Pamiętniki Ciezka walka o drugie dziecko- marzy mi sie coreczka.
Dodaj do ulubionych
1 2 3 4 5

5 maja 2014, 22:19

przez te kilka dni stresu wszystko mi sie popierdolilo. Jutro praca od 14.00 20.00 a rano po igly- 2 godziny jazdy samochodem w dwie strony. Strasznie mi uroslu wlosy..ostatnio nie mialam na nic czasu, wiec tylko szybkie czesanie i spinalam do pracy w koka...dzisiaj po myciu, dobrze wyszczotkowalam wlosu, wysuszylam i wyprostowalam ( rzadko uzywam prostownicy- raz na rok, bo moj nie lubie jak mam proste wlosy) i dopiero zauwazylam jak mocno urosly mi wlosy! to chyba od diety..cholerka chyba z 10cm to lekko, siegaja juz po pasa :D nigdy w zyciu nie mialam tak dlugich wlosow :D Od zmiany diety wyglad wlosow se znacznie pprawil, ladnie sie blyszcze, sa puszyste, rzadko sie przetluszcaja a bylo to bardzo nagminne, musialm codziennie po 2 razy myc wlosy a teraz moglabym nawet tydzien nie myc :D hahahah cholerka zab mnie pobolewa jeszcze na dodatek..w czwartek mam teorie na prawko a przez te kilka dni stresu nawet nie otworzylam kodeksu a test bedzie po angielsku...jutro pracuje na dodatke od 14.00-20.00 a ano po igly 2hr w dwie strony..moze uda mi sie w pracy co nieco przegladnac.

5 maja 2014, 22:19

przez te kilka dni stresu wszystko mi sie popierdolilo. Jutro praca od 14.00 20.00 a rano po igly- 2 godziny jazdy samochodem w dwie strony. Strasznie mi uroslu wlosy..ostatnio nie mialam na nic czasu, wiec tylko szybkie czesanie i spinalam do pracy w koka...dzisiaj po myciu, dobrze wyszczotkowalam wlosu, wysuszylam i wyprostowalam ( rzadko uzywam prostownicy- raz na rok, bo moj nie lubie jak mam proste wlosy) i dopiero zauwazylam jak mocno urosly mi wlosy! to chyba od diety..cholerka chyba z 10cm to lekko, siegaja juz po pasa :D nigdy w zyciu nie mialam tak dlugich wlosow :D Od zmiany diety wyglad wlosow se znacznie pprawil, ladnie sie blyszcze, sa puszyste, rzadko sie przetluszcaja a bylo to bardzo nagminne, musialm codziennie po 2 razy myc wlosy a teraz moglabym nawet tydzien nie myc :D hahahah cholerka zab mnie pobolewa jeszcze na dodatek..w czwartek mam teorie na prawko a przez te kilka dni stresu nawet nie otworzylam kodeksu a test bedzie po angielsku...jutro pracuje na dodatke od 14.00-20.00 a ano po igly 2hr w dwie strony..moze uda mi sie w pracy co nieco przegladnac.

7 maja 2014, 09:11

kuzwa mac...jutro o 13.15 test teoretyczny na prawko a ja kurwa nic nie umiem :( przez sunie pojebaly m sie tygodnie i myslalam ze mam jeszcze 9 dni...nic trzeba przysiasc dzisiaj :)

8 maja 2014, 10:33

Ok..wdech-wydech...wdech-wydech....mam nadzieje, ze zdam ten test.........wyjde na glupka jak nie zdam :D moj sie smieje, ze na bank obleje :D a chuj jak obleje to obleje...w anglii jest ine prawo niz w polsce ( bynajmniej jak mieszkalam w polsce)...W polsce nie mozesz wsiasc z kolkobez prawka...w anglii mozesz juz jezdzic na prawku tymczasowym ( 10 lat waznosci!), ubezpieczyc swoj wlasny samochod...tylko trzeba miec czerwona eLke nalepieona z tylu i przodu i jechac w samochodzi z kims kto ma pele prawko od minimum 3 lat i w wieku powyzej 21 lat...no i nie wolno wjezdzac na autostrade...powiem szczerze ze Lka sie oplaca bo dziwne ale mam ubezpieczenie duuuozo nizsze niz jak zdam test..dziwne, przeciez jako uczen moge sprawic wiecej niebezpieczenstwa na drodze, niz osoba z pelnym prawkiem...bardzo dziwne...moj insurance po zdaniu prawka bedzie 3 razy wyzszy niz na eLce..dziwne...ale juz po roku cena bardzo zmaleje...trzeba jednak bulic przez caly rok...no coz jak trzeba to trzeba..musze zobic pawko bo czasami jezdze sama i jakby mnie policja zlapala to bylyby straszne problemy..raz nie juz zatrzymali ale powiedzialam ze prawko zostawilam w domu...sprawdzili ze mam olaty i muscili ufff..na ubezpieczeniu na elke nie pisze ze to ubezpieczenie na elke, wiec sie nie walneli....ale...jesli bedzie jakis wypadek, stluczka to mam pozamiatane, wiec nie chce juz ryzykowac...musialam zaryzykowac b nie mielibysmy jak sie dostac do pracy...jezdze juz tak 1,5 roku :D ale firma ubezpieczeniowa cos marudzi ze za dlugo mi schodzi, ze nie umowilam wogole testow itd... chcialam czekac do 7 kwietnia, bo od 7ego kwietnia sa tylko angielskie testy, przed tym terminem mozna bylo zdawac po polsku...i wtedy nie bylo wytumaczenia ze nie zrozumialam hahahah no nic trzeba zdac to, bo w koncu musze miec prawko...fajnie byloby pojechac gdzies dalej albo jechac do pracy bez stresu ze zostane zatrzymana....wiem, ze to nie legalne...ale nie mam wyboru.

8 maja 2014, 17:09

zdalam za pierwszym razem :) 4 bledy na 7 ktore mznabylo popelnic :D
__________________________________________________________________

w nastepnym tygodniu zapisuje sie do szkoly, ide na weterynarie...stara jeszcze nie jestem a zawsze chcialam cos w tym kierunku...z ciaza mi sie nie udaje, to chociaz zrobie cos dla siebie....test praktyczny mam dopiero koncem sierpnia, nie ma wczesniejszych terminow.w sumie w innym miescie jest na czerwiec ale nie chce jezdzic w miescie ktrego nie znam :D teraz to juz z gorki, bede miala 3 miesiace zeby nazbierac na kaucje na insurance ok 700f dla nowego drivera, zmienic samochod na mniejszy silnik...bo mam chrylser pt cruiser 2.0..przy tymczasowym ubezpieczeniu kazdy samochod ma identyczny insurance ale po zdaniu prawka juz nie...chce tylko na rok kupic cos malego a pozniej jak spadnie mi insurance to kupie sobie dodge nitro :) na razie mercedes class

http://www.google.co.uk/imgres?imgurl=http%3A%2F%2Fstatic.clickserver.co.uk%2Fvehicles%2F472%2F472059%2Ffull%2F1206026.jpg&imgrefurl=http%3A%2F%2Fwww.sovereignofstafford.co.uk%2Fused-MERCEDES-BENZ-A%2520CLASS-Stafford-Staffordshire-472059&h=480&w=640&tbnid=cLTp2If4ViFJtM%3A&zoom=1&docid=vf40PtrI6CG6KM&ei=w_drU5O-J8ay7Ab2wIHQDA&tbm=isch&client=firefox-a&ved=0CIQBEDMoIzAj&iact=rc&uact=3&dur=474&page=2&start=15&ndsp=22

nie lubie malych samochodow ale nie mam wjscia bo insurance miedzy 1.4 a 2. waha sie nawet o 2000tys f. No i wiadomo benzyna wyjdzie taniej :D

Wiadomość wyedytowana przez autora 8 maja 2014, 23:33

12 maja 2014, 09:30

jestem juz od 8 ranow pracy..masakra jakas..ma siedziec sama w studiuod 8 do 13.00 bo zmienial liczniki tez w pracy na doladowywania...tutaj inaczej licze domowy prad a inaczej biznesowy...w biznesowym kalkuluja na podstawie 2 ostatnich biznesow w lokalu! tylko ze ostatni w tym miejscu byl jubiler, wiec otwarty po 10 godzin dziennie i uzywa dosc duzo elektrycznosci, drugi byl z ciuchami, otwarty po 10 godzin rowniez, co chwilke kawka, hebatka i na tej podstawie wyliczono nam 70f miesiecznie za prad w studiu...moze jesl to byloby nasz pierwsze studio to bym myslala ze to norma, ale na jednym mieslismy juz doladowywanie zalozoe przez kogos innego i doladowywalismy tylko 20f miesiecznie! my jestesmy otwarci 30-42hr w tygodniu a nie 70 hrs jak inne biznesy, uzywamy tylko oswietlenia i maszynki, ktora ciagnie 12v jak bateria no i muzyka relaksacyjna :D wiec to az 50f miesiecznie wiecej, 600f rocznie! to mam miesiac oplat juz zaplacone...duza roznica co? jeju a co toza szwy? ja jade w ten piatek na scigiecie szwow i usg nerek i watroby z moja psinka.

U nas dzisiaj wazny dzien :D!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
obchodzimy 13sto lecie z moim Pysiem :D rowne 13 lat razem ;D i moj maly ma dzisiaj SATS TESTS, zdaje testy do high schoola...dzisiaj z rana mnie tak zdenerwowal ze masakra, kazalam mu do mnie po angielsku mowic...zanim cos wytlumaczy po polsku to mijagodzina i nie ma to wogole sensu

13 maja 2014, 22:57

Dzisiaj caly dzien szalu dostaje...strasznie bola mnie zeby i dziasla..zawsze tak mam od namiaru progesteronu, ale teraz juz masakra...nie wytrzymuje, zjadlam juz 4 paracetamole! idzie sie zesrac z bolu! jeszcze mam wszystko dzisiaj nadwrazliwe! cyce, skore- doslownie kurwa wszystko! jakas masakra! i lewy jajnik tak mi napuchl, ze czuje jakbym miala tam pilke golfowa i jakby miala zaraz eksplodowac! nie moge sie dobrze wyprostowac..d.ziwnie wygladam dzisiaj_ pol zgieta ( od bolu jajnika)-trzymajaca sie za zeby! i wkurwiona na maxa za caly dzien! nie chce nawet powiedziec na glos, ze GORZEJ BYC NIE MOZE..bo sie boje, ze cos mi dzisiaj jeszcze los dorzucie do tego worka nieszczesc!
______________________________________________________________________________

do wczorajszego dnia dopis :

Mlody ma caly tydzien te testy..poniedzialek i dzisiaj byl z angielskiego..w poniedzialek level1, dzisiaj level2, jutro matma i pojutrze a w piatek level 5 z obu, dla zaawansowanych, tych ktorzy przejda bardzo dobrze testy na normalnych lewelach...te piatkowe nie sa juz obowiazkowe. Mal dostal sie do najlepszej szkoly w miescie! jestem taka dumna z niego! a dopiero w lipcu bedzie 3 lata jak jest w Anglii a juz lepiej gada ode mnie, gdzie ja mowie biegle...ma po mamusiu zdolnosc do jezykow :D po tacie ma urode i inteligencje :D Dzewczyny my juz razczej bedziemy ze soba d konca zycia...wiekszosc par ( bo musza pracowac osobna) nawet jak nie chca to widza sie kilka godzin dziennie, znam pary, ktore sie miajaja tylko, zeby na zmiane opiekowac sie dziecmi...wiec tak naprawde np 15 lat w takim zwiazku to liczac godziny spedzone razem-nie wychodzi wcale tak dlugo...my z Patrykiem jestesmy razem 13 lat, ale 24 godziny na dobe! wspolne hobby, wspolna praca, wspolne spacery, ogladanie filmow, rozmowy do pozna w nocy i nadal czeste seksy :D to juz milosc na cale zycia, zabilabym za niego :D
__________________________________________________

w piatek jedziemy na sciagniecie szwow sunci naszej kochanej...skaze juz i bawi sie jak szczeniak...chyba juz nie pamieta ze jeszcze 10 dni temu byla zdychajaca ...kochane malenstwo!

Wiadomość wyedytowana przez autora 13 maja 2014, 23:04

18 maja 2014, 13:46

nowy cykl :D w koncu :D

22 maja 2014, 00:24

Przyszly badania na alergie pokarnowe- uczulenie na gluten! i to moze byc 100% skutek problemow nieplodnosci. Od dzisiaj dieta bezglutenowa...w sumie od 2 miesiecy i tak nawet nie specjalnie, ale ograniczylam gluten. Przy nietolerancji musi byc wykluczony calkowicie...tak podejrzewalam, przez te moje codziennie biegunki przed zmiana diety...pcos sie zalecza i wraca plodnosc ok 3-6 miesiecy diety...daje sobie rok :D
Bynajmniej wiem juz jak walczyc, a nie strzelac w ciemno..i tak jestem zl, ze nikt nie pomyslal z lekarzy o glutenie, o tak prozaicznym problemie, ktory powinien byc sprawdzony na pierwszym miejscu...dopiero jak sama zaczelam szukac, dopasowalam objawy i sama wprowadzalam diete redukcyjna..poprosilam o badania pod tym katem...pozytywne...juz iwem co robic :D

23 maja 2014, 08:51

Ilenko chcialas jakies linki do glutenu ale nie ma niestety na polskich stronach...wg badan ( wczoraj sie naczytalam az mi mozg peka) az 85% kobiet z pcos ma problemy z przyswajaniem glutenu...Moj maz mnie naprowadzil na problem z glutenem bo on ma celiakie. czyli juz bardzo zaawansowana forme...

http://www.soulcysters.net/showthread.php/284647-PCOS-Linked-to-Gluten-Allergy

23 maja 2014, 08:51

Ilenko chcialas jakies linki do glutenu ale nie ma niestety na polskich stronach...wg badan ( wczoraj sie naczytalam az mi mozg peka) az 85% kobiet z pcos ma problemy z przyswajaniem glutenu...Moj maz mnie naprowadzil na problem z glutenem bo on ma celiakie. czyli juz bardzo zaawansowana forme...

http://www.soulcysters.net/showthread.php/284647-PCOS-Linked-to-Gluten-Allergy

___________________________________________________
Dzisiaj 6 dc a mam chyba wszystkie objawy owulacji : owulacyjna szyjka, sluz rozciagliwe piekne bialko jajka i bardzo sliski i duzo, szyjka na maxa owulacyjna, bole owulacyjne, cyce naparzaja, bole na maksa owulacyjne, bol glowy jak w owulke i nerwowowsc...wszystkie objawy jak w owulke ale to dopiero 6dc! ze stasiem musialam zajsc zaraz po @, moje naturalne @ mialy 25 dni przy 14-16dniowej fazie lutealnej...wiec raczek owulka wypadalaby u mnie naturalnie na 9-11dc. W sumie jesli liczylabym od dnia plamienia to byloby juz 7dc.

Wiadomość wyedytowana przez autora 23 maja 2014, 21:16

24 maja 2014, 09:11

nastepne artykuly:

http://www.livingwithout.com/blog/celiac_disease_fertility-3227-1.html

kurwa sprawdzilam strone internetowa mojego gp i wyslo ze mam jeszcze uczulenie na laktoze...to co ja kurwa bede teraz jesc? czyli gluten i laktoza...cholera jasna zostaje mieso i surowe warzywa i owce jedynie...chuj dam rade, jak trzeba to trzeba :D

24 maja 2014, 09:11

nastepne artykuly:

http://www.livingwithout.com/blog/celiac_disease_fertility-3227-1.html

kurwa sprawdzilam strone internetowa mojego gp i wyslo ze mam jeszcze uczulenie na laktoze...to co ja kurwa bede teraz jesc? czyli gluten i laktoza...cholera jasna zostaje mieso i surowe warzywa i owce jedynie...chuj dam rade, jak trzeba to trzeba :D

po polsku

http://www.instytut-mikroekologii.pl/wp-content/uploads/2012/10/ImuPro-a-nieplodnosc.pdf

dzien 4-5 diety bezglutenowej..waga znow ruszyla...73,2kg w ubraniu i po sniadaniu, wiec pewnie bedzie z 72kg :D to 2-3kg mniej niz ostatnio...nie wazylam sie 2 tygodnie, wiec zdziwko mam niezle...a tak cos podejrzewalam bo nowe ciuchy, ktore ostatnio kupilam nr 14 lekko wisza juz...ludzie mnie nie poznaja w studiu :) i dobrze...laska jak ta lala :D hahaha nawet moj zaczal sie dobierac do mnie na spiocha, ale ja nie lubie tak :D hahahaha

Wiadomość wyedytowana przez autora 24 maja 2014, 09:36

27 maja 2014, 22:00

Jestem na diecie bzglutenowej od 10 dni...lekarz kazal mi sprawdzic tylko zjedzac jeden produkt po 10 dniach i zobaczyc jak zareaguje...zjadlam lyzeczke peczaka...bol glowy po 5 min po zjedzeniu taki ze moge walic glowa w mur...wieczorem lyzeczka kszki mannej na mleku- po 2-3 minutach to samo! w takim razie dieta eliminacyjna u mnie przez tylko okreslony czas wogole nie zadziala...musi byc gluten calkowicie wykluczony z jedzenia.
Zaraz mi leb peknie na pol...lekarz stwierdzil,ze jak trulam organizm caly czas to mnie glowa nie bolala bo organizm byl mega zatruty...ale po 10 dniach bez glutenu juz jedna lyzeczka produktu zawierajaca gluten robi masakre! boze moja glowa! zaraz mi peknie!


U mnie dzisiaj jadlopis:

sniadanie : 4 jajka na miekko, sol, 3 maluskie pomidorki ( te gronowe), czarna kawa bez cukru

sniadanie2: 2 plasterki zoltego sera z dziurami, 2 plasterki poledwicy, 3 pomidorki deserowe, 1 rzodkiewka, 3 male nektarynki, 2 jajka na miekko, 100gr malin, 1/2 szkl wody

( do tego miejsca super zajebiscie)

obiad : zjadlam 2 lyzki jeczmienia i bol lba masakryczny az musialam polozyc sie spac na 2 hrs! w chuj objawow w ciagu 5-10 minut po zjedzeniu! bol migrenowy glowy, gorace poty, pocenie, zburzenia wzroku...nigdy tak nie mialam, ale dzieki temu wiem, ze organizm sie oczyszcil w te 10 dni bo reaguje na alergen.

podwieczorek : kawa, ser zolty 2 plastry.

Kolacja : 150 gr czeresni, 100gr truskawek i 100gr malin zmiksowane...( i bylo super) zjadlam 2 lyzeczki manny na mleku i znow bol lba!

Wiadomość wyedytowana przez autora 27 maja 2014, 23:01

10 czerwca 2014, 12:13

U mnie znow bezowulacyjny...przestalam trzymac dieteprzez 4 dni i 4 kg do przodu!!!! tylko jebane 4 dni!!! i od razu po tempce tez widac gory i doliny...jak ja moge byc taka glupia?...musze sie zorganizowac zeby juz nie dopuscic do takich sytuacji...cholera ciezko mi jak mamy zapierdziel w studiu, bo nie mam jak zjesc.

Wiadomość wyedytowana przez autora 10 czerwca 2014, 12:14

18 czerwca 2014, 16:47

U mnie w koncu owulacja :)...bardzo intensywna szczerze mowiac, bo nigdy tak nie mialam zeby az tak napieprzalo mnie podbrzusze, zeby az tyle bylo sluzu plodnego i az tak bardzo poobijana sie czuje w srodku ze masakra jakas. Czuje ie jakbym odbyla z 10 stosunkow na raza tak boli od wczoraj a mialam dwa dni przerwy w bzykaniu, wiec na bank nie bzykanka :D teraz dziewuchy trzymac tutaj kciuki za ciocie Weronike, niech to bedzie jej szczesliwy cykl, skoro tak bardzo rozni sie od pozostalych.. :)

Nie chce uzywac pamietnika do wyzalania sie, ale mam straszny problem z tesciem...zanim zaczal z nami mieszkac wiedzialam ze ma problemy z alkoholem, ale sie ogranial przy wnuku...to byl moj pomysl,aby z nami zamieszkal...moj tato nie zyje, z mama nie utrzymuje kontaktu...chcialam aby Stasiu mial przy sobie choc jednego z dziadkow...pierwszy rok bylo super...drugi rok z tygodnia na tydzien coraz gorzej...najpierw jedno piwko w weekend ( przeszkadzalo mi to chociaz my nie pijemy) a teraz doszldo 50 piw w tygodniu...coraz czesciej spiecia w domu i stres, ktory przy staraniach raczej nie jest na miejscu...w te sobote tak sie upil, ze jak moj Patryk zwrocil mu uwage to ten rzucil sie do niego z rekoma! Moj sie obronil lamiac sobie przy tym prawa reke! Reke, ktora robi tatuaze...mala kosc od srodrecza peknieta...dziekibogu sciaga gips i robi chociaz 3 godzinki dzienniemowi ze go az tak nie boli, chociaz nie wierze...tesc powiedzial po pijaku tylke rzeczy, ze to przesadzilo- kazalam musie wyprowadzic!

18 czerwca 2014, 20:03

Porada
Moj Patryk jest jedynakiem..tesc w sobote powiedzial kilka bardzo przykrych rzeczy..nigdy nie mieli ze soba super kontaktu, ale to przesadzilo o wszystkim...ten czlowiek ma rozdwojenie jazni przez alkohol, widzi,rzeczywistosc inaczej niz ona sie przedstawia...powiedzial mezowi, ze jestem zla matka, ze powinnam isc do pracy...ja staram sie jak moge przy moim synku i jest bardzo samodzielny i mam swietny kontakt...nawet przyszedl do nas jak mu pierwszy wlosek wyrosl na jajkach :D hahah mamy naprawde super kontakt i chyba o to jest taki zazdrosny, bo Stasiu go nie cierpi pijanego a, ze on wiecznie nachlany to Stas go omija jak tylko moze...nie wiem o co mu chodzi z ta praca..przeciez ja ciezko pracuje, prowadze studio, ksiegowosc, umawiam ludzi, ja pilnuje wszystkich terminow itd...powiedzial Patrykowi, ze jest leniem, smieciem i ze zyjemy na kredyt!!!! To juz bylo za wiele powiedziane...moj Patryk pracuje 7 dni w tygodniu..wracamy do domu 0 17.00...fakt jak tesc wraca do domu to widzi meza tylko odpoczywajacego, ale on juz wrocil wlasnie z pracy! to co ma kurwa robic!!! ogrodek kopac codziennie!!!! po prostu spedzamy wtedy razem czas! Powiedzcie mi jak mozna wlasnemu,jedynemu dziecku, powiedziec ze jest smieciem? Moj Patryk nie pije ani grama, jest bardzo odpowiedzialny i kochany...nie rozumie tego, chociaz bardzo bym chciala! a to ze zyjemy na kredyt to juz mnie kurwa zatkalo...wszystko co mamy, mamy za gotowke! a on powiedzial to w taki sposob jakbysmy nic mieli!!! nie ogarniam tego...wszystkie te epitety idealnie pasuja mi do niego i do jego zony...ale nie do nas!!!!mam juz tego dosc...kazalam mu sie wyprowadzic do poniedzialku...nie wyprowadzil sie...spytalam dlaczego? twierdzi,ze nie moze nic znalezc chociaz ogloszen w brud! ale najlepiej mu zyc u nas, do nas nie doklada sie ani jebanego, zlamanego grosza, cala swoja wyplate przepija! a na pokoju lub mieszkaniu bedzie musial za wszystko placic! jeszcze mi jebany smie powiedziec ze wszystko przesalam! nie dosc ze kurwie gotuje po ciezkim dniu pracy to jeszcze mam takie podziekowanie! super nie? Stwierdzilam ze jesli nie potrafi sobie nic znalezc to ja mu w tym pomoge...znalazlam w 5 minut, pokoj wynajmowany u naprawde fajnej babki w jego wieku...dalam mu jej numer i powiedzialam ze ma isc na spotkanie ( wczoraj to bylo!)...o 16.00 dzwoni do mnie kobieta, ze ona czeka jak glupia a tam nikogo nie ma! no myslalam, zmnie kurwa szlag trafi! dzwonie, dzwonie, pisze smsy do niego...nie odbiera! wrocilismy z pracy dopiero po 20.00...zapukalam do jego pokoju z pytaniem dlaczego sie nie pojawil...udawal teraz, ze tak strasznie sie czuje, ze nie moze sie podnisc...przejelismy sie...nie powiem, ze nie...kazalam mu wziac wolne...rano o 4 poszedl do pracy jak niby nigdy nic! skonczylismy prace szybciej czekalam przy oknie zobaczyc jak idzie, czy nie sciemnia...no i oczywiscie wcale nie bylo widac, zc cos sie zle czuje...ale jak tylko weszedl do domu i mnie zobaczyl od razu opadl z sil!!!! ja pierdole!!! i co ja mam teraz kurwa robic? maz nie pozwoli go teraz wyrzucic w takim STANIE!!! co ja mam robic? ja juz mam naprawde serdecznie tego dosc, spac w nocy nie moge...a co jesli nam sie uda zajsc w ciaze?nie wyobrazam sobie mieszkania z nim i z dwojka dzieci...poobserwuje go to piatku, jesli w piatek jakdostanie wyplate poczuje od niego alkohol to nie bede patrzec na patryka, a jesli patryk mi przeszkodzi to ja sie spakuje i sie wyprowadze w pizdu! no, naprawde nie wiem co mam robic...takie akcje beda coraz czestsze! ja to wiem, moj ojciec byl alkoholikiem...jak przesadzil to plakal, przepraszal, kleczal na kolanach a pozniej znow nas bil...chcialam stworzyc wlasny, normalny dom, tym bardziej, ze my nie pijemy...juz na poczatku mowilam Patrykowi, ze nie moge byc z kims kto pije...wiec nie pije...dlaczego mam wiec tolerowac tego dziada!?
a

20 czerwca 2014, 13:36

Dzisiaj tempka poleciala w dol, nie bylo owulacji, sluz taki piekny od kilku dni jakiego jeszcze nigdy w zyciu nie mialam , ale tempka spada...wczoraj po tych bolach myslalam ze bedzie...pewnie znow jajko nie peknelo. No coz :)walczyc trzeba nadal, diete trzymam...73kg waga ( czyli 31kg mniej od listopada)i juz od 2 tygodni nie spada wogole...pewnie po stracie tak wielkiej masy musi sie wszytsko regulowac a i na to trzeba czasu...Dzisiaj piatek...jestem ciekawa czy po pracy tesc wroci z wyplata juz pijany...Moj maz powiedzial, ze nie chce awantur i jak sie bez awantur sam nie wyprowadzi to wyprowadzamy sie sami w sierpniu, juz bez niego.

21 czerwca 2014, 16:34

Tempka wyskoczyla do gory, choc tyle dobrego z tego tygodnia...wstalam o 7 rano do godziny 8 slyszlalam jak otwiera 3 piwa...nie popuszecze w ten weekend, nie chce go teraz ruszac bo nachlal sie i spi...nie wiem co mam robic, nie chce wynajemcy mieszac w takiie sprawy bo czuje sie jak margines :( choc to on tak powinien sie czuc...ja nie, wiem jakby ktos kazalby msie wyprowadzic i pukal do drzwi co 10min przypominajac o tym to dawno mnie juz by nie bylo.

zle przemyslalam
...wczoraj w nocy moj Stas po raz pierwszy spal poza domem:D juz dorosly chlopak...wybudowali sobie bazeu kolegi na podworku..hahaha i spali tam...moglam skorzystac z sytuacji jak malego nie bylo w domu i wyjebac dziada na zbity pysk! nie pomyslalam wogole cholera...
Piersi bardzo bola, az dziw ze dopiero 4dpo a mnie tak cyce bola i sa takie twarde i ciezkie! czuje sie jakbym byla ze 3 dni [email protected] wtedy mam takie cyce i mam zachcianki, zazwyczaj na kiszona kapuste, teraz mam zachcianki ( caly dzien) na maggi!!! zjadlam jajko z magii, rosol az broazowy od maggi, dobrze ze do herbaty nie dolozylam hahahah :) wiec jestem na pewno po owulacji :D

Wiadomość wyedytowana przez autora 21 czerwca 2014, 17:14

23 czerwca 2014, 10:31

oki, dzisiaj juz swieci mi slonce nad glowa :) wszystko zaplanowalismy,moj juz nie ma wyrzutow sumienia po wczorajszej ( znow) awanturze...rozmawilaismy dlugo na spacerze ( bo przeciezw domu tesc podsluchuje wszystko o czym rozmawiamy!) i doszlismy do wnisoku, ze wyrzucenie go z domu to najmniejszy problem, pozniej dojdzie problem nachodzenia nas i Stasia i tym musimy sie zajac najpierw. Wystapilismy wczoraj o zmiane nazwiska i imion ( jedyne 50f) w anglii bardzo po zrobione w ciagu 48 godzin. Imiona zostawimay jedynbardziej zangielszczone beda...zamiast weronika, bedzie veronika...zamiastPatryk, bedzie Patrick...zamiast Stanislam bedzie Stanley. Nastepny krok, pozew do sadu za zlamanie reki mojemu pysiowi i odszkodowanie za uszczerbek na zdrowiu, brak mozliwosci wykonywania pracy oraz zakaz zblizania sie do nas i do Stasia i jakikolwiek innych sposobow nawiazania komunikacji. Nastepnie jak bedzie pijany -telefon npolicje, zeby zabierali na wytrzezwialke...nie bede sie juz wstydzic tego co sie dzieje to przeciez nie jest moja wina. Kilka razy na pewno zaplaci za wytrzezwialke. Jezeli to nie poskutkuje, telefon do pracodawcy i poinformowanie go o problemach alkoholowych pracownika- najparwdopodobniej dyscyplinarka, zrobia mu testy na alkohol w pracy.
1 2 3 4 5
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego