STYCZNIOWE MAMUSIE 2019
-
WIADOMOŚĆ
-
Martoszka nie wiem jak w praktyce będą się sprawdzać te baby hug, nie miałam z nimi nigdy do czynienia. Chociaż do pół roku to nie wiem czy dzieciaczki w tym wytrzymią. Nie wiem czy bym się na takie coś zdecydowała, chyba nie bo drogie to a potem i tak trzeba normalne łóżeczka i kolejna kasę konkretną trzeba wydać. Już bym wolała od razu w coś lepszego zainwestować co dłużej posłuży
No i syn pojechał, i tak cicho w domu ( poza stękaniem Lilki na macie) 🤣
Ale z ciężkim sercem jechał niby chciał a tulił się do mnie chyba ze sto razy 😉 -
Martoszka, raczej wątpię ze do pół roku wytrzymają.. Hania jest w dostawnym, który jest większy a już jej ciasno, ledwo rozłoży ręce na szerokość, do obrotów i zmiany pozycji tez już za mało miejsca.. a te baby hug widziałam na żywo i są dużo mniejsze. Chyba, ze będą ich trzymać na sile mimo wszystko, ale niech spróbują położyć sie gdzieś, gdzie nie mogliby nawet rak dobrze rozłożyć i ciekawe jak się wyśpią
Ja bym im bardziej już poleciła łóżeczko dostawne właśnie.. ma te pół roku, a w cenie 1 bAby hug maja 2 łóżeczka. W ogóle teraz z joie super wyszło, ostatnio oglądałam
Lilutek, ja widzę Twój paseczekWiadomość wyedytowana przez autora: 8 lipca 2019, 19:24
Martoszka lubi tę wiadomość
-
Martoszka - ja mam baby hug 4w1, ale używam tylko do drzemek w ciągu dnia, teraz czasami poleży i zabawi się tymi wiszącymi zabawkami, światełkami i muzyczką. Można tym fajnie przemieszczać się między salonem a kuchnią, albo do łazienki jak dziecko marudne a musi mieć mamę na oku. Ale do spania mamy w sypialni normalne łóżeczko. To się nie nadaje bo ma bardzo cienki materacyk, właściwie to nawet nie materac, wiec ja i tak dorabialam gąbkę i jej obszycie dodatkowo, żeby było wygodniejsze na dłuższe drzemki. Wiec na noce odradzam, bo zaleca się by dzieci spały na materacach do tego przeznaczonych. A baby hug to sprzęt wspomagający w ciągu dnia.
A niedługo może zaczniemy korzystać z funkcji siedzenia i pólsiedzenia, jak Maksio będzie bardziej stabilny w tej kwestii.Martoszka lubi tę wiadomość
2011- PCO, resekcja jajników. Naturalne owu
3 lata starań
2018.01.02 - Aniołek [*] 10tc
2018.05.05 - 2' cs pp - naturalny cud! -
Dzięki dziewczyny Właśnie tak myślałam, że to taka sama gąbka jak np. w naszym tiny love. Ale matka nie jest doświadczona, poczytała i napisała mi, że to przecież ma materacyk. No ale oni to wszystko na ostatnią chwilę kupują i pewnie nawet jednego nie otworzyli by sprawdzić jak to wygląda. Na szczęście to nie są nasze dzieci i ich kręgosłupy😉
Wiadomość wyedytowana przez autora: 8 lipca 2019, 20:55
M&M -
Dzień dobry.
U nas nocka z jedną pobudka więc ładnie 😊i już się tak nie wiercił,wyspałam się 😊
Lisa
U nas też ciągle zęby dają się we znaki a ich nie widać .
No nic czekamy 😊
Martoszka
Fajne te łóżeczka Chicco ale właśnie chyba jako dodatkowy gadżet a nie jako łóżka do spania,bo niepraktyczne na dłuższą metę.
Ja też jak Lilutek wolę od razu coś konkretnego. Dlatego mamy łóżeczko z dobrym materacem,które rośnie razem z dzieckiem.
Lilutek
To łaczę się w tęsknocie😉 Już odczuwa się ,że jej nie ma...już by była u nas. Zawsze rano przychodzi wbija się do mnie i Olafka do wyrka .😍ale jutro już będzie potem znowu pojedzie ..niedaleko więc spokojnie. A jak mocno zatesknie mogę pojechać. A twój synek daleko pojechał ?
U nas na obiad dla dużych barszcz ukraiński a dla malucha puree z ziemniaków ( młode ziemniaczki i batat z masełkiem i koperkiem. ) I chyba dam maleństwu dziś pobróbowac jeść samodzielnie.😊to gęstsze będzie ...niech próbuje 😏będzie wesoło 😝Wiadomość wyedytowana przez autora: 9 lipca 2019, 08:50
-
Dzień dobry ☺️
Dzisiaj wcześniej zaczęłyśmy dzień. Noc średnia przez drapanie, 1 pobudka na jedzonko a teraz leży w łóżeczku na brzuszku nakarmiona i wysmarowana od stop do czubka głowy emolientem. Ze skóra znowu troche gorzej 😞 ale walczymy żeby było ok i żebyśmy mogli w czwartek zaszczepić i mieć z głowy bo to szczepienie spędza mi sen z powiek.
Miłego dnia wszystkim 😘 -
Lisa moja tez czasami z tymi dziąsłami szaleje, niby czuć ząbki pod dziaselkami a przebić się nie mogą.
Kendy mój tez niedaleko bo ok 10 km od nas więc pewnie nieraz przez te 3 tygodnie się zobaczymy bo dziadki bez Lilki wariują i są co chwilę. Moi rodzice są właśnie ześwirowania na punkcie wnuków i bardzo nam ze wszystkim pomagaja. Mają w sumie tylko ta moją dwójkę. Do tej pory synek był oczkiem w głowie teraz doszła jeszcze mała 😉 i kompletnie im odbiło 🤪
I dziś na obiad robię kurczaka w curry a dla Lili ziemniaczki z marchewką.
Kendy widzę ze już ziołami doprawiasz, może tez Lilce jakaś natkę albo koperek dołożę. Jeszcze nie dawałam.
A jak często dajecie mięsko? Codziennie czy od czasu do czasu?
Właśnie musiałam zbierać Lilke z paneli bo jej maty zabrakło a mamy dużą prawie 2 metry. Na turlanie ja wzięło 😁 -
Lilutek
Moja ok 14 km od domu,więc podobnie 😀
Też zakupiłam wieksza mate
Tak koperek zaczęłam powoli dawać. A do zupek wrzucam ziele angielskie i listek laurowy. Narazie nic więcej. Soli i przypraw nie używam
A mięsko daje nie zawsze. Nieraz zupkę na miesku a nieraz na samych warzywach. Dwa dni jadł pomidorowke na kurczaku to dziś same ziemniaczki. -
Ja też mam normalne łóżeczko, a nawet dwa, bo jedno w na dole w salonie. Leżaczek jest obecnie tylko gdy wstajemy i ja idę się ubrać i na odpoczynek, po odbiciu po jedzeniu, by za szybko nie wyleciało z niej jedzenie podczas zabawy.
Ja wczoraj robiąc leczo widziałam dziecko na środku maty, na plecach. Po 5 sekundach usłyszałam, że leży na plecach, ale obok maty, pod stołem😂
Dziś o 5 dziecko przyszło do nas, zasnęła po 6, a od 7 miałam masaż nogami, który trwa do tej pory, bo ciężko nam wstać.M&M -
Ja tez już młodego przyłapałam dzisiaj na panelach już tylko 1metr został do schodów wiec koniecznie dzisiaj trzeba je odgrodzić. Wczoraj już wieczorem nie zdążyliśmy z mężem. Wieczory takie krótkie a roboty dużo... ze wszystkim ostatnio mamy opóźnienia heh
Tez teraz myśle, ze chciałabym rodzeństwo dla synka, moi rodzice (w szczegolnosci mama) oszaleli na punkcie pierwszego wnuka. Chyba nawet wolałabym isc za ciosem i mieć teraz od razu niż robić przerwę. W końcu najmłodsza nie jestem. Jak będę u lekarza w sierpniu to koniecznie muszę się zapytać jak to wyglada po CC, czy już powoli można, czy jeszcze trzeba się wstrzymać. No i na Maksia czekaliśmy trzy lata, teraz mam nadzieje ze pójdzie szybko... i kp trzeba będzie zakończyć, bo miesiączki nie mam i tym samym cyklu owulacyjnego. Ahhh
Dziś na obiad kalafior. Maksio nie chce już jeść jabłka przez tą siateczkę, bo tak boli go dziaselko, za twarde. Zrobie mu mus, bo kupki wydusza na sile a pic wody nadal nie chce. Butelek nakupowalam ze hej, może trochę z kubka 360 wypije, ale bez szału.
2011- PCO, resekcja jajników. Naturalne owu
3 lata starań
2018.01.02 - Aniołek [*] 10tc
2018.05.05 - 2' cs pp - naturalny cud! -
Olinka
Zakończenie karmienia piersią nie jest aż tak straszne jak nam się wydaje. Więc głowa do góry😊
Choć ja gdybym nie musiała napewno jeszcze długo bym karmiła.
A okres dostałam po 3 tygodniach .
U nas też woda kiepsko idzie. Kilka dnia próbowałam podawać sama wodę,tylko wode ale efekt taki ,że wypił parę kropelek ...bezsensu. Sok z wodą piję ładnie z każdej butelki. A przy tych twardszych kupkach...dobrze pić...więc wróciłam do systemu proponuje wodę jak nie chce podaje wodę z sokiem.
Martoszka
Mam ten sam problem. Nie mogę się zwlec dzis z wyra a tak fajnie mały śpi mi na brzuchu,w domku cicho sami jesteśmy.
Ale póki śpi bym mogła sporo zrobić. -
Mojej córeczce ostatnio spodobało się picie z niekapka z aventu, taki z miękkim ustnikiem od 6 miesiaca. Może picie to za dużo powiedziane ale pociągnie konkretnie kilka łyków a potem gryzie i się bawi i zawsze jej tam coś poleci bo z tego ustnika w porównaniu do smoczka to bardzo leci. I to taki kapek jest a nie niekapek. Oczywiście po piciu do przebrania bo cała mokra a jak jej pieluszkę tetrowa trzymam pod brodą to pieluszka do wykręcania ☺️
Usnęła mi przy piciu kaszki i odłożyłam ja do do łóżeczka ale jeszcze czujnie śpi j co chwile oczy otwiera.
Muszę kawę wypić i biorę się za porządki i gotowanie 😊 -
U mnie mała chętnie pije wodę, ale tylko jak sama trzyma butelke😁 kubka doidy na razie w ogóle nie czai.
OlinkaO ja też powoli myślę o rodzenstwie dla malej. Za tydzien ide do gina na cytologie bo minal juz ponad rok od ostatniej. Ale jak bylam na kontroli po połogu to mówił że 6 miesięcy od cc trzeba odczekać. My o mała staraliśmy się ponad 1.5roku i nie ukrywam mam nadzieję że tym razem "pojdzie szybciej". No i mąż twardo obstaje że następny będzie chlopak😉
Dziewczyny czy waszym dzieciakom też wylamuja się paznokcie u stóp? Bo moja tak kopie w mate jak lezy na brzuchu ze wyłamuje, najgorsze ma na paluchach. Nie bardzo jest jak je obciąć bo jak ostatnio próbowałam to aż jej się krew puściła... -
Olinka ja też myślę czy iść na wizytę pod koniec lipca i gadać o ciąży. U nas akurat te 4 lata starań dały nam dużo stresów. Przede wszystkim ivf i poronienie. Teraz jak coś dałabym nam rok starań na tych lekach co zaliczyliśmy naszą "wpadkę" (okres się spóźniał 8 dni, a ja nie wpadłam na pomysł ciąży, jedynie wielkiej torbieli, bo beta po zagonieniu mnie na to wyniosła 6 tysięcy).
Ale u nas jest problem, że ja będziemy zdani sami na siebie. Na żadną pomoc nie mogę liczyć. Teściów już nie mam, a rodzice pracują.
I tak myślę co zrobić. Bo czekać teraz 4 lat jak mała pójdzie do przedszkola, znalezienie pracy i potem starania. To jakieś 6 lat. I znowu w pampersy i będę mieć 40 jak wrócę na rynek pracy.
Mój mąż by tak wolał, tylko on też młody nie będzie, a moje amh też super nie jest już teraz.
M&M -
U nas nie ma problemu z paznokciami. Jedynie z obcinaniem hardcore. 😂Wyrywa się szarpie. Na śpiocha też nie idzie. Ale mam już patent. Puszczam bajki ,śpiewam ,gadam i jakoś się udaje. A co za krótkie do obciecia to pilnikuje. Mam specjalny delikatny pilniczek. Mój ma takie kanciaste pazurki że ciągle się drapie więc muszę obcinać nawet gdy są króciutkie.
Fajnie sporo z Was myśli o kolejnych staraniach. Super. Będę Wam kibicować. I życzę powodzenia i szybko owocnych starań 😊 -
Powiem Wam szczerze, że mi też przez głowę przechodzą myśli o drugim dziecku Kto by pomyślał..jeszcze 3 miesiące temu mówiłam, że więcej dzieci nie chcę, bo jedno mnie już przerosło.
Ale mogłabym połączyć przyjemne z pożytecznym. Po macierzyńskim nie mam z kim zostawić dziecka, do żłobka nie da się dostać (i w sumie chyba bym nie chciała), więc jakby tak się udało od razu drugie? Żeby z macierzyńskiego przejść na L4 od razu. Z piewrszym zaszłam w ciążę bodajże w 3 cyklu. Bo jeśli nie teraz, to później już nie da rady. Jak wrócę do pracy, to już na dobre, a nie na chwilę. A mam już 33 lata, więc nie ma na co czekać.
O takie mam rozkminkiOlinkaO lubi tę wiadomość
-
Ha, ha... też zastanawiam się jak ogarnąć to wszystko, tzn. kiedy zacząć starania o drugie żeby było dobrze. Ja myślę chyba wrócić do pracy żeby zasiłek był liczony z nowej podstawy. Myślę popracować max 6 m-cy. Wydaje mi się ze potem zawsze parę groszy więcej to lepiej.Ślę to też zależy czy będę miała z kim zostawić dziecko. Które właśnie się obudziło 😁😁