X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum W oczekiwaniu na testowanie Walentynkowe Fasolki - lutowe testowanie 2018 :)
Odpowiedz

Walentynkowe Fasolki - lutowe testowanie 2018 :)

Oceń ten wątek:
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 12 lutego 2018, 21:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Luna1993 wrote:
    Mi za to na allegro nie chciało się nic pokazać a na bobo wyraźnie. Są do dupy ;)

    Frelcia a w tym cyklu miałaś monitoring? Przepraszam ale nie pamiętam. Może owu była później ?

    Tak. Ovu była jakoś 18/19 dni temu. 18 dni temu potwierdzona na monitoringu. Ehhh...no to już tylko stres i podświadomość.

  • StaraczkaNika Autorytet
    Postów: 6968 12673

    Wysłany: 12 lutego 2018, 21:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Izape_91 wrote:
    Dziewczyny czemu wszystko jest ciekawsze od nauki :(

    I czemu zaczynam sobie wmawiać jak co cykl że się uda ?!

    Ad. 1) kochana, pytają mnie o to prawie codziennie, ale sama nie znam odpowiedzi. Sugeruję uczyć się w ciekawy sposób. Ale o ile co do nauki języka widzę mnóstwo fajnych metod, to całkiem nie mam pomysłu na naukę ustaw, brr. Może próbuj je czytać z fłłłancuskim akcentem? Szepleniąc? To pomaga skupić się na słowach
    Ad. 2) bo czemu miałoby się nie udać? Trzeba jednej udanej komórki i energicznego plemniczka i bach - to tylko nam, wypaczonym staraniami wszystko się wydaje takie trudne

    Izape_91 lubi tę wiadomość

    4 lata starań (PCOS, IO, mutacje - lekka trombofilia, hiperprolaktynemia, ANA++, leniwy mąż);
    [*] 01.2018 - córeczka
    uM80p1.png
  • StaraczkaNika Autorytet
    Postów: 6968 12673

    Wysłany: 12 lutego 2018, 21:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bobisia wrote:
    Nika proszę daj znać czy lekarz zareagował jakoś na Twoja prolaktyne. Mi również urosła 17 sto krotnie.
    I jestem bardzo ciekawa.

    Pakatasia trzymaj się. Przerwa a później do dzieła ❤
    Ok, ale ja się dużo po tej pani doktór nie spodziewam. Po brutalnym łyżeczkowaniu poprostu ustawili mi wizyty na NFZ w przychodni i tak sobie chodzę z braku laku. 8.03 mam wizytę u ginekologa-endokrynologa z kliniki niepłodności, może chociaż on nie będzie mi wmawiać, że to od stresiku (to przerabiałam w 2013)

    4 lata starań (PCOS, IO, mutacje - lekka trombofilia, hiperprolaktynemia, ANA++, leniwy mąż);
    [*] 01.2018 - córeczka
    uM80p1.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 12 lutego 2018, 22:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja jakoś dziwnie spokojna w tym cyklu.nie wiem który jest dzień po, po tylu mcach każdy objaw traktuje tym razem jakoś objaw @ a nie ciąży a jak jakiś jest podejrzanie inny to o nim nie myślę-serio. Spycham go do mojej szarej strefy. Zatestuje w walentynki jeśli nie pojawi się oczywiście @ i wtedy sprawdzę który to DC. A jak wyjdzie jak zawsze -to walentynki są świetną okazją do zalegnięcia z winem, czekoladą, mężem przy boku i psem na kolanach.zwlaszcza że nie widzieliśmy się tydzień.jutro wracam do mojego Gdańska i tych moich przylepców:) jestem normalnie z siebie dumna!

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 12 lutego 2018, 22:04

  • reset Autorytet
    Postów: 7226 13038

    Wysłany: 12 lutego 2018, 22:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    StaraczkaNika wrote:
    może chociaż on nie będzie mi wmawiać, że to od stresiku (to przerabiałam w 2013)

    Lekarze wszystko zrzucają na stres... Jak rok temu ledwo żyłam i chodziłam do lekarzy z płaczem (!), że nie mam siły, że jestem słaba, zdekoncentrowana itp. to mi mówili, że to stres, brak urlopu i zbyt duże tempo życia oraz przemęczenie. Mimo złej morfologii (ignorowanej - w sumie podobnie ignorowanej jak Twoja prolaktyna) zaczynałam im wierzyć, że może faktycznie zdziwiam i obiecywałam sobie, że po ostatniej wizycie u internisty - immunologa idę do psychiatry (zastanawiałam się, czy moje fizyczne objawy nie są depresją). I voila - mononukleoza.

    A teraz lepsza rzecz: narzekam i jojczę Wam od kilku dni, że nie wiem, co się ze mną dzieje. Teraz sobie przypomniałam, że wszak mam zdiagnozowany jako skutek po nieleczonej mononukleozie "zespół przewlekłego zmęczenia", co w połączeniu ze stresem obecnie pewnie się nasiliło. Wg mojego immunolga dwa lata będę z tego wychodzić...

    Swoją drogą dziewczyny - jakkolwiek dziwnie nie brzmi nazwa tej choroby - warto o niej wiedzieć i pamiętać (wiem, sama zapomniałam :P). Jesteście w grupie ryzyka:

    Zespół przewlekłego zmęczenia (chronic fatigue syndrome – CFS) jest wyniszczającą chorobą o nieznanej etiologii. Szacuje się, że cierpi na nią ponad 3/1 tys. osób na całym świecie [1]. Choroba najczęściej rozwija się u aktywnych zawodowo kobiet, między 30. a 50. rokiem życia. Objawem występującym u wszystkich chorych jest nawracające lub stałe zmęczenie utrzymujące się powyżej 6 mies., nie ustępujące po odpoczynku i nasilające się po wysiłku fizycznym lub umysłowym, nie będące objawem toczącej się choroby organicznej.

    U chorych stwierdza się ponadto umiarkowane podwyższenie ciepłoty ciała (60–95 proc.), bóle mięśniowe (20–95 proc.), zaburzenia snu (15–90 proc.), zaburzenia pamięci (50–85 proc.), obniżenie nastroju (70–85 proc.), bóle głowy (35–85 proc.), bóle gardła (50–75 proc.), lęk (50–70 proc.), osłabienie mięśniowe (40–70 proc.), zaburzenia widzenia (50–60 proc.), mdłości (50–60 proc.), zawroty głowy (30–50 proc.), bóle stawów (40–50 proc.), suchość w ustach (30–40 proc.), kaszel (30–40 proc.), osłabienie apetytu (30–40 proc.), pocenie nocne (30–40 proc.), tkliwość węzłów chłonnych (30–40 proc.) [1]. Przyczyna występowania CFS nie została dotychczas zidentyfikowana, nie opracowano też badań diagnostycznych, jednoznacznie potwierdzających rozpoznanie choroby. Zmęczenie jest objawem towarzyszącym wielu schorzeniom, dlatego rozpoznanie CFS może nastręczać wiele trudności.

    Edit: jak patrzę na objawy CFS to połowa pokrywa się z objawami ciąży :D Teraz albo sobie będziemy wmawiać ciążę albo CFS :D

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 12 lutego 2018, 22:09

    relgmg7ymfbmxgyl.png


    * 28.02 - 9 dpo: beta 6.47, 10 dpo: beta 11.5, 11 dpo: beta 25, 13 dpo: beta 88.7, 14 dpo: beta 159,8, 16 dpo: beta 549,4, 18 dpo: beta 1360,8, 21 dpo: beta 3272 <3
    * listopad - po laparoskopii: endometrioza - usunięte zrosty na jajniku, udrożniony jajowód, wyczyszczona macica, usunięte zrosty na jelitach. Działamy!
    * HBA 72% i 3% morfologii przy ogólnych b.dobrych wynikach nie mają klinicznego znaczenia!
    * PCOS, dodatnie ANA i ASA, ujemne AOA i APS, Euthyrox, Metformina, Bromergon, mutacje MTHFR i PAI1 - hetero.
  • StaraczkaNika Autorytet
    Postów: 6968 12673

    Wysłany: 12 lutego 2018, 22:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    pakatasia96 wrote:
    Dziękuje bardzo za tyle ciepłych słów i przytulasów <3

    A sąsiadka .. nie oceniam bo różne rzeczy dzieją się w życiu, raz jest maksymalnie pod górę a raz z niej.
    Pani przyjechała na sale o godzinie 9, ani dzień dobry, ani dowidzenia - trudno.
    Daje taki niepokój bo jak przyszła jej ?mama? powiedziała tylko spier... poza tym robiąc przerwę na WC, siedzi na brzegu łóżka, macha nogami, patrzy na podłogę i mówi coś pod nosem. Na obchodzie do lekarza też ani słowa, popatrzył tylko na inne z przerażeniem.
    Nie chodzi o to że to śmieszne, bo tak jak wspomniałam różne przykrości życiowe napotykamy, często ludzie mają depresje itp, tylko chodzi o to, że nie wiadomo co ona ma w głowie .. :/
    Dobrze że jutro możliwy wypis po godnym USG
    Uważaj na nią! Kobiety w obliczu problemów gonekologicznych bywają nieobliczalne - wiem o tym z pierwszej ręki.
    Pisz do nas i dobrej nocy, dzielna dziewczyno!

    pakatasia96 lubi tę wiadomość

    4 lata starań (PCOS, IO, mutacje - lekka trombofilia, hiperprolaktynemia, ANA++, leniwy mąż);
    [*] 01.2018 - córeczka
    uM80p1.png
  • StaraczkaNika Autorytet
    Postów: 6968 12673

    Wysłany: 12 lutego 2018, 22:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Reset, mnie pani doktór pogoniła jak po tygodniu brania antybiotyku wróciłam z płaczem że jest gorzej. Naskoczyła na mnie, że chcę wydłużyć zwolnienie. Dopiero potem łaskawie spojrzała w gardełko i też mononukleoza - w połączeniu z kiełkującą infekcją pęcherza, intymną i oczu, bo mi od tego całkiem odporność siadła. 2 miesiące wyjęte z życia przez śmieszną, dziecinną chorobę. A że tsk dzielnie łykałam ten antybiotyk, to do tej pory mam uszkodzenis wątroby i trzustki.

    Permanentne zmęczenie jest też objawem PCO. Podobno dobrze na nie robi jak się nie je 12 godzin, a potem 4 posiłki co 3 h, zawsze o tej samej porze. Ja tak nie umiem :(

    agusia18_11 lubi tę wiadomość

    4 lata starań (PCOS, IO, mutacje - lekka trombofilia, hiperprolaktynemia, ANA++, leniwy mąż);
    [*] 01.2018 - córeczka
    uM80p1.png
  • reset Autorytet
    Postów: 7226 13038

    Wysłany: 12 lutego 2018, 22:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nika, mnie też zapisali antybiotyk, który łykałam na rzekoma anginę... Normalnie jakaś kampania społeczna powinna być nt. mononukleozy!

    Z tym jedzeniem to ja prawie tak mam, gdy prowadzę normalny tryb zycia i pracuję. Śniadanie jem koło 8, potem II śniadanie, obiad i kolacja znów koło 8. I co? I guzik pomaga.

    relgmg7ymfbmxgyl.png


    * 28.02 - 9 dpo: beta 6.47, 10 dpo: beta 11.5, 11 dpo: beta 25, 13 dpo: beta 88.7, 14 dpo: beta 159,8, 16 dpo: beta 549,4, 18 dpo: beta 1360,8, 21 dpo: beta 3272 <3
    * listopad - po laparoskopii: endometrioza - usunięte zrosty na jajniku, udrożniony jajowód, wyczyszczona macica, usunięte zrosty na jelitach. Działamy!
    * HBA 72% i 3% morfologii przy ogólnych b.dobrych wynikach nie mają klinicznego znaczenia!
    * PCOS, dodatnie ANA i ASA, ujemne AOA i APS, Euthyrox, Metformina, Bromergon, mutacje MTHFR i PAI1 - hetero.
  • nowa na dzielni Autorytet
    Postów: 3037 3840

    Wysłany: 12 lutego 2018, 22:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Powiedzcie ze zrobienie sobie od razu w ramach samowolki 7 dniowej terapii antybiotykowej zamiast najpierw zbadać MUCHe jest totalna głupotą :P niby to wiem ale jestem w najbardziej zdesperowanym momencie cyklu i głupieje z tej bezsilności. Obawiam się ze będą mi w nieskończoność sprawdzać hormony i owulacje

    2019 początek - strata, 10 tc

    Lato 2019 - druga ciąża, tym razem wszystko ok, synek z nami ❤️❤️


    Obniżone AMH. Męski: Mała ilość, brak szybkiego ruchu postępowego | 2,5 r. starań
  • reset Autorytet
    Postów: 7226 13038

    Wysłany: 12 lutego 2018, 22:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    nowa na dzielni wrote:
    Powiedzcie ze zrobienie sobie od razu w ramach samowolki 7 dniowej terapii antybiotykowej zamiast najpierw zbadać MUCHe jest totalna głupotą :P niby to wiem ale jestem w najbardziej zdesperowanym momencie cyklu i głupieje z tej bezsilności. Obawiam się ze będą mi w nieskończoność sprawdzać hormony i owulacje

    Mówię Ci: jest głupie! Po pierwsze jeśli wyjdzie MUCHa musicie leczyć się oboje, po drugie trzeba zrobić antybiogram, MUCHa jest oporna na wiele antybiotyków. Weźmiesz teraz coś i ją uodpornisz jeszcze bardziej! Względnie nie masz MUCHy, a dorobisz się niepotrzebnie w gratisie jakichś grzybów po wzięciu antybiotyku i będziesz się potem z nimi bujać miesiącami!

    Nie masz czego innego do badania, żeby zabić czas? :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 12 lutego 2018, 22:25

    relgmg7ymfbmxgyl.png


    * 28.02 - 9 dpo: beta 6.47, 10 dpo: beta 11.5, 11 dpo: beta 25, 13 dpo: beta 88.7, 14 dpo: beta 159,8, 16 dpo: beta 549,4, 18 dpo: beta 1360,8, 21 dpo: beta 3272 <3
    * listopad - po laparoskopii: endometrioza - usunięte zrosty na jajniku, udrożniony jajowód, wyczyszczona macica, usunięte zrosty na jelitach. Działamy!
    * HBA 72% i 3% morfologii przy ogólnych b.dobrych wynikach nie mają klinicznego znaczenia!
    * PCOS, dodatnie ANA i ASA, ujemne AOA i APS, Euthyrox, Metformina, Bromergon, mutacje MTHFR i PAI1 - hetero.
  • nowa na dzielni Autorytet
    Postów: 3037 3840

    Wysłany: 12 lutego 2018, 22:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    reset wrote:
    Mówię Ci: jest głupie! Po pierwsze jeśli wyjdzie MUCHa musicie leczyć się oboje, po drugie trzeba zrobić antybiogram, MUCHa jest oporna na wiele antybiotyków. Weźmiesz teraz coś i ją uodpornisz jeszcze bardziej! Względnie nie masz MUCHy, a dorobisz się niepotrzebnie w gratisie jakichś grzybów po wzięciu antybiotyku i będziesz się potem z nimi bujać miesiącami!

    Nie masz czego innego do badania, żeby zabić czas? :)

    Dzięki :P

    2019 początek - strata, 10 tc

    Lato 2019 - druga ciąża, tym razem wszystko ok, synek z nami ❤️❤️


    Obniżone AMH. Męski: Mała ilość, brak szybkiego ruchu postępowego | 2,5 r. starań
  • StaraczkaNika Autorytet
    Postów: 6968 12673

    Wysłany: 12 lutego 2018, 22:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    nowa na dzielni wrote:
    Powiedzcie ze zrobienie sobie od razu w ramach samowolki 7 dniowej terapii antybiotykowej zamiast najpierw zbadać MUCHe jest totalna głupotą :P niby to wiem ale jestem w najbardziej zdesperowanym momencie cyklu i głupieje z tej bezsilności. Obawiam się ze będą mi w nieskończoność sprawdzać hormony i owulacje
    Nie bierz antybiotyku! To jest najgorsze świństwo, a może wcale nie jest Ci potrzebny. Antybiotyk wyniszcza i powinien być brany jako ostateczność, bo zawsze na coś zaszkodzi.

    Jak Ci się nudzi, to pisz głupie posty na jakimś forum - u mnie wspaniale wypełnia to czas, który normalnie bym poświęcała na starania

    Zresztą, dopiero co zaczęłaś z nowym ginem - jakieś badania trzeba zawsze powtórzyć na początek, ale w drugim cyklu doktor będzie kombinować i napewno zbadasz sobie coś nowego

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 12 lutego 2018, 22:34

    4 lata starań (PCOS, IO, mutacje - lekka trombofilia, hiperprolaktynemia, ANA++, leniwy mąż);
    [*] 01.2018 - córeczka
    uM80p1.png
  • nowa na dzielni Autorytet
    Postów: 3037 3840

    Wysłany: 12 lutego 2018, 22:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jakos tak się zaczęłam czepiał tej MUCHy jako nowej nadziei :D muszę ja zrobić. Nigdy nie miałam problemów z hormonami i cyklem, za to miałam kilka razu poważniejsze infekcje bakteryjne. Pamietam tez ze jakoś na początku spotykania się z eMkiem miałam ich sporo, miałam wrażenie ze się wymieniamy jakimiś bakteriami. Może się cholera dorobiliśmy jakiejś małej hodowli :/. Chociaż symptomów brak... Ty reset miałaś jakieś objawy?

    2019 początek - strata, 10 tc

    Lato 2019 - druga ciąża, tym razem wszystko ok, synek z nami ❤️❤️


    Obniżone AMH. Męski: Mała ilość, brak szybkiego ruchu postępowego | 2,5 r. starań
  • nowa na dzielni Autorytet
    Postów: 3037 3840

    Wysłany: 12 lutego 2018, 22:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nika najgorsze ze już nawet tego mi się nie chce ;( jak już wejdę to z komunikatem Ja + dawka marudzenia :D zero glupawki, zero głupot, staraniowe dno ;)

    2019 początek - strata, 10 tc

    Lato 2019 - druga ciąża, tym razem wszystko ok, synek z nami ❤️❤️


    Obniżone AMH. Męski: Mała ilość, brak szybkiego ruchu postępowego | 2,5 r. starań
  • reset Autorytet
    Postów: 7226 13038

    Wysłany: 12 lutego 2018, 22:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    nowa na dzielni wrote:
    Chociaż symptomów brak... Ty reset miałaś jakieś objawy?

    NIC, kompletnie NIC nie miałam. Co więcej - nigdy nie miałam pół infekcji intymnej czy związanej z układem moczowym. M. tak samo - nigdy nic go nie bolało, nie piekło...
    Jak gin mi to zlecił, to trochę pomstowałam, że wywalę trzy stówy na jakieś bakterie, które na pewno ma tylko określona grupa zawodowa :P i w ogóle po co to... Nie czytałam o tym nic specjalnie. Dopiero jak to wyszło u mnie, a już szczególnie jak dowiedziałam się, że znajomi przez to nie mogli 3 lata zajść to zaczęłam czytać i też trochę się tego uczepiłam. I teraz do środy, do wizyty u androloga, będę też liczyć, że MUCHa wpłynęła na morfologię M.

    relgmg7ymfbmxgyl.png


    * 28.02 - 9 dpo: beta 6.47, 10 dpo: beta 11.5, 11 dpo: beta 25, 13 dpo: beta 88.7, 14 dpo: beta 159,8, 16 dpo: beta 549,4, 18 dpo: beta 1360,8, 21 dpo: beta 3272 <3
    * listopad - po laparoskopii: endometrioza - usunięte zrosty na jajniku, udrożniony jajowód, wyczyszczona macica, usunięte zrosty na jelitach. Działamy!
    * HBA 72% i 3% morfologii przy ogólnych b.dobrych wynikach nie mają klinicznego znaczenia!
    * PCOS, dodatnie ANA i ASA, ujemne AOA i APS, Euthyrox, Metformina, Bromergon, mutacje MTHFR i PAI1 - hetero.
  • nowa na dzielni Autorytet
    Postów: 3037 3840

    Wysłany: 12 lutego 2018, 22:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kurde, mam nadzieje ze u Was to było to :)

    reset lubi tę wiadomość

    2019 początek - strata, 10 tc

    Lato 2019 - druga ciąża, tym razem wszystko ok, synek z nami ❤️❤️


    Obniżone AMH. Męski: Mała ilość, brak szybkiego ruchu postępowego | 2,5 r. starań
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 12 lutego 2018, 22:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wiem ja znowu o sobie ale padam już i nie wiem czy bobo robić z rana czy wieczorem jutro? To jest dylemat!

  • nowa na dzielni Autorytet
    Postów: 3037 3840

    Wysłany: 12 lutego 2018, 22:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A na muchę trzeba się umawiać, czy z marszu jak na krew? Bo to pobranie ginekologiczne, nie?

    2019 początek - strata, 10 tc

    Lato 2019 - druga ciąża, tym razem wszystko ok, synek z nami ❤️❤️


    Obniżone AMH. Męski: Mała ilość, brak szybkiego ruchu postępowego | 2,5 r. starań
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 12 lutego 2018, 22:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Idzie zajączek przez las. Mówi coś do siebie i macha łapką. Spotkał misia. Miś się mu prze chwile przygląda aż w końcu mówi:
    - Co robisz?
    Zajączek na to:
    - Opowiadam sobie kawały
    - A po co machasz łapką?
    - Bo niektóre już znam.

    Nika teraz Ty!

    KateHawke, Czrna 81 lubią tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 12 lutego 2018, 22:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ANkaG wrote:
    Wiem ja znowu o sobie ale padam już i nie wiem czy bobo robić z rana czy wieczorem jutro? To jest dylemat!
    Siknij z rana bo do południa się zamęczysz ;-)

    nowa na dzielni, reset lubią tę wiadomość

‹‹ 164 165 166 167 168 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Poronienie - stres, obniżony nastrój i depresja po poronieniu.

Poronienie - bolesna strata, często przeżywana w ukryciu, samotności, niezaopiekowana i nienazwana. Dlaczego jest taka trudna? Czy kobieta, która straciła swoje dziecko jeszcze przed przyjściem jego na świat, ma prawo do żałoby? W jaki sposób sobie z nią poradzić? Jak przetrwać? Co zrobić, kiedy pojawi się depresja po poronieniu? Dowiedz się dlaczego warto pozwolić sobie na przeżycie żałoby i gdzie szukać pomocy. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Torbiel na jajniku - przyczyny, objawy i leczenie

Torbiel na jajniku od czasu do czasu pojawia się u większości kobiet. Są to cysty lub pęcherzyki, które zazwyczaj wypełnione są płynem i które najczęściej samoistnie znikają. Dowiedz się jakie są objawy torbieli i czy mogą być przeszkodą w zajściu w ciążę? Kiedy należy je leczyć i z jakimi chorobami mogą współwystępować. 

CZYTAJ WIĘCEJ

4 składniki diety wspierające owulację!

Problemy z owulacją są bardzo częstą przyczyną trudności z zajściem w ciążę. Dowiedz się, jak za pomocą diety możesz wesprzeć jajeczkowanie! Poznaj, które składniki diety mogą pozytywnie wpływać na owulację, a które mogą przyczyniać się do niepłodności owulacyjnej. Poznaj propozycje propłodnościowych posiłków od Ani i Zosi z Akademii Płodności! 

CZYTAJ WIĘCEJ