STYCZEŃ 2026 ❄️
-
WIADOMOŚĆ
-
U nas kolejny dzien wariatkowa, mlody najchętniej wzialby cala pięść do buzi, jak gryzie gryzaka to z taką złością, zaraz placze, masakra

Mieliśmy dzisiaj jechac nad morze na 3 dni, ale ze względu na ciulową pogodę zrezygnowaliśmy i chyba byla to najlepsza decyzja, bo nie wyobrażam sobie podróży i pobytu z tak marudnym dzieckiem 🤡
Odliczam tylko czas do drzemki i do nocnego spania, dobrze ze maz ma tydzien wolnego, bo serio bym na głowę dostała 🥲 oby szybko wyszły te zeby 😬😬 a gdzie tu jeszcze robic ćwiczenia od fizjo, jak on zaraz jest zly, bo na okrągło marudzi 🤦♀️ -
Martolina wrote:Kokosik bardzo się cieszę że u Ciebie już lepiej - pamiętam tamten wpis i było mi wtedy bardzo przykro że macierzyństwo jest dla Ciebie takie trudne. Dla mnie to też jest najpiękniejszy okres w życiu, mimo tego że trudny, nie spodziewałam się że można czuć taką miłość.
Ja czysto teoretycznie chciałabym drugie dziecko a z drugiej strony jak o tym myślę to czuję się jakbym zdradzała Wiki 🫣 ale w praktyce nie będę miała bo mój mąż jest totalnie na nie. Dodatkowo byłoby to bardzo ciężkie. Musielibyśmy zaczynać IVF od nowa z poprzedniej stymulacji był tylko 1 zarodek. No i cała ciąża była bardzo ciężka, nie wyobrażam sobie przejść przez to z małym dzieckiem. Nasz dom jest idealny dla rodziny 2+1, musielibyśmy pomyśleć o czymś większym. No ale serce by chciało i jest tak cudownie ze aż mi przykro że tylko raz będzie mi dane to przeżywać
Mam podobne odczucia, czysto teoretycznie chciałabym drugie i pewnie będziemy próbować ponieważ mamy te trzy zarodki jeszcze ❤️ ale jednocześnie się boję jak sobie poradzę z dwójką (albo oby nie 3) dzieci, teraz czasami jest ciężko i mam doła, a trafił się nam świetny egzemplarz 🙈🙈
Ale dla mnie jedno jest pewne, jeżeli żaden z tej trójki nie zatrybi, to nie idę w kolejną stymulację. Nie ma nawet takiej opcji, bardzo źle je znosiłam psychicznie, a po punkcji byłam chora z dwa tygodnie...Starania od 2022
2024 - 3x IUI
09.2024 - I procedura IVF
03.04.2025 - II procedura IVF
06.04.2025 - start stymulacji --> Ovaleap 1x150/dz --> Ovaleap 1x1 + Cetrotide 1x1
14.04.2025 - punkcja 🥚; zapłodniono 9🥚 --> 5 --> 4 ❄️ (5.1.1|2x 4.11|3.1.1)
maj 2025 - FET x1 ❄️ 5.1.1 + EG 🎉
21.01.2026 - 3420g, 53cm 🩵

-
kropka_aga wrote:U nas kolejny dzien wariatkowa, mlody najchętniej wzialby cala pięść do buzi, jak gryzie gryzaka to z taką złością, zaraz placze, masakra

Mieliśmy dzisiaj jechac nad morze na 3 dni, ale ze względu na ciulową pogodę zrezygnowaliśmy i chyba byla to najlepsza decyzja, bo nie wyobrażam sobie podróży i pobytu z tak marudnym dzieckiem 🤡
Odliczam tylko czas do drzemki i do nocnego spania, dobrze ze maz ma tydzien wolnego, bo serio bym na głowę dostała 🥲 oby szybko wyszły te zeby 😬😬 a gdzie tu jeszcze robic ćwiczenia od fizjo, jak on zaraz jest zly, bo na okrągło marudzi 🤦♀️
A ja wyciągnęłam wózek i umyłam koła z nadzieją, że zaśnie a on sobie imprezę w spacerówce urządza 🤦
Ale zauważyłam, że jak mu pokazałam że 🌵 może trafić do buzi to nagle próbuje wsadzać coś co jakichś czas, a to ucho kota od grzechotki a to tetre...
Ale dzisiaj na pewno jest lepiej jak w poniedziałek 🙈 wtedy to myślałam, że oszalejeStarania od 2022
2024 - 3x IUI
09.2024 - I procedura IVF
03.04.2025 - II procedura IVF
06.04.2025 - start stymulacji --> Ovaleap 1x150/dz --> Ovaleap 1x1 + Cetrotide 1x1
14.04.2025 - punkcja 🥚; zapłodniono 9🥚 --> 5 --> 4 ❄️ (5.1.1|2x 4.11|3.1.1)
maj 2025 - FET x1 ❄️ 5.1.1 + EG 🎉
21.01.2026 - 3420g, 53cm 🩵

-
kropka_aga wrote:U nas ten kaktus na początku robil furorę, a teraz jakos go nie chce 🤷♀️ wybiera inne gryzaki..
No zobaczymy jak tutaj będzie 😅 u tej neurologopedy to rękę wyciągał do tego jej czerwonego gryzaka w kształcie litery P 😅 zamówiłam, jutro ma być, więc będziemy testować 😀😅Starania od 2022
2024 - 3x IUI
09.2024 - I procedura IVF
03.04.2025 - II procedura IVF
06.04.2025 - start stymulacji --> Ovaleap 1x150/dz --> Ovaleap 1x1 + Cetrotide 1x1
14.04.2025 - punkcja 🥚; zapłodniono 9🥚 --> 5 --> 4 ❄️ (5.1.1|2x 4.11|3.1.1)
maj 2025 - FET x1 ❄️ 5.1.1 + EG 🎉
21.01.2026 - 3420g, 53cm 🩵

-
Martolina wrote:Kokosik bardzo się cieszę że u Ciebie już lepiej - pamiętam tamten wpis i było mi wtedy bardzo przykro że macierzyństwo jest dla Ciebie takie trudne. Dla mnie to też jest najpiękniejszy okres w życiu, mimo tego że trudny, nie spodziewałam się że można czuć taką miłość.
Ja czysto teoretycznie chciałabym drugie dziecko a z drugiej strony jak o tym myślę to czuję się jakbym zdradzała Wiki 🫣 ale w praktyce nie będę miała bo mój mąż jest totalnie na nie. Dodatkowo byłoby to bardzo ciężkie. Musielibyśmy zaczynać IVF od nowa z poprzedniej stymulacji był tylko 1 zarodek. No i cała ciąża była bardzo ciężka, nie wyobrażam sobie przejść przez to z małym dzieckiem. Nasz dom jest idealny dla rodziny 2+1, musielibyśmy pomyśleć o czymś większym. No ale serce by chciało i jest tak cudownie ze aż mi przykro że tylko raz będzie mi dane to przeżywać
Ja pamiętam, że mówiłam że do drugiej procedury na pewno nie podejdę, bo tez nie mieliśmy więcej zarodków. U nas zawsze jest tam jakaś szansa na naturalsa, na co liczyłam. Nie udało się, a chęć kolejnego dziecka była coraz silniejsza, w końcu była tak silna jak kiedyś pierwszego i jednak poszłam w to jeszcze raz. Akurat u mnie ciąże były bardzo łaskawe (oprócz objawów, chodzi mi o kwestia zdrowotne bo obie ciąże mnie przeorały jeśli chodzi o mdłości i zmęczenie), mogłabym mieć trzecie dziecko ale trochę wiek mnie jednak zatrzymuje i to, że znowu się będzie takim ograniczonym w różnych sprawach mając już jednak dwójkę dzieci. Plus większy samochód, a i tak musimy teraz zmienić, trzeba by było robić remont i tak jakoś pewnie się na trzecie nie zdecydujemy, mimo, że ostatni zarodek nam został.
Co do zdradzania dziecka, to jesteśmy jeszcze wcześnie po porodzie, hormony są jakie są, tak naprawdę ta chęć na drugie przychodzi później, gotowość w głowie tez. Organizm wie co robi, musi się zregenerować. Potem trochę to myslenie się zmienia. Miłość się nie dzieli, tylko mnoży, warto o tym pamiętać
Wiadomość wyedytowana przez autora: 10 czerwca, 16:18
Kokosik, ellevv, Olkafar, Martolina, Puszkina lubią tę wiadomość
35 i 39 lat.
starania od 12.2019
07.2021 IVF ICSI, 2 ❄️❄️
30.08.21 I transfer 3.1.3 10 dpt beta 0
27.09.21 II transfer 4.2.3
8dpt II; 9dpt 45,5; 11dpt 131; 15 dpt 799
23+2 połówkowe 523g chłopca
27+2 1100 g; 30+2 1600g; 33+2 2200g; 36+2 3200g; 39+0 3600g
06.2022 40+4 SN 3560 g ❤️

Powrót po rodzeństwo.
Start drugiej stymulacji 02.2025 i 2 ❄️❄️ ❤️
23.04.25 Transfer 4.2.2
4dpt II; 6 dpt 29; 12 dpt 950
34+0 2800g 37+0 3600g 39+0 3800g
01.2026 40+1 SN 3630g ❤️

-
kropka_aga wrote:U nas kolejny dzien wariatkowa, mlody najchętniej wzialby cala pięść do buzi, jak gryzie gryzaka to z taką złością, zaraz placze, masakra

Mieliśmy dzisiaj jechac nad morze na 3 dni, ale ze względu na ciulową pogodę zrezygnowaliśmy i chyba byla to najlepsza decyzja, bo nie wyobrażam sobie podróży i pobytu z tak marudnym dzieckiem 🤡
Odliczam tylko czas do drzemki i do nocnego spania, dobrze ze maz ma tydzien wolnego, bo serio bym na głowę dostała 🥲 oby szybko wyszły te zeby 😬😬 a gdzie tu jeszcze robic ćwiczenia od fizjo, jak on zaraz jest zly, bo na okrągło marudzi 🤦♀️
My jedziemy w piątek nad morze, ale nie odwołujemy bo najwyżej będziemy się bawić w hotelu, biorę kalosze i będziemy ze starszakiem brykać po kałużach. Ale jedziemy z moimi rodzicami, więc luz
35 i 39 lat.
starania od 12.2019
07.2021 IVF ICSI, 2 ❄️❄️
30.08.21 I transfer 3.1.3 10 dpt beta 0
27.09.21 II transfer 4.2.3
8dpt II; 9dpt 45,5; 11dpt 131; 15 dpt 799
23+2 połówkowe 523g chłopca
27+2 1100 g; 30+2 1600g; 33+2 2200g; 36+2 3200g; 39+0 3600g
06.2022 40+4 SN 3560 g ❤️

Powrót po rodzeństwo.
Start drugiej stymulacji 02.2025 i 2 ❄️❄️ ❤️
23.04.25 Transfer 4.2.2
4dpt II; 6 dpt 29; 12 dpt 950
34+0 2800g 37+0 3600g 39+0 3800g
01.2026 40+1 SN 3630g ❤️

-
Nie dzieciowe, ale jakby któraś nie wiedziała, a potrzebowała to w Sephora jest minus 30% na perfumy. Ja się zalapalam na te co maz uzywa, sa w kit drogie i kupilam mu na imieniny z 30% zniżką 🤣 zaraz mniej boli 😅
Wiadomość wyedytowana przez autora: 10 czerwca, 17:20
-
U nas jeśli chodzi o rutynę to zazwyczaj udaje się ją położyć spać plus/minus 20:00, raz zdarzyło się, że padła o 21:30 dopiero, bo poszliśmy wieczorem na basen i się wszystko przedłużyło. Zazwyczaj nie ma żadnej pobudki w nocy lub jest jedna na mleko. Moja laktacja się fajnie do tego trybu dopasowała, bo kiedyś musiałam odciągać mleko, cycki były jak kamienie. Budzi się niestety wcześnie - 5:30 albo 6:00, pobawi się z godzinę w łóżku jakąś zabawką i lecimy obie dospać. Raz śpi ponad 2 godziny, a drugiego dnia 45 minut - ciężko wyczuć 😀
A drugie dziecko… hmmm. Z jednej strony Julson jest teraz złotym dzieckiem, pięknie współpracuje i nie chciałabym znów, by była takim małym bobasem. Te pierwsze miesiące były ciężkie. Mam wrażenie, że jedno dziecko plus pies to idealny stan na tę chwilę dla nas, czasami to wyższa logistyka wszystko ogarnąć 😀
A z drugiej fajnie byłoby za kilka lat znów przeżywać to wszystko od początku, tak świadomie, bez takiego obezwładniającego stresu. Zresztą moje najlepsze wspomnienia z dzieciństwa to te z moją młodszą siostrą, bez niej byłoby nudno, miałyśmy szalone pomysły. Wszystko robiłyśmy razem ❤️ Chciałabym takiego dzieciństwa dla swojej córki. Tylko mam z tyłu głowy taką dziwną myśl. Miałam bezproblemową ciążę, łatwy poród i połóg w sumie też - a co jeśli w tej kolejnej będzie wszystko na odwrót, jak sobie z tym poradzę, jeszcze z dzieckiem u boku 🙈
Kokosik, Pogubiona, ellevv lubią tę wiadomość
-
Hej Dziewczyny

Miałam nadrobić forum i wtedy się odezwać, ale nie ma kiedy usiąść i storny się zbierają, więc się odzywam i tak
My z drugim już zaczęliśmy działać, ale już mam jeden nieudany cykl za sobą i trochę wracają wspomnienia dwóch lat białych testów.
Szczęście w nieszczesicu, że sprzedaż mieszkania, odświeżenie domu tymczasowego, zamieszanie z budową i sprawami spadkowymi mnie calkowicie pochłania i nie biorę (za bardzo) do łba 👀
Już u nas weszła spacerówka, podejścia do raczkowania, dwa zęby i RD.
Niestyey, mimo tego, że polubiłam KP po bardzo bolesnych początkach, czekam już na paczkę z Kendamill Comfort i wuztyr w poradni laktacyjnej w piątej i spróbujemy przestawić Binke wpierw na KPI. Lubię te nasze wieczory usypiania z piersia, ale właśnie ugryzła mnie już drugi raz w ciągu 10 minut i już mam stracha ja karmić. A wszystkie butelki są dalej na NIE 🥲🥲🥲 mam nadzieję, że w poradni coś pomogą w piątek.Wiadomość wyedytowana przez autora: 10 czerwca, 21:16
Kokosik, Yenne, ellevv lubią tę wiadomość
-
Martolina - u nas nie tyle jest lepiej, a po prostu cudownie
pierwsze 10 tygodni było bardzo ciężkie dla mnie, najbardziej nie tyle z płaczu i dyskomfortu u córeczki, a z tego, że nie potrafiłam jej pomóc i nie uspokajała się w moich ramionach. Wtedy to mnie najbardziej zawiodło. Teraz kiedy jest większa, ciekawa świata i bardzo współpracuje, to po prostu nauczyłam się jej i wiem jak pomóc, jak uspokoić. Czuję, że mam na nią wpływ i między innymi to jest piękne ♥️ no i ta bezwarunkowa miłość, która jest coraz większa. Ogólnie trafił nam się dość łagodny egzemplarz i wystarczyło przeczekać te problemy brzuszkowe. Dramy się zdarzają, gorsze dni wiadomo. Ale bez porównania
Kulka no właśnie ja mam podobnie z porodem. Miałyśmy szczęście, że udało się urodzić „łatwo”. Jak opowiadam innym mój poród każdy się dziwi, że tak się da. No i czy da się drugi raz?
Pogubiona trzymam podwójnie kciuki. Za udany cykl i za przestawienie się na butlę lub nadal KP. Na rynku jest tego dużo, doradcy laktacyjni mają sporą wiedzę i na pewno znajdziecie rozwiązanie ♥️ i wow, podejście do raczkowania? 🥹🥹🥹 cudownie!
Pogubiona, Martolina lubią tę wiadomość
-
Kokosik wrote:Pogubiona trzymam podwójnie kciuki. Za udany cykl i za przestawienie się na butlę lub nadal KP. Na rynku jest tego dużo, doradcy laktacyjni mają sporą wiedzę i na pewno znajdziecie rozwiązanie ♥️ i wow, podejście do raczkowania? 🥹🥹🥹 cudownie!
Dalyscie mi do myślenia z tym porodem, bo o ile doba skurczy przed mnie zajechała, tak samo poród poszedł w miarę szybko - niecałe 5h, w tym ZZO, więc miałam ta godzie bez bólu 😅
Dziękuję! ♥️ Ad. Rozwoju to fizjo mówiła tydzień temu, że dochodzi do umiejętności 7miesieczniaka. Ale ad. wzrostu to jest 19 centyl i wczoraj poznałam 4 miesieczna dziewczynkę większą od niej 👀
Cóż, mąż się już pogodził, że koszykarka nie będzie, ale mówi, że w siatkówce i pływaniu może jeszcze jest szansa 😋😅
ellevv lubi tę wiadomość
-
Ja myślę, że moje podejście do kolejnego dziecka się nie zmieni. Przez około 3/3,5 miesiąca to był istny hardcore i mało rzeczy mnie wtedy cieszyło. Fajnie jest obserwować jak rośnie, uśmiecha się i nabywa nowych umiejętności, ale na ten moment im dalej tym ja się czuję lepiej w macierzyństwie i nie chciałabym zaczynać od nowa przy drugim dziecku. Zresztą czuję po prostu, że jestem stworzona do bycia mamą jedynaczki i fakt, że całą uwagę mogę poświęcić tylko jej mnie bardzo do tego przekonuje. Jak myślę o przyszłości to też widzę naszą rodzinkę jako 2+1. Mam myśli czy nie będzie samotna i czy nie lepiej byłoby jej mając brata lub siostrę, ale mam też na tyle słabe relacje z moim rodzeństwem, że jak myślę o tym, że ona też miałaby takie same ze swoim już totalnie mnie odrzuca od drugiego dziecka. Możliwe że u nas problem tkwi w bardzo dużej różnicy wieku, może jakby były tylko kilka lat starsze to byłoby inaczej, nie wiem 🤷🏼♀️
Pogubiona trzymam bardzo mocno kciuki za odstawienie kp i za starania 🫶🏻 -
Pogubiona trzymam mocne kciukasy za udany cykl ❤️ Pewnie każda z nas tutaj będzie mocno kibicować 😬 jak i trzymam kciuki za odstawienie 🤞🏻
PCOS, cykle bezowulacyjne, nadwaga, wysokie TSH (4,34), 3 lata na AH
🔹️12.2025 👨👩👧👦🩷 3735g, 52cm
🔹️11.05.2025 - serduszko ❤️
🔹️27.04.2025 - nadal dwie kreski ⏸️
🔹️26.04.2025 - dwie kreski ⏸️
🔹️starania od 02.2024

🔸️ 07.2020 👨👩👦💙 3600g, 50cm
🔸️ 29.11.2019 - serducho ❤️
🔸️ 13.11.2019 - beta HCG 228
🔸️ 13.11.2019 - dwie kreski ⏸️
🔸️ starania od 07.2017

-
Tak w ogóle u nas dzisiaj marchewka była. Kawałek do rączki i papka ale bardziej taka grudkowata. Nie smakowało 😅 krzywiła się a nawet pojawił się w którymś momencie odruch wymiotny ale to tylko na papkę bo z kawałkiem nie było problemu 🫣PCOS, cykle bezowulacyjne, nadwaga, wysokie TSH (4,34), 3 lata na AH
🔹️12.2025 👨👩👧👦🩷 3735g, 52cm
🔹️11.05.2025 - serduszko ❤️
🔹️27.04.2025 - nadal dwie kreski ⏸️
🔹️26.04.2025 - dwie kreski ⏸️
🔹️starania od 02.2024

🔸️ 07.2020 👨👩👦💙 3600g, 50cm
🔸️ 29.11.2019 - serducho ❤️
🔸️ 13.11.2019 - beta HCG 228
🔸️ 13.11.2019 - dwie kreski ⏸️
🔸️ starania od 07.2017

-
Pogubiona trzymam mocno kciuki za udany i cykl i rodzeństwo dla Binki ❤️
Dla mnie poród przemawiałby na minus za rodzeństwem - dalej jestem straumatyzowana. Ostatnio wyskoczyła mi świąteczna piosenka na tt i aż cała zesztywniałam bo mi się przypomniało te tortury, święta w szpitalu i ogromny strach, mam nadzieję że mi przejdzie bo nie chciałabym żeby urodziny Wiki i Boże Narodzenie były dla mnie takie ciężkie. Ale za to te pierwsze tygodnie z noworodkiem w domu… to były najcudowniejsze chwile na świecie, jakby świat się zatrzymał dosłownie. Jeszcze było wtedy tak ciemno i zimno cały czas, dzień i noc się mieszały a my siedzieliśmy sobie w naszej bańce. A w przyszłym tygodniu tygodniu pół roczku 😰 -









