Pamiętniki No kiedy?
Dodaj do ulubionych
1 2 3

8 września 2020, 19:03

Maciuś kończy 4 miesiące za 2 dni.

Kocham go najbardziej na świecie! Jego uśmiech! Te ciemne, piwne oczy! Okrągłe policzki! Kochany synek ❤
U nas wszystko dobrze, jesteśmy cali i zdrowi :)
Maciej to wspaniałe dziecko z jeszcze bardziej wspaniałym temperamentem 😂
Jest bardzo nie cierpliwy i uparty, ale silny chłopak z niego. Bardzo lubi się przytulać, być bujany i noszony na rękach. Nie lubi sam wypoczywać- jest towarzyski :) a więc mama musi być zawsze obok.
Dawno nie pisałam. Czasu brak... Czasami nie mam kiedy zjeść. Jestem taka chuda...
Przez ten czas byliśmy m. In w szpitalu. Maciej ma silny refluks. Brak leki ale słabo pomagało. Nadal ulewa i wymiotuje. Zageszczam mu mleko. Jedyny plus szpitala to wprowadzenie regularnych karmien co 3 godziny. Byliśmy na Litwie ze znajomymi. Akurat miał katar i skok rozwojowy, było ciężko. 19 lipca ochrzcilismy synka. Super zniósł swoje święto. Do 2,5 miesiąca noce były w miarę fajne. Aktualnie są kiepskie. Nie ma stałych por karmienia, potrafi wybudzić się 7-8 razy :( mam nadzieję że to regres snu i minie... W dzień drzemki były fajne a teraz jak w zegarku 30 minut. I oczywiście trzeba usypiać bujając 🤦‍♀️
Teraz też jest skok rozwojowy. Czasami po drzemce widzę nową umiejętność. Dziś dotknął palców stóp. Przewraca się z pleców na brzuch i podrzuca pupę. Tydzień temu ważył 7700 i jest długi. Nosi rozmiar 74. Aktualnie też odmawia jedzenia. Trzeba karmić w różnych pozycjach. Mam nadzieję że to przez skok a moze zęby? Ma biała kreskę od 1,5 miesiąca.
Jak leży na macie wkurza się, chce juz chodzić. Denerwuje go że nie dosięga zabawki 😂
Teraz jest z tatą na Zakupach..
Ogólnie jest ciężko ale bardzo pragnę już drugiego maleństwa ❤ bardzo pragnę karmić piersią i mam do dziś wyrzuty sumienia...ale to za rok.. Muszę przespać choć 1 noc 😂 a karmienie mm i częste wybudzenia to zabójstwo dla Matki. I gdzie tu niby wygoda mm. Dla mnie to jest masakra. Nie doczekam się kiedy odstawimy tą butlę...

6 października 2020, 09:32

Za 4 dni 5 miesięcy
Jest coraz lepiej (tfu tfu tfu) :)
To był jednak regres snu... Wróciliśmy do 2 karmien w nocy. Wybudzenia czasem są jeszcze ale pomaga smok i szumiś. Maćko zasypia w dzień ze smokiem.
Ma 3 drzemki. Często zdarza się że zaśnie sam, położony do łóżeczka na boczek, ze smokiem i włączam szumisia. Odpływa. Czasami musi trochę jeszcze pogadać, potem zaczyna marudzić, wsadzę smok i zasypia albo muszę trochę przytulić i wtedy odkładam. Pewnie gdybym karmiła cycem to by spał w nocy ze mną.. Tylko mój mąż jest strasznie nieuważny przez sen. Kręci się i rozpycha, nie wiem jak to by było. Chyba że kokon.
Maćko super się rozwija, uwielbia leżeć na brzuchu, robi piękny wysoki podpor, sięga daleko po zabawki, kręci się w około (piwoty), "pływa", odbija się z dużego palca i podnosi pupke, pełza powoli do tyłu. Przy tym strasznie rzyga... Połowa butli na macie... Wróciłam do leków na zgagę zalecanych w szpitalu aby chronić przełyk. Dobrze że nie ma zachłystowego zapalenia płuc bo często kaszle albo ma czkawki. No i najważniejsze że przybiera na wadze. Dzieci z refluksem często nie chcą leżeć na brzuchu, dobrze że Maciuś lubi...
Dałam mu do spróbowania pojedyncze warzywa z własnego ogródka, to nie wymiotował po nich, tylko po owocach tak. Ale owoce chyba właśnie wymagają refluks.
Zageszczam mleko ale to nic nie daje. Wczoraj miał ponowne USG brzucha, wszystko ok ale to nie był radiolog dziecięcy, muszę do dziecięcego jechać, moja pediatra mnie chyba zbywa. Czytam że u innych mam dzieci wyrastały z refluksu ok 7 miesiąca. Czekam tej chwili...
Mam też skierowanie do alergologa. Mimo Nutramigenu Maciej ma czerwone, suche poliki.
Odkąd daje zageszczacz tak jest... Ale jak go odstawie to wtedy dopiero rzyga...
Maćko uwielbia obcych ludzi, zaczepia ich uśmiechem, bardzo jest radosny, na uśmiech zawsze odpowie uśmiechem. Gada, guga. Najfajniej rano po obudzeniu (nierzadko o 5:30 🤷‍♀️)...
Coraz więcej rzeczy mogę przy nim zrobić. Umyłam nawet okna. Mam dom 200 m2. Zrobiłam słoiki. Dziś pierogi chce zrobic i piorę firanki.
Niedługo moje 30 urodziny. Chce coś zorganizować ale jeszcze nie wiem jak to rozegrać. Rodzice zostaliby z Maćkiem.
Muszę w końcu zrobić garderobę i łazienkę dokończyć górną, już dzwoniłam do stolarza. Pokoik dla Maćka też trzeba ogarnąć.
Kupiliśmy następny fotelik do samochodu 0-18kg bo ten jest jakiś wąski w ramionach. Jeszcze muszę kupić krzesełko do kamienia.. Już kupiłam miseczkę sylikonową, śliniaczek i bidon b box.
Zastanawiam się czy wygodniej dziecko ubrać w śpiworek na zimę czy kombinezon...
Maćko jeździ już w spacerowce bo gondoli nie cierpiał 🤷‍♀️ tylko jest w pozycji pół leżącej.
Moja koleżanka z osiedla ma córkę 7 miesięczna. I stawia ją na ziemi aby chodziła 🤦‍♀️ ona nawet nie raczkuje. Sadzaja ja. I ona do mnie żebym Maćka na brzuch nie kładła jak tak rzyga. Ja go nie kładę- on sam się obraca z pleców. To go sadzaj 🤦‍♀️ masakra...
Wolę aby rzygał ale sam usiadł i ćwiczył mięśnie...

24 października 2020, 21:07

5,5 miesiąca
Maciej od dwóch dni trenuje pozycję czworaczą, nawet w śnie 😂🥰 przez co nie może często zasnąć po wybudzeniu, pewnie niedługo usiądzie... Dzięki temu wzmocnił sobie mięśnie i już coraz mniej ulewa a czasami w ogóle 😮 tak się cieszę :) chociaż mamy wizytę u gastrologa 2.11. Byłam u alergologa, dostał inne mleko ale nie chciał go pić więc odpuściłam skoro mniej rzyga. Pełza też do tyłu i na boki (piwoty).
14.10 mieliśmy szczepienie. Maćko ważył 8700 i ma 72 cm wzrostu 😱 to jak 8 miesięczne bobo. No ale wzrost też... Jje 170x7 mleka ale czasem nie dopije i też część zwróci. Może jak przejdzie na mleko nr 2 to będzie bardziej się najadał? Skoro tyle waży to musi się najeść, a te mleko to noworodki przecież jedzą. No ale jeszcze pół miesiąca i nr 2 będzie.
O 10 na drugie śniadanie wprowadziłam mu kaszke z owocem (własnym), dodanym). Tak narazie z 50-70 mi mleka, a resztą popija. A jak skończy 6 miesięcy, 10.11 to biorę się już poważnie za rozszerzenie diety.
Kupiłam doidy cup, mam fartuszek, a, więc zaczynamy :D
A ja dziś sprzątnełam szafę z Ciuchami. I jeden worek oddam, a drugi muszę wystawić na vinted. Ale najpierw popiore i poprasuje.
Mały oczywiście leżał obok na macie i eksplorował nowy pokój.
A i dodam że czasami Maćko zaśnie już zupełnie sam, beze mnie, bez smoka i bez szumisia 😊

Wiadomość wyedytowana przez autora 24 października 2020, 21:09

8 listopada 2020, 14:56

Za dwa dni 6 miesięcy
Mój synuś juz siada, od wczoraj, jeszcze średnio mu to wychodzi bo jednej nogi nie umie do przodu przenieść, a co dziwne raczkuje - do tyłu, ale nie pełza do przodu. Agent z niego niesamowity... Jak tej nogi nie umie przerzucić to płacze abym mu pomogła i w ogóle dużo chce a nie potrafi i wtedy tez płacz :D
Aktualnie jestesmy na finiszu skoku rozwojowego, piatego - relacje. Dał Nam w kość. Zaczął sie lęk separacyjny. Tylko wyjdę z salonu do kuchni, wc to lament. Nawet znajomi przyprawiają Maciusia o płacz. Noce od tygodnia są tragiczne. Praktycznie co fazę snu (40min) wybudza się z takim krzykiem jakby go ktoś ze skóry obdzierał. Oczywiscie z zamkniętymi oczami i od razu ląduje na czworakach, kłade go na bok tysiąc razy i tak w kółko. Często musze wyjąć z łożeczka- utulić. Wczoraj patrzę a to dwie jedynki przebijają się przez dziąsła, czyli kumulacja - zęby + skok. Wczoraj nawet na macie ciągle marudził, płakał, musiałam go brac na kolana - na ręcach prawie nie nosze, waży 9 kg...Nosi rozmiar 80, jest długi, 14.10 na szczepieniu miał 72 cm wzrostu - to jak 8 miesięczne dziecko i waga też.
Co do planu dnia to juz od dawna mamy ogarnięty. Lubie mieć plan, wtedy wiem kiedy coś zaplanować, jechać. Pilnuję Maćka drzemek, aby był wypoczety. Wtedy jest radosnym dzieckiem. Ma trzy drzemki, ważne aby dwie były w łożeczku i tak jest, ostatnia może byc na zewnątrz- to słowa Pani Kołysanki (wygooglujcie sobie). Z reguły są o 8:30, 12 i 16. Jedzonko jest co 3h, 3,5h. Na noc idzie spać 19:30-20.
Juz nawet nie płacze jak chce jeść bo wie że ma stałe pory posiłków, zawsze po drzemce jest karmienie. Idę schematem karmienie-aktywność-sen. Nawet w nocy jak się wybudza na karmienie-nie płacze, ma otwarte oczy, a jak coś go boli to płacze z zamknietymi oczami, czyli nie jest głodny tylko cos jest nie tak.
Dzis jakis dziwny dzien. Maciej spi teraz juz 2,5h :O Szok, nie wiem co robic z czasem...
Moze nadrabia ostatni tydzien.. codziennie wstawał o 5. Moze w koncu powroci do starego rytuału, wstawania po 6 chociaż. To mi pasuje ale że 5? Troszkę przesada :D
Ogólnie to kocham mojego synka ponad życie!!
Ale tak w środku bardzo marzę juz o drugim dziecku :D O córeczce <3 i koniecznie chcę karmić piersią!!!
Ale to za rok....

24 listopada 2020, 20:14

Mamy 6,5 miesiąca ;)
Maciej od wczoraj czworakuje!
Bardzo szybko się rozwija, a pomyśleć że jak miał 2,5 miesiąca byłam z Nim u fizjo i stwierdziła słaba kontrolę głowy, płaska głowę i lekką asymetrię.
Od tamtej pory ciągle z Nim na macie ćwiczyłam poprzez zabawę i są efekty.
Jesteśmy już na mleku nr 2, zmieniłam dawkowanie, zamiast 150 robię 180. Nie zawsze wypije do konca bo wprowadziłam 2 stałe posiłki. Jje znacznie mniej tego mleka. Nr 1 jadł ok 1200 ml a 2 jje ok 850. Jeden stały posiłek to kaszka Holle + owoc. Drugi posiłek to zupka albo obiadek jakiś. Sama gotuję. Mam też słoiki w razie w. Ostatnio jadł jajko i było ok. Dałam mu też bułki pszennnej i makaronu. Staram się dawać nie papki tylko już grudki, kawałki. A często daje mu owoc w kawałkach odrywanych. Dobrze sobie radzi. Pije z doidy i b box. Czasami bawi się wodą ale też łyka.
Od momentu gdy spał 2,5h na drzemce Maciej przeszedł na 2 drzemki. Śpi na nich dłużej. Jedna trwa 2h, a druga 1,5h. Ostatnio już nie mógł zasnąć na trzecia, marudził. Więc zlikwidowalam ją.
A więc teraz budzi się o 6:15, potem idzie spać ok 9:20 do 11, a druga drzemka ok 14. Wstaje o 16 i na noc 19:20 kąpiel, butla i sen. A więc w dzień śpi super tylko w nocy się nadal wybudza 🤷‍♀️ często nie śpi np godzinę w nocy, gotowy do zabawy. Czytałam że w związku z czworakowaniem dziecko częściej może się wybudzac bo przeżywa nową umiejętność.
Aktualnie kończymy kwaranntanne bo mamy covid. Ja miałam 3 dni wysokiej gorączki i brak węchu, uczucie zmęczenia, zimna w gardle+ zapchane zatoki. Maciej katar.
Już się nie doczekam aż pojadę w miasto ;)
Jak ten czas szybko leci, 9 maja kończy się macierzyński. To tylko 5 miesięcy, masakra... Maciuś pójdzie do żłobka.
Mam przyjaciółkę która ma córeczkę 9 miesięcy, dzieciaki coraz fajniej się bawią. Będą nawet razem chodzić do żłobka ❤
Myślę że jak wrócę do pracy a będzie to zapewne koniec czerwca, bo muszę urlop wykorzystać, zaczniemy starać się o drugie bobo. Najpierw naturalnie.

10 grudnia 2020, 13:04

Dziś Maciej kończy 7 miesięcy!
Ważyłam go w domu wczoraj i wyszło 9,4 kg. Ciekawe jaka długość - 16 grudnia mamy szczepienie, może pozwoli się zmierzyć. Jest takim uparciuchem, że masakra. Zmienić mu pieluchę to wyczyn! A jak jest kupa to jest to prawie awykonalne... Nie chce leżeć na plecach, zabawka dana do rączki nie pomaga. Jak chce mu zmienic pieluszkę to ucieka ode mnie na czworakach 😂 Ostatnio ulubiona zabawka to odkurzacz oraz notoryczne zrywanie firanek. Mam w salonie 3 długie firany i 6 zasłon, karnisze są podsufitowe i mają słabo trzymające żabki - wystarczy pociągnąć i wszystko leży. Nie pomaga "nie" oraz grożenie palcem, reaguje uśmiechem i jeszcze bardziej ciąga :D Tak jak pisałaś Aniu Maćko już próbuje stawać, raz nawet stanął przy meblu. Z reguły wspina się po mnie. Albo trenuje przy schodach. W łożeczku tylko na kolanka się wspina. Co do jedzenia to ostatnio zauważyłam że o wiele chętniej jje jak jest głodny, nie tak jak zalecają godzine po mleku. Wtedy tylko skubnie. Po prostu On kocha mleko. Jak jje pije to rękami dotyka mnie po twarzy, to jest takie słodkie.
Co do Świąt prezenty prawie kupione, muszę jeszcze szybko dokonczyc fotokalendarz. Jeden wysłałam teściom (mieszkają w Szkocji), drugi dla rodziców konczę robić. Został mi talon z galerii i coś dla męża. Wigilia w tym roku u siostry, wprowadziła się do nowego domu. Kupiłam dla Maćka fajną koszulę na vinted i spodenki na Święta z szelkami. Mój kochany przystojniak!
W Świeta mam nadzieję że odwiedzą Nas znajomi którzy mają 2 miesięcznego synka. Wyobrażacie sobie że On budzi się w nocy tylko raz na cyca? Wow. A wazy juz 6 kg bo jest wysoki po rodzicach. Choć Maciej też ostatnio nie śpi najgorzej bo prawie budzi się tylko na karmienia. Oby tak zostało... Było 1 karmienie w nocy teraz są 2-3 ale nie wypija wszystkiego, wiec woli w nocy mniej a czesciej... Dzis jadł o 23 i 2. Potem o 6.
Zmarł mój Prezes z pracy. Na covid. Miał 75 lat. Pracował do konca sierpnia a 25 listopada zmarł. Co za los... Dzwonili do mnie z pracy i pytali czy chcę wrócić na stare stanowisko - bo przed odejsciem na zwolnienie dostałam awans. Ale nie chciałam tego awansu, bo te stanowisko to nie dla mnie, dla mnie to nie awans, wiec jestem zadowolona :)

14 grudnia 2020, 10:30

Mój Maciej:
https://www.youtube.com/watch?v=y7uzhwwBtT4
A tu zabawy z psem, dziwię się że Lala ma jeszcze cierpliwość...
https://www.youtube.com/watch?v=AP5rJ49MqNc
https://www.szybkiplik.pl/ZJA9uk4EAn

24 grudnia 2020, 08:15

bcfbcbd143f0.jpg

10 stycznia, 10:48

8 miesięcy razem!
Maciej waży 9700. Czyli już mało przybiera. 300g przez miesiąc. 16 grudnia mieliśmy szczepienie-miał 74cm długości. Nosimy ciuszki 80.
W tym tygodniu nasiliło się ząbkowanie. Juz jedna górna jedynka jest lekko widoczna. Raz się wybudzał w nocy co 20 minut to dałam mu nurofen, małą dawkę, to spał spokojnie. Co potrafi? Zaskakuje mnie coraz bardziej! Staje przy meblach to już standard, w łożeczku też. Puszcza się coraz czesciej, jak odkurzam to idzie powoli za odkurzaczem opierajac sie na nim. Robi sobie z niego pchacz. Bo nie mamy takiego gadzetu. Umie wskazywac juz palcem! Gdzie jest to umiejetnosc srednio 10 miesiaca. Umie wskazac choinkę, swiatełka, psa. Czytam mu czesto ksiazeczki. Ostatnio nawet próbuje wrzucac kulki do sortera. Ładnie sam się bawi. Uwielbia szczeniaczka uczniaczka. Zauwazyl ze jak rozypie ziemie z kwiatka to włączam odkurzacz, a On to uwielbia. Lubi uciekacz przede mną na czworakach. Nadal jje dwa posiłki stałe ale powoli samoistnie wchodzi trzeci bo ma dłuższy czas czuwania i nie dociagnie na samym mleku przez 4,5-5h- do czasu po pierwszej drzemce.
Czyli mamy taki plan dnia:
6:00-6:30 pobudka i mleko 200ml
ok 9 owoce (połowe porcji dziennej, druga idzie do kaszki)
9:45-11:15 drzemka
11:20 2 sniadanie (kaszka Holle lub zwykła/płatki owsiane/kuskus z owocami na 1-2 miarkach mm lub mleku owsianym)
13:00 spacer
14:00-14:15 mleko 200ml
14:30-15:00 drzemka 1,5h czyli do 16 lub 16:30
17:00 obiadek (gotuje sama najczesciej ale tez mam słoiczki w zapasie jakby leń mnie złapał)
19:30 kąpiel
19:50 mleko 200ml
20:00 sen
24:00-2:00 mleko 200 ml
Święta były cudownym czasem, co prawda dziecko mi się troche przebodźccowało, dlatego w nocy spał niespokojnie ale lubie dom pełen ludzi. Codziennie mielismy gosci. Wole aby do mnie przyszli bo Mały spi u siebie i łatwo zasypia a w gosciach nie umie zasnac i musze go lulać.
Sylwester w domku ale przyszli znajomi na noc z 10m córeczką, byli tez sasiedzi. Dzieciaki pobawiły się razem, są prawie na tym samym etapie rozwoju. Wygladem tez od siebie nie odbiegają. Po uspaniu miałam włączoną Nianię aby obserwować Małego z dołu. Zasnął na noc bez problemu. Po godzinie się obudził bo smoczek mu wypadł. Włączyłam szumisia. Potem wstał o 24:00 na mleko a więc Nowy rok przywitał w moich ramionach <3 Nie mógł z powrotem zasnąć i do 1:20 bawił sie w łożeczku :D ale nie płakał. potem zasnął i dopiero wstał o 6:20. Wiec super. a ja poszłam spać ok 3 i sie nie wyspałam :D

Wiadomość wyedytowana przez autora 10 stycznia, 10:50

12 lutego, 16:19

Maciej ma 9 mcy i dwa dni. Ma 4 ząbki (dwie górne i dolne jedynki). Waży 10200g. Nosi ciuszki w rozmiarze 80/86. Stoi bez trzymania, wstaje bez podpierania się, bezpośrednio z podłogi, robi pojedyńcze kroki w przestrzeni otwartej. Mówi dada, baba, mama, lala (nasz pies), nie (kręci głową na boki),robi no no (macha paluszkiem), robi papa, robi brum, brum. Wszedzie go pełno-otwiera szafki, przycina sobie palce, umie wejsc na czworakach po schodach, schodzi tyłem z łożeczka (jeszcze z asekuacją bo czasami za szybko chce i moze za szybko spaść), jje kawałki ale te z czasami pozuje i wypluwa, chyba do neurologopedy pójde na kontrolę. Oczywiście śpi beznadziejnie! Nie wiem czym teraz mam to tłumaczyć :D Regresem snu 8-9-10 mca? Zębami? Masakra, kiedy ja się wyspię?? Drzemki trwają 2x 1h20min max (w polowie czasami placz bo smoczek wypadł) a w nocy dzis wstał 5:30 a poszedł spać 20:30 + milion pobudek, no masakra... Czytalam duzo o higienie snu i dooopa nic nie działa... jje w nocy nadal raz i chyba mniej miarek bede sypac bo np wczoraj na noc zjadł 220 ml (o 20), o 24 - 200ml a o 6:30 -130ml. Czyli tak jakby najada się w nocy. Chyba... A ja do pracy wracam 28 czerwca :( Ostatnio byli u Nas znajomi z 4miesiecznym synkiem. Spał od 20 do 9 rano, cyca w nocy pociaga dwa razy... nie płacze... czyli są jednak grzeczne dzieci, no ale coś za coś - rozwojowo słabo. Ma napięcie. Dobra idę robić obiad dla Małego :)

7 marca, 15:42

za 3 dni Maciej skonczy 10mcy
Byłam na wizycie u neurologopedy i logopedy, niestety 2 wedzidełka do podciecia. Dlaczego nikt nie sprawdził mu tego w szpitalu :( Moze udałoby się kp, a tak myslalam ze mam mało mleka+refluks+alergia na bmk. Ahhh gdyby nie laktator to nawet ten miesiac bym pewnie nie karmila.... A teraz muszę jak najszybciej załatwic podciecie aby lepiej mu się jadło pokarmy stałe, bo widzę że bierze do buzi ale zaraz wypluwa. Nie ma ruchów lateralnych jezyka-na boki, dlatego żucie nie wychodzi. On po prostu jak mu smakuje cos to łyka. A ze od urodzenia krztusił się mlekiem, bo miał tez wiotkosc krtani (ciezko takim dzieciom współgrac jedzenie z oddychaniem), to nauczył się juz sobie z tym radzic i sie nie krztusi. Banany i miekkie warzywa je spoko. Ale niekiedy pluje jak juz nie ma siły jeść, a to jest dosyc szybko, poddaje się... WIdac ze mu to przeszkadza. Mam namiar na polecaną lekarke w Wawie, czeka nas podroz 250 km. Koszt ok 300 zł. No i potem masaze - a Maciej nie lubi jak mu sie do buzki zagląda, zebow nie cierpi myc, jest to wyzwanie. Blizej mnie w Bstoku tez jest polecane miejsce do podciecia ale termin na nfz to wrzesien a prywatnie 2 tys bo ze znieczuleniem ogolnym tam robią.

Z dobrych wiesci to Maciej chodzi juz na całego, a nawet ucieka ode mnie juz na dwóch konczynach :D (jak mam mu zmienić pampka oczywiscie).
Noce lepiej, umie sam zasypiac na drzemki, głaszcze go wtedy po policzku + smoczek to must have - swoją droga jak ja go odzwyczaje... czytalam ze do 18m jest czas.
Spi w nocy srednio 10h a w dzien 2,5-3h w dwóch drzemkach.
Co najgorsze trwa juz jakis czas straszna mamoza. Bardzo czesto jezdze do kolezanek, albo u mnie są goscie. Maciek ostatnio tylko rece. Nie interesują go w ogóle zabawki. Jedynie bawi sie nadal odkurzaczem (odkurza jak ja), mopem i chce aby non stop go ciągać na autku 🙈 ciągle krzyczy brum brum. I woź panicza bo inaczej ryk.
Wczoraj znajomi byli z 12m córeczką to Ona tak pieknie sie bawila zabawkami. Ale przyjaciolka mówi ze to teraz taki etap. Oby!

Jesli chodzi o rozszerzanie diety to od paru dniu zamiast butli w dzien o 14 wjechała zupa. A wiec jje 4 posiłki stałe + 3 butle (przygotowuje 240ml a wypija róznie czasem całosc, czasami 180, zalezy czy sie najadł w dzien).
6 mleko
8-9 sniadanie 1
11-11:30 sniadanie 2
14 zupa
17 obiad
20 mleko
ok 1:30 mleko
Mysle ze za miesiac moze zaczne dawac kolację tak ok 19:30 i wtedy sam oceni ile jeszcze dopije mlekiem. Moze to spowoduje brak karmienia nocnego.

Po roczku musze zostawiac Małego na troche rodzicom aby się przyzwyczajał bo plan mamy takie że Młody idzie od wrzesnia do żłobka a ja do pracy od 28 czerwca, wiec w wakacje z Mackiem beda siedziec dziadkowie (tata jest na emeryturze a mama pracuje co 2gi dzien i ma urlop w lipcu) siostra ( jest nauczycielka) i tez moze 1 dzien posiedziec, i tesciowa moze wroci z zagranicy to moze 1 dzien by posiedziała tez w tygodniu.
Jak ja to przezyje :D

A w pracy mam rewolcuje, juz drugi prezes się zmienił...

9 kwietnia, 16:34

Jutro pyknie Maćkowi 11 mcy
6 ząb juz prawie się przebił (druga górna dwójka)
Przygotowania do urodzin pełną parą! Planujemy urodziny zrobić 2 maja, ponieważ 4 maja rodzice jadą do Sanatorium na miesiąc, a chcę aby byli. Zamówiłam z aliexpress (i juz wszystko przyszło, po 3 tygodniach) balony, girlandy, naczynia jednorazowe niebieskie - zrobie stoliczek dla dzieci, bo ma być sporo. Dla starych grill. Planuję przystawki dla dzieci- owocki w kubeczkach, muffinki marchewkowe, nasiona chia w mleku kososowym+mus owocowy, popcorn, chrupki kukurydziane lub jakies inne ciastka. Kupilam kredki do malowania twarzy. Moze jakies banki mydlane kupię. Czapeczki są, czerwone szelki i mucha! Tort zamówiony, oczywiscie z autem :D
W ogole Maciej to serio zachowuje się jakby był starszy. Bardzo dużo rozumie, gada już po swojemu. Nawet na rowerku biegowym takim mini próbuje juz biegać. Tupie nogą w rytm muzyki :D Jest bardzo mamusiowy, wystarczy że wyjdę do łazienki i płacze za mną. Nawet z tatą nie zabardzo chce siedzieć. Dzis pojechałam do weterynarza z Lalą i został z moją siostrą. Ogólnie jest zawsze uśmiechnięty a siedział z ponurą miną mimo że był ciągle czymś zajmowany. Nie było mnie krótko bo jednak trzeba się umówic na konretną godzinę 🙄 Ale we wtorek umówiłam się na rzęsy wiec mąż bedzie musiał z Nim zostać i go położyć spać. O tyle dobrze że Maciek sam zasypia. Więc luz. Teraz tez wrocilam od siostry, zasnął w aucie, bez problemu przelozylam do lozeczka, rozebrałam, nie obudził się.
Juz dwa cykle z mężem "jedziemy na całego" w dni płodne. Narazie nieudane. Pod koniec roku chcę wrócic po zarodek.
A za tydzień jedziemy ze znajomymi pod domek na weekend, wszyscy mają dzieci. Ciekawe jak to bedzie, czy jedno drugiego nie obudzi... Łożeczko turystyczne muszę wziąć i zaplanować posiłki, aby tam nie gotować.

Wiadomość wyedytowana przez autora 9 kwietnia, 16:37

3 maja, 11:15

Dzisiaj Maciuś powinien kończyć roczek wg terminu porodu, jednak urodził się 10 maja.

Wczoraj wyprawiliśmy mu 1 Urodziny. Było wspaniale. Tak jak sobie zaplanowałam. Rano obudził się o 5:40 (ostatnio tak wstaje, chyba chce juz 1 drzemkę miec). Mąż zabrał go na rynek abym mogła wszystko przygotować. Rodzice przyjechali o 9 i mi pomogli. Impreza była jednak w domu bo cały dzień padał deszcz, mąż ugrillował mięsko i jedliśmy w domu. Przyszykowałam duzo jedzenia, myslalam że nie zdążę. Stół dla dzieci wyglądał efektowanie. Były banki, kredki do twarzy, czapeczki, balony, girlandy, na sznurku powiesilam zdjecia Macka 1-11 mcy. Było 19dorosłych i 12 dzieci. Cały dom ludzi.

Maciuś zasnął na 10min w aucie podczas powrotu z mężem z rynku (ok 10 godziny) i obudził się podczas przekładania i już nie zasnął :/ W efekcie poszedł spać o 12:30 i spał do 15 - a o 12 przyszli goscie 🙈 - połowę imprezy przespał. Dostał piaskownicę, samochody, książeczki, zabawki do piasku i na podwórko, hustawkę, pieniążki. Od Nas samochód John Deere na podwórko. Za pieniązki chce kupic kitchen helper i dolożę do pokoju jego.
Ostatnio trwa straszna mamoza, jeeszcze takiej nie było. Na urodzinach ciągle na mnie wisiał, ciągle ręce, albo chociaz na kolanach siedział. To zaczęło się odkąd go zaczełam zotawiac na 1h rodzicom, siostrze.
W sobote pojechałam po tort, został z mężem i cały czas biegał mnie szukał i szlochał, gile szły z nosa. Mam nadzieje że się przyzwyczai. Jedynie na podwórku jest swobodny i mnie nie szuka. Lubi spacery.
Od jutra przez miesiąc bede pilnować siostry synka 3 letniego bo rodzice jada do sanatorium a oni go pilnują. Bedzie wesoło.
Bylismy na urodzinach u kolezanki synka w sali zabaw, były tam tunele, kulki, autka, zjezdzalnie - Maciuś nic się nie bał, szalał, był w 7 niebie. Nauczył się wspinać-teraz trenuje na kanapie i łóżku.
Zaczął kląskać. To bardzo ćwiczy języczek, przygotowuje do wymowy. Mam sąsiadkę neurologopedę i Ona dużo mi mówi w tym temacie.
20 maja podcinamy wędzidełko o 7:30. Już się stresuję. Ostatnie karmienie może byc o 4 w nocy. Musimy dojechać 100km.
Wątpie aby Maciek sam się odstawił od butli w nocy. On chyba chce jej dla uspokojenia. Zaczełam dawac kolacje, zje sporo a i tak je ok 1 i potem ok 5. Musze zaczac dawac mniej miarek ale jakos leniwa jestem...
Bylismy na wypadzie pod domek ze znajomymi 17 kwietnia. Macius akurat jakiegos wirusa chyba złapał bo 2 dni rzygał 🙄 ehh w ogóle nie odpoczełam. Nie chciał przez to jeść i cały czas ręce. To była maskra. Dlaczego zawsze na jakies wyjazdy cos musi się zepsuć. Za to przez tą chorobe jadł mleko o 20 apotem po 3. Szkoda ze tak mu nie zostało...

Jest 36 dzien cyklu a mi @ chyba dopiero się rozkreca. Zawsze cykle mialam ok 30 dni. Ostatni 33 ale to czulam ze owulacja byla 18dc a w tym czulam ją 16dc wiec bylam pewna ze @ przyjdzie o czasie. Na jednym tescie ciazowym byla jakby mini blada kreska. Juz wyrzuciła go wiec nie spojrze. Wydaje mi sie ze była biochemiczna. No ale nic. Czekam konca roku, pojadę do kliniki.

Niech te ciepłe dni w końcu przyjdą i zostaną na stałe!
28 czerwca wracam do pracy, za miesiac dowiem sie na jakie stanowisko - bo na jakies nowe :O
1 2 3
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego