Forum W oczekiwaniu na testowanie W październiku II kreski na celowniku
Odpowiedz

W październiku II kreski na celowniku

Oceń ten wątek:
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 1 października 2019, 17:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Niecierpliwa, buuu :( Aleeee razem bedziemy mialy pazdziernikowe dzieciaczki :*

    Szonka, a ja jestem pelna nadziei dzieki Twojej antykoncepcji. Wciaz uwazam, ze sprzyja zachodzeniu w ciaze. Mnie pomogla poltora roku temu- odstawilam tabsy i zloty strzal :)

    Dzis tez czuje sie ciazowo :D Chwytam sie za brzuszek i swiat staje sie piekniejszy. Nawet jesli za 2 tygodnie, przy bialym tescie wszystko runie, to co sie naciesze "ciaza" teraz, do sikanca, to moje :) Zastanawiam sie, czy to umiejetnosc cieszenia sie z kazdej chwili, czy juz choroba psychiczna ;)

    szona, IzaaK, Kittinka83 lubią tę wiadomość

  • Salome Autorytet
    Postów: 2592 3903

    Wysłany: 1 października 2019, 17:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    MamaStasia, FT3 ok, ale FT4 trochę za niskie.

    FET nr 1: 5.1.1 - 10.2020 :(
    FET nr 2: 3.2.2 - 03.2021 :(

    Mój instagram
  • Niercierpliwa v2.0 Autorytet
    Postów: 1182 2201

    Wysłany: 1 października 2019, 18:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    .

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 25 maja 2020, 22:06

    Sasanka55 lubi tę wiadomość

    12.03.2020 II ♡
    H1rnp1.png
  • Ochmanka Autorytet
    Postów: 1466 3962

    Wysłany: 1 października 2019, 18:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej Dziewczynki😚

    MamaStasia podpisuje się pod opinią Marii.

    Sasneczko czujesz się ciążowo bo jesteś w ciąży 😚 jejku jak ja na to czekam...

    Szoncia czyli raz, dwa, trzy będziesz miała kropka w brzuchu😊 jak dla mnie nie dojedziesz do letrozolu ✊

    Niecierpliwa 1 dzień ciąży rozumiem😁 macie jakieś dalsze plany z lekarzem?

    Malinka napisze już tutaj. Generalnie od soboty czuje się okresowo. Brzuch boli, czasem przestaje, nienawidzę swoich cycków(!!!) no i generalnie średnio jestem do życia. No normalnie jak przy @ tylko że nic nie leci. Tam nawet kremowego śluzu za bardzo nie ma.

    Sasanka55 lubi tę wiadomość

    K5IHp2.png

    starania od 09.2018
    **************
    ona: długie cykle, hashimoto, niedoczynność, pai homo
    -euthyrox75, bromergon
    **************
    on: asthenoteratozoospermia> 92% nieruchomych, morfo 3%, żpn II st.
    **************
    10.2019 - 7tc [*]
  • MamaStasia :) Autorytet
    Postów: 1339 2872

    Wysłany: 1 października 2019, 18:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Maria87 wrote:
    MamaStasia, FT3 ok, ale FT4 trochę za niskie.
    To teraz mam głupie pytanie i co teraz ? (Oczywiście do lekarza jestem umówiona na 7 października )

    Staś 22.06.2017(4 150 g i 59 cm)
    Zosia 09.08.2019(3 300g i 54 cm)
  • nowa na dzielni Autorytet
    Postów: 3035 3839

    Wysłany: 1 października 2019, 18:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja stosowałam ta dietę na wrogi śluz i Izape tez była na diecie ale jakiejś konkretnej, moja była wymyślona na podstawie Googla i tego co niby ładnie reguluje wszystkie potrzebne do dobrego śluzu hormony :). U mnie to była zielona herbata z imbirem codziennie plus do owulacji lukrecja (ja miałam w proszku i żelki ;)), olej z wiesiołka i olej lniany (polewalam nimi co się da, sałatki, kanapki, obiad itd ;), żeby była taka łycha dziennie)

    Salome, Niercierpliwa v2.0 lubią tę wiadomość

    Synek już z nami ❤️❤️ Kwiecień 20

    Marzec 19 - strata, 10 tc

    24.07 - || kreseczki 💕
    25.07 - beta 22 | prog 12,5
    29.07 - beta 296,5! <3 | prog 22 <3
    10.08 - serduszko +


    Obniżone AMH. Męski: Mała ilość, brak szybkiego ruchu postępowego | 2,5 r. starań
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 1 października 2019, 18:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    .

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 8 lutego 2020, 09:33

    Ochmanka, Malgonia, Salome, aeiouy lubią tę wiadomość

  • Lena85 Autorytet
    Postów: 505 216

    Wysłany: 1 października 2019, 19:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć Dziewczyny 😊
    Prosze zapisać mnie na testowanie na 15.10.

    Myslalam ze ten cykl na straty, ale bylam dzisiaj na monitoringu i gin powiedziala że jestem w trakcie pękania! Jupi!
    Kazała jeszcze dzisiaj działać i czekać....no to podziałaliśmy i czekamy 😊

    Powiedziala tez, ze jak teraz sie nie uda to od przyszlego cyklu probujemy naturalnie...bez stymulacji. To mój drugi cykl na clo.

    Eh...zobaczymy...mam ogromna nadzieje. Jak tu wytrzymac te 2 tygodnie??? 😊

    Salome, i'm_back, MonikA_89!, Madziandzia lubią tę wiadomość

    02.2016 całkowite usunięcie tarczycy (Letrox 150x5 i 175x2)
    08.2018 rozpoczynamy starania
    05.2019 HSG
    07.2019 histeroskopia + laparoskopia
    2 cykle na Clo + duphaston - przerwa 2 m-ce
    Drugi cykl na stymulacji Aromkiem
    AMH: 2.11
    Cykl starań: 21
  • makowa Autorytet
    Postów: 628 984

    Wysłany: 1 października 2019, 19:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dobry wieczór :)

    Wybaczcie, że nie odniosę się do Waszych postów, ale nie mam szansy tego nadrobić.

    Od 15 września godz. 7:26 mój synek jest na świecie :)
    Waga 4150 g, 57 cm. Urodzony dzięki cc - źle ułożył główkę w kanale rodnym, a w połączeniu z jej dużym rozmiarem było spore ryzyko zaklinowania.

    Termin miałam na 5 września, ale maluchowi nie było spieszno na ten świat. 12 września, tydzień później zostałam przyjęta do szpitala na patologię ciąży. 3 dni sobie leżałam, ale 14 września, w sobotę zaczęło się o dziwo samo :) O 23:07 poczułam wyraźny skurcz. Po jakimś czasie następny podobny. Patrzę na telefon, a to 10 min minęło. I kolejny po 10 min. O północy położne badają tętno płodu, więc powiedziałam wtedy o skurczach. Podłączyła mnie pod ktg, rysowały się skurcze. Potem badanie: rozwarcie na 4 cm, jedziemy na porodowkę. Sms do męża, żeby przyjechał do szpitala. Tam najpierw spacerowałam, potem leżałam pod ktg. Mijały godziny, które dla mnie były jak minuty :) Z czasem ból się nasilił i wtedy poprosiłam o znieczulenie, bo skurcze dawały mi w kość. Udało się z zzo i już po 5 min niesamowita ulga! Normalnie żartowałam z mężem, nawet się zdrzemnelam, położna mówiła żebym zbierała w ten sposób siły. No ale po 2h znieczulenie przestało działać, dostałam druga dawkę i było inaczej: skurcze były krociutkie, ale bolały nieźle. Jednak do przeżycia. I w ten oto sposób dotarłam ok. 7:00 rano do rozwarcia 10 cm, wody odeszły gdzieś przy 8 cm. Zaczynałam czuć parte, gdy położna mnie zbadala i miała niewyrazna mine. Poszła po lekarza, okazało się, że mały jest bardzo wysoko, na dodatek chce się rodzić na baczność, wyprostowal główkę zamiast przyciągnąć ja do siebie. Dodatkowo ta główka jest duża... Z racji, że historię z poprzednimi ciążami mam nieciekawa, nie chcieli ryzykować losu tej ciąży. Trafiłam na stół. Po kilku minutach zobaczyłam synka <3

    Jednak ze szpitala wyszliśmy dopiero w miniony czwartek - mały miał zapalenie płuc i przez 10 dni przyjmował antybiotyk na oddziale neonatologii. W końcu jesteśmy w domu, uczymy się siebie, z każdym dniem idzie coraz sprawniej :) Kocham tego mojego klocuszka, dziś była położna i synek waży 4,7 kg :D

    Agape91, Salome, agge, Lena85, Pati96, Melissa93, Karolina, Angelika1313, Gosiek1993, Dorota1989, Sasanka55, i'm_back, Ochmanka, aeiouy, Niercierpliwa v2.0, MamaStasia :), Malgonia, Malinowa91, Mama_Werki, szona, Szczesliwa_mamusia, IzaaK, MonikA_89!, Malinaa90, Kittinka83, Iseko, Ania_85_, Ona-na-na, moyeu, Nuch2, buba123, Taśka22 lubią tę wiadomość

    MTHFR, PAI-1 hetero | ANA1, ANA2 + | p/c antykardiolipinowe + | Hashimoto
    OK: V Laiden, R2 | Protrombina II | ANA3 | LA | p/c p. b2 glikoproteinie | białko C, S | homocysteina

    Aniołki 03.2018 12 tc, 06.2018 6 tc
    Udało się! II - 24.12.2018
    x0f7mnb.png
  • agge Autorytet
    Postów: 3886 5061

    Wysłany: 1 października 2019, 19:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Niercierpliwa v2.0 wrote:
    Melduję 1 dc
    Przykro mi :(

    91bbb8f83b.png

    c62facf3ab.png

    14.07.2015 Emilka, 3270g/56 cm 💕
    30.11.2019 Tomek, 3670g/60 cm 💕
  • agge Autorytet
    Postów: 3886 5061

    Wysłany: 1 października 2019, 19:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    makowa wrote:
    Dobry wieczór :)

    Wybaczcie, że nie odniosę się do Waszych postów, ale nie mam szansy tego nadrobić.

    Od 15 września godz. 7:26 mój synek jest na świecie :)
    Waga 4150 g, 57 cm. Urodzony dzięki cc - źle ułożył główkę w kanale rodnym, a w połączeniu z jej dużym rozmiarem było spore ryzyko zaklinowania.

    Termin miałam na 5 września, ale maluchowi nie było spieszno na ten świat. 12 września, tydzień później zostałam przyjęta do szpitala na patologię ciąży. 3 dni sobie leżałam, ale 14 września, w sobotę zaczęło się o dziwo samo :) O 23:07 poczułam wyraźny skurcz. Po jakimś czasie następny podobny. Patrzę na telefon, a to 10 min minęło. I kolejny po 10 min. O północy położne badają tętno płodu, więc powiedziałam wtedy o skurczach. Podłączyła mnie pod ktg, rysowały się skurcze. Potem badanie: rozwarcie na 4 cm, jedziemy na porodowkę. Sms do męża, żeby przyjechał do szpitala. Tam najpierw spacerowałam, potem leżałam pod ktg. Mijały godziny, które dla mnie były jak minuty :) Z czasem ból się nasilił i wtedy poprosiłam o znieczulenie, bo skurcze dawały mi w kość. Udało się z zzo i już po 5 min niesamowita ulga! Normalnie żartowałam z mężem, nawet się zdrzemnelam, położna mówiła żebym zbierała w ten sposób siły. No ale po 2h znieczulenie przestało działać, dostałam druga dawkę i było inaczej: skurcze były krociutkie, ale bolały nieźle. Jednak do przeżycia. I w ten oto sposób dotarłam ok. 7:00 rano do rozwarcia 10 cm, wody odeszły gdzieś przy 8 cm. Zaczynałam czuć parte, gdy położna mnie zbadala i miała niewyrazna mine. Poszła po lekarza, okazało się, że mały jest bardzo wysoko, na dodatek chce się rodzić na baczność, wyprostowal główkę zamiast przyciągnąć ja do siebie. Dodatkowo ta główka jest duża... Z racji, że historię z poprzednimi ciążami mam nieciekawa, nie chcieli ryzykować losu tej ciąży. Trafiłam na stół. Po kilku minutach zobaczyłam synka <3

    Jednak ze szpitala wyszliśmy dopiero w miniony czwartek - mały miał zapalenie płuc i przez 10 dni przyjmował antybiotyk na oddziale neonatologii. W końcu jesteśmy w domu, uczymy się siebie, z każdym dniem idzie coraz sprawniej :) Kocham tego mojego klocuszka, dziś była położna i synek waży 4,7 kg :D
    Gratulacje!!

    91bbb8f83b.png

    c62facf3ab.png

    14.07.2015 Emilka, 3270g/56 cm 💕
    30.11.2019 Tomek, 3670g/60 cm 💕
  • Salome Autorytet
    Postów: 2592 3903

    Wysłany: 1 października 2019, 19:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Makowa, super, że się odezwałaś! Gratulacje!❤
    Ale się długo maluch wstrzymał! Nawet nie wiedziałam, że da się rodzić 10 dni po terminie ;)

    Lena, mega podziw, że chcesz testować dopiero za dwa tygodnie! Ode mnie duży szacun, jeśli wytrzymasz 😜

    FET nr 1: 5.1.1 - 10.2020 :(
    FET nr 2: 3.2.2 - 03.2021 :(

    Mój instagram
  • Lena85 Autorytet
    Postów: 505 216

    Wysłany: 1 października 2019, 19:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Makowa gratulacje! Niech Maluszek zdrowo rośnie.

    Maria87 taki mam plan ale czy dam rade? Obiecalam to sobie w poprzednim cyklu, ale wiecia jak jest 😜 poki co taki jest plan 😊

    Salome lubi tę wiadomość

    02.2016 całkowite usunięcie tarczycy (Letrox 150x5 i 175x2)
    08.2018 rozpoczynamy starania
    05.2019 HSG
    07.2019 histeroskopia + laparoskopia
    2 cykle na Clo + duphaston - przerwa 2 m-ce
    Drugi cykl na stymulacji Aromkiem
    AMH: 2.11
    Cykl starań: 21
  • makowa Autorytet
    Postów: 628 984

    Wysłany: 1 października 2019, 19:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzięki dziewczyny :)

    Maria87, w rodzinie mam przypadek porodu 21 dni po terminie, to jest dla mnie nie do ogarnięcia... A mój termin był wyliczony z usg, bo wg om wychodził 29 sierpnia, więc byłabym jeszcze bardziej "przeterminowana" :)

    Zostawiam Wam pozytywne fluidy, moja historia to dowód na to, że marzenia się spełniają. Wasze też się spełnią, choć upierdliwy los może kazać Wam na to poczekać. Ale czas i tak minie i się doczekacie ;)
    Ciążowy brzuszek wciąż u mnie widać, więc chętnie go którejś z Was przekażę :)

    Salome, Iseko, Ona-na-na, MonikA_89! lubią tę wiadomość

    MTHFR, PAI-1 hetero | ANA1, ANA2 + | p/c antykardiolipinowe + | Hashimoto
    OK: V Laiden, R2 | Protrombina II | ANA3 | LA | p/c p. b2 glikoproteinie | białko C, S | homocysteina

    Aniołki 03.2018 12 tc, 06.2018 6 tc
    Udało się! II - 24.12.2018
    x0f7mnb.png
  • Daniela Autorytet
    Postów: 1751 2276

    Wysłany: 1 października 2019, 19:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej hej wieczorem w październiku,

    Izape, widziałam wczoraj przepiękne zdjęcie USG - gratulacje serdeczne!

    Makowa, gratuluję synka, dorodny chłopak :)

    Maria87, moja przyjaciółka dwoje dzieci rodziła dwa tygodnie po terminie. Za pierwszym razem dwa tygodnie spędziła w szpitalu, co kilka dni podawali jej oksy i nic. Drugi raz po prostu wyczekała...

    Ja miałam wczoraj mieć wieczór starań, bo chyba miałam owulację (ostatecznie nie zrobiłam testu), ale dopadła mnie przypadłość męża Sasanki.... Także ten... Przypadłość, szczęśliwie nie strasznie uciążliwa, bo jakoś tam funkcjonuję i nawet dzieci zaprowadziłam do przedszkola, trwa do dziś. Prosiłam męża, by wracając z pracy, kupił mi smectę w aptece. Był, wrócił, dumnie położył na blacie w kuchni No spę.

    Dobrego wieczoru!

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 1 października 2019, 19:42

    Izape_91, Salome, Ania_85_ lubią tę wiadomość

    cd9b90bv6jvl2h1u.png
  • DzulkaJ Autorytet
    Postów: 824 1115

    Wysłany: 1 października 2019, 19:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewuszki zapytam się jak świeża staraczka, czy zaraz po owulacji zmienia się Wam śluz? Wczoraj jeszcze miałam przeźroczysty, ciągnący i pęcherzyki 24 mm i 21 mm, pozniej wodnisty i jeszcze dzisiaj z rana wodnisty, ale już mleczny, a teraz już mleczny i bardziej gesty, tzn że już po owulce?

    ❌PCOS stwierdzone 05.19(Brak owulacji naturalnych)
    ❌30.01.20-HyCoSy- oba jajowody drożne
    ❌On: morfologia 3% przy innych parametrach w normie

    Starania od 11.2018 r. z przerwami
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 1 października 2019, 19:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Makowa! No kawał faceta 😍 gratuluję!

    Maria dziękuję za dopisanie na pierwszej stronie ❤😘

    Salome lubi tę wiadomość

  • agge Autorytet
    Postów: 3886 5061

    Wysłany: 1 października 2019, 19:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Maria87 wrote:
    Makowa, super, że się odezwałaś! Gratulacje!❤
    Ale się długo maluch wstrzymał! Nawet nie wiedziałam, że da się rodzić 10 dni po terminie ;)

    Lena, mega podziw, że chcesz testować dopiero za dwa tygodnie! Ode mnie duży szacun, jeśli wytrzymasz 😜
    Termin jest tylko orientacyjny. A czas na wyjście dziecko ma do dwóch tygodni po terminie :) ja rodziłam 9 dni po.

    Salome lubi tę wiadomość

    91bbb8f83b.png

    c62facf3ab.png

    14.07.2015 Emilka, 3270g/56 cm 💕
    30.11.2019 Tomek, 3670g/60 cm 💕
  • Lena85 Autorytet
    Postów: 505 216

    Wysłany: 1 października 2019, 19:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Komentarz mojego M. z ostatniej chwili (tak sam z siebie, bez pytania): "dzisiaj chyba dziecko zrobiłem"
    Padłam 😂

    agge, Salome, Sasanka55, Pati96, i'm_back, szona, Kittinka83, Gosiek1993, Iseko, Daniela, Ania_85_, Ona-na-na, MonikA_89!, Taśka22 lubią tę wiadomość

    02.2016 całkowite usunięcie tarczycy (Letrox 150x5 i 175x2)
    08.2018 rozpoczynamy starania
    05.2019 HSG
    07.2019 histeroskopia + laparoskopia
    2 cykle na Clo + duphaston - przerwa 2 m-ce
    Drugi cykl na stymulacji Aromkiem
    AMH: 2.11
    Cykl starań: 21
  • Niercierpliwa v2.0 Autorytet
    Postów: 1182 2201

    Wysłany: 1 października 2019, 19:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    .

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 25 maja 2020, 22:06

    Ochmanka lubi tę wiadomość

    12.03.2020 II ♡
    H1rnp1.png
‹‹ 7 8 9 10 11 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Grzybica pochwy - przyczyny, objawy leczenie

Grzybica pochwy (drożdżyca pochwy, kandydoza pochwy) jest jedną z najczęstszych infekcji kobiecego układu rozrodczego. Jak i dlaczego dochodzi do infekcji? Jakie są objawy grzybicy pochwy? Kiedy warto zgłosić się do lekarza i jak wygląda leczenie drożdżycy pochwy?

CZYTAJ WIĘCEJ

Koronawirus a starania o dziecko i ciąża

Czy kobiety w ciąży mają większe ryzyko zarażenia się koronawirusem? Czy są w grupie ryzyka? Z jakim zagrożeniem wiąże się dla matki i dla rozwijającego się dziecka, zakażenie koronawirusem? Czy matka może przekazać swojemu nienarodzonemu dziecku wirusa? Czy dziecko może być zagrożone wadami rozwojowymi?

CZYTAJ WIĘCEJ

Starania o dziecko i ciąża po poronieniu - prawdziwe historie ♡

"Prawdziwe historie kobiet starających się o dziecko" - opowieść o Karolinie, która doświadczyła bolesnej straty w 21. tygodniu ciąży... Jak sama mówi: wszystko układało się idealnie, nic nie wskazywało na to, że coś może być nie tak. "Starania o dziecko i ciąża po poronieniu" -  o bólu, bezsilności, traumie, ale również o pięknym odrodzeniu, niegasnącej nadziei i szczęśliwym zakończeniu. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego