Zafasolkowane z grupy Starania o maluszka OF
-
WIADOMOŚĆ
-
nikola2877 wrote:Czesc dziewczyny..
Nie bylo mnie bo nie mogłam się pozbierać.. Moje święta nie byly szczęśliwe.
Straciłam maluszka..
Dlatego nie mogłam sie pozbierać i nie mogłam tu nawet wchodzić..
O matulo...
Kochanie strasznie mi przykro
Sciskam przeogromnie !

-
Ojej.... W tej chwili ciezko cokolwiek powiedziec.... Serdecznie Ci wspolczuje i przytulam....nikola2877 wrote:Czesc dziewczyny..
Nie bylo mnie bo nie mogłam się pozbierać.. Moje święta nie byly szczęśliwe.
Straciłam maluszka..
Dlatego nie mogłam sie pozbierać i nie mogłam tu nawet wchodzić..


__________________
Marysia(*) 21.05.2016r. 41tc.
Kocham Cię Aniołku
https://biedroneczkolecdonieba.blogspot.com -
Hej dziewczyny...troche martwie sie o Lucjana..wczoraj wieczorem dal nam taki popis ze masakra..nie moglismy go uspokoic..niby chcial cycka, pociągnął pare razy i prezy sie, wygina, placze...za chwile znow szuka itp..przy tym jezdzi mu w brzuchu i ida purki..myslalam co moglam zjesc-odstawie syropy bo na kaszel pilam..moze to to...czyzby to juz zaczynsly sie kolki? Albo cos podobnego?? Wogole nie wiem czy to normalne ze on tyle kup robi...
Poza tym ropieja mu oczka..polozna prxyniosla recepte na ant w kroplach do oczu..ale troche bez sensu ze lekarz go jeszcze nie widzial..polozna mowi ze maja strasznie duzo chorych dzieci i ciagle odwleka wizyte..kiedy Wy bylyscie na tej pierwszej wizycie po szpitalu?? Nie wiem tez czy maly dobrze przyrasta bo waga jedt tylko w przychodni...i to tez mnie martwi...ot takie tam matczyne rozterki...https://www.maluchy.pl/li-72886.png
https://www.maluchy.pl/ci-73456.png -
Cherry_Blossom wrote:Wiem, wiem. Znowu pewnie bede miec haemowo smykowe dziecko hahaha

Teraz już tak Dziękuję ze spokojniejszym oddechem, złe wspomnienia odeszły, wierzę, że będzie dobrze
Cudownie to slyszec :*
A coreczka juz wie o braciszku ?
Pewnie zadowolona

-
Allmita wrote:Hej dziewczyny...troche martwie sie o Lucjana..wczoraj wieczorem dal nam taki popis ze masakra..nie moglismy go uspokoic..niby chcial cycka, pociągnął pare razy i prezy sie, wygina, placze...za chwile znow szuka itp..przy tym jezdzi mu w brzuchu i ida purki..myslalam co moglam zjesc-odstawie syropy bo na kaszel pilam..moze to to...czyzby to juz zaczynsly sie kolki? Albo cos podobnego?? Wogole nie wiem czy to normalne ze on tyle kup robi...
Poza tym ropieja mu oczka..polozna prxyniosla recepte na ant w kroplach do oczu..ale troche bez sensu ze lekarz go jeszcze nie widzial..polozna mowi ze maja strasznie duzo chorych dzieci i ciagle odwleka wizyte..kiedy Wy bylyscie na tej pierwszej wizycie po szpitalu?? Nie wiem tez czy maly dobrze przyrasta bo waga jedt tylko w przychodni...i to tez mnie martwi...ot takie tam matczyne rozterki...
U Nas też tak było... Młoda się wyginała, prężyła, uginała nóżki, płakała wręcz wydzierała się w niebogłosy. Diagnoza lekarska: dyschezja niemowlęca. Chodzi oto, że jelitka nie są do końca rozwinięte/dojrzałe/ukształtowane. Do 6 msc życia tak się ma prawo dziać (dziecko może mieć powyższe objawy). Na dyschezję nie ma lekarstwa, musi sama minąć. My jedynie możemy próbować ulżyć dziecku. Ja z małą to przechodzę od kilku tyg. Jest w domu jeden wielki RYK, bo młoda chce se purtnąć i nie umie, a jak purta to z płaczem etc. To, że dzidzia robi tyle kupek dziennie, to norma. Karmisz piersią, więc tak będzie
Co do oczu, u Nas nic nie pomogły antybiotyki w kropelkach. Dalej zbiera jej się ropka, przemywam to solą fizjologiczną i gazikami kilka razy dziennie.

-
Allmita wrote:Hej dziewczyny...troche martwie sie o Lucjana..wczoraj wieczorem dal nam taki popis ze masakra..nie moglismy go uspokoic..niby chcial cycka, pociągnął pare razy i prezy sie, wygina, placze...za chwile znow szuka itp..przy tym jezdzi mu w brzuchu i ida purki..myslalam co moglam zjesc-odstawie syropy bo na kaszel pilam..moze to to...czyzby to juz zaczynsly sie kolki? Albo cos podobnego?? Wogole nie wiem czy to normalne ze on tyle kup robi...
Poza tym ropieja mu oczka..polozna prxyniosla recepte na ant w kroplach do oczu..ale troche bez sensu ze lekarz go jeszcze nie widzial..polozna mowi ze maja strasznie duzo chorych dzieci i ciagle odwleka wizyte..kiedy Wy bylyscie na tej pierwszej wizycie po szpitalu?? Nie wiem tez czy maly dobrze przyrasta bo waga jedt tylko w przychodni...i to tez mnie martwi...ot takie tam matczyne rozterki...
Kochanie tak wg to czesc :*
Bo dawno sie nie widzialysmy,
Niestety nie doradze.. zaraz dziewczynki Ci odp :* jak opisujecie te marudzenia maluszkow, ten ich placz, kolki.. brzuszki.. to przyznam, że jak blizej terminu to wiekszy stres, nie porodem tylko tym co po ..
ale od tego mamy forum, by sie wesprzec :*
Zycze żeby Synus szybciutko stal sie grzeczniejszy
Allmita lubi tę wiadomość

-
Evelin Przedwczoraj był super grzeczny to soboe wykrakalam...
zobaczymy dzis..
Dzieki Anula za odpowiedz..tez myslalam ze to moze niedojrzalosc ukl pokarmowego tyle zr tak nie jest za kazdym razem w sumie...zovaczymy czy sie dzis powtorzy ta sytuacja
Evelin lubi tę wiadomość
https://www.maluchy.pl/li-72886.png
https://www.maluchy.pl/ci-73456.png -
Allmita wrote:Evelin Przedwczoraj był super grzeczny to soboe wykrakalam...
zobaczymy dzis..
Dzieki Anula za odpowiedz..tez myslalam ze to moze niedojrzalosc ukl pokarmowego tyle zr tak nie jest za kazdym razem w sumie...zovaczymy czy sie dzis powtorzy ta sytuacja
Bo tak się nie dzieje za każdym razem, są tzw. fazy bądź ataki. Moja też tego nie ma cały czas...
Za to jak ma atak to matka jest nieżywa. Ostatnio od 6 rana do 22 dała mi czadu... A czasami na chwilę ma atak.

-
Allmita wrote:Hej dziewczyny...troche martwie sie o Lucjana..wczoraj wieczorem dal nam taki popis ze masakra..nie moglismy go uspokoic..niby chcial cycka, pociągnął pare razy i prezy sie, wygina, placze...za chwile znow szuka itp..przy tym jezdzi mu w brzuchu i ida purki..myslalam co moglam zjesc-odstawie syropy bo na kaszel pilam..moze to to...czyzby to juz zaczynsly sie kolki? Albo cos podobnego?? Wogole nie wiem czy to normalne ze on tyle kup robi...
Poza tym ropieja mu oczka..polozna prxyniosla recepte na ant w kroplach do oczu..ale troche bez sensu ze lekarz go jeszcze nie widzial..polozna mowi ze maja strasznie duzo chorych dzieci i ciagle odwleka wizyte..kiedy Wy bylyscie na tej pierwszej wizycie po szpitalu?? Nie wiem tez czy maly dobrze przyrasta bo waga jedt tylko w przychodni...i to tez mnie martwi...ot takie tam matczyne rozterki...
Kochana tez tak mielismy z Olim w swieta... Niestety nigdy nie wiadomo kkedy kolki dopadna
a moze mial zly dzien ? U nas jest tak czasami jak za duzo nowych osob pozna albo sie czegos przestraszy
Olgierd 04.12.16 - 55cm i 3865g
24.01.2017r - 5500g i 60 cm
07.02.2017r.- 5800g i 62cm
04.03.2017r. - 6300g i 67cm
21.03.17 6600g i 70cm
07.04.17 7kg i 71cm
09.05.17- 8kg i 73cm 

-
dużo kup jest normalne przy karmieniu piersią a szczególnie na początku. U nas podczas jednego karmienia były nieraz 2 kupy. Ogólnie bardzo dużo bo w każdej pieluszce po troszku kupki było. Allmita, może mu wzdęcia przeszkadzają? Basia też mi tak robiła i nawet do tej pory czasem się to zdarza i jak rozmawiałam z dziewczynami na pazdziernikowym wątku to ich dzieci też tak miały. Spróbuj podnieść małego do odbicia i może wtedy ponownie do piersi. Nie sądzę żeby to co jesz miało wpływ na to, bo z tego co wiem to i u dziewczyn na diecie i tych co jadły wszystko się tak działo. Popróbuj odstawić od piersi i ponosić w pionie trochę pochodzić z nim na rękach, uspakajać głosem i dopiero cycuś. Może inna pozycja? może na łóżku albo spod pachy? ostatecznie od 4 tyg życia jest espumisan a dla młodszych dzieci delicol, ale delicol pomaga tylko trawić laktozę i jeżeli brzuszek boli od tego, to pomoże a w innym wypadku zbędny wydatek. U nas delicol nie robił różnicy. Dużo dzieci też nie lubi jak jelita pracują, a podczas jedzenia się to dzieje. A może zwyczajnie nie jest głodny? Dzidzi czasem nie wie czego chce, chce possać a denerwuje się jak leci mleko, bo nie głodny. Basia mi tak robiła i ratował nas tylko smoczek wtedy. Nawet wczoraj mi tak robiła... możesz też spróbować na przewijaku położyć albo na łóżku na płasko i robić nóżkami rowerek delikatnie, może gazy go męczą. Daj znać czy cokolwiek pomogło :* Tak czy siak mu to minie, jak jelitka i układ pokarmowy troszkę dojrzejąAllmita wrote:Hej dziewczyny...troche martwie sie o Lucjana..wczoraj wieczorem dal nam taki popis ze masakra..nie moglismy go uspokoic..niby chcial cycka, pociągnął pare razy i prezy sie, wygina, placze...za chwile znow szuka itp..przy tym jezdzi mu w brzuchu i ida purki..myslalam co moglam zjesc-odstawie syropy bo na kaszel pilam..moze to to...czyzby to juz zaczynsly sie kolki? Albo cos podobnego?? Wogole nie wiem czy to normalne ze on tyle kup robi...
Poza tym ropieja mu oczka..polozna prxyniosla recepte na ant w kroplach do oczu..ale troche bez sensu ze lekarz go jeszcze nie widzial..polozna mowi ze maja strasznie duzo chorych dzieci i ciagle odwleka wizyte..kiedy Wy bylyscie na tej pierwszej wizycie po szpitalu?? Nie wiem tez czy maly dobrze przyrasta bo waga jedt tylko w przychodni...i to tez mnie martwi...ot takie tam matczyne rozterki...
Allmita lubi tę wiadomość









