Pamiętniki To jest wielka tajemnica .... co dla kogo zapisane......
Dodaj do ulubionych
‹‹ 3 4 5 6 7

25 maja 2013, 19:06

TE BADANIA Z DZISIAJ TO WYNIKI Z GRUDNIA WKLEJONE POMYŁKOWE TE CO BYŁY WKLEJONE WCZORAJ I KILKA DNI WCZEŚNIEJ SĄ Z MAJA
DZIEKI DZIEWCZYNKI MOJE TSH SAMO SPADŁO JAK JUZ MIALAM ISC DO ENDO NIE WIEM MOZE TO ZASŁUGA ZIÓŁ? SAMA NIE WIEM :)

26 maja 2013, 08:40

zamówiłam dziś nowe zioła:) te które mam było ich trochę, ale uważam że pomagają :)więc zamówiłam podwójnie tyle ile trzeba do końca kuracji :)
polecam zioła klimuszki kosztują pare groszy myślę że to one poprawiły mi wyniki tsh aczkolwiek nie wiem nooo :)

26 maja 2013, 15:01

ja piję tą
Mieszanka na niepłodność Ojca Klimuszki nr1- antyzrostowa, likwidacja stanów zapalnych w jajowodach i jajnikach, pobudzenie pracy jajników, stabilizacja układu rozrodczego
Wszystko po 50 gr.:
Szyszka chmielu
ziele przywrotnika
ziele krwawnika
liść ruty
ziele nostrzyka żółtego
kwiat lawendy
kłącze tataraku
kwiat nagietka
owoc róży
Na każde jednorazowe użycie należy brać kopiastą łyżkę stołową, zalać ją szklanką wrzącej wody, przykryć na trzy godziny. Następnie przecedzić, lekko podgrzać i pić trzy razy dziennie po szklance przed posiłkiem.
Po I porcji- przerwa 7 dni, po II- 12 dni, III porcja profilaktycznie, porcja to cały wymieszany zestaw ziół

26 maja 2013, 15:06

acha ja pije raz dziennie nie mam czasu pic 3 razy bo jestem caly dzien w pracy

26 maja 2013, 15:08

* Mieszanka nr 1 -Ojca Klimuszki * ( z książki: "Powróćmy do ziół leczniczych", ) antyzrostowa, likwidacja stanów zapalnych w jajowodach i jajnikach, pobudzenie pracy jajników, stabilizacja układu rozrodczego
Wszystko po 50 gr.:

Szyszka chmielu
ziele przywrotnika
ziele krwawnika
liść ruty
ziele nostrzyka żółtego
kwiat lawendy
kłącze tataraku
kwiat nagietka
owoc róży
Na każde jednorazowe użycie należy brać kopiastą łyżkę stołową, zalać ją szklanką wrzącej wody, przykryć na trzy godziny. Następnie przecedzić, lekko podgrzać i pić trzy razy dziennie po szklance przed posiłkem.
Po I porcji- przerwa 7 dni, po II- 12 dni, III porcja profilaktycznie



* Mieszanka 2 -Ojca Klimuszki *
po 50gr:

Kwiat jasnoty białej
Liść mącznicy
Liść rozmarynu
Liść pokrzywy
Ziele rdestu ptasiego
Ziele drapacza
Ziele przywrotnika
Kwiat kasztanowca
Korzeń mniszka
Owoc róży
Na każde jednorazowe użycie należy brać kopiastą łyżkę stołową, zalać ją szklanką wrzącej wody, przykryć na trzy godziny. Następnie przecedzić, lekko podgrzać i pić trzy razy dziennie po szklance przed posiłkem.



* Mieszanka 3 -Ojca Grzegorza Sroki, * z "Poradnika ziołowego" , pobudzająca pracę jajników

lebiodka (oregano) { Origani Herba} 50gr
koszyczek rumianku { Anthodium Chamomillae} 50gr
macierzanka {Serpylli Herba} 50gr
pokrzywa {Urticae Folium} 50gr
dziurawiec {Herba Hyperici} 50gr
rdest ptasi {Herba Polygoni avicularis} 50gr
ruta {Herba Rutae} 20gr
nagietek {Calendulae flos} 20gr
nostrzyk {Herba meliloti} 20gr
Łyżeczkę ziół zalać szklanką wrzącej wody, naparzać pół godziny. Pić szklankę odwaru przed snem.



*Mieszanka ziołowa na pierwszą fazę cyklu* (składniki zawierające związki pobudzające organy odpowiedzialne za owu oraz zawierające roślinne estrogeny):

liście maliny 40g,
rozmaryn 40g,
kwiaty bzu czarnego 40g
szałwia 40g,
bylica pospolita 40g
(można też dodać koniczynę łąkową) 40g.

*Mieszanka ziołowa na drugą fazę cyklu* (wzmacniające prod. progesteronu):
przywrotnik 40g
pokrzywa 40g
krwawnik 40g
Łyżkę zaparzyć szklanką wrzątku, pić 3 razy dziennie (można na zapas w termosie)".


*Wzmacniająca mieszanka O. Sroki przeciwko poronieniom*
koszyczek rumianku- 100 gr
owoc róży - 100 gr
liść melisy - 50 gr
ziele dziurawca - 50 gr
liść mięty pieprzowej - 50 gr
kwiat nagietka - 20 gr
Zioła zmieszać, wsypać łyżeczkę na szklankę wrzątku, naparzać pod przykryciem 20-30 min. Pić raz dziennie przed spaniem. Można osłodzić łyżką syropu malinowego lub z czarnej porzeczki.


Zioła kupujemy pojedynczo w sklepach zielarskich (nie w aptekach) . Ceny za 50 gramową torebkę jednego zioła wahają się (zależnie od zielarni) od 1.20 zł.-3.50 zł. (około)
najlepiej zacząć pić od początku cyklu; pić nieprzerwanie cały cykl
a pijemy "z wiarą"

26 maja 2013, 15:11

ja zamawiałam od http://allegro.pl/ziola-sypane-ziele-krwawnika-krwawnik-i3233001832.html

bo akurat miał prawie wszystko, jedynie np zamiast kwiat nagieta kupiłam płatki bo kwiat nie widziałam u niego ale mysle ze to to samo , kupie se jeszcze zioła chyba te przeciwko poronieniom i moze bede pic je wieczorem a tamte 2 razy dziennie albo tylko rano jedne a te drugie wieczorem
to zamowie za jedna wysylką :)

26 maja 2013, 17:12

POCZYTAJCIE PROSZĘ TE FORUM O ZIOŁACH JA JESTEM SZOKOWANA
http://f.kafeteria.pl/index.php/temat.php?id_p=4786778&start=0

ANAPOP JA BRALAM WIESIOŁEK DO 15 DNI A ZIOŁA ZACZEŁAM CHYBA OD 20 DNIA OSTATNIEGO CYKLU I BIORE DALEJ NIE WAZNE ZE JEST 6 DZIEN CZY 10 ZACZNIESZ JAK JUZ JE BEDZIESZ MIAŁA

30 maja 2013, 14:57

mam nowy plan na następny cykl
po pierwsze bez mierzenia :) ale oczywiście będę do was zaglądać bo przecież bym się zatęskniła !!!
po drugie przerwa bez <3 jeszcze z 3-4 dni po @
po 3 czekam aż przyją mi zioła, rano będę pić te którę piję natomiast wieczorem przeciwko poronieniom :)
po 4 muszę wyznaczyć sobie inny cel a nie tylko ciągłe czekanie na dzidziusia
to bez sensu i nic nie daję, a najbardziej to chyba stresuję i powoduję że ciągle o tym myślimy bo mierząc jak rośnie, zastanawiamy się czemu jak maleje to też i ciekawe jaka będze jutro
fakt to fajne bo mierzymy, jak dobrze idzie to są kochane dziewczyny które napiszą dobre słowo i człowiek wierzy tylko nie wiem czy jak wierzy to też za bardzo sie nie nastawia a potem jest jedno wielkie rozczarowanie?
stawiam na wiare i zioła...
i tak mi to nic nie daje :(
przesyłam buziaczki!!!!! niech czerwiec będzie słoneczny i owocny!

mi tylko się przelewa w brzuszku i non stop sikam bo te zioła są moczopędne :)
mimo ładnego w miare wykresu dzidzi nie będzie bo czuję już @, wiem co mówię miesiąc temu też czułam...
ale wykres ładniejszy narazie niz poprzednie wiec moze wreszcie za jakies pare miesiecy zaskoczy?
buziaki i dobrego dnia

5 czerwca 2013, 06:46

hEJ!
DZIŚ ZACZYNAM NOWY CYKL, WIADOMO ŻE TROCHĘ PRZYKRO ALE W KOŃCU SIĘ UDA!CHOĆ TRUDNO MI W TO UWIERZYĆ ŻE W OGÓLE KIEDYŚ SIĘ UDA....
TYM RAZEM BEZ MIERZENIA
MYŚLĘ ŻE ZIOŁA TROCHĘ POMOGŁY, NA PEWNO ZMNIEJSZYŁO SIE PLAMIENIE I 1 DZIEŃ DZISIAJ NIE JEST TAK BOLESNY NO ALE JESZCZE CAŁY DZIEŃ PRZEDE MNĄ...

NAPISZCIE MI KOCHANE ILE RAZY DZIENNIE ZAŻYWACIE WIESIOŁEK?

5 czerwca 2013, 19:04

dzięki! pytam bo jeszcze mi został, a brałam 1xdziennie, a gdzieś doczytalam ze bierze się częściej, to że do owulki to wiem własnie i tez pije siemię, znaczy ja sobie dodaje codziennie do jogurtu to siemię bo pić to mi nie smakuje :)
EAVONNE - WIEM ZE WYKRES BYŁ ŁADNY więc nie wiem co jest nie tak może poprostu jakiś problem z zagnieżdżeniem , nie przeskocze tego wszystkiego wystarczy czekać i nie myśleć, termometr schowany :)
wierze teraz tylko ziołom naprawdę, chce skończyć wszystkie tabletki które mam a został mi w sumie tylko wiesiołek hehe, i będę pić tylko zioła, wierze ziołom i chcę miec wiarę, przyszedł mi dzisiaj pasek świętego dominika :)
bez wiary nie ma co pić tych ziół :) ale ja wierzę wierze bo czytam dużo forum ludzi którzy brały i wierzę bo moja kuzynka która bardzo dużo przeszła w temacie ciąży , gdy lekarze zalecili jej już in vitro i rozłożyli ręcę (i ot nie jeden lekarz a kilku w różnych miastach) zaszła po stosowaniu ziół, więc i ja w nie wierzę :)

dziękuje kochane że jesteście - wszystkie! :* nawet nie wiecie jak Was doceniam :)

6 czerwca 2013, 13:58

<3

12 czerwca 2013, 17:41

Moje pierwsze wrażenia po tygodniu bez mierzenia, obserwacji....
kochane dziewczyny uważam że każdy kto dużo myśli o ciąży, tak jak ja to robiłam i obserwowałam każdy objaw i wszystko co czulam przypisywałam że to może być jakiś objaw powinny spróbować nie mierzyć....
nie mierze temperatury nie obserwuję się od tygodnia, a jestem tak szcześliwa jak by najmniej coś wielkiego się wydarzyło w moim życiu!nie pilnuję nie myślę i nie zastanawiam się
uważam że ovufriend to super pomysł bo można poznac swoje ciało, można dużo się o sobie dowiedzieć, można poznac wspaniałe kobiety ale jeśli już dowiedziałaś się co i jak i kiedy następuję Twoja owulacja to odpuść sobie troszkę
mnie cięzko było namówić a jak ktoś mi coś mówił to myslałam co ty wiesz, są takie które mierzą i zachodza......więc i mnie zaskoczy, ale już troszkę za długo.
mierzenie nie pomaga a dodatkowo mnie stresowało, napawało do dobrego lub złego dnia, jak wiedziałam że zbliża się owulka to czasem na siłę próbowałam <3 choc nie bylo warunków i czasu, nie potrzebne stresy, kłótnie, teraz nie stresuję sie ani ja ani mój EM.
przestałam nalegac pilnować dni do serduszkowania, będzie to będzie i jeśli jestesmy abrdzo zmęczeni to nie robię tego na siłę.pije sobie te ziółka klmuszki rano i popołudniu natomiast przed samym spaniem ok 24 sroki przeciw poronieniom.
nie wiem co z tego wyjdzie i czy cos wyjdzie ale mam nadzieje modle sie czasem, choc nie powiem zawsze ta mysl ze sa te dni zostaje....
i choc czasem mowie jak bedzie to bedzie to gdzies w psychice to siedzi i wiem jednak ze moze nam sie nie udac wcale
ale wracajac do tematu jestem bardzo bardzo szczesliwa ze przestałam mierzyć jest mi naprawdę lepiej i polecam dziewczynom które nie umieją od tego odstapić a na siłę próbują zrobić wszystko żeby zajść, tak się nie uda....choć życzę Wam z całego serca i sobie też.
trzeba wyluzować to się sprawdza...
nieprzewidzimy tego nie przeskoczymy
ja tez dowiedziałam się że kolejna kolezanka zaszła z pracy :)
ale cieszę się nabrałam innego celu, moja przyjaciółka jest w ciąży, bylismy na wycieczce, za 2 miesiące rodzi, i jest to dla mnie ciężkie i dołujące czasem ale nabrałam cel że jej córeczka będzie moją ukochaną maleńką dzidzią i będę sobie z nią chodzić na spacerki i bede jej najlepszą ciocią, i teraz czekam na tę dzidzie i taki mam cel, cel mam ćwicze, niedlugo weselicho sa wakacje i to sa moje cele
nic na sile nie zrobie.zrozumialam. uwielbiam Was i kazdej z Was zycze wszystkiego co zielone

23 czerwca 2013, 19:59

nie uda nam się juz nigdy! nie wierzę w to!

27 lipca 2013, 20:20

Jestem :)
jestem pełna szczęścia i energii na nowy cykl a zarazem pełna zmartwień że minął już rok a jak wiemy do roku każda zdrowa para powinna zajść w ciąże... troszkę mnie to martwi ale nigdy nie byłam w tak pełnej bojowości w tak pełni pragnienia !!!!
chce już moja fasolke!
chce dbać o Ciebie moja fasolko wraz z mężem przez całe 9 miesięcy mówić do Ciebie i głaskać po brzuszku!
a potem chcę kąpusiać twoje zmarszczone ciałko i nosić cię na rączkach
jeszcze Cię nie mam a już Cię uwielbiam, już kocham już za Tobą tęsknie.....

Fasolko nasza czekamy.... z ogromną miłością....

20 września 2013, 21:34

badania męża 11.09.2013 wyniki
BARWA: mleczna,mętne,upłynnione zupełnie po 30 min
PH=9
objętość 3ml
ilość plemników w 1ml : 5.528.000

w preparacie bezpośrednim: leukocyty 6-10 wpw
poj. formy młode plemników

ruchliwość:
40% wykazuje ruch żwawy, 10% ruch drgający, 50% wykazuje brak ruchu

morfologia:
90% wykazuje prawidłową budowę
10% wykazuje patalogiczne zmiany

20 września 2013, 21:40

moja iskra zgasła już nie staramy się o fasolkę.... widocznie bóg nie chce nam jej dać....
może nie zasłużyliśmy?
nie mam siły na lekarzy badania, lekarzy którzy nie potrafią nam pomóc, którzy nic nie wiedzą.....
nie mam siły już wierzyć że coś się uda i słuchać że się uda, bo się nie uda.....
Chcę kochać mojego męża za to że jest nie za to czy będziemy w ciąży czy nie.....
chcę kochać się z nim bo go kocham nie dlatego żeby się udało ....
nie mam już siły myśleć że są dni płodne i trzeba spróbować czy mam ochote na to czy nie, czy mój mąż jest zmęczony i pada na pysk czy nie ... bo to i tak nic nie daję......
wiecznie gonimy za tym , to nasze oczko w głowie... mała fasolka/.. nasz wymysł wyobraźni... którego nigdy może nie być..... już tego nie chcę, nie chcę , nie chcę.....
Mam ogromny żal do Boga do świata, nie nawidzę tej sytuacji, tego jak bardzo ktoś lub coś robi nas w konia..... nie pozwolę żeby mój mąż się smucił, za bardzo go kocham.... nie pozwolę żeby żadne z nas czuło się winne temu że nie możemy mieć dziecka gdy dzieci mają patologie, ćpuny i narkomanii, ich plemniczki jajeczka są na tyle silne że rodzą się malutkie dzieci i są zdrowe.... dość tych stresów, oczekiwań, boże za co? Czym sobie na to zasłużyliśmy???? dobranoc...

25 września 2013, 21:13

Wytłumaczcie mi proszę jak facetowi może nie chcieć się kochać po prawie 2-3 tygodniach przerwy? jak wiecznie może mówić że jest zmęczony, chory albo że coś go boli...
nie rozumiem tego i nigdy nie zrozumiem.... to rozwala nasz związek - rozpada się przez to
próbuję być wyrozumiała ale nie potrafię,,, to już za długo trwa,,,, czuję się jak jakiś natręt który wiecznie ma ochotę na seks na co słyszę - "naprawdę źle się czuje - jutro obiecuje"
boże... do czego to dochodzi... a że jestem kobietą która lubi sex to niestety tracę nadzieję na nasze życie - zgodne.... wydaję mi się że bez tego nie można żyć,- normalnie....
po pierwsze że mam wszystkiego dość - po drugie -wyobrażacie sobie jak się czuje??????

25 września 2013, 22:22

mój mąż uważa że to normalne że się źle czuję - choć uważam że on zdaje sobie z tego sprawę - nie raz się do tego przyznał....
on bez sexu chyba umiałby żyć, dla niego to chyba najważniejszy jest święty spokój..wtedy jest szczęśliwy....
dla mnie różnicą jest sex gdzie widzisz że facet na ciebie leci i ma na to ochotę a różnicą jakiś wymuszony....w sensie w dni płodne chyba żeby odbębnić no i może raz na miesiąc taki na serio z chęci.... mam 26 lat chyba coś nie bardzo....zwłaszcza że on wie że mam rację i że tak jest to jeszcze się kłóci...... nie przyzna do błędu
co do rozmów były już te rozmowy milion razy, to juz trwa długi czas, potem jest w miare potem znowu to samo.... najgorsze że zawsze w takim momencie obiecuje sobie że to ostatni raz zrobiłam z siebie takie ciele że prosiłam w sensie miałam ochotę a on mi odmówił, wiesz po pewnym czasie to idzie popaść w depresje na tym punkcie.... dodam że nie jestem jakomś zaniedbaną kobietą i nie mówię tego żeby się chwalić bo nie należę do takich osób ale on zdaje sobie sprawe że jego koledzy mu mnie zazdroszczą :( w sensie niektórzy nawet mnie podrywają- nie mówię tego że mam wysokie mniemanie o sobie ale to zaczyna mnie dołować, poniżać :(

25 września 2013, 22:57

perełko on odmawia mi prawie zawsze a jak już się kochamy to robi to chyba tylko zeby zrobić, potem mowi ze uwielbia sie ze mna kochać i jest mu dobrze ale zeby go zmusic do tego alo namowić to jakbys go zmuszała.. szkoda słów.... przed slubem bylo inaczej po slubie niestety sie zmieniło najpierw zganial na mame ze z nia mieszkamy potem na stres teraz ze chory noi wyglada to jak wyglada a ja juz nie mam na to sily...

25 września 2013, 23:06

czasem o tym myślę ale wmawiam sobie że to nie jest wystarcający powód, tylko że mój mąż "nie żyje " jest wiecznie zmęczony i albo pracuję albo śpi,człowiek mało kiedy uśmiechający się no chyba że dla obcych..... potem myślę co będzie za rok dwa trzy a co jak już urodzi sie dziecko wtedy się tylko przedłuża:(
‹‹ 3 4 5 6 7