Pamiętniki Sfrustrowana
Dodaj do ulubionych
‹‹ 3 4 5 6 7

6 marca, 17:04

1dc .Czyzby pierwszy dzień cyklu ?
W poniedziałek pod wieczor strasznie krzyz mnie bolał jak podczas poronienia, przez całą noc, az do wczoraj . Dopiero uspokoiło się przed południem . Może ostatki z szyjki macicy wychodziły to temu ? Po południu pierwszy raz plamiłam bez śladu śluzu, lecz po większym plamieniu cisza... Dzisiaj przez cały dzień plamie więcej... oczywiście bez śluzu. Może powoli się rozkręci, chyba ze to tak będzie większe plamienie- wkladka nie wystarczy, bo niestety musiałabym zmieniac zapewne co 2 godz max... aby nie poplamić bielizny.
Zobaczymy jutro.
Po 42 podajze dniach po poronieniu może wreszcie dojde do normalności i będę mogła wrócić do starań. Oby tylko jakies krwawienie było... to w piątek mysle ze na usg do doktorka się zapisze na przyszly tydzień i zobaczymy co powie.... Oby już nic nie stanelo na pzreszkodzie. :)

Wiadomość wyedytowana przez autora 6 marca, 17:07

7 marca, 20:21

2dc?
Przez całą noc i dzisiejszy dzień czysto... Dopiero ok 16 znowu zaczęłam lekko krwawic, aż do teraz... Pobolewa mnie od czasu do czasu podbrzusze jak przy @. Czekam dalej bo sama nie wiem czy to przez to że aż tyle tygodni plamilam po poronieniu jeszcze i cienkie endometrium że tak mało się zluszcza?!?!
Czekam na jutrzejszy dzień, a teraz czas spać, może zasnę bo ostatnio dużo mam roboty w pracy... I wstać po 4 trzeba :(

Wiadomość wyedytowana przez autora 7 marca, 20:23

9 marca, 10:43

4dc?
Sama nie wiem, wczoraj ledwo coś plamilam... Może to po prostu ostatki po poronieniu?... Sama nie wiem co myśleć... A nie pójdę na usg dopóki nie przestanę całkowicie plamic... Chciałabym mieć to za sobą i zacząć starania... :(. Czy wszystko musi się komplikowac?!?!?!

12 marca, 08:00

49dc ?
Już nie wiem co robic….. Ale czytałam na forach ze często lekarze wypisują progesteron na oszukanie organizmu żeby @ się pojawiła.
Niby lekkie krwawienie miałam ale za krótko bo mniej niż 1,5 doby, dzień przerwy i znowu lekkie krwawienie cały dzien. Dodam ze w nocy sucho miałam.
A później znowu plamienia.
Postanowiłam dzisiaj wziąć luteinę dopochwowa, 3 razy dziennie po 2 tabletki. Oczywiście pierwsza tabletka została spuszczona w wc. Czemu ?! Hmmm tyle sluzu z krwia było na aplikatorze , ze tabletka wyszła dosłownie tuz po tym jak wyjęłam aplikator. Oczywiście wytarłam się i bez tabletki wsadziłam aplikator sprawdzić czy wszystko wyszło. No i sucho. Wtedy zaaplikowałam 2 tabletki. Zobaczymy czy cos pomoże. Niby tak lekarze zalecają , choć ja na własną rękę, ale chce mieć to za sobą.
Nie wiem może desperacja przemawia przeze mnie, zdezorientowanie, chęci aby dalej działać, zmęczenie, niedowierzenie ze musze przechodzić przez to w sumie sama. Może właśnie temu podjęłam bez wiedzy lekarza taki krok. Ale cos musze zrobić, a w sumie nic mi się nie stanie. Bo coż może? Moje hormony pewnie szaleją, przez co się wszystko przedłuża, a poronienie nastąpiło 23 stycznia, a mnie szlak zaczyna trafiać, stresuje mnie ta niepewność.
Nawet przez lekkim krwawieniem strasznie mnie krzyz bolał, a dziś w nocy to samo od 6 nie spie.
Chcę i musze czyms innym się zająć dalszym działaniem bo mogę zwariować.
Wczoraj koleżanka z 7 miesięczną Rozalką przyjechała na herbate. Cudna mała, az się chciało schrupać :) Ale marudna nawet po 2 godzinnej drzemce, chyba ząbki będą jej wychodzić, wszystko do buzi pcha.
Nie długo trzeba się szykować , dzisiaj książka do czytania pójdzie w obieg, i jadę do rodziców i babci. Trzeba zamienic na jakies 2-3 godziny moją mamę w pilnowaniu babci. Musi pojechać na badania moja mama. Także 3 dzień wolnego spedze jako niańka.
Miłego i słonecznego dnia :)
P.S.
Oby progesteron pomógł, okaże się pewnie w okolicy weekendu :)

Wiadomość wyedytowana przez autora 12 marca, 08:01

17 marca, 09:06

2dc?
Wczoraj w dzień zaczęłam lekko krwawic... W nocy troszkę miałam na wkładce. Dzisiaj od rana również lekkie krwawienie, ból podbrzusza miałam już od kilku ładnych dni... Zobaczymy co przyniesie dzień.

W czwartek o 17.15 podajze mam wizytę u lekarza zobaczymy co powie.

21 marca, 18:02

6dc

W sobote dostałam miesiączki, tak tak nareszcie :)
Wczoraj zrobiłam wynik TSH , ponieważ koncza mi się leki, WYNIK : 0,339 ! Przed zmiana Euthyroxa 75na 100 wynik mi się podwyzszyl z 2.7 do 3.11 i temu wypisal mi euthyrox 100.
Dzisiaj bylam na usg i konsultacji w sprawie dalszego leczenia. Kiedy pokazałam ile wyszlo mi tsh spytal czy meza bije, i czy mi goraca. To powiedziałam, ze Męża nie bije, ale nocami zwłaszcza cały czas odkrywam i zakrywam, takie mam uderzenia, a w dzień w sumie tez to goraco to normalnie i w pracy bluza na mnie, bluza w szafce, temu może mnie przeziębienie małe wzięło, bo od poprzedniego tygodnia kicham i smarkam. Ale na szczęście nie gorączkuje.
Co do wizyty. Na USG czysto wszystko poszło już. Od 16 dnia cyklu czyli 31 marca podajze biore Estrofem az do 1 dnia miesiączki.
Do tego dojdzie Duphaston ze względu na to ze mam co 34 dni zazwyczaj ,( nie wliczając od dnia poronienia do 16 marca) a lekarz nie chce ryzykować ze mi w swieta wypadnie pobranie oocytów, wiec wypisal mi tabletki, i wtedy tuz po swietach katolickich bym miała punkcje :). Mówił tez ze zastrzyki będą w zmniejszonej dawce, ponieważ miałam pobranych przy poprzedniej procedurze 20 oocytów, czego podajze 11 dojrzałych a 5 się zapłodniło, lecz obumarły i jeden tylko przetrwał, zmniejszy leki, aby było mniej oocytów, ale lepszej jakości. Mam nadzieje, ze nareszcie nam się uda i będzie wszystko dobrze.
Powiedziałam również lekarzowi ze biore koenzym Q10, i tran z kwasami omega. Powiedział, że nie zaszkodzi na pewno :)Czytałam kiedyś , że lepszej jakości komórki jajowe są. Faszeruje się nimi od poronienia. Jeśli wszystko będzie dobrze to 24-25 kwietnia w zaleznosci jak tam będzie ze stymulacją jajników będzie wypadać mi punkcja. Trzymajcie kciuki :)

24 marca, 10:03

9dc
Myslalam, że już po wszystkim. Od kilku dni plamie, to więcej to mniej żywym czerwonym kolorem. Gdzies kiedyś czytałam na forum, że czasami pierwszy @trwa dłużej po poronieniu niż zwykle. Zobaczymy ile to potrwa. Za tydzień zaczynam jeść estrofem i duphaston.
Wczoraj miałam w pracy sajgon, plecy, krzyż boli aż do dzisiaj, lecz z mniejszą siła. Pod koniec pracy normalnie blokada w plecach była, jak już coś podnosilam ciężkiego.
(nawet 17kg). I tak przez kilka godzin. W domu jak usiadłam to myślałam że nie wstanę taki krzyż sztywny miałam. 😫 Na szczęście i jutro odpocznę od pracy.
Miłego, słonecznego dnia.

5 kwietnia, 10:54

21dc
Dzisiaj zrobiłam wszystkie badania potrzebne przed podejściem do in vitro, w tym cytologie bo już kilka miesięcy temu minął rok od kiedy ostatnio robiłam.
Wizytę u doktorka mam we wtorek o 14.30... Będzie to podajze 25 dc.
Dalej biorę leki, duphaston do wtorku 2 x dziennie po 1 tabl, i estrofem do pierwszego dnia cyklu.
Dzisiaj mam również wizytę u fryzjera. Taki mój prezent urodzinowy, sombre lub ombre i wystopniowanie... 😋 Od lipca nic z włosami nie zrobiłam, więc trzeba odświeżyć wizerunek hehe.
Mój Mąż wyjechał w delegację do Ustki zobaczyć jak warunki w ośrodku, w którym pracownicy firmy, w której Mąż pracuję, mogą jechać tam na swoje urlopy.
Także jestem sama, chata wolna od wczorajszego wieczora. Dopiero wróci mąż z sob na niedzielę w nocy. Chyba że będzie u rodziców nocować bo pojechał pksem i wróci pociągiem, bo niestety nasze auto jest u elektryka usterkę musi usunąć małą.

Wiadomość wyedytowana przez autora 5 kwietnia, 10:55

9 kwietnia, 18:04

25dc
Dzisiaj była wizyta usg wraz z konsultacja IVF. Do 1 dnia cyklu biore estrofem, jajniki ok. Czekamy do @.
Będę miała inne leki- zastrzyki wraz z dawkami zmniejszonymi.

Mensinorm 75j oraz Ovaleap 25j.
Lekarz chce, abym tym razem miała mniejszą ilość wyprodukowanych komórek jajowych, niż poprzednim razem.
Poprzednio przy punkcji pobrali 20 oocytów. Teraz mniej chce pobrać, lecz lepszej jakości.
Zastrzyki będę brała od 2 dnia cyklu.
Poza tym będę po @ brała na infekcje, bo jak zwykle i to biorąc zenelle med. po ostatnim @ i skończywszy tydzień temu, to wyszło, że i tak mam infekcje. Wrr... ciekawe jak tam z cytologią, ale okaże się przy wizycie w 7 dnia cyklu :)

Także, czekamy z mężem na @. A potem na 7 dzień cyklu. :)
Dzisiaj również ostatni dzień duphastonu biore o 19. Więc za kilka dni powinnam dostać @.

12 kwietnia, 11:11

28dc
Czekam na @, lecz telefon z kliniki zaniepokoil mnie. Jak zwykle wszystko się pieprzy 😫😓. Cytologia nieprawidłowa, zapalenie, które trzeba leczyć i lekarz ma się zastanowić nad wycinkiem.
Na tą chwilę mam przyjść na wizytę gdzie omówimy plan działania.
Czy u mnie wszystko musi się walić?!?!?! Na łeb na szyję 😓😓😓💧💧💧💧

Wiadomość wyedytowana przez autora 12 kwietnia, 22:16

14 kwietnia, 11:43

30dc
25dc brałam ostatnie dawki duphastonu, a dopiero dzisiaj pojawiła @a raczej plamie, lecz zaznaczę jutro @. Dopóki rozkręci się to pewnie wieczór nastanie. W pracy sporo roboty katolicka niedziela palmowa... Będzie trzeba po palmach posprzątać które ludzie gubią gałązki itd w sklepie.
Plusik taki ze szybko czas zleci.
Tak się cieszyłam że znowu możemy poddac się stymulacji, a tu dupa czekamy na przyszły cykl.
We wtorek po 15 mam wizytę u lekarza i zobaczymy co powie, jak leczenie moja będzie przebiegało, przez to moje zapalenie. 😓
Nazwę w pamiętniku będę musiała zmienić... A nóż może jak się mi uda to i zaraz zmienię.
Dzisiaj piękna pogoda pojawiła się od samego rana. Słoneczko świeci od wschodu, szkoda że chłodno. Ale podajze jutro lub we wtorek w moje urodziny będzie piękna pogoda i ładna temperatura 😋😁 oby nie zmieniła się.
Miłego dnia. SFRUSTROWANA

Dzisiaj, 10:15

8dc
4 dni temu zaczęłam leczenie Albothylem, oczywiście 3 kapsułki na noc poszły, są niczym mały pocisk, muszę korzystać z podpasek bo tak cieknie. Jeszcze 3 kapsułki zostały, a potem inne leki dopochwowo biorę... I na początku maja będę miała znowu cytologie powtarzana. Oby wyszło wszystko ok.

Ogólnie psychika chyba już mi siada, albo przez leki, które biorę bo ramię mnie bolało, a raczej kość co noc. Każde podnoszenie ręki odczuwalam jakbym lamala sobie ramię. Więc lekarka wypisała mi na zapalenie mięśni leki. Mam nadzieję, że pomoże w innym wypadku może to coś innego. Aż się boję. Na razie bólu nie odczuwam, zobaczymy za jakieś 2 tyg.
Lekarka alergolog moja wypisała mi na odporność lek, cały czas katar, a zaraz będę miała alergie. Mam brać podjezykowo ISMIGEN przez 10 dni po 1 tabletce i tak 3 miesiące, a jesienią powtórka, chyba że będę w ciąży, bo efekty uboczne nie są znane.
W pracy przed świętami nerwowo, wszystko na mojej głowie i w sob dużo uwagi zwracałam na koleżankę, aż doszło do eskalacji, młoda zaczęła mówić że wszystkiego się czepiam, ale denerwowala mnie ze ona tylko na jednym stanowisku gdzie była pomocą i zamiast na inne stanowisko iść i też tam pomoc to na jednym stała, z dziewczyną choć nie była tam potrzebna i nie było klientów, a ja musiałam za to klientami na kasie i na sklepie zajmować się towarem.
Także jak koleżanka mówiła że się czepiam od kilku dni wszystkiego, aż mnie poniosło i powiedziałam, że żadna gowniara nie będzie się tak do mnie odzywać. Jestem 10 czy 11 lat starsza od niej.
Nie wiem czy już mnie tak frustruję sytuacja, czy może to że ja zapierdalam a ktoś obija się chowając gdzieś i migajac się roboty.
Ale też mam dość widząc jak ludzie rozmawiają, a ja naginam bo nie mam czasu na nic. A one na pogaduszki przyszły. A wiadomo jak coś źle to do mnie będzie kierowniczka czepiała się, bo ja się zajmowałam całym sklepem, oprócz jednego stanowiska.
I wychodzi ze ja jestem tą zła, bo próbowałam aby było wszystko w jak najlepszym porządku, lecz ja jedna sama wszystkiego nie zrobię.
Ostatnio bardziej złośliwa jestem, ale może temu że zawsze trzymała język za zębami, a teraz mam dość robienia za kogoś. Bo ja też jestem zmęczona, i jako jedyna urlopu nie dostałam w lutym czy marcu. A mam zaległych 9 dni z tamtego roku. Kierowniczka uznała że będąc na zwolnieniu przy poronieniu odpoczelam.!!!
Masakra. A kiedy będzie chciała wysłać mnie na urlop powiem jej ze chce koniec maja iść ooo i ciekawe co powie wtedy.

Wiadomość wyedytowana przez autora Dzisiaj, 10:16

‹‹ 3 4 5 6 7
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego

Projekt OvuFriend: "Opracowanie nowych w skali światowej rozwiązań w obszarze uczenia maszynowego wspierających w planowaniu rodziny i pokonywaniu problemu niepłodności" współfinansowany przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju w ramach programu Inteligentny Rozwój 2014-2020.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)