Pamiętniki Zanim wszystko się ułoży, jest pod górę.
Dodaj do ulubionych
1 2

12 marca, 13:33

Są wyniki drugiej bety!
Nawet w najśmielszych marzeniach nie myślałam, że będzie tak dobrze!
BHCG 595
Progesteron 38,5
Zaraz bazgrzę maila do doc. Paśnika :)
9hSF.gif

Wiadomość wyedytowana przez autora 12 marca, 13:33

14 marca, 18:38

33 dc, 4+4

Wczoraj mój organizm chyba ogarnął, że coś się dzieje, bo obudziłam się z okropnie wrażliwymi sutkami. Bolały jak tylko lekko je dotknęłam. Dzisiaj już pod tym względem trochę lepiej.

A przed 20:00, jak czekałam na Voice Kids złapał mnie dość mocny ból okresowy, ale starałam się rozluźnić podbrzusze jak najbardziej i głęboko oddychać. Przeszło po 20-30 minutach. 🙂

Póki co nic więcej nie dolega.

Wiadomość wyedytowana przez autora 14 marca, 21:58

16 marca, 09:05

35 dc, 4+6

Poszłam zrobić jeszcze jedna betę. ☹️ Chyba jednak zbyt mocno się boję, że to lekarz miałby przekazać mi zła wiadomość. Moje pozytywne nastawienie skończyło się w niedzielę, ech...

Docent nie odpisał i nie wiem czy mam odwoływać czwartkowe allo czy nie...

Z tego wszystkiego zapomniałam, że miałam zrobić Ana...

Beta 2594, uff
2445dc0fb709544510865eef6a80cc45.gif

Wiadomość wyedytowana przez autora 20 marca, 12:07

19 marca, 18:44

38 dc, 5+2

Doktor P. nadal nie odpisał. Muszę się dzisiaj przypomnieć. Przez to musiałam powiedzieć dzisiaj szefowej o ciąży, bo boję się, że będę musiała brać urlop z dnia na dzień, a nie chcę tego robić tak bez wyjaśnienia.

Pierwszy raz na głos powiedziałam, że jestem w ciąży i prawie się popłakałam. Jak o tym myślę albo piszę nie czuję tego. Dopiero słowa wypowiedziane na głos nabierają mocy i jakiegoś realizmu...

Ciśnienie trochę ze mnie zeszło. Szefowa mówiła, że mam się nie martwić, bo moje zdrowie jest teraz najważniejsze, oni sobie poradzą. Jak będę miała potrzebę to mam brać urlop, zwolnienie, co chcę. Ona jeszcze nie gratuluję, ale trzyma kciuki. 🙂

Mam nadzieję, że wczesniej, niż w czwartek mi terminu nie zaproponują, bo muszę odstawić Encorton...🙄

Ale po pierwsze i najważniejsze - oby docent odpisał.

Objawów żadnych nadal nie mam. 🤷

94ecef904b49d799e8e6597f22869a75.gif

Wiadomość wyedytowana przez autora 19 marca, 18:45

21 marca, 20:49

40 dc, 5+4

Docent odpisał, chociaż najpierw mnie zestresował. 🙈 Zapomniałam dodać, że już miałam szczepienia pullowane i kazał mężowi zrobić badania wirusologiczne + covid. 🙈 Wpadłam w panikę, bo wydawało mi się, że jak już się przejdzie na szczepienia pullowane to na doszczepianiu się je kontynuuje... Na szczęście dobrze mi się wydawało i dobrze, że to sprostował, bo stracilibyśmy tydzień co baniek naeza badania i na umówienie się... 😅 Także pamiętajcie, żeby zawsze pisać jakie szczepienia się miało. 😁

Mam nadzieję, że uda się umówić na czwartek, ewentualnie przyszły wtorek.

I nadal bije się z myślami czy iść przed szczepieniem na wizytę czy nie... Czy serce już by było w środę? To by był tydzień 6+0. Nie chcę iść, jeśli miałabym się stresować, że serduszka jeszcze nie będzie. 😔

Wiadomość wyedytowana przez autora 21 marca, 20:49

23 marca, 20:09

42 dc, 5+6

Za równo tydzień jedziemy na doszczepianie.🙆 Ale nie obyło się oczywiście bez dramy... Wymarzyłam sobie termin doszczepiania na czwartek. Jak już mi się udało skontaktować z APC to czwartek nie wchodził w grę. Najwcześniej po świętach 6.04, bo oni na każdy dzień mają już 3-4 ciężarne na doszczepianie (say what?!). Wpadłam w panikę, że to będzie za późno, bo jak niby szczepienia mają zdążyć zacząć działać na kilka dni przed tygodniem, w którym traciłam poprzednie wyższe ciąże.😭 Mąż się zawziął i zadzwonił raz jeszcze, pogadał z panią, pani obiecała oddzwonić rano po 10:00 po konsultacji z docentem. Oddzwoniła już po 9:00, prawie się popłakałam jak powiedziała, że faktycznie ten 06.04 to będzie za późno i że jedziemy 30.03. Tak bardzo bym chciała, żeby do tego czasu wszystko było dobrze!
Chociaż nie wiem czy jest dobrze. Od 16.03 nie robiłam więcej bety. Nie zrobiłam też żadnego testu.
Odpukać żadnych mdłości i wymiotów nie ma i nie zanosi się na nie.
Wizyta dopiero 01.04.

Wiadomość wyedytowana przez autora 23 marca, 20:11

30 marca, 19:40

49 dc, 6+6

Wracamy właśnie z Łodzi z doszczepiania. Bolało jak zawsze tylko samo wkłucie, a teraz boli jedynie jak dotknę. Odczyny na razie minimalne. 🙂

Pani, która szczepi nie uznała mnie za wariatkę, z tego powodu, że jeszcze nie byłam na USG. Szczerze, to najchętniej w ogóle bym nie szła, aż do końca ciąży. 😂

Cały czas mam rozkminę czy iść z mężem czy bez niego... Bo boję się z nim, ale boję się i bez niego. Boję się mojej reakcji jak będzie coś nie tak. Przy nim chyba bardziej się rozkleję... Skończy się tak, że będzie czekał na mnie w samochodzie.

Teraz jestem spokojna, ale nachodzą mnie takie momenty zwątpienia. 😔 Niby cycki bolą, ale tylko jak zmacam. Mdłości nadal nie ma, tylko z rana na głodniaka. Bóle mam wieczorami, ale krótkotrwałe. Nadal pomaga jedna tabletka magnezu. Plamień brak.

Nie wiem co o tym myśleć. Niech już ten czwartek przychodzi.

Man-Says-Please-Gif-Picture.gif

Wiadomość wyedytowana przez autora 30 marca, 19:48

1 kwietnia, 07:50

Dzisiaj chwila prawdy
tumblr_n4wzsaCnHW1s0my1wo1_500.gifv

3 kwietnia, 14:43

Nie udało mi się wrzucić zdjęcia przedwczoraj, więc wrzucam dziś 😅 Jestem strasznie rozbita i najchętniej cały czas bym spała.

Na zdjęciu pierożek a la faworek 😁
1 cm
FHR 144
4b9c2d32f181.jpg

Wiadomość wyedytowana przez autora 3 kwietnia, 14:55

7 kwietnia, 18:34

Dzisiaj 8+0.
Zaczynamy te dwa felerne tygodnie...
Muszę poszukać kogoś na wizytę. Ale nadal nie mam przekonania na 100%.
W jednej chwili mi się wydaje, że wytrzymam jeszcze tydzień bez problemu, a za chwilę świruję, że nienienie jednak nie dam rady.
Z jednej strony chcę to wszystko jak najbardziej odwlec w czasie, a z drugiej chcę załatwić jak najszybciej.
Wariactwo.
Boję się swojej reakcji, gdyby okazało się, że serduszko już jednak nie bije... 😔
1 2
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego