🧡🍂 WRZESIEŃ 2026🍂🧡
-
WIADOMOŚĆ
-
Ja bym tylko dodała do wpisu Laurelli odnośnie acardu i heparyny takie fajne podsumowanie - do mnie trafiło: heparyna rozrzedza autostrady, a acard pilnuje zeby na uliczkach osiedlowych nic się nie zatkało 😇
Ounai, Laurelli, Void lubią tę wiadomość
91'
10.2023⏸️->07.2024 🩵Synek
07.2025 💔 7+2 (puste jajo)
10.2025 💔 10+1 (chłopiec triploidia)
21.12 ⏸️ 10 dpo
27.12 beta 239,4 mIU/ml || Prog 26,70
29.12 beta 339,0 mIU/ml 💔 || prog 25,64
31.12 beta 569,8 mIU/ml || prog 19,58
02.01.2026 beta 1281,7 mIU/ml 🤯 || prog 18,95
23.02 I prenatalne - 6,25cm FHR: 151bpm - ryzyka niskie- 🩵?

-
Ninia wrote:Nutka współczuję, częściowo wiem co przechodzisz. Ja nie wymiotuję ale też zoladkowo czuję się fatalnie, jakbym była zatruta czymś. Tam samo biorę Bonjeste codziennie około 23 i u mnie od około 19 następnego dnia zaczyna się koszmar. Jestem w stanie tylko leżeć i jęczeć, że mi niedobrze. Wczoraj już byłam w takim stanie że nawet nie umyłam zębów tylko tak zasnęłam a mąż nie mógł mnie nawet pogłaskać bo wszystko mi przeszkadzało i czułam jakby dotyk mnie bolał🙈Zastanawiam się czy napisać do lekarza, z drugiej strony nie wymiotuję więc nie chcę przesadzać. Poza tym jestem strasznie senna. Dzisiaj nie poszłam do pracy, pierwszą kanapkę a raczej chleb z masłem byłam w stanie zjeść około 12. Ciągle mi się kręci w głowie.
I tak cię podziwiam, że do pracy chodzisz. Ja bym nie była wstanie. Szczególnie, że ja mam pracę zmianowa i nie wiem co ja bym zrobiła na popołudniówkach 😅🫣 kolejna sprawa to ja też nie chce zbankrutować, bo jakbym brała 2 talbetki dziennie to bym prawie 600 zł miesięcznie na nie dawała 🙈 no te wieczory są ciężkie, ale ja i tak dziękuję, że to tylko wieczory, wtedy mąż już jest w domu, zajmie się małym. Do mnie też lepiej, żeby nikt nie podchodził, jestem zła jak osa 🤣 mam nadzieję, że dzisiaj jest tylko taki jednorazowy dzień z tymi wymiotami od rana. Wypatruje 2 trymestr 🫡 -
Chodzić do pracy to dużo powiedziane, w tym tygodniu raz byłam 8 godzin tak to wpadam na 5-6 . Wczoraj przyszłam na 10 i wyszłam o 14 bo mi tak wszystko śmierdziało, że nie mogłam. Wyczuwam jak ktoś podgrzewa obiad w kuchni. Już nie wspomnę o kawie, jeszcze miesiąc temu dla mnie to był zapach poranka a teraz zatykam nos.
Ja Bonjeste kupiłam za 160 zł. Też uważam, że to bardzo drogi lek i też się boję co by było jakbym nie brała. Mi zostało jeszcze z 12 tabletek i zamierzam zrobić próbę. -
Ale Wam zazdroszczę tych wizyt. Ja mam jeszcze 3 tygodnie czekania.
-
Ja od poniedziałku próbuje wrócić do pracy, bo 3 tygodnie na L4 mnie psychicznie wymęczyło. Jednak głowa nie była zajęta, a takie rozkminianie czy będzie wszystko dobrze też nie jest najlepszym pomysłem. Zawnioskuje o 100% pracy zdalnej, bo z tego co widzę kodeks pracy przewiduje takie uprawnienie.
Na pocieszenie moja ginekolog pytając jak się czuję powiedziała że jeszcze max 3 tygodnie i powinno być dobrze 😅 czyli wypada to na jakiś 15-16 tc 😅 dla mnie nagorsze póki co były tygodnie 8-10. Teraz dzień po dniu widzę że te mdłości słabną i jest więcej dni kiedy nie czuję się jak totalna kupa. Mam nadzieję, że dla wszystkich nas ten II trymestr będzie dużo łatwiejszy! -
Ounai ja to byłam na wizycie w 6,7,8,9 i teraz bede w 10tc 🤣 co tydzień malucha widziałam🙈 Wizyta w 7 tc byla dodatkowa prywatnie, żeby mieć pewność co do serucha, żebym mogła powiedzieć w pracy, a teraz w 9tc przez infekcje. W sumie pytałam lekarza, czy może ta wizytę za tydzień przełożyć na później, ale powiedział mi, że jak mam zwolnienie do przedłużenia, to muszę przyjść. Ale to dobrze. Obejrzyj mnie po tej infekcji. Plus taki, że ja na NFZ chodze 😅 Potem pewnie już wizyty będą co 4tyg, ale jeszcze dodatkowo w 12tc pójdę na pranatalne.
Wiadomość wyedytowana przez autora: 27 lutego, 14:26
-
Ninia wrote:Chodzić do pracy to dużo powiedziane, w tym tygodniu raz byłam 8 godzin tak to wpadam na 5-6 . Wczoraj przyszłam na 10 i wyszłam o 14 bo mi tak wszystko śmierdziało, że nie mogłam. Wyczuwam jak ktoś podgrzewa obiad w kuchni. Już nie wspomnę o kawie, jeszcze miesiąc temu dla mnie to był zapach poranka a teraz zatykam nos.
Ja Bonjeste kupiłam za 160 zł. Też uważam, że to bardzo drogi lek i też się boję co by było jakbym nie brała. Mi zostało jeszcze z 12 tabletek i zamierzam zrobić próbę.
Ja za 180 chyba kupowałam 🤯 ja na pewno poproszę o kolejne opakowanie. Za bardzo się boje odstawić. Może dopiero w 2 trymestrze spróbuję. -
Powiem Wam ze jestem w domu od świąt. Wzięłam sobie urlop miedzy świętami a nowym rokiem, a 2-go mialam transfer i od tego dnia mam l4. Trochę mi sie nudzi w domu czasem, ale mimo, że lubie swoją prace to jakos mi nie teskno za nią 😃🙈
Poza tym moj powrót byłby zbyt ryzykowny. Nawet moja szefowa mówiła ze mam iść na zwolnienie i nie przejmować sie niczym bo dzidziuś najważniejszy.👩32👨🏼34👧9 (33tc) & 🐈🐈⬛
👼02.2015 (10tc) & 👼06.2016 (6tc)
Starania od 2024
04.2025r - klinika
08.2025r - stymulacja IVF ~ zostały 3❄️
20.08 - transfer zarodka 4AB; 27.08 - ⏸️; 28.08 -🩸6.5 ; 30.08 - 3,3💔
02.01.2026 - transfer Zarodka 5BB ❄️🩵
5dpt ⏸️
7dpt beta 86,4 ❄️
10dpt beta 342,6 ❄️
15dpt beta 4464 ❄️ prog 13,60
20dpt beta 22295,8❄️ prog 13,39
24dpt beta 52137,4❄️ prog 21,75
25dpt - nagłe krwawienie, ale jest 💗
31dpt - CRL 1,15cm 💗
🍀pozytywne myśli przyciągają pozytywne skutki 🍀

-
Paula, korzystaj i nie miej wyrzutów sumienia. Już drugi raz takiej okazji nie będziesz mieć
-
Ja mam 31 lat

Co do położnej środowiskowej też zabardzo o tym nie wiedziałam w ciazy z córką więc w sumie załatwiłam ją na nfz miesiąc przed porodem, w sumie byla tylko po porodzie może na 4 spotkaniach, ważyła i mierzyła dzidziusia i ściągnęła mi szwy z cc, później już wizyty u pediatry.
Larnaka acard brałam od 12 do 35 tygodnia ze względu na ryzyko preklampsji
Larnaka lubi tę wiadomość

Od 2020 r. Starania o pierwsze👶
09/2020 💔
Maj 2022 - pierwsza IUI ...❌
Czerwiec 2022 - druga IUI...❌
09/2022 - histeroskopia - usunięcie polipa
09/2023 nasze największe szczescie jest już na świecie 💖
06/2025 💔
Styczeń 2026 ⏸️
09.01 - 38,9 mIU/ml -> 12.01 - 116 mIU/ml -> 14.01 - 307 mIU/ml -> 17.01 - 1100 mIU/ml

-
Ja też tylko czekam aż zrekrutuje kogoś do pomocy w pracy i chyba spadam. Kieruję działem więc nie mogę tak ich zostawić z dnia na dzień. Natomiast jestem bardzo zmęczona, nie wiem czy to kwestia wieku, czy drugiej ciąży w krótkim czasie czy po prostu. Bardzo chętnie zajmę się siedzenie w domu jak najszybciej… a zawsze byłam przodowniczką pracy.
-
Ja też jestem w domu.
Pracowałam do października i od tamtej pory siedzę w domciu i wije gniazdko dla maleństwa 😁
Mi to zupełnej nie przeszkadza, cieszę się bo pracowałam na dniowki/nocki co było bardzo męczące, dlatego teraz doceniam każdy dzień że mogę pospać do 8-9. Wcześniej wstawałam na 2:45 bo na 4:00 miałam do pracy. 4 lata taki system pracy. Albo nocki od 16-04. Draaaamat.Wiadomość wyedytowana przez autora: 27 lutego, 16:17
💃🏻 35 ✨
🦋 Niedoczynność tarczycy – leczona
🧬 PAI‑1 4G/4G homo
🧔🏻♂️ 39- zdrowy
📄 Kariotyp OK ✅
🌍 Ciąża i życie za granicą
🍬 first baby
💔👼 Poronienie X.2025 (9/7 tc)
12.01.2026 – ⏸️ + Acard 💊
03.02.2026 - 0,74 cm maluszka i mamy 💖
25.02.2026 -2,6 cm maluszka wszystko dobrze💖
🕊️ Poronienie zabiera marzenie, nie odbiera nadziei ✨🤍

-
Laurelli naprawdę brzmi ciężko. Ja całe życie praca 9-17 albo 8-16 więc nie mam co narzekać, ale miałam takie dwa lata w życiu, gdzie moja kierowniczka poszła na zwolnienie a potem macierzyński, szef nikogo nie zatrudnił bo ona chciała szybko wrócić (chęci, chęciami ale życie zweryfikowało) a ja przez to codziennie po 10-12 godzin i w wiecznym niedoczasie, a mój dział odpowiada za weryfikację i negocjowanie umów, rocznie potrafimy ich przerobić na na kwotę 700 milionów złotych wiec stres i odpowiedzialność wielka. Teraz ja jestem kierowniczką i nie chcę tego zrobić moim pracownikom bo mamy mały zespół więc od początku mówię, że mnie nie będzie do listopada 2027 oraz ruszyłam z rekrutacją. Tym bardziej, że chłopakowi który przejmie najwięcej moich obowiązków w kwietniu rodzi się córeczka i nie chcę by w takim momencie swojego życia musiał tyrać po godzinach i wiecznie się martwić, że nie wyrabia.
Haloes lubi tę wiadomość
-
Chyba za długo się cieszyłam dobrym samopoczuciem.. rano niby wstałam było dobrze a ok 13 jakoś mi się znowu słabo zrobiło, ciepłe zimne dreszcze, jakby ktoś mi odciął odpływ tlenu do głowy.. A teraz też tak trochę mam zawroty głowy i wgl średnio się czuję.. Do tego ciągnie mnie ciutek w pachwinie i w dole brzucha no fatalnie.. mam nadzieję że jutro już będzie lepiej. Na szczęście że mąż był w domu bo nie wiem.. chyba znalazł by mnie w kuchni.. 😏
-
Ja też dziś mam fatalny dzień. Przez chorobę źle śpię. Mama miała mi przyjechać pomóc posprzątać to na autostradzie zeszło jej powietrzr z koła i w suniencały dzień byłam sama. A obiecała że ugotuhe obiad i miała mi po drodse zrobić zakupy więc zostałam z niczym. Z niewyspania boli mnie głowa. W końcu stwierdziłam, że zdrzemnę się godzinę. Jak zaczelam zasypiac zadzwonili z jakikis reklamami i mnie obudzili. Polożyłam się zbowu to zadzwonił budzik zebym zmierzyła cukier. Znowu podjęłam próbę i... wrócił mój mąż z pracy i zaczął się drzeć na pół domu. Już sie wkurzyłam strasznie ale znowu próbowałam zasnąć i znowu ktoś zadzwonił. Na koniec po 40 min wpadl maz do sypialni z telstem ze mam sie obrocic bo bedzie mowil do brzucha, bo w koncu tyyyyyle godzin spałam. Serio, załamac sie idzie, 30 min spokoju nie bylam w stanie znalezc dla siebie. Więc efekt taki, że jeszcze bardziej boli mnie głowa i jestrm jeszcze bardziej zmęczona i wlurzona.
Brzuch tez boli mnie od wczoraj ale mysle ze to wiezadla bola od kaszlu. -
Ojej Ounai, współczuję 🥺 Mam nadzieję, że w nocy się wyśpisz chociaż...
Ja też jestem przeziębiona i bardzo źle spałam, boli mnie gardło, mam katar i generalnie mam dość bo taki dzień do dupy, nic nie dałam rady zrobić tylko leżę. I właśnie odkryłam to, że jak się kicha czy kaszle to te wiązadła bolą, na początku się przestraszyłam. Powinno być tak, że się w ciąży nie choruje 🤪 bo przecież takie combo to masakra. Nawet obiadu nie miałam siły ugotować 😒 -
Kurde miałam dodać post o acard . Dziewczyny kiedy go odstawiacie ? Mi lekarz z kliniki rozpisał wszystkie leki jak schodzić a o acardzie było napisane w zależności od pappa
I bądź tu mądry
podpowiecie coś.?
1 IVF - 5 🥚- 2 zarodki / 29.07.2024 ET 2 zarodków ❌
2 IVF -3 🥚- 1 zarodek /26.09.2024 ET 1 zarodek trzydniowy ❌
3 IVF długi protokół - 4 🥚 - 2 zarodki
Jeden zdegenerował
22.02.2025 ET 4.1.2
7dpt beta 52,8 9dpt beta 149 11dpt beta 410 13dpt beta 1205
07.04 poronienie 7/9 tc 💔
4 IVF czerwiec 2025 długi protokół - 3🥚-1 zarodek nie przetrwał . Brak transferu
5 IVF KD ❄️❄️❄️❄️❄️
18.12 FET 4.1.2
7dpt ⏸️
9dpt 164
11 dpt 460
25 dpt ♥️

AMH 10.23 -0,65
06.24 -0,47
05.25 - 0,44
On
10.2023 azzospermia ( po odblokowaniu wszystkie wyniki wróciły do normy poza fragmentacją 30%) -
Moj maly już drugi dzien goraczka pod 40°, byłam nawet wczoraj u pediatry, bo jeszcze tezymal sie za brzuszek i plakal "ała", ale okaz zdrowia na tamten moment. Coś czuję, ze niedługo wyskoczy wysypka i okaże się klasyczna trzydniowka (mam nadzieję 🙏).
Mnie cały dzień glowa nawala, juz wzięłam nieszczęsny apap. Jeszcze jak maly zasnął o 12stej na drzemke to 30min później sąsiadka zabrała się za kotlety, a wali je chyba na kaloryferze... także dzien rownie do dupy. Jeszcze piękne słoneczko, a my uwiazani na chacie, bo gdyby chociaż dłużej noz 4h trzymał lek to bym wyszla, ale tak to bez sensu totalnie. Mdlosci chyba troche mniejsze i juz tylko wieczorami glownie.
Mamacita też tak myślę, że choroby u ciężarnych i u dzieci powinny byc zbanowane 😅
Ounai Bardzo współczuję, znam to w sumie bardzo dobrze
Laurelli to podobny czas jesteśmy juz w domku, bo ja jakoś od końcówki września.
Ninia czyli jest szansa, że uciekniesz na L4 jak tylko nadarzy się pierwsza okazja?91'
10.2023⏸️->07.2024 🩵Synek
07.2025 💔 7+2 (puste jajo)
10.2025 💔 10+1 (chłopiec triploidia)
21.12 ⏸️ 10 dpo
27.12 beta 239,4 mIU/ml || Prog 26,70
29.12 beta 339,0 mIU/ml 💔 || prog 25,64
31.12 beta 569,8 mIU/ml || prog 19,58
02.01.2026 beta 1281,7 mIU/ml 🤯 || prog 18,95
23.02 I prenatalne - 6,25cm FHR: 151bpm - ryzyka niskie- 🩵?

-
KarolinaKika wrote:Kurde miałam dodać post o acard . Dziewczyny kiedy go odstawiacie ? Mi lekarz z kliniki rozpisał wszystkie leki jak schodzić a o acardzie było napisane w zależności od pappa
I bądź tu mądry
podpowiecie coś.?
Ja będę pytać o Acard na wizycie w marcu. Ale podejrzewam, ze zostanie do niemal końca 🫣🤷♀️91'
10.2023⏸️->07.2024 🩵Synek
07.2025 💔 7+2 (puste jajo)
10.2025 💔 10+1 (chłopiec triploidia)
21.12 ⏸️ 10 dpo
27.12 beta 239,4 mIU/ml || Prog 26,70
29.12 beta 339,0 mIU/ml 💔 || prog 25,64
31.12 beta 569,8 mIU/ml || prog 19,58
02.01.2026 beta 1281,7 mIU/ml 🤯 || prog 18,95
23.02 I prenatalne - 6,25cm FHR: 151bpm - ryzyka niskie- 🩵?

-
KarolinaKika wrote:Kurde miałam dodać post o acard . Dziewczyny kiedy go odstawiacie ? Mi lekarz z kliniki rozpisał wszystkie leki jak schodzić a o acardzie było napisane w zależności od pappa
I bądź tu mądry
podpowiecie coś.?
Ja to myślę że nie odstawię cała ciążę 😅 ja bym to rozumiała że musisz czekać na wyniki pierwszych prenatalnych z pappa i dopiero wtedy na ich podstawie lekarz zdecyduje co i jak dalej, a do tego czasu trzymać się tych samych zaleceń.01.2025 💔 5tyg
10.2025 💔 9 tyg
❌trombofilia: leiden hetero, v r2 hetero, pai homo, mthfr homo, białko S obniżone
Hashimito, insulinooporności, hiperinsulinemia, hipoglikemia reaktywna
✅ kariotypy, zespół antyfosfolipidowy, tsh 1,08, ferrytyna 81, morfologia, crp, homocysteina 5,7
💊 ⏸️ clexane 0,6, acard 150, glucophage 1000, femibion 1, metylo folian 800, witamina D









