☀️🏝️⭐️ SIERPIEŃ 2026 ⭐️🏝️☀️
-
WIADOMOŚĆ
-
Amber86 wrote:Hej, dzięki za zainteresowanie. Byłam wczoraj u lekarki, cudem upolowałam wizytę o 10:20, a o 12:20 kończyła pracę i ma jej nie być kilka dni. Wczoraj w sumie czułam się dobrze, poza tym incydentem w nocy nic więcej nie było.
Tylko ewidentnie stres wszedł i jak mi mierzyli ciśnienie w recepcji to wyszło 120/80, a w domu to mam tak 98/58 więc "lekka różnica".
Generalnie zbadała mnie, szyjka podobno długa i zamknięta, na usg wszystko dobrze, Synek dobrze, leżał w poprzek, tętno 148 (ale mieliśmy poprzednio ponad 160 więc u nas to różnie jest), spokojny był wyjątkowo, tylko rączkę pokazał ładnie. Łożysko ok, nie jest przodujące, podobno trochę z boku, ale generalnie wszystko wygląda ok.
Mam niestety polipa na szyjce macicy, wylazł mi w ciąży. Powiedziała mi to już na tej wizycie wcześniejszej, ale wtedy nie było z nim problemów, teraz wszedł Acard i widać że może sobie plamić to badziewie.
Wczoraj powiedziała, że polip ma 1,5cm, więc w sumie nie jest to maleństwo. Immunoglobulin powiedziała, że przy takim plamieniu lekkim typu podbarwiony śluz, że nie trzeba. Mam ogromną nadzieję, że nie błąd, ale kobieta ma 25 lat doświadczenia to chyba wie co mówi. Spytałam czy na pewno, powiedziała, że jest pewna.
Minus, że ewidentnie wczoraj wziernik podrażnił tego polipa bo dziś mam cały dzień jakieś plamienia głupie przy wizytach w toalecie. W większości ciemna, stara krew barwiąca śluz ale spokoju mi to nie zapewnia. Nie jest tego dużo, ale powtarza się. Wtedy w nocy to było tylko kilka minut i mniejsza ilość.
Mam nadzieję, ze wyleci i będzie spokój jutro. Jeszcze mam jakiś dziwny śluz dziś to w ogóle nie ogarniam co się dzieje.
Najbardziej martwi mnie to, że to dopiero 17tc, a już te akcje z polipem. Będę się tym stresować pewnie do samego końca.
Mam wizytę we wtorek teraz, bo wtedy kończy mi się zwolnienie, więc zobaczymy jeszcze raz tego polipa i Bobaska.
Te plamienie rozwiązało mi dylematy, czy przedłużać zwolnienie na kwiecień czy wracać do pracy.
Podobnie jak dylematy z podróżami, bo już wiem, że muszę się trzymać dużych miast i najlepiej nie planować wyjazdów.
Generalnie to będą ciężkie miesiące i muszę starać się nie świrować na zapas, ale jest to bardzo trudne.
Ja ostatnio nie miałam wrażenia motylków w brzuchu, może to przez to leżenie w poprzek. A z kolei kopniaków jeszcze nie mam.
Też mam polipa na szyjce gdzieś z boku. Powiedziała mi o tym położna na wymazie HPV. Nie krwawi ale podejrzewam że mogłam go mieć już przed ciążą bo plamiłam mocno na różowo po każdym stosunku. Zwalałam winę na Acard. To jednak nie po Acard. -
rozia wrote:Co do poziomu ferrytyny, bo moja hemoglobina i erytrocyty też spadają, to mój dr mówił, że nie ma sensu robić tego badania w ciąży. Normy są trochę inne, bo organizm priorytetowo przekazuje żelazo dziecku, a nie tworzy rezerwy w postaci ferrytyny i ona naturalnie w ciąży jest znacznie niższa, więc przede wszystkim powinno się obserwować hemoglobinę. Tylko u Ciebie ona też dalej spada… powiedział, że mogę jeszcze zrobić sobie oczywiście ferrytynę, ale on nie jest zwolennikiem budowania rezerwy w ciąży, bo nadmiar żelaza też jest szkodliwy. Dlatego wielu lekarzy nie zaleca nawet tych preparatów prenatalnych z żelazem, jeśli wszystko jest w normie. To jest składnik, obok jodu, który najlepiej ustalać indywidualnie. Skonsultuj to może z innym ginekologiem i zobaczysz co Ci powie.
Ciekawe, o tym nie wiedziałam. W 1 ciąży mialam oznaczaną ferrytynę ale bardziej na początku a sama suplementacja żelazem była zapobiegawczo przy HB 11... zobaczymy jak pójdzie mi wizyta, w międzyczasie spróbuję złapać termin w luxmedzie do jednego z sensowniejszych lekarzy. Dziękuję
-
No ja właśnie oznaczałam teraz na początku ciąży i miałam wysoką rezerwę - ferrytyna była 80 i się cieszyłam, że anemia mi nie grozi, a hemoglobina mi spadła z ponad 13 do 10,9 ostatecznie w dwa miesiące 😁 więc już też biorę żelazo. No i czułam ten spadek, byłam bardziej zmęczona i ospała, teraz po 2/3 tygodniach jest lepiejGraficzka wrote:Ciekawe, o tym nie wiedziałam. W 1 ciąży mialam oznaczaną ferrytynę ale bardziej na początku a sama suplementacja żelazem była zapobiegawczo przy HB 11... zobaczymy jak pójdzie mi wizyta, w międzyczasie spróbuję złapać termin w luxmedzie do jednego z sensowniejszych lekarzy. Dziękuję

Graficzka lubi tę wiadomość
👩🏻 33 👱🏼♂️ 33
starania od 08.2023, z pomocą medyczną od 08.2024
💔 ciąża biochemiczna 09.2023, od tego czasu beta 0
KIR Bx | PAI-1 homo, MTHFR i V R2 hetero
(białka C, S i antytrombina ✅)
🔬 histero 10.2024 - 3 polipy, CD138+
🔬 HSG 03.2025 ✅
🔬 histero 05.2025 - 1 polip, end. polipowate, CD138-
💊 Letrozol od 07.2025 | 🧪 08.2025 Lipiodol
__________
16.12 beta 2756,40 mIU/ml
18.12 beta 5322,50 mIU/ml
26.12 0,49cm ❤️
10.02 7cm / tętno 151 / 90% 💙
10.03 180g szczęścia
07.04 👨🏻⚕️⏳
01.04 prenatalne ⏳
💊 Euthyrox 50 • Utrogestan 2x200 • Accard 75
💉 Clexane 0,4
27cs | 5cs Letrozol | 4cs Lipiodol | ⏸️ od 09.2023🤞🏼

-
rozia wrote:No ja właśnie oznaczałam teraz na początku ciąży i miałam wysoką rezerwę - ferrytyna była 80 i się cieszyłam, że anemia mi nie grozi, a hemoglobina mi spadła z ponad 13 do 10,9 ostatecznie w dwa miesiące 😁 więc już też biorę żelazo. No i czułam ten spadek, byłam bardziej zmęczona i ospała, teraz po 2/3 tygodniach jest lepiej
Cieszę się że się poprawiło
Carrie12 lubi tę wiadomość
-





