☀️🏝️⭐️ SIERPIEŃ 2026 ⭐️🏝️☀️
-
WIADOMOŚĆ
-
Wczoraj czułam się strasznie słabo, dzisiaj też nie jest jakoś super. Spałam do 10! Nadal cały dzień jestem senna i większość czasu spędziłam w łóżku. Chyba za szybko napisałam, że jest lepiej 😮💨👫🏻 93&94 👩❤️💋👨 2013
🐈⬛🐈⬛🐈⬛🦮
🧒🏼 L. 05.2020 AuADHD 🤰
💔💔💔💔01, 02, 07, 09.2025 biochem
Niedomoga lut (8dpo prog 11, E2 67); DHEAS ⬇️; nasienie ✅, AMH 3,91 ✅, trombofilia ✅, homocysteina ✅
10.2025 badania immunologiczne, NK 14,5% ⬆️,Th ⬇️, białko S ⬆️, cross match 62%‼️⚠️
07.11.2025 dr Jarosz ➡️ KIR, HLA-C, biopsja endometrium ⌛️
18.11.2025 kwalifikacja invitro
12.2025 wizyta 9-12dc ocena endometrium - odwołana ✋
30.11 ⏸️
01.12 beta 169 E2 169 prog 15,3
03.12 beta 464 E2 202 prog 13,4
12.12 USG ginekolog ♥️ CRL 2,5mm 5+5
07.01 🩸NIPT + 🩸PAPPA niskie ryzyka 🩵
12.01 CRL 3,80 cm 10+4 ♥️
19.01. prenatalne
13.02 9,86cm /13.03 284g

-
Locus, współczuję. Mam nadzieję, że to końcówka już tego gorszego samopoczucia.
Po Twoim ostatnim poście to już myślałam, że w II trymestrze to będę śmigać jak młoda boginka
i może uda mi się nawet gdzieś pojechać na kilka dni w kwietniu a tutaj widzę, że jednak może być dobrze ale nie musi.
Na pocieszenie napiszę, że za miesiąc już będziesz za połową
Ja miałam zgon w piątek, dosłownie. Nie wiem o co chodzi, cały dzień kanapa. Wczoraj lepiej więc był lekki spacer mimo braku słońca, a dziś tak pośrednio. Trochę nidra i drzemka była ale i trochę się kręcę tyle że po domu.
Wykańcza mnie psychicznie ta zima, mieszkam w miejscu gdzie jest duży smog, właściwie nie da się wyjść z domu w dni robocze (najlepsze powietrze jest jak jestem w pracy, a pracuję najczęściej z domu). W weekendy też różnie, zależnie ile mam siły i jak się czuję.
Zazwyczaj starałam się gdzieś wyjechać na zimę na słońce chociaż na tydzień, w tym roku to nie wyszło przez dużo spraw, mam kupione bilety niby na koniec marca na słoneczko, ale nie sądzę żebyśmy polecieli. Źle to wszystko działa mi na głowę, jeszcze luty jest przełomowy pod kątem badań i lekarzy więc czuję, że ciągle mam stres pod skórą.
Wiadomość wyedytowana przez autora: 15 lutego, 19:28
Locus lubi tę wiadomość
👩🏻 86'
KIR AA -> Accofil
HLA C1 (HLA C*01,*07)
👨🏻🦱 84'
HLA C1 (HLA C*07)
lipiec 2024 - wizyta w klinice, zlecony Duphaston od 18dc
styczeń 2025 - skierowanie na IVF
SIBO, IBS - nie poszliśmy, leczenie do jesieni
Naturalsik 💚
22.12.2025 - beta HCG 38,9, prog 17,74
Wsparcie: Duphaston
29.12.2025 -beta HCG 1401
30.12- wdrożony Accofil
13.01.2026 - pierwsze usg - bijące serduszko ❤️
2.02 - ostatni Accofil
17.02.2026 - Felia Test -Synek 💙, niskie ryzyka
25.02 - I usg prenatalne
Cudzie trwaj! 🤞

-
martakam wrote:Uffff nadrobiłam Was…
Ja boję się wejść na wagę, ale ważyłam się jakoś na początku tygodnia i był +1 kg więc nie najgorzej, ale ja mam dość sporą nadwagę, więc powinnam się bardziej pilnować.
Widzę już plany zakupowe dla dzidzi. Ja mam 5 miesięczną bratanicę i moja przyjaciółka ma 2 miesięczną dziewczynkę, więc sporo rzeczy na pewno dostanę, więc na razie się wstrzymuję, ale planuje kupić i tak troszkę ciuszków z moich ulubionych firm, jeśli chodzi o ubranka dziecięce czyli Kappahl, H&M, Okaidi, Zara. Nie lubię Sinsaya, zazwyczaj trafiam na słabą jakość, a ja chcę ubranka na bieżąco sprzedawać, bo nie mam komu oddać.
Ja tylko piżamki bawełniane kupuję i ewentualnie coś na licencjach bo na zwyczajnych bodach stamtąd trochę się przejechałam. Na start nie kupuję drogich. Kiedyś wydałam 1000zł na HM, CA itd. na start to 3 tyg i syn wyrósł a ciuszki sprzedane za grosze za prawie bezcen na Vinted. -
U mnie dziś koszmar. Zaparcia ostro nasilone i skończyłam na dwóch wlewkach i Dulcosoft. Godzina grozy i trauma. Przypomniało mi się jak to było z synem w ciąży i było jeszcze gorzej bo 3 godz walki. Czemu to tak musi być... 😓 Na szczęście nie plamię i nie krwawię bo mam łożysko na szyjce. Na szczęście łożysko to wytrzymało.
-
martakam wrote:Uffff nadrobiłam Was…
Ja boję się wejść na wagę, ale ważyłam się jakoś na początku tygodnia i był +1 kg więc nie najgorzej, ale ja mam dość sporą nadwagę, więc powinnam się bardziej pilnować.
Widzę już plany zakupowe dla dzidzi. Ja mam 5 miesięczną bratanicę i moja przyjaciółka ma 2 miesięczną dziewczynkę, więc sporo rzeczy na pewno dostanę, więc na razie się wstrzymuję, ale planuje kupić i tak troszkę ciuszków z moich ulubionych firm, jeśli chodzi o ubranka dziecięce czyli Kappahl, H&M, Okaidi, Zara. Nie lubię Sinsaya, zazwyczaj trafiam na słabą jakość, a ja chcę ubranka na bieżąco sprzedawać, bo nie mam komu oddać.
U mnie na wielkanoc ma się urodzić siostrzeniec, więc jeśli u nas wszystko będzie dobrze to będą dzieciaki w podobnym wieku i liczę, że jakieś ubranka mi skapną
Poza tym dla mnie za wcześnie na zakupy, zakładam że zdążę jeszcze kupić, nawet po połówkowych.
Za bardzo się jeszcze boję zapeszać. Nie zrozumcie mnie źle, cieszę z tego Bąbla w brzuchu bardzo, ale boję też bardzo i chyba mi zejdzie dopiero jak wezmę swoje całe i zdrowe dziecko na ręce.
Jedyne co kupiłam to koszulę nocną i piżamę aby wyglądać godnie jakbym (odpukać!) trafiła jeszcze w ciąży do szpitala.
Brałam takie, żeby dało się karmić później jakby coś ale są też ok jakbym nie karmiła.
Kiedyś śmiałam się z mamy, że ma takie rzeczy "na szpital" a teraz odkładam swoją wyprawkę.
Dotarło do mnie jakoś właśnie w okolicach 7-8tc, że cokolwiek się stanie to już szpitala nie uniknę, a generalnie boję się szpitali jak diabli. Mamy dużo złych historii w rodzinie ze szpitalami, poza tym ja leżałam ostatnio jak sama byłam bobasem i jak wchodzę choćby w odwiedziny lub cokolwiek załatwić (typu alab w budynku szpitala albo badanie w szpitalu ambulatoryjne) to od razu mam ciarki.👩🏻 86'
KIR AA -> Accofil
HLA C1 (HLA C*01,*07)
👨🏻🦱 84'
HLA C1 (HLA C*07)
lipiec 2024 - wizyta w klinice, zlecony Duphaston od 18dc
styczeń 2025 - skierowanie na IVF
SIBO, IBS - nie poszliśmy, leczenie do jesieni
Naturalsik 💚
22.12.2025 - beta HCG 38,9, prog 17,74
Wsparcie: Duphaston
29.12.2025 -beta HCG 1401
30.12- wdrożony Accofil
13.01.2026 - pierwsze usg - bijące serduszko ❤️
2.02 - ostatni Accofil
17.02.2026 - Felia Test -Synek 💙, niskie ryzyka
25.02 - I usg prenatalne
Cudzie trwaj! 🤞

-
Falka93. wrote:U mnie dziś koszmar. Zaparcia ostro nasilone i skończyłam na dwóch wlewkach i Dulcosoft. Godzina grozy i trauma. Przypomniało mi się jak to było z synem w ciąży i było jeszcze gorzej bo 3 godz walki. Czemu to tak musi być... 😓 Na szczęście nie plamię i nie krwawię bo mam łożysko na szyjce. Na szczęście łożysko to wytrzymało.
Jejku, współczuję.
Dużo pij, za mało picia to problemy. Z doświadczenia kojarzę, że suszone śliwki są polecane na zaparcia i to w niewielkiej ilości już działają. Też kiwi podobno ale nie wiedziałam o tym i nie testowałam i podobno magnez jest super ważny więc jakaś woda z magnezem może albo suplementuj magnez?
Z kolei o ile pamiętam to kakao i banany są pro zaparciowe, jakieś borówki też, więc trzeba uważać.
Nie pamiętam czy bierzesz probiotyki, ale niektóre mogą to nasilać więc ostrożnie (np. Sanprobi IBS).
Mam nadzieję, że trochę kombinując z dietą da się poprawić jednak.
Wiem, że dużo tutaj działa progesteron ale mam nadzieję, że jest to do ustawienia tak, aby było ok.
Wiadomość wyedytowana przez autora: 15 lutego, 20:08
👩🏻 86'
KIR AA -> Accofil
HLA C1 (HLA C*01,*07)
👨🏻🦱 84'
HLA C1 (HLA C*07)
lipiec 2024 - wizyta w klinice, zlecony Duphaston od 18dc
styczeń 2025 - skierowanie na IVF
SIBO, IBS - nie poszliśmy, leczenie do jesieni
Naturalsik 💚
22.12.2025 - beta HCG 38,9, prog 17,74
Wsparcie: Duphaston
29.12.2025 -beta HCG 1401
30.12- wdrożony Accofil
13.01.2026 - pierwsze usg - bijące serduszko ❤️
2.02 - ostatni Accofil
17.02.2026 - Felia Test -Synek 💙, niskie ryzyka
25.02 - I usg prenatalne
Cudzie trwaj! 🤞

-
Mi z kolei dzisiaj zaczęły dokuczać bóle więzadeł macicznych. Nie wiem o co chodzi ale jak złapie to masakra👩 30 lat (AMH 3,68, hormony w normie)
👨 30 lat (FSH 26, pojedyncze plemniki; AZF ✔️; kariotyp ✔️; CFTR ✔️ )
💑 od 11.2024
🌸 IVF #1
21.10.2025 – kwalifikacja do programu
24.10.2025 - start stymulacji
06.11.2025 - punkcja 🥚17 - 11 MII - 7 zapłodnionych -❄️ 3
03.12.2025 - transfer 🍍cykl sztuczny
10 dpt beta 243
12 dpt beta 526
22.12.25 5tc+3 USG GS,YS
07.01.26 7tc+5 USG ♥️ CRL 1,21
28.01.26 10tc+5 USG ♥️ CRL 3,12
12.02.26 12tc+6 USG CRL 6,6

-
borowinka wrote:U mnie szał ciuszkowy napadł moją mamę (pierwszy raz będzie babcią) i już musiałam jej powiedzieć, żeby się uspokoiła 😂
Nie wiem jak u Was, ale u mnie teściowie (też pierwszy raz będę dziadkami) ciągle wybierają imię i mówią, że musi być greckie lub germańskie…. I mimo że mamy już wstępnie wybrane, to próbują coś innego wymyślać, a mnie krew powoli zalewa 😂
W dodatku teściowa powiedziała, że musimy mieć drugie i ma być to dziewczynka bo marzy jej się wnuczka 😭
Zastanawiam się jak przetrwać ten dziadkowy szał i nie oszaleć 😄
U mnie nikt jeszcze nie wie, więc spokój
Dla żadnych dziadków to nie będzie pierwszy wnuczek/wnuczka więc raczej na luzie będzie. Moi rodzice się nie wtrącają i bardziej stresują wieściami o ciążach niż cieszą, więc nawet się zastanawiałam czy nie poczekać do porodu ale chyba zauważą
. Teściowa może się próbować wtrącać, ale myślę że po ślubie już się nauczyła, że nie ma sensu. U nas będzie inny cyrk, bo mój brat i siostra robili tak, że jakiś czas po porodzie nie przyjmowali w ogóle gości, to był czas tylko dla nich i dziecka. Brat to chyba z miesiąc, siostra dziadków trochę wcześniej wpuściła ale ze 2 tygodnie przynajmniej mieli dla siebie. I ja chcę tak samo zrobić i mąż to popiera. Ale tutaj będzie teściowa pewnie robić problemy i możliwe, że już do szpitala będzie się chciała wpakować, bo generalnie oni mieszkają znacznie bliżej nas niż moi rodzice. Jednak ja nie chce, nie mamy tak bliskich relacji. Chcę się pozbierać, a potem może rodzina odwiedzać nowego członka rodziny jak zechce. Chciałabym, żeby mniej więcej ten pierwszy miesiąc był dla nas, potem dziadkowie, a dzieciaki szkolno-przedszkolne to w ogóle to dopiero po szczepieniach 6 tygodniowych będę chciała zapraszać.
My też nie pakowaliśmy się nikomu do domu jak to miało być niebezpieczne dla dziecka, choćby malutki katar to przekładaliśmy wizytę.
Ja generalnie jestem też dość uparta i bezpośrednia, więc wtrącanie się i próby narzucenia od strony teściów to raczej źle się skończą. Ale już była próbka ze ślubem, gdy teściowa próbowała wymuszać swoją wizję i nic to nie dało.
Z imieniem to mój mąż chce podwójne, u mnie w rodzinie jest tradycja pojedynczego. Zobaczymy na czym stanie. Jakieś pomysły mamy, a właściwie ja mam
. Póki co mąż nie protestuje na nie 
borowinka, ŚWIEŻYNKA97 lubią tę wiadomość
👩🏻 86'
KIR AA -> Accofil
HLA C1 (HLA C*01,*07)
👨🏻🦱 84'
HLA C1 (HLA C*07)
lipiec 2024 - wizyta w klinice, zlecony Duphaston od 18dc
styczeń 2025 - skierowanie na IVF
SIBO, IBS - nie poszliśmy, leczenie do jesieni
Naturalsik 💚
22.12.2025 - beta HCG 38,9, prog 17,74
Wsparcie: Duphaston
29.12.2025 -beta HCG 1401
30.12- wdrożony Accofil
13.01.2026 - pierwsze usg - bijące serduszko ❤️
2.02 - ostatni Accofil
17.02.2026 - Felia Test -Synek 💙, niskie ryzyka
25.02 - I usg prenatalne
Cudzie trwaj! 🤞

-
Rozemocjonowana wrote:Mi z kolei dzisiaj zaczęły dokuczać bóle więzadeł macicznych. Nie wiem o co chodzi ale jak złapie to masakra
W sensie w okolicach pachwin? A ćwiczysz coś? w sensie rozciągasz te więzadła jakoś?👩🏻 86'
KIR AA -> Accofil
HLA C1 (HLA C*01,*07)
👨🏻🦱 84'
HLA C1 (HLA C*07)
lipiec 2024 - wizyta w klinice, zlecony Duphaston od 18dc
styczeń 2025 - skierowanie na IVF
SIBO, IBS - nie poszliśmy, leczenie do jesieni
Naturalsik 💚
22.12.2025 - beta HCG 38,9, prog 17,74
Wsparcie: Duphaston
29.12.2025 -beta HCG 1401
30.12- wdrożony Accofil
13.01.2026 - pierwsze usg - bijące serduszko ❤️
2.02 - ostatni Accofil
17.02.2026 - Felia Test -Synek 💙, niskie ryzyka
25.02 - I usg prenatalne
Cudzie trwaj! 🤞

-
Ja mam takie samo założenie jak Ty, jeśli chodzi o odwiedziny. Moja rodzina wiedziała o tym przed ciążą, bo ja zawsze byłam zdania, że początek to czas dla rodziców i dziecka, szczególnie jak to jest pierwsze dziecko i sami jeszcze nie do końca będziemy się czuć pewnie - zarówno z bobasem, jak i z nową sytuacją. A ostatnio byłam powiedzieć mojej bliskiej cioci i też od razu dałam jej znać, że na pewno z odwiedzinami na początku się wstrzymamy, żeby od razu się ludzie na to nastawiali i żeby potem nie było argumentu np już kupiliśmy małe ubrania i dziecko zdąży wyrosnąć zanim Was odwiedzimy - bo takie argumenty już słyszałam, jak znajome urodziły 😁Amber86 wrote:U mnie nikt jeszcze nie wie, więc spokój
Dla żadnych dziadków to nie będzie pierwszy wnuczek/wnuczka więc raczej na luzie będzie. Moi rodzice się nie wtrącają i bardziej stresują wieściami o ciążach niż cieszą, więc nawet się zastanawiałam czy nie poczekać do porodu ale chyba zauważą
. Teściowa może się próbować wtrącać, ale myślę że po ślubie już się nauczyła, że nie ma sensu. U nas będzie inny cyrk, bo mój brat i siostra robili tak, że jakiś czas po porodzie nie przyjmowali w ogóle gości, to był czas tylko dla nich i dziecka. Brat to chyba z miesiąc, siostra dziadków trochę wcześniej wpuściła ale ze 2 tygodnie przynajmniej mieli dla siebie. I ja chcę tak samo zrobić i mąż to popiera. Ale tutaj będzie teściowa pewnie robić problemy i możliwe, że już do szpitala będzie się chciała wpakować, bo generalnie oni mieszkają znacznie bliżej nas niż moi rodzice. Jednak ja nie chce, nie mamy tak bliskich relacji. Chcę się pozbierać, a potem może rodzina odwiedzać nowego członka rodziny jak zechce. Chciałabym, żeby mniej więcej ten pierwszy miesiąc był dla nas, potem dziadkowie, a dzieciaki szkolno-przedszkolne to w ogóle to dopiero po szczepieniach 6 tygodniowych będę chciała zapraszać.
My też nie pakowaliśmy się nikomu do domu jak to miało być niebezpieczne dla dziecka, choćby malutki katar to przekładaliśmy wizytę.
Ja generalnie jestem też dość uparta i bezpośrednia, więc wtrącanie się i próby narzucenia od strony teściów to raczej źle się skończą. Ale już była próbka ze ślubem, gdy teściowa próbowała wymuszać swoją wizję i nic to nie dało.
Z imieniem to mój mąż chce podwójne, u mnie w rodzinie jest tradycja pojedynczego. Zobaczymy na czym stanie. Jakieś pomysły mamy, a właściwie ja mam
. Póki co mąż nie protestuje na nie 
Wiadomość wyedytowana przez autora: 15 lutego, 20:43
Amber86, Misia114 lubią tę wiadomość
👩🏻 33 👱🏼♂️ 33
starania od 08.2023, z pomocą medyczną od 08.2024
💔 ciąża biochemiczna 09.2023, od tego czasu beta 0
KIR Bx | PAI-1 homo, MTHFR i V R2 hetero
(białka C, S i antytrombina ✅)
🔬 histero 10.2024 - 3 polipy, CD138+
🔬 HSG 03.2025 ✅
🔬 histero 05.2025 - 1 polip, end. polipowate, CD138-
💊 Letrozol od 07.2025 | 🧪 08.2025 Lipiodol
__________
16.12 beta 2756,40 mIU/ml
18.12 beta 5322,50 mIU/ml
26.12 0,49cm ❤️
10.02 7cm / tętno 151 / 90% 💙
10.03 180g szczęścia
07.04 👨🏻⚕️⏳
01.04 prenatalne ⏳
💊 Euthyrox 50 • Utrogestan 2x200 • Accard 75
💉 Clexane 0,4
27cs | 5cs Letrozol | 4cs Lipiodol | ⏸️ od 09.2023🤞🏼

-
Amber86 wrote:Ciała ketonowe w moczu wychodzą w badaniu ogólnym. Ja dość późno wstaję, więc nie jem bardzo rano, a jak nie zjem późno wieczorem to robi się dlatego problem. Fajne na zrzucenie wagi, kiepskie dla dzidziusia.
Ja mam Duphaston 2x1 od początku, ale nie dlatego, że miałam krwawienia, ale dlatego, że miałam niski prog już wcześniej w trakcie starań. Jak robiłam bętę pierwszą zbadałam prog i był poniżej 20 więc gin mi wypisała i tak sobie biorę. Możliwe, że czeka mnie zamiana Duphastonu na Acard, choć prowadząca się zastanawiała. Powiedziała, że poza peselozą nie ma wskazań, no ale 40 w tym roku mi stuknie więc się wahała. Pewnie od pappy będzie zależało jak zrobi.
Ja na razie pójdę do zwykłej fizjo w marcu, ale ona też kobiety w ciąży przyjmuje. Znam ją długo, myślę że mogę zaufać.
Też walczy z niepłodnością, więc miałyśmy dobrą nić porozumienia. Do fizjo urogin chcę w kwietniu pójść jak się sezon grypowy skończy, znalazłam wstępnie miejsce gdzie mam znośny dojazd, ale nie byłam tam nigdy. Zobaczymy.
Z tym rozkładaniem to ja biorę witaminę C cały czas i to 1000mg, bo podczas starań brałam i tak jadę. Jak napisałaś to zaczęłam się zastanawiać czy nie za dużo, ale "skonsultowałam" z chat i gemini i oba napisały, że nie zaszkodzi mi ani dziecku taka dawka, choć lepiej żebym nie brała jej ciągle. Pobiorę do końca lutego i jak grypa odpuści to zacznę schodzić. Także myślę, że jakaś dawka 200mg nie zaszkodzi Ci na pewno i spokojnie możesz włączyć.
Też biorę cynk i witaminy D i K2 (jeśli nie bierzesz to polecam), ale mam też mało kontaktu z ludźmi. Ostatnio wychodzę głównie do lekarzy czy na badania.
Osobiście jakby mnie coś brało to postarałabym się zrobić testy na grypę jak najszybciej, bo jakby to było coś takiego to trzeba leki jak najszybciej włączyć, żeby gorączki dużej nie było. Są podobno leki na grypę bezpieczne w ciąży (chyba Tamiflu ale do potwierdzenia z lekarzem lub w aptece). Teraz awaryjnie jest ta furtka recepty farmaceutycznej też, choć nie wiem czy nie spanikują na wieść o ciąży.
Potwierdzam z Tamfilu, mój mąż miał grypę z testu mi u lekarza nie wyszła ale lekarz mówiła że jak dla męża wyjdzie to mam te tamfilu brać profilaktycznie żeby się nie zarazić, strasznie się bałam, ale nie zarazilam się tylko jeden wieczór źle się czułam, a to był 7tc, a z dzidziusiem wszytsko dobrze
Wiadomość wyedytowana przez autora: 15 lutego, 21:21
Amber86, rozia, Misia114 lubią tę wiadomość
-
Amber86 wrote:W sensie w okolicach pachwin? A ćwiczysz coś? w sensie rozciągasz te więzadła jakoś?
Tak to będą pachwiny. Przed ciążą tańczyłam ale to całe ivf i strach o tą ciążę mnie zatrzymały i dopiero teraz powoli wracam do większej aktywności.
Najbardziej mnie zaskoczyła intensywność i że pojawiły się z dnia na dzień, bo jeszcze wczoraj nie było nic 🤷👩 30 lat (AMH 3,68, hormony w normie)
👨 30 lat (FSH 26, pojedyncze plemniki; AZF ✔️; kariotyp ✔️; CFTR ✔️ )
💑 od 11.2024
🌸 IVF #1
21.10.2025 – kwalifikacja do programu
24.10.2025 - start stymulacji
06.11.2025 - punkcja 🥚17 - 11 MII - 7 zapłodnionych -❄️ 3
03.12.2025 - transfer 🍍cykl sztuczny
10 dpt beta 243
12 dpt beta 526
22.12.25 5tc+3 USG GS,YS
07.01.26 7tc+5 USG ♥️ CRL 1,21
28.01.26 10tc+5 USG ♥️ CRL 3,12
12.02.26 12tc+6 USG CRL 6,6

-
Amber86 wrote:Jejku, współczuję.
Dużo pij, za mało picia to problemy. Z doświadczenia kojarzę, że suszone śliwki są polecane na zaparcia i to w niewielkiej ilości już działają. Też kiwi podobno ale nie wiedziałam o tym i nie testowałam i podobno magnez jest super ważny więc jakaś woda z magnezem może albo suplementuj magnez?
Z kolei o ile pamiętam to kakao i banany są pro zaparciowe, jakieś borówki też, więc trzeba uważać.
Nie pamiętam czy bierzesz probiotyki, ale niektóre mogą to nasilać więc ostrożnie (np. Sanprobi IBS).
Mam nadzieję, że trochę kombinując z dietą da się poprawić jednak.
Wiem, że dużo tutaj działa progesteron ale mam nadzieję, że jest to do ustawienia tak, aby było ok.
Piję dużo wody, podjadam śliwki, dieta cukrzycowa z małymi grzeszkami żywieniowymi po drodze i nic. Naturalne sposoby całkowicie zawodzą. Problem z tygodnia na tydzień się pogłębia. W każdej z ciąż tak miałam. Przewlekłe zaparcia w ciąży. Na razie nie biorę magnezu ale pamiętam w ciąży z synem że też nie pomógł także jestem w czarnym lesie z tym. Czołgam się na czopkach Eva i w krytycznych momentach mikrowlewkach Melilax. Od dziś dodatkowo Dulcosoft i tu wiąże z tym wielkie nadzieje że w końcu problem zostanie rozwiązany. Porozmawiam z lekarzem czy mogę pić ten makrogol do końca ciąży ale myślę że z takim wielkim problemem się zgodzi. Muszę uważać bardzo na to łożysko, mam nadzieję że się podniesie. Dziś dużo zaryzykowałam ale musiałam. -
Ja się wcale nie ograniczam jeśli chodzi o kupowanie rzeczy. Co ma być to będzie i stwierdziłam, że od początku pozwolę sobie cieszyć się tą ciążą zamiast zamartwiać się, że znowu będzie coś nie tak. Na początku zeszłego tygodnia kupiliśmy z mężem łóżeczko, a kilka dni temu przyleciałam (już pewnie ostatni raz) do Polski i już mam 2 walizki napakowane rzeczami dla maluszka (w to jeszcze nie koniec😅) nie mam w rodzinie czy wśród znajomych żadnego niemowlaka, więc nie mam co liczyć na jakieś ubranka z drugiej ręki, ale jeszcze trafiłam na fajne promocje w Pepco, Sinsayu i Smyku - serio za grosze można dorwać śliczne małe ciuszki. Co do rozmiarów to mam tylko 1 trzypak body 56, a reszta 62, 68 i 74 bo chcę mieć na zaś zanim będziemy mogli już we 3 przylecieć znowu do Polski😀
Luna11, rozia, Falka93., Czajnik, borowinka, FlowerGirl, Locus, Amber86 lubią tę wiadomość
-
rozia wrote:Ja mam takie samo założenie jak Ty, jeśli chodzi o odwiedziny. Moja rodzina wiedziała o tym przed ciążą, bo ja zawsze byłam zdania, że początek to czas dla rodziców i dziecka, szczególnie jak to jest pierwsze dziecko i sami jeszcze nie do końca będziemy się czuć pewnie - zarówno z bobasem, jak i z nową sytuacją. A ostatnio byłam powiedzieć mojej bliskiej cioci i też od razu dałam jej znać, że na pewno z odwiedzinami na początku się wstrzymamy, żeby od razu się ludzie na to nastawiali i żeby potem nie było argumentu np już kupiliśmy małe ubrania i dziecko zdąży wyrosnąć zanim Was odwiedzimy - bo takie argumenty już słyszałam, jak znajome urodziły 😁
Nie rozumiem tego, że niektórym ludziom aż tak bardzo odwala na punkcie nieswojego dziecka, że potrafią kombinować jak na siłę się wepchać w odwiedziny, albo obrażają się kiedy rodzice decydują, że przez pierwsze tygodnie nie chcą gości🙄
Ja też nie chcę żeby ktokolwiek poza moim mężem oglądał mnie w rozsypce przez pierwsze dni po porodzie, bo nie spodziewam się, że będę pełna energii i kwitnąca w tym czasie. Zobaczymy czy moja teściowa nie będzie próbowała się wprosić, bo ona trochę z tego typu właśnie, co nie rozumie, że ktoś może chcieć prywatności.
rozia, Carrie12, borowinka lubią tę wiadomość
-
Misia114 wrote:Ja się wcale nie ograniczam jeśli chodzi o kupowanie rzeczy. Co ma być to będzie i stwierdziłam, że od początku pozwolę sobie cieszyć się tą ciążą zamiast zamartwiać się, że znowu będzie coś nie tak. Na początku zeszłego tygodnia kupiliśmy z mężem łóżeczko, a kilka dni temu przyleciałam (już pewnie ostatni raz) do Polski i już mam 2 walizki napakowane rzeczami dla maluszka (w to jeszcze nie koniec😅) nie mam w rodzinie czy wśród znajomych żadnego niemowlaka, więc nie mam co liczyć na jakieś ubranka z drugiej ręki, ale jeszcze trafiłam na fajne promocje w Pepco, Sinsayu i Smyku - serio za grosze można dorwać śliczne małe ciuszki. Co do rozmiarów to mam tylko 1 trzypak body 56, a reszta 62, 68 i 74 bo chcę mieć na zaś zanim będziemy mogli już we 3 przylecieć znowu do Polski😀
Też już się po mału przestaję nie ograniczać. Właśnie zamówiłam kolejną rzecz - komplecik body, spodnie bawełniane i czapeczkę z tygryskiem z Kubusia Puchatka bo tak mi się spodobało a że zbieram punkty to miałam 10 zł taniej i zamiast 29.99 dałam 19.99 ☺️ Ja tą ciążą zaczęłam cieszyć się chyba bardziej niż ciążą z synem. Z synem cała ciąża była trudna emocjonalnie bo to była ciąża po wielkiej stracie i bardzo bałam się cieszyć, nawet wyprawkę kupiłam bardzo późno. Tu chcę się cieszyć każdym dniem mimo wszystko bo to ta ostatnia. Nie mam już więcej siły psychicznej i fizycznej na podejmowanie kolejnych ryzyk. Dwójeczka wystarczy a zawsze chciałam mieć 3 ❤️
Misia114, rozia lubią tę wiadomość
-
Dziewczyny, wg mojej wiedzy po prenatalnych które wyszły w porządku, ryzyko że coś pójdzie nie tak jest już na prawdę bardzo niskie
myślę że nie ma co się zamartwiać scenariuszem który ma 0.5% szans powodzenia.. ja myślę że o ile oczywiście ciążą można się cieszyć od początku, o tyle po prenatalnych to już mamy najświętsze prawo uznać że wszystko będzie dobrze
Misia114, Asiok, rozia, Piret, FlowerGirl, Luna11, Locus, Lulli, Flora96, ŚWIEŻYNKA97 lubią tę wiadomość
👀
17 TC, dziewczynka 🩷 -
U mnie to samo z wodą, mam taki większy litrowy kubek, żeby mi było łatwiej zapanować nad tym ile tej wody wypiłam i niestety pije na siłę… szczególnie teraz jak mnie coś zbiera, to ta woda jest ważna a jednocześnie więcej śpię i piję jej mniej, eh.Asiok wrote:Hejka, jak sie czujecie?
Ja dzisiaj śmigam wieczorem do Pani doktor juz nie moge sie doczekac aby maluszka zobaczyć!
Zauważyłam ze mało pije, od dwóch dni wmuszam w siebie wodę
Ja dziewczyny już też powoli kupuję rzeczy, myślę, że teraz jakby coś miało pójść nie tak to w dowolnym momencie i nie ma na to reguły. Wiecie o co mi chodzi, że możemy być na finiszu i mieć wszystko kupione, a i tak coś może pójść nie tak. Więc już powoli mówimy znajomym i innym osobom, kompletujemy wyprawkę, bo nie chce potem wszystkiego kupować na raz. Wykorzystałam ten kupon na butelki i wyparzacz z Aventu i mam nadzieję, że w komplecie dojdziemy do końca! Tego nam wszystkim życzę - nie wiem, kiedy miałybyśmy się cieszyć jak nie teraz! Leci to strasznie szybko, jeszcze chwilka i niektóre z nas będą w połowie 🙈
Misia114, Falka93., borowinka, ŚWIEŻYNKA97 lubią tę wiadomość
👩🏻 33 👱🏼♂️ 33
starania od 08.2023, z pomocą medyczną od 08.2024
💔 ciąża biochemiczna 09.2023, od tego czasu beta 0
KIR Bx | PAI-1 homo, MTHFR i V R2 hetero
(białka C, S i antytrombina ✅)
🔬 histero 10.2024 - 3 polipy, CD138+
🔬 HSG 03.2025 ✅
🔬 histero 05.2025 - 1 polip, end. polipowate, CD138-
💊 Letrozol od 07.2025 | 🧪 08.2025 Lipiodol
__________
16.12 beta 2756,40 mIU/ml
18.12 beta 5322,50 mIU/ml
26.12 0,49cm ❤️
10.02 7cm / tętno 151 / 90% 💙
10.03 180g szczęścia
07.04 👨🏻⚕️⏳
01.04 prenatalne ⏳
💊 Euthyrox 50 • Utrogestan 2x200 • Accard 75
💉 Clexane 0,4
27cs | 5cs Letrozol | 4cs Lipiodol | ⏸️ od 09.2023🤞🏼

-
rozia wrote:U mnie to samo z wodą, mam taki większy litrowy kubek, żeby mi było łatwiej zapanować nad tym ile tej wody wypiłam i niestety pije na siłę… szczególnie teraz jak mnie coś zbiera, to ta woda jest ważna a jednocześnie więcej śpię i piję jej mniej, eh.
Ja dziewczyny już też powoli kupuję rzeczy, myślę, że teraz jakby coś miało pójść nie tak to w dowolnym momencie i nie ma na to reguły. Wiecie o co mi chodzi, że możemy być na finiszu i mieć wszystko kupione, a i tak coś może pójść nie tak. Więc już powoli mówimy znajomym i innym osobom, kompletujemy wyprawkę, bo nie chce potem wszystkiego kupować na raz. Wykorzystałam ten kupon na butelki i wyparzacz z Aventu i mam nadzieję, że w komplecie dojdziemy do końca! Tego nam wszystkim życzę - nie wiem, kiedy miałybyśmy się cieszyć jak nie teraz! Leci to strasznie szybko, jeszcze chwilka i niektóre z nas będą w połowie 🙈
Ja też powoli będę kompletować rzeczy, poki co mam 4 kompleciki bo co byłam w h&m nie moglam sie oprzeć a tez bodziaki 15zł kosztuja a jakosciowo bardzo fajne i w suszarce nic sie z nimi nie dzieje.
Ale ogólnie przeraża mnie wybor laktatora,podgrzewacza itp. a zmora jest wózek bo to jednak duży koszt a mamy teren wiejski,błoto,kamienie i chciałabym taki aby dobrze się nim jeżdziło.
Falka93. lubi tę wiadomość







