Pamiętniki Starania o dziecko cd. 4 rok udało się mamy córeczkę
Dodaj do ulubionych
1 2 3 4 5

29 grudnia 2020, 23:16

Byliśmy dzisiaj u kuzyna na spotkaniu było fajnie pośmialiśmy się pogadaliśmy. Nie zostaliśmy na noc bo chciałam wrócić do domu na noc bo ostatnio znowu różnie się czuję. Mój mąż strasznie mnie zezłościł dostał ode mnie taki opiernicz wracając do domu u kuzyna był również jego brat nasz drugi kuzyn on nie wiedział że będziemy mieć dziecko strasznie mi było głupio jak mój mąż mógł się tak zachować chwaląc się przyszła córka w taki sposób nie fajny przy nim naprawdę źle to odebrałam zrobiło mi się naprawdę przykro wiem że brat kuzyna nie może mieć dzieci i wszystkie moje wspomnienia odżyły te negatywne jak się dowiadywaliśmy o ciąży innych tak mi bardzo było przykro bo nie chciałam komuś robić przykrości jakiej my doznawaliśmy przez te lata. Wiedząc że nie wie o ciąży brat kuzyna ubrałam się luźno aby nie podkreślać tego stanu. Po tym wszystkim jeszcze mój mąż wiedząc że jego żona jest chora dlatego nie przyszła chciał się wprosić chyba by jej serce pękło od razu powiedziałam że nie wpadniemy uparłam się przy swoim niedarowałabym sobie tego robiąc im przykrość a z drugiej strony nie chciałam też się zarazić jakąś chorobą bo juz i tak mam dosyć tych dolegliwości. Wracając do tematu doznając niepłodności i teraz będąc po drugiej stronie wcale nie jest mi łatwo cały czas mam w głowie tą niepłodność i mam w głowie mijając osoby czy ta dziewczyna/ para nie przeżywa takiej traumy :( wiem że są takie osoby wiem że bardzo cierpią i chciałabym wtedy je przytulic i powiedzieć że ich rozumiem...

4 stycznia, 21:16

27 +4
Dzisiaj zaliczyłam fryzjera ;) mam nowa fryzurę czuje się jak nowa kobieta ;)
Choć już rano myślałam że może być różnie boi dostalam krwotoku z nosa lała mi się krew jak nie wiem to drugi raz już w poniedziałek to zgłoszę cisnienie dzisiaj miałam niskie może dlatego.
Fryzjerka to moja koleżanka chodze do niej juz długo ;) bardzo się cieszy z mojej ciąży bo wiedziała że długo się staraliśmy a tez nie dawno urodziła ;) pogadalyśmy tez o wyprawce o wielu rzeczach nie miałam pojęcia niektóre rzeczy naprawdę sa niepotrzebne a oczywiście internet wszystko nakręca że wszystko jest potrzebne :/

7 stycznia, 11:06

28 tc 7 miesiąc 3 trymestr
Wskoczyl mi dzisiaj 3 trymestr ja się pytam kiedy? pół ciąży wymiotowałam nic dziwnego ze nie zauważyłam jak czas ucieka. Książek przeczytanych w okresie ciąży 1. Seriali zobaczonych - więcej.
Rzeczy do wyprawki nie przygotowana w dalszym ciągu. Czekam na wypłatę i zamawiam rzeczy do porodu typu majtki podkłady i rzeczy apteczne reszta luty się zamówi oby dziecko zostało bo matką jeszcze musi się obronić skończyć ta szkołę i mieć spokój chociaż w tej kwestii.
Nie podjęłam decyzji jesli chodzi o cc czy poród sn zebrałam wywiad który tak naprawdę nic mi nie dał i chyba sobie wylosuje mam wskazania do cc ze względu na wzrok ale mogę tez mieć sn co robić ? Nie nawidze podejmować takich decyzji :(

Wiadomość wyedytowana przez autora 7 stycznia, 11:06

15 stycznia, 16:09

29+ 1
Niedługo zacznę 30 tc leci to strasznie szybko.
Wzięłam się ostro za wyprawkę. Nie udało mi się nie popełnić błędów ehhh a tak myslalam żeby do tego rozsądnie podejść nie udało się szkoda.
Moje błędy wyprawkowe
1. Posłuchałam jak to się niektórzy zachwycają nad kokonem jak ta rzecz ułatwiła itp i uległam emocjom kupiłam koszt nie mały bo ok 200 zł po jakimś czasie doczytałam ze niektórzy nie polecają bo dziecko może się przekręcić i łatwo o tragedie:/ przed zakupem czego kolqiek polecam przeczytać książkę np. ,,Mamy dla mamy"
2. Śpiworek kolejna nie przemyślana decyzja zachecona przez inne kobiety i może byłoby wszystko ok ale kupiłam śpiworek myslalam ze wszystkie takie same a tam jest grubość wypełnienia nie dajcie się nabrać ! Wystarczy kocyk rożek na początku a potem może być kołderka ;) podobna rzecz ma się z otulaczami na zamek naszczescie kupiłam zwykle będą tez służyły jako do przykrycia ;)
3. Pieluchy tetrowe z pepco (cokolwiek z pepco) kupiłam za poleceniem koleżanki bo wychodzą tanio no fakt tanio wychodzą ale pewnie po kilku razach są do wywalenia naszczescie mam tez inne pieluchy a innych rzeczy tam nie kupowałam.
5 największy niewypał to kombinezon polarkowy kupiłam w firmie Next obawiam się że dziecko nie załozy ani razu nawet na wyjście bo wstyd mnie bedzie ze bedzie w tym pływać kupiłam za duży sugerowałam się lista wyprawakową i popłynęłam zwracać się nie opłaca bo koszt to 56 zł na poczcie ( Next swoja siedzibę ma w Niemczech) wystawiłam na Vinted ale nie wiem czy to pójdzie. Kombinezon jest rozm 62-68 nie wiem co miały w głowie babeczki układając listę wyprawkowa na wiosnę z tym rozmiarem. Maks jaki wybrać to 62 ale uwaga 62 czasami wychodzi jak 68 pytać jeszcze raz pytać innych chociaż jak zapytalam tez doradziły większy wybrać był jeszcze do wyboru 56-62 ten byłby idealny. Wybacz córciu nie będzie misiowego polarka.
7. Kosmetyczka na smoczki większego bubla to chyba nie kupiłam :D na zdjęciach takie piękne a jak przyszło to sobie pomyślałam wtf? Wejdzie tylko 1 smoczek :D
Podsumowując rozmiarówki są różne nie ulegać emocjom im mniej rzeczy tym lepiej zawsze można dokupić.
Udało mi się naszczeście uniknąć zakupu parę rzeczy
1. Rogal do spania - pomimo zachwytu warto się przemeczyc bez bo co potem z taką poduchy zrobić.
2. Poduszka do karmienia może posłużyć a może bedzie używana 1 raz albo dwa takie opinie tez znalazłam wiec się powstrzymałam.
3 . Kosz Mojżesza/ dostawka - wystarcza na maks 6 miesięcy uważam że to nie jest niezbędnik i lozeczko w zupełności wystarczy tym bardziej że i tak trzeba ruszyć tylek i wstać nawet przy dostawce...
3. Buciki dla dziecka naszczescie od razu wiedziałam.ze to rzecz nie potrzebna
4. Sukieneczki podobnie jak z bucikami ;)
Z zakupów aptecznych jestem zadowolona zamawiałam na Gemini ale oczywiście nie dodaly mi się do koszyka 2 rzeczy i musiałam znowu zapłacić za koszt dostawy :/
5. Ochraniacz do łóżeczka
Warto skorzystać z promocji sa one co jakiś czas nawet jeśli jest jeszcze dużo czasu ja korzystałam m.in z Black Friday kiedy to było ale ciuszki chciałam nowe i tez dużo zaoszczędziłam dzieki tym promocjom ;)
W lutym zrobie jeszcze jedno zamówienie mam nadzieje że już ostatnie trochę sporo wyszlo tych wydatków a brakuje mi dosłownie kilku rzeczy w tym laktatora :D

Wiadomość wyedytowana przez autora 15 stycznia, 18:41

18 stycznia, 11:43

Poniedziałek przyniósł złe wiadomości
Podejrzenie hypotrofii płodu wiedziałam że nie może takie szczescie trwać wiecznie co by się nie działo tyle lat starań 2 ciążę stracone i tak dziekuje że doszliśmy do takiego etapu więcej juz podejść nie będzie i starań. Poprzednie doświadczenia nauczyły mnie być silną nawet jeśli nie będzie mi dane mieć dziecko staraliśmy się wydaliśmy wszystkie swoje oszczędności czas odpuścić.

19 stycznia, 08:05

Wczoraj naprawdę bylo mi przykro chyba za bardzo przywiozałam się do dziecka to był błąd teraz myślę że ta wyprawkę co kupiłam no właśnie nie wiadomo co z nią i może się okazać że te rzeczy moje dziecko nie założy widze same czarne scenariusze od kilka dni śnili mi się zmarli bliscy teraz już wiem
czemu.Chyba pęknie mi serce na pół. Jednego się pozbyłam zazdrości do kobiet w ciąży nie jest to taki piękny stan jak myślałam i ze ciążę mogą przebiegać różnie są nawet bardziej stresujące niż starania a euforia pojawia się przy dwóch kreskach i serduszku potem jest stres.
Musze wrócić tez do pamiętnika zobaczyć swoje stare cele ustawić nowe na ten rok nie mogę żyć też tylko ciążą bo co jesli ta nasza droga się skończy nie wyjdę z dołka. Mój mąż myśli pozytywnie ja nie potrafię dziecko nie przybrało na wadze od tygodnia ani grama wiec dla mnie jasne nie rozwija się. Los znowu sprowadził mnie na ziemię. Jesli ten czarny scenariusz się spełni to szukam dodatkowej pracy.
Postawie na karierę i juz ani złotówki nie przeznacze na leczenie. Kolejna sprawa zapisze się na jakieś kursy. Jesli otworzą siłownię to też będę ich stałym bywalcem. Moze czasy się zmienia bedzie można podróżować to naoewno z tego też skorzystam.
Serce mi pęknie na pół ale nie chce juz popaść w depresje tyle razy wychodziłam z tych dołków od 2014 .Nie zamkne się na dzieci jak dotychczas one nie są niczemu winne tak samo kobiety w ciąży.

Wiadomość wyedytowana przez autora 19 stycznia, 08:12

23 stycznia, 08:38

Po złych wiadomościach od lekarza naprawdę fatalnie się poczułam w głowie same czarne myśli. Jednak wiele rzeczy nie zależy od nas a zamartwianie nic nie da, potrzebowałam kilka dni na przepracowanie emocji. Dobrze że w TV pojawiła się informacja o 5 raczkach to mnie trochę pocieszyło. Nasza kruszynka daje o sobie znać. Mam w razie czego rzeczy do szpitala więc nie będę denerwować jedynie czego nie mam to ciuszków w takim małym rozmiarze oraz laktatora ale słyszałam że jest to do ogranięcia dziecko i tak jakby się pośpieszylo to nie wypuszczą go tak wcześnie wiec myśle że mąż w razie czego to ogarnie nie zamierzam nic dokupywać bo może to jakaś pomyłka a juz sporo kasy wydałam na wyprawkę trochę mnie poniosło z tymi zakupami :/ koszt wizyt w tym miesiącu tez nie będzie mały liczyłam że wydałam koło 750 zł za same wizyty :/ a jeszcze leki musiałam kupić i badania porobić narazie infekcja sobie poszła i dobrze i ktoś mi powie że leki na wszystko sa dobre naszczescie uprosiłam lekarza żeby nie brać juz na ta infekcje nic bo boję się o żołądek ze nie poradzi sobie znowu a będę pić dużo wody i soku z żurawiny i pomogło ;) wietrzenie narodowe też jest ;).

25 stycznia, 12:24

Jesteśmy po wizycie mała troszkę urosła ale dalej kruszynka 1280 g grunt ze nie stanęła z waga mam mieć w razie czego przygotowaną torbę do szpitala juz nie marze o tych 2 kg chciałabym żebyśmy dobili chociaż 1500 matka będzie słonica bo jem naprawdę dużo waga mi poszła do przodu a dziecko drobinką....
W tym tygodniu musze przeczytać tez książkę wyedukować się na youtobie szkoła rodzenia hmmm plany planami ale nie było mi dane.
Niby mam wszystko a zero przygotowania jeśli chodzi o wrześniaka brakuje pieluch brakuje najmniejszych ubranek i teraz nie wiem co zrobić zamawiać czy czekać :/

2 lutego, 08:41

Mala urosła 1500 g bardzo mnie to cieszy oczywiście maz sobie zasługi przypisuje chodzi dumny jak paw i powiedział że dalej będzie mnie futrował jedzeniem a na mojej wadze zaczynałam od 67 a mam 80 o matkoo brakuje 20 kg do 100 :D. Jestem bardzo uzależniona od ovu nie wiem jak to działa ale miałam przycupnąć na chwilkę do momentu zajścia w ciążę a spędzam czasmi dużo godzin :( Dlatego musze sobie zrobić detoks juz kilka razy robiłam i dobrze mi to zrobiło.

7 lutego, 19:14

Musialam zobaczyć bo juz nie ogarniam w którym tc jestem 32+3
Jutro kolejna wizyta nie mam w ogóle przeczuc walizka prawie spakowana brakuje kilku rzeczy zostawię je tak na 34 tc a brakuje papieru toaletowego - nie rozumiem żeby jeszcze takie rzeczy pakować so szpitala mamy XI wiek a szpitale świecą albo pustkami albo szarym ściernym ostatnio w szpitalu byłam zaskoczona bo był biały i pomyślałam sobie po co ja ten papier brałam następnego dnia zabrakło :D lepiej mieć ;) woda leży gdzieś na dole + butelka z filtrem oraz baterie do laktatora.
Kolejny wydatek przetarły mi się leginsy musze przyznać że są to najlepsze spodnie na czas ciąży kupowałam w Lidlu i po domu rewelacja nic nie uciska a i można wyjść na spacer do lekarza raczej chodzę w spodniach albo innych leginsach bo w tych jednak nie czuje się aż tak komfortowo chyba ze pod jakas tunikę.

Wiadomość wyedytowana przez autora 7 lutego, 19:15

10 lutego, 15:59

Od kilku dni robie porządki w swojej szafie a raczej dwóch musze się przenieść z pokoju które było moja wcześniej garderobą a teraz będzie prawdopodobnie pokojem dziecka pisze prawdopodobnie bo nie umiem w to uwierzyć tak czy siak i tak planowaliśmy tam remont ten pokój nie był ruszany dawno :/
Mam bardzo dużo rzeczy ale porządki też nastąpiły u mnie wcześniej juz na etapie starania o dziecko starałam się pozbywać rzeczy jednak bardzo słabo mi to wychodziło bo z kazda porażka coś sobie kupowałam na tzw pocieszenie nie polecam tej metody nikomu. Mam 31 par butów strasznie dużo a miałam jeszcze więcej tylko wcześniej robiłam porządki tak samo swetrów mam sporo. Z rzeczy których mam mało to są torebki i paski ;) torebek mam aż 6- 2 duże i 4 małe ale zastanawiam się poważnie nad jedną torebką która ciężko mi wyrzucić bo to był prezent od męża ale nie chodzę już w niej i wątpię ze będę:/ poza tym jest granatowa teraz mam nastawienie tylko na kolory brązowy ewentualnie czarny

15 lutego, 12:07

33+4
Mamy 2 kg ;) to mała nadrobila 300 g a ja chyba z 3 kg :D
Dzisiejsza noc była okropna żebra to mi chce rozerwać mogłam się tak nie męczyć i po prostu łyknąć paracetamol ale myślałam że przejdzie lewy bok prawy bok i na zmianę bardzo bym chciała doczekać przynajmniej do 15 marca oby mała posłuchała;)

15 lutego, 12:07

33+4
Mamy 2 kg ;) to mała nadrobila 300 g a ja chyba z 3 kg :D
Dzisiejsza noc była okropna żebra to mi chce rozerwać mogłam się tak nie męczyć i po prostu łyknąć paracetamol ale myślałam że przejdzie lewy bok prawy bok i na zmianę bardzo bym chciała doczekać przynajmniej do 15 marca oby mała posłuchała;)

23 lutego, 18:02

Dzisiaj Miedzynarodowy Dzień Walki z Depresja.
Niepowodzenia w staraniach w pracy czy ciagle górki w życiu sprzyjają tej chorobie ale warto też zbadać u siebie prolaktyne oraz homocysteine często zbyt duża prolaktyna powoduje stan w którym czyjemy się beznadziejnie oraz niedobór wit z grupy B ja wcześniej tego nie badalam dopiero przy staraniach okazało się że mam z tym problem i stąd moje emocje . Aktywność fizyczna też potrafi pomóc ale uwaga bo zbyt duża zwiększa też poziom prolaktyny :/
Dziewczyny trzymajcie się nie dajcie się dołkom cieszcie się z życia korzystajcie z ładnej pogody zdrowia

24 lutego, 17:29

Mam dzisiaj gorszy dzień kilka razy już płakałam. Czasami w życiu popelnia się błędy naszym był powrót do mieszkania z tata w domu mielismy tak pięknie a znowu weszliśmy do tej samej rzeki... myślałam że coś ustaliliśmy z tata teraz się tego wypiera tesknie bardzo za naszym mieszkaniem niestety nie możemy wrócić na chwilę obecną bo je wynajmujemy ale życie na swoim jest bezcenne

2 marca, 10:46

Od piątku leżymy w szpitalu dostałam dużych bóli kregoslupa i żeber okazało się że to żołądek po kroplówkach i wymiotach mi przeszło ale juz nie chcą mnie wypuścić ze szpitala mala jest ulożona miednicowo mam w wywiadzie 2 ciaze stracone i ta waga nieszczęsna. Dzisiaj zdecydowali podać mi steryd na rozwój płuc i myślą żeby w następnym tygodniu rozwiązać ciążę.

9 marca, 12:33

W czwartek termin cc jestem przerażona :/

10 marca, 18:11

Jest juz na świecie 15.50 Hania 2310 g 46 cm 10 punktów

11 marca, 03:53

Teraz napisze coś więcej o porodzie jest 3.37 a ja nie spie ale nie z bólu ale emocji.
28 lutego trafiłam do szpitala z silnymi bólami kregoslupa juz wtedy myślałam że się coś zaczyna i w sumie wszyscy myśleli ale przeszło po kroplówkach i wymiotach okazało się że to żołądek. Zostawili mnie na obserwacji w miedzy czasie ciagle badania. Moja mała miała podejrzenie hipotrofii a ktg nie zawsze wychodziło. W poniedziałek zaplanowali cc na 15-22.
10 marca podpinali mnie z 3 razy nie chciały zrobic się zapisy potem badanie Dpplera nie wyszło ciekawie złe przepływy ale ustalony termin w końcu wypadł na 11 wracając na sale rozpakowywałam sobie na spokojnie rzeczy aż nagle wchodzi polozna proszę się pakować idzie Pani na cesarke godzina 12 ja po śniadaniu i po przegryzeniu herbatnika na dodatek rano miałam podany zastrzyk z heparyny. No cudownie rzeczy woda jedzenie wrzuciliśmy do jednej torby pomagała mi studentka ale nie zdarzyłam kazali brać rzeczy typu podklad te podpaski i szybko iść. Na porodówkę znowu popiecie pod ktg znowu Doppler decyzja cc ze znieczuleniem ogólnym u mnie nie może być na spokojnie zawsze na wariata. Od środy w szpitalu wróciło kangurowanie niestety mąż nie zdarzył. Na stole operacyjnym myślałam że się udusze przez maskę tlenową dostalam chyba jakiejś klaustrofobii :D poczułam ból ręki ( dobrze mi znany bo juz 2 razy byłam w ogólnym) i odleciałam po wybudzeniu od razu ból 100/ 10 dziecka nie widziałam nie wiedziałam czy zyje czy zdrowe nic. Po przyjeździe na sale poopracyjna od razu leciały kroplówki przyszła położna i zapytała czy chce teraz widzieć dziecko czy później bo jestem slaba i jeszcze ten ból oczywiście że chciałam zobaczyć moje serduszko ucieszyłam się że zyje i jest zdrowe bo widzialam to juz czarno na Doplerze Pani Doktor juz coś wspominała o zanikajacym tętnie o wadzie serduszka zmartwiłam się strasznie. Lezala ze mną przez 30 minut i cały ból mi minął najlepszy lek nie znam lepszego od razu mama się zakochała w coreczce i nawet zadzwoniłam do męża na video mąż również bardzo się ucieczył. Od dzisiaj 10 marca będzie dla mnie data wyjatkowa kocham.

23 marca, 09:50

Macierzynstwo jest ciezkie mala ma tryb rano śpimy w nocy dajemy czadu.
Najgorsze że mąż przyniósł jakas chorobę do domu oczywiście ja się zarazilam a od wczoraj mala ma zatkany nos plukam solą odciagam katarkiem ale jestem mega wkurzona na męża bo nie wiem co zrobić więcej mierze małej temperaturę kontaktowałam się z położna kazała obserwować w razie kaszlu dzwonić na teleporadę. Dlatego właśnie byłam przerażona irodzeniem dziecka w marcu jest najwięcej zarazków. Jeszcze jakby było mało przedwczoraj mała dostała biegunki a ja pół godziny po niej musieliśmy przejść znowu na mm karmienie piersią nie jest łatwe i dużo to nerwów kosztuje jak juz nauczyla się ssać poers tak znowu wracamy do początków dramat.
Jeszcze ten cały covid juz brak mi słów ile jeszcze będzie to dziadostwo z nami. Mąz ma przerwę w pracy bo znowu restrykcje jestesmy na mojej wypłacie mówił tez że będą masowe zwolnienia u niego bo już nie są w stanie tego dłużej wytrzymać. Ale kij z kasa zdrowie ważniejsze.
1 2 3 4 5
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego