Pamiętniki Nie sądziłam, że mnie to spotka... 3 lata walki o 1 dziecko z Gravesem Basedowem i słabym nasieniem
Dodaj do ulubionych
1 2 3 4 5

3 kwietnia, 18:26

No i jest 5 strona. Miałam nadzieję, że jak zacznę pisać ten pamiętnik to już na 2 będę z brzuszkiem ciążowym, niestety brzuszek jest ale ciąża tylko spożywcza :P
Jestem już w domu po pierwszej IUI. Było spoko. Lekarz nie mógł trafić bo mój pęcherz jednak nie napełnił się tak dobrze jak miał ale wspomógł się usg i mówił, że nasienie znalazło się na miejscu. Muszę uwierzyć bo co innego mi zostało?
Niestety moja radość zgasła... lekarz powiedział, że endometrium cienkie ( nie powiedział ile miało mm), pęcherzyki zostały mi dwa: na lewym jajniku nic nie urósł, na prawym jeden 23 mm. Nasienie słabe, wszystkie parametry poniżej normy (ilość chyba najgorsza ze wszystkich badań, żywotność, ruch, amplituda odchyleń główki, liniowość itd... na 12 parametrów, 10 poniżej normy). Kiepściutko :(
Po preparatyce 1,2 mln plemników... ale wątpię, że lekarz zebrał wszystko z probówki więc może milion trafił. Ale potrzeba tego jednego prawda? Mam nadzieję, że on już tam poczeka na mój pęcherzyk, który ładnie pęknie. Za 3 dni mam znowu wizytę czy pęcherzyk pękł więc do tego czasu pozostaje czekać i trzymać kciuki za kolejny mały krok.
Nie wiem czy to dobry pomysł ale zastosuję się do wytycznych lekarza, które nakazują wstrzymać się od współżycia przez 3-4 dni, nie chodzić na basen i brać prysznic, a odpuścić kąpiele w wannie.
Niestety humory nam nie dopisują... ja jestem smutna, mąż jest smutny. W sumie to nie gadamy ze sobą, każdy w ciszy przeżywa. Byłam pewna, że wyjdę z dobrym humorem a tu takie rozczarowanie :(
Teraz dołuje mnie jeszcze kwestia finansowa, chyba będę się musiała zapożyczyć u rodziców. Źródełko wyschło szybciej niż myślałam. Nie wiem co my zrobimy jak się okaże, że nic z tego nie wyszło :(

Wiadomość wyedytowana przez autora 3 kwietnia, 18:29

5 kwietnia, 09:36

Dzisiaj w pracy dziewczyna w ciąży z trzecim dzieckiem dawała mi złote rady, że powinnam odpuścić zachodzenie w ciąże to z pewnością się uda. Oczywiście poparła to historią kogoś tam, któremu w ten sposób się udało. Powiedziałam jej, że my oboje z mężem jesteśmy chorzy wiec chętnie poczekamy na cud ale musimy się też leczyć. Jakoś pomóc szczęściu. To skomentowała to tak, że ma ochotę walnąć mnie w łeb żebym sobie wybiła ciaze z głowy. Nie wiem jak mam wytrzymać do końca dnia. Płakać mi się chce. Serce mi się kroi. Czy takie osoby naprawdę nie myślą? Ona nie wie, że ja miałam ochotę jej walnąc tak żeby już się nie podniosła. Czy gdyby miała raka to tez odpuściłaby i liczyła na cudowne uzdrowienie? Przecież też są takie historie!

Wiadomość wyedytowana przez autora 11 kwietnia, 12:57

6 kwietnia, 19:24

Jestem po wizycie kontrolnej. Oba pecherzyki 23 i 19 mm zniknęły. Na prawym jak i lewym jejniku są jakieś dwa po 14 mm. Mogą się wchłonąć lub zamienić w torbiele. Oby to pierwsze :-) dostałam luteinę pod język 1 tabletka 3 razy dziennie. Właśnie jedną trzymam pod jęzorem, myślałam, że to się szybciej rozpuści. Nie wiem czego mogę się po niej spodziewać. Lekarka mówiła, że mam to odstawić jak dostanę okres. Ale czy to nie jest to co okres blokuje? Że najpierw trzeba odstawić a pózniej okres przychodzi?
Niestety z taka ilością nasienia która została mi podana podczas IUI mamy mniej niż 1% szans na powodzenie. Oczywiście nie nastawiam się za bardzo ale nie mogę tez wygluszyc nadziei i pragnienia żeby w końcu wydarzył się mój mały cud. Głaskam się po brzuszku i zastanawiam się czy tam powstaje życie...

10 kwietnia, 11:01

Tydzień po IUI, nic nie czuję, nie mam żadnych objawów. Po luteinie jestem trochę senna ale lekarka ostrzegała, że mogę się tak czuć. Poza tym zero czegokolwiek. Cycki mnie jeszcze nie bolą na okres ale nie wiem czy to zły objaw czy dobry. Zależy jaki mam cykl to czasem mnie nie bolą, a czasem napierniczają, że sama się dotknąć nie mogę, nie ma reguły.
Wciąż liczę na cud, chciałabym testować ale muszę też zachować zimną głowę, nie chcę później odchorowywać niepowodzenia.

14 kwietnia, 08:29

Niestety nie tym razem... test biały jak śnieg, na krew nawet nie idę :-(. Odstawiam luteinę, czekam na @ i mam nadzieje, że uda się ustalić i dojechać na wizytę między 2-4 dniem cyklu.
Jest smutno ale w sumie nie ma tragedii bo chyba od początku wiedziałam, że tak będzie :-(

16 kwietnia, 09:04

Wczoraj wieczorem ustaliliśmy z mężem grafik odwiedzania rodziny na święta tak aby nie spotkać kuzynostwa z małymi dziećmi czy ciężarnych. Chociaż w tej kwestii oszczędzę sobie słuchania narzekań, że ciąża to koszmar bo ktoś przytył 3 kg :/
Brzuch mnie już boli okresowo, piersi też ale dalej czekam. Już zaczynam się martwić, że znowu ciężko będzie mi dograć te wszystkie wizyty w klinice. Już ostatnio było kombinowania ponad miarę... kolejny taki miesiąc nie wiem jak ogarnę. Pracuję do 16, mam 2h drogi do kliniki więc czas wizyt jest ograniczony. Wolnego co 2-3 dni też nikt mi nie da, tym bardziej w pracy którą niedawno zaczęłam. Tak więc cała ta kombinacyjna machina to dodatkowy stres. W klinice jakoś tego nie rozumieją... każą się stawić ale nie rozumieją, że nie jestem na każde ich zawołanie. Jeszcze najlepiej jakbym przed każdą wizytą zrobiła milion badań w laboratorium do 14.... ach... przecież tego nie da się zrobić!
Jak widać po wpisie humor też już mam całkowicie na @. Dobrze, że zaopatrzyłam się w reklamówkę michałków i cukierków z alkoholem :P

20 kwietnia, 14:31

Właśnie chwilowo skończyłam beczeć...
Kolejna IUI się nie odbędzie. Jestem zła i ryczę jak bóbr! Mam dość tej posranej kliniki.

Dzisiaj byłam na wizycie w 4 dc i powinnam zacząć stymulację. Oczywiście przed wizytą miałam do wykonanai badania: LH, progesteron, estadiol. Bez nich na wizytę nawet nie chciano mnie umówić. Badania zrobiłam w innym laboratorium u nie w mieście w 2dc. Wchodzę do gabinetu i pani doktor pyta z czym przyszłam. Mówię że to wizyta po nieudanej IUI, a ona się mnie pyta czego ja oczekuje. No to mówię, że chcemy następną IUI od razu ale już się na recepcji podpytałam o system pracy na majówkę i wychodzi, że nic z tego nie wyjdzie... a teraz wyjaśniam o co chodzi:
Gdyby ten cykl jakiś cudem był identyczny jak poprzedni to IUI wypadła by mi 30.04, a że zaczynam stymulację o jeden dzień później możliwe, że owu też by się przesunęła na 15 dc czyli 01.05.
29,30.04 w klinice nie ma już żadnych terminów na wizytę. 01 i 03.05 nieczynne a 02.05 i 04.05 klinika owszem otwarta ale bez żadnego lekarza!
Tragedia!
Tak więc Pani doktor potwierdziła, że to nie ma sensu, powiedziała, że moge pojeść clo i spróbować naturalnie ale szanse są nikłe. No dzięki! Chciałam receptę na zastrzyk ale powiedziała, że to dopiero na następnej wizycie ale ona może być za kilka dni.... no po ch*j???? Ja się pytam??? Umówiłam się na za tydzień... znowu pojadę 100 km, zatankuję auto, wydam na wizytę 150 zł żeby dostać zakichaną receptę. Tak jak dziś dostałąm info, że niepotrzebnie się fatygowałam. Dodam, że badania, któe ponoć były tak niezbędne nawet nie zainteresowały Pani doktor, powiedziała, że niepotrzebnie robiłam. Pewnie dlatego, że badania są konieczne tylko wtedy jak trzeba je zrobić u nich w laboratorium żeby ściągnąć hajs, a wynik? nie jest ważny.

Jeśli w ogóle pojadę za tydzień do kliniki to chyba będzie to moja ostatnia wizyta. Mam ich serdecznie dość! Naciągacze zasrani!
1 2 3 4 5
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego

Projekt OvuFriend: "Opracowanie nowych w skali światowej rozwiązań w obszarze uczenia maszynowego wspierających w planowaniu rodziny i pokonywaniu problemu niepłodności" współfinansowany przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju w ramach programu Inteligentny Rozwój 2014-2020.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)