Forum W oczekiwaniu na testowanie Lutowe testowanie 2017
Odpowiedz

Lutowe testowanie 2017

Oceń ten wątek:
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 11 lutego 2017, 19:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    pożyczcie mi trochę woli walki, bo czuję, że to się nigdy przenigdy nie uda... Ten dzisiejszy test mnie zdołował, i jak głupia siedzę teraz i przeglądam wykresy dziewczyn, ktorym testy nie wychodziły w terminie @ tylko później... W dodatku jestem w czarnej d... we wtorek mam egzamin an który kompletnie nic nie umiem, nie chce mi się uczyć, mam lenia totalnego co mnie przeraża, bo ja zawsze miałam siłe zeby siąść i się nauczyć, a niezdany egzamin był dla mnie czymś nie do pomyślenia, a tu będzie... Najgorsze, że ma to wpływ na moją pracę i jak szef zapyta jak mi poszło to się spalę ze wstydu, tym bardziej, że wzięłam tydzień uropu pod pretekstem uczenia się do egzaminu. Dopóki ten fasol u mnie nie zagości nie będę myslala o niczym innym... Jest mi źle, a to że nie wychodzi nadal jeszcze bardziej mnie martwi,a wydawało mi się, że wrzuciłam na luz :) Nie da się... Pierwszy raz mi łzy poleciały na ten biały test. Wiem, że po pół roku starań może wydać się śmieszne to co napisałam, bo wiem ile niejedna z Was się stara, ale tak się czuję beznadziejnie i wiem podświadomie ze okres się pojawi tak jak zwykle...nie będzie cudów na które liczyłam.
    Musiałam Wam weekendowo posmęcić ;)

    Asik84 lubi tę wiadomość

  • E_w_c_i_a Autorytet
    Postów: 349 364

    Wysłany: 11 lutego 2017, 19:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Zgredek czy ja dobrze przeczytalam na fioletowej stronie że dostalas @?????

    Szczęśliwa mama Majeczki :*
    Dziecinka (10 tydzień) (*) 8.2015
  • Anuśka19 Autorytet
    Postów: 979 650

    Wysłany: 11 lutego 2017, 19:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Izape Ty się nie dołuj,nie rób testów tylko idz po prostu na bete... Kiedy powinnas dostać @ ?? pociesze Cie ja ryczałam w styczniu jak krowa po pierwszym miesiącu starań... Oooo tak po miesiącu.To jest smieszne. Od początku byłam nastawiona na dłuższe starania :-/ operacje hormony... maz jako spawacz pracujący od ponad 5 lat... Od razu widziałam czarny scenariusz ;-) A tu taka niespodzianka że do dziś nie do końca wierze ;-) Olej te testy.... Bo sa do du....yyyyyyyyy :-) zerklam na wykresik i nie jest chyba az tak zle... no ale nie znam się jak starsze forumowiczki :-)

    p19udqk3biqtk3ub.png
  • innamorata88 Autorytet
    Postów: 4329 4636

    Wysłany: 11 lutego 2017, 19:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Flowwer wrote:
    Wysyłam moc pozytywnych fluidów a powinien być temat tutaj "staraczki z długą historią "
    Oj powinien :D, widząc dziewczyny z zielonymi wykresami po 2cs, albo płączące po paru miesiącach, że jak to to tak długo może trwać to czuję się w tych wątkach trochę jak kosmita. :D

    Mikołaj 25.04.2011

    08.06 - transfer 3dniowego malucha, 1x❄️3dniowy, 1x❄️5dniowy
    27.02 3480g Michaś 56cm długości <3
  • Sept Autorytet
    Postów: 355 139

    Wysłany: 11 lutego 2017, 19:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    evve wrote:
    Dokladnie malka, tez czytajac wasze doswiadczenia z testami i ich roznymi zabarwieniami pomyslalam sobie o roznicy bhcg we krwi i w moczu oraz ze przechodzenie moze byc kwestią indywidualna i dlatego u jednej przy becie 15 bedzie wyrazna kreska a u innej przy 100 bledsza. Sept - dlaczego zwątpilas w test?

    Nie ma co się nakręcać, gdybym była w ciaży od razu wyszła by druga kreseczka, juz jestem 16 dpo, ale sie nie poddam może za miesiąc:)

    34bwhqvkwsh95sch.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 11 lutego 2017, 19:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Izape91 wrote:
    pożyczcie mi trochę woli walki, bo czuję, że to się nigdy przenigdy nie uda... Ten dzisiejszy test mnie zdołował, i jak głupia siedzę teraz i przeglądam wykresy dziewczyn, ktorym testy nie wychodziły w terminie @ tylko później... W dodatku jestem w czarnej d... we wtorek mam egzamin an który kompletnie nic nie umiem, nie chce mi się uczyć, mam lenia totalnego co mnie przeraża, bo ja zawsze miałam siłe zeby siąść i się nauczyć, a niezdany egzamin był dla mnie czymś nie do pomyślenia, a tu będzie... Najgorsze, że ma to wpływ na moją pracę i jak szef zapyta jak mi poszło to się spalę ze wstydu, tym bardziej, że wzięłam tydzień uropu pod pretekstem uczenia się do egzaminu. Dopóki ten fasol u mnie nie zagości nie będę myslala o niczym innym... Jest mi źle, a to że nie wychodzi nadal jeszcze bardziej mnie martwi,a wydawało mi się, że wrzuciłam na luz :) Nie da się... Pierwszy raz mi łzy poleciały na ten biały test. Wiem, że po pół roku starań może wydać się śmieszne to co napisałam, bo wiem ile niejedna z Was się stara, ale tak się czuję beznadziejnie i wiem podświadomie ze okres się pojawi tak jak zwykle...nie będzie cudów na które liczyłam.
    Musiałam Wam weekendowo posmęcić ;)

    Będzie dobrze :) - my z mężem też staramy się już 7 miesięcy ... najgorsze były 3 pierwsze cykle, wydawało mi się, że u mnie pójdzie / zaskoczy od razu, a tu nic ... głupio może to zabrzmi, ale niedawno moja Przyjaciółka powiedziała mi, że dzieci wiedzą kiedy mają przyjść. I tego się trzymam, dlatego już nie płaczę nad negatywnymi testami, tylko zacisnęłam pięści i cierpliwie czekam ;). Mimo tego wśród bliskich i znajomych dzieci sypią się jak z rękawa. Mimo wszystko wierzę, że czy na mnie czy na Ciebie, czy na nas wszsytkie w końcu przyjdzie ten czas :). Pamiętam jak miesiąc temu płakałam, jak się dowiedziałam, że moja 5 lat młodsza siostra ( nieplanowanie) zaszła w ciąże. Z jej powodu cieszyłam się niesamowicie, a nad sobą się użalałam, że jestem "popsuta", nie działam tak jak należy ... ale emocje zeszły ;) teraz jestem zwarta i gotowa ;) ... trudno niektórym z nas nie jest dane mieć dzidzi od razu, ale na szczęście to nie koniec świata :). A test z dwiema kreskami już bliżej niż dalej :) do dzieła !!!!!!!!!!

    Anna Stesia, Flowwer, Izape91 lubią tę wiadomość

  • innamorata88 Autorytet
    Postów: 4329 4636

    Wysłany: 11 lutego 2017, 19:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Izape91 wrote:
    pożyczcie mi trochę woli walki, bo czuję, że to się nigdy przenigdy nie uda... Ten dzisiejszy test mnie zdołował, i jak głupia siedzę teraz i przeglądam wykresy dziewczyn, ktorym testy nie wychodziły w terminie @ tylko później... W dodatku jestem w czarnej d... we wtorek mam egzamin an który kompletnie nic nie umiem, nie chce mi się uczyć, mam lenia totalnego co mnie przeraża, bo ja zawsze miałam siłe zeby siąść i się nauczyć, a niezdany egzamin był dla mnie czymś nie do pomyślenia, a tu będzie... Najgorsze, że ma to wpływ na moją pracę i jak szef zapyta jak mi poszło to się spalę ze wstydu, tym bardziej, że wzięłam tydzień uropu pod pretekstem uczenia się do egzaminu. Dopóki ten fasol u mnie nie zagości nie będę myslala o niczym innym... Jest mi źle, a to że nie wychodzi nadal jeszcze bardziej mnie martwi,a wydawało mi się, że wrzuciłam na luz :) Nie da się... Pierwszy raz mi łzy poleciały na ten biały test. Wiem, że po pół roku starań może wydać się śmieszne to co napisałam, bo wiem ile niejedna z Was się stara, ale tak się czuję beznadziejnie i wiem podświadomie ze okres się pojawi tak jak zwykle...nie będzie cudów na które liczyłam.
    Musiałam Wam weekendowo posmęcić ;)
    Jako długodystansowiec przesyłam moc pozytywnych fluidów!:)

    Anna Stesia, Bocianiątko, Flowwer, Izape91 lubią tę wiadomość

    Mikołaj 25.04.2011

    08.06 - transfer 3dniowego malucha, 1x❄️3dniowy, 1x❄️5dniowy
    27.02 3480g Michaś 56cm długości <3
  • Anna Stesia Autorytet
    Postów: 3939 5280

    Wysłany: 11 lutego 2017, 19:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Izape, a ja Ci powiem inaczej. Nie ma nic złego w chwilowym gorszym samopoczuciu i nie możesz siebie jeszcze dodatkowo tym dołować, że zamiast woli walki czujesz zrezygnowanie. Staranie się to sinusoida – raz jest dobrze, jesteś pełna nadziei i wizualizujesz sobie wspólne szczęście z bobasem, a za chwilę, zwłaszcza widząc negatywny test, dostając okres czy słysząc zewsząd o wpadkach, czujesz się jak gorszy sort kobiet. Też tak mam, ale daję sobie prawo do tych uczuć. Nie da się cały czas kryć za fasadą „jest ok”, zwłaszcza gdy jest cholernie daleko od ok. Na szczęście wszystko mija, nawet najdłuższa żmija, a więc zaraz minie i to zwątpienie, i ten czas oczekiwania. Wcześniej czy później większość z nas zostanie mamami, część z nas musi niestety nieco dłużej na to poczekać. Bardzo w to wierzę i gorąco kibicuję każdej z dziewczyn, także i Tobie.

    mi_lejdi, Kaczorka, Flowwer, Izape91, zubii, Maja84 lubią tę wiadomość

    PVkxp2.png
  • Anuśka19 Autorytet
    Postów: 979 650

    Wysłany: 11 lutego 2017, 19:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    innamorata88 wrote:
    Oj powinien :D, widząc dziewczyny z zielonymi wykresami po 2cs, albo płączące po paru miesiącach, że jak to to tak długo może trwać to czuję się w tych wątkach trochę jak kosmita. :D
    Żaden kosmita :-) poprostu masz siłe i moc :-) Ja bym się chyba poddałą. Podziwam Was że macie tyle siły i wiary by walczyć do końca :-)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 11 lutego 2017, 19:51

    innamorata88, Sept, Anna Stesia lubią tę wiadomość

    p19udqk3biqtk3ub.png
  • Anna Stesia Autorytet
    Postów: 3939 5280

    Wysłany: 11 lutego 2017, 20:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    innamorata88 wrote:
    Oj powinien :D, widząc dziewczyny z zielonymi wykresami po 2cs, albo płączące po paru miesiącach, że jak to to tak długo może trwać to czuję się w tych wątkach trochę jak kosmita. :D

    A bo to chyba może zależy od tego, czy ma się np. 22 lata czy 38. Dla dziewczyn sporo po 30., które zaczynają swoje starania każdy miesiąc i każde jajo jest na wagę złota.

    Amy333, Maja84 lubią tę wiadomość

    PVkxp2.png
  • Sept Autorytet
    Postów: 355 139

    Wysłany: 11 lutego 2017, 20:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Anna Stesia wrote:
    A bo to chyba może zależy od tego, czy ma się np. 22 lata czy 38. Dla dziewczyn sporo po 30., które zaczynają swoje starania każdy miesiąc i każde jajo jest na wagę złota.

    Wiecie co mi sie wydaje, że każdy cykl jest cieżki a my wzajemnie powinnyśmy sie rozumieć i wspierać a nie mówić która ma gorzej? Naprawdę kilka cykli temu byłyście spokojniejsze?
    Dziecko mam nadzieje dla każdej z nas to nie zachcianka, ale dar i słabo brzmi mówienie o tym że ktoś nie wie co to znaczy bo ma kilka cykli mniej na koncie, a ja się ciesze że komuś sie udało za pierwszym razem jak i cieszę się ze komuś się udąło za 100 razem, bo osiągnął coś w życiu wg mnie najcenniejszego.

    Anuśka19, LilyEvans, Mamma-mia, malka, Maja84 lubią tę wiadomość

    34bwhqvkwsh95sch.png
  • Sept Autorytet
    Postów: 355 139

    Wysłany: 11 lutego 2017, 20:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Poza tym, niektóre z was mają już dziecko wiec nie mają wcale tak źle.

    Maja84 lubi tę wiadomość

    34bwhqvkwsh95sch.png
  • 91Ewela09 Autorytet
    Postów: 1647 2200

    Wysłany: 11 lutego 2017, 20:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Izape91 wrote:
    pożyczcie mi trochę woli walki, bo czuję, że to się nigdy przenigdy nie uda... Ten dzisiejszy test mnie zdołował, i jak głupia siedzę teraz i przeglądam wykresy dziewczyn, ktorym testy nie wychodziły w terminie @ tylko później... W dodatku jestem w czarnej d... we wtorek mam egzamin an który kompletnie nic nie umiem, nie chce mi się uczyć, mam lenia totalnego co mnie przeraża, bo ja zawsze miałam siłe zeby siąść i się nauczyć, a niezdany egzamin był dla mnie czymś nie do pomyślenia, a tu będzie... Najgorsze, że ma to wpływ na moją pracę i jak szef zapyta jak mi poszło to się spalę ze wstydu, tym bardziej, że wzięłam tydzień uropu pod pretekstem uczenia się do egzaminu. Dopóki ten fasol u mnie nie zagości nie będę myslala o niczym innym... Jest mi źle, a to że nie wychodzi nadal jeszcze bardziej mnie martwi,a wydawało mi się, że wrzuciłam na luz :) Nie da się... Pierwszy raz mi łzy poleciały na ten biały test. Wiem, że po pół roku starań może wydać się śmieszne to co napisałam, bo wiem ile niejedna z Was się stara, ale tak się czuję beznadziejnie i wiem podświadomie ze okres się pojawi tak jak zwykle...nie będzie cudów na które liczyłam.
    Musiałam Wam weekendowo posmęcić ;)
    Izape my pamietamy sie z wcześniejszego wątku. Widzisz ja dalej na tej stronie :/
    W styczniu minął rok staran z "pomoca" lekarza a przed tym rok sami sie staraliśmy (po konsultacji z lekarzem). Powiem Ci ze ten ostatni rok bardzo duzo nas nauczał nie tylko mnie ale tez mojego meza. W poczatkowych miesiacach bylo goraco, z kazda @ placz, krzyki i kłótnie. Potrafilimy nie odzywać sie 3-4 dni , nawzajem obwiniajac sie za niepowodzenie. No ale na szczęście przyszedl czas ze zrozumielismy ze tak nie moze byc. W październiku mieliśmy wizyte i monitoring lekarz mowi pieknie jedna owulacja byla a za chwile druga, starajcie sie teraz to juz powinno sie udac, wrócilismy do domu i do dziela. Przed terminem @ kupil testy chyba 5 sztuk i pierwszy 1 dzien przed @ zrobilismy - negatyw. M stwierdził ze za wcześnie, następnego dnia test i znow negatyw, wyszlam z lazienki zaplakana, on na moj widok usiadl schowal twarz w dlonie, milczelismy z pol godz po czym mocno mnie przytulil i stwierdzil ze odpuszczamy, nie moze wytrzymac presji. No ale na szczescie w żadnym cyklu nie odpuscilismy, walczymy dalej.
    Moze pomoze Ci to cos, nie jestes Kochana sama z gorszymi chwilami, kazda z nas je ma. Musimy walczyc ;) trzymam kciuki.

    Sept, Anna Stesia, innamorata88, Izape91, 100krotka30 lubią tę wiadomość

    Nasze najważniejsze i największe szczęście ❤❤❤
    klz9io4pgd9tnf0d.png
    nzjdgzu3oxwel88w.png
  • Anna Stesia Autorytet
    Postów: 3939 5280

    Wysłany: 11 lutego 2017, 20:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sept wrote:
    Wiecie co mi sie wydaje, że każdy cykl jest cieżki a my wzajemnie powinnyśmy sie rozumieć i wspierać a nie mówić która ma gorzej? Naprawdę kilka cykli temu byłyście spokojniejsze?
    Dziecko mam nadzieje dla każdej z nas to nie zachcianka, ale dar i słabo brzmi mówienie o tym że ktoś nie wie co to znaczy bo ma kilka cykli mniej na koncie, a ja się ciesze że komuś sie udało za pierwszym razem jak i cieszę się ze komuś się udąło za 100 razem, bo osiągnął coś w życiu wg mnie najcenniejszego.

    Ejże, nie wiem, gdzie wyczytałaś coś takiego w mojej wypowiedzi. Chyba wiadomo, że wszystkie się wspieramy i nie zauważyłam, żeby ktoś się licytował, komu jest gorzej, a komu lepiej. Napisałam tylko w odniesieniu do wypowiedzi Innamoraty, że być może większą presję czują dziewczyny, które wiedzą, że nie mają przed sobą w najgorszym przypadku 15 lat starań, tylko np. 5. Ale tak naprawdę każda odczuwa to inaczej, każda ma inną wrażliwość, inne cele, inaczej sobie radzi z wyzwaniami i problemami. Ovu jest jak na razie jedynym znanym mi miejscem w całej sieci, w którym widać autentyczną wzajemną troskę, zrozumienie, nić bezinteresownej sympatii. I nie ma znaczenia, czy starasz się 2 cykl, czy 52. Ja wszystkim kibicuję tak samo, i myślę, że większość dziewczyn również. Bo każda z nas zasługuje na szczęście.

    innamorata88, zubii, Jedna_z_Wielu, Pixi86, Maja84 lubią tę wiadomość

    PVkxp2.png
  • Sept Autorytet
    Postów: 355 139

    Wysłany: 11 lutego 2017, 20:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Anna Stesia wrote:
    Ejże, nie wiem, gdzie wyczytałaś coś takiego w mojej wypowiedzi. Chyba wiadomo, że wszystkie się wspieramy i nie zauważyłam, żeby ktoś się licytował, komu jest gorzej, a komu lepiej. Napisałam tylko w odniesieniu do wypowiedzi Innamoraty, że być może większą presję czują dziewczyny, które wiedzą, że nie mają przed sobą w najgorszym przypadku 15 lat starań, tylko np. 5. Ale tak naprawdę każda odczuwa to inaczej, każda ma inną wrażliwość, inne cele, inaczej sobie radzi z wyzwaniami i problemami. Ovu jest jak na razie jedynym znanym mi miejscem w całej sieci, w którym widać autentyczną wzajemną troskę, zrozumienie, nić bezinteresownej sympatii. I nie ma znaczenia, czy starasz się 2 cykl, czy 52. Ja wszystkim kibicuję tak samo, i myślę, że większość dziewczyn również. Bo każda z nas zasługuje na szczęście.

    Przepraszam, zacytowałam akurat Twoją wiadomość. Nie chciałam Cie urazić:) Chce sie wypowiedziec jako kobieta, która stara sie 'dopiero' kilka miesięcy. Ja też cierpie choć nie trwa to lata, ale tez mnie to boli że sie nie może udać...
    Jest mi przyro, bo osoby które starają sie lata też kiedyś starały się 'tylko' kilka miesięcy i chyba pamiętają, że to nie jest żadna przyjemność.
    Cieszę się z każdej ciąży, każdej z Was:)

    Anna Stesia, LilyEvans, Maja84 lubią tę wiadomość

    34bwhqvkwsh95sch.png
  • innamorata88 Autorytet
    Postów: 4329 4636

    Wysłany: 11 lutego 2017, 20:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Anna Stesia wrote:
    A bo to chyba może zależy od tego, czy ma się np. 22 lata czy 38. Dla dziewczyn sporo po 30., które zaczynają swoje starania każdy miesiąc i każde jajo jest na wagę złota.
    Oj ja już też do najmłodszych nie należę. :D Na wątku jest niewiele dziewczyn starszych ode mnie, max 5:)

    Mikołaj 25.04.2011

    08.06 - transfer 3dniowego malucha, 1x❄️3dniowy, 1x❄️5dniowy
    27.02 3480g Michaś 56cm długości <3
  • Anuśka19 Autorytet
    Postów: 979 650

    Wysłany: 11 lutego 2017, 20:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    innamorata88 wrote:
    Oj ja już też do najmłodszych nie należę. :D Na wątku jest niewiele dziewczyn starszych ode mnie, max 5:)
    Inna jesteś z rocznika w nicku?

    innamorata88 lubi tę wiadomość

    p19udqk3biqtk3ub.png
  • Anna Stesia Autorytet
    Postów: 3939 5280

    Wysłany: 11 lutego 2017, 20:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    innamorata88 wrote:
    Oj ja już też do najmłodszych nie należę. :D Na wątku jest niewiele dziewczyn starszych ode mnie, max 5:)

    Ale Ty to mogłabyś chyba być zrobić sobie jakis medyczny fakultet, bo masz naprawdę dużą wiedzę z zakresu ginekologii i płodności. To przyjemność czytać Twoje wpisy. No i przede wszystkim masz jasno wyznaczony cel, co w najbliższym czasie Cię czeka. Trzymam kciuki!

    Sept, innamorata88 lubią tę wiadomość

    PVkxp2.png
  • innamorata88 Autorytet
    Postów: 4329 4636

    Wysłany: 11 lutego 2017, 20:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sept wrote:
    Przepraszam, zacytowałam akurat Twoją wiadomość. Nie chciałam Cie urazić:) Chce sie wypowiedziec jako kobieta, która stara sie 'dopiero' kilka miesięcy. Ja też cierpie choć nie trwa to lata, ale tez mnie to boli że sie nie może udać...
    Jest mi przyro, bo osoby które starają sie lata też kiedyś starały się 'tylko' kilka miesięcy i chyba pamiętają, że to nie jest żadna przyjemność.
    Cieszę się z każdej ciąży, każdej z Was:)
    Ja również się nie licytuje i tez nie mam problemu, a wręcz cieszą mnie wszystkie zieloności na wątku. Nie wiem po co rozpętywać gównoburzę. Każda z nas ma inną psychikę - jedna dramatyzuje z każdym negatywnym testem, druga zakasa rękawy i mówi sobie, że jak nie teraz to nastepnym razem. Bez wątpienia większość z nas wraz z upływem czasu uodparnia się na kolejne porażki i bierze je z godnością ,,na klatę". :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 11 lutego 2017, 20:30

    Sept, Anna Stesia, zubii lubią tę wiadomość

    Mikołaj 25.04.2011

    08.06 - transfer 3dniowego malucha, 1x❄️3dniowy, 1x❄️5dniowy
    27.02 3480g Michaś 56cm długości <3
  • innamorata88 Autorytet
    Postów: 4329 4636

    Wysłany: 11 lutego 2017, 20:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Anna Stesia wrote:
    Ale Ty to mogłabyś chyba być zrobić sobie jakis medyczny fakultet, bo masz naprawdę dużą wiedzę z zakresu ginekologii i płodności. To przyjemność czytać Twoje wpisy. No i przede wszystkim masz jasno wyznaczony cel, co w najbliższym czasie Cię czeka. Trzymam kciuki!
    Dziękuję, aż się zarumieniłam. :D Stety niestety przez ten okres zgłębiałam temat i chyba dzięki temu informację o in vitro przyjęłam ze stoickim spokojem. :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 11 lutego 2017, 20:30

    Anna Stesia lubi tę wiadomość

    Mikołaj 25.04.2011

    08.06 - transfer 3dniowego malucha, 1x❄️3dniowy, 1x❄️5dniowy
    27.02 3480g Michaś 56cm długości <3
‹‹ 113 114 115 116 117 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Starania o dziecko, niepłodność? - jak powiedzieć o tym innym?

Często bywa tak, że temat kłopotów z zajściem w ciążę jest owiany tajemnicą. Jak powiedzieć rodzinie i przyjaciołom o Waszych trudnych doświadczeniach związanych z przedłużającymi się staraniami o dziecko? Doświadczony psycholog, który na co dzień pracuje z parami zmagającymi się z niepłodnością - Justyna Kuczmierowska - proponuje napisanie listu. Sprawdź, co powinno znaleźć się w liście do bliskich osób. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Dieta Płodności w OvuFriend - jak otrzymać spersonalizowane zalecenia dietetyczne i przepisy na koktajle płodności?

Brak śluzu płodnego, endometrioza, nieregularne cykle, a może PCOS? Dieta Płodności w OvuFriend to spersonalizowane zalecenia dietetyczne i przepisy na koktajle płodności dopasowane idealnie do Ciebie i Twoich dolegliwości! Sprawdź instrukcję krok po kroku, jak otrzymać Dietę Płodności i zwiększyć szanse na zajście w ciążę. 

CZYTAJ WIĘCEJ

O tym jak kalendarz dni płodnych zjednoczył kobiety podczas starania o dziecko - relacja ze spotkania Ovu dzieci!

Jeśli kiedykolwiek zastanawiałaś się co sprawia, że kobiety, matki są tak silne i wytrzymałe, to musisz to przeczytać! My znamy już odpowiedź – nasza moc leży w relacjach jakie potrafimy tworzyć z innymi kobietami. Wsparcie jakie sobie dajemy i energię do działania jaką sobie nawzajem przekazujemy jest wartością o której należy mówić głośno! Dowodem na to jest ta relacja z wyjątkowego zdarzenia – zlotu użytkowniczek OvuFriend i BellyBestFriend, wspaniałych kobiet, cudownych Mam! Przeczytaj, jak kalendarz dni płodnych zjednoczył kobiety podczas starania o dziecko  

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego