Pelnawiary trochę sie rozpiszę 🤭 będzie długo.. nie mam z kim pogadać 🤣🤣🤣🤣
W szpitalu nawet nie pomyslalam,ze nie mam mleka 🤣 Byłam zmęczona, wiec nie myślałam za bardzo nad tym, moim jedynym problemem było to,że nie mogłam go przystawić, nie umial złapac sutka. Dzwoniłam co chwilę po "siostry" , zeby ki pomogly-( to też ciekawostka. W szpitalu pielęgniarki przedstawiały się "siostra" tak jak kiedyś dawno w Polsce. )
One już mnie chyba miały dosyć, a ja przy każdym karmieniu,gdy Leon nie umiał złapać sutka dzwoniłam 🤣 One mi przystawiały dziecko.
Nie wzięłam laktatora bo myślałam,że będą mieli, tak jak w polskich szpitalach.
Dopiero jakoś drugiego dnia Leon już płakał i jedna siostra zaproponowała mi żeby go dokarmic, ale sondą. Dla mnie super sprawa: ja mu dawałam pierś, on sobie ciągnął, a ona jemu w kąciku ust wkładała taką cieniutką rureczkę i strzykawką mu podawała mleko modyfikowane.
To bylo super! Dokarmiałam go tak kilka razy w szpitalu. Jak wychodziłam to dały mi jeszcze jedną pełną strzykawkę. Tym sposobem pierwsze dni mimo,że nie miałam za dużo mleka to nie musiałam dać butli.
Myślę, że zdecydowanie pomogła moja naiwnosc i to,że się nie stresowałam, byłam spokojna,że się rozkręci. Moja siostra po 3 cesarkach karmiła bardzo długo, każde dziecko, bratowa siłami natury, tak samo i jakoś nie zakładałam, że u mnie będzie inaczej.
Stres na pewno zaburza produkcję oksytocyny, więc trzeba dać na luz.. oczywiście na ile się da. Myślę też,że bardzo pomogło ciągle dostawianie do piersi. Pozwalałam mu wisieć na cycku,zasypiał z sutkiem w buzi i tak sobie spał, za chwilkę znowu possał i tak wygladaly nasze pierwsze tygodnie. Właściwie to był do mnie przyklejony, spał jadł, spał i jadł.
Pokłóciłam się z położną bo mi mówiła,że mam częściej i dluzej dawać butelkę, ale jej nie posłuchałam. Dawałam butelkę, gdy płakał , a nie mogłam go uspokoić i wiedziałam,że się nie najadł. Zauważyłam też, że zaczyna mi być wygodnie z karmieniem butelką bo nie musiałam tylko ja karmić, jednocześnie wiedziałam,że tym sposobem nie znajdę w sobie motywacji i szybko odpuszczę karmienie piersią. Jak najszybciej chciałam zrezygnować z dokarmiania.
👨🦲49 👱♀️ 44 🐶🐱
28.07.2024 ⏸️
28.07.2024 jest serduszko
26.09.2024 12+4 💔
17.03.2025 CB
09.04.2025 -⏸️
16.04.2025 USG piersi 👍
18.04.2025 - diagnoza Hashimoto - Euthyrox 100
💊
30.04.2025 - jest ❤️
Będzie chłopczyk 💙
Leon urodził się 20.12.2025 roku
👨🦲49 👱♀️ 44 🐶🐱
28.07.2024 ⏸️
28.07.2024 jest serduszko
26.09.2024 12+4 💔
17.03.2025 CB
09.04.2025 -⏸️
16.04.2025 USG piersi 👍
18.04.2025 - diagnoza Hashimoto - Euthyrox 100
💊
30.04.2025 - jest ❤️
Będzie chłopczyk 💙
Leon urodził się 20.12.2025 roku