Wielki TEST kobiecej płodności!

Sprawdź swoją płodność i otrzymaj spersonalizowane wskazówki

Rozpocznij test
X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Pamiętniki Po 4,5 roku starań startujemy z in vitro
Dodaj do ulubionych
‹‹ 9 10 11 12 13

5 maja, 14:16

WITAM NA 13 STRONIE TEGO PAMIĘTNIKA KTÓRA W MOJEJ OCENIE MA OKAZAĆ SIĘ TĄ SZCZĘŚLIWA 😊


14 dc 😬

Instalacja zaplanowana na 11 maja. Mam nadzieję że pakiet zostanie że mną przez następne 9 miesięcy.

Jutro ostatnie badania krwi i usg przed transferem. Na razie to do mnie nie dociera, ale w środę będę mieć pewnie nogi z waty.

Niesamowite jak potoczyła się nasza droga i jak blisko jesteśmy spełnienia marzenia o rodzicielstwie. ❤

Wiadomość wyedytowana przez autora 5 maja, 14:18

6 maja, 14:30

15 dc

To nie będzie pozytywny wpis. 😢

Jestem po wizycie która miała potwierdzić transfer w środę. Ale transferu nie będzie. 😢 Endometrium z 7,2 spadło na 6,4. Dziś dowiedziałam się też że Estrofem to ja miałam brać dowcipnie a nie doustnie (tak jak mówi ulotka). Fajnie wiedzieć 😒 11 maja będę mieć usg i podejmą decyzję co dalej.

Od środy biorę tabletki dowcipne bo coś nie tak wyszło podczas biocenozy. Myślę że to ich wina. Estradiol na poziomie 190 a pani dr mówi że powinien być w okolicach 1000. W środę było 166.

Od dziś Estrofem dowcipnie 3x1, Acard 1x1, od jutra Viagra dowcipnie 4x1.

Wyszlam w kliniki i się rozpłakałam. 😢 Czas zejść na ziemię a nie bujać w obłokach. Straciłam wiarę.

13 maja, 15:28

22 dc 😳

Co tu dużo pisać. Endometrium ok, wyniki z krwi ok, robimy transfer 18 maja w moim 27 dniu cyklu. Nie wierzyłam że się uda to ogarnąć. Jednak los się do mnie uśmiechnął i postanowił dać szansę.

Czuję ulgę ale i strach. Od dziś obstawiona lekami przygotowuje się do mojego pierwszego transferu. Powinnam wyluzować ale nie potrafię. Mogę się rozpłakać w sekundę, wszystko potrafi doprowadzić mnie do łez, mam mniejsza tolerancję na męża, sprawność fizyczna porażka...

Wczoraj mieliśmy spięcie i mąż spał w drugim pokoju. Cały dzień spędził na działce w słońcu. Prosiłam, mówiłam nasmaruj się olejkiem, spalisz się, rok w rok się wkurzasz sam na siebie. Wrócił do domu po 21, cały czerwony, na wieczór chyba dostał nawet gorączki. Oczywiście mówi: miśka pomóż, miałaś rację... Co mi po tej racji jak muszę słuchać jojczenia że boli. Na szczęście miałam panthenol z zeszłego roku to go psikałam. Mówię idź rano do rossmanna (60 metrów od naszej bramy) i kup coś na oparzenia. Wróciłam z pracy ok 15, mąż na działce. Dam sobie rękę uciąć że nie poszedł do sklepu. Totalny brak odpowiedzialności. W tym wieku wypadałoby trochę bardziej myśleć o zdrowiu.

18 maja, 20:27

27 dc TRANSFER

Pierwszy w moim życiu transfer już za nami. Jestem obstawiona lekami:

Acard 1x1
Kwas foliowy 2x1
Estrofem 3x1
Luteina podjęzykowa 3x2
Lutinus 3x2
Nospa 3x1

Luteina została zwiększona z uwagi na progesteron z dzisiaj na poziomie 10. W zaleceniach mam weryfikację ale nie chce tego robić i podbijać kolejnych kosztów (wyniki 3x150 zł plus klinika 550).

26 maja w dzień matki czyli 8 dnia po tranfserze będę robić test sikany plus wyniki w laboratorium (betahcg, progesteron i podobno mam jeszcze robić estradiol) . I na tej podstawie stwierdzę czy jest sens dzwonić do kliniki i umawiać teleporade.
‹‹ 9 10 11 12 13