Pamiętniki To jest wielka tajemnica .... co dla kogo zapisane......
Dodaj do ulubionych
1 2 3 4 5 ››
WSTĘP
To jest wielka tajemnica .... co dla kogo zapisane......
O mnie: Hej dziewczyny :) Postanowiłam do Was dołączyć i dzielić z Wami te dobre i złe momenty :)
Czas starania się o dziecko: o dzidziusia staramy się od sierpnia 2012
Moja historia: Wzięliśmy slub w sierpniu 2010, na początku nie chcieliśmy mieć dziecka nie byłam na to jeszcze gotowa.... zawsze myślałam, że jak już to poczuję to hop siup i się uda zwłaszcza że moje cykle są bardzo regularne 27-29 dni .... Jak wiecie nie jest to takie proste.... Na dzień dziesiejszy oboje z mężem tego pragniemy mam nadzieję, że razem z Wami uda mi się to wszystko przetrwać i pomożecie :)
Moje emocje: Moje emocje są różne... raz nie mam nadziei, że się uda raz wierzę że i w końcu ja będę w ciąży.... a czasem przychodzi mi do głowy taka wątpliwość że może właśnie jesteśmy tą parą przed którą jeszcze długa droga :(

17 marca 2013, 09:21

Dziś 26 dzień cyklu i już czuję jak nadchodzi @.... Powiem szczerzę, że o ten przepadnięty cykl najchętniej obwiniłabym moją panią doktor która twierdziła w 11 dc, że nie ma u mnie nawet pęcherzyka który odpowiada za owulację i będzie to kolejny miesiąc bezowulacyjny... na szczęście zmieniłam lekarza (miałam to zrobić już dawno ) i 3 dni później (w14dc) usg wykazało, że jestem właśnie po owu (płyn w zatoce douglasa, zmiany o charakterze ciałka żołtego, dodatkowo lekarz polecił mi dla 100% pewności zrobić badanie na progesteron w 20 dc które wyszło pozytywnie czyli owu była.
niestety po wyjściu od 1 pani doktor trochę się podłamałam i te 3 najważniejsze dni przed owulacją a może w jej trakcie trochę zawaliłam z przytulaniem :(
Lekarz nr 2 podniósł mnie na duchu, powiedział że wszystko jest ok że mamy działać....
Uspokoił.... jak wyszłam najważniejsze dla mnie było że jest ze mną ok... i że wreszcie się kiedyś uda....najważniejsze, że cykle są owulacyjne :)
Najprościej powiedzieć nie myśl o tym, ale jak można nie myśleć jak tak bardzo się pragnie:(
Miłej niedzielki dziewczyny!

17 marca 2013, 17:55

:*

18 marca 2013, 11:41

dziś po przytulanku mocno plamiłam więc to chyba początek @ ... nigdy jednak tego plamienia nie zaliczam do @ dopiero takie prawdziwe krwawienie, dobrze prawda?
myślę że albo dziś albo jutro już przyjdzie @ więc zaczniemy nowy cykl i nowe starania, musze się obkupić w witaminki b6 z magnezem i wiesiołek a dla męża cynk :) choć jakoś nie wyobrażam sobie dnia gdy zobacze II :(

18 marca 2013, 18:28

MAM NADZIEJĘ :p a cykle ilu dniowe masz? :)

18 marca 2013, 18:38

no to fajnie mamy bardzo podobnie niemal tak samo :)ja tak 27 max czasami 30

20 marca 2013, 20:08

dzisiejszy dzień zaczął się cudownie, piękne słońce, myśl że nadchodzi wiosna, że już środa i już tak blisko do piątku, wszystko tak fajnie szło a jednak popołudnie było bardzo smutne..... tak smutne że odechciało mi się wszystkiego, kłótnia o głupotę z mężem przerodziła się w mój płacz i tak leżę już sobie w łóżeczku od 18 :(:(:( leżę i myślę jakie to wszystko bez sensu...ciągła gonitwa, denerwuje mnie praca w której siedzę od rana do wieczora, omijają mnie słoneczne dni, nie widzę świata bo tylko tam siedzę i siedzę....
czekanie z miesiąca na miesiąc, jak by wszystko pod górkę....
wątpię w wiarę w cokolwiek bo ile można wierzyć... niby dlaczego wierzyć, niby czemu tak długo się wszystko nie udaję, każdy powie uda się ale co jeśli się nie uda.... przecież taka opcja też istnieje....
z tego wszystkiego wierzę że uda się każdemu ale nie mi... a te cały baby boom wiosenne gdzie co 2 kobieta w ciąży ale nie MY już też zaczyna się dołujące być :(
z całym szacunkiem do ciężarnych... tak naprawdę to chyba z zazdrości :(
sama nie wiem już z czego ale czy mu jesteśmy jakieś trędowate? :(:(:(:(:(

20 marca 2013, 20:11

czasem to już sex przestaje cieszyć, też tak macie? że czujecie się czasem jak w jakiejś maszynie i jak testy owulacyjne tylko pokażą + to takie to wszystko ustawiane...
:( a potem @ i kolejne rozczarowanie...
czasem mi się wydaję że nie ma dnia żebym nie pomyślała o ciąży
juz zaczyna mnie to trochę męczyć :(
powiedźcie że nie tylko ja tak mam :( dobranoc kochane!

21 marca 2013, 18:32

DOKŁADNIE MARZYCIELKO.....jak się pomyśli o takim bezbronnym kurczaczku małym śpiącym po wypiciu mleczka na twoich ramionach to....oooo....

22 marca 2013, 18:47

piątek piątek, tygodnia koniec i początek, jakoś tak lżej w te piątki....
dziewczyny za niedługo moje dni się zbliżają, czy macie jakieś porady jak zwiększyć możliwość zafasolkowania? :):) czy przytulkać się codziennie czy co 2 dzień? plemniki są słabsze czy silniejsze, a może jakieś jedzonko specjalne? a może jeszcze coś?
pamiętam o was też i za was wszystkie trzymam kciuki :* :)
u mnie to wypada w przyszłym tygodniu kiedy ja wychodzę do pracy około 10 a wracam po 18 kiedy mojego męża już nie ma, więc zostaję nam tylko noc jak wraca około 1 ale to musiałby mnie obudzić albo rano między 8 a 10... kiedy plemniczki będą silniejsze? :)po spaniu jak będą wypoczęte?... dodam że mąż pracuję w temperaturze....
buziakiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii

23 marca 2013, 11:49

trochę słońca, energi przybyło :):):)
okna pomyte, wiosno prawdziwa czekamy!!!!
zajączku też - najlepiej przynieś fasolinkę :)
Miłej Sobotki!

24 marca 2013, 20:48

już prawie po weekendzie.... weekendy są takie miłe.....
bezstresowe..... ma się na wszystko czas...
oby szybko tydzień zleciał i do następnego weekendu :)

25 marca 2013, 17:50

Poniedziałek nie był taki zły, miło rozpoczęty <3 z M :* :)
kochane tak sobie zastanawiam się nad testami owulacyjnymi....
na testach napisane jest że brak kreski lub jaśniejsza kreska oznacza że wynik negatywny, a dlaczego niektóre interpretują to tak że jaśniejsza kreska oznacza, że niedługo będą ciemniejsze...
tak rzeczywiście jest? :)
wydaję mi się że lekko pokłuwa mnie jajnik ale pewnie wkręcam sobie :)

25 marca 2013, 19:17

tak zbaczając z tematu.... moja kuzynka 2 lata starała się o dzidziusia, była na udrażnianiu jajników i lekarze powiedzieli jej po tym badaniu że już tylko in vitro, że inaczej nie zajdzie w ciąże.... w tym momencie ona stwierdziła że daje sobie spokój narazie, że ma już dość ... ... i wiecie że zaszła w ciąże... jest właśnie w 3 miesiącu...
ta psychika naprawdę na nas jakoś źle działa...
to że bardzo chcemy...
a przecież to tak powinno być...
lepiej chcieć niż nie chcieć prawda?
a my pragniemy i co.... kara? :(

26 marca 2013, 08:19

dziś pojawiło się żółte światełko :)
coraz bliżej ale już nawet nie liczę, że się uda ....
już w to nie wierzę :)
miłego dnia

27 marca 2013, 18:01

żółte światełka znikają jak tylko jest ujemny wynik ovu.....
dziś się pobeczałam z nerwów... to wszystko zaczyna mnie bardzo stresować :(chce to wyrzucić z głowy.....i żyć swoim życiem a jak się uda to się uda niestety żyje po to aby zajść w ciążę, nie ma dnia kiedy o tym nie pomyśle.....
denerwuję się....
stresuje...
nie chce tego :(
każde <3 kojarzy mi się z tym że może tym razem się uda... :(:(:(

28 marca 2013, 20:19

jeszcze tylko jutro i długiiii świąteczny weekend :):):)
oby szybko zleciało to jutro w pracy :):):)
dziś troszkę słoneczka i od razu lepiej się żyję, ma się więcej energii.... lubię tooo...
Życzę wszystkim Wesołych Świąt, i sobie też :):):) :*:*:*

28 marca 2013, 21:29

hmmmmmmm robiłam właśnie test ovu, zaznaczyłam + gdyż wyszedł duuużo ciemniej niż wczoraj i we wcześniejszych dniach gdy kreski były nie widoczne... ale..... nie dokładnie taka jak 2 i nie też ciemniejsza niż ta 2.... sprawdzę jeszcze przez 5 kolejnych dni... jeśli faktycznie kreski będą tylko tak ciemnie to ok ale jeśli wystąpią ciemniejsze to odznaczę :)
a Wy co myślicie? czy to powinno jednak oznaczyć się jako - ?
zaznaczę, że w zeszłym miesiącu owulacja nastąpiła u mnie w 15 albo 14 dzień tak mi się wydaję gdyż w 16 dc byłam u gina i powiedział że widzi płyn za macicą i owulacja była na pewno więc wydaję mi się że była ona w 15 lub 14 dc.... bo płyn podobno utrzymuję się do 24 godzin... co myślicie?
w 20 dc zrobiłam progesteron i wyszedł 24,79 wiec jak w fazie polutealnej czyli po ovu...
hm. dobrze myślę? :)?

28 marca 2013, 22:12

ale dobrze myślę z tą owulką w poprzednim cyku Inessko? że to był 14- 15 dzien?

29 marca 2013, 06:54

wstałam.... dobrze, że ta noc się skończyła bo była straszna.....
najpierw nie mogłam zasnąć prawie do 1 w nocy.... pora do spania jak się patrzy a ja oczy jak 2 ping-pongi.... a jak wreszcie udało mi się zasnąć to na godzinkę, bo M wrócił z pracy koło 2 i ja znowu oczka jak ping pong, zero chęci do spania.....
nadenerwowałam się, naczepiałam bzdur.... on już dawno spał, ja się nakręciłam aż wreszcie przeniosłam się i znalazłam swoje gniazdko w innym pokoju i zasnełam hmmm jakoś po 3...
pobudka o 7 :)
tempka lekko spadła 36,34 dziś może niedługo będzie ovulka :)
nie wiem czy to te dni płodne (? może płodne) tak na mnie wpływają czy to koniec miesiąca w pracy bo w mojej branży dziś jest bardzo ważny dzień zamknięcie miesiąca i co miesięczne stresy... ogólnie rzecz biorąc nadenerwowałam się strasznie, i mało spałam, ale wreszcie ranek, jem śniadanko i zaraz pędzę do robotki
Miłego piąteczka!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :) :*

31 marca 2013, 11:10

Wielkanoc :) smacznego jajuszka :)
jakiś dzień dziś pięknie miły, byliśmy u teściowej na śniadanku, a nasze miasto zaśnieżyło straaaaasznie :)
tak sobie szliśmy z M spacerkiem wtuleni, w tym śniegu ....achhh cudnie :)
jacyś tacy dziś jesteśmy uśmiechnięci i szczęśliwi....
przy przytulanku ciągle się śmiejemy , gdyby ta nasza dzidzia w przyszłości widziała co wyprawiamy żeby ją spłodzić to by bachła śmiechem :)
obracanie przenoszenie do pokoju żeby nogi były do góry hehehehe
no jaja jak nie wiem :)
dobrze że już się nie stresujemy bo na początku to było wszystko takie napięte a teraz już jak się uda to się uda... choć wiadomo są takie dni kiedy mi jako kobiecie jest pryzkro, bo po tych przytulankach jak nic nie wychodzi to gdzie te pleemniczki i tyle ich się traci?odpływają w odchłań? :):):) giną? przecież na tyle co ich jest tylko jeden trzeba... żaden się nie znajduję?
hehehe
miłego dnia dziewuszki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
1 2 3 4 5 ››