X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Pamiętniki starania Będzie co ma być.
Dodaj do ulubionych
‹‹ 3 4 5 6 7 ››

6 lutego 2013, 05:12

Ale tragedia się u nas zdarzyła... W wypadku samochodowym zginęło 3 braci 13 lat, 18 lat i 19 lat.Wszyscy zginęli na miejscu,a 16 latek walczy w szpitalu o życie.Nie można sobie wyobrazić ogromu tej tragedii,tego co czują rodzice...matka...Jechali do szkoły... [*] [*] [*]

8 lutego 2013, 07:20

No i Mężuś dziś wraca:) Nareszcie!:) Będzie milutki wieczór,a od jutro dokańczamy remont naszego nowego gniazdka:) Super będzie ten weekend:) Miłego weekendy życzę Wam kobitki:)

8 lutego 2013, 15:25

20 minut temu Mąż dzwonił,że już wraca do domku:)Niedługo będziemy razem:)

10 lutego 2013, 12:13

No temka w końcu poszła w górę he:) W tym cyklu będę tylko temkę wpisywać na wykres,nie będę badała szyjki i śluzu.Tzn, śluz zaznaczę tylko ten płodny.No i z kwasu foliowego też nie zrezygnuję.Szkoda,że weekend się kończy...

11 lutego 2013, 11:29

I jak tam kobietki,co kupujecie swoim M na walentynki?;)

13 lutego 2013, 11:11

:( w sobotę odbył się pogrzeb trzech braci ( 19 18 i 13 lat),którzy zginęli w tragicznym wypadku niedaleko mojej miejscowości. 16 latek walczył w szpitalu o życie...Niestety zmarł...W piątek odbędzie się pogrzeb...Ogromna tragedia...

15 lutego 2013, 07:50

Ale dzisiaj spadek... He...

908db62fad8777ae8bd30d65f86c0f41.png

Wiadomość wyedytowana przez autora 15 lutego 2013, 07:51

17 lutego 2013, 00:55

W piątek rozmawiałam z moją dobrą znajomą i również ma problemy z zajściem w ciążę.To jest pierwszy taki przypadek w moim otoczeniu...Co to za czasy,że tyle dziewczyn/kobiet ma takie problemy...Smutne to wszystko...:(

19 lutego 2013, 07:22

Nic z tego nie rozumiem...


908db62fad8777ae8bd30d65f86c0f41.png

25 lutego 2013, 20:12

No i po przeprowadzce.Neta już dzisiaj nam podłączyli,nie spodziewałam się, że tak szybko im to pójdzie.Wczoraj zaczęłam nowy cykl.Moim zdaniem ten poprzedni był bezowulacyjny.

26 lutego 2013, 21:36

Minęło już tyle czasu od operacji ( 17 października była),a ja ciągle odczuwam bóle.Nie mogę za bardzo naciskać na to miejsce,bo czasami strasznie zaboli.Czasami zapiecze.0 i wciąż nie mam czucia w miejscu cięcia...Blizna wciąż bardzo widoczna i brzydka...Zastanawiam się już jaki kupić strój kąpielowy.Jednoczęściowy odpada.Czasem się śmieję i mówię,że kupię strój z "babcinymi" majtki he ;D A czasami mówię Mojemu Mężowi "a co tam,kupię normalne bikini,niech się ludzie lampią!" a wtedy Mąż mówi-i to mi się podoba,nie przejmuj się ludźmi.A to nie takie łatwe,mam już jedną bliznę po operacjach na serce,ludzie się lampili na początki jak na trędowatą...A teraz na brzuchu blizna na 20 cm...Obawiam się,że i ta blina będzie piekła przy kontakcie ze słońcem.Na początku na bliznę przy sercu musiałam naklejać plaster bo piekło...Sama już ie wiem.Co byście zrobiły na moim miejscu dziewczyny?

28 lutego 2013, 22:15

@ się kończy.Tym razem była lekka i bezbolesna i przerwa znowu się skróciła.Oby nie wróciło do tego,że znowu będzie co dwa tygodnie...

1 marca 2013, 21:03

Chyba przestanę mierzyć temperaturę...Jakoś mi się wszystko w tej kwestii robi obojętne... :/ Nie wiem czy to dobrze,czy źle? :(

4 marca 2013, 12:43

Piękna dziś pogoda:) Słonko od rana świeci,aż miło z domu wyjść, i od razu lepszy humorek:) Właśnie robię gulasz na obiad,od zapachów aż się głodna zrobiłam.Jakie to nasze słoneczko ma wpływ na samopoczucie:)

7 marca 2013, 21:27

Ja też głównie chodziłam do gina ze względu na nieregularne cykle.Dwaj lekarze tylko hormony we mnie ładowali.Wkurzyłam się,bo przestaniu leczenie problem od razu powrócił.Zmieniłam lekarza-ten od razu wysłał mnie do szpitala,aby zrobić wszystkie badania.No i wyszło,że mam PCO.Nigdy o tym nie słyszałam.Zaczęłam czytać o tym na necie i byłam przerażona tym co przeczytałam! No i się zaczęło.Co miesiąc USG, inne leki lub inne dawkowanie i tak przez rok.Znowu zmieniłam lekarza.Ten wprowadził inne leki i od razu skierował na HSG ( w lipcu ubiegłego roku).Wyszło,że jeden jajowód niedrożny.Aby sprawdzić powód miałam mieć laparoskopię.Gdy w październiku wstawiłam się do szpitala,dzień przed zaplanowanym zabiegiem zrobiono USG.Okazało się,że nie mogą znaleźć jednego jajowodu (było przy tym trzech lekarzy),I wtedy zapadła decyzja-otwieramy brzuch,czyli operacja zwana Laparotomią.Okazało się,że jelito mi przyrosło do jajnika,usunęli zrost,od razu wyłuszczyli torbiele,zmniejszyli za duże otoczki jajników i na końcu zajęli się nadżerką.To,że miałam nadżerkę wiedziałam od paru lat,ale lekarze twierdzili,że usuną ja dopiero gdy urodzę pierwsze dziecko,bo przed pod żadnym pozorem nie wolno tego robić! Jakaś masakra. Po operacji leciałam na morfinie,gdyż ból był okropny,był taki silny,że nawet narkoza nie dała sobie z nim rady,nie mogłam spać przez ból.Leżałam nieruchomo,bo strach było się ruszyć.Później lekarz powiedział,że tak jest,gdyż -cytuje "była bardzo duża ingerencja w brzuszek".Położne przychodziły i nie myły,masowały mi ręce spuchnięte od litrów kroplówek,które dostawałam jedna po drugiej.Kilka dni bez jedzenia i picia.Miałam założony cewnik,nawet nie wiedziałam kiedy mocz oddaje.Czasem był zastój.Później też był problem.Szwy miałam jakieś inne,były puszczone pod powłoką brzuszna,tylko z dwóch końców lekko nitki wystawały-a tylko po to,aby blizna była jak najmniej widoczna.Ściągnięcie też było przekładane,bo to najpierw wysięk się zrobił,nie mogli zdjąć aby się. nie rozlało. Po tym zrobił się krwiak i dostałam pilne skierowanie na oddział.Gdy się w końcu uspokoiło to wszystko,mieli ściągać szwy a tu d*pa!!! Nie dało się.Ciągnęli na siłę i nic!Z bólu myślałam,że padnę.Znowu przełożyli,bo w środku się zrosło.Przez dwa dni miałam przykładać gorący termofor aby szew puścił.I tak robiłam,trzymałam aż piekło,ale w końcu chciałam się tego pozbyć.No i udało się!W końcu mogłam się wyprostować i chodzić normalnie,bo kręgosłup już nie dawał rady być zgięty.Myślałam,że po tym co przeszłam w końcu zaciążę.I nadal nić...:( Jedynie co mi pozostało,to wielka okropna blizna...:( Gdzie tu sprawiedliwość?? Po ponad 3 latach starań mogło by się w końcu udać...Bo nie wiem,czy mogę coś więcej zrobić...Jeśli mogę jeszcze więcej zrobić,to zrobię to,bez względu na ból,przecierpię każdy jeden ból,tylko proszę mi powiedzieć co mogę jeszcze zrobić???Czy nie da się już ze mną nic zrobić? Jeśli nie,to proszę mi od razu powiedzieć,że nic z tego,że ja nigdy nie urodzę...Bo życie ciągle nadzieja przemija...W końcu się poddam,albo nie wiem co jeszcze...Los jest taki okrutny.Czasem dla tych,którzy na to nie zasłużyli...Ale biednemu wiatr zawsze w oczy...Mam dość...

13 marca 2013, 11:31

Normalnie to chyba doła dostanę:( Dostałam dziś brązowe plamienia i było też trochę krwi.Pewnie @ się zbliża,bo wczoraj,albo 2 dni temu miałam jakby bóle lewego jajnika...Kurde a @ mi się skończyła 1 lutego a dziś 13! Boję się,że znowu się zacznie wszystko od nowa:( ;( Jeszcze sny miałam dobijające.Najpierw mi się śniło,że miałam dziecko,a później,że niosłam dziecko którym opiekuje się moja mama i ono mi na schodach wypadło z rąk!!!Widziałam jak spadało z tych schodów!!! Masakra,boję się i nie wiem co myśleć...;(

15 marca 2013, 21:27

Dziś przyszła @,po 14 dniach... To już koniec...Kwas foliowy też odstawiam,nie ma sensu brać...I tak nie zajdę w ciążę,życie jest do d*py...Ogromny dół...Te moje cierpienie nie miało sensu,i tak wszystko wróciło do normy...To koniec...

16 marca 2013, 06:39

Nie marudzę,ale mam już dość,nic nie chce pomóc.Do gina pójdę dopiero,jak Mąż zrobi badanie nasienia.Czyli w kwietniu-jeśli nie wyjedzie w delegację...

18 marca 2013, 08:06

Jest już trochę lepiej.Rozmawiałam z Mężem.on wciąż nie stracił nadziei.Ciągle wierzy,że nam się nie uda i mam przestać głupoty gadać...

18 marca 2013, 20:41

I już po @,jestem w ciężkim szoku.Mój organizm głupieje gorzej niż ja...
‹‹ 3 4 5 6 7 ››