Partner Akcji

AKCJA "SUPLEMENTY Z SENSEM"

Suplementacja w ciąży a wytyczne ekspertów. Poznaj kluczowe składniki dla mamy i dziecka 👇
SPRAWDŹ
Partner Akcji

AKCJA "SUPLEMENTY Z SENSEM"

DHA z alg czy ryb? Sprawdzamy, dlaczego DHA z alg zyskuje na popularności wśród przyszłych mam.
SPRAWDŹ
Partner Akcji

AKCJA "SUPLEMENTY Z SENSEM"

Przytłoczona zbyt wieloma zaleceniami?
Poznaj 7 składników rekomendowanych przez ginekologów w jednej formule👌
SPRAWDŹ
X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum W oczekiwaniu na testowanie BLADZIOCHY CZY ZWIDY???
Odpowiedz

BLADZIOCHY CZY ZWIDY???

Oceń ten wątek:
  • Mamma-mia Autorytet
    Postów: 3407 2349

    Wysłany: 24 lutego 2017, 21:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Anixa wrote:
    Gratulacje! :)
    Mój mąż u mnie na teście też potwierdził bladoróżowa kreskę (nawet nie wiedząc, ze kreska ma być różowa, bywa :P) (mój telefon beznadziejne zdjęcia robi) :(
    Czekam na poniedziałek, we wtorek idę do lekarza. Zobaczymy co z tego będzie. :)
    oby kreska pociemniała :)

    age.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 24 lutego 2017, 21:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mam taką nadzieje. Zobaczymy :)

  • wichrowe_wzgórza Autorytet
    Postów: 5001 1720

    Wysłany: 24 lutego 2017, 22:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Anixa, to trzymam kciuki!

    Ja siedzę i ryczę, mój najwyraźniej ślepy na kreski mąż mówi,że jestem głupiutka.
    Ale wiecie... 4 lata nic, inseminacja, potem naturalnie cud, poronienie... Po prostu tak bardzo boję się powtórki, że zupelnie nie umiem się cieszyć. Chociaż powinnam tym, że jednak możemy, że IUI jest może dla nas, że coś daje, że nie jesteśmy bez szans.
    Wkręcam sobie jakieś wady genetyczne i chce mi się wymiotować z nerwów.
    Pójdę w poniedziałek na betę, zobaczyć czy rośnie czy się zepsuło...

    aria40 lubi tę wiadomość

    9 tc (*) 24.01.2016

    3 córki :)
    06.11.2017
    01.07.2020
    07.01.2023
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 24 lutego 2017, 22:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    wichrowe_wzgórza wrote:
    Anixa, to trzymam kciuki!

    Ja siedzę i ryczę, mój najwyraźniej ślepy na kreski mąż mówi,że jestem głupiutka.
    Ale wiecie... 4 lata nic, inseminacja, potem naturalnie cud, poronienie... Po prostu tak bardzo boję się powtórki, że zupelnie nie umiem się cieszyć. Chociaż powinnam tym, że jednak możemy, że IUI jest może dla nas, że coś daje, że nie jesteśmy bez szans.
    Wkręcam sobie jakieś wady genetyczne i chce mi się wymiotować z nerwów.
    Pójdę w poniedziałek na betę, zobaczyć czy rośnie czy się zepsuło...


    NIE NIE NIE, stanowczo sobie tego nie wmawiaj!
    Zle mysli przyciągają smutki!
    Myśl pozytywnie, udało się, będziesz mamą. :)

    Wierze, że wszystko będzie dobrze! :) trzymam kciuki.

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 25 lutego 2017, 13:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mój bladzioch :) https://zapodaj.net/daa40c857f755.jpg.html

    bejb lubi tę wiadomość

  • Mamma-mia Autorytet
    Postów: 3407 2349

    Wysłany: 25 lutego 2017, 14:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Anixa,noo i tonsie nazywa kreska <3
    Gratulacje!
    Jedziesz na bete?

    age.png
  • Mamma-mia Autorytet
    Postów: 3407 2349

    Wysłany: 25 lutego 2017, 14:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    wichrowe_wzgórza wrote:
    Anixa, to trzymam kciuki!

    Ja siedzę i ryczę, mój najwyraźniej ślepy na kreski mąż mówi,że jestem głupiutka.
    Ale wiecie... 4 lata nic, inseminacja, potem naturalnie cud, poronienie... Po prostu tak bardzo boję się powtórki, że zupelnie nie umiem się cieszyć. Chociaż powinnam tym, że jednak możemy, że IUI jest może dla nas, że coś daje, że nie jesteśmy bez szans.
    Wkręcam sobie jakieś wady genetyczne i chce mi się wymiotować z nerwów.
    Pójdę w poniedziałek na betę, zobaczyć czy rośnie czy się zepsuło...
    Nie mozesz sie tak nakrecac... krzywde sobie tym zrobisz. Myśl pozytywnie!
    Myslalas może o rozmowie z psychologiem?

    nick nieaktualny lubi tę wiadomość

    age.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 25 lutego 2017, 14:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mamma-mia wrote:
    Anixa,noo i tonsie nazywa kreska <3
    Gratulacje!
    Jedziesz na bete?

    Noo dzisiaj wyszła, przed chwilą. :) Nie mogę uwierzyć. Chyba dopiero uwierzę jak usłyszę serduszko.
    Na bete idę we wtorek, bo tak się złożyło, że mam wizytę u ginekologa. :)

    Mamma-mia lubi tę wiadomość

  • bila Znajoma
    Postów: 18 17

    Wysłany: 26 lutego 2017, 09:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć dziewczyny,
    w porównaniu do Anixy ja nie mam na teście prawie nic, zdjęcia nie umiem zdrobić, bo nic nie widać, ale chyba wręcz sobie wmawiam że krecha jest - no bo przecież jak spojrzę do światła to coś tak tak jakby widać... Boję się kolejnych dwóch dni, @ ma przyjść 28 lub 1...
    Trochę podłamka, tempka też mi trochę szaleje.

    Autoimmunologiczna choroba tarczycy, mutacja genu PAI-1 4G - ciąża na encortonie
    Mama dwóch aniołków: 5tc - luty 2016, 7tc - grudzień 2016

    f2w39jcg74xmub6o.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 26 lutego 2017, 10:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    bila wrote:
    Cześć dziewczyny,
    w porównaniu do Anixy ja nie mam na teście prawie nic, zdjęcia nie umiem zdrobić, bo nic nie widać, ale chyba wręcz sobie wmawiam że krecha jest - no bo przecież jak spojrzę do światła to coś tak tak jakby widać... Boję się kolejnych dwóch dni, @ ma przyjść 28 lub 1...
    Trochę podłamka, tempka też mi trochę szaleje.

    Moja pierwsza kreska w ogóle nie była widoczna, mój mąż patrzył na mnie jak na wariatkę. :)
    Drugi test wyszedł już bardziej widoczny, ale również można powiedzieć ze średnio było widać.
    Dopiero 14 dpo wyszło to co wyszło z popołudniowego testowania. :)

    Trzymam kciuki! :)

  • Darkam11 Znajoma
    Postów: 28 7

    Wysłany: 26 lutego 2017, 21:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny. Tyle razy widzialam cienie na testach, wiec musze zapytac,bo moze znowu mam zwidy. Widzicie cos?
    https://zapodaj.net/7dcd5b1daf9af.jpg.html

  • wichrowe_wzgórza Autorytet
    Postów: 5001 1720

    Wysłany: 27 lutego 2017, 08:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Trochę jakby widać, tylko coś zasmużyło...

    9 tc (*) 24.01.2016

    3 córki :)
    06.11.2017
    01.07.2020
    07.01.2023
  • wichrowe_wzgórza Autorytet
    Postów: 5001 1720

    Wysłany: 27 lutego 2017, 08:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Anixa wrote:
    Mój bladzioch :) https://zapodaj.net/daa40c857f755.jpg.html

    Teraz to krecha jak się patrzy :D

    9 tc (*) 24.01.2016

    3 córki :)
    06.11.2017
    01.07.2020
    07.01.2023
  • wichrowe_wzgórza Autorytet
    Postów: 5001 1720

    Wysłany: 27 lutego 2017, 08:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mamma-mia wrote:
    Nie mozesz sie tak nakrecac... krzywde sobie tym zrobisz. Myśl pozytywnie!
    Myslalas może o rozmowie z psychologiem?


    To nie jest nakręcanie się. To nie tak, że MYŚLĘ negatywnie. Po prostu po takim czasie, po tym co było, jak lata lecą, takie myśli są i będą, nie da się ich ominąć tak jak się nie da przestać oddychać.
    Z obcymi na żywo nienawidzę gadać, nawet z bliskimi nie zawsze chcę, a z depresją walczę od roku bez terapii i leków.
    Jakoś to będzie.

    Na razie zluzowałam, doszłam do wniosku że co będzie to będzie, nie mam już teraz na nic wpływu. Zobaczę co z betą jutro, jak ok to i w czwartek, a potem...będę czekać.

    9 tc (*) 24.01.2016

    3 córki :)
    06.11.2017
    01.07.2020
    07.01.2023
  • bila Znajoma
    Postów: 18 17

    Wysłany: 27 lutego 2017, 17:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzisiaj znowu na teście wyszło ledwo-ledwo, ale zaryzykowałam i zrobiłam betę - 46,3 :)
    Ale się cieszę! Mam nadzieję, że tym razem będzie nudo i ze szczęśliwym zakończeniem:) Dzięki za wsparcie:)

    bazylkove, nick nieaktualny, Flowwer, Mamma-mia lubią tę wiadomość

    Autoimmunologiczna choroba tarczycy, mutacja genu PAI-1 4G - ciąża na encortonie
    Mama dwóch aniołków: 5tc - luty 2016, 7tc - grudzień 2016

    f2w39jcg74xmub6o.png
  • wichrowe_wzgórza Autorytet
    Postów: 5001 1720

    Wysłany: 27 lutego 2017, 18:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja idę na betę jutro.
    Oczywiście nie tak do końca wytrzymałam, kupiłam test czułość 25 i zrobiłam po pracy godzine temu test i jest piękna krecha. A w piątek z porannego i czułość 10 było ledwo :)
    Szkoda tylko że mąż nie jest w stanie dodzwonić sie do mojego gina, a chcialam wiedziec czy luteinę mam brać jak brałam... cholera nie przewidziałam jednak opcji "ciąża" :P

    nick nieaktualny, Karolka12345, Mamma-mia lubią tę wiadomość

    9 tc (*) 24.01.2016

    3 córki :)
    06.11.2017
    01.07.2020
    07.01.2023
  • Mamma-mia Autorytet
    Postów: 3407 2349

    Wysłany: 28 lutego 2017, 09:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wichrowe wzgórza - może niech mąż po pracy podjedzie do gabinetu gina?
    Trzymam kciuki za betę :)

    age.png
  • Mamma-mia Autorytet
    Postów: 3407 2349

    Wysłany: 28 lutego 2017, 10:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    bila wrote:
    Dzisiaj znowu na teście wyszło ledwo-ledwo, ale zaryzykowałam i zrobiłam betę - 46,3 :)
    Ale się cieszę! Mam nadzieję, że tym razem będzie nudo i ze szczęśliwym zakończeniem:) Dzięki za wsparcie:)
    Gratulacje :D

    age.png
  • wichrowe_wzgórza Autorytet
    Postów: 5001 1720

    Wysłany: 28 lutego 2017, 10:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mamma-mia wrote:
    Wichrowe wzgórza - może niech mąż po pracy podjedzie do gabinetu gina?
    Trzymam kciuki za betę :)

    Udało się faceta namierzyć ;)

    Niby test "lepszy", wyraźniejszy, już nie ma mowy o bladziochu ani zwidach, tylko nie wiem co mnie podkusiło tempkę mierzyć. 2 dni temu - 36,9 teraz 36,8 i ja już oczywiście paranoja. Wiem, że bez sensu, bo nigdy nie mierzyłam, ale się człowiek naczytał, że powinno być od 37 :(
    Będzie co będzie.

    9 tc (*) 24.01.2016

    3 córki :)
    06.11.2017
    01.07.2020
    07.01.2023
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 28 lutego 2017, 10:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    wichrowe_wzgórza wrote:
    Udało się faceta namierzyć ;)

    Niby test "lepszy", wyraźniejszy, już nie ma mowy o bladziochu ani zwidach, tylko nie wiem co mnie podkusiło tempkę mierzyć. 2 dni temu - 36,9 teraz 36,8 i ja już oczywiście paranoja. Wiem, że bez sensu, bo nigdy nie mierzyłam, ale się człowiek naczytał, że powinno być od 37 :(
    Będzie co będzie.
    Absolutnie nie ma takiej teorii, że 37 powinno być! Wyluzuj, spokojnie :) temperatura ma być podwyższona w stosunku do tej z przed owulacji, nawet jeśli by to miało być 36,6 ;)

‹‹ 29 30 31 32 33 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

Przygotowanie do porodu - o czym warto pamiętać?

Poród to wyjątkowe przeżycie dla każdej kobiety. Czy można się jakoś do niego przygotować? O czym warto pamiętać, kiedy termin porodu zbliża się wielkimi krokami? Kliknij i przeczytaj nasze sprawdzone sposoby! 

CZYTAJ WIĘCEJ

10 ważnych rzeczy dotyczących Twoich piersi, które warto wiedzieć

Piersi - symbol kobiecości, płodności i namiętności. Mężczyźni je uwielbiają, a kobiety często zbyt surowo je oceniają. Przeczytaj jak dbać o piersi, co wynaleźli ostatnio polscy naukowcy, jakie objawy powinny Cię zaniepokoić i w jaki sposób piersi mogą wesprzeć Twoje starania o ciążę.   

CZYTAJ WIĘCEJ

Trudne rozmowy w związku - jak rozmawiać z partnerem o problemach z płodnością i zachęcić do pierwszej wspólnej wizyty w klinice.

Bezskuteczne starania o dziecko i problemy z płodnością są dużym wyzwaniem w życiu każdej pary. Nie jest to regułą, ale bardzo często to kobiety wcześniej uświadamiają sobie problem, czują, że "coś jest nie tak", chcą rozpocząć diagnostykę... Jak rozmawiać o problemach z płodnością w związku? Kiedy warto zdecydować się na pierwszą wizytę i jak zachęcić do niej partnera? 

CZYTAJ WIĘCEJ