X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Pamiętniki starania Na wszystko jest czas pod Słońcem.
Dodaj do ulubionych
1 2 3 4 5 ››

28 lipca 2014, 09:26

4cs
20dc
8dpo

Sprzeczne odczucia. I wierzę i nie. I mam nadzieję i jej brak. Nie chcę się nakręcać.
W tym cyklu w odróżnieniu od poprzednich nic mnie nie ciągnie, nic mnie nie boli. Od 2-3 dni mam wrażliwe, ciężkie i obolałe piersi i delikatnie pobolewa brzuch jak przed miesiączką. Generalnie czuję się jakbym za parę dni miała dostać @. No zgodnie z kalendarzem i wykresem będzie to za 5 dni.

Nie robię testów ciążowych, poczekam na termin @.
Robię za to testy owulacyjne codziennie. Generalnie te testy są do dupy (zielone z allegro). Właściwie od 8dc widzę drugą kreskę... trudno naprawdę powiedzieć, który z nich jest pozytywny, bo wszystkie wyglądają podobnie.

Na razie biorę metforminę tylko 1 tabletkę dziennie - a powinnam 3. Jakoś boję się więcej.

29 lipca 2014, 17:53

Porada
Jak powinna zachowywać się dobra szyjka:

1. Na początku cyklu szyjka jest:
- nisko,
- zamknięta,
- twarda.

2. Gdy narastają objawy płodności:
- wyżej,
- otwarta,
- miękka.

3. Gdy zbliża się owulacja:
- wysoko,
- otwarta,
- miękka.

4. Po owulacji szyjka jest:
- nisko,
- zamknięta,
- twarda.

29 lipca 2014, 21:39

4cs
21dc
9dpo

Dziś druzgoczący spadek temperatury. Wczoraj było tak ładnie, taki duży skok, a dziś duży spadek. Mierzyłam temperaturę o 4:30 dwa razy, bo nie mogłam w to uwierzyć. Niestety dwa razy wyszło to samo: 36,53, a wczoraj było 36,87. Różnica jest. I to wielka. Czy to spadek do @? Czy to spadek implantacyjny? Jeśli jutro będzie na podobnym poziomie co dziś - trzeba będzie nastawić się na kolejną @.

Śluz: w tym cyklu wyjątkowo mało, prawie bez śluzu, nawet podczas owulacji szału nie było.

Objawy: poza bolącymi piersiami od kilku dni, delikatnym bólem brzucha jak na @ i chwilowymi, krótkimi, delikatnymi bólami jajników (jak rozciąganie ścięgien podczas ćwiczeń) NIC MI NIE DOLEGA. Trzy poprzednie cykle odczuwałam dosłownie wszystko, miałam wszystkie objawy świadczące o ciąży. A 4cs... nic... wszystko minimalne i delikatne. Tylko piersi mocno doskwierają, ale tak mam zawsze, czytaj co miesiąc.

Dziś dwa razy miałam zawroty głowy. Tego jednak też nie wiążę z ciążą. Czasami po prostu zawroty mam i tyle.

Minęło 4 dni od powrotu z wakacji. Podczas wakacji nie przytyłam, co cieszy, ale nadal ważę bardzo dużo, bo aż 94 kg.

Dziś miałam się brać za pracę dyplomową, ale się nie wzięłam... jakoś utknęłam w martwym punkcie i nie potrafię ruszyć. Chciałabym przez ten tydzień ją skończyć.

W przyszłą środę nasze wakacje nr 2 w tym roku. :) Lecimy do Szwecji. Może ten wyjazd otworzy nam nowe możliwości??? Chcemy pooddychać atmosferą Skandynawii, pochodzić po drogach, ulicach, ścieżkach... zobaczyć, doświadczyć, poczuć, dotknąć. I zdecydować, czy to dla nas, czy nie.
smileys-plane-213619.gif

Wiadomość wyedytowana przez autora 29 lipca 2014, 21:41

30 lipca 2014, 05:00

godzina 4:58

Z wrażenia nie mogłam zasnąć po mierzeniu.

Wczoraj 1 dzień spadku do 36,53. Dziś poszło do góry, jest 36,75!!!!
Nadzieja jest.

30 lipca 2014, 05:19

A tak w ogóle skończył mi się dziś abonament premium. Da się obserwować wygodnie bez niego?

Wszystko mam na szaro i sama muszę obliczać dni po owulacji (nie ma numeracji). Nie mam też podglądu zaawansowanego pod wykresy udostępnione.

30 lipca 2014, 10:49

4cs
22dc
10dpo

Moje cycki są jak balony, wielkie i obolałe, a ból podbrzusza wygląda jota w jotę na @. Mam wrażenie, że zołza przylezie nawet dziś, tak jakby miało zaraz chlusnąć. Czuję się tak, jakby to był dzień @, choć zgodnie z obserwacją jeszcze minimum 3 dni.

31 lipca 2014, 09:53

4cs
23dc
11dpo

No i kicha. Temperatura spada, choć rano mierzyłam ją chyba ze 4 razy licząc na to, że może jednak termometr się pomylił. Niestety nie. Spadek od wczoraj i to znaczny. Ten cykl przekreślony. Za parę dni czas zacząć 5cs.Ehh

No coś jest nie tak. Przytulamy się z mężem dokładnie przed, w trakcie i po owulacji. Ja nawet leżę z nogami do góry przez minimum godzinę, żeby żołnierzyki się zadomowiły. No i się nie udaje. Coś jest nie tak.

Pójdę chyba dziś do endokrynologa prywatnie, akurat przyjmuje. Moje TSH wynosi 2,7, ginekolog olał ten wynik, a może wystarczy zbić TSH????

A jeszcze w maju, gdy zaczynaliśmy starania, miałam taki wspaniały plan, że na kilka lat przestanę pracować, bo trochę zwolnienia, macierzyński i wychowawczy, potem druga ciąża i to samo... Tak chciałam odpocząć od pracy zawodowej, od nerwów, napinania się, od poj**nych rodziców i trudnych dzieci, od starania się, żeby każdy był zadowolony, siedzenia całymi dniami w zeszytach, konspektach, sprawdzianach. Kochałam swoją pracę, aż przyszło mi zmierzyć się z obecną klasą, a właściwie rodzicami jednego ucznia. Pierwszy rok pracy z nimi, to było piekło. Skończyło się na mediacjach. Niby wszystko ok, ja nie wchodzę im w drogę, oni mi też nie, ale siekiera wisi w powietrzu. Drugi rok był ciut lepszy, ale moje nerwy całkowicie zszargane przez napięcie w pracy. Zaczęłam mieć kołatania serca, omdlenia regularnie, kilka razy dziennie. Najgorzej jest jak po jakiejś przerwie wracam do pracy(np. po weekendzie). Wtedy już wieczorem w niedzielę mam akcję ze zdrowiem, a w poniedziałek rano ledwo udaje mi się dojechać do pracy, czasami muszę przystawać samochodem, bo mam wrażenie, że mdleję. No mam teraz pamiątkę po kontaktach z nimi. I myślałam, że uda mi się uniknąć trzeciego roku, że wyciszę swój umysł i ciało, a kiedy wrócę do pracy po paru latach, ich dziecka już w tej szkole nie będzie. Ale Pan Bóg widać ma inny plan. Co mnie nie zabije to mnie wzmocni. We wrześniu kolejny rok szkolny. Wracam do pracy.

Biorę się za siebie. Dziś ważę 93,5 kg. Biorę metforminę, trzymam dietę. Wczoraj ćwiczyłam Pilates, żeby łagodnie wprowadzić się w aktywność fizyczną. Dziś może Chodakowska? Do 1 września chcę zjechać poniżej 90 kg. Zobaczyć 8mkę z przodu. To mój pierwszy cel.

31 lipca 2014, 23:31

Porada
Uśmiałam się do łez. :)

Co ma zrobić mężczyzna, aby zrozumieć ciężarną kobietę? Instrukcja - krok po kroku:

1-3 miesiąc
1. Każdego wieczora organizuj sobie zatrucie - na przykład zjedz przeterminowaną rybę i popij mlekiem. Później dowiesz się, po co.
2. Następnego ranka wstań, weź pigułkę nasenną i idź do pracy. Jeśli rzeczywiście bardzo źle się czujesz - zostań w domu, ale nie zapomnij posprzątać i ugotuj obiad.
3. Do kostek u nóg przywiąż woreczki z piaskiem - po półtora kilograma na każdą nogę.
4. Przed wyjściem włóż do kieszeni koszuli zdechłą mysz i nie wyjmuj jej!
5. Tego nie jedz, nie wolno ci. Tego też. I tego. Najlepiej zjedz jabłko.
6. Powaliło cię? Rzuć te papierosy! Coca-colę, piwo i inne napoje gazowane też!
7. Usiądź wygodnie i zjedz jogurt. Jeśli nie masz ochoty - to chociaż trochę.
8. Zwymiotowałeś? Posprzątaj po sobie. Nie wołaj żony - jest zajęta.
9. Idź do szpitala na pobranie krwi. Muszą zrobić niezbędne badania.
10. Trzy razy w miesiącu chodź na badania do proktologa.

3-6 miesiąc
1.Do brzucha przywiąż materac z wodą.
2. Gdy się ubierasz - nie odwiązuj go, nawet, gdy próbujesz wciągnąć buty.
3. Śpij również z materacem. Jak to, JAK? Na boku!
4. Nie zapomnij rano zażyć pigułki nasennej.
5. A przed wyjściem do pracy - wypij litr wody.
6. Przed pójściem spać również wypij litr wody i weź tabletkę moczopędną.
7. Do nosa włóż wacik, tak, aby powietrze przechodziło, ale odczuwało się lekką duszność. Wacik noś stale.
8. Masz duszności? Otwórz okno - niektórym pomaga.
9. Idź do szpitala na pobranie krwi. Jak to, PO CO? Zrobić niezbędne badania. Co z tego, że już robiłeś?
10. Trzy razy w miesiącu chodź na badania do proktologa. Materaca nie odwiązuj!

6-9 miesiąc
1. Każdego ranka siadaj na fotel obrotowy i kręć się przez 10 minut. Gdy już organizm odmówi Ci całkowicie współpracy - wstań i szykuj się do pracy. No co ty, kręci ci się w głowie? Współczuję, to na pewno minie.
2. Dolej wody do materaca.
3. Wypij coś moczopędnego, a w pracy wypijaj szklankę wody co godzinę.
4. Postaraj się nie opuszczać miejsca pracy zbyt często. Bądź czujny i dyspozycyjny przez cały dzień. Jeśli przychodzi ci to z łatwością - weź dodatkową pigułkę nasenną.
5. Zwiększ również wagę woreczków z piaskiem, które masz przywiązane do nóg - do 2 kilogramów każdy.
6. Wieczorem, nie odwiązując materaca, połóż się do łóżka i bądź perfekcyjnym, namiętnym kochankiem!
7. Jeśli wydaje ci się, że twoja żona interesuje się innymi mężczyznami - pozostań wspaniałomyślny i wybaczający.
8. Poświęcaj żonie więcej czasu i uwagi. Wyobraź sobie, że jej też jest ciężko!
9. Idź do szpitala na pobranie krwi. Jak to, po co? Po to samo, co zawsze - niezbędne badania.
10. Trzy razy w miesiącu chodź na badania do proktologa. Oczywiście, że z materacem, co za pytanie?

The end
No, dobra, żartowaliśmy, wiemy, że jest to niemożliwe do wykonania. Po prostu odwiedź po raz dwudziesty znajomego proktologa, niech włoży Ci pomarańczę... już on wie, gdzie. Teraz oddychaj głęboko i mocno przyj. Udało się uwolnić od pomarańczy? Wyśmienicie! Możesz już pozbyć się zdechłej myszy i odwiązać materac.*



*znalezione w odmętach sieci

1 sierpnia 2014, 10:31

4cs
24dc
12dpo

Rano waga między 93,1 a 94,1 kg.
Temperatura spadła. Bardzo delikatne plamienie. Zgodnie z ovu za 2 dni @, ale może już jutro będzie.

Do endokrynologa idę we wtorek 5.08. - wścinęła mnie w grafik na ładne oczy.

Wczoraj wzięłam 1 1/2 tabletki Metformaxu - o pół więcej niż zwykle. :) I wszystko ok, żadnych akcji. Więc dziś znów to samo... Wiem, jestem bardzo oporna co do leków. Nawet witaminy zaczynam brać od 1/10 dawki, bo boję się uczulenia. Mąż nie dowierza, śmieje się ze mnie i współczuje mi "głupoty".

Raz tylko jak byłam w szpitalu na wycięciu migdałków, podali mi dożylnie od razu całą dawkę nowego antybiotyku. No i przez 5 minut czekałam na śmierć. Hehe. Śmierć nie nadeszła, żyję dalej, więc chyba nie jest ze mną tak źle. :)

1 sierpnia 2014, 15:44

45 minut ćwiczeń total fitness model look Ewy Ch. za mną. Czuję się dumna z siebie. Chyba endorfiny podano. :)

Trening model look był sprzedawany razem z czasopismem Shape w lutym 2013 (albo w styczniu, albo w marcu). Jest to mało intensywny trening głównie na ramiona, plecy i brzuch. Idealny do przeplatania go z bardziej wysiłkowymi treningami.

Ale mimo wszystko, pot się lał, kapało z czoła.
clip-art-sweating-522907.jpg

Minus: bolą nadgarstki, szczególnie po ostatniej rundzie. Trening nie uwzględnia nóg i pośladków za bardzo, a ja akurat gruszka jestem, więc by się przydało.

Wiadomość wyedytowana przez autora 1 sierpnia 2014, 15:45

3 sierpnia 2014, 22:46

5cs
1dc

Następny cykl uważam za otwarty.
Waga rano 92,9 kg :) Miesiąc temu ważyłam 95,5 kg, więc coś tam jednak się dzieje.

5 sierpnia 2014, 00:14

5cs
3dc

Uważam, że:
- praktycznie bezbolesna @ w tym cyklu to efekt Metformaxu, który zażywam od miesiąca: jest to ewenement na skalę całego mojego życia: nigdy wcześniej tak nie miałam, żeby brzuch mnie podczas @ tylko pobolewał. W tym cyklu wzięłam tylko 1 tabletkę Paracetamolu (tak, tak, odstawiłam Ibuprom po radach koleżanki z ovu oraz po zgłębieniu tematu wpływu ibupromu na cykl i płodność). 1 tabletka Paracetamolu w 1 dc rano i KONIEC. :) Zawsze (czyt. ZAWSZE) podczas @ połykałam średnio w sumie ok. 12 - 16 tabletek ibupromu. Różnica w natężeniu bólu jest ewidentna, a ponieważ nie zażywam żadnych innych leków i nigdy wcześniej mi się taka @ nie zdarzyła, wychodzi więc na to, że Metformax coś zmienił w moim organiźmie. :)

5 sierpnia 2014, 19:49

5cs
3dc

Właśnie wróciłam od endokrynologa. Wahałam się czy iść, bo to kolejna stówka, ale czułam niedosyt, że mój gin nie zareagował na moje TSH 2,7.

Endo sympatyczna, dokładnie zrobiła wywiad, obejrzała tarczycę, zleciła badania: usg tarczycy, TgAb, CRP, 25-OH-D3 (czyli wit. D3), TSH, Ca i dała receptę na Letrox50. :) Mam brać po pół tabletki na czczo przez miesiąc. Po miesiącu zrobić badania i przyjść do niej 9.09.2014. :)

Jest dobrze.
Waga rano 92,5 kg. :)

Wiadomość wyedytowana przez autora 5 sierpnia 2014, 22:46

5 sierpnia 2014, 22:45

Pakuję Nas. Jutro lecimy do Szwecji na parę dni... :)
Pewnie na pewno będę rzadziej na ovu...
Ale bez obawy. Uzupełnię wszystkie zaległe dane 11 sierpnia, po powrocie.


11 sierpnia 2014, 22:48

5cs
9dc

Dziś wróciliśmy ze Szwecji. Było wspaniale. Darlana jest piękna... Myślimy poważnie nad emigracją. Wstępny termin: koniec czerwca 2015. :) :) :) :)
Cel na ten rok: opanować szwedzki w stopniu podstawowym. Podręczniki do nauki dostałam od przyjaciółki.

Dziś nie napiszę więcej, bo padam z nóg. Niby samolot leci 1,5 godziny, ale podróż trwa dużo dłużej. Z hotelu wyszliśmy o 9:00, w domu byliśmy po 17:00.

14 sierpnia 2014, 20:33

5cs
12dc

Tak jak myślałam, owulacja przesunęła się o parę dni. Wyjazd, stres związany z lotem i w 12stym dniu cyklu zamiast jajeczkować, pęcherzyk dopiero rośnie. Ma 18 mm (mój mały potencjalny potomek :) :) ma 18 mm). Za 3 dni mam rano stawić się u ginekologa na następny podgląd.

Podekscytowana. Pełna nadziei.

15 sierpnia 2014, 13:18

5cs
13dc

Ile radości dał mi jeden pozytywny test owulacyjny!!!!!!!!!!!!!!
Odkąd robię testy owulacyjne (od czerwca 2014) - to jest pierwszy test, którego kreska testowa jest ciemniejsza od kontrolnej :) :) :)

Wczoraj wieczorem test był negatywny, więc właśnie teraz jest pik LH. Wobec tego owulacja wystąpi od 24 do 36 godzin. Śluz płodny też jest. :)

Przytulanie było dziś rano. Plan jest taki, że dziś wieczorem, jutro w sobotę rano i jutro po południu jeszcze raz. Potem idziemy na wesele. Poprawimy po weselu, więc pewnie w niedzielę rano po monitoringu owulacji. Szczerze - nie chce nam się przytulać. Ale jak mus to mus. Spontany będą po owulacji, a w ten weekend ciężka robota.

16 sierpnia 2014, 13:19

5cs
14dc
sobota

Drugi dzień test owulacyjny pozytywny. Przedwczoraj pęcherzyk miał 18 cm :) Jutro rano idę podejrzeć co się z nim stało... Pękaj dziecinko.

Ku pamięci: http://fotowrzut.pl/1IJP65HZCV

:) Ale radocha.

Dziś wesele kuzyna. Właśnie idę się szykować. Zostało 2 godziny do wyjścia. Winka skosztuję, a co? Niech endometrium będzie grubsze.

18 sierpnia 2014, 13:12

5cs
16dc
2dpo
poniedziałek

W niedzielę rano miałam monitoring. Pęcherzyk pękł, więc owulka była albo w piątek 13dc, albo w sobotę 14dc (stawiam na sobotę, bo śluz płodny jeszcze był). Zapomniałam zapytać ginka o progesteron, bo miesiąc temu mówił, że da mi tabsy po owulacji na podwyższenie progesteronu... No ale chyba zapomniał, więc dziś idę znów do niego.
Trochę mnie to irytuje. Nie jestem z niego bardzo zadowolona. Podczas wczorajszego usg nie sprawdził czy jest płyn w zatoce Douglasa i ile wynosi endometrium (bo w czwartek 12dc miało tylko 7 mm, co jest trochę za mało).

Dziś jestem 2-3 dni po owulacji, a temperatura nie rośnie. Trochę to martwi.

Wczoraj (15dc, 1-2dpo) w ciągu dnia po przytulaniu zaczął mnie boleć brzuch (jak na @) i bolał kilka godzin, a potem zaczęły mnie ciągnąć, kłuć jajniki. No nie wiem czy jajniki, ale mniej więcej w tym miejscu co jajniki. No i bolesność piersi jest.

A poza tym biorę się za pisanie pracy lic (to znaczy kończę ją, bo już połowa jest). Ależ to boli. Mam na to tak naprawdę ten tydzień, bo w przyszłym tygodniu wracam do pracy.

20 sierpnia 2014, 19:52

5cs
18dc
4dpo
środa

Pochwalę się...
właśnie zrobiłam sobie trening:

https://www.youtube.com/watch?v=RRDtQ7Zmp6c

razem z rozgrzewką i rozciąganiem zajął mi 45 minut. :)
Dumna jak paw idę pod prysznic.

Wiadomość wyedytowana przez autora 20 sierpnia 2014, 19:52

1 2 3 4 5 ››