Pamiętniki Ciezka walka o drugie dziecko- marzy mi sie coreczka.
Dodaj do ulubionych
1 2 3 4 5

17 lipca 2014, 10:08

5dpo...tempka spadla do linii podstawowej...szyjka zamknieta...wczoraj bardzo zle sie czulam caly dzien ogromne bole miesiaczkowe z owulacyjnymi..z.azwyczaj bole owulacyjnie trwaja u mnie 5-10min a nie ccaly bozy dzien...szyjka zamknieta, nie wiem co jest grane...

22 lipca 2014, 13:35

Mysle, ze juz smialo moge napisac, ze jestem po owulacji...jestem bardzo zadowolona ze metformina tak dobrze na mnie zadzialala..pewnie mialam te problemy odkad urodzilam synka 12 lat temu...szkoda, ze tak pozno sie za to zabralam...teraz pewnie nie mialabym takich problemow z poczeciem...ale wtdy nie moglismy sobie pozwolic na drugie dziecko...sytuacja materialna nie byla zbyt stabilna, nie wiedzielismy czy chcemy zostac za granica itd...dopiero 3 lata jak juz wiemy gdzie jest nasze miejsce na ziemi, sciagnelismy do siebie synka i dojrzelismy do decyzji o drugim potomku...niestety od razu klody pod nogi...ale coz czlowiek bardziej sie cieszy i bardziej docenia cos o co walczy dlugo prawda? nie ugne sie i nie poddam...____________...bardzo zle sie czuje od wczoraj, ale dzisiaj to naprawde przebija wszystko..od pobudki bardzo bolesne skurcze w macicy, bole miesiaczkowe silniejsze niz jakiekoliwek i kiedyklowiek mialam, tak jakby mieszane z owulacyjnymi..cholera wie co tam sie dzieje..pewnie urosly mi ze 3 jajeczka i wyjda trojakii maz mnie zajebie :D hahahhaha ale tak na serio bardzo zle sie czuje, bole mnie juz dobijaja..to drugi dzien tylko dzisiaj duzo silniejsze i bez przestanku :( no i te mdlosci od przebudzenia sie...na pewno nie ciazowe, ale sa strasznie intensywne...nawet zjedzenie czego nie pomaga, nawet nie pale od rana bo sie boje, ze zwymiotuje..kupilam w aptece tabsy na mdlosci ale nic nie pomogly. Na szczescie klient, ktory mial appointment na dzis wieczor zle sie czuje i poprosil o przeniesienie wizyty, wiec po 14.00 mamy wolne...dzieki za to! bo cholera wie kiedy te mdlosci przejda...wiecei co zastanawiam sie czy jest taka mozliwosc, ze ta owulka byla jednak 10dc? bylabym teraz 9dpo...musialam zignorowac te tempki, bo ovu ustawia mi owulacje na 9/10dc...tempki byly typowe poowulacyjne..u mnie wszystko powyzej 36.5 to jest tempka poowulacyjna ale bez owulki to zazwyczaj tempkiz rzedu 36,1..36.2...czasami 36.4 i tak sie waha pomiedzy takim tempkami...sama nie wiem.

22 lipca 2014, 13:36

Mysle, ze juz smialo moge napisac, ze jestem po owulacji...jestem bardzo zadowolona ze metformina tak dobrze na mnie zadzialala..pewnie mialam te problemy odkad urodzilam synka 12 lat temu...szkoda, ze tak pozno sie za to zabralam...teraz pewnie nie mialabym takich problemow z poczeciem...ale wtdy nie moglismy sobie pozwolic na drugie dziecko...sytuacja materialna nie byla zbyt stabilna, nie wiedzielismy czy chcemy zostac za granica itd...dopiero 3 lata jak juz wiemy gdzie jest nasze miejsce na ziemi, sciagnelismy do siebie synka i dojrzelismy do decyzji o drugim potomku...niestety od razu klody pod nogi...ale coz czlowiek bardziej sie cieszy i bardziej docenia cos o co walczy dlugo prawda? nie ugne sie i nie poddam...____________...bardzo zle sie czuje od wczoraj, ale dzisiaj to naprawde przebija wszystko..od pobudki bardzo bolesne skurcze w macicy, bole miesiaczkowe silniejsze niz jakiekoliwek i kiedyklowiek mialam, tak jakby mieszane z owulacyjnymi..cholera wie co tam sie dzieje..pewnie urosly mi ze 3 jajeczka i wyjda trojakii maz mnie zajebie :D hahahhaha ale tak na serio bardzo zle sie czuje, bole mnie juz dobijaja..to drugi dzien tylko dzisiaj duzo silniejsze i bez przestanku :( no i te mdlosci od przebudzenia sie...na pewno nie ciazowe, ale sa strasznie intensywne...nawet zjedzenie czego nie pomaga, nawet nie pale od rana bo sie boje, ze zwymiotuje..kupilam w aptece tabsy na mdlosci ale nic nie pomogly. Na szczescie klient, ktory mial appointment na dzis wieczor zle sie czuje i poprosil o przeniesienie wizyty, wiec po 14.00 mamy wolne...dzieki za to! bo cholera wie kiedy te mdlosci przejda...wiecei co zastanawiam sie czy jest taka mozliwosc, ze ta owulka byla jednak 10dc? bylabym teraz 9dpo...musialam zignorowac te tempki, bo ovu ustawia mi owulacje na 9/10dc...tempki byly typowe poowulacyjne..u mnie wszystko powyzej 36.5 to jest tempka poowulacyjna ale bez owulki to zazwyczaj tempkiz rzedu 36,1..36.2...czasami 36.4 i tak sie waha pomiedzy takim tempkami...sama nie wiem.

25 lipca 2014, 14:46

Tempka nadal wysoko, nic sie nie chce, czyli norma po owulacji...jeszcze caly weekend praca a taka ladna pogoda...dopiero 6dpo a ja juz chcialabym wiedziecczy sie udalo :D

27 lipca 2014, 17:57

Mam nadzieje, ze sie nie przeziebilam...wydaje mi sie, ze temperatura jutro znacznie spadnie, mam w ciagu dnia dzisiaj duzo nizsza temperature niz wczoraj i wiecej energii czyli na bank skoczyl estrogen a to juz wrozy tylko @...wczoraj super wypoczelismy...pojechalismy na jeziora chcialam malemu zamowic zeby sobie kajakiem albo pontonem poplywal, ale jak sie okazalo nawet jak juz plywal to specjalnie musi zamowic u nich kurs jesli bedzie plywal na wypozyczonym sprzecie a to 90f za kurs, 10f za wykup miejsca i ok 30f za sprzet, wiec wsiadlismy z powrotem do samochodu i pojechalismy kupic wlasny pontom...zaplacilismy 80f wraz z pompka i ma wlasny, teraz moze sobie poplywac codziennie w miare pogody na pobliskich stawach...radosc przeogromna, juz dawno nie widzialam, zeby az tak sie cieszyl...ludzie na mnie patrzyli i sie ze mnie smiali bo bawilam sie z nim jak dziecko..lapalam za ponton i uciekalam z nim, chowalam sie pod wode...wyjebalam sie w ciuchac z pontonu :D zabawa pierwsza klasa..moj sie nakryl recznikiem ze wstydu :D ale sie usmiechal ze tak bardzo sie odstresowalam..on nie lubi wody, ale sam zaproponowal bo wie ze mnie sporty wodne najbardziej relaksuja :D Dzisiaj jak wrocimy z pracy kolo 19.00 to jesli nie bedzie padac to podjade jeszcze ze stasiem na stawy z pontonem...musze sie nauczyc tylko go pompowac bo nie wiem kiedy przestac a nie chce aby pelknal... :D szkoda ze nie bedziemy juz mogli wziac dnia wolnego do konca wakacji...ale niektore dni w tygodniu tak poumawialam ludzi, ze powinnismy byc juz ok 15.o0 w domu wiec na pewno z maluchem jeszcze wyskoczymy...Stas nie plywa jeszcze na tyle dobrze, zebym mogla go samego puszczac na stawy...nawet jak sie kupi kapok..nie za bardzo podoba mi sie wizja puszczania go samego...w niektore dni mamy tez na bardzo pozno wieczory do pracy wiec w dzien jeszcze damy rady, tylko jesli pogoda dopisze...woda wczoraj byla tak ciepluska jak w wannie :D nie chcielismy wracac, ale juz sie patryk nudzil bo mu sie szlugi skonczyly, wiec wrocilismy do domu kolo 17.00 a bylismy tam od 10.30, wiec i tak fajnie...wieczorkiem zdrzemnelismy sie na 2 godzinki...patryk sparzyl sie tylko z jednej strony hahaha wyglada jak hot-dog :D ja i stasiu na brazowo sie opalilismy i mi wyskoczylo mnostwo piegow...moj wola teraz do mnie piegusek...mowi,ze uwielbia na mnie patrzec jak sie bawie i ciesze z tymi moimi piegami wygladam jak dziecko wg niego...pipi chyba :D...Stachu ma zakwasy na nogach i ramionach

Wiadomość wyedytowana przez autora 27 lipca 2014, 18:01

29 lipca 2014, 09:44

od 3 dni mam bole korzonkow...chyba korzonkow...to bole plecow, ale nie takie miesiaczkowe...dzisiaj 9 dpo wg ovufriend, 10 dpo wg mnie...spadek tempki 0,2 wiec juz nadziei nie ma :(

29 lipca 2014, 09:44

od 3 dni mam bole korzonkow...chyba korzonkow...to bole plecow, ale nie takie miesiaczkowe...dzisiaj 9 dpo wg ovufriend, 10 dpo wg mnie...spadek tempki 0,2 wiec juz nadziei nie ma :(

30 lipca 2014, 10:05

Ciąża rozpoczęta 12 listopada 2013
Przejdź do pamiętnika ciążowego i czytaj kontynuację mojej historii

31 lipca 2014, 08:07

Ciąża rozpoczęta 30 lipca 2014
Przejdź do pamiętnika ciążowego i czytaj kontynuację mojej historii
1 2 3 4 5
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego