Forum W oczekiwaniu na testowanie Świąteczne testowanie (grudzień)
Odpowiedz

Świąteczne testowanie (grudzień)

Oceń ten wątek:
  • Kaczorka Autorytet
    Postów: 6534 9453

    Wysłany: 25 listopada 2016, 12:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    bertha wrote:
    Ja tez chce z mezem rodzic i nie wyobrazam sobie zeby mialo go nie byc, nawet jakby mial mdlec, to niech uczestniczy w tym ze mna :)
    Dodatkowo, marzy mi sie zeby miec fotografa jakiegos ktory robi zdjecia przy porodzie.... musze kogos takiego znalezc.. :)

    Mąż niech robi fotki ;) albo nagrywa :p skoro ma być to niech się przyda :p

    Alicja <3
    eec7d99fbc.png
    Oleńka <3
    dbdedccc68.png
  • mycha91 Autorytet
    Postów: 1137 1055

    Wysłany: 25 listopada 2016, 12:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja w tym miesiacu uroczyście przysiegam nie robic zadnych testów. Z racji tego ze mam cykle jak w zegarku 28 albo 26 dni to jak po 29 nie dostane to dopiero bede uprawiac patykosikanie.

    ^^ musocie mnie trzymac przy tym postanowieniu ej!

    Ewcia88 lubi tę wiadomość

    p19udqk3k1omz18g.png

    25 tc 870 g Uleczki <3
    19tc 290g ! Kawał - no właśnie.Kogo?
    7tc, 0.62 cm kropka i bijace serduszko <3
    5CS 12dpo - beta 99.47! 15 dpo - 361.62!!
  • sylvia94 Ekspertka
    Postów: 238 95

    Wysłany: 25 listopada 2016, 13:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mój mąż też raczej się nie da namówić na poród rodzinny... zresztą może lepiej. Nie lubie nadmiernej czułości jak mnie cokolwiek boli, najlepiej mi w takich chwilach jak sama to przecierpie.

    m3sx3e3kjs2lipyv.png
  • Ewcia88 Ekspertka
    Postów: 252 96

    Wysłany: 25 listopada 2016, 13:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mycha będziemy się starały :)

    Termin porodu 27.09.2019
    Najprawdopodobniej chłopczyk - Filipek :)
    Jestem z Wrocławia :)
    4c2zw9b.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 25 listopada 2016, 13:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    To ja trzymam kciuki za Twoje postanowienie :D

    Do mnie dzisiaj nadeszła jakże nieupragniona @, więc dopisuję się do świątecznego testowania :-) przewidywany termin @ to 24.12, a nuż zrobimy sobie
    prezent pod choinkę :)

    Mam nadzieję, że kochane Hashimoto nie będzie się wtrącać :) zastanawiam się
    nad zakupem wiesiołka, czy faktycznie jest on pomocny ?

    Powodzenia kobitki ! :)

  • zubii Autorytet
    Postów: 1736 1645

    Wysłany: 25 listopada 2016, 13:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja też chciałam rodzić z mężem ale córce spadła puls po poraniu mi oxy i szybko cieli pół godziny później wysłałam mu smsa że mamy zdrową córkę był w takim szoku, że szef mu kazała uśiąśc ;p także różnie to bywa :)

    wniddf9hp6rxkcqu.png
    n59yi09ken86ewr0.png
  • Karolina90 Autorytet
    Postów: 2627 2467

    Wysłany: 25 listopada 2016, 13:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ciekawska_babka wrote:
    To ja trzymam kciuki za Twoje postanowienie :D

    Do mnie dzisiaj nadeszła jakże nieupragniona @, więc dopisuję się do świątecznego testowania :-) przewidywany termin @ to 24.12, a nuż zrobimy sobie
    prezent pod choinkę :)

    Mam nadzieję, że kochane Hashimoto nie będzie się wtrącać :) zastanawiam się
    nad zakupem wiesiołka, czy faktycznie jest on pomocny ?

    Powodzenia kobitki ! :)

    Ja w tym cyklu biorę olej z wiesiołka - 5 tabletek dziennie i szczerze to niestety nie widzę poprawy, zawsze miałam mało śluzu i nadal musze go sprawdzać na szyjce, bo na bieliznie nic nie widac :(
    W sumie to dopiero mój 10 dc, wiec poczekam jeszcze do sluzu płodnego, który powinien się niedługo pojawić. :)

    starania od I 2016
    M: morfo 1%
    Ja: rozjechane androgeny; mutacje PAI - 1 oraz V (R2) - (acard 75 mg); anemia, hiperinsulinemia (meta 1000);
    immuno - ok
    VII 2018 - histeroskopia - ok
    X 2018 - laparo + HSG - ok
    wrzesień 2020 - ICSI (Klinika Gameta)
    18.09.2020- punkcja (15 kummulusow, 6 zaplodnionych)
    23.09.2020 - transfer ET 5.1.1
    Mamy 4 ❄️
    7dpt - beta 83.4, progesteron <60ng/l
    9 dpt - beta 218
    12dpt - beta 1104
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 25 listopada 2016, 13:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Karolina90 wrote:
    Ja w tym cyklu biorę olej z wiesiołka - 5 tabletek dziennie i szczerze to niestety nie widzę poprawy, zawsze miałam mało śluzu i nadal musze go sprawdzać na szyjce, bo na bieliznie nic nie widac :(
    W sumie to dopiero mój 10 dc, wiec poczekam jeszcze do sluzu płodnego, który powinien się niedługo pojawić. :)


    A długie masz cykle ? Mi w poprzednim dopiero chyba w 16 dc zaczynały się dni płodne. Spokojnie, nie spinamy się :) czemu tak jest że kiedy bardzo się chce to nie jest tak łatwo a gdy człowiek o tym nie myśli to jakoś tak szybciej przychodzi ? :)

    Ja w tym cyklu odpuszczam trochę, zastanawiałam się jedynie nad tym wiesiołkiem:) trzymam kciuki !

  • A może by... Autorytet
    Postów: 1101 781

    Wysłany: 25 listopada 2016, 13:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    sylvia94 wrote:
    Mój mąż też raczej się nie da namówić na poród rodzinny... zresztą może lepiej. Nie lubie nadmiernej czułości jak mnie cokolwiek boli, najlepiej mi w takich chwilach jak sama to przecierpie.

    Mam dokładnie to samo. Lepiej znoszę ból w samotności. Jego rola niech się zacznie kręgu już będę umyta i bobas też. Ponad to myślę że bym ją się źle czuła później z myślą że tam był, a ja nawet sama nie wiem jak by to było.

    50c1a0bd9a.png
    34bw43r83m4ak79s.png
  • Kaczorka Autorytet
    Postów: 6534 9453

    Wysłany: 25 listopada 2016, 13:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mi obecność męża ogólnie pomaga. Ale jak on ma to gorzej znosić niż ja to mu odpuszczę :)
    On nawet jak miałam mieć zabieg laparoskopii to się stresował i zamiast mnie pocieszać to ja jego musiałam na duchu podtrzymać :p

    A Wiesiołek brałam przez miesiąc tylko. No udało się zajść w ciążę. Pustą wprawdzie ale jednak :p chociaż zmian w ilości śluzu nie zauważyłam. Może teraz będę miała znów okazję prowadzić obserwacje :p

    Alicja <3
    eec7d99fbc.png
    Oleńka <3
    dbdedccc68.png
  • Karolina90 Autorytet
    Postów: 2627 2467

    Wysłany: 25 listopada 2016, 13:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ciekawska_babka wrote:
    A długie masz cykle ? Mi w poprzednim dopiero chyba w 16 dc zaczynały się dni płodne. Spokojnie, nie spinamy się :) czemu tak jest że kiedy bardzo się chce to nie jest tak łatwo a gdy człowiek o tym nie myśli to jakoś tak szybciej przychodzi ? :)

    Ja w tym cyklu odpuszczam trochę, zastanawiałam się jedynie nad tym wiesiołkiem:) trzymam kciuki !

    cykle mam 28-30 dni, wiec jeszcze czekam i całkowicie nie przekreślam wiesiołka. Poczekam kilka dni i zobaczymy ;)

    Wiesz jak to jest..podobno dzieci są dla tych co ich nie chcą :( niestety..
    ja w tym cyklu też pierwszy raz mierzę temperaturę co rano, bo postanowiliśmy na razie odpuścić lekarzy. Jak nie sie uda to w styczniu podchodzimy do inseminacji :)

    starania od I 2016
    M: morfo 1%
    Ja: rozjechane androgeny; mutacje PAI - 1 oraz V (R2) - (acard 75 mg); anemia, hiperinsulinemia (meta 1000);
    immuno - ok
    VII 2018 - histeroskopia - ok
    X 2018 - laparo + HSG - ok
    wrzesień 2020 - ICSI (Klinika Gameta)
    18.09.2020- punkcja (15 kummulusow, 6 zaplodnionych)
    23.09.2020 - transfer ET 5.1.1
    Mamy 4 ❄️
    7dpt - beta 83.4, progesteron <60ng/l
    9 dpt - beta 218
    12dpt - beta 1104
  • ma_rtha Koleżanka
    Postów: 56 7

    Wysłany: 25 listopada 2016, 13:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja tez bardzo bym chciała choć o porodzie jeszcze staram się nie myśleć. @ ma przyjść w poniedziałek a dziś rano ta k straszny bol po lewej stronie jakby jajnik wyprostować się nie mogłam piersi duże i wrażliwe choróbsko się nie rozkręca ale za wygrana nie daje. Pewnie na @ się ma i już pozamiatane :(

    ma_rtha
  • A może by... Autorytet
    Postów: 1101 781

    Wysłany: 25 listopada 2016, 13:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kaczorka wrote:
    Mi obecność męża ogólnie pomaga. Ale jak on ma to gorzej znosić niż ja to mu odpuszczę :)
    On nawet jak miałam mieć zabieg laparoskopii to się stresował i zamiast mnie pocieszać to ja jego musiałam na duchu podtrzymać :p

    A Wiesiołek brałam przez miesiąc tylko. No udało się zajść w ciążę. Pustą wprawdzie ale jednak :p chociaż zmian w ilości śluzu nie zauważyłam. Może teraz będę miała znów okazję prowadzić obserwacje :p


    Mój to ma problem z igłą a przy porodzie chyba by chciał bo koledzy byli.. nie ma żadnego wyobrażenia i w końcowym rozrachunku myślę że źle by to zniósł jak on wrażliwy przy wycinaniu woreczka..

    50c1a0bd9a.png
    34bw43r83m4ak79s.png
  • Milageros Koleżanka
    Postów: 42 16

    Wysłany: 25 listopada 2016, 14:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mi wiesołke w połaczeni z siemieniem lnianym pomogl od razu w pierwszym cyklu zazywania i wreszcie mialam widoczny sluz. Nie jestem pewna czy to nie bardziej nawet to siemie lniane pomoglo. Takze polecam :)

    Milageros
  • Kakariki Przyjaciółka
    Postów: 96 93

    Wysłany: 25 listopada 2016, 14:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hmmm mój też wrażliwy jak nie wiem, a pobrać krew od niego ooo to wyczyn :) Ale mimo wszystko jak będzie nam kiedyś dane zostać rodzicami to chciałabym by ze mną był :) Bo my tacy nierozłączni jesteśmy 24h/ dobę razem :)

    tb73qps6lg98j7jv.png
  • Karolina90 Autorytet
    Postów: 2627 2467

    Wysłany: 25 listopada 2016, 14:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Milageros wrote:
    Mi wiesołke w połaczeni z siemieniem lnianym pomogl od razu w pierwszym cyklu zazywania i wreszcie mialam widoczny sluz. Nie jestem pewna czy to nie bardziej nawet to siemie lniane pomoglo. Takze polecam :)

    A siemię lniane należy barć przez cały cykl, czy tylko do owu? :) i w jakich proporcjach?

    starania od I 2016
    M: morfo 1%
    Ja: rozjechane androgeny; mutacje PAI - 1 oraz V (R2) - (acard 75 mg); anemia, hiperinsulinemia (meta 1000);
    immuno - ok
    VII 2018 - histeroskopia - ok
    X 2018 - laparo + HSG - ok
    wrzesień 2020 - ICSI (Klinika Gameta)
    18.09.2020- punkcja (15 kummulusow, 6 zaplodnionych)
    23.09.2020 - transfer ET 5.1.1
    Mamy 4 ❄️
    7dpt - beta 83.4, progesteron <60ng/l
    9 dpt - beta 218
    12dpt - beta 1104
  • A może by... Autorytet
    Postów: 1101 781

    Wysłany: 25 listopada 2016, 14:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kakariki wrote:
    Hmmm mój też wrażliwy jak nie wiem, a pobrać krew od niego ooo to wyczyn :) Ale mimo wszystko jak będzie nam kiedyś dane zostać rodzicami to chciałabym by ze mną był :) Bo my tacy nierozłączni jesteśmy 24h/ dobę razem :)

    Myślę że najważniejsze by być zadowolona ze swojego wyboru. Każda z nas jest inna i potrzebuje czego innego. Może okropnie to zabrzmi ale myślę że w tym przypadku musimy być samolubne trochę. Nikt z nas tej misji nie zabierze więc trzeba dbać o to byśmy się czuły najlepiej jak to tylko możliwe w danej sytuacji. Zdrowie psychiczne nasze to później więcej czasu i uwagi dla przyszłego bobasa :)

    50c1a0bd9a.png
    34bw43r83m4ak79s.png
  • bertha Autorytet
    Postów: 1584 1041

    Wysłany: 25 listopada 2016, 14:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kaczorka wrote:
    Mąż niech robi fotki ;) albo nagrywa :p skoro ma być to niech się przyda :p
    hehe, on by chyba zemdlał gdyby patrzyl na akcję porodową, wiec co najwyzej bedzie przy glowie mnie wspierał :):):)

    mycha, znajac siebie, bede cie jeszcze namaiwiac na zrobienie testu, wiec ja się chyba do twojego postanowienia nie przydam :D

    "Nie lubie nadmiernej czułości jak mnie cokolwiek boli, najlepiej mi w takich chwilach jak sama to przecierpie."
    Ja lubie jak ktos sie mna opiekuje, poojejuje nade mną, jaka ja biedna jestem, takze chcialabym zeby byl. Tym bardziej, ze jesli ja cierpie, to niech on tez pocierpi :D Jak jednosc to jednosc!! :)
    Ja to chyba niedobra jestem ;)

    U mnie o dziwo duzo ladnego sluzu w tym cyklu. Opcje sa dwie - albo lepiej sie odzywiam i sie organizm sam poukładał (ograniczam weglowodany, wiecej tłuszczy), albo inofem zadziałał. Bo olej z wiesiolka czeka w lodówce od miesiaca i jeszcze go nie tknęłam, bo ciagle jakies owulacje mi sie pojawialy w dziwnych terminach, wiec wolalam nie ruszać.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 25 listopada 2016, 14:06

    mycha91 lubi tę wiadomość

    https://www.facebook.com/akupunkturaBertha/
    Rocznik 81, 0 dzieci, 1 aniołek, starania od 2014
    Immuno-agresywna, MTHFR A i C, pai1 - hetero, plemniki lepkość ++ i 0% msome w 1gr.
    2xiui, 3xivf (2 zarodki)
  • Milageros Koleżanka
    Postów: 42 16

    Wysłany: 25 listopada 2016, 14:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Siemie lniane biore caly cykl, tylko o wiesiolku czytalam, ze nie mozna zazywac po owu.
    Jakies 3 lyzeczki zalewam 1.5 szkl wody i gotuje na malym ogniu ok 5-10 minut, potem jeszcze odstawiam na jakies pol h i robi sie watpliwego smaku kisiel :)

    Milageros
  • Karolina90 Autorytet
    Postów: 2627 2467

    Wysłany: 25 listopada 2016, 14:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Milageros wrote:
    Siemie lniane biore caly cykl, tylko o wiesiolku czytalam, ze nie mozna zazywac po owu.
    Jakies 3 lyzeczki zalewam 1.5 szkl wody i gotuje na malym ogniu ok 5-10 minut, potem jeszcze odstawiam na jakies pol h i robi sie watpliwego smaku kisiel :)


    Nie brzmi to apetycznie :P

    starania od I 2016
    M: morfo 1%
    Ja: rozjechane androgeny; mutacje PAI - 1 oraz V (R2) - (acard 75 mg); anemia, hiperinsulinemia (meta 1000);
    immuno - ok
    VII 2018 - histeroskopia - ok
    X 2018 - laparo + HSG - ok
    wrzesień 2020 - ICSI (Klinika Gameta)
    18.09.2020- punkcja (15 kummulusow, 6 zaplodnionych)
    23.09.2020 - transfer ET 5.1.1
    Mamy 4 ❄️
    7dpt - beta 83.4, progesteron <60ng/l
    9 dpt - beta 218
    12dpt - beta 1104
‹‹ 52 53 54 55 56 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Choroba Hashimoto a ciąża - co musisz wiedzieć?

Hashimoto co to za choroba i jak się objawia? Przede wszystkim charakteryzuje się przewlekłym stanem zapalnym tarczycy (tzw. limfocytowym zapaleniem tarczycy). Jak ją rozpoznać i jak leczyć? Hashimoto a ciąża - jaki wpływ może mieć choroba Hashimoto na płodność kobiet oraz przebieg ciąży?

CZYTAJ WIĘCEJ

14 najczęstszych pytań o Zespół Policystycznych Jajników (PCOS)

Na PCOS, czyli Zespół Policystycznych Jajników może cierpieć nawet 10-15% kobiet w wieku rozrodczym. Czy PCOS jest groźną chorobą? Jakie są najczęstsze przyczny PCOS? Czy Zespół Policystycznych Jajników jest uleczalny? Poznaj odpowiedzi na 14 najczęstszych pytań o PCOS.  

CZYTAJ WIĘCEJ

Niedobór kwasu foliowego - zaskakujące wyniki badań

Niemalże każda kobieta starająca się o dziecko ma świadomość, że podczas starań oraz w czasie ciąży powinna suplementować kwas foliowy. Jednak najnowsze doniesienia lekarzy wskazują na duże problemy z jego przyswajalnością. Co to oznacza? Niedobór kwasu foliowego - jakie mogą być tego skutki? Nawet pomimo zażywania kwasu foliowego, kobiety w dalszym ciągu mogą być narażone na ryzyko chorób/powikłań związanych z jego niedoborami. Jak temu zaradzić? Przeczytaj najnowsze doniesienia i zalecenia ginekologów.  

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego