Pamiętniki moja walka z pcos, próba schudniecia i oczekiwanie na dwie kreski
Dodaj do ulubionych
‹‹ 3 4 5 6 7

20 września 2016, 12:03

3 dc @ troche juz od pusiła i wracam do gry . czyli dieta i regularne posiłki i ruch. w ostatnie dni nie chciało mi się jeść ale jak już coś to ciągnęło mnie na słodkie :/ ale dzielnie walczyłam choć pól czekolady orzechowej z rodzynkami poszło w ruch :/ a co do ruchu pogoda , zmęczenie po pracy i okres powodował ze nie chciało się wychodzić z domu.


dziś rano waga 90,00 kg choć przez chwile sie zawachała na 89,99 kg :P:P ale ostatecznie pokazał 90kg. wiec jeszcze tyci i będzie wymarzona 8 z przodu :) a później z - 9 Kg

rano- biore kwas foliowy
przy obiedzie - witamine D 2 tabletki i alanerv 2 tabletki ( witaminy z grupy b)
przy kolacji- glucophage 1000 jedna tabletka

znalazłam ostatnio olej z wiesiołka wiec chyba go bede jeszcze brac ( jeszcze zeszłego roku ale termin ważności dobry)

i mam jakieś przeczucie że wszystko się podkłada i może nie w tym cyklu ale w kolejnych :) jest nadzieja .... że Bóg wszystko czyni w odpowiednim czasie :)


a wraz z pojawieniem sie @ zeszło zemnie żle emocje i jest takie uffff...

21 września 2016, 20:37

4 dc ...czas odgruzować termometr tylko gdzie on jest??

chyba schudłam w palcach bo obrączka i pierścionek zaręczynowy tak luźno na palcu... :D

rada jak po kolacji chodzisz i szukasz coś jeszcze do schrupania to czas najwyższy iść spać :P:P

Wiadomość wyedytowana przez autora 21 września 2016, 21:44

22 września 2016, 23:04

Zakładam wełniany szal, aby na tarasie wypić kawę o poranku…
Wita mnie świat skąpany w nocnej wilgoci.
Na tarasowych deskach wyznaczone ślimacze drogi.
Na wrzosach ciężkie krople rosy, a trawa mokra jak po deszczu…
Z ostatnim łykiem kawy pojawia się słoneczny promień…
Dzień posyła mi radosny uśmiech.
Wszystko staje się piękniejsze, minuta po minucie…
Lato jeszcze dziś, osatatnie jego porywy…
Zaraz zamieni się w mleczne mgły, nasypie żółtych liści i poleje wszystko zimnym deszczem…
Dni skurczą się jak mój wełniany sweterek i słońce będzie pod wydziałem…
Będę się ratować letnimi zapasami energii i skreślać zimne dni…
Żegnaj lato na rok…

23 września 2016, 16:38

nawet nie zauważyłam a jestem już na 5 stronie różowej choć pamiętam wpis że miałam nadzieje ze 3 strony sie nie dorobię po różowej stronie....


mam chwilami poczucie że jestem w tym samym miejscu w staraniach co rok temu ...

rok temu 2015 w połowie września zaczęłam brać siofor 500 1X1 okres dostałam chyba 23 października po sifor ( były plamienia , raz przedłużało mi się krwawienia) tabletek nie brałam regularnie i w rożnych porach dnia . Nie trzymałam diety jadłam dużo słodyczy piłam cole , jadłam fasfoody itp.

Siofor od stycznia tego roku brałam w dawce 850 2X1 i do marca jako tako mailam okresy itp. Gdy przestałam brać przestałam miec okres.

nadszedł maj i zamiany

i teraz po roku jestem mądrzejsza i chudsza o 13 kg biore lekatstwa regularnie a cukier to wróg którego staram się wyeliminować a chociaż ograniczać jak się da

ciąża to proces a nie szczęśliwy traf ze wezmę jednna tabletkę i od razu będę w ciąży :P a chyba rok temu tak myślałam .


5 dc moze w tym cyklu będzie owulacja ????


i na koniec najlepsze :) dzis rano waga pokazała .....89.7kg :) chyba wynik dośc intensywnych 2 dniowe w pracy od 7 do 19 . Duzzzo ruchu było ale tez w miare regularne posiłki :)


A i tak dla jasności nie boirę zadnnych tabletek na odchudzanie !! ani sie nie głodze :) bo i takie glosy słyszałam nawet od tesciowj ( czy ja biorę jakies tabletki na odchudzania??) no kurde człowiek sie stara itp a słyszy takie rzeczy

nie jestem głupia i wiem że to by nie służyło w staraniach od dziecko...

regularne posiłki ( wcale nie małe) + ruch z jadłospisu wykluczam ( staram sie raczej ) cukier i biała mąke itp nie służce zdrowiu.

24 września 2016, 23:20

Porada
Kortyzol stymuluje uwalnianie zapasów glukozy, aby organizm miał energię w nocy dla podstawowych funkcji biologicznych. Jeśli w nocy poziom cukru mocno się obniży, to ustrój oprócz zwiększenia wydzielania kortyzolu wyprodukuje też więcej glukagonu i adrenaliny (rozkładają glikogen z wątroby), które spowolnią trawienie, by organizm mógł przetrwać bez dostaw energii z zewnątrz. To sytuacja znana wielu osobom – rano nie odczuwają głodu i trudno im uznać konieczność zjedzenia śniadania. Kawa zamiast posiłku potęguje te procesy i ich efekty.
Kortyzol, adrenalina i glukagon podwyższają stężenie cukru we krwi. Zdrowy organizm posiada mechanizm samoregulacji ich poziomu, działa oczywiście insulina. Jeśli jako pierwszy posiłek zjemy węglowodany to spowodujemy dodatkowy wzrost glikemii i wyrzut insuliny, który po niedługim zaowocuje spadkiem poziomu cukru. Odczujemy głód, niektórzy nawet osłabienie lub senność.

Śniadania B/T:

1. Nie powodują tak gwałtownych skoków poziomu cukru we krwi. Dlatego są zdrowsze dla osób z insulinoopornością i cukrzyków.
2. Polecałabym osobom żyjącym w permanentnym stresie i z nerwicami (kortyzol)
3. Sprawdzają się u osób z zaburzeniami snu
4. Sprzyjają redukcji tkanki tłuszczowej
5. Na dłużej niż posiłki węglowodanowe dają poczucie sytości



treśc ze strony: http://hpba.pl/sniadanie-bialkowo-tluszczowe/

24 września 2016, 23:43

byliśmy dziś na mszy św. rozpoczynającej rok formacyjny wspólnoty dla małżeństw. Było kilka par z dziećmi byli także jak my narzazie bez dzieci. Lubie podpatrywać takie rodzinny z małymi dziećmi. Chociaż trochę smutno że narazie swoich nie mamy . Przed nami stali rodzice z dwiema dziewczynkami jedna z rok a druga moze z 2 lata. kręciły się ale były grzeczne. W pewnym momencie starsza dziewczynka do mnie porostu się przytuliła to było takie słodkie :) aż się łezka w oku zakręciła. Msza była w Sanktuarium gdzie jest obraz Matki Bożej Płaszowskiej gdzie odmawia się nowennę o dar macierzyństwa. Może to dobry znak :) żeby pokładać ufność w Bogu że wszystko będzie dobrze i w końcu my sie doczekamy dzieci :)

26 września 2016, 13:17

co za senny dzień.Oboje z mężem mamy dziś na noc do pracy wiec obije leniuchujemy. Obiad został z wczoraj wiec nic tylko się relaksować. co do pomiaru temperatury co nie wiem czy sens jest ja mierzyć jak nie dam rady jej codziennie mierzyć o tej samej godzinie. Jeszcze stres ze ovu nie wyznaczy owulacji itp. a może pójść na spontan w tym miesiącu :) Jak ten czas leci zaraz październik. Chciałabym żeby do końca roku się udało... ale j tak po tym cyklu jeśli przyjdzie okres to będę się cieszyć że przyszedł w terminie a nie czekać ie wiadomo ile. a wiec nie stresować się , spontan i Przede wszystkim Zaufać Bogu. oo taki plan

26 września 2016, 22:49

Jakos optymistycznie podchodze do tego cyklu. Zbyt optymistcznie..... bedzie wieksze rozczarowanie ......jam nic z tego nie bedzie ehhhhhhh.

29 września 2016, 22:00

11 dc coś tam boli coś tam ciągnie ale czy to związku z owulacja tego nie wiem.


ostatnie dni takie ciężkie o gorzej się czuje tak ociężała i senna .

waga 89,5 kg chociaż się waha 0.5 kg czyli norma.

z dieta mały kryzys nie chce mi się rano wogole jeść śniadania , mam ochotę na coś i nie wiem na co :P:P

załatwiłam dziś pewną spraw która powinna być załatwiona już dawno jedna ze stresujących rzeczy za mną a mam ich jeszcze kilka na mojej liście.

1 października 2016, 21:15

14 dc mam nadzieje że ból jajnika po prawej stronie który maiłam 3 dni temu miało związek z owulacja . Bol podbrzusza po tej prawej stronie po naciśnięciu nasilał się. następnego dnia bolał mnie brzuch jak na okres.od kilku dni mam wodnisty rozciągliwy śluz z białymi grudkami. jestem dobrej myśli ale próbuje sie nie nakręcać...

4 października 2016, 23:09

Te nocki w pracy kiedys mnie wykoncza ...

17 dc 4 dpo ( bez pewnosci)

Dzis w ciagu dnia dziwny bol brzucha a jak usiadlam 2 razy poczulam ze mam macice :P az syknelam z bolu.
ogolne zmeczenie,rozloszczenie ( ale stawiam ze to prze zmeczenie praca i pogoda)
Nwes z ostatnich dni samkuje mi kawa . A zadna kawoszka do tej pory nie bylam i nie pilam i nie lubilam kawy. A ostatnio na nocka maz mi zrobil do termosu.bo czulam sie mega zmeczona i musialam ratowac sie kawa bo inaczej bym nie usiedziala. Ibyla mega dobra i bardzo mi smakowala ... cieszyc sie czy martwic ???

Bialy i wilgotny sluz dalej sie utrzymuje....

5 października 2016, 20:34

Lubię takie dni jak oboje z mężem jesteśmy po nocce w pracy i dziś był taki dzień . Ja wróciłam pierwsza potem mąż . Z oknem pada wieje zimno a my pod ciepła pierzynką. Potem był obiad w łóżku :). Mężu odgrzał gołąbki i potem przyniósł do łózka talerze i tak sie zajadaliśmy a potem w dalsza drzemkę :) napisałam ku pamięci bo w codzienności przez zmęczenie ciężko docenciac takie wspólne chwile.

ostatnio przez moje PSM i zmęczenie nieźle mojemu ślubnemu się dostaje.


Moje postanowienie więcej chwalić za drobnostki , za starania męża i przymykać oko i nie robić dzikiej awantury jemu jeśli żle coś zrobi nie tak jak bym to ja zrobiła albo czegoś zapomni zrobić o co go poprosiłam.

Zadanie dla mnie doceniać męża i mówić mu za co go cenie i więcej okazywać miłosierdzia mu !!!!! :)


5 dpo objawów brak i śluzu też jakoś dzisiaj nie zanikł??? ....

Wiadomość wyedytowana przez autora 5 października 2016, 20:38

9 października 2016, 19:46

umnie 22 dc i

9 dpo

ciągle zmęczona jestem i ból głowy dziś straszny... z tej rozpaczy wzięłam apap chociaż i tak nie wiele pomógł.... to tego głupie sny ( czasami coś zawsze mi się śniło ale żeby co noc takie głupoty :/)

testu w najbliższych dnia nie zamierzam robić będę starała się poczekać do terminu @

11 października 2016, 00:16

24 dc 11 dpo robic test ??? Czy poczekac na france ???

Od kilku dni chodze wciaz nie wyspana mimo ze spie duzo . Jak tylko wstane z lozka mam ochote natychmiast tam i wrocic i pewnie zasnela bym bez problemu.... a aplikacja w telefonie pokazuje zebym ruszyla dupsko bo ostnio nie wyrabiam dziennej normy 10 tys. krokow..

11 października 2016, 09:21

Rano szybko do lazieniki zeby tylko nie kusilo zrobic testu... a potem na wage i


88,9 kg czli w normie 2 kg w miesiac spadaja .

14 października 2016, 00:12

Zimnooo ...mam ostatnio zimne stopy az takie lodowate ze skarpetki nic nie daja ... dzis wygrzebalam jakies grube bo w domu bez kapc i chodze. 15 kg mniej tluszczyku to nie dziwo ze mi zimno. :P jesien mamy a coto bedzie zima ?? Zamarzne do wiosny:P

drugi problem czy pozytywny test ciazowy moze falszywie pozazac 2 kreski??

14 października 2016, 14:04

No i nic wczoraj rano zrobiam sikanca i jak nic byla druga kreska . Dzis beta negatywna. Troche smutno no nic czekam na okes .

Mniej by bolao jakby ten pieprzony test był negatywny. Następnym razem sto razy pomysle jak kupie jakis i przyjdzie mi do głowy żeby go zrobić.

Nie ma co sie mazac trzeba wziasc sie w garsc.

EDIT 22:00 Pochlipałam na ramieniu męża a później w samotności ....


ehhh ciężko czemu ja na wszystko w życiu muszę czekać ...czuje się jakaś taka wybrakowana...

obmyślam nowy plan działania ..... będzie dobrze i innej opcji nie zakładam.

negatywna beta jak nic innego potrafi sprowadzić na ziemie!! jeśli kiedyś będzie większa niż 0,1 to będzie cud nad wisła :P:P

nie polecam testować 13 -go dnia miesiąca, jeść lodów na pocieszenie ( sklepowy rożek paskudztwo serio ja kiedyś coś takiego często jadłam ??)
i zajadac problemow ( a dziś taka opicja na momant mi sie wlaczyła)

kończę optymistycznie waga dzś popołudniu ( bez porannego rytuału czyli najpierw siusu później ważenie w samych majtkach ) 88,7 :)

Wiadomość wyedytowana przez autora 14 października 2016, 22:17

17 października 2016, 11:07

30 dc i okresu brak znowu będę musiała czekać nie wiadomo ile na ta france..

18 października 2016, 12:06

31 dc i nadal nic . Jak rok temu brała siofor to zawsze miałam regularnie okres .zaczekam do 40 dc i powtórzę bete . jak ni z tego to ide do duphaston na wywołanie bo nie zamierzam czekać znowu nie wiadomo ile :/

19 października 2016, 00:17

"Kiedy się zamartwiasz, okazujesz większą ufność obawom niż Bogu. "

‹‹ 3 4 5 6 7