Badanie na przeciwciała chlemydii zrobione z testu krwii w szpitalu. Wyniki za kilka dni. Jeżeli sie nie uda, to w pierwszy dzień @ tel do szpitala klinicznego i ustalenie terminu przyjecia na HSG. Po HSG 2 cykle z wyluzowaniem...zalecenie wakacji. Jak nic z nich nie będzie, to 2 próby inseminacji.
Wiadomość wyedytowana przez autora 6 czerwca 2014, 21:49
Dzisiaj rano wsiedliśmy ze znajomymi w samochód i po 20 min byliśmy nad polskim morzem. Słońce nie byl;o ostre, było wyjątkowo cudownie - temperatura znośna i obyło się bez moczenia w zimnej jeszcze wodzie. Mamy super miejscówkę - dzika plaża, najbliźsi ludzie rozbijają się zazwyczaj 100m dalej. Nie ma os, bo nie ma sprzedawców lodów, gofrów i kukurydzy. No i jeszcze błoga cisza.
Dużo miejsca do siatkówki. Spędziliśmy tam niecałe 2h i jestem cała czerwnoa - taka moja uroda, że pierwsze opalania są przyjemne, a później trochę bolą. Ale co tam...przyzwyczajona jestem do tego 
Czekam na kolejny taki weekend
A tak poza tym, to pierwszy od kilku cykli, gdzie wogóle nie zmieniły się moje piersi i nie bolą wcale a wcale. A tu do spodziewanej @ ma 3 dni
Wiadomość wyedytowana przez autora 14 czerwca 2014, 07:42
małpa będzie jeszcze dzisiaj albo jutro...
brzuch zaczął boleć i temp. spadła... Tel do szpitala jak tylko się rozkręcą objawy przede wszystkim pojawi się ten niechciany, czerwony... i pewnie po dłuhim weekendzie będzie hsg.
Ale mi się długi weekend szykuje
Szkoda tylko, że ostatnie 2 dni nieco stresujące
Wiadomość wyedytowana przez autora 16 czerwca 2014, 08:43
I tak, w szczecińskiej klinice leczenia niepłodności zabieg inseminacji, to koszt 900 zł.Na szczęście ja ląduje w szpitalu na Kinicznym Oddziale Medycyny Rozrodu i Gnekologii Pomorskiej Akademii Medycznej.
Tam wykonywane sa refundowane zabiegi inseminacji i w dodatku szpital ten cieszy się ekstra opiniami - na nic się nie czeka na tym oddziale, więc mam nadzieję, że nie będziemy musieli wydawać na to kasy, bo choć dali byśmy radę, to nieźle zacisąć musielibyśmy i tak już mocno zaciśnięty pas - mimo dochodów ok 5 tys miesięcznie kredyty nas zżeraja i co miesiąc liczymy każdą złotówkę.
Wiem też, że liczba 2 iseminacji, to tak na dobry początek...jak się nie uda, to kolejne 2, a później kolejne 2. I później co? Jak te 6 nic nie przyniesie, to procedutra in vitro? Mam nadzieję, że jak tak, to dostaniemy się na NFZ, bo w końcu oboje ubezpiecznie płacimy, a do większości lekarzy i tak chodzimy prywatnie - dentysta, ginekolog, urolog, dermatolog. I to wcale nie nasze wymysły, ale albo złe doświadczenia z tymi refundowanymi wizytami, albo mega długi czas oczekiwania na wizytę. Przykład - na ortopędę czekałam ostatnio miesiąc -noga w tym czasie przestała boleć.
Jak się jednak nie uda dostać na refundowane in vitro (o ile do niego dojdzie) to chyba jakiś skok na bank będę musiała zrobić, żeby zdobyć na to kasę! ale dla potomka wszystko!
Wiadomość wyedytowana przez autora 16 czerwca 2014, 10:56
Lewy jajnik boli na maksa dzisiaj. No i od jutra znowu mierzenie tempki.
Ale mam stresa przed szpitalem. W zyciu jeszce nie leżałam w szpitalu. Boję się badania, stresuję się tym,że idę w nieznane (nie tylko HSG, ale ogólnie szpital) i w dodatku boję się nudy....i tego, że mogę nie obejrzeć spotkania mundialowego Meksyk - Chorwacja, które jest w pn 23.06. Ciekawe, czy w sali, na której będę leżeć bedzie tv i czy ewentualne wspóleżące ze mna na niej zgodza się żebym sobie mecz oglądnęła o 22. Lubię piłkę takiej klasy jak na MŚ i kibicuję Meksykowi!!! A tu pechowo, wtedy kiedy grają będę w szpitalu pierwszy i jednyny jak na razie wieczór
Wiadomość wyedytowana przez autora 19 czerwca 2014, 12:59
We wtorek HSG - w żołądku mnie skręca ze stresu jak o tym sobie pomyślę. We wtorek w okolicach wieczora napiszę jak ja to zniosłam
Ahoj!
A co myślicie na to, żebym jutro zadzwoniła do ginekologa i powiedziała co i jak i zapytała, czy sam może coś poradzić na to tsh? No przecież sam kiedyś dał mi skierowanie na badanie jego poziomu i mówił, że jeżeli będzie niedoczynność tarczycy, to będziemy to leczyć - w sensie, że on coś zaradzi.
Pytam, bo wolę chodzić do jednego lekarza, a nie do kilku naraz.
Wiadomość wyedytowana przez autora 24 czerwca 2014, 18:36
P.S. powiedział, że wynik nie jest tragiczny i że szybko przywrócimy to do normy.Ufff, kamień z serca. Mam ginekologa-psychologa. Takie wrażenie odnosi się po rozmowie z nim
Polecam wszystkim z okolic Szczecina. Jak coś, to na priv mogę dać namiary
Morfologia krwi:
Leukocyty 5,55 N 3,8 - 10,0
Erytrocyty 4,39 N 3,7 - 5,1
Hemoglobina 14,0 N 12,0 - 16,0
Hematokryt 40,4 N 37,0 - 44,7
MCV 92,0 N 80,0 - 99,0
MCH 31,9 N 37,0 - 35,0
MCHC 34,7 N 32,0 - 37,0
Płytki krwi 286,0 N 150 - 450
RDW-CV 12,7 N 11,6 - 14,8
PDW 12,0 N 8,0 - 18,0
MPV 10,6 N 9,0 - 13,0
P-LCR 29,4 N 13,0 - 43,0
PCT 0,30 N 0,17 - 0,35
CPR <1 N 0,0 - 5,0
TSH 5,28 N 0,27 - 4,2 WYSOKIE będą włączone leki!!!!
FSH 8,21 wskazuje na fazę pęcherzykową lub owulacyjną
Estradiol 245,3 wskazuje na fazę owulacyjną
Prolaktyna 17,07 N 6,0 - 29,9
Przyczajony tygrys, ukryty smok wygrał aukcję i ma je za pół darmo!!! CZAD
Wiadomość wyedytowana przez autora 1 lipca 2014, 07:14
A dzisiaj pokazałam mu wyniki badań M...i...powiedział, że mam kozaka w domu, i że od samego patrzenia na spodnie powinnam zajść w ciążę, bo żadko kiedy widzi się tak wzorowe wyniki
To dlaczego ciąży nie ma 2,5 roku ja się pytam!!!???Tak czy siak kolejna wizyta we wrześniu. Mamy się cieszyć latem

A tak odbiwgając od tematu braku ciąży, to dzisiaj odebrałam telefon ze sklepu, w kórym wylicytowałam conversy. Miały być granatowe. Pan powiedział, że się pomylił i wrzucił zdjecie butów, których nie mają. Wzamian za to zaproponował mi czerwone, czarne, kremowe, białe i szare. Wybrałam szare
Podobały mi się jak tylko szare zobaczyłam, ale nie było nowych w przystępnej cenie. Więć cóż, taki oto trafiej
jutro mają być w domu
Ale już dzisiaj widzę zmiany jakie muszę wprowadzić w moich porannych rytuałach ze względu na przyjmowanienei tego leku. Zawsze rano wstawałam - 2 łyki wody i wstawianie wody na kawę. A teraz tabletki popite połową szklanki wody i pół godzinny na czczo przesiedzieć. JA CHCĘ MOJĄ KAWĘ!!! To się nazywa uzależnienie psychiczne!!!
Jeszcze 10 min. i będzie moja 
No i jeszcze kręci mi się w głowie i nie mogę się na niczym skoncentrować. Czy to skutek brania leków - w sensie pierwszego dnia z lekami na tarczycę.
Rano zauważyłam, że mam bardzo dużo dziwnego śluzu. Jest kremowy, ale bardzo wodnisty i uczucie wilgoci też jest. Dziwne
Wiadomość wyedytowana przez autora 3 lipca 2014, 10:35

Od pn M. ma urlop - 2 tyg. To i dobrze, bo ja teraz mam luzy w pracy i nie wracam zmęczona, także będą siły na starania.
A w seirpniu mam 24 dni uropu!!! Zaczynam 01.08 a do pracy wracam 25.08
Także ja się wyluzuje, zadbam na maksa o siebie, a M. powiedział, żebym mu dała znać kiedy, to weźmie sobie trochę wolnego i razem się zrelaksujemy (może nawet jakis mały wypadzik zrobimy). A ja powiem mu kiedy, jak juz bęe wiedziała kiedy wtedy wypadną ewnetualne dni płodne
Wiadomość wyedytowana przez autora 9 lipca 2014, 09:38
Po południu idę z M. na spacer. Jest lepiej, a tu nagle widzę koleżankę, którą widziałam ostatnio w maju 2013 na piwie. A ona idzie z wózkiem. Podchodzę i widzę piękną śpiącą małą kruszynkę i słyszę, że mała ma już 5 miesięcy. W marcu pracowała w kołchozie zwanym bankiem, w kwietiu ją zwolnili, po miesiącu siedzenia w domu zaciążyła - czyżby z nudów? Matko czy ja się kiedyś doczekam dzieciątka? dlaczego jednym się udaje innym nie? życie jest niesprawiedliwe! W chuj niesprawiedliwe!
Wiadomość wyedytowana przez autora 16 lipca 2014, 14:48
Niby nic się nie dzieje, ale mało myślę. No i dobrze!
Na ovuf zaglądam zawsze rano notując podstawowe dane na wykresie. Później zdarza mi się w ogóle zapominać o tym portalu. O testach ciążowych nie myślę, choć 1 leży w szafce. Znam termin @ i jak się nie zjawi, to wtedy pewnie chcąc nie chcąc zatestuję. Ale wątpię, że do tego dojdzie, bo na ciążę nie czuję się nic a nic.Już niedługo, w poniedziałek, wybiorę się na badania pod kątem diagnostyki tarczycy. Wizytę u ginekologa - z jego zalecenia - mam we wrześniu.
W sb spotkałam się po prawie roku z koleżanką. Nasi mężowie są przyjaciółmi od lat, ale niestety znajomi mieszkają kilkaset km od nas i rzadko się widujemy. I tu od słowa do słowa i okazuje się, że oni też już 3 rok starają się o dziecko. Tylko u nich problem jest po obu stronach. Wspieramy się więc na wzajem.
Miniony tydzień był pechowy:
pn - pada mój laptop...niby naprawiony ale się wyłącza - ledwo zipie.
wt - M. w komputerze pada karta graficzna..eh
pt - moje auto zamienia się w parowóz - coś wypluwa mi cały płyn chłodniczy, wracam z pracy na holu pełna obaw. Na szczęście okazuje się, że to tylko wężyk pękł, a silnik się nie przegrzał. Ale to był pt, wiec na części czekam nadal.
sb, nd - jedyny w roku weekend pracujący
sb - zaczyna mi wyżynać się ósemka, która na dobrą sprawę wyżyna się już od kilku lat. Boli do dzisiaj.
Komputery zamówione, część do auta zamówiona, wizyta u dentysty po skierowanie na usuwanie ósemek zaplanowana na najbliższy czas! :p
A w czwartek zaczynam urlop! I potrwa on aż do 25.08.! Wylenię się za wszystkie czasy!
Wiadomość wyedytowana przez autora 29 lipca 2014, 13:53
- TSH spadło po miesiącu brania leków z 5,28 do 4,16. Czyli górna granica normy. Norma do 4,20
- FT4 1,3 N (norma 0,93 - 1,7)
- FT3 3,34 N (norma 2,0 - 4,4)
- aTPO 12,32 (dla kobiet powyżej 21 lat 0-34 N)
- TG 20,95 (dla kobiet powyżej 21 lat 0-115 N).
Czekam ok 2 tyg na wyniki TRAb.
Skoro wszystko jest w normie, to skąd podwyższone TSH?
Ehhh, ciekawe co we wrześniu powie na to mój lekarz?


ruszyłaś pełną parą, powodzenia kochana:)
Popieram zalecenie wakacji :-) będę trzymała kciuki cały czas!
Nie wiem czy Ci sie pytalam czy nie ale test PCT robilas?
nie robiłam tego testu pct
To radze zrobic, nam sie udalo wlasnie dzieki temu testowi i odpowiedniemu leczeniu, dwa zastrzyki i bach