STYCZEŃ 2026 ❄️
-
WIADOMOŚĆ
-
Yenne ja na rsv się szczepiłam w 33 tygodniu a na krztusiec w 34
Olkafar miałam te same dylematy i finalnie kupiłam z 2 sweterki i 2 cieplejsze spodenki. Ogólnie rozmiarówka z HM, nie mam pytań. Na zdjęciu 2 sweterki, identyczny model, ten sam rozmiar tylko różne kolory 🫣 ten różowy jest ogromny

Yenne, Olkafar lubią tę wiadomość
-
Martolina wrote:
Krztusiec już mam odhaczony wcześniej, 13.11 się zaszczepiłam
więc przyszły tydzień (32) to już będzie prawie miesiąc od poprzedniej szczepionki, i się zastanawiam czy to opóźnić o jeszcze tydzień czy ten 32 będzie już ok... w karcie mam zapisane 32-34 🤔
O kurcze, te sweterki to rzeczywiście różnica. Na pewno ten sam rozmiar na metkach?? Kupiłam parę rzeczy ze Smyka i HM, i wyglądają naprawdę podobnie. Z HM tak samo, nie ma różnic pomiędzy ubrankami z tego samego rozmiaru...Wiadomość wyedytowana przez autora: 1 grudnia 2025, 15:37
Starania od 2022
2024 - 3x IUI
09.2024 - I procedura IVF
03.04.2025 - II procedura IVF
06.04.2025 - start stymulacji --> Ovaleap 1x150/dz --> Ovaleap 1x1 + Cetrotide 1x1
14.04.2025 - punkcja 🥚; zapłodniono 9🥚 --> 5 --> 4 ❄️ (5.1.1|2x 4.11|3.1.1)
maj 2025 - FET x1 ❄️ 5.1.1 + EG 🎉
21.01.2026 - 3420g, 53cm 🩵

-
Ja na krztusiec 30 tc około, rsv planuje w tym tygodniu czyli 34 tc
Yenne lubi tę wiadomość
-
Ja to już szczepienia na grypę, krztusiec i rsv mam za sobą 🙈
Melduję się po wizycie Wiki waży 1915g, szyjka długa i zamknięta, więc jest dobrze. Jedyne co to ciśnienie mam wysokie więc dostałam dopegyt zapobiegawczo i zwiększam dawkę magnezu i żelaza.
Kolejna wizyta 17.12 - prawdopodobnie już ostatnia przed rozwiązaniem, wtedy poznam termin cc 🫣
Yenne, Pogubiona, Martolina, ellevv, ILCIA, Kokosik, Karola1995, klaudia00.., Kroliczek2411, Olkafar, Dariana, Paulina66, Dango, Makino., kasialinkaa, AleksandraHS, milka_91, Jagodecka lubią tę wiadomość
29 👩 & 39 🧔🏼♂️ & 🐕 x2
👩 po chemioterapii & naświetlaniach
🧔🏼♂️ pH 8,5❓️reszta w normie 💪
03.05 ⏸️ beta 144,44 mIU/ml 🥹🤞
05.05 beta 338,80 mIU/ml 🥹🤞
26.05 CRL 1.09 cm ❤️
27.06 prenatalne 👍
28.08 połówkowe 👍
08.09 522g ❤️
24.09 650g ❤️
15.10 950g ❤️
29.10 1200g ❤️
10.11 1665g ❤️
01.12 1915g ❤️
17.12 2300g ❤️
01.2026 🩷👨👩👧

-
Ja na krztuścu byłam w 30+0, na RSV idę w tą środę i to będzie 34+6. Ale chyba szczepionek nie dopisujemy do kalendarza? 🫣
-
Yenne wrote:Krztusiec już mam odhaczony wcześniej, 13.11 się zaszczepiłam
więc przyszły tydzień (32) to już będzie prawie miesiąc od poprzedniej szczepionki, i się zastanawiam czy to opóźnić o jeszcze tydzień czy ten 32 będzie już ok... w karcie mam zapisane 32-34 🤔
O kurcze, te sweterki to rzeczywiście różnica. Na pewno ten sam rozmiar na metkach?? Kupiłam parę rzeczy ze Smyka i HM, i wyglądają naprawdę podobnie. Z HM tak samo, nie ma różnic pomiędzy ubrankami z tego samego rozmiaru...
Tak, na 100% ten sam rozmiar - jak składałam bodziaki to też się pojawiały różnice -
Puszkina wrote:Ja na krztuścu byłam w 30+0, na RSV idę w tą środę i to będzie 34+6. Ale chyba szczepionek nie dopisujemy do kalendarza? 🫣
Tak pusto w naszym kalendarzu to może czemu nie? 🤣🤣
PCOS, cykle bezowulacyjne, nadwaga, wysokie TSH (4,34), 3 lata na AH
🔹️12.2025 👨👩👧👦🩷 3735g, 52cm
🔹️11.05.2025 - serduszko ❤️
🔹️27.04.2025 - nadal dwie kreski ⏸️
🔹️26.04.2025 - dwie kreski ⏸️
🔹️starania od 02.2024

🔸️ 07.2020 👨👩👦💙 3600g, 50cm
🔸️ 29.11.2019 - serducho ❤️
🔸️ 13.11.2019 - beta HCG 228
🔸️ 13.11.2019 - dwie kreski ⏸️
🔸️ starania od 07.2017

-
Te całe próby parcia to dopiero po 37 tc, teraz nie mozna tego robić 😁 u mnie to dopiero po Nowym Roku bo jest ta przerwa świąteczna i nie ma jak tego robić 😅 ja dzisiaj miałam ćwiczenia oddechowe typowo pod porod. A i tak mam więcej wizyt rozpisanych do świąt, aby jak najwięcej tematów przerobić... wiec jade do niej jeszcze 10 i 16 grudnia, ew. Na ktg przed świętami jeszcze.
Wiadomość wyedytowana przez autora: 1 grudnia 2025, 17:17
-
A tak apropo wagi dziecka to jak tak patrzę ile wasze bobasy już ważą, a jesteśmy na podobnym etapie to zaczynam schizować, że moja jest za mała 😞 niby lekarz mówi, że wszystko jest ok, że mieści się w normie co prawda w dolnej granicy, ale że jest ok i mówił że musi jeszcze urosnąc zanim zacznę rodzić, więc coś czuję że bedzie próbował przedłużyć termin na cc jak tylko się będzie dało 🤷♀️ wiecie juz głowa sama pracuje, jakoś tak mało przybrała przez te ostatnie 3 tygodnie29 👩 & 39 🧔🏼♂️ & 🐕 x2
👩 po chemioterapii & naświetlaniach
🧔🏼♂️ pH 8,5❓️reszta w normie 💪
03.05 ⏸️ beta 144,44 mIU/ml 🥹🤞
05.05 beta 338,80 mIU/ml 🥹🤞
26.05 CRL 1.09 cm ❤️
27.06 prenatalne 👍
28.08 połówkowe 👍
08.09 522g ❤️
24.09 650g ❤️
15.10 950g ❤️
29.10 1200g ❤️
10.11 1665g ❤️
01.12 1915g ❤️
17.12 2300g ❤️
01.2026 🩷👨👩👧

-
Moi też mało teraz przybierają.Ostatnio jeden 1850 a drugi 2050 ale przy bliźniakach podobno to norma bo mają mało miejsca.A lekarz co na ten temat mówił?Justa28 wrote:A tak apropo wagi dziecka to jak tak patrzę ile wasze bobasy już ważą, a jesteśmy na podobnym etapie to zaczynam schizować, że moja jest za mała 😞 niby lekarz mówi, że wszystko jest ok, że mieści się w normie co prawda w dolnej granicy, ale że jest ok i mówił że musi jeszcze urosnąc zanim zacznę rodzić, więc coś czuję że bedzie próbował przedłużyć termin na cc jak tylko się będzie dało 🤷♀️ wiecie juz głowa sama pracuje, jakoś tak mało przybrała przez te ostatnie 3 tygodnie
-
Martolina wrote:Tak, na 100% ten sam rozmiar - jak składałam bodziaki to też się pojawiały różnice
Ja właśnie jestem po prasowaniu pajaców i spodenek, i nie mam pojęcia jak to ułożyć w organizerze, bo te rozmiary się nijak mają do wielkości ciuszkoe. Chyba po prostu posegreguję od najmniejszych do największych, te najmniejsze dam osobno (bo czuje że 50 mi się może nie przydać), a resztę tak „luźno” przypisze jako 56,62 itd nie patrząc w ogole na metki. Nie wiem tylko jaka wielkość to jeszcze 56, a jaka już 62 😉 -
ellevv wrote:Tak pusto w naszym kalendarzu to może czemu nie? 🤣🤣
No to ja w środe 03.12 idę na RSV, oby nie trzeba było mnie ojojac po szczepionce 😁 -
U nas gorzej niż ostatnio bo mała spadła z 13 centyla na 9. Najmniejszy ma brzuch bo w 3 centylu. Jestem załamana bo wszystko się poszło walić. Mam 3 szpitale w mieście i tylko jeden, w którym nie traktują kobiety jak mięso armatnie, ale ten który ja wybrałam ma 1 stopień referencyjności więc z taką wagą małej raczej nie ma co ryzykować. W tym szpitalu też mógł być ze mną tata Rozalki bo można wykupić salę rodzinną i mógłby być też przy cc a skoro muszę iść do innego to będę sama czego boję się bardzo przez to jak byłam traktowana w marcu jak byłam na łyżeczkowaniu… W tamtym tygodniu cieszyłam się że udało mi się załatwić zaświadczenie o tokofobii i wszystko już będzie z górki… Do tego gin powiedziała że obstawia, że mała dalej będzie spadać i jak spadnie poniżej 3 centyla to cc już w 37tc bo jest ryzyko że umrze jeszcze w środku… Ja pierdole mam tak już dość tej ciąży bo wiecznie coś jest nie tak. Przysięgam, że to pierwsze i ostatnie dziecko bo następnym razem chyba wylądowałabym w psychiatryku
-
klaudia00.. wrote:U nas gorzej niż ostatnio bo mała spadła z 13 centyla na 9. Najmniejszy ma brzuch bo w 3 centylu. Jestem załamana bo wszystko się poszło walić. Mam 3 szpitale w mieście i tylko jeden, w którym nie traktują kobiety jak mięso armatnie, ale ten który ja wybrałam ma 1 stopień referencyjności więc z taką wagą małej raczej nie ma co ryzykować. W tym szpitalu też mógł być ze mną tata Rozalki bo można wykupić salę rodzinną i mógłby być też przy cc a skoro muszę iść do innego to będę sama czego boję się bardzo przez to jak byłam traktowana w marcu jak byłam na łyżeczkowaniu… W tamtym tygodniu cieszyłam się że udało mi się załatwić zaświadczenie o tokofobii i wszystko już będzie z górki… Do tego gin powiedziała że obstawia, że mała dalej będzie spadać i jak spadnie poniżej 3 centyla to cc już w 37tc bo jest ryzyko że umrze jeszcze w środku… Ja pierdole mam tak już dość tej ciąży bo wiecznie coś jest nie tak. Przysięgam, że to pierwsze i ostatnie dziecko bo następnym razem chyba wylądowałabym w psychiatryku
Współczuję strasznie, że przechodzisz przez taki stres 🫂
Moja koleżanka tez miała takie maleństwo, które wahało sie miedzy 6 a 8 centylem i w pewnym momencie w 3 trymestrze miała po prostu wizyty raz na tydzien z usg I ktg i monitorowali jej rozwój dokładniej. Zaczęła przybierać mocniej na wadze dopiero pod koniec ciąży, nie pamiętam od ktorego tygodnia ale też mieli niezłego stracha, a urodziła sie zdrowa i drobniutka dziewczynka. Mam nadzieję, że u Ciebie to też taki przypadek
Wiadomość wyedytowana przez autora: 1 grudnia 2025, 18:14
klaudia00.. lubi tę wiadomość
29 👩🏼 2 lata starań
PCOS i Endometrioza, Adenomioza - długie lub niekończące się cykle, słabej jakości owulacje, niedomoga progesteronowa, LUF
Leczenie od wrzesnia 2023 lametta + duphaston
Wrzesień 2024 Dietetyk, Naprotechnologia
Lametta + Cyclogest
Sono HSG z lipiodolem,
Posiewy, wymazy, biopsja endometrium - czysto
Od lutego 2025 przerwa od stymulacji. 1-8dc Adalift, neurovit co 3 dni i aspirin cardio
Mamy to! 🎉🎉🎉
08.05.2024 Beta 25
10.05.2025 Beta 94.1 , Prog 34.76
15.05.2025 Beta 886, Prog 28.3
19.05.2025 Beta 3552, Prog 23.8 🌞
22.05.2025 USG, mamy serduszko 🩷
03.06.2025 USG, 12mm Fasolki
03.07.2025 Prenatalne, 5.2 cm podskakującego Maluszka 🥹
02.09.2025 połówkowe 380g zdrowej Dziewczynki
05.11.2025 1338g
rośniemy!
17.12.2025 2950g Księżniczki
16.01.2026 🥳 Marysia, 3600g, 54 cm

-
klaudia00.. wrote:U nas gorzej niż ostatnio bo mała spadła z 13 centyla na 9. Najmniejszy ma brzuch bo w 3 centylu. Jestem załamana bo wszystko się poszło walić. Mam 3 szpitale w mieście i tylko jeden, w którym nie traktują kobiety jak mięso armatnie, ale ten który ja wybrałam ma 1 stopień referencyjności więc z taką wagą małej raczej nie ma co ryzykować. W tym szpitalu też mógł być ze mną tata Rozalki bo można wykupić salę rodzinną i mógłby być też przy cc a skoro muszę iść do innego to będę sama czego boję się bardzo przez to jak byłam traktowana w marcu jak byłam na łyżeczkowaniu… W tamtym tygodniu cieszyłam się że udało mi się załatwić zaświadczenie o tokofobii i wszystko już będzie z górki… Do tego gin powiedziała że obstawia, że mała dalej będzie spadać i jak spadnie poniżej 3 centyla to cc już w 37tc bo jest ryzyko że umrze jeszcze w środku… Ja pierdole mam tak już dość tej ciąży bo wiecznie coś jest nie tak. Przysięgam, że to pierwsze i ostatnie dziecko bo następnym razem chyba wylądowałabym w psychiatryku
Klaudia bardzo mi przykro że masz takie stresy
A może to genetyczne predyspozycje ? Jaka duża byłaś Ty i Twój mąż ?
Ja kiedyś panikowałam lekarce że moja mała ma głowę w 99 centylu a ona opowiedziała mi historię że właśnie miała pacjentkę że ona drobna, partner drobny i dziecko też było maleńkie - w 40 tygodniu ważyło trochę ponad 2 kg - badali wzdłuż i wszerz i wszystko było w porządku, po prostu była drobinka. Mam nadzieję że u Was to też po prostu tego typu kwestia. A też pamiętaj że spadek z 13 na centyla na 9 to naprawdę może być slizgnięcie się o jeden mm w jednym pomiarze - te pomiary na USG są naprawdę subiektywne, ja z wizyty na wizytę mam czasami różnice 30-40 centyliWiadomość wyedytowana przez autora: 1 grudnia 2025, 18:50
klaudia00.. lubi tę wiadomość
-
Puszkina wrote:No to ja w środe 03.12 idę na RSV, oby nie trzeba było mnie ojojac po szczepionce 😁
Jakby co to Cię ojojamy!
Mnie po rsv 1 dzień głowa bolała ale nie było tragedii
Puszkina lubi tę wiadomość
-
klaudia00.. wrote:U nas gorzej niż ostatnio bo mała spadła z 13 centyla na 9. Najmniejszy ma brzuch bo w 3 centylu. Jestem załamana bo wszystko się poszło walić. Mam 3 szpitale w mieście i tylko jeden, w którym nie traktują kobiety jak mięso armatnie, ale ten który ja wybrałam ma 1 stopień referencyjności więc z taką wagą małej raczej nie ma co ryzykować. W tym szpitalu też mógł być ze mną tata Rozalki bo można wykupić salę rodzinną i mógłby być też przy cc a skoro muszę iść do innego to będę sama czego boję się bardzo przez to jak byłam traktowana w marcu jak byłam na łyżeczkowaniu… W tamtym tygodniu cieszyłam się że udało mi się załatwić zaświadczenie o tokofobii i wszystko już będzie z górki… Do tego gin powiedziała że obstawia, że mała dalej będzie spadać i jak spadnie poniżej 3 centyla to cc już w 37tc bo jest ryzyko że umrze jeszcze w środku… Ja pierdole mam tak już dość tej ciąży bo wiecznie coś jest nie tak. Przysięgam, że to pierwsze i ostatnie dziecko bo następnym razem chyba wylądowałabym w psychiatryku
Ohh 🫂 może to taka kruszynka będzie? Lekarz coś mówił? Jakieś plany? A może jakiś szpital poza miastem? Tak żeby jednak mąż/partner mógł być twoim wsparciem i żebyś była spokojniejsza mentalnie.
Kurcze mam nadzieję że jednak pod koniec zacznie rosnąć! 🩷 i po prostu będą częściej kontrolowac aby mogla dłużej siedzieć w brzuszku 🫂
Mam znajomą, jej malutka chyba w 31 tyg ważyła około 1100/1300gram? No teraz już ci dokładnie nie powiem i strasznie się martwili. Z tego co wiem to urodziła po terminie kilka dni. Mała ważyła 2700 i chyba około 47/49cm
klaudia00.. lubi tę wiadomość
PCOS, cykle bezowulacyjne, nadwaga, wysokie TSH (4,34), 3 lata na AH
🔹️12.2025 👨👩👧👦🩷 3735g, 52cm
🔹️11.05.2025 - serduszko ❤️
🔹️27.04.2025 - nadal dwie kreski ⏸️
🔹️26.04.2025 - dwie kreski ⏸️
🔹️starania od 02.2024

🔸️ 07.2020 👨👩👦💙 3600g, 50cm
🔸️ 29.11.2019 - serducho ❤️
🔸️ 13.11.2019 - beta HCG 228
🔸️ 13.11.2019 - dwie kreski ⏸️
🔸️ starania od 07.2017

-
klaudia00.. wrote:U nas gorzej niż ostatnio bo mała spadła z 13 centyla na 9. Najmniejszy ma brzuch bo w 3 centylu. Jestem załamana bo wszystko się poszło walić. Mam 3 szpitale w mieście i tylko jeden, w którym nie traktują kobiety jak mięso armatnie, ale ten który ja wybrałam ma 1 stopień referencyjności więc z taką wagą małej raczej nie ma co ryzykować. W tym szpitalu też mógł być ze mną tata Rozalki bo można wykupić salę rodzinną i mógłby być też przy cc a skoro muszę iść do innego to będę sama czego boję się bardzo przez to jak byłam traktowana w marcu jak byłam na łyżeczkowaniu… W tamtym tygodniu cieszyłam się że udało mi się załatwić zaświadczenie o tokofobii i wszystko już będzie z górki… Do tego gin powiedziała że obstawia, że mała dalej będzie spadać i jak spadnie poniżej 3 centyla to cc już w 37tc bo jest ryzyko że umrze jeszcze w środku… Ja pierdole mam tak już dość tej ciąży bo wiecznie coś jest nie tak. Przysięgam, że to pierwsze i ostatnie dziecko bo następnym razem chyba wylądowałabym w psychiatryku
Mocno przytulam, przeżyłam to samo w 1 ciąży, też słyszałam że muszę kontrolować ruchy bo może być różnie. Koniec końców moja urodziła się z wagą 2100 g w 37+0 i uwierz to była najlepsze, że nie trzymali jej dłużej. Teraz jest zdrowa 7-latką. Ja bym na Twoim miejscu szukała szpitala o 3 referencyjności. Ja nie pomyślałam i rodziłam w 1 i tyle dobrze, że Młoda w dobrym stanie i powyżej 2 kg, bo inaczej by mi ją wywieźli
. Najważniejsze by przepływy były dobre, co lekarz mówi na ich temat?
Teraz nie popełniłam tego błędu i idę w 3 ref. Też będę miała najprawdopodobniej cc w 37 tyg, o ile dotrwam, bo ciśnienie zaczyna skakać, dłonie dretwieją, czuję w nich takie igły i puchnę
. Ale uważam, że to dobry moment, czasami lepiej dziecku poza brzuchem.
klaudia00.. lubi tę wiadomość
-
Właśnie przepływy są dobre i mam nadzieję że tak zostanie. Ja ważyłam 3100 a to i tak najwięcej z mojego rodzeństwa bo najmniejsza ważyła 2550 i wszystko jest z nami okej wiec może takie geny ściągnęłam po mamie. Chłop podobno ważył ponad 4kg ale to tak z przymrużeniem oka trzeba brać bo teściowa to teściowa 😅 Wizytę mam za 3 tygodnie więc chyba aż tak źle nie jest według mojej ginekolog skoro mi jej nie przyspieszyła. Ale zastanawiam się czy to też nie za rzadko i nie iść na wszelki pomiedzy gdzies na sprawdzenie tego przyrostu. A no i wielkiej pomyłki nie powinno być bo mierzyła ten brzuch parę razy 🤷♀️ Co do szpitala to chyba nigdzie nic dobrego nie znajdę bo do Gdańska i wwa za daleko a te w koło to raczej nic dobrego nie oferują więc jestem skazana na Olsztyn 🙄 Z zaleceń to mam jak najwięcej leżeć na lewym boku (co jest dość trudne bo biodra odmawiają posłuszeństwa) i odpoczywać. Śmiała się, że nie ma sposobu na lepsze wyhodowanie dziecka 😅













