Forum W oczekiwaniu na testowanie WRZEŚNIOWE TEŚCIORY :)
Odpowiedz

WRZEŚNIOWE TEŚCIORY :)

Oceń ten wątek:
  • _Hope_ Autorytet
    Postów: 3381 4989

    Wysłany: 28 września 2017, 19:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jedna_z_Wielu wrote:
    Wystarczyło napisać, że zadałam bez sensu pytanie :p
    Nie ma gupich pytań :) jak widać wyżej są tylko gupie odpowiedzi :D
    A serio to są niby jakieś teorie ze nogi w górze albo przy tylozgieciu na brzuchu ale natura to tak wymyśliła ze plemniki poruszają się wbrew grawitacji i docierają na czuja gdzie trzeba.
    Z tym przodo i tylozgieciem to tez śmiesznie bo ja na co drugim usg mam inaczej ;)
    Córkę pyknełam na jeźdźca a resztę różnie. Grunt żeby było przyjemnie :)

    Jedna_z_Wielu, Anna Stesia, Izape_91, Bocianiątko lubią tę wiadomość

    Córka kwiecień 2015 <3 <3 <3
    4 Aniołki <3
    tb73upjyd8dymf6b.png
    "You know that place between sleep and awake, that place where you still remember dreaming? That’s where I’ll always love you. That’s where I’ll be waiting."
  • Jedna_z_Wielu Autorytet
    Postów: 2064 1430

    Wysłany: 28 września 2017, 19:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    StaraczkaNika wrote:
    Iza, no weź. Wiesz, ja Cię strasznie podziwiam, taka jesteś młodziutka i naprawdę gotowa do tego wszystkiego. Studia prawnicze skończyłaś, w pracy znosisz takie traktowanie, po którym nie jedna by po tygodniu uciekła z płaczem. Jak masz swój cel, to go osiągasz. Jesteś twardzielką, fajterką i nie ma innej opcji, niż żebyś już niedługo się o tego dzieciaczka wystarała. Jeśli tak trzeba, to poprostu wyleczysz to i tamto, wyregulujesz co trzeba i tyle. I starczy Ci siły, a potem jeszcze będziesz tu inne pocieszać i zagrzewać do walki.

    Popieram w całości ;)

    StaraczkaNika, Bocianiątko lubią tę wiadomość

    0dash2.gif 0zlosc.gif
    Haos w głowie nie pozwala uporządkować myśli...
    Moje szczęście gdzieś błądzi, ale wierzę, że w krótce dotrze do celu <3
    Wszystko ma sens, tylko po czasie rozumiemy, że takie chwile robią Nas mocniejszymi.
    Starania od: Styczeń 2015 r.
  • Anna Stesia Autorytet
    Postów: 3881 5219

    Wysłany: 28 września 2017, 19:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hopeless wrote:
    Nie ma gupich pytań :) jak widać wyżej są tylko gupie odpowiedzi :D
    A serio to są niby jakieś teorie ze nogi w górze albo przy tylozgieciu na brzuchu ale natura to tak wymyśliła ze plemniki poruszają się wbrew grawitacji i docierają na czuja gdzie trzeba.
    Z tym przodo i tylozgieciem to tez śmiesznie bo ja na co drugim usg mam inaczej ;)
    Córkę pyknełam na jeźdźca a resztę różnie. Grunt żeby było przyjemnie :)

    Jak jest dobry poślizg i odpowiedni śluz to pozycja nie ma znaczenia. Na początku starań potrafiłam leżeć ze świecą przez pół godziny, dopóki nie wyczytalam, że to zupełnie bez sensu ze względu na drogę, którą muszą odbyć plemniki. U mnie w szczęśliwym cyklu było albo tuż przed spaniem (przyznaję, nie wstałam potem do łazienki), albo po prostu w ciągu dnia (z szybkim wstawaniem i prysznicem). Powiedziałam sobie, że do zapłodnienia trzeba tylko jednego plemnika, a nie całego tabunu. W tym cyklu miałam cudny śluz płodny i myślę, że on tu zadziałał jak winda dla ekipy męża.

    Izape_91 lubi tę wiadomość

    PVkxp2.png
  • _Hope_ Autorytet
    Postów: 3381 4989

    Wysłany: 28 września 2017, 19:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A z tym niewstawaniem po sexie to coś jest. Pamiętam jak na kwietniowkach gadalysmy o naszych złotych strzalach to większość pisała ze akurat nawet siku nie poszły ;)

    Anna Stesia, Bocianiątko lubią tę wiadomość

    Córka kwiecień 2015 <3 <3 <3
    4 Aniołki <3
    tb73upjyd8dymf6b.png
    "You know that place between sleep and awake, that place where you still remember dreaming? That’s where I’ll always love you. That’s where I’ll be waiting."
  • Anna Stesia Autorytet
    Postów: 3881 5219

    Wysłany: 28 września 2017, 19:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Izape_91 wrote:
    ja to robię tylko po to, żeby mieć poczucie, że coś robię i nie przeszkadzam, tylko pomagam żołnierzom. Dziura chyba była dobra ; >

    Czasem mam tak, że się łapię na myślach typu : jak do jasnej cholery robi się te dzieci ?!

    Dzisiaj widziałam sąsiadke z domu rodzinnego z brzuchem, jedno spojrzenie w lusterko boczne jak wysiadałam z auta i wiedziałam !!!
    Nosz kuuurrrr... Sąsiad kiedyś pisał do mnie zboczone rzeczy jak byłam małolatą, chyba do matury się szykowałam - jest starszy z 10 lat, nie wiedziałam, że tak dobrze zapładnia... o.o Wpadł ze swoją uczennicą.

    Gdzie ten mój brzuch !!!! już dawno powinnam urodzić. Jestem jakaś niedorobiona !!! tu mi skacze prolaktyna, tu tarczyca... co jeszcze. Czemu taka niesprawiedliwość na świecie ! ja chce mieć dzieciiii !
    Będę starą panną bez dzieci... na starość zostanę sama i będę zgorzkniała. ZOłzowata, ludzie będą uciekać przede mną. Taka oto przyszłość mnie czeka

    Dziś jestem wściekła. Nie jest mi ani smutno ani przykro. Jestem wściekła. Czemu ja nie jestem wiatropylna ?

    Kochana, u mnie też była ( jest!) i tarczyca, i prolaktyna, i szalone jelita, i migreny, i infekcje, i kilka innych milusińskich spraw, które nie pomagały. A ciąża w końcu przyszła. U Ciebie też przyjdzie!

    Czy Twój mąż się badał?

    PVkxp2.png
  • StaraczkaNika Autorytet
    Postów: 6968 12673

    Wysłany: 28 września 2017, 19:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wspaniale, Jedna z wielu Mam poparcie, hurraaa, Nika na prazydentaaaa! Serio, dam radę, a jak wtedy będzie śmiesznie. I wszystkim załatwię finansowanie rządowe in vitro, nawet płodnym, żeby ich nie dyskryminować

    4 lata starań (PCOS, IO, mutacje - lekka trombofilia, hiperprolaktynemia, ANA++, leniwy mąż);
    [*] 01.2018 - córeczka
    uM80p1.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 28 września 2017, 19:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny....

    Wymiękam przy Was :D :D :D

    Anna Stesia lubi tę wiadomość

  • Anna Stesia Autorytet
    Postów: 3881 5219

    Wysłany: 28 września 2017, 19:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hopeless wrote:
    A z tym niewstawaniem po sexie to coś jest. Pamiętam jak na kwietniowkach gadalysmy o naszych złotych strzalach to większość pisała ze akurat nawet siku nie poszły ;)

    Ja też nie poszłam, choć nie wiem, czy to był złoty strzał (jak na złość w tym cyklu nie miałam monitoringu ani nie robiłam testów). A po dobrym seksie nie wstać na siku to duże poświęcenie i jeszcze większe ryzyko.

    PVkxp2.png
  • Izape_91 Autorytet
    Postów: 5021 11624

    Wysłany: 28 września 2017, 19:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Anna Stesia wrote:
    Kochana, u mnie też była ( jest!) i tarczyca, i prolaktyna, i szalone jelita, i migreny, i infekcje, i kilka innych milusińskich spraw, które nie pomagały. A ciąża w końcu przyszła. U Ciebie też przyjdzie!

    Czy Twój mąż się badał?

    mąż się badał i wyszło niby ok. Tak twierdzi lekarz, u którego badanie robiliśmy. Powiedział, że nasienie jak najbardziej w dobrych parametrach i nadaje się do naturalnego zaciążenia. Poza tym myślałam, że urwe łeb mojemu małżonkowi. Ja tu od zmysłów odchodziłam, bo mi powiedział inny lekarz że średnie nasienie, a on mi się przyznał jak już się rozwyłam, że on NIE WYTRZYMAŁ !!! I sobie upuścił. No myślałam, że go zabiję zwzrokiem. Ja tu kuźwa umawiam badania, sama mu pomogłam, żeby odczekać te 3 dni, a on do mnie że no nie wytrzymał i dał radę tylko 1,5 dnia!!!!!!!!!!!!
    Jak pokazywałam te wyniki dwóm innym lekarzom, że miałam wrażenie że pierwszy raz mieli takie coś w dłoni i kręcili nosami, że niezbyt dobrze. Ale ja słucham tego, który robił, bo ma w tym doświadczenie i kropka.


    StaraczkaNika co Ty gadasz, ja jestem dupa taka, że sobie nie wyobrażasz ! A Ty mi tutaj z fajterkami : P

    Starania od 08.2016 r. - 37cs szczęśliwy ♥️

    S3YWp2.png
    Ona: hiperinsulinemia, hiperprolaktynemiia czynnościowa, lekka niedoczynność tarczycy, endometrioza I st., APS, mutacje MTHFR i PAI hetero, genotyp KIR BX - brak kir odp. za implantację, allo mlr 24,5%, 2 cb
    Leki: euthyrox, neoparin, acard, accofil do 8t2d, meta do 14 t 4 d

    On: HDS 21%, DFI 17%, morfologia 0%-2%
  • Anna Stesia Autorytet
    Postów: 3881 5219

    Wysłany: 28 września 2017, 19:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Izape_91 wrote:
    mąż się badał i wyszło niby ok. Tak twierdzi lekarz, u którego badanie robiliśmy. Powiedział, że nasienie jak najbardziej w dobrych parametrach i nadaje się do naturalnego zaciążenia. Poza tym myślałam, że urwe łeb mojemu małżonkowi. Ja tu od zmysłów odchodziłam, bo mi powiedział inny lekarz że średnie nasienie, a on mi się przyznał jak już się rozwyłam, że on NIE WYTRZYMAŁ !!! I sobie upuścił. No myślałam, że go zabiję zwzrokiem. Ja tu kuźwa umawiam badania, sama mu pomogłam, żeby odczekać te 3 dni, a on do mnie że no nie wytrzymał i dał radę tylko 1,5 dnia!!!!!!!!!!!!
    Jak pokazywałam te wyniki dwóm innym lekarzom, że miałam wrażenie że pierwszy raz mieli takie coś w dłoni i kręcili nosami, że niezbyt dobrze. Ale ja słucham tego, który robił, bo ma w tym doświadczenie i kropka.


    StaraczkaNika co Ty gadasz, ja jestem dupa taka, że sobie nie wyobrażasz ! A Ty mi tutaj z fajterkami : P

    :-D Udanego masz męża, nie ma co! Ale jak z nasieniem jest w miarę ok, to połowa sukcesu. Rozumiem, że Ty teraz się skupiasz na badaniu związanym z jelitami? Czy masz jakieś plany dotyczące badania kolejnych hormonów, poziomu witamin, dokładniejszej analizy jajwodów etc.?

    PVkxp2.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 28 września 2017, 20:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A oto mój synek, już za miesiąc będzie z Nami

    https://zapodaj.net/755e84df9681b.jpg.html
    ;D

    Yoselyn82, summer86, Bocianiątko, Jedna_z_Wielu, KateHawke, madzia8lenka, KateKum, Ataga12 lubią tę wiadomość

  • Meśka Autorytet
    Postów: 1542 1917

    Wysłany: 28 września 2017, 20:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny poplulam sie ze śmiechu nadrabiajac Wasze popołudnie tutaj:)
    Jestescie boskie :)
    Gdy wrocilam dzis z pracy okazalo sie ze przyszli Panowie od remontu przed terminem umowionym i mam taki rozpizdziaj w domu ze mialam dwie opcje : albo zabrac sie za sprzatanie gdy szanowny M. będzie usypial mlodego albo nalac sobie podwojnego drina. Wybralam bramke nr 2 :) cheers !

    Bocianiątko, Czrna 81 lubią tę wiadomość

    19.11.2018 laparo - jajowody przedmuchane, bez endomendy
    Starania od lipca 2016 r.
    Synuś ❤️ 11.2014 r.
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 28 września 2017, 20:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Meśka wrote:
    Dziewczyny poplulam sie ze śmiechu nadrabiajac Wasze popołudnie tutaj:)
    Jestescie boskie :)
    Gdy wrocilam dzis z pracy okazalo sie ze przyszli Panowie od remontu przed terminem umowionym i mam taki rozpizdziaj w domu ze mialam dwie opcje : albo zabrac sie za sprzatanie gdy szanowny M. będzie usypial mlodego albo nalac sobie podwojnego drina. Wybralam bramke nr 2 :) cheers !
    Jutro nie będzie inaczej ;-D no chyba że uwineli sie w jeden dzień :D

  • summer86 Autorytet
    Postów: 8518 7909

    Wysłany: 28 września 2017, 20:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    -Monika- wrote:
    A oto mój synek, już za miesiąc będzie z Nami

    https://zapodaj.net/755e84df9681b.jpg.html
    ;D

    Jaki słodziak! <3
    Też bym chciała pieska.. ale przy naszych delegacjach co chwile musielibyśmy go gdzieś podrzucać.

    3i49mg7yu2aqel15.png
    starania od 03.2016, 2IUI, CP, 18 cs szczęśliwy <3
    IO, stan przedcukrzycowy, MTHFR 677C-T,PAI-1(hetero), AMH 3,6, HSG 11.2016-jajowody drożne, długie i kręte
  • StaraczkaNika Autorytet
    Postów: 6968 12673

    Wysłany: 28 września 2017, 20:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Iza , jak to nie fajterka? A niby co robisz od 14 miesięcy? Walczysz - łazisz po lekarzach, badasz się, wystajesz w kolejkach, jesz tę całą tablicę Mendelejewa, szukasz dobrych rad, i nawet szeregowego, tzn swojego m, pilnujesz, żeby na badania polazł i witaminki zjadł, coby armia była w pełni sił. Ba, nawet jakieś specjalne akrobacje po sexie odstawiasz. Ja za 10 miesięcy będę już tylko beczeć i śpiewać "pie**lę wszystko, piję wódkę czystą"
    A w pracy też dajesz radę - innym nikt tak nie robi pod górkę, a się poddają.
    Jesteś silną fajną babką i koniec kropka

    4 lata starań (PCOS, IO, mutacje - lekka trombofilia, hiperprolaktynemia, ANA++, leniwy mąż);
    [*] 01.2018 - córeczka
    uM80p1.png
  • Meśka Autorytet
    Postów: 1542 1917

    Wysłany: 28 września 2017, 20:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    -Monika- wrote:
    Jutro nie będzie inaczej ;-D no chyba że uwineli sie w jeden dzień :D
    Mieli byc w poniedzialek, zrobiliby w trzy dni i z glowy a tak na weekend z tym bajzlem mnie zostawiają.
    Ale Mlody bedzie miec piekny pokoik. Jak zrobie na ful to naucze sie obsługiwać ta strone co sie foty dodaje i Wam pokaze :)

    -Monika- lubi tę wiadomość

    19.11.2018 laparo - jajowody przedmuchane, bez endomendy
    Starania od lipca 2016 r.
    Synuś ❤️ 11.2014 r.
  • julkap Debiutantka
    Postów: 15 4

    Wysłany: 28 września 2017, 20:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hopeless wrote:
    Który dpo?
    14 dpo

    - hashimoto, niedoczynność tarczycy -

    staramy się :)
  • Anna Stesia Autorytet
    Postów: 3881 5219

    Wysłany: 28 września 2017, 20:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    julkap wrote:
    14 dpo

    Może powtórz betę za 2 dni - na razie jest optymistyczna, możliwe, że zagnieżdżenie było bardzo późno.

    PVkxp2.png
  • Bocianiątko Autorytet
    Postów: 5281 6746

    Wysłany: 28 września 2017, 20:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Powiem jedno: kocham Was!!! <3 bez Was moje życie byłoby puste i smutne! :*** idę po wino! :D

    KateHawke, Ptysia, Flowwer lubią tę wiadomość

    laUgp2.png
    listopad 2020 zmiana kliniki, druga procedura?
    CRIO 2 blastek -29.10.2080 :( :(
    po 45 cs - 8 miesięcy sztucznej menopauzy, potem antyki - na wyciszenie adenomiozy przed crio.
    ET 9.2 - 01.08.2019 :(
    IUI - 24.10.2018 :(
    IUI - 19.11.2018 :(
    maj 2019 - histeroskopia - stan zapalny endometrium, adenomioza
    marzec 2019 - dieta bg i bm, zmiana leków i supli - bez efektu
    maj 2018 - laparoskopia - skoagulowane drobne mięśniaki
    czerwiec 2018 - immunosupresja bez efektu
    PAI-1 4G homo, ANA 1:1280, adenomioza, hashimoto, niedoczynność tarczycy, hiperinsulinemia, hiperprolaktynemia, rozjechane cytokiny, wrogi śluz
  • julkap Debiutantka
    Postów: 15 4

    Wysłany: 28 września 2017, 20:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ok, powtorze w sobotę :) mam nadzieje ze się udało, bo juz się strasznie nakrecilam..:)

    Anna Stesia lubi tę wiadomość

    - hashimoto, niedoczynność tarczycy -

    staramy się :)
‹‹ 216 217 218 219 220 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Starania o dziecko i ciąża po poronieniu - prawdziwe historie ♡

"Prawdziwe historie kobiet starających się o dziecko" - opowieść o Karolinie, która doświadczyła bolesnej straty w 21. tygodniu ciąży... Jak sama mówi: wszystko układało się idealnie, nic nie wskazywało na to, że coś może być nie tak. "Starania o dziecko i ciąża po poronieniu" -  o bólu, bezsilności, traumie, ale również o pięknym odrodzeniu, niegasnącej nadziei i szczęśliwym zakończeniu. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Inseminacja (IUI) koszt i wskazania. Jaka jest skuteczność inseminacji?

Inseminacja domaciczna jest zabiegiem mającym na celu, ułatwienie zapłodnienia, poprzez skrócenie drogi, jaką mają do pokonania plemniki do komórki jajowej. Czy warto ją wykonać, jaki jest koszt i przy jakich schorzeniach odnotowuje się najlepsze rezultaty? Przeczytaj również jakie badania należy wykonać przed inseminacją i jak się do niej przygotować. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Krew miesiączkowa - kolor krwi podczas okresu

Czy to normalne, że krew miesiączkowa zmienia swój kolor i konsystencję? Czy brązowy kolor krwi podczas okres powinien Cię niepokoić, czy jest to zjawisko naturalne? Kiedy krwawienie miesiączkowe wymaga konsultacji z lekarzem? 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego