Forum W oczekiwaniu na owulację Owulacja przy pcos
Odpowiedz

Owulacja przy pcos

Oceń ten wątek:
  • Karola__ Koleżanka
    Postów: 75 4

    Wysłany: 12 marca 2018, 18:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No mi torbiel wchlonęla się sama i przestałam mieć okres. Poszłam do lekarza i okazało się że PCOS. Dostinex biorę na wysoka prolaktyne. Wcześniej brałam bromergon ale nie był dla mnie dobry bo albo prolaktyna rosła albo była wręcz na minusie.
    Ja od 3 lat się nie zabezpieczam niczym i nie wychodziło. W końcu postanowiliśmy starać się pełną parą stąd leki itd.

    Nigdy nie jest za późno na dziecko. A każda z nas ma inny organizm. Slyszalam,że już w pierwszym cyklu z clo dziewczyny zachodzą w ciążę innym zaś nie pomaga.
    Musimy być dobrej myśli. :)
    Ja nie patrzę na to jak jest u innych tylko jak ka na ten lek reaguje a jest dobrze więc spróbuj. Wszystkiego trzeba próbować.

    Karola
  • Anytram Przyjaciółka
    Postów: 117 104

    Wysłany: 12 marca 2018, 19:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Masz racje, trzeba probowac, moze okaze sie ze wystarczy tylko wywolac owulacje, a reszta przyjdzie sama. Ja nie mialam badanej prolaktyny nigdy. Ile masz lat Karola? Ja 30. Marzy nam sie przynajmniej 2 dzieci. oboje jestesmy jedynakami i wiemy jakie dziecinstwo bez rodzenstwa jest smutne. a czy podczas brania clo, juz po owulacji nie trzeba prac duphastonu lub luteiny? czytam, że wiele dziewczyn tak robi ale nie wiem czemu? za malo progesteronu im wyszlo w badaniach czy co? nie wiem

    147d3f1af2.png[/url]
  • Karola__ Koleżanka
    Postów: 75 4

    Wysłany: 12 marca 2018, 19:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja mam 24 lata.
    Zbadaj sobie hormony,nie zaszkodzi a będziesz wiedziała na czym stoisz.
    Wiesz co,ja brałam luteine kiedyś na wywołanie miesiączki. Z tego co wiem duphaston jest na to samo bądź podtrzymanie ciałka żoltego-jakos tak.
    Nie zaglębialam się w to a muszę poczytać.

    Też byśmy chcieli mieć 2 dzieci. :) uda nam się i wam tez! :)

    Karola
  • Karola__ Koleżanka
    Postów: 75 4

    Wysłany: 12 marca 2018, 19:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Luteina, czyli progesteron, to hormon płciowy produkowany przez ciałko żółte w jajniku i łożysko w trakcie ciąży. Za jego wytwarzanie odpowiadają również kora nadnerczy (progesteron jest produkowany w jej warstwie pasmowatej i siatkowatej) oraz ośrodkowy układ nerwowy.

    W pierwszej fazie cyklu stężenie luteiny jest bardzo niskie. W tym czasie wzrasta poziom estrogenu - hormonu, który przygotowuje błonę śluzową macicy i owulację w jajnikach. Stężenie luteiny zaczyna wzrastać tuż przed owulacją, a swój szczyt osiąga w 20-22 dniu cyklu. W przypadku, gdy nastąpiło zapłodnienie, wytwarzanie hormonu jest kontynuowane. Jeśli nie doszło do zapłodnienia, progesteron działa jedynie przez kilka dni, po czym w ok. 27 dniu jego stężenie spada i pojawia się miesiączka.

    Duphaston działa podobnie.
    Więc w razie gdy zobaczymy dwie kreseczki na teście może warto by było sięgnąć po to. :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 12 marca 2018, 19:12

    Karola
  • Anytram Przyjaciółka
    Postów: 117 104

    Wysłany: 12 marca 2018, 21:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Chcialabym zbadac hormony tylko tu jest to skomplikowane... do lekarza do niemiec jade prywatnie, w niemczch nie mam ubezpieczenia wiec za darmo badan zadnych nie zrobie a prywatnie nie wiem czy sie da, a jesli juz to koszta pewnie ogromne. mam ubezpiecznie holenderskie, tu jako takiej prywatnej praktyki wogole nie ma... nie zrobisz nic na wlasna reke. Tu, zeby dostac sie do ginekologw, musze najpierw zwpisac sie do lekarza pierwszego kontaktu tzw huisart . on dopiero jesli uzna za niezbędne, da skierowanie do ginekologa. Drugi problem jest taki ze mam mega zle doswiadczenia z holenderskimi huisarts. Rok temubylam u jednego bo tak mnie bolala dlon ze nawet za klamke nie moglam chwycic.pomacal reke,poogladal i powiedzial zebym lykala paracetamol i do pracy! a ja w pracy po 30 kg musialam dzwigac... pojechalam do polski i lekarz powiedzial ze mam zapalenie sciegien i silne leki dostalam ale bol sie czadem odnawia. Oni tu wszystko maja w du...., bagatelizuja problemy i lecza paracetamolem aaa i jeszcze jedno mimo, ze wszyscy swietnie mowia po angielsku to nie chca i robia pod gorke.Raz jak poszlam to lekarz mowil po angielsku, jak powiedzialam mu ze jestem tu juz troche to przeszedl na holenderski, mimo ze go prosilam zeby mowil po angielsku bo rozumiem jedno na osiem slow... wyszlam z placzembi nic ne pomogl. trauma... place w h.. duzo za ubezpieczenie i wogole nie korzystam

    147d3f1af2.png[/url]
  • Karola__ Koleżanka
    Postów: 75 4

    Wysłany: 12 marca 2018, 23:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    To tak jak ja tutaj. Żeby iść na służbę zdrowia muszę iść do tzw GP,wtedy jeśli uzna że mam problem to dopiero skieruje mnie do ginekologa. Wszystko trwa. Nie ufam tym lekarzom tutaj w Anglii,może i błąd- nie wiem.. Z kolei iść do PL gin i robić badania to majątek.. Może jak będziesz dłużej w PL (jeśli w ogóle będziesz) to zrób badania. Napewno taniej taniej wyjdą a będziesz wiedziała w jakim kierunku iść.
    Ja czuje się tu sama z tym wszystkim. Z moim ginekologiem jestem tyle co przez telefon a przecież tak monitoringu mi nie zrobi.. jestem w zasadzie zdana na siebie,swoje obserwacje i testy owulacyjne.
    Moja siostra mieszka w Niemczech i też miała problem z zajściem. Jej pomogła sama metformina i lekarz dał jej zastrzyk żeby pękł pęcherzyk. Także nie wszystko stracone. Głowa do góry. :) tylko mówię hormony to nie żarty-lepiej przebadać. :)
    Podejrzewam,że ten polski lekarz też bez szczegółowych badań za dużo leków nie przepisze,ale mam nadzieję że będzie wszystko w porządku. :)

    Karola
  • Anytram Przyjaciółka
    Postów: 117 104

    Wysłany: 14 marca 2018, 11:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    wlasnie wrocilam od lekarza... nie dostalam nic, zadnych lekow. najpierw kazal mi zrobic dokladne badania hormonow koszt 200 euro i droznosc jajowodow koszt 500 euro plus narzeczony musi isc do urologa zbadac plemniki, dopiero mam do niego wrocic i bedziemy myslec co dalej. mialam usg, widoczne pecherzyki ponizej 10 mm. nie wiem co robic. ogolnie powiedzial mi tez ze u kobiety 30 letniej, zdrowej szansce zaplodnienia to 30%

    147d3f1af2.png[/url]
  • Anytram Przyjaciółka
    Postów: 117 104

    Wysłany: 14 marca 2018, 11:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    jak Twoje jajniki? dzis tez masz bole? @ nie przyszla?

    147d3f1af2.png[/url]
  • Karola__ Koleżanka
    Postów: 75 4

    Wysłany: 14 marca 2018, 14:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziś już trochę mniejszy ból ale czuje się taka "napompowana" czyli pewnie niebawem przyjdzie..
    Wiesz,skoro kobiety po 40stce zachodzą w ciążę to Tobie też się uda. Wydaje mi się że dużo zależy od organizmu,chorób itp.
    Nie załamuj się. :)
    A co do hormonów to tak jak myślałam,że pewnie najpierw będzie kazał badania zrobić.

    Myślałaś już coś o tym?

    Urolog i badanie jajowodów też nas czeka.. tyle,że ja będę robiła w Polsce

    Karola
  • Anytram Przyjaciółka
    Postów: 117 104

    Wysłany: 14 marca 2018, 14:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    tak, zdecydujemy sie. jestem gotowa na wszystko byle by urodzic dzieciatko. czytalam o tym badaniu droznosci jajowodow i jestem troche przerazona jak to bedzie wygladac. najgorsze bedzie oczekiwanie. okresu spodziewam sie dopiero ok 14 kwietnia, a badania hormonow mam rozpoczac 1,2, lub 3 dnia cyklu. Wg mnie wystarczylyby badania hormonow bo u mnie jest problem z tym, ze pecherzyki nie dojrzewaja powyzej 10mm i nie dochodzi do owulacji to wiem na 100% ale on chce miec juz pelna diagnostyke wiec ok, chyba mu zaufam. weszlam do niego z moim narzeczonym a on stwierdzil, ze lekarz gadal z sensem.

    147d3f1af2.png[/url]
  • Anytram Przyjaciółka
    Postów: 117 104

    Wysłany: 14 marca 2018, 14:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    wspominalam mu o clo ale powiedzial ze bez kompletu badan mi nie da bo pelno dziewczyn laduje w szpitalu od clo z przestymulowanymi jajnikami wiec zeby podac musi miec podstawy zeby pozniej nie miec problemow w razie czego

    147d3f1af2.png[/url]
  • Karola__ Koleżanka
    Postów: 75 4

    Wysłany: 14 marca 2018, 17:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Też musi wiedzieć jaką dawkę przede wszystkim.
    Przestymulowane czyli,że co.? Dawka za duża?

    Karola
  • Anytram Przyjaciółka
    Postów: 117 104

    Wysłany: 14 marca 2018, 18:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    podobno u kobiet z pcos wystepuje to nieraz, o to chodzi chyba ze za duzo rosnie pecherzykow, sa za duze, jajniki puchna i bardzo bola

    147d3f1af2.png[/url]
  • Karola__ Koleżanka
    Postów: 75 4

    Wysłany: 14 marca 2018, 19:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No tak,nie pomyślałam że może być dużo pęcherzyków.

    A pytałaś lekarza o ovarin bądź inofolic ?

    Karola
  • Anytram Przyjaciółka
    Postów: 117 104

    Wysłany: 14 marca 2018, 19:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    powiedzialam ze biore inofem, castangus i wiesiolek ale on powiedzial ze to wszystko jest gowno warte i nie wierzy w ivh dzialanie

    147d3f1af2.png[/url]
  • Karola__ Koleżanka
    Postów: 75 4

    Wysłany: 14 marca 2018, 20:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aż ciężko wierzyć,że inofem na nie..

    Karola
  • msmarmify Autorytet
    Postów: 290 184

    Wysłany: 17 marca 2018, 01:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    .

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 8 marca, 21:17

  • Anytram Przyjaciółka
    Postów: 117 104

    Wysłany: 17 marca 2018, 11:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej, miło Cię poznać. Masz racje z tymi badaniami, ja tez wszystko przemyślałam i warto zrobić wszystkie, ile by nie kosztowały. Lekarz będzie miał czarno na białym co dokładnie jest nie tak i dlaczego, cały proces leczenia będzie sprawniejszy i bardziej efektywny. Bardzo mocno trzymam kciuki, żeby ten cykl u Ciebie okazał się tym szczęśliwym. Dawaj proszę znać jak wszystko się układa. Ja teraz muszę czekać do około 14 kwietnia na @ (Boże, oby tylko przyszła) i zaczynam serie badań. Oczywiście w między czasie lekarz kazał się starać, niby powiedział, ze owu nie będzie w tym miesiącu bo największy pęcherzyk w 18 dc miał tylko 10mm ale cuda się przecież zdarzają. najgorsze jest to oczekiwanie, chciałabym zrobić badania już tu i teraz i zacząć szybko leczenie ale zapowiada się dluuuuga lekcja cierpliwości. buziaki!!!

    147d3f1af2.png[/url]
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 17 marca 2018, 15:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć dziewczyny:) Również się przyłączę:)

    Anytram - czytając Twoją historię, widzę, że mamy podobnie. Również mam PCOS, z tym że u mnie zdiagnozowano tą chorobę dopiero rok temu, a od zawsze miałam takie same objawy/cykle jak Ty. Również mam 30 lat i też jadłam pigułki od 19r.ż. aż do 29r.ż.Ja bardzo żałuję, że żaden lekarz nigdy ani nie wspomniał, że mam PCOS. Dawno temu zanim jadłam pigułki słyszałam, że 'taka moja uroda i wszystko się może kiedyś unormuje'. Nie zwlekałabym tyle z ciążą, gdybym wcześniej miała świadomość PCOS.
    Cykle mam również bezowulacyjne. Ale uśmiechnęłam się czytając Twoją historię o dniu kiedy zaobserwowałaś u siebie owulację. Miałam identyczne objawy i nadzieje - żelek, śluz, cera, kłucie hehe, no ale nic z tego. Mój organizm sobie tak ze mnie jeszcze nie raz zażartował i to nawet wtedy kiedy miałam monitoring i tak naprawdę wiedziałam, że nie mam pęcherzyka.

    Poziom hormonów w tym AMH musisz zrobić koniecznie, to bardzo ważne, by lekarz dopasował konkretny lek i jego dawkę. Ważne jest też, by zażywając CLO mieć regularnie robiony monitoring. Ja jadłam CLO w przeciągu pół roku dwukrotnie i dwukrotnie skończyłam z torbielą.

    Badanie męża też nam zlecono, byłam pewna, że to formalność, bo to przecież ze mną jest problem. I co? i d&^*... Morfologia tragiczna, reszta wyników raz lepsza raz gorsza:/
    Rozumiem lekarza, że nie przepisuje Ci CLO ot tak. Niestety, jedni zachodzą w ciążę od razu innym nie jest to dane. Udaliśmy z mężem już bardzo dużo pieniędzy, a tak naprawdę ani razu nie miałam nawet owulacji, bo mimo że jestem w specjalistycznej klinice to cykle kończę z torbielami. Przy PCOS pęcherzyki rosną jak chcą (to zależy od tego jak długi ten cykl by miał być a tego nie wiemy jeśli są nieregularne), nawet rosną po 20d.c, więc nie przejmuj się, że w 18 miałaś tylko 10mm. Jeśli rosną same, to jest jeszcze szansa. Trzymam kciuki!!! By urósł, a jeśli urośnie to by jeszcze zechciał pięknie pęknąć :D

    Jeszcze odnośnie badania drożności - ja czytałam przed badaniem to i inne fora. Byłam przerażona, bałam się tego badania okropnie. A okazało się to praktycznie bezbolesne:) Chwilowe dziwne uczucie w brzuchu - jak na okres. Ten ból jest naprawdę do wytrzymania, a mój próg bólu jest dość niski. Także nie stresuj się tym, to naprawdę da się wytrzymać:) Mi po badaniu było wstyd przed panią doktor, że tak panikowałam. Miałam SonoHSG z użyciem soli fizjo.

    Nie dajmy się dziewczyny PCOS!!

  • Anytram Przyjaciółka
    Postów: 117 104

    Wysłany: 17 marca 2018, 19:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witaj Kiara:) Aż dziwi mnie, że przez tyle lat żaden ginekolog nie wykrył u Ciebie PCOS... Ja dostałam skierowanie na badania poziomu hormonów już na drugiej wizycie u gina w moim życiu. Niestety, mimo, że minęło 11 lat to przez ten czas w moim życiu nie było dobrego momentu na dziecko. Teraz też nie jest super ale wiem, że dłużej czekać nie mogę przedewszystkim nie chcę, a same starania mogą trwać latami:( Nie wiem jak u Ciebie Kiara ale mòj zegar biologiczny tyka coraz głośniej, a ta trójka z przodu spowodowała, że czuję się trochę jak tykająca bomba, która jak szybko nie zajdzie to wybuchnie:) Kiedy rozpoczęłaś leczenie i jakie leki bierzesz? Smutne jest to, że mimo leczenia w klinice nie miałaś wogóle zadnej owulacji... Lekarz mówił Ci czym to może być spowodowane? Dostawałaś jakieś zastrzyki na pękanie pęcherzyka? Odnośnie badania drożności, to bardzo mnie uspokoiłaś, dziękuję:).
    Poruszę jeszcze temat żelka... Nie uwierzysz ale dziś rano go znów zobaczyłam i jestem zaniepokojona bo: w poprzednim cyklu on pojawił się na około 15 dni przed okresem. Ostatnie dwa cykle trwały u mnie 47 i 49 dni. Natomiast w obecnym cyklu żelek pojawił się dziś czyli 21 dc... Boje się, że oznacza to ż za ok 14 dni dostanę @. Wypadało by to w Wielkanoc, a wtedy nie zrobię badań hormonów bo będzie nieczynne!!! I będę musiała czekać do kolejnego cyklu. Bardzo jestem zasmucona tym faktem ale nadzieja umiera ostatnia, może @ trochę się spóźni. Idę piec murzynka bo mój kochany sobie zazyczył:) a i ja bym zjadła coś słodkiego:) no i trzeba się poprzytulać no bo wkońcu znalazłam dziś ŻELKA:))

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 18 marca 2018, 19:44

    147d3f1af2.png[/url]
1 2 3 4 5 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Zespół Policystycznych Jajników (PCOS) – dieta dla płodności

Zespół policystycznych jajników (PCOS, Policystyczne Jajniki) to jedno z najczęściej występujących zaburzeń endokrynologicznych u kobiet. Dotyczy 5-10% kobiet w wieku rozrodczym i jest najczęstszą przyczyną zaburzeń owulacji i problemów z zajściem w ciążę. Przeczytaj jakie są objawy PCOS, jak wpływa ono na starania o dziecko oraz w jaki sposób możesz pomóc sobie dietą.   

CZYTAJ WIĘCEJ

Znaczenie jakości męskiego nasienia

Jest wiele czynników, które wpływają na szanse na zajście w ciążę u pary, która marzy o rodzicielstwie. Jednak niewątpliwie wśród najważniejszych jest odpowiednia jakość komórki jajowej i plemników. Wyjaśniamy, dlaczego jakościowe komórki jajowe czasami nie gwarantują sukcesu. Jakie znaczenie odgrywa jakość męskiego nasienia? Jak wygląda diagnostyka i leczenie?

CZYTAJ WIĘCEJ

Jak zajść w ciążę? 4 składniki na poprawę płodności, które znajdziesz w koktajlach.

Jak zajść w ciążę? Jak w naturalny, łatwy, a przy tym smaczny sposób możesz poprawić swoją płodność? Wystarczy, że każdego dnia będziesz przygotowywać super-odżywczy koktajl płodności. Jakie dobroczynne składniki możesz znaleźć w naszych przepisach? Jaką rolę odgrywają one w kontekście płodności? Oto 4 najważniejsze składniki na poprawę płodności, które znajdziesz w smoothies! 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego