STYCZEŃ 2026 ❄️
-
WIADOMOŚĆ
-
NinaB wrote:Hej, nadrabiam po chwilowej nieobecności.
Gratuluję wszystkim nowym mamom i trzymam kciuki za pozostałe dwupaczki! Już niedługo wszystkie się rozpakujemy. 🥰🥰🥰
U nas trwa walka (dosłownie) o karmienie. Niestety musieliśmy dokarmiać mm, bo mały był bardzo głodny i płakał cały czas, a ja jak się okazało nie miałam pokarmu.
Teraz tego pokarmu trochę mam, natomiast on juz nie chce ssać. Possie max kilkanaście razy i idzie spać… i za chwilę się budzi i znowu płacz. I tak cały czas.
Gdzie mm zje i idzie spać szczęśliwy.
Próbuje ściągać laktatorem, ale na razie ciężko - strasznie mi przecieka (mam momcozy s12 pro - moze ma ktoś jakieś rady?)
W poniedziałek przychodzi do nas położna, która jest też cdl. Więc jest to ostatnia szansa, jak nie wyjdzie to kończę moja karierę z kp.
Edit: siedziałam teraz 30 min z laktatorem i ściągnęłam może 10 ml z obu piersi łącznie…
Z tego co czytałam momcozy może się nie sprawdzić na początek na rozkręcenie laktacji. Jeśli masz możliwość gdzieś wypożyczyć medele (u mnie na przykład w szkole rodzenia mają) albo kupić jakiś ręczny bądź zainwestować w inny - ja miałam podobnie jak Ty. Młoda w szpitalu głodna i dobijalismy MM. Nagle przestała chcieć ssać cyca, bo butla wygodniejsza. W domu zaczęłam jechać ostro z odciąganiem i każdego dnia mam coraz więcej mleka. Walka o pierś trwała, położna zaproponowała mi takie nakładki z medeli i faktycznie przez nie ssała ale słabo. Zrobiłam dzień przerwy i nagle odwrót o 180 stopni. Dziś przystawiła się pięknie bez nakładek, ssała długo bez puszczania i cała buzia w mleku. Potem dałam jej butlą resztę co wcześniej odciągnęłam. MM nie dobiliśmy. Odleciała i śpi teraz
Położna zaleciła mi odciągać pojedynczo na każdą pierś po 7-5-3 minut na przemian i w taki sposób walczę o produkcję mleka. Pije też Femaltiker, karmi, dużo wody. Każdego dnia jest coraz więcej i gonię jej zapotrzebowanie. Idzie wolno ale idzie. Odciągam co karmienie czyli najpierw cyc potem butla z moim mlekiem i reszta co brakuje MM. Liczę jeszcze na jakiś nawał pokarmu 😅31 👩 34 🧔♂️
10 lat AH
05.2024 rozpoczęcie starań
11.2024 straciliśmy aniołka 7 tc 💔💔💔
01.2025 walczymy od nowa 🍀
04.05 ⏸️🥹🌷9dpo
08.07 prenatalne ❤️ zdrowa dziewczynka 6,6 cm 🥰
08.09 połówkowe 🧸 415 g kokosika 🥥
23.10 1103 g księżniczki 🥰
22.11 1917 g małej misi 🐻
16.12 2600 g kruszynki 🫶
02.01 3000 g paputka ⛄️ czekamy na Ciebie 🫶
17.01 Marcysia w końcu z nami 💕 3220 g 52 cm 🩷
☀️ zaświeciło słoneczko ☀️

-
Boże... Właśnie wlatuje wcześniejsze jedzonko o 1,5h gdzie maluch zjadł chyba z 15 ml mm z tej butelki lansinoha... 🙈 I tak był głodny, próbowałam do piersi go dostawić ale to działało tylko jako smoczek 🙄
Podpowiedzcie proszę pielęgnację takiego maluszka, oprócz przemywania ciała wodą przegotowaną np uszy itp. 🙏
Wizyta położnej dopiero w poniedziałek...Wiadomość wyedytowana przez autora: Dzisiaj, 01:51
Starania od 2022
2024 - 3x IUI
09.2024 - I procedura IVF
03.04.2025 - II procedura IVF
06.04.2025 - start stymulacji --> Ovaleap 1x150/dz --> Ovaleap 1x1 + Cetrotide 1x1
14.04.2025 - punkcja 🥚; zapłodniono 9🥚 --> 5 --> 4 ❄️ (5.1.1|2x 4.11|3.1.1)
maj 2025 - FET x1 ❄️ 5.1.1 + EG
29.05 - 9dpt beta 167,3 mIU/ml | prog 36,90 ng/ml
31.05 - 11dpt 561,4 mIU/ml 🤞🍀
23dpt - 3mm, migocze pięknie
29dpt - 9-10mm, 120-125/min 😍
#rodze2026

-


