Yennefer# wrote:
Ehh uwielbiam rośliny, podziwiam za pasję ❤️ ja mam kilka roślin w domu, nie mam za bardzo na nie czasu, ale je lubię bardzo. Kiedyś miałam więcej . Jak się wprowadziliśmy to w kuchni stał stary wyliniały benjamin, prawie bez liści. Nie uratowałam go , ale rozmnożyłam. I teraz mam 4 piękne benjaminy ❤️ które uwielbiam.
Też kocham swój ogród , wyszukuję - co tu można dosadzić, kombinuję.. tyle na ile czas mi pozwala.
U Ciebie pięknie zadbane wszystko ❤️
Wiesz, też różnie to bywa. Ta monstera thai constellation w tle kiedyś była dużo ładniejsza ale sąsiadka przyszła się zająć naszymi kwiatami jak byliśmy na wakacjach (taka stara baba co to zawsze wie najlepiej ale kwiatki nam zawsze podlewała) i myślała że jak na lisciu jest ogromna duza biała plama to liść ma grzyba i mi obcięła 3 największe liście. Monstera po tym zaczęła się wykrzywiać i tak dziwnie rosnąć. Nie wiem czy uda się ją wyprowadzić kiedyś. Mam na szczęście drugą, ale ta z kolei w ramach eksperymentu rośnie w hydroponice. No i niestety do niedawna nie wiedziałam że rosliny w hydroponice koniecznie muszą mieć odzywke wiec mi ta druga przez 2 lata nie wypuściła ani jednego liścia. Dopiero jak ogarnelam temat odzywki to puszcza jak dzika jeden liść za drugim.
Z kolei z tą dużą paprocią mamy taka trudno relacje. Raz o nią dbam jak nie wiem i rośnie ogromna i cudna. A potem mam czas kiedy brakuje mi sił i czasu i ja zaniedbuję a paprotki to wredne kwiatki. Przelejesz albo podsuszysz to od razu straci połowę lisci. I tak na zmianę albo ją ratuje albo jest moją dumą.
Fikusy też rozmnażam i rozdaje bo żal mi jakoś wyrzucać patyki jak je przycinam i oczywiście zawsze ukorzeniam.
Nati u mnie to już trwa kilka lat i jak to z pasjami bywa- czytam, uczę się, podglądam fora, ogólnie zdobywam wiedzę. 10 lat temu wychodziłam z założenia że jak kwiat nie przeżyje to nie był mi pisany. Teraz momentami jestem gotowa kupić lampy doświetlające :p
10 lat temu nawet nie przesadzałam kwiatków. Potem przesadzałam do ziemi takiej z worka. Wszystko do takiej samej. A teraz jedne siedzą w ziemi do sukulentów, inne w bigosie a jeszcze inne w hydroponice- u mnie to keramzyt z woda. Pamietam jak na studiach złowiłem jakieś cc pisał i jako pasja wpisywał „czytanie książek i kino” i tak mi wstyd było że nie mam pasji. A ja po prostu musiałam dojrzeć do jakiejś.
Yennefer ja już tak czekam żeby coś sadzic w ogrodzie. Ale pomyślałam że nie ma co na głupiego i trzeba to jakoś zaplanować. Marzę o ogrodzie w którym będą różnorodne rośliny i ogrom kwiatów które będą kwitły przez całą wiosnę, lato i jesień. Na pewno będę musiała dużo doczytać.
👩🏻🦰41🧔🏻39
👦🏻2015 4640g SN (11cs) 39+6
👱🏻♀2020 3520g SN (1cs) 38+3
6cs po usunięciu jajowodu
CP 2025 💔 7tc - 5.08.2025 (1cs)
AMH (4dc) 1,83 ng/ml
Beta HCG (12.01) 64,1 mlU/ml -> (14.01) 196,7 mlU/ml -> 200%
Progesteron (12.01) 53,00 ng/ml -> (14.01) 64,60 ng/ml
9.04 16+0 11,44cm 165g (jest karteczka z płcią!) GA (AUA) 16+4
23.04 19+0 251g
25.04 🌸🌸🌸 It is a girl! 🌸🌸🌸
30.04 Gensulin N - insulina nocna
13.05 20+5 379g
21.05 21+6 574g
08.07 28+5 1320g (III prenatalne)
30.07 31+6 2045g
13.08 33+6 2242g
27.08 35+5 3137g
03.09 36+6 3330g
Rośnij maluszku
