Styczeń 2027 ❄️
-
WIADOMOŚĆ
-
monii00 wrote:Hejka, no właśnie podczytuję Was Dziewczyny nie udzielam się bo u nas bunt na pełnej 🤡 współczuję tego okresu na końcówce ciąży lub po urodzeniu maluszka bo naprawdę ledwo funkcjonuje mąż mi bardzo pomaga..
U mnie to samo przez tydzień nie poznawałam własnego dziecka, a moje dziecko to aniołek. Dalej jest kiepsko ale troszkę lepiej. Także nie pociesze ale myślę że najgorszy czas przed wami 😂 -
Kinia197 no właśnie tak samo u nas.. do tego piski, rozrzucanie jedzenia przy czym ostatnio jogurt wylądował na mnie, bicie, wymuszanie, słowo "nie" nie istnieje, płacz o wszystko, spanie o różnych porach, wstawanie w nocy, bajka na dobranoc nie pasuje, uderzanie głową o podłogę 🙈
BillieJean tak samo, jedynie pocieszam się, że to niedługo minie 🤡 wczoraj musiałam mu trochę podciąć włosy bo wchodziły mu w oczy to darcie było jakby go obdzierali ze skóry 🙈
Dzisiaj jadę na prenatalne, wczoraj wieczorem zaczął mnie stresik łapać dzisiaj już nie śpię od 4 bo pobudka od syna. Jedziemy zawieźć go do moich rodziców i na spokojnie pooglądać sobie Bobo na usg. Trzymajcie kciuki żeby wszystko było ok
Olinka1329, molierowa, Karola_90, _Dysia_, Kinia197, Rosiek, Haven, Jusia92, Margareetka, BillieJean, dori, Zagadka919 lubią tę wiadomość
09.2023 - rozpoczęcie starań
10.2023 - ⏸️
10.2023 - 6 t 💔 poronienie
03.2024 - wznowienie starań
04.2024 - ⏸️
05.2024 - 5 t 💔 poronienie
06.2024 - ⏸️
02.2025 - cc 37+4 💙 3120g, 56cm
04.2026 - powrót do starań 🍀
01.06.2026 - ⏸️ zostań kropeczko 🥺
15.06.2026 - pęcherzyk ciążowy 1,32cm
25.06.2026 - 1cm 🫐 z ❤️
13.07.2026 - 2,2cm 🍒
27.07.2026 - badania prenatalne 🧬
👶🏻💙
👧 31l. - zespół antyfosfolipidowy, PAI-1 układ homozyg., nisza cc, mięśniak 0.5 cm - acard 150; neoparin 0,6
🧔♂️ 36l. - ❌️ cholesterol


-
Cześć po weekendzie!
piękne macie brzuszki
U mnie brzuch jest bardzo duży, ale to niestety głównie wzdęcia... Chociaż ja sobie to przedstawiam tak, że wzdęcia są spowodowane ciążą, więc to jest brzuszek ciążowy 
dori, BillieJean widzę, że mamy podobne ryzyka T21, a każdy lekarz dał inne zalecenia... mi lekarka mówiła, że poleca raczej amnio niż nipt, mówiła, że ryzyko poronienia to 0,1%. Wczoraj rozmawiałam o tym z mężem i jednak nie zdecydujemy się na amnio, tylko jeszcze się waham, czy zrobić NIFTY. Myślę, że zobaczę, co powie mi genetyk, bo na konsultację chcę pójść i zdecyduję po wizycie
Współczuję Wam buntu dwulatka. U nas trwa już tak długo, że już się wszyscy przyzwyczailiśmy. No chyba, że to taki uparty charakter (po mężu
) to w ogóle musimy się przyzwyczaić na zawsze 
-
Jeśli to was pocieszy to u nas ciężej było na półtora roku niż 2 lata. Bo fakt ląduje dalej na podłodze i ma załamania o błahe rzeczy, ale na półtora roku to wszytko było zbyt nieprzewidywalne i intensywne, a teraz więcej rozumie i w kryzysie na pytanie „czy chcesz się przytulić” zamiast agresją i wiciem jak glizda faktycznie się przytula i próbuje powolutku wyciszyć
Boże jak ja nienawidzę lekarzy na NFZ. Synek ma bostonke i chciałam go umówić to mi babka powiedziała żebym jutro przyjechała o 7:40.
Z chorym dwulatkiem mam się ustawić w kolejkę, bo o 8 otwierają przychodnie i może mnie zarejestrują. 😅😅😅😅😅
Znam prawo że mają mnie obowiązek przyjąć z tak małym bobkiem, ale nie chciało mi się z nimi kłócić. Męża na nie zaraz napuszczę😅😅😅😅 -
Ja was właśnie dziewczyny przez ostatnie kilka dni tylko podczytuje bo młodemu idą zęby, marudny jest i kiepsko śpi, w zasadzie kiepsko to mało powiedziane.
Jeszcze mu się umyśliło, że to ja mam go usypiać i tulić w nocy, a na noc głównie mąż usypiał. To teraz się drze w niebogłosy, a jak ja wezmę na ręce to spokojny od razu, oczy zamyka i zasypia.
U mnie brzuszek już duży, nie da się ukryć. W żadne spodnie nie wejdę, zamówiłam sobie ciążowe. W pierwszej ciąży też szybko było widać ale teraz jest jednak większy. Ja też niska jestem więc on u mnie do przodu wyskakuje, nie ma się co na długość rozłożyć 😂
Trzymam kciuki za wszystkie wasze wizyty i badania ❤️ -
A mnie poproszę połówkowe na 18.09:)👧86
👨84
3 cs naturals
3.02. pozytywny test
4.02. Beta 236
6.02. Beta 615
19.02 ♥️ 133 i CRL 4,4
11.03 poronienie zatrzymane 9+1(8+1)
20.05 pozytywny test
23.05 beta 103> 25.05: 266 > 27.05: 766 > 30.05: 2627
3.06 pęcherzyk ciążowy 11mm
11.06 ❤️140, crl 6,4, USG 6+3
22.06 crl 1.78, OM 8+3, USG 8+2
1.07 crl 2.8, OM 9+5, USG 9+4
09.07 crl 4,01 OM 10+6, USG 11+0
17.07 crl 5,58 OM 12+0, USG 12+0
I prenatalne ryzyka niskie, Felia test ryzyka niskie, baby girl🩷

-
To jak już jest aktualizacja kalendarza to ja mam połówkowe 2 września 😊
Dziewczyny, dużo siły i cierpliwości z tymi małymi buntownikami!
A czy wasi lekarze coś mówili na wizytach o wadze? Bo na prenatalnych usłyszałam że do 20 tygodnia, mogę przytyć tylko 4 kg (ważę 63 kg przy 165 cm wzrostu). Chce to jeszcze potwierdzić z moim lekarzem prowadzącym, ale obawiam się, że przez następne dwa miesiące przyrost może być ciut większy, a też nie chcę się głodzić w ciąży, więc chętnie się dowiem jak wasi lekarze podchodzą do kwestii przybierania
Buburuza lubi tę wiadomość
-
Kurczę, dostałam właśnie wyniki z krwi.
I mam dwukrotnie podwyższony poziom erytrocytów w moczu i liczne bakterie.
Czytam że to może być jakaś bezobjawowa bakteria, wydaje mi się że to też byłoby wytłumaczenie mojego częstego sikania ostatnio, bo mogę iść do toalety i po 10 minutach znów czuję parcie na pęcherz.
Miała może któraś z Was bakterie w ciąży?
-
Trzymam kciuki za dzisiejsze wizyty i wszystkie w tym tygodniu 🥰
Wszystko czytam, ale się nie udzielam, bo u mnie jest spokój w głowie tydzień po wizycie a później czarne myśli. 5 sierpnia mam dopiero następną więc muszę wytrzymać 😅
Nie dowierzam, że już rozpoczęłam 16 tydzień…
W ogóle z innej beczki mam taki problem z moją córką, jak macie 2 latki i chce Wam się czytać to może coś doradzicie. Ona ma równo dwa latka i dla mnie to jest niepojęte że ona jest AŻ TAK kochana, jest w niej bardzo mało „złych” emocji. Jej zabawy to np branie dwóch misi i udawanie, że się przytulają i mówią do siebie ciągle kocham cię, dają buzi. Przychodzi do mnie 30 razy dziennie, przytula się i mówi musia (mamusia) kocham cię. Robi mi aja aja, tzn głaszcze, ma w sobie mnóstwo empatii wobec dorosłych, dzieci, zabawek. Jak się lekko uderzę to też od razu daje buzi, kocham cię, mama nic się nie stało. Ale do sedna. Chodzi mi o jej kontakt z rówieśnikami. Jak spotyka jakieś dziecko - znajomych, obce czy kuzynów, to podchodzi do nich i np wystawia rączkę i mówi „cześć, jestem maja”. Nigdy żadne dziecko w jej wieku lub trochę starsze tego nie odwzajemniło ale ok. Rozumiem to jak najbardziej, wiem że dzieci się wstydzą. Ale najgorsze jak się bawi sama lub z kimś (sytuacje ostatnio np z bawialni czy z zabawy z kuzynką), ktoś jej zabierze zabawkę a ona tylko robi smutną minę, później to dziecko ją dodatkowo popycha a ona nic. Nie broni się. Zaczęłam jej już nawet tłumaczyć że nie może nigdy sama nikogo popchnąć, ale jak ktoś popchnie ją, to ma oddać. Możecie się z tym nie zgadzać ale ja mam dość twardy charakter i nie chce, żeby pozwalała sobie na szarpanie czy inne bicie. Dalej zaznaczam, wiem że to tylko dzieci. Najgorsze jest też to, że jak jakiś dzieciak popycha moja córkę to ZAWSZE mama mówi wtedy tylko jakieś suche „no antos, nie wolno tak” i koniec. I takie dziecko ma to w dupie bo rodzić powinien wytłumaczyć to bardziej intensywnie, ja zawsze jak córka coś zrobi „źle” tzn np rzuci zabawką jakoś mocno to tłumaczę, że nie wolno, bo się się zepsuje itp, jak ucieka w sklepie to również mówię, że się zgubi, że nie będzie mogła znaleźć mamy itp a nie tylko „NIE WOLNO” i koniec. Ona z tymi dziećmi robi tak, że daje jakieś zabawki i mówi proszę, jak dziecko na placu zabaw płacze to przychodzi i chce przytulić. Ja z mężem też dla niej tacy jesteśmy, tzn bardzo ciepli i zawsze na spokojnie, przy niej, jest dużo miłości, wsparcia itp. Zastanawiam się już powoli czy może ja powinnam być dla niej mniej „kochana, wylewna” żeby też zaznała trochę złych emocji, bo ona tak jakby życie w bańce miłości i potem nie wie jak sobie radzić, gdy właśnie spotykają ją takie sytuacje. Nie chodzi mi o to że ma zacząć bić te dzieci, ale cokolwiek. Mam nadzieję, że nie odbierzecie tego tak że chce zrobić z niej anioła a z innych dzieci diabłów. Ja wiem, że dzieci mają swoje emocje zwłaszcza w tym wieku, że to bunt. Ale chodzi mi głównie o tych rodziców że naprawdę nie reagują i o to jak sprawić, żeby ona potrafiła się postawić. Mi po prostu serce pęka, tak jak pękło ostatnio na sali zabaw, gdy podeszła do 4/5 letniego chłopca dać mu zabawkę, którą chciał się bawić, a akurat miała ją moja córka, a on po zabraniu zabawki popchnął moje dziecko…matka jedyne co powiedziała to „ksawciu nie pchaj dziewczynki”, odwróciła głowę i zaczęła dalej gadać o dupie Maryni z koleżanką
May-girl lubi tę wiadomość
-
Jusia92 wrote:To jak już jest aktualizacja kalendarza to ja mam połówkowe 2 września 😊
Dziewczyny, dużo siły i cierpliwości z tymi małymi buntownikami!
A czy wasi lekarze coś mówili na wizytach o wadze? Bo na prenatalnych usłyszałam że do 20 tygodnia, mogę przytyć tylko 4 kg (ważę 63 kg przy 165 cm wzrostu). Chce to jeszcze potwierdzić z moim lekarzem prowadzącym, ale obawiam się, że przez następne dwa miesiące przyrost może być ciut większy, a też nie chcę się głodzić w ciąży, więc chętnie się dowiem jak wasi lekarze podchodzą do kwestii przybierania
Mój lekarz nic nie mówi o wadze, o jakichś limitach. Nie wiem nawet czy są jakieś wytyczne, których powinnam się trzymać? 🤔 Startowałam z niskim BMI, przed ciążą ważyłam 58 kg przy 171 wzrostu, obecnie lekko ponad 60 kg. Jak pytam koleżanek, które ostatnio były w ciąży to większość mówi, że przytyła 18-22 kg. Więc 4 kg, które lekarz „założył” u ciebie do połowy ciąży wydaje się dość malo, tym bardziej że BMI też masz w normie. Tak jak piszesz, przecież nie będziesz się głodzić… -
Werox wrote:Kurczę, dostałam właśnie wyniki z krwi.
I mam dwukrotnie podwyższony poziom erytrocytów w moczu i liczne bakterie.
Czytam że to może być jakaś bezobjawowa bakteria, wydaje mi się że to też byłoby wytłumaczenie mojego częstego sikania ostatnio, bo mogę iść do toalety i po 10 minutach znów czuję parcie na pęcherz.
Miała może któraś z Was bakterie w ciąży?
A leukocyty nie są podwyższone? Jeśli bakterie liczne to pewnie do leczenia, podobno często się zdarza bezobjawowy bakteriomocz w ciąży, nawet tu dziewczyny ostatnio pisały
też dziś oddałam próbkę do badania i jestem ciekawa czy jakieś kwiatki nie wyjdą.
-
Jusia92 wrote:To jak już jest aktualizacja kalendarza to ja mam połówkowe 2 września 😊
Dziewczyny, dużo siły i cierpliwości z tymi małymi buntownikami!
A czy wasi lekarze coś mówili na wizytach o wadze? Bo na prenatalnych usłyszałam że do 20 tygodnia, mogę przytyć tylko 4 kg (ważę 63 kg przy 165 cm wzrostu). Chce to jeszcze potwierdzić z moim lekarzem prowadzącym, ale obawiam się, że przez następne dwa miesiące przyrost może być ciut większy, a też nie chcę się głodzić w ciąży, więc chętnie się dowiem jak wasi lekarze podchodzą do kwestii przybierania
Jutro Cię dopiszę bo czat zdążył mnie już wkurzyć 😂
U mnie nic nie mówiły tylko skomentowały że nic nie przytyłam. 2 kg więcej mam od początku ciąży. A ważę 62 kg teraz przy wzroście 158 cm. Może twój lekarz o jakiejs średniej myslal czy coś. W poprzedniej ciąży przytyłam łącznie 16kg nie słyszałam żadnego komentarza na ten temat. Znam babkę w ciąży co 120 kg ważyła więc komentarz twojego lekarza trochę nie na miejscu.
Baby33 broń boże nie zmieniaj swojego podejścia do córki jak rodzice nie chcą wychowywać swoich dzieci to ty zainterweniuj. Twoją córka też patrząc na ciebie będzie umiała zareagować w późniejszym czasie. Kochane z niej dziecko. Trochę nawet zazdroszczę bo moja to ma charakterek. Miała nawet moment w żłobku że dzieci za włosy ciągnęła i do parteru. Ja np też zawsze unikałam konfliktów i wolałam się wycofać niż walczyć o swoje i wynika to po prostu z mojego charakteruWiadomość wyedytowana przez autora: Dzisiaj, 10:46
-
Kciuki za wszystkie wizyty w tym tygodniu ❤️ ja sama wizytuje w piątek i już nie mogę się doczekać, bo ostatnia wizytę miałam 3.07 i jestem ciekawa jak tam nasza dzidzia i czy lekarz powie co tam jest między nogami 😅😅
Ja to się nie boję tych buntów 🙈 od pierwszej nocy po narodzinach pokazał swój charakterek, więc wydaje mi się, że jestem zaprawiona w boju xD
Dziś od rana też ma dzień afer o wszystko, bo zabroniłam wchodzić na zmywarkę, bo musieliśmy przebrać pampersa, bo otworzyłam drzwi od łazienki, bo nie chciałam mu dać syropku na gorączkę a on chciał 😅
Na szczęście w tych napadach złości i wrzaskach jak się pytam czy chce się przytulić to się przytula i trochę się uspokaja.
Kinia197 lubi tę wiadomość
-
tosiekk wrote:A leukocyty nie są podwyższone? Jeśli bakterie liczne to pewnie do leczenia, podobno często się zdarza bezobjawowy bakteriomocz w ciąży, nawet tu dziewczyny ostatnio pisały
też dziś oddałam próbkę do badania i jestem ciekawa czy jakieś kwiatki nie wyjdą.
No właśnie leukocyty w normie, no nic zobaczę co na wizycie wyjdzie 🫣










nasz bobas pokazuje nam same pośladki 






