#rodzew2026 LUTY❤️🍓
-
WIADOMOŚĆ
-
Mi też położna to samo mówiła, że ze wszystkich tych "magicznych" sposobów to jedynie seks może coś zadziałać. To samo mówił mi lekarz. No więc zobaczymy 🙈 I tak jak piszesz nasze dzieciaczki i tak wyjdą wtedy kiedy będą na to gotowe 😀mmonika_ wrote:W sumie jeżeli chodzi o sposoby to dużo się ruszam. Mieszkamy na 4 piętrze, więc dużo schodów 😂 I piłka. Wczoraj musiałam odespać szpital, dzisiaj biorę męża w obroty 🤭 Ale powiem Ci, że ile specjalistów to tyle opinii. Położne mówią, że seks najlepszy no i ruch. A dwóch lekarzy mi powiedziało, że jak organizm i dziecko nie są gotowe to żadne sposoby nie pomogą, oprócz tych medycznych. I bądź człowieku mądry 🤷♀️Amh: 0,7
Niedoczynność tarczycy
Trombofilia
Kariotypy:✔️
Drożność jajowodów: ✔️
Starania od 2022 roku.
💔01.2024 Ciąża pozamaciczna, usunięty lewy jajowód.
1️⃣ Procedura IVF (krótki protokół)
💉11.24 Punkcja. Pobranych 10 komórek, 6 zapłodnionych, 2 zarodki.
11.24 Transfer ❌️
12.24 FET ✅️
💔01.25 8tc puste jajo..
2️⃣ Procedura IVF (krótki protokół)
💉17.03 Punkcja. Pobranych 8 komórek,5
zapłodnionych, 4 zarodki.
❄️❄️❄️ 3 zdrowe zarodki
28.05 FET
7dpt 30 🥰
16dpt USG pęcherzyk ciążowy w macicy
23dpt serduszko 🩷

-
Mój mąż mnie nie chce nawet przytulić bo się brzucha boi a co dopiero seks 😂😂😂 mnie juz od nocy trzymają takie nieregularne skurcze i momentami czuje takie pikanie i szczypanie w pochwie, wydaje mi się, że to juz takie zwiastuny 😂♀️ 36 lat
♂️ 39 lat
✅️ 2019 -> 2 x IUI ❌️
✅️ 2020 -> laparo+ histero
✅️ 2020 -> ⏸️
✅️ 2021 -> 3750g i 56 cm szczęścia♀️
✅️ 2025 -> ⏸️ -
Cyprysek wrote:Mój mąż mnie nie chce nawet przytulić bo się brzucha boi a co dopiero seks 😂😂😂 mnie juz od nocy trzymają takie nieregularne skurcze i momentami czuje takie pikanie i szczypanie w pochwie, wydaje mi się, że to juz takie zwiastuny 😂
Też czuję te szczypanie czasem! Mega dziwne uczucie haha 🫣
Mąż u mnie to samo, w jego głowie nie ma szans że to nie zrobi małej krzywdy 😅👩🏼27 - niedoczynność tarczycy, insulinooporność, PCOS
🧔🏽♂️29
27 cs i mamy to ❤️
10.06 transfer blastki 5.1.2 -> 4 blastki na zimowisku ❄️ (5.2.2, 4.2.2 x2, 3.2.2)
5dpt ⏸️
6dpt 19 mIU/ml
8dpt 72 mIU/ml
10dpt 213 mIU/ml
13dpt 806 mIU/ml
17dpt jest pęcherzyk 🫶🏻
24dpt 6+1 migocze ❤️
9+4 crl 2,71 cm 😍
13+1 crl 7,29 cm zdrowej dzidzi, prawdopodobnie jesteś dziewczynką 🩷

Niech ta chwila trwa 🥰 -
Dawno tu nie zaglądałam... Wyczekiwanie porodu mnie tu przywiało 😉 jutro termin a nic się nie zanosi na poród.
Gratulacje dla Wszystkich mamuś, które już są ze swoimi maluchami. 🥰🥰🥰
assialbnn lubi tę wiadomość
🤵87 obniżone parametry (Nucleox PRO)
👰91 endometrioza, insulipolność, kir AA👎 (Glucophage, dieta, -20 kg, BMI prawidłowe)
Starania naturalne 5 lat
W tym czasie cienie na testach, które znikały.
Obserwacja cykli 🙁
Klinika 2024
1.IUI 😥 2.IUI biochem😭 3.IUI 😥
IVF 4 ❄️ ❄️❄️❄️
☀️1. ET 09.2024😥 immunologia
💉Dwa miesiące sztucznej menopauzy 💉
☀️2 FET 04.2025 😪
☀️3 FET 05.2025 acoffil, encorton, EG, progesteron besins, cyclogest, neoparin, estrofem 6dpt ⏸️😻🌱18dpt Pęcherzyk 🌱 27dpt migocze pięknie ❤️
1,2,3 prenatalne OK 👧🩷
19.02.2025 🍼🎂jest z nami -
A to mój mąż zwarty i gotowy do działania 😂 Tylko jak mnie tak wszystko ciągnie, frustruje i w ogóle to nie wiem czy ja mam ochotę haha 😂
Ciągnie mnie podbrzusze, od czasu do czasu czuję kręgosłup. Brzuch się napina i mi ciężko.. no i chyba zaczyna mi się oczyszczać organizm. Może coś się zaczyna dziać. To byłby chichot losu, wczoraj wyszłam a zaraz pojadę 🤭
Torbę muszę spakować jeszcze raz, bo chyba już wyschło wszystko. Jechałam z nastawieniem, że wrócimy już z Synkiem, a tu psikus. U nas nie chcą tak wywoływać widocznie 🤷♀️ -
O jesu slodki to jak u mnie 🙄 i w pierwszej ciazy i w tej gdy juz tylko widoczny brzuch to normlanie jakbym była trędowata 🤣😱 a juz jak bylo czuć i widać ruchy to mogłam zapomnieć o czymkolwiek 🤣🤣Cyprysek wrote:Mój mąż mnie nie chce nawet przytulić bo się brzucha boi a co dopiero seks 😂😂😂 mnie juz od nocy trzymają takie nieregularne skurcze i momentami czuje takie pikanie i szczypanie w pochwie, wydaje mi się, że to juz takie zwiastuny 😂
-
Moja Calineczka wystraszyła się indukcji i postanowiła sama wyjść 🙈 jest śliczna, pachnąca i malutka. Urodziła się dzisiaj po 7. 10/10 punktów. Ja zostałam nacięta i mam kilka szwów.
Nie będę Was okłamywać że porody to moje hobby🤣 najważniejsze że już mam to za soba. Personel u mnie w szpitalu bardzo miły i pomocny. Korzystałam z tensa, który dawał mi odwrócenie uwagi od bólu na etapie 4-5 cm rozwarcia później już nic niestety nie pomagał i gazu rozweselającego, który dużo mi pomógł. Trochę otumanił i pozwolił wyregulować oddech. Grzebień porodowy z temu też był używany, ściskałam go tak mocno że jeszcze mam ślady na dłoniach😅 chciałam zzo ale się nie udało 🤷🏼♀️ Mąż spisał się na medal. Jak już wszystko się skończyło dwie godziny malutka na mnie leżała i ssała piersi.
Teraz odsypia poród. Zobaczymy co będzie w nocy.
P.S. W momencie przyjęcia babeczka namówiła mnie na lewatywę, o ludzie.. nigdy więcej.. co to się później działo. Nie wiem czy ona zrobiła coś nie tak bo obiecywała że da małą dawkę ponieważ zgłaszałam jej że załatwiłam się w domu, czy po prostu tak to na mnie zadziałało ale tłumaczono mi że dzięki temu się wypróżnię i później nie będę musiała tego robić podczas porodu, będę czuć się komfortowo itd. Wyszło tak, że w toalecie byłam 7 razy..no i nie było to już komfortowe przy silnych skurczach. Nie miałam jak się oporządzić, później na partych też nie było kolorowo 🙈 także jak kiedyś ktoś mi zaproponuje lewatywę to ja podziękuję.
Giosiek, Cyprysek , Bezowata, Papillon, Nickki, Joanne, Julixxx, ZielonaWrona , jo_ana, Ola8999 lubią tę wiadomość
2020 🩵
2026 🩷 -
Gratulacje Różaa 🩷 Dużo zdrówka dla Malutkiej. Tulcie się ile wlezie 🩷
-
Gratulacje Róża ❤️
A jeśli chodzi o lewatywę to ja przy pierwszym porodzie chciałam lewatywę i miałam mega komfort przy porodzie i teraz też chcę bo cały 3 trymestr mam problem z 💩 ale podejrzewam, że to kwestia bardzo indywidualna
♀️ 36 lat
♂️ 39 lat
✅️ 2019 -> 2 x IUI ❌️
✅️ 2020 -> laparo+ histero
✅️ 2020 -> ⏸️
✅️ 2021 -> 3750g i 56 cm szczęścia♀️
✅️ 2025 -> ⏸️ -
Rożaa wielkie gratulacje dla Was 🩷❤️
Jeśli chodzi o "dodatkowe" atrakcje przy porodzie to kto by sie tym przejmował 🤣🤣
Ja kucałam przy łóżku i w momencie kiedy zaczęłam rzygac jak kot to sikałam pod siebie 🙈 kurcze jakos wcale sie tym nie przejmowałam w obliczu tego bólu, ktory odczuwałam 🤣 a kontroli nad ciałem nie miałam żadnego bo mdłości i wymioty i siku występowały podczas skurczu ... -
Odliczam ostatnie dni do porodu. Szkoda mi rozstawać się z brzuszkiem! Łatwo nie jest bo Bejbi strasznie się rozpycha, boli mnie krocze i jest okropny nacisk na odbyt, ale wyglądam tak super!😁 Ten brzuszek taki piekny, w ubraniach chodzę tych samych od początku ciąży tylko jakbym piłkę pod bluzkę włożyła. Gdybym planowała jeszcze jedną ciążę to inaczej a tak to wiem że to wszystko już za mną. Na samowyzwalaczu robię sobie zdjęcia żeby móc zatrzymać wspomnienia.
Dzisiaj się dowiedziałam że mój byly z ktorym bylam 12 lat kilka dni temu został ojcem. Ma syna. Będziemy mieli dzieciaki z tego samego miesiąca. Trochę tak jakoś dziwnie mi z tą informacją 😅
Giosiek lubi tę wiadomość
-
Joanne wrote:Odliczam ostatnie dni do porodu. Szkoda mi rozstawać się z brzuszkiem! Łatwo nie jest bo Bejbi strasznie się rozpycha, boli mnie krocze i jest okropny nacisk na odbyt, ale wyglądam tak super!😁 Ten brzuszek taki piekny, w ubraniach chodzę tych samych od początku ciąży tylko jakbym piłkę pod bluzkę włożyła. Gdybym planowała jeszcze jedną ciążę to inaczej a tak to wiem że to wszystko już za mną. Na samowyzwalaczu robię sobie zdjęcia żeby móc zatrzymać wspomnienia.
Cieszę się, że tak super czujesz się w swoim ciele! Wiem, ze to wcale nie takie oczywiste i dużo dziewczyn czuje się grubo lub nieatrakcyjnie. Moim zdaniem ciąża, to taki piękny czas i super, jeśli się go pozytywnie przeżywa 😊
A tak w ogóle, to dzięki Tobie dowiedziałam się, że komórki mają opcję samowyzwalacza 🫣
Człowiek uczy się całe życie 😅
Joanne lubi tę wiadomość
-
Zapewne w czasie porodu i silnego bólu jest to obojętne, ale te niekontrolowane reakcje fizjologiczne naszego ciała, to był mój największy stres przed pierwszym porodem.assialbnn wrote:Jeśli chodzi o "dodatkowe" atrakcje przy porodzie to kto by sie tym przejmował 🤣🤣
Ja kucałam przy łóżku i w momencie kiedy zaczęłam rzygac jak kot to sikałam pod siebie 🙈 kurcze jakos wcale sie tym nie przejmowałam w obliczu tego bólu, ktory odczuwałam 🤣 a kontroli nad ciałem nie miałam żadnego bo mdłości i wymioty i siku występowały podczas skurczu ...
Nie bałam się bólu, tylko właśnie tego, że zrobię w trakcie kupę 🫣
Wiem, że to zupełnie naturalne i położne są do tego przyzwyczajone. Osobiście jednak wolałabym nie kojarzyć mojego porodu z wymiocinami, moczem i kałem 🫣
-
Giosiek mozesz jeszcze ustawić na okreslony czas, ja mam nastawiony na 10 sekund zeby mieć czas odbiec od telefonu i odpowiednio się ustawić 😅
W pierwszej ciąży źle się czulam pomimo ze rowniez dobrze wyglądałam ale jak to w naszym społeczeństwie każdemu coś nie pasowało. Teraz ważę porównywalnie tyle samo co w poprzedniej ciazy ale wtedy startowałam z niższą wagą początkową wiec to przybieranie na wadze tez mnie dobijało. Teraz spodziewałam się że będzie gorzej a jest lepiej, z resztą wiedziałam tez jak to wyglada więc inne podejscie. Uważam że pierwsza ciąża a tym bardziej po stratach, jest okropna pod względem emocjonalnym, druga to całkowite przeciwieństwo. Z resztą ja się cieszę z tego że nie meczyla mnie zgaga, wymioty, bóle kręgosłupa, zawsze staram się doceniac to co mam. No i druga córka to dla mnie tez ogromne szczęście 😁🩷
Wiadomość wyedytowana przez autora: 8 lutego, 22:05
-
Wojtuś przyszedł dzisaj na świat o 13.59 😊
52 cm i 3650 g 😍
Tatuś kangurował i mówił, że toczył ciagła walkę bo maluch chciał schrupać jego sutki 🤣 co go przerzucił to do drugiego się pchał.
Bardzo bałam się jak juz przebrałam się do cesarki. Na sali operacyjnej zaczęłam się telepać mocno. Znieczulenie robil mi jakiś praktykant raczej bo mowili mu co ma robić ale plus taki, że w sumie nie bolało mocno.. a nawet wcale prawie albo mam wysoki prog bólu. Pozniej szybko musiałam się położyć. I tak kilka minut i zaczęli, właściwe nic nie czułam jeśli chodzi o rozcinanie i szycie. Bolało bardziej jak już naciskali brzuch i przy szaprnieciach był bol troche. Cala akcje bylam świadoma ale przestraszona. Co do zabiegu i znieczulenia ponoc tak się dzieje - strasznie napierdalały mnie barki chyba to było najgorsze.. były momenty, ze czułam się słabiej albo delikatne mdłości ale tak to ok. Po fakcie nie było strasznie jednak 😅 wręcz nawet mowili, że naprawdę byłam dzielna i współpracująca.
Na sali mnie ogarnęliśmy, podali leki. Dalej kąpie z kroplówki. Maluszka położyli na mnie i on już wiedział co ma robić. Od razu zaczął ssać. Leżał na mnie kontakt skórą do skóry do 22 jakos. Sobie ssał, płakał, spał załatwił się - tatuś przebierał ( spisał się ze wszystkim na medal❤) jak zaczęłam zginąć nogi to pije wode. Nie mogę podnosić glowy do pionizacji ( pierwsza próba 23/24 ) czuje się dobrze bo jestem na haju przeciwbolowym. Oddałam maluszka aby teraz się poobracac i chwile odpocząć. Troche boli ale żyje.
Maluch cudowny i sądzę, że grzeczny jak na ten moment.
Popłakałam jak mi go pokazali a później jak przyjechałam do moich juz na salę.
Gratuluje Róża !!! 😘😘😘
Bezowata, Giosiek, mmonika_, Cyprysek , Rożaa, Joanne, ZielonaWrona , Zosia667, Nickki, jo_ana, assialbnn, Julixxx, Ola8999 lubią tę wiadomość










