Pamiętniki Starania o dziecko cd. 4 rok udało się mamy córeczkę
Dodaj do ulubionych
1 2 3 4 5

23 marca, 13:48

Bylam z mala u lekarza na pluckach wszystko w porządku przeplukuje nosek solą i odssysam katarkiem mamy to kontynuować w razie czego jechać na SOR jakby coś było poważniejszego. Mala jak zwykle za mało przybiera kiedy się ten koszmar z waga skonczy:/ w czwartek wizyta kontrolna. Mam naprawde dzisiaj zły dzień z mężem się zdarzyłam pokłucic czuje ze coś się zaczynamy oddalać od siebie teraz ważniejsze jest dziecko dla niego i dla mnie a nas juz nie ma.

Wiadomość wyedytowana przez autora 23 marca, 13:49

30 marca, 08:23

Moje wyobrażenia na temat maxierzyństwa legły w gruzach a wszystko przez kp. Myslalam ze po porodzie dziecko będzie ssalo moja piers jak się myliłam moje dziecko wczesniak nie wiedzialo co to odruch ssania a moje brodawki w cale tego nie chciały. Polożne wiec dawały butle mm do czasu aż się rozkreci laktacja . Laktacja się rozkręciła i tutaj kolejny zawód dziecko nie najada się moim pokarmem jest ciagle głodne placze mój mąż chce przejść wyłącznie na mm a ja juz zaczynam się poddawać w tej walce z mała doszliśmy do momentu że sięga po pierś ale w kapturkach i karmienie w kapturkach trwa nie 30 minut nie godzinę a czasami 2 h mala się meczy i zasypia a jest cały czas głodna. te wszystkie gadżety laktatory kapturki bluzki do karmienia staniki normalnie w cale taniej nie wyszły a to przypomina mi walkę . Nie rozumiem czemu moim siostrom tak łatwo karmienie przyszło przystawiła dziecko zlapalo piers wydoilo a ja cały czas pod górkę od staran po ciążę aż do teraz mam dość :(

Wiadomość wyedytowana przez autora 30 marca, 09:16

30 marca, 15:51

Dziękuję za wszystkie rady. Jakiś kryzys mnie dopadl po dzisiejszej nocy i chyba po męża wypowiedzi, że moje mleko jest do kitu i trzeba mieszanki. Mała kruszynka dostala smoczka juz w szpitalu bo tez się darła. Dzisiaj uczyliśmy się przystawiać do piersi bez nakładek potrafi złapać ale darla się bo przecież kapturki wygodniejsze podobnie było z butlą jak jej zmieniłam na bardziej wymagającą butelkę. Jeszcze do tego dochodzi ta waga jej i ciagła kontrola:/

6 kwietnia, 14:14

Mala załapała pierś dzisiaj jest więc radosny dla nas dzień bo możemy kapturki pożegnać teraz tylko musimy ćwiczyć aby się utrwaliło ;) długo trwalo było płaczu dużo ale tak mnie to cieszy bo przyznam ze mycie wyparzanie i jeszcze spadanie tych kapturków mnie wręcz wnerwiało.
Waży 2,810 kg
Dalej niestety zmagamy się z katarem i zauważyłam jakieś odparzenie na szyjce:/

Wiadomość wyedytowana przez autora 6 kwietnia, 14:16

8 kwietnia, 10:36

Drugi dzień ssania piersi :D wczoraj maz skapitulował o godz 19 podal moje odciagniete mleko nie wiem czemu mala bula glodna dalej bo wisiała długo na piersiach odbiło się jej i ulało a ona dalej głodna :/ najgorsza godzina dla nas to ta 19 jest strasznie marudna dopiero po tym mleku i kąpieli zrobiła się spokojniejsza moja kruszynka bardzo lubi się kąpać z tatą a kąpiemy ja co 2 dzień a myje ja na sucho również. I teraz nie wiadomo co z tymi spacerami ostatnio byłam było trochę wietrznie znowu katar wrócił :/ potem miałam wyrzuty sumienia ze sie wybraliśmy i wczoraj przy takiej pogodzie siedzieliśmy juz w domu

Wiadomość wyedytowana przez autora 8 kwietnia, 10:38

10 kwietnia, 08:39

Minął 1 miesiąc od porodu kruszynka waży 2940 urosła 630 g liczyłam że będzie 700 g ale i tak najważniejsze że rośnie

14 kwietnia, 14:33

1 miesiac dał mi w kość nie spodziewałam się że będzie tak ciężko i to juz od początku najpierw stres w szpitalu związany ze słuchem później w domu katar. Czasami jeszcze w nocy się pojawia w dzień natomiast nie ma go. Mala dostala odparzenia które ciężko jest wyleczyć na pachwinach stosowałam juz make ziemniaczana a nawet sudocrem dziwne ze tylko z jednej strony. Dostala potówek bo maz raz ja do snu ubral w dwie warstwy bodziaków długich i na to pajac dlugi. Jeszcze walka o laktacje i kp no ciężki ten okres. Wygladam kwitnąco jak na mamę przystało jak nie obrzygana to polana :D dzisiaj małej przeciekl pampers ze poczułam to na swoich udach. Jeszcze mysl ze waze tak dużo i kiedy uda się to zrzucić... Bardzo ciężko jest mi się też obudzić o tej godzinie 1 i 2 w nocy zreszta 5 / 6 tez w cale nie najlepiej.
Od jakiegoś czasu spacerujemy ciesze się bo dzisiaj wykorzystałam moment że nie padało a tak dzisiaj cały dzień leje i glowa to chce pęknąć. Jesli jutro będzie podobnie musimy odpuścić spacer kto by chciał w ulewie chodzić... czekam na ta wiosnę bardzo.
Chcemy ochrzcić mala w maju siostra mówi że za wcześnie ja chrzczę będzie miała prawie 2 miesiące ale w czerwcu mam obronę jak się naloza terminy to znowu będę musiała przekładać wszystko a chce juz mieć to z głowy nie wiem jak wygospodarować jeszcze czas na naukę skoro tak naprawdę marze tylko o snie jak nie śpię to musze pranie zrobic albo poprasować albo posprzątać , nie wiem ile jeszcze maz będzie mnie wyreczał w obiadach przecież tak wiecznie wyglądać nie będzie a ja na to nie mam siły narazie.

19 kwietnia, 18:10

Brawo ja tylko ja mogłam sobie zrobić rane na bliznie po cc. Myslalam ze juz mogę sobie majteczki założyć wprawdzie mama ale się okazało że te majteczki doprowadziły mnie do bólu i do tego ze cofnęłam się dwa kroki w tył juz w głowie miałam nacinanie rany zszywanie naszczescie w porę się ogarnęłam zaczęłam przemywać rane sterylnymi guzikami z octaniseptem. Mam leżeć na brzuchu aby ropa wypłynęła i dostalam tez przepisana masc ale maści nie ma to maz kupil krem zawsze to lepsze nic nic. Chodze znowu jak paralityk juz nawet nie mam gaci do chodzenia z lidla się przetarły a musze być bez bielizny wiec nie będę swiecić golizną zostały mi jedne spodnie z calzedoni i jeansy

27 kwietnia, 09:34

Jak ten czas szybko leci coraz bardziej zakochuje się w swojej córeczce i choć nie ma kolorowo to te oczka jak na mnie spojrzą wszystko wynagradzają moja mała kruszynka życzę tego każdej staraczce nie wygladam zbyt seksi ale kocham ja i ciesze się że to córcia juz nie mogę się doczekać kiedy podrośnie a jednocześnie chce żeby była małym człowieczkiem cały czas :D
Dalej czekam na ten uśmiech narazie mala się uśmiecha albo do taty tak mówi przynajmniej mąż albo do piersi. Dzisiaj mamy lekarza usg bioderek i denerwuje się bo godzina do kitu kolo 17 ona wtedy ma jazdy:/

1 maja, 10:20

1 miesiac i 3 tygodnie
Dopadł mnie kryzys emocjonalny jestem beznadziejną matką :( mam wrażenie że mała viagle płacze nie umiem jej pomóc z tymi kolkami nie umiem też wyleczyć odparzenia a juz tyle rzeczy robie zastanawiam się czy nie wdrożyć czegoś silniejszego nadmanganian potasu ale mnie ta kwestia denerwuje mala ciagle ociera o to odparzenie nóżka w jaki sposób to wyleczyć:/

4 maja, 10:06

Odparzenie magicznie nie zniknęło zaczęłam robić przymoczki okłady z nadmanganianu potasu i dzisiaj mąż ma kupic kolejne maści:/ brak mi słów dzisiaj zamiast wacika będzie w okolicy odparzenia myc moja ręka. Mala daje czadu o godz 16 taki ryk jest ale co drugi dzień jest tak wymordowana że pozniej to odsypia i dzisiaj się wyspałam nie wierze w to co pisze ale mala spała adresem ze mną oczywiście byly pobudki na karmienie i zmianę pieluszki

6 maja, 17:19

33 lat o matko kiedy mi to zleciało a czuje się na 26 :D
Wczoraj dostałam piękny prezent od męża naszyjnik a na nim napis mama nie spodziewałam się tego ale będzie mi przypominał jak ciężko było dojść do tego momentu.
Nie wytrzymałam skontaktowałam się dzisiaj z lekarzem ciesze się ze covid przyniósł tez inne rzeczy jak teleporady wysłałam zdjecie i lekarz przepisała maść powiedziałam tez co stosowaliśmy i clotrominazol za słaby a tormentiolum nie kupiliśmy w końcu i dobrze bo nie długo mogłabym aptekę otwierać. Nie mam pomysłu jak sprzedać cala butelkę sab simplex moja koleżanka mi.sprzedała myslalam ze nam pomoże bo mielismy połowę od kuzynki ale nie było poprawy i zostałam z 2 butelkami :/

26 maja, 12:36

Dzień mamy od 6 lat był dla mnie ciężkim dniem dalej jest pomimo ze zostałam mama mojej już nie ma moja kruszynka nie ma ani babci strasznie się z tym czuje :( chciałabym dać dziecku mojemu to co moja mama mi dała bycie silna kobietą to były ostatnie jej słowa wypowiedziane do mnie...

Wiadomość wyedytowana przez autora 29 maja, 21:01

1 czerwca, 16:15

2 miesiące 3 tygodnie i 1 dzień
Waga Hanii to 4.300 kg
Waga moja to 78 nigdy nie myślałam że takim paczkiem będę:/
Codziennie się biorę za siebie :D
I dzisiaj byl kolejny dzień z rzędu gdzie klapę zaliczyłam ostro nie będę dużo jadła no i znowu stanie na słodkie dwie kawy zbożowe kanapki z dżemem obiad i jeszcze siostra przyniosła mi obiad czyli zjadłam 2 obiady !!!
Musze jakoś znaleźć sposób aby trochę zrzucić kg nie oczekuje że z dnia na dzień będę wchodzić w rozmiar x s :D ale fajnie byłoby chociaż wejść w 40 a juz marzenie to 38 serio nie spodziewałam się ze to będzie takie trudne.
W domu wszystko leży kurz leży a ja zamiast coś zrobić to jestem jakas zmęczona i wole się położyć gdy mam okazję a musze wiele zrobić okna umyć m.in.
Wczoraj cieszyłam się że chociaż ciuszki poprasowałam i poukładałam i mała zafundowała mi dzień stylisty a chciałam być minimalistką w ciuchach no nie da się chyba ze ktoś ma suszarkę (w przyszłości planuje taki zakup)
Hania ostatnio się zmieniła juz nie płacze tak po południu a więcej śpi jest specyficznym dzieckiem nie lubi bujania wystarczy ze ja odłożę do kokonu albo łóżka i sama zasypia. Ćwiczymy leżenie na brzuszku pooglądałam trochę filmików i ruszyłam z ręcznikiem i podpieraniem tyłka i było lepiej a dzisiaj nawet bez recznika dostaliśmy termin na rehabilitacje na sierpień to do tego czasu to mogą nas cmoknąć w tyłeczek bo matka sama wyćwiczy Hanie.
Q nocy chodzę jakas nie przytomna i tutaj bardzo się cieszę że karmie piersią bo jak sobie pomysle ze miałabym o 3 w nocy odciągać pokarm to aż mi się słabo robi :/ choć na początku pewnie hormony działały i miałam mega powera potrafiłam tez ogarnąć posprzątać dom.
Rozglądam się pomału za wózkiem ( może jakieś polecajki? ) i czytam o rozszerzaniu diety.
Czerwiec to miesiąc w którym zaszłam w ciążę aż trudno mi uwierzyć że minął już rok.

11 czerwca, 19:30

3 miesiące 1 dzień
Mialam się pożegnać z pisaniem ale jakoś nie potrafię czy ja mówiłam że pvufriend jest uzależniające?
Moja kruszynka skończyła 3 miesiące wazy 4.5 kg ale paczus :D jest kochana życzę każdej staraczce tego cudu na który czekałam 4 lata.
Moje problemy zdrowotne po ciąży się nie skończyły podejrzewam że wymioty które miałam od 14 tc były spowodowane podrażnieniem żoładka przez leki ! A dokładnie acard i duphaston do dzisiaj niestety borykam się z silnymi atakami :( wczoraj zaliczyłam taki ból jakby ktoś gwoździe wbijał lekarz podejrzewa zapalenie żoładka. Nic nie pomaga z reguły krople żołądkowe albo nospa pomagala :/ Wczoraj zjadlam rosół i trochę smażonego mięsa i męczyłam się od 21 do 10 rano dopiero krople żołądkowe plus rumianek plus wymioty przyniosły ulgę a w tym wszystkim jeszcze mala ale ona chyba czuła ze się źle czuje bo spala grzecznie i ogólnie nie marudziła mąż w nocy ja przewijał a ja w tym czasie latałam miedzy toaleta a pokojem spalam chyba 1 h nad ranem jak trochę się wyciszyło i dopiero o godzinie 8 nad ranem udalo się wypróżnić żołądek.
Bardzo bym chciała rodzeństwo dla Hanii zeby nie była sama ale jak kurde felek przejść ciaże ja sobie tego nie wyobrażam napewno musze wyleczyć żołądek. Chociaż mowilam ze nigdy w życiu juz nie chce być w ciąży bo nie chce ale chcialabym mieć 2 dzieci zeby były wsparciem dla siebie.

29 czerwca, 17:51

3,5 miesiąca
Sa dobre i gorsze wiadomości zawsze wole najpierw te lepsze wiec skończyłam w końcu studia ;) jaka ulga ze juz mogę się tylko poświęcić Hani
Za dobre wiadomości mogę tez przyjąć ze przyjęłam wczoraj 1 dawkę szczepienia a przy następnej dawce lekarz powiedział że przekaze małej przeciwciała
Nie wiem kiedy się ten dramat z koronowirusem skończy czy w ogóle się skończy no dobra ale to juz jest źle
Z pozytywów ide 6 na spa ( prezent urodzinowy)
W lipcu wyjeżdżamy na wieś trochę odpocząć ;)
Teraz gorsze wieści
Mala słabo przybiera na wadze podjęłam decyzje ze będę ja karmić mieszanie koniec słuchania glupot ze najlepsze jest matki mleko tak widzicie jak jest najlepsze ze moja mala ciągle boryka się z niska waga. Nie umiem wchodzić na fb dostaje dola niesamowitego jak patrze jak inne maluszki się rozwijają to jest jak jakiś koszmar boje się że przez ta wagę wylądujemy w szpitalu. Mala będzie dostawała codziennie kolo wieczora 17 /18 butelkę mm w cale nie uważam że to mleko jest gorsze od mojego.... od 6 miesiąca przejdę na 2 flachy najprawdopodobniej. Mam nadzieje ze zrobi się z niej pulpecik a skąd ja mogę w sumie wiedzieć czy to moje mleko w ogóle ja odżywia skoro słabo rośnie.... karmienie piersią jest super nie powiem czuje wieksza wiez z córka no ale musze działać bo nas wysla do szpitala a tego nie zniosę.....
Kolejnym pomysłem jest tez nastawianie budzika co 3 h w nocy szczególnie ponoc najbardziej kaloryczne jest mleko...
Z kolejnych złych wiadomości to moje ramie nie potrafię dzisiaj nic zrobić ogólnie bardzo mocny mam organizm jeśli chodzi o choroby zawsze wysokie przeciwciała jednak szczepienia są dla mnie straszne rozklada mnie i dzisiaj się czuje jakby mi ktoś rękę połamał :( to ciekawe co będzie przy 2 dawce :/
Z gorszych wiadomości moja waga stanęła w miejscu . Ani drgnie i tak oto mitem jest ze karmienie pomaga zrzucic kg haha no na bank ;)
Kolejne zle wiadomości mala zaczela się ślinic strasznie wklada do buzi raczki nie wiem czy to może oznaczać te nieszczęsne ząbkowanie dopiero co z kolek wyszlismy ....

1 lipca, 11:47

No to naraziw plany z mlekiem modyfikowanym legły w gruzach spróbuję za kilka dni bo niestety zwrocila cala zawartość mleka coś było z bim nie tak albo mala czegoś nie toleruje strachu się najadlam :/ bo mało się nie udusiła przez te wymioty dobrze ze byłam obok.
Bylysmy dzisiaj u lekarza dostała przepisane żelazo wit c i wir b12 do pobrania mamy na jutro mocz ( nawet nie wiem jak to zrobić ?) Za miesiąc ponowne badania krwi i szczepienia moje plus Hanii będą 3 wkłucia no to będzie jazda bo ona jest bardzo wraxliwa na to ... i drze się strasznie.
Z dobrych wiadomości mala zaczwla chwytać grzechotki staram się juz nie śledzić losow innych dzieciaków zeby nie popaść w jakiś dół oczywiście usłyszałam że mało przybrala jak na tydzień 100 g no ale co ja zrobię wybudzam w nocy ja za dwa sni spróbuję ponownie podać mm jakby zaakceptowała to super by było

Wiadomość wyedytowana przez autora 1 lipca, 11:51

22 lipca, 14:38

4 miesiące 1 tydzień
22 lipiec to dla mnie ważna data moja mama obchodziłaby kolejne urodziny niestety jej już nie ma ;(
22 lipiec dokladnie rok temu 21 i 22 lipiec testowanie zobaczyłam 2 kreski ten cykl uznałam.za stracony przecież nie mogłoby się udać skoro i tak się nie udawało zadzwoniłam do kliniki w celu umówienia się na wizytę przygotowującą do in vitro. Moja lekarka kazała zrobic bete wczesniej ona cały czas wierzyła ja nie... na odczepnego zrobilam test po południu który miałam jakiś stary w szafie pomyślałam że i tak nic nie wyjdzie dostane okres przecież nie mam objawów szyjka jest nisko na bank okres piersi nie bolą wszystko tak jak zawsze i doznałam szoku bo wyszla 2 kreska . Pomimo że minął rok pomimo że niektórzy twierdzą że macierzyństwo zmienia ja pamiętam te lata walki ta bezsilność uczenie się cierpliwości pokory. Co się zmieniło nabrałam chyba jeszcze większej pokory, nie wszystko może być poukładane dziecko wszystko zmienia ciaza dużo zmieniła zrozumiałam jak kruche jest zdrowie że ciąża to duże obciążenie dla organizmu.
Każdego dnia walczymy z Hania o każdy gram dalej ma mała masę na dzień dzisiejszy waży 5 120 kg przytyłam w ciągu miesiąca około 300 gram. Moja przygoda z butelka i mlekiem modyfikowanym nie wygląda tak ekstra w ostateczności jesteśmy na Nan jednak to walka z wiatrakami mala zje maks 30 ml :/ zaczęłam.jej podawać kaszki narazie je kilka łyżeczek. Nie długo zacznę jej wprowadzać słoiczki Pani Doktor powiedziala że przy jej wadze zaczniemy wczesniej wprowadzać pokarmy.
Matka sobie dzisiaj coś ubzdurala i córkę zapisala na szczepienia a Hania ma mieć je dopiero za miesiąc :D ale w sumie dobrze się stało bo Hania byla zważona zbadana i przy okazji w poniedziałek była pobierana krew (strasznie się stresowałam tym pobieraniem ostatni strasznie płakała a teraz była bardzo grzeczna)
Hania zrobiła się dzieckiem bardzo kontaktowym dużo gaworzy, krzczy, wykonuje przewroty narazie na bok a z pomocą na brzuch, bierze smoczka do raczki wyciaga i wkłada, bawi się grzechotkami nie wiem czy jest jakaś jej ulubiona zabawka wszystkimi się interesuje dzisiaj kupiłam jej grzybka jest zachwycona, uwielbia się kąpać, uwielbia też spać, uwielbia być przy piersi i zasypiać przy piersi. Ja czuje się spełniona ;)
Zmieniamy tez pieluszki używaliśmy dada niestety zmienili skład tych pieluszek i będziemy używać innych kupiliśmy bambusowe Bambo naturę oraz bambolove jednak wychodzą znacznie drożej i nie mam pomysłu jakie można jeszcze mysle jeszcze nad pampersami i tymi z Lidla.
Jeśli chodzi o moja przygodę z żołądkiem to od dłuższego czasu juz nie miałam ataków i mam nadzieje ze nie wróca . Wczoraj natomiast przyjęłam 2 dawke szczepienia na covid i była dla mnie gorsza jeśli chodzi o ból ręki po kilka godzin czulam jakby mi ktoś mocno przyłozył i do teraz nie umiem jej podnieść co przy dziecku jest naprawdę problemem :( mam nadzieje że jutro będzie lepiej .
1 2 3 4 5
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego