Partner
merytoryczny

Akcja spo艂eczna - endometrioza

Dumnie wspieramy Akcj臋!

Wiele niespodzianek w drodze:

POBIERZ W MARCU ZA DARMO
X

Pobierz aplikacj臋 OvuFriend

Zwi臋ksz szanse na ci膮偶臋!
pobierz mam ju偶 apk臋 [X]
Pami臋tniki ENDOMETRIOZA. MTHFR, PAI. Determinacja - ivf 馃尭
Dodaj do ulubionych
1 2 3 4

14 lutego, 15:24

Dzisiaj troszk臋 lepiej. W g艂owie przede wszystkim.
Wczorajszy dzie艅 przele偶a艂am i stara艂am si臋 uspokoi膰. Nie do艣膰, 偶e plamienie, to jeszcze bardzo bola艂 mnie brzuch. Jakby macica u g贸ry i jajniki, k艂ucie, napi臋cia. Wieczorem to tak bola艂o, 偶e p艂aka艂am, a M膮偶 spanikowany chcia艂 dzwoni膰 po swoj膮 matk臋, kt贸ra co prawda nic nie wie o ci膮偶y jeszcze, ale w kwestiach zdrowotnych i "warszawskich" jest najwi臋kszym ogarniaczem w rodzinie. Z tymi b贸lami, to te偶 niby wiem, 偶e macica si臋 rozci膮ga, 偶e mam przecie偶 mi臋艣niaki, 偶e to normalne, ale niestety, w g艂owie z automatu w艂膮cza si臋 por贸wanie do poronienia pierwszej ci膮偶y :( Ja nie mia艂am wtedy zabiegu, wi臋c nawet nie chc臋 pisa膰 ani my艣le膰 o tym jak to by艂o.
Dzisiaj rano jak wsta艂am znowu plamienie: kawa z mlekiem, wi臋c my艣l臋 o nie, koniec histeryzowania, jad臋 na Izb臋 Przyj臋膰. Prysznic, kanapka, leki, torebka, dokumenty i m贸wi臋 do M臋偶a, 偶e jad臋 na Karow膮. Liczy艂am, 偶e sp臋dze tam ze 4 h i mnie zignoruj膮 (bo tak mia艂am na Inflanckiej jak ju偶 krwawi艂am porz膮dnie w pierwszej ci膮偶y) ale nie.. od razu, bez kolejki lekarz mnie obejrza艂. P臋cherzyk jest w macicy - 9,3 mm. P臋cherzyka 偶贸艂ciowego i Zarodka nie wida膰 ale to wcze艣nie. Mi臋艣niaki - ja wiem 偶e je mam, 偶yj臋 z tym, jestem 艣wiadoma ryzyka, ale d艂ugo si臋 nimi zajmowa艂a. Powiedzia艂a, 偶e przez nie bardziej mnie boli ni偶 normalnie, bo tam si臋 wszystko rozci膮ga i jest ma艂o miejsca. Jajniki po punkcji nie艂adne. Brak 艣wie偶ego plamienia czy krwawienia z uj艣cia zewn臋trznego, zalegaj膮ca br膮zowa wydzielina. Krwiaka nie wida膰. Jest opcja, 偶e posz艂o jakie艣 naczynko albo 偶e m贸wi膮c wprost "za g艂臋boko pcham sobie lutein臋 aplikatorem" i podra偶ni艂am szyjk臋. Albo Acard i Clexane. Ci艣nienie dobre, t臋tno w porz膮ku. Og贸lnie jestem w pozytywnym szoku, szczeg贸lnie po moich przygodach z laparoskopi膮 i tamtejszym szpitalem. Pani Doktor m艂oda, ale dok艂adna, nie jaka艣 super mi艂a, nie strasz膮ca, nie przesadnie uspokaj膮ca. Mam brac leki jak bra艂am, no-spa dora藕nie max 6 x dziennie, kontrola u lekarza prowadz膮cego za tydzie艅 (prze艂o偶y艂am wi臋c wizyt臋 na 22/02) i czekamy. W razie obfitego krwawienia IP lub no wiem co to zo oznacza i jak b臋dzie. Brutalne ale prawdziwe. Strzela艂am jej betami z pami臋ci, cyframi, datami i przyrostami ale m贸wi艂a, 偶eby ju偶 nie robi膰 ;) 呕e czeka膰 na USG.
To czekam. Drzema艂am, wr贸ci艂 mi apetyt bo od niedzieli prawie nic nie jad艂am, brzuch mnie aktualnie nie boli.
Ciesz臋 si臋, 偶e pojecha艂am i nie histeryzowa艂am tam.
Musz臋 troch臋 wierzy膰 w t膮 ma艂膮 Kropeczke, 偶e ona ro艣nie i sobie poradzi. Ci膮偶a to nie jest taki stan nad kt贸rym mam kontrol臋 100% i wszystko zale偶e ode mnie. I uczy cierpliwo艣ci.

15 lutego, 19:31

Dzisiaj nie ma plamienia ani b贸l贸w brzucha, wiec ciesze sie ciaza 馃崁 Ulga taka, ze pol dnia drzemalam. Nadrobi艂am tez jedzonko: grzanki z awokado, mloda kapusta kiszona, og贸rki kiszone, kasza gryczana z sosem pieczarkowym, kotleciki drobiowe, pierogi, ziemniaki z sosem pieczarkowym. Przynajmniej nic syfiastego czy fast foodowego. Codziennie pije zakwas buraczany.
Odpalamy zaraz jaki艣 film i mam nadzieje na kolejna spokojna, dobra noc 馃檹

16 lutego, 18:12

Nie chwal dnia przed zachodem S艂o艅ca... Wczorajszy spok贸j to by艂a cisza przed burz膮, bo ok 22:00 posz艂o troch臋 krwi. 呕ywej. Nie takiej, kt贸rej si臋 nie boimy, nie bardzo du偶o, ale zamar艂am. Zabetonowa艂o mnie od 艣rodka. W g艂owie mam prawidziwy Meksyk. Jako艣 przespa艂am noc, rano sprawdzi艂am bet臋. Wiem o przyrostach na tym etapie, ale byle by by艂 jakikolwiek, bo poprzednim razem jak tylko zacz臋艂o si臋 plamienie to beta natychmiast mi troszk臋 spad艂a. Moja z dzisiaj to 6384,0 mIU/ml wi臋c nie zatrzyma艂a si臋 i nie spad艂a od poniedzia艂ku, przyrost 3 dniowy 71% wi臋c ok. Daje mi to nadziej臋. Ale to taka malutka nadzieja, bo ewidentnie co艣 jest nie tak. A nawet je艣li wszystko jakim艣 cudem jest w porz膮dku, to mnie to kosztuje tyle, 偶e sobie naprawd臋 nie radz臋. Jak wraca艂am z laboratorium to wy艂am. W domu p贸艂 dnia p艂aka艂am w g艂os. Wczoraj i rano si臋 trzyma艂am jako艣 przy M臋偶u, ale jak tylko zostaj臋 sama to si臋 rozklejam. Piersi nadal wi臋ksze i pobolewaj膮.
USG kolejne dzisiaj czy jutro nie ma sensu. Tak jak m贸wi艂 mi i m贸j lekarz i lekarka z IP - dopiero w przysz艂ym tygodniu co艣 ewentualnie b臋dzie wida膰.
Dzisiaj ju偶 znowu br膮zowe plamienie, brzuch nie boli, ale a偶 boj臋 si臋 czymkolwiek na chwil臋 ucieszy膰 bo zaraz co艣 si臋 dzieje.
Moja pierwsza ci膮偶a zupe艂nie spontaniczna, bez lek贸w, nie wiedz膮c 偶e w niej jestem je藕dzi艂am rowerem, 膰wiczy艂am, pi艂am kaw臋, nie bra艂am 偶adnych suplement贸w. Ta - prawie 4 lata stara艅, milion bada艅, pieni臋dzy, lekarzy, suplement贸w, lek贸w, chuchanie dmuchanie na siebie teraz, ivf i co? I sko艅czy si臋 tak samo? Ja tego chyba nie prze偶yj臋.
Dziewczyny mi pisz膮, 偶e naprawd臋 Acard i Clexane moga takie cuda powodowa膰, 偶e mo偶e by膰 krwiak, 偶e zdarzaj膮 si臋 plamienia i krwawienia bez przyczyny, ale dlaczego znowu ja ????
Wiem, 偶e nic nie jest przes膮dzone, ale musia艂am to z siebie wyrzuci膰.

20 lutego, 22:04

26 dpt
6+1
CRL 0.4 cm i jest serduszko 鉂わ笍馃ス

Jestem po poznej, wyblaganej wizycie u mojej Dr sprzed ivf. Jechalam na nia z mysla, ze juz jest po wszystkim. W czwartek wieczorem po ostanim wpisie dostalam krwotoku.. Moj Maz prawie zemdlal. Znowu IP i byl pecherzyk, ale wg nich nie urosl, nie ma jeszcze Zarodka i ciaza 鈥渄o obserwacji鈥. Piatek przeplakalam w glos 鈥 plamienie nie ustawalo, dodatkowo znalazlam jakas gluto - tkanko - nitke, szaro - czarna. Google, czarna otchlan, slowem sie do nikogo nie odezwalam praktycznie do dzisiaj. Moje uczucia: rozpacz /brak uczuc/przeblyski racjonalnosci, ze moze bedzie dobrze/ rezygnacja/ bol. Nikomu tego nie zycze. Ale objawy ciazowe caly czas mialam i mam - piersi, kolorowe i erotyczne sny, zmiany w apetycie.

No i jest moj maly Cud. Walczy 馃挭
Pytam Pani Dr jak zaczela robic USG 鈥渏est pecherzyk? Ile ma?
鈥淧echerzyka nie mierze, bo widze tu Malego Czlowieka. A tu migocze serduszko鈥 馃挆馃挆馃挆
I poplynely lezki.

Jest tez krwiak, ale przynajmniej wiadomo skad ta krew.

Wiadomo艣膰 wyedytowana przez autora 20 lutego, 22:25

22 lutego, 22:25

Dzisiaj juz jestem 100% z powrotem soba. Czyli si臋 nie lamie i nie zamartwiam, wierze w Kropka i uruchomi艂am pozytywne my艣lenie. Ale przez te ostatnie dni, do poniedzia艂ku 20 lutego by艂am w takim miejscu, w kt贸rym nigdy wi臋cej nie chce byc. Nikomu tego nie 偶ycz臋, tego strachu, tych emocji, tej rozpaczy鈥

Plamienia od soboty jak reka odjal - odpukac. Mam nadzieje ze dziad krwiak sie oproznil i da Nam juz spokoj. Brzuch tez mnie rzadziej pobolewa, chociaz dzisiaj wieczorem musialam wziac No-spe.
W planach w sumie od lat bylo przemeblowanie sypialni - duza szafa bo mamy taka 120 cm i nie wiem jak zyjemy 馃檲, czesto wsrod szmat, wieksze lozko bo tez mamy za male 140 cm (jestesmy raczej szczupli ale nie drobinki - Maz ma 192 cm, ja 170) nowe stoliki nocne upatrzone dawno temu. To sie teraz w ramach relaksu dla glowy tym zajme.
Nastepne USG mam 3 marca 馃挆

24 lutego, 14:07

6+5

Odpuka膰 - brak plamie艅, krwawienia i mocnego b贸lu. Wszystko w normie, chocia偶 ewidentnie sterowanie moim 偶yciem przej膮艂 ten Ma艂y Kropek. Wczoraj by艂o 艂adne s艂o艅ce wi臋c i plan na spacer, na bazarek, na zrobienie przegl膮du w ksia偶kach i w szafie. Ale nie, Kropek zdecydowa艂, 偶e le偶ymy, mamy md艂o艣ci i migren臋 od 11:00 do 17:00 :-) Dzisiaj za to dzie艅 mocy. A偶 mam wyrzuty sumienia czy nie przecholowa艂am - wysprz膮ta艂am 艂azienk臋, umy艂am okno, przesgregowa艂am ksi膮偶ki i od艂o偶y艂am, te kt贸cyh trzeba si臋 pozby膰 bo jestem maniaczk膮 a dzie艅 si臋 jeszcze nie sko艅czy艂. Dzi艣 te偶 naprawd臋 艂adnie jem: jajko sadzone z grzank膮 z 1/2 awokado, kapusta kiszona (tak, teraz 艣niadania zaczynam od kapusty kiszonej), teraz owsianka bezglutenowa z kakao, malinami, orzechami w艂oskimi, bor贸wkami, kiwi, kanapeczka z sa艂at膮 i pol臋dwic膮 i kilka plasterk贸w kie艂basy. Wieczorem chyba jaka艣 zupka wjedzie. Obstawiam, 偶e znowu barszcz :-)

Staram si臋 wy艂膮czy膰 my艣lenie i nadmierne analizowanie. Co jest do mnie tak bardzo niepodobne. Robi艂am przecie偶 tabelki ze staystykami i wylicza艂am szanse na liczb臋 kom贸rek, Zarodk贸w czy powodzenie transferu w procentach. Teraz a偶 mnie to wewn臋trznie jako艣 dra偶ni... Nie chc臋 ju偶 czyta膰 o s艂owie na "p", zamartwia膰 si臋 co mo偶e p贸j艣膰 nie tak, jakie to wielkie ryzyko, 偶e mamy 37 i 38 lat (to pisz臋 w kontek艣cie jednej dyskusji z forum). No jest ryzyko, ale u dalekich znajomych w艂a艣nie 17 latka urodzi艂a dziecko z ZD. Jak to m贸wi m贸j lekarz, teraz dzieje si臋 samo i nie mamy ju偶 wp艂ywu na wi臋kszo艣膰 rzeczy. Ja ogrom swojej pracy wykona艂am przez te wszystkie lata naprawd臋 focusuj膮c si臋 na zdrowiu i przygotowaniu do tej ci膮偶y. Wyniki krwi mam idealne, wag臋 (tu偶 przed ci膮偶膮 bo teraz jeszcze nie sprawdza艂am :-) mia艂am idealn膮, w g艂owie w miar臋 pouk艂adane. To straszenie wiekiem nie jest bezpodstawne, ale jest te偶 statysyk膮. Jako 37 l osoba sprawna, zawsze szczup艂a, nigdy nie pal膮ca, wysportowana mam mniejsze szanse na zdrow膮 ci膮偶e ni偶 34 latka z nadwag膮 i na艂ogami? Bo to magiczna granica 35 l przekroczona? No nie s膮dz臋.
Badania prenatalne zar贸wno Pappa jak i genetyczne nieinwazyjne oczywi艣cie b臋dziemy robi膰.

A teraz wracam sprz膮ta膰, bo jutro wpadaj膮 Te艣ciowie i musz臋 zatrze膰 艣lady ci膮偶y z mieszkania ;) Chocia偶 Te艣ciowa i tak obstawiam co艣 wyw臋szy :-)

Wiadomo艣膰 wyedytowana przez autora 24 lutego, 14:08

24 lutego, 14:15

Porada
CHOLINA

Aha, wsz臋dzie tr膮bi si臋 o kwasie foliowym, a o cholinie prawie nikt nie s艂ysza艂. Ja us艂ysza艂am od mojej dietetyczki w maju 22', pami臋tam te偶, 偶e Kr膮si o niej pisa艂a. Znalaz艂am ciekawy artyku艂:
"Wi臋kszo艣膰 kobiet w ci膮偶y ma niedobory choliny. Substancja ta o艣miokrotnie zmniejsza ryzyko wyst臋powania zespo艂u Downa i autyzmu u dzieci"

https://biznes.newseria.pl/news/wiekszosc-kobiet-w,p1379932202

Wa偶ny fragment:
"Institute of Medicine rekomenduje dzienne spo偶ycie choliny na poziomie 450 mg dla kobiet w ci膮偶y i 550 mg choliny dla kobiet karmi膮cych piersi膮. W diecie europejskich kobiet ci臋偶arnych 艣rednie spo偶ycie szacuje si臋 na 336 mg na dob臋. W艣r贸d ci臋偶arnych Amerykanek 90 proc. nie przyjmuje zalecanej dziennej ilo艣ci choliny.

Dostarczenie odpowiedniej ilo艣ci choliny jest bardzo trudne. Aby uzupe艂ni膰 zapotrzebowanie organizmu na ten sk艂adnik, przysz艂a mama powinna zje艣膰 dziennie ponad 3 jajka, oko艂o 1,5 kg tu艅czyka, 2 kg szpinaku lub pszenicy albo nieco ponad 0,6 kg pistacji. Jednocze艣nie wrogami choliny s膮 wysoka temperatura i powszechnie stosowany cukier, alkohol i kawa. Dlatego eksperci zalecaj膮 suplementowanie tego sk艂adnika."

27 lutego, 16:24

Sko艅czy艂o mi si臋 L4, ale to dobrze, bo zajm臋 czym艣 g艂ow臋. Wczoraj znowu minimalne planiemienie, br膮zowe, malutko, no ale lekki stres mnie z艂apa艂. Dr mi m贸wi艂, 偶e tak mo偶e jeszcze by膰 i si臋 nie przejmowa膰. Rzeczywi艣cie na spokojniej podchodz臋 ale humor jednak troch臋 zjecha艂 w d贸艂. Mimo, 偶e teraz ju偶 wiem, 偶e to nie ma wp艂ywu na rozw贸j Kropka. Przetrwa艂 krwotok, a tu jakie艣 plamki. USG mam w klinice w tym tygodniu w pi膮tek, 3 marca. Dlatego dobrze z tym L4, bo zaczynam ju偶 po malutku si臋 nakr臋ca膰.
Wizyta Te艣ci贸w jak zwykle. Te艣膰 spoko, Te艣ciowa trajkota艂a o siostrzenicach mojego M臋偶a, kt贸rych jest niani膮, kuchark膮, opiekunk膮, sprz膮taczk膮 i kierowc膮. Nic co u nas, jak 偶yjemy, co s艂ycha膰. Tam to wog贸le w rodzinie jest kwas. Kr贸tko i og贸lnie m贸wi膮c, my jeste艣my wykluczeni, m艂odsza siostra mojego M臋偶a jest wykluczona, bo .... nie mamy dzieci! Ha! Ironio losu. A starsza siostra to Kr贸lowa Matka, kt贸rej si臋 wszystko nale偶y i wok贸艂 dzieci kt贸rej kr臋ci si臋 艣wiat. "Najwi臋cej osi膮gn臋艂a z was bo ma dzieci". To cytat. Nie musz臋 wyja艣cnia膰 jak to boli. Dlatego mnie troch臋 stresuje co b臋dzie jak im powiemy, bo co艣 czuj臋, 偶e nawet jak w ko艅cu Nasze Dziecko b臋dziemy mieli, to nie wiele si臋 zmieni.
Na szcz臋艣cie moi Rodzice pod tym wzgl臋dem s膮 normalni i dzieci traktuj膮 r贸wno.

Id臋 dzi艣 z M臋偶em do kina, w 艣rod臋 id臋 z przyjacielem do Teatru, w pi膮tek USG. Niestety id臋 sama bo M膮偶 wyjechany b臋dzie s艂u偶bowo :(

4 marca, 11:11

To nie b臋dzie dobry wpis, wi臋c jak kto艣 nie chce sobie tego bra膰 do g艂owy to nie czytajcie prosz臋.

Nie ma ju偶 Naszego Ma艂ego Cudu. Ci膮偶a zatrzyma艂a si臋 na 6+5, czyli jako艣 24 lutego, kiedy mia艂am sw贸j "dzie艅 mocy" z dobrym samopoczuciem. Wczoraj by艂 7+5, by艂am na USG sama, M膮偶 wyjecha艂 s艂u偶bowo za granic臋. Widzia艂am od pierwszej sekundy 偶e jest 藕le, jaki Kropek jest ma艂y i 偶e nie miga serduszko, chocia偶 Dr powiedzia艂 偶ebym pod艂o偶y艂a pi臋艣ci pod po艣ladki bo macica jest tak u艂o偶ona, 偶e pada mu cie艅. Ale ja ju偶 to zobaczy艂am.
P艂aka艂am w gabinecie, chocia偶 bez histerii tylko same 艂zy. Pod klinik膮 wy艂am na 艂awce i nie wiedzia艂am jak to mam napisa膰 M臋偶owi. Oddzowni艂 zaraz z p艂aczem. Kolejne 3 h ledwo pami臋tam. Ogarniaj膮 mnie dwie przyjaci贸艂ki r贸wnie偶 po takich przej艣ciach i M膮偶 - wszyscy zdalnie.
Szcz臋艣cie w tym nieszcz臋艣ciu, 偶e USG robi艂 M贸j Lekarz, kt贸ry jest empatyczny i nie pad艂o nic zimnego ani strasznego, tylko by艂o po prostu bardzo, bardzo smutno.
Mam skierowanie do szpitala, ale na razie odstawi艂am leki i czekam. Wr贸ci艂am na stary, dobrze znany w膮tek na P i tam te偶 dziewczyny mnie wspieraj膮. Ta moja pierwsza ci膮偶a to by艂a CP, nie wiem co mnie czeka teraz.
Mam teraz moment, 偶e jestem w stanie co艣 napisa膰 jako艣 my艣le膰, ale wczorajszy dzie艅 pami臋tam jak przez mg艂臋. Nad zdj臋ciem z USG serduszkowego wy艂am na kolanach w g艂os. W nocy nic nie spa艂am, zamyka艂am oczy i mia艂am przed oczami t膮 Ma艂膮 Ukochan膮 Plamk臋.
M膮偶 m贸wi, 偶e jeste艣my w tym razem, to by艂o Nasze Dziecko, przejdziemy przez to i b臋dziemy pr贸bowa膰 a偶 do skutku.
Ale ja nie wiem czy mam jeszcze si艂臋. Bo偶e dlaczego to tak boli?

Nie jestem w szoku. Plamienia, krwawienia, to zwiastowa艂o co艣 z艂ego, plus no jestem tu od 2019 i widz臋 jak jest. Statystyka 偶e jedna na 6 ci膮偶 jest utracona nie pokrywa mi si臋 z tym co widz臋 na Ovu i w艣r贸d moich kole偶anek. Raczej ostatnio 1 na 6 jest udana. Ale co to zmienia? Kocha si臋 to Dziecko od momentu kiedy jest Zarodkiem. Ten czas od transferu do teraz to by艂 najszcz臋艣liwszy czas w moim 偶yciu od 4 lat. Nic, albolutnie nic nie jest w stanie zast膮pi膰 tego uczucia.

Co dalej? Nie wiem. P艂acz臋, le偶臋, wertuje forum, patrz臋 na to co kaza艂a mi zrobi膰 przyjaci贸艂ka - spakowa膰 torb臋 do szpitala, pi膰 du偶o wody, mie膰 leki przeciwb贸lowe, pojemniczki na mocz, s贸l fizjologiczn膮, podpaski, je艣膰 cokolwiek, Encorton odstawia膰 stopniowo.
Najpierw nie chcia艂am s艂ysze膰 o badaniu genetycznym, ale M膮偶 m贸wi, 偶e zr贸bmy, bo b臋dziemy wiedzieli chocia偶 troche co dalej. Czy wada - nie mamy wp艂ywu i gramy w loterii a偶 do skutku, czy co艣 innego - immuno, z艂e dawki lek贸w (za ma艂o heparyny? Encortonu? Co艣 z insulin膮 ? mo偶e jednak Jerzak i jej prograf?).

Ja to przetrwam, znam siebie. Jestem jak czo艂g, nie do zajechania. Ale wczoraj, dzi艣 i przez najbli偶sze dni jestem w piekle. Serce mi p臋k艂o i wszystko mnie pali w 艣rodku.
P贸jd臋 do psychologa, bo nie wiem co nas dalej czeka. Nie umiem sobie ju偶 sama tego pouk艂ada膰.

Kochamy Ci臋 Nasza Ma艂a Kruszynko. Na zawsze pozostaniesz w naszych sercach.
馃挃馃挃馃挃

5 marca, 08:46

Przespa艂am noc. Co jest ju偶 sukcesem, bo w pi膮tek nic nie zjad艂am, nie spa艂am, w艂a艣ciwie to nie wiele pami臋tam. 呕a艂uje, 偶e nie mam 偶adnych silnych lek贸w na uspokojenie w domu, bo relanium odst膮pi艂am znajomej do transferu.
Wczoraj te偶 si臋 w ko艅cu umy艂am i zjad艂am. Wiem od psychologa, 偶e chocia偶 to trudne, to wa偶ne jest dba膰 o te swoje podstawowe potrzeby - jedzenie, woda, sen. W takich momentach gdy psychicznie si臋 rozpadasz. Przyjaci贸艂ka te偶 mnie kontroluje: "Jad艂a艣?", "Ile wody wypi艂a艣?", "We藕 na noc melatonin臋". I od psychologa te偶 wiem 偶eby nie walczy膰 z emocjami. Trzeba je wywali膰, nie blokowa膰. Ja mam tylko b贸l i 偶al. Nie mam z艂o艣ci do 艣wiata, pretensji, poczucia niesprawiedliwo艣ci. Nie wiem, albo ju偶 jestem za stara na to, albo widz臋 jak jest, 偶e ka偶dy ma sw贸j krzy偶. Du偶o te偶 chyba przerobi艂am w g艂owie, bo nie obwiniam siebie, nie my艣l臋 o sobie 藕le. A d艂ugo, d艂ugo walczy艂am z my艣lami, 偶e jestem beznadziejna i 偶a艂osna, taka nie-kobieta. Nie jestem. Zrobi艂am, oboje zrobili艣my wszystko co mogli艣my i co wydawa艂o nam si臋 w艂a艣ciwe. Nawet paznokci nie malowa艂am, nie pi艂am kawy, nie stresowa艂am si臋.
Utrata ci膮偶y czy dziecka jest dla mnie, na ten moment najstraszniejszym do艣wiadczeniem w 偶yciu. Najtrudniejszym. Ale prawda jest taka, 偶e nie wiem jak to jest nie m贸c zaj艣膰 w ci膮偶e przez x lat, mie膰 nieudany trasnfer, czy kilka nieudanych transfer贸w, gdzie beta ani drgnie, mie膰 chore dziecko. Nie wiem jak to jest by膰 singielk膮 pod 40 pragn膮c膮 dziecka i gor膮czkowo szukaj膮c膮 partnera. Dlatego nie mam tego 偶alu i z艂o艣ci, 偶e mam "najgorzej". Ju偶 pisa艂am i zawsze b臋d臋 uwa偶a艂a, 偶e ten czas od transferu do 3 marca, nawet, 偶e z przygodami i stresem z powodu plamie艅, to by艂 najpi臋kniejszy, najszcz臋艣liwszy czas od lat. Da艂 mi mi艂o艣膰, nadziej臋, spok贸j, ukojenie. Nie tylko mi, miny mojego M臋偶a jak zobaczy艂 serduszko nie zapomn臋 nigdy. Takie szcz臋艣cie w oczach.
Mo偶e to nie by艂 ten czas, to Dziecko, ten Zarodeczek. To jest loteria. Bo偶e b艂agam, 偶eby pozosta艂e 3 Zarodeczki okaza艂y si臋 zdrowe i da艂y zdrow膮 ci膮偶臋. Chyba tylko to mnie teraz trzyma przy 偶yciu, 偶e one tam s膮 i czekaj膮 na nas 馃檹.

Mimo 偶e zwykle to ja jestem ogarniaczem naszego 偶ycia i by艂am g艂贸wnym motorem tej wojny, to teraz dowodzenie przej膮艂 M膮偶. Dlatego uwa偶am nas za dobre ma艂偶e艅stwo. Mieli艣my ju偶 r贸偶ne problemy, ze zdrowiem, niep艂odno艣膰, brak pracy, mobbing w pracy, finanse i zawsze jako艣 si臋 wzajemnie "ogarniamy". Ja si臋 teraz ju偶 chcia艂am podda膰, powiedzia艂am, 偶e nie mam si艂y, 偶e chc臋 odpu艣ci膰, ale M powiedzia艂, 偶e nie ma mowy. Walczymy do ko艅ca. Do skutku i wyczerpania wszystkich mo偶liwo艣ci i szans, a tych jeszcze troch臋 mamy. Nie zna si臋 na badaniach ale kaza艂 mi napisa膰 na grupie Jerzak co mo偶na teraz zrobi膰. Teoretycznie mogliby艣my zaryzykowa膰 i bez niczego podchodzi膰 do nast臋pnego transferu licz膮c, 偶e tym razem si臋 uda. Ale za bardzo ju偶 zabrn臋li艣my w temat, 偶eby to zrobi膰. Ja za bardzo si臋 boj臋. I z grupy mam takie rady:
- zrobi膰 badanie genetyczne Zarodka ale mikromacierze (bo to podstawowe z testDNA wykrywa tylko du偶e wady chromosomalne i mo偶na 偶y膰 w b艂臋dnym przekonaniu, 偶e Dziecko by艂o zdrowe, jak nie by艂o) -> jak Dziecko by艂o zdrowe (raczej bo tu te偶 nie mamy zawsze 100% pewno艣ci) to znaczy 偶e problem le偶y gdzie艣 we mnie: immuno lub cukier (mo偶e Encorton jest za s艂aby, mo偶e jednak diet臋 trzeba trzyma膰 na 10000%);
- powt贸rzy膰 krzywe cukrowe i insulinowe. Niski IG jednak na 100% a nie frytki;
- KIR (Pa艣nik nie kaza艂, nie robi艂am. Moja kole偶anka jakiego艣 nie ma, bez Accofilu nie jest w stanie utrzyma膰 ci膮偶y, chocia偶 艂atwo w ni膮 zachodzi);
- Kariotypy (Te偶 tego nie robili艣my. Wiem, 偶e nic si臋 nie da z tym zrobi膰, ale mo偶na si臋 przygotowa膰 psychicznie i oszacowa膰 swoje szanse).

Je偶eli badanie genetyczne Zarodka wyjdzie dobre, chyba przejd臋 si臋 (z niech臋ci膮) do Jerzak. Mo偶e co艣 zobaczy, na co艣 wpadnie, czego nikt nie zauwa偶y艂. Finansowo to znowu jest to dobijaj膮ce. Mia艂a by膰 szafa, 偶eby by艂o miejsce dla dziecka i badania prenatalne - wracamy do punktu wyj艣cia.

A fizycznie nic si臋 nie dzieje. Cisza. Czekam. Odstawi艂am proga, objawy ci膮偶owe ju偶 praktycznie usta艂y. Jak nic si臋 nie zadzieje, to w czwartek stawiam si臋 w szpitalu. Mam nadziej臋, 偶e obejdzie si臋 bez zabiegu, chocia偶 bardzo boj臋 si臋 b贸lu. Tylko nie wiem ju偶 sama, czy tego fizycznego, czy psychicznego.

Boj臋 si臋 wiosny, boj臋 si臋 dnia, kiedy mieli艣my mie膰 prenatalne, ju偶 za miesi膮c 6 kwietnia. Boj臋 si臋 艢wi膮t Wielkanocnych. Chcia艂abym zasn膮膰 i znikn膮膰, obudzi膰 si臋 w lecie w jakiej艣 innej rzeczywisto艣ci.

6 marca, 17:47

Odwo艂a艂am dzisiaj badania prenatalne, wype艂ni艂am formularz bada艅 genetycznych (mikromacierze) w Genesis, wys艂a艂am maila do Pa艣nika z tym co si臋 sta艂o i co dalej. Czy wog贸le co艣 dalej.
Jestem na jakim艣 autopilocie, jak automat.

7 marca, 20:24

Funkcjonuj臋. I jakby z ka偶dym dniem jest ciut lepiej. Wiem, 偶e rozpacz b臋dzie przychodzi艂a falami. 呕e przyjdzie t臋sknota i pustka. Ale staram si臋.
Mam dla kogo 偶y膰.
Dla M臋偶a.
Dla tych 3 Zarodeczk贸w, kt贸re na Nas czekaj膮.
Dla nszego pieska, kt贸rego kochamy jak dziecko. Te偶 swoje prze偶y艂 bo czuj膮c moje emocje, na kilka najtrudniejszych dni chowa艂 si臋 w 艂azience w naszych ubraniach i nie chcia艂 je艣膰.
Dla siebie, chocia偶 to jest najtrudniejsze.

Wiem, 偶e ten smutek nigdy nie minie, ale oswoj臋 go. Naucz臋 si臋 z nim 偶y膰. To jest moja historia.

Rozmawia艂am z psychologiem z Fundacji Ernesta. Polecam, bo Pani bardzo wa偶y艂a s艂owa i m贸wi艂a dok艂adnie to czego potrzebowa艂am us艂ysze膰. 呕e nie zwariowa艂am, 偶e to co dzia艂o si臋 ze mn膮 w pi膮tek 3 marca by艂o normaln膮 reakcj膮 na szok i traum臋, od艂膮czenie kory przedczo艂owej, tryb autopilota 鈥瀙rzetwraj鈥. 呕e p艂acz reguluje napi臋cie, kt贸re mam w sobie. 呕e stracili艣my Dziecko i mamy prawo do tych wszystkich emocji. 呕adnego racjonalizowania. Emocje p艂yn膮.Powiedzia艂a te偶 co艣 co utkwi艂o mi w g艂owie 鈥瀗ie spodziewa艂a si臋 Pani, 偶e ta droga do macierzy艅stwa b臋dzie d艂u偶sza i trudniejsza鈥. Droga. No w艂a艣nie, to jest moja droga.

Co mi pomaga? Nie obsesyjne szukanie informacji i czytanie 鈥瀋o dalej鈥. Co mam zrobi膰 ju偶 wiem i zrobi臋. Pomaga mi sen, ruch, melancholijna elektroniczna muzyka, kt贸r膮 kocham, to 偶e nie pij臋 alkoholu, nie jem syfu. Najprostsze rzeczy.
Ten Pami臋tnik. Wasze wsparcie.

10 marca, 16:28

Ju偶 po wszystkim. Raczej (oby) unikn臋 zabiegu. Za tydzie艅 w pi膮tek mam kontrol臋, ale je艣li chodzi o fizyczne kwestie u mnie to wszystko przebiega zadziwiaj膮co dobrze. Daty 3 i 9 marca jednak chcia艂abym wymaza膰 na zawsze z pami臋ci. Dwa najmroczniejsze dni w moim 偶yciu.
Dziewczyny mi tu obiecuj膮, 偶e teraz b臋dzie z ka偶dym dniem troszk臋 lepiej. Bardzo chc臋 w to wierzy膰.
Co cz艂owiek potrafi prze偶y膰 i ile znie艣膰 to jest niewyobra偶alne....

Jak si臋 czuj臋 ? Fizycznie jak wspomnia艂am ok. Psychicznie - dno. Dno dna. Teraz mo偶e troch臋 lepiej bo wyrycza艂am si臋 (znowu) porz膮dnie M臋偶owi, og贸lnie si臋 wyrycza艂am, ale przez kilka godzin rano planowa艂am rozw贸d, wizyt臋 w klinice w celu oddania pozosta艂ych Zarodk贸w do adopcji i wegetacj臋 w samotno艣ci do ko艅ca 偶ycia.
Ale podobno po nocy zawsze przychodzi dzie艅. Mo偶e kiedy艣 dla mnie znowu za艣wieci S艂o艅ce.

Tylko, 偶e ja ju偶 nie wierz臋, 偶e kiedykolwiek si臋 uda. Mo偶e je艣li mia艂abym si艂臋 przechodzi膰 przez kilka poronie艅, biochem贸w czy nieudanych transfer贸w, a偶 trafimy w ko艅cu na dobry moment i dobry Zarodek. Znam takie przypadki. Ale co pozostaje wtedy z psychiki to ju偶 nie wiem. I chyba nie chc臋 wiedzie膰.

13 marca, 07:58

Wiary w sukces nie mam, ale mam jeszcze troch臋 si艂 powalczy膰.
Du偶o rozmawiali艣my z M臋偶em w weekend i bardzo mi to pomog艂o. To samo mi wa艂kowa艂 co napisa艂a Aurore - b贸l i emocje s膮 i mamy do nich prawo, ale p艂awienie si臋 w cierpieniu i rozdrapywanie tych ran to ju偶 jest wyb贸r. No wi臋c jako艣 si臋 pozbiera艂am, by艂am w piekarni w sobot臋, byli艣my na kolacji z "zakazanym" jedzeniem (zjad艂am carbonar臋). W niedziel臋 by艂am na 2 godzinnej 艂agodnej jodze z pranayam膮 i medytacj膮. Ba艂am si臋 troch臋, bo joga czasem otwiera we mnie r贸偶ne emocje, ale da艂 mi ten czas cudowne chwilowe ukojenie. I spok贸j w g艂owie.

Co dalej? Jutro idziemy zbada膰 kariotypy, ja KIR i HLA. Niedobrze mi si臋 robi na sam膮 my艣l o tym, ale jako 偶e tylko tych bada艅 nie mamy i robi si臋 je raz w 偶yciu, dla 艣wi臋tego spokoju sumienia i domkni臋cia teczki robimy. Bo to troch臋 tak jak powiedzie膰 a, b, c i i nie powiedzie膰 dalej d. Badania genetyczne Kropka b臋d膮 na pocz膮tku kwietnia (je艣li uda si臋 zbada膰). Wtedy b臋dziemy mo偶e mieli ja艣niejszy obraz sytuacji i jakie艣 decyzje co dalej. Walcz臋 te偶 o miejsce na USG endometriozy, bo nie wiadomo co tam si臋 porobi艂o po stymulacji. Z terminem ci臋偶ko. 2 mce, 6 mcy, rok... Ale licz臋 偶e si臋 uda.

Przed nami trudne decyzje z uwagi na nasz wiek. Wcze艣niej ju偶 pisa艂am, 偶e adopcja jest dla nas opcj膮. Adopcja kom贸rki czy zarodka raczej nie (chocia偶 nigdy nie m贸w nigdy). Wiadomo, woleliby艣my aby uda艂o si臋 mie膰 swoje biologiczne Dziecko, nadzieje dodatkowo rozpali艂a ca艂kiem udana procedura i to serduszko, po czym teraz to ja si臋 nastawiam psychicznie na 3 kolejne pora偶ki. Rozmawiali艣my wczoraj o lecie, urodzinach mojego M臋偶a i mi si臋 co艣 pomyli艂o, 偶e on ko艅czy 38 l. A ko艅czy 39. Czyli za rok - 40. Po 40 adoptowanie niemowlaka graniczy z cudem :/ I naprawd臋 nie wiemy co dalej, czy wyznacza膰 sobie jakie艣 terminy, czy walczy膰 o swoje do wyczerpania mo偶liwo艣ci, odpuszczaj膮c jednocze艣nie temat adopcji male艅kiego dziecka. Ci臋偶kie to wszystko. Nie mam teraz do tego g艂owy i b臋dziemy my艣le膰 w kwietniu po badaniach.
Ale to jest jaki艣 cholerny wy艣cig z czasem :(

Nie mam g艂owy do gotowania, wi臋c zam贸wili艣my pude艂ka - dla mnie na tydzie艅 bo jestem im generalnie przeciwna, M臋偶owi do ko艅ca marca bo jemu akurat 艂atwo dogodzi膰. Niski IG. Ma艂o warzyw, ale smaczne. I nie b臋dzie kompulsywnego objadania si臋 ze stresu, my艣lenia o zakupach, stania przy garach. Cenowo przy tym co ostatnio p艂aci艂am na bazarku wychodzi wcale nie du偶o dro偶ej.

Musz臋 zadba膰 o siebie, bo nie mog臋 na siebie patrze膰. Niby najmniejszy problem teraz, ale nie poprawia mi to samopoczucia. W ci膮偶y czu艂am si臋 pi臋knie i kobieco, teraz w艂osy lec膮 mi gar艣ciami, cera blada, twarz spuchni臋ta, + 3 kg i brak porz膮dnego sportu od ko艅ca listopada.

14 marca, 19:17

Wr贸ci艂am do pracy i troch臋 w nia uciekam.
Ale przynajmniej nadrabiam zaleg艂o艣ci i chocia偶 troch臋 zajmuje g艂ow臋. No i w sytuacji, w kt贸rej jeste艣my jedna z najbardziej potrzebnych aktualnie rzeczy s膮 pieni膮dze鈥

Druga forma ucieczki to r贸偶ne fitnessy. Bez wielkich szale艅stw, bo jednak fizycznie dochodz臋 do siebie, ale umiarkowany ruch r贸wnie偶 mi pomaga poczu膰 si臋 lepiej.

M贸j Maz dzisiaj na spontanie znalaz艂 i kupi艂 jakie艣 tanie bilety do Chorwacji, wiec lecimy na pare dni w kwietniu. Troch臋 s艂o艅ca, zmiana otoczenia. Mamy tam takie swoje jedno miejsce, w kt贸rym kiedy艣 sp臋dzili艣my fajny czas. Czy si臋 ciesze ? Nie, ale licz臋 ze jednak na艂adujemy troch臋 baterie, wr贸cimy i zaczniemy nowy rozdzia艂.
Przed wyjazdem chcemy i艣膰 na cmentarz niedaleko nas, na kt贸rym jest Gr贸b Dzieci Utraconych, zapali膰 tam znicz, polozyc kwiaty i chocia偶 tak spr贸bowa膰 si臋 po偶egna膰 z Naszym Dzieckiem. Wysy艂ka paczki do laboratorium, to dla mnie jednak za ma艂o.

Przed wyjazdem tez pewnie poznamy plec i juz czuje, ze to bedzie cios. Ale chcemy wiedziec.

Nie my艣la艂am, ze ten m贸j Pami臋tnik b臋dzie taki smutny鈥 Oby si臋 tu kiedy艣 troch臋 rozweseli艂o, bo az samej siebie mi jest zal 馃ズ

15 marca, 16:37

Mia艂am dzisiaj sesj臋 z psychologiem. Poprosi艂a mnie abym opowiedzia艂a swoj膮 histori臋.. to opowiedzia艂am tak w艂a艣ciwie od 2015 r. (czyli od poprzedniego zwi膮zku, potem ci膮偶a z 2019 r. i potem zmagania ostatnich lat, zako艅czone p贸ki co jak zako艅czone). Nie my艣la艂am, 偶e to b臋dzie takie trudne. Sp艂aka艂am si臋 strasznie. Ale psycholog super. Zostawi臋 to tu sobie co dzisiaj us艂ysza艂am najwazniejszego: 偶e jestem bardzo dzielna, 偶e mam wsparcie w M臋偶u (偶e mo偶e nie idealne ale si臋 stara po swojemu), 偶e teraz jest czas dla mnie i ja jestem najwa偶niejsza, 偶e nie jest to w tym momencie czas na podejmowanie decyzji co dalej i dodatkowe stresowanie si臋 tym. Obieca艂a mi, 偶e z czasem te obrazy, kt贸re mam w g艂owie nie b臋d膮 takie ostre i bolesne.
Powiedzia艂a abym odpocz臋艂a po sesji, zrobi艂a co艣 mi艂ego dla siebie. Odci臋艂o mnie na godzin臋, tak g艂臋boko zasn臋艂am.
Mysl臋, 偶e to najlepsze co teraz mog臋 dla siebie zrobi膰 - rozmawia膰 z psychologiem, by膰 dla siebie wyrozumia艂膮 i dobr膮, odpocz膮膰.

Co nie daje mi te偶 spokoju, co mnie martwi i o czym rozmawia艂am d艂ugo z Katarzyba (dzi臋kuj臋 !!!!) to endometrioza. Mam wra偶enie, 偶e stymulacja mog艂a tam zrobi膰 niez艂膮 masakr臋. Boj臋 si臋 zachodzi膰 w kolejn膮 ci膮偶臋, pr贸bowa膰 zachodzi膰, je偶eli tam si臋 to rozhula艂o. A sprawdzi膰 to mo偶na w艂a艣ciwie w 2 miejscach w Pl (Medicover i Medicus) - terminy kosmos :( 4 mce, 8mcy, rok, listy rezerwowe. A ja nie mam miesi臋cy i nie wiem jak dalej post臋powa膰. Na totalnej rezygnacji zadzwoni艂am dzisiaj do Medicusa we Wro i cud - zwolni艂o si臋 miejsce na 21/03. Wycieczka wi臋c. P艂aka膰 mi si臋 chc臋 na sam膮 my艣l, ale niech zrobi膮 to specjalistyczne USG i zobacz膮 co to si臋 tam teraz podzia艂o.

18 marca, 08:23

By艂am wczoraj na kontroli. Tyle dobrego, 偶e na mnie jak zwykle si臋 "goi" to jak na psie. Endometrium 艂adne, jednorodne, nie potrzeba 偶adnego zabiegu. Wi臋c w sumie dobrze, 偶e mimo traumy poradzi艂am sobie z tym sama :/ Rozmawia艂am o tym z moj膮 Dr, 偶e ja si臋 nie spodziewa艂am, 偶e to jest takie.. trudne, bolesne i nierzeczywiste. "Wiem Pani Kasiu, to jest traumatyczne, ale robimy wszystko, aby nie nie utrudnia膰 Pani plan贸w koncepcyjnych i fizjologicznie to by艂o najlepsze rozwi膮zanie". By艂a w szoku jak ja na te leki zareagowa艂am. No, ja te偶 by艂am w szoku.

Kwestia co dalej. Mi si臋 teraz w艂膮czy艂a jaka艣 z艂o艣膰 i bunt. Nie bior臋 suplement贸w od tygodnia, jem co chc臋. Jak taki zbuntowany dzieciak. I w g艂owie cz臋sto mam "pier***臋 to". Oczywi艣cie opr贸cz 偶alu i ca艂ego arsena艂u innych smutnych emocji. Ale serio, jakbym by艂a m艂odsza i w innej sytuacji zdrowotnej to nie by艂oby mowy o jakichkolwiek ci膮偶膮ch i staraniach przez najbli偶szych dobrych kilka miesi臋cy. Jestem teraz z艂a i obra偶ona na ca艂y 艣wiat. Bez konkretnych 偶ali czy pretensji, tych nie mam. Po prostu na wszystko jestem na NIE.
Tylko, 偶e dla mnie ka偶dy miesi膮c teraz jest na wag臋 z艂ota. Czuj臋 si臋 jak w potrzasku :( Moja Dr m贸wi, 偶e jak tylko b臋d膮 te KIRy i wskazania Docenta P co dalej to nie ma co zwleka膰. Organizm teraz "pami臋ta" ci膮偶e, Zarodeczki czekaj膮, endomenda nie lubi pustych przebieg贸w. M贸wi艂am jej, 偶e jad臋 na USG endo 偶eby sprawdzi膰 czy tam si臋 co艣 strasznego nie wydarzy艂a, ale ona obstawia, 偶e powiedz膮 mi to samo - jak zasz艂am w ci膮偶e i mam Zarodki to pr贸bowa膰 dalej. Zobaczymy. Przyzna艂a te偶, 偶e pacjentki z endometrioz膮 cz臋艣ciej trac膮 ci膮偶臋, ale wyleczy膰 si臋 tego na przecie偶 100% nie da. Leczy si臋 niep艂odno艣膰 lub b贸l spowodowane endometrioz膮.
Tak偶e wtorek sprawdzamy endomend臋, w czwartek id臋 do kliniki (us艂ysz膰 to samo, 偶e nie ma si臋 co teraz cacka膰 tylko pewnie kwiecie艅/maj pr贸bowa膰).

Z M臋偶em tak sobie. Ale to przeze mnie i ten m贸j nastr贸j skrajnie niemi艂y. Dzisiaj 艂adna pogoda a ja mam w g艂owie "czy to s艂o艅ce musi tak napier*****?!".

Jedna rzecz do kt贸rej czuj臋, 偶e warto si臋 zmobilizowa膰 to wr贸ci膰 do sportu. To by艂o zawsze moje lekarstwo na ca艂e z艂o. Kocha艂am bieganie i si艂ownie. Potem wkr臋ci艂am si臋 jeszcze w jog臋. Totalnie nie jestem w formie, ale id臋 dzisiaj na jakies fitnessy, a jutro um贸wi艂am si臋 z kole偶ank膮 na poranne 5 km w parku. Ma艂e kroczki. A i zapisa艂am si臋 na basen i lekcje p艂ywania. Nie umiem p艂ywa膰 kraulem, to si臋 naucz臋.

21 marca, 18:39

Wracam z Wroc艂awia.
Ledwo widz臋 na oczy, bo ten dzie艅 zacz膮艂 si臋 o 5:00 i by艂 bardzo intensywny.
To USG endomendy tam to jedne z lepiej wydanych pieni臋dzy ever. W 偶yciu nie mia艂am tak dok艂adnego badania !!! Sprz臋t jak statek kosmiczny ! Dr mega profesjonalista. Reka ju偶 nawet wszystko wyczul co i jak. Prawe wi臋zad艂o maciczno - krzy偶owe - naciek i zrost, pogrubione do 1 cm. Jajnik przyrosniety ale bez dramatu. Lewa strona ok. Jelita ok (to najwa偶niejsze). Macica miesniakowata (niestety tylko modli膰 si臋 偶eby Kropek dobrze trafi艂), ruchoma prawid艂owo. Na oko - endomenda 2 stopnia, absolutnie nie do leczenia operacyjnego na tym etapie. Pr贸bowa膰, pr贸bowa膰, pr贸bowa膰. Nie zra偶a膰 si臋 poronieniem, bo chocia偶 to bardzo przykre, to cz臋ste.
Doktor pokaza艂 mi ka偶dy narz膮d po kolei, wszystko wyt艂umaczy艂 dok艂adnie. 呕yczy艂 dw贸jki dzieci i zaprosi艂 na laparoskopie i usuniecie macicy po zako艅czeniu plan贸w prokreacyjnych, za kilka lat. Oby si臋 te 偶yczenia spe艂ni艂y 馃檹 Medicus rulez.

Nabra艂am troch臋 wiatru w moje obecnie podziurawione 偶agle. Z bolem, ale walcz臋 dalej. Jak to m贸wi膮 - psy szczekaj膮, karawana jedzie dalej.

EDIT: Zapomnia艂abym. W lewym jajniku rozkr臋ca sie ju偶 owulacja. P臋cherzyk dominuj膮cy 14 mm. Cia艂o ludzkie jednak jest niesamowite.

Wiadomo艣膰 wyedytowana przez autora 21 marca, 18:53

1 2 3 4