Forum W oczekiwaniu na testowanie Walentynkowe Fasolki - lutowe testowanie 2018 :)
Odpowiedz

Walentynkowe Fasolki - lutowe testowanie 2018 :)

Oceń ten wątek:
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 19 lutego 2018, 10:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Chodzi za mną kanapka z maka z kurczakiem, w kajzerce. Mniam mniam. A z drugiej strony jest mi niedobrze od wczoraj :/ więc tylko mocna kawa a potem sobie jakąś wódkę strzele na to :/

    Co do bólu głowy...polecam nimesil ale jest na receptę. Z domowych sposobów to trochę pomaga gorąca kąpiel. Rozluznia. I masaz czoła przez męża. On ma jakieś magiczne palce bo co masuje część która mnie boli to przechodzi :)

  • pakatasia96 Ekspertka
    Postów: 143 100

    Wysłany: 19 lutego 2018, 10:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja zjechałam 15kg w 5 miesięcy, niestety mój jedyny problem to szerokie biodra (każda kobieta w naszej rodzinie ma ten sam problem). Jedyny plus że poszłam bardziej w tatę i jakoś z nas wszystkich mam najmniejsze.
    Aktualnie przy wzroście 175cm waga 60kg i zjechać bardziej nie chce bo łopatki będę mieć większe niż piersi ...


  • Kargo31 Autorytet
    Postów: 1545 1086

    Wysłany: 19 lutego 2018, 10:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny!

    Ja po pobraniu krwi, wyniki we czwartek(tsh,ft3,ft4 i toxo).

    Brzuch mnie boli okroooooopnieeeeeee.... a już jestem na tabletkach :(

    Na ból głowy kawa czarna z cytryną, duużo wody do picia i czekolada. Z takich "beztabletkowych" sposobów.

    lamka lubi tę wiadomość

    *44 cs o pierwszego Maluszka (start marzec 2017)
    *iui x 1
  • Rub45 Autorytet
    Postów: 932 539

    Wysłany: 19 lutego 2018, 10:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Czrna 81 wrote:
    Dziewczyny weszłam dzisiaj na wagę i płakać mi się chce... Mam przynajmniej 15 do zrzucenia :-( Ale jak to qrwa zrobić?! Podziękowałam właśnie słodyczom, zaczęłam pić duuuużo więcej (woda+zielona herbata) ,może jakbym tak zaprzyjaźniła się z Chodakowską na 5 razy w tygodniu to by to coś dało? Nie chcę żadnych diet, żeby to potem szybko nie wróciło... Wolałabym pomału ale sukcesywnie. Przepraszam, wiem że to wątek o staraniach ale po prostu beczeć mi się chce. Nigdy tyle nie miałam, i wiem że to wina mojej psychiki bo przez 1,5 roku zajadałam stres i smutki :-(


    Kochana przytulam i rozumiem tez ostatnio wrzuciłam wszytko ciasne sie robi jakos sie zebrac nie moge

  • Lucia88 Autorytet
    Postów: 792 794

    Wysłany: 19 lutego 2018, 10:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A co do IVF i wiary, to dla mnie bzdurą jest, że ktoś bardzo wierzący nie skorzysta z darów nauki, jakimi Bóg nas obdarzył. Skoro pozwolił na rozwój nauki, to trzeba z tego korzystać. A że to grzech, to tylko wymysł klerykalizmu, jeszcze durniejszy niż celibat.
    Flowwer, cudne porównanie!

    Emiilka, Flowwer, KateHawke, Czrna 81, MaryAnn lubią tę wiadomość

    PRZERWA W STARANIACH

    29.05- neurolog
    31.05- psychiatra
  • Flowwer Autorytet
    Postów: 11449 12939

    Wysłany: 19 lutego 2018, 11:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kotowa łącze się w bólu :( Ja od 18-roku życia walczę z bólami głowy, do tego dochodzą mroczki i drżenie obrazu. Neurolog się kładnia. Na te hormonalne bóle mało co działa ja nawet próbowałam na własną rękę Dorete czy Oxycontin( opioidowe) bez rezultatu ;)

    Spróbuj SOLPADEINE ( musujące) i do tego nawodnić się + zjeść coś słodkiego.

    Kotowa lubi tę wiadomość

    kjmni09k3h9ob9x5.png
    112 cs o syna, 15 lat walki !!
    Provita-Paliga
    NK20%maj, 27% lipiec, Trombofilia,
    Maj 2017 zaczynam walkę z immunologią/Paśnik,zapalenie endo, IMSI 9.11.2017
    ⛄⛄⛄
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 19 lutego 2018, 11:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Flowwer wrote:
    Kotowa łącze się w bólu :( Ja od 18-roku życia walczę z bólami głowy, do tego dochodzą mroczki i drżenie obrazu. Neurolog się kładnia. Na te hormonalne bóle mało co działa ja nawet próbowałam na własną rękę Dorete czy Oxycontin( opioidowe) bez rezultatu ;)

    Spróbuj SOLPADEINE ( musujące) i do tego nawodnić się + zjeść coś słodkiego.

    Też polecam Solpadeine - na mnie tylko to działa a mam migreny hemiplegiczne z objawami drętwienia twarzy języka itp, wymiotami i problemami z wysłowieniem się.

    Flo ale czas leci jak się czujesz?

    Dziewczyny trzymam kciuki za wasze testy i przykro z niepowodzeń.

    My prawdopodobnie w środę transfer :)

    Emiilka, Kotowa, Bocianiątko, lamka, Koteczka82 lubią tę wiadomość

  • Emiilka Autorytet
    Postów: 923 2321

    Wysłany: 19 lutego 2018, 11:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lucia, naszła mnie refleksja, odnośnie Twojego postu powyżej :)

    Pod koniec 2017 r., mijał prawie rok naszej walki o dziecko. Wiedziałam już, że mam niedrożny jeden jajowód. Doszły problemy immunologiczne (dodatnie antyMICA i antyHLA). Nie wiem, czy pamiętacie, ale poszłam wówczas na konsultację do kliniki leczenia niepłodności. Lekarka zaproponowała nam inseminację, a potem in vitro.

    Parę dni później jechałam samochodem z moją młodszą siostrą. Siostrze mówię zawsze wszystko. Rozmowa zeszła na temat mojej wizyty w klinice i in vitro. Dialog był mniej więcej taki:

    Ja: Być może jedynym rozwiązaniem dla nas jest in vitro.
    Siostra: A dlaczego macie mieć in vitro?
    Ja: Bo mam niedrożny jeden jajowód. Poza tym zabijam zarodki. Traktuję je jak ciała obce.
    Siostra: A jak będzie in vitro, to nie zabijesz tych zarodków?
    Ja: Jest znacznie większa szansa, że nie.
    Siostra: W takim razie jesteś bohaterem! Bo uratujesz te zarodki, które nie miałyby szansy przeżyć.

    Oczywiście popłakałam się. Analizując to na spokojnie, uważam, że to są święte słowa. Także Dziewczyny przed, w trakcie i po IVF - dla mnie jesteście bohaterkami, bo dajecie nowe życie, które bez Waszych starań, nie miałoby szansy pojawić się na tym świecie! <3

    KateHawke, Kotowa, Bocianiątko, misia1989, Bajkaaa, Frelcia, Flowwer, Czrna 81, problemik, Koteczka82, Karma88, Lunaris, ANkaG, Diamond92 lubią tę wiadomość

    12 cs. - szczęśliwy! Cudzie trwaj! <3
    url=https://www.suwaczki.com/]mhsv20mmi0dw1s0w.png[/url]
    1 cs. - Aniołek - 6 tc.
  • MOJE Autorytet
    Postów: 1040 656

    Wysłany: 19 lutego 2018, 11:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Oj ja też nie raz walczę z migreną. Przychodzi nagle np od samego otwarcia powiek z rana i już demoluje mi minimum jeden dzień. Zauważyłam że raz na 10 takich bólów głowy jest od odwodnienia. Udało mi się wyleczyć ja po wypiciu kilku dużych szklanek wody ze szczyptą soli himalajskiej. Takie minimum 1.5 l.
    A dwa na 10 takich bólów głowy wyleczyłam mocnym masażem karku, szyi i głowy.
    A pozostałe 7 z 10 ( tak srodenio oczywiście) są nie do wyleczenia i leżę umierając cały dzień że światłowstrętem i rzyganiem. A jak ruszam głową to mam wrażenie że mi się mózg o czaszkę obija

    7.02.2019 moje dwa Aniołki :(
  • nowa na dzielni Autorytet
    Postów: 3033 3830

    Wysłany: 19 lutego 2018, 11:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    pakatasia96 wrote:
    Ja zjechałam 15kg w 5 miesięcy, niestety mój jedyny problem to szerokie biodra (każda kobieta w naszej rodzinie ma ten sam problem). Jedyny plus że poszłam bardziej w tatę i jakoś z nas wszystkich mam najmniejsze.
    Aktualnie przy wzroście 175cm waga 60kg i zjechać bardziej nie chce bo łopatki będę mieć większe niż piersi ...

    Też mam szerokie biodra, kiedyś mnie to strasznie wkurzało ale teraz traktuje mój wystający kuper jako duży atut :D.

    Synek już z nami ❤️❤️ Kwiecień 20

    Marzec 19 - strata, 10 tc

    24.07 - || kreseczki 💕
    25.07 - beta 22 | prog 12,5
    29.07 - beta 296,5! <3 | prog 22 <3
    10.08 - serduszko +


    Obniżone AMH. Męski: Mała ilość, brak szybkiego ruchu postępowego | 2,5 r. starań
  • Czrna 81 Autorytet
    Postów: 2898 3333

    Wysłany: 19 lutego 2018, 11:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kotowa ja chętnie zerknę, tylko zaakceptuj moje zaproszenie :-)

    Czarna81
    22 cs.
  • KateHawke Autorytet
    Postów: 5270 7169

    Wysłany: 19 lutego 2018, 11:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Emiilka wrote:
    Lucia, naszła mnie refleksja, odnośnie Twojego postu powyżej :)

    Pod koniec 2017 r., mijał prawie rok naszej walki o dziecko. Wiedziałam już, że mam niedrożny jeden jajowód. Doszły problemy immunologiczne (dodatnie antyMICA i antyHLA). Nie wiem, czy pamiętacie, ale poszłam wówczas na konsultację do kliniki leczenia niepłodności. Lekarka zaproponowała nam inseminację, a potem in vitro.

    Parę dni później jechałam samochodem z moją młodszą siostrą. Siostrze mówię zawsze wszystko. Rozmowa zeszła na temat mojej wizyty w klinice i in vitro. Dialog był mniej więcej taki:

    Ja: Być może jedynym rozwiązaniem dla nas jest in vitro.
    Siostra: A dlaczego macie mieć in vitro?
    Ja: Bo mam niedrożny jeden jajowód. Poza tym zabijam zarodki. Traktuję je jak ciała obce.
    Siostra: A jak będzie in vitro, to nie zabijesz tych zarodków?
    Ja: Jest znacznie większa szansa, że nie.
    Siostra: W takim razie jesteś bohaterem! Bo uratujesz te zarodki, które nie miałyby szansy przeżyć.

    Oczywiście popłakałam się. Analizując to na spokojnie, uważam, że to są święte słowa. Także Dziewczyny przed, w trakcie i po IVF - dla mnie jesteście bohaterkami, bo dajecie nowe życie, które bez Waszych starań, nie miałoby szansy pojawić się na tym świecie! <3

    Najpiękniejsze słowa o in vitro jakie przeczytałam <3 :* <3

    A jeśli ktoś ma opory co do in vitro to są metody które zapładniają tylko jedno jajeczko (albo dwa) i jest embriotransfer tylko tego zarodka (lub dwóch). Nic nie jest zamrażane, nic nie jest "mordowane" jak to twierdzą niektórzy. To jest opcja dla głęboko wierzących i ja uważam, że jest to duży ukłon w stronę tych par. Nooo ale dla księdza in vitro to in vitro więc nie można klerowi się przyznawać bo "bój się Boga"...
    A co do niedrożnych nasieniowodów to tez nie problem bo od tego jest biopsja jądra. U nas tez była taka możliwość jeśli nie uzyskalibyśmy nic od eMka :) Także zawsze jest nadzieja <3

    misia1989, Emiilka, Czrna 81 lubią tę wiadomość

    08.05.2020 - II na teście 💕
    c55f9jcgwm6tmib4.png
    9f7jtv73nku3ge5t.png
    27 Styczeń 2018 - 18cs - ET
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 19 lutego 2018, 11:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Emiilka wrote:
    Lucia, naszła mnie refleksja, odnośnie Twojego postu powyżej :)

    Pod koniec 2017 r., mijał prawie rok naszej walki o dziecko. Wiedziałam już, że mam niedrożny jeden jajowód. Doszły problemy immunologiczne (dodatnie antyMICA i antyHLA). Nie wiem, czy pamiętacie, ale poszłam wówczas na konsultację do kliniki leczenia niepłodności. Lekarka zaproponowała nam inseminację, a potem in vitro.

    Parę dni później jechałam samochodem z moją młodszą siostrą. Siostrze mówię zawsze wszystko. Rozmowa zeszła na temat mojej wizyty w klinice i in vitro. Dialog był mniej więcej taki:

    Ja: Być może jedynym rozwiązaniem dla nas jest in vitro.
    Siostra: A dlaczego macie mieć in vitro?
    Ja: Bo mam niedrożny jeden jajowód. Poza tym zabijam zarodki. Traktuję je jak ciała obce.
    Siostra: A jak będzie in vitro, to nie zabijesz tych zarodków?
    Ja: Jest znacznie większa szansa, że nie.
    Siostra: W takim razie jesteś bohaterem! Bo uratujesz te zarodki, które nie miałyby szansy przeżyć.

    Oczywiście popłakałam się. Analizując to na spokojnie, uważam, że to są święte słowa. Także Dziewczyny przed, w trakcie i po IVF - dla mnie jesteście bohaterkami, bo dajecie nowe życie, które bez Waszych starań, nie miałoby szansy pojawić się na tym świecie! <3

    Piękne słowa siostry.
    IVF jest według mnie wielką decyzją. Wiąże się z wieloma ważnym decyzjami, odpowiedzialnością.
    My raz wycofaliśmy się we wrześniu z ivf - przestraszyłam się. A teraz kiedy jestem już prawie po stwierdziłam, że im mniej się o tym myśli tym łatwiej jest przejść procedurę- oczywiście nie da się odciąć ale wiecie nie mysleć nad każdą rzeczą.

    Teraz już nie mam wpływu na to ilu zarodkom uda cię przetrwać do środy, ale wierze w nie i co wieczór mówię mężowi: Ciekawe co u naszych dzieci, mam nadzieje, że dadzą radę"
    I wiecie co, jestem katoliczką wierzącą i co wieczór modę się o łaskę dla nas i naszych maluchów- wiem że kościoł mnie potępi ale wierzę, że Bóg nie.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 19 lutego 2018, 11:28

    Emiilka, Flowwer, Czrna 81, Koteczka82, Diamond92 lubią tę wiadomość

  • Kotowa Autorytet
    Postów: 2757 2625

    Wysłany: 19 lutego 2018, 11:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Czrna 81 wrote:
    Kotowa ja chętnie zerknę, tylko zaakceptuj moje zaproszenie :-)
    odpisałam na priv

    Czrna 81 lubi tę wiadomość

    Małgosia 24tc +15.08.2015
    09.2016 - 1 ICSI PGD: 22 oocyty->18 zarodków->0 po PGD
    02.2017 - 2 ICSI PGD: 20 oocytów->14 zarodków->1 po PGD-> cb :-(
    10.2017 - 3 ICSI PGD: 19 oocytów->12 zarodków->2 po PGD
    02.2018 - crio 1 blastki :-(
    06.2018 - crio 1 blastki :-(
    05.2019 - 4 ICSI PGD: 20 oocytów->16 zarodków->2 po PGD
    12.2019 - cb
    09.2020 - "niespodzianka!"
  • nowa na dzielni Autorytet
    Postów: 3033 3830

    Wysłany: 19 lutego 2018, 11:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja to w ogóle myślę, że ktoś, kto uważa że Bóg jest przeciwko invitro musi być mega małej wiary, skoro uważa, że człowiek sobie wymyślił invitro bez zgody Boga :)

    misia1989, KateHawke, Emiilka, Czrna 81, Malgonia, Koteczka82, Diamond92 lubią tę wiadomość

    Synek już z nami ❤️❤️ Kwiecień 20

    Marzec 19 - strata, 10 tc

    24.07 - || kreseczki 💕
    25.07 - beta 22 | prog 12,5
    29.07 - beta 296,5! <3 | prog 22 <3
    10.08 - serduszko +


    Obniżone AMH. Męski: Mała ilość, brak szybkiego ruchu postępowego | 2,5 r. starań
  • Kotowa Autorytet
    Postów: 2757 2625

    Wysłany: 19 lutego 2018, 11:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Myślę, że z religią, jak z dupą (za przeproszeniem), każdy ma swoją i nie musi jej nikomu pokazywać. Każdy powinien to rozważyć we własnym sumieniu.

    misia1989, KateHawke, Frelcia, Bajkaaa, Luna1993, Flowwer, Emiilka, Czrna 81, Kargo31, nowa na dzielni, Koteczka82, Karma88, MaryAnn, Diamond92 lubią tę wiadomość

    Małgosia 24tc +15.08.2015
    09.2016 - 1 ICSI PGD: 22 oocyty->18 zarodków->0 po PGD
    02.2017 - 2 ICSI PGD: 20 oocytów->14 zarodków->1 po PGD-> cb :-(
    10.2017 - 3 ICSI PGD: 19 oocytów->12 zarodków->2 po PGD
    02.2018 - crio 1 blastki :-(
    06.2018 - crio 1 blastki :-(
    05.2019 - 4 ICSI PGD: 20 oocytów->16 zarodków->2 po PGD
    12.2019 - cb
    09.2020 - "niespodzianka!"
  • KateHawke Autorytet
    Postów: 5270 7169

    Wysłany: 19 lutego 2018, 11:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    misia1989 wrote:
    Piękne słowa siostry.
    IVF jest według mnie wielką decyzją. Wiąże się z wieloma ważnym decyzjami, odpowiedzialnością.
    My raz wycofaliśmy się we wrześniu z ivf - przestraszyłam się. A teraz kiedy jestem już prawie po stwierdziłam, że im mniej się o tym myśli tym łatwiej jest przejść procedurę- oczywiście nie da się odciąć ale wiecie nie mysleć nad każdą rzeczą.

    Teraz już nie mam wpływu na to ilu zarodkom uda cię przetrwać do środy, ale wierze w nie i co wieczór mówię mężowi: Ciekawe co u naszych dzieci, mam nadzieje, że dadzą radę"
    I wiecie co, jestem katoliczką wierzącą i co wieczór modę się o łaskę dla nas i naszych maluchów- wiem że kościoł mnie potępi ale wierzę, że Bóg nie.

    Ja doszłam do wniosku, że wierzę w Boga a nie w kleryków więc to On mnie osądzi a im wara od mojego sumienia. Chodzę do kościoła, modlę się, ale zupełnie nie zgadzam się z ich podejściem do sztucznego zapłodnienia. A skoro ten jeden Okruszek został ze mną to uważam, że to także dziecko boże.
    Misia trzymam mocno kciuki, żeby zarodeczki przetrwały i transfer się udał <3 Teraz tylko spokój bo tylko on nam pozostał :) Reszta nie zależy od nas :)

    Emiilka, Czrna 81, MaryAnn, Diamond92 lubią tę wiadomość

    08.05.2020 - II na teście 💕
    c55f9jcgwm6tmib4.png
    9f7jtv73nku3ge5t.png
    27 Styczeń 2018 - 18cs - ET
  • problemik Autorytet
    Postów: 2443 2152

    Wysłany: 19 lutego 2018, 11:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Flowek koksuje sie inofemem.

    Frelcia jaka masz stymulacje?

    07.2016 Crio :(
    II ICSI - ⛄⛄⛄⛄⛄⛄
    11.2016 et 4tc :(
    02;07;09.2017 crio :(
    11.2017 leczenie immuno
    12.2017 crio ☃☃4tc :(
    III ICSI ⛄⛄
    4.2018 crio :(
    07.2018 pożegnanie z Novum
    10.2018 telefon do OA.
    10.2019 Nowy rozdział w życiu ❤
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 19 lutego 2018, 11:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    KateHawke wrote:
    Ja doszłam do wniosku, że wierzę w Boga a nie w kleryków więc to On mnie osądzi a im wara od mojego sumienia. Chodzę do kościoła, modlę się, ale zupełnie nie zgadzam się z ich podejściem do sztucznego zapłodnienia. A skoro ten jeden Okruszek został ze mną to uważam, że to także dziecko boże.
    Misia trzymam mocno kciuki, żeby zarodeczki przetrwały i transfer się udał <3 Teraz tylko spokój bo tylko on nam pozostał :) Reszta nie zależy od nas :)

    Mam podobne podejście- każde dziecko to cud - a Twoje jest pięknym dzielnym i silnym cudem :*
    Zdrówka dla was i wszystkich mamusiek i mamusiek, które się w końcu dowiedzą, że nimi będą - masło maslane ale wiecie o co cho :D
    Dziękuje za kciuki!!

    KateHawke, Emiilka, Diamond92 lubią tę wiadomość

  • Bajkaaa Autorytet
    Postów: 4679 6042

    Wysłany: 19 lutego 2018, 11:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    KateHawke ty jutro masz wizytę? Jeśli tak to trzymam kciuki :) tzn ogólnie trzymam kciuki ale jakoś kojarzy mi się że jutro masz wizytę :)

    Misia trzymam kcuki za transfer :)

    Pozytywnych wiadomości dziewczyny wam życzę :)

    misia1989, Diamond92 lubią tę wiadomość

    bhywdf9hizoki5ai.png
    Córeczka <3 Zosieńka <3
‹‹ 235 236 237 238 239 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Diagnostyka problemów z płodnością - krok po kroku

Niepłodności nikt się nie spodziewa, a jednak dotyka ona około 1,5 miliona polskich par rocznie. To bardzo dużo! Jakie są najczęstsze przyczyny niepłodności? Kiedy warto rozpocząć diagnostykę i jakie badania zrobić na początek?

CZYTAJ WIĘCEJ

Jak szybko zajść  w ciążę? Unikaj tych 7 rzeczy!

Na pierwszy rzut oka poczęcie dziecka wydaje się proste – wystarczy kochać się i potem tylko czekać na brak miesiączki. Dla potwierdzenia zrobić test ciążowy i załatwione! W rzeczywistości często wygląda to nieco inaczej. Dla wielu par podjęcie decyzji o powiększeniu rodziny i pojawienie się pozytywnego testu ciążowego nie następuje w tym samym miesiącu, kwartale bądź roku. Dlaczego? Przeczytaj, co może utrudniać zajście w ciążę i czego unikać, aby szybko zajść w ciążę. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Metody leczenia endometriozy - techniki leczenia, skuteczność, koszty

Endometrioza jest w dalszym ciągu bardzo tajemniczą chorobą. Nic dziwnego, że zarówno diagnostyka, jak i leczenie nie należą do łatwych. Jakie metody stosuje się w zależności od postaci endometriozy? Na czym polegają? Czy są one skuteczne? Jakie czynniki zwiększają szanse na powodzenie leczenia operacyjnego? Czy leczenie endometriozy jest drogie? 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego