marzycielka29 Zyciowa strata!!! 5 kwietnia 2013, 19:01

Cały dzień od samego rana bardzo kiepsko spotkałam koleżankę która zaszła w ciąże tak jak ja i miała taki ładny brzuszek :( tak mi przykro było ,że udałam że jej nie widzę i zwiałam ;( teraz byłby początek 6 miesiąca :( wróciłam do domu i ryczałam jak pies serce pękało na pół. Mało tego koleżanka z pracy która też jest w ciąży i rodzi w kwietniu chyba nie wiedziła ze ja poroniłam :( wysłała mi dziś sms jak się czujemy kiedy termin itd... a ja nie odpisałam bo nie wiem co mam napisać czuje się nadal winna Boże czemu to wszystko jest takie cięzkie :( No i wieczór a ja co biegiem do sypialni otwieram komode i co robię znowu oglądam pierwsze zdjęcia z usg jak biło serduszko, oglądam kartę ciąży badania , które robiłam i znowu załapałam doła na maxa.....:( ale wiecie co wam powiem ,że miesiąc po poronieniu poszliśmy z mężem do kościoła czułam że muszę się pomodlić za naszego aniołka a tu co .. chrzest płakałam w Kościele jak mops :( teraz sobie myślę że ja chyba nigdy nie będę mogła zapomnieć o tym wszystkim już myślałam że dałam radę wrócić do życia ale chyba jeszcze za wcześnie :(...

Córeńka mojej siostry ma 2 latka i jest po prostu cudna. Nie mogę się na nią napatrzeć tym bardziej że jestem jej ulubioną ciocią!!! Kocham dzieciaczki dlaczego tak trudno mi o swoje własne... ech... Dziwny jest ten świat... Te kobiety które pragną to nie mogą, te które nie chcą, zabijają to mają po kilkoro... to niesprawiedliwe...

Chyba mam dziś gorszy dzień, zastanawiam się czy nam się uda choć coraz słabiej w to wierzę...

nareszcie weekend!!!!!!!!!!!!!!
choć powiem szczerze że w piątek po całym tygodniu pracy gdy przychodzi wieczór padam na ryjek :)
muszę wyspać całe zmęczenie :)
dziś pierwszy raz piłam siemie lniane feee jakie to nie dobre, nie lubie takich konsystencji
a najśmieszniejsze jest to że moje pierwsze spotkanie z siemieniem lnianym skończyło się na pęknieciu szklanki, nasypałam zalałam i pękła mi szklanka
może to jakiś znak że nie powinnam go pić hehe
nie wiem czemu no ale zalałam na nowo i wypiłam, średnio smaczne ale da się przeżyć :)

u nas dalej kupa śniegu i same zaspy na chodnikach od poodgarnianego śniegu :)
ale bliżej wiosny niż dalej więc jest okej :)
miłego weekenda :)

No i niedlugo zaczyna sie weekend ktorego nie chce, musze jechac na uczelnie a wolalabym spedzic ten czas z dzieckiem i z mezem aj czlowiekowi na starosc zaczelo sie chciec studiowac ;D Dziewczyny moze ktoras podesle wiruska ciazowego? ;) tak czytam pamietniki i komentarze i sobie przesylacie moze dla mnie jeden by sie znalazl;) ?

Ta godzina a ja jeszcze nie spie zaraz klade sie spac sprawdzam szyjke a tutaj taka sama jak w dzien owulacji czyzbym znow miala owulacje drugi raz, chyba tak nie moze byc zeby co miesiac w odstepie kilku dni byla druga owulacja juz sama nie wiem zrobie rano test owu ciekawe co wyjdzie.

Karolina20 mogłoby się udać....!!! 6 kwietnia 2013, 06:16

Witajcie dziewczyny. byłam wczoraj u gin. i to co się dowiedziałam przeraziło mnie! otóż prawdopodobieństwo że mogę być w ciąży zostało potwierdzone, jednak mój pęcherzyk znajduje się nie w macicy a w jej ujściu. Może to też oznaczać że ciąża jest jeszcze wczesna i pęcherzyk wędruje do macicy, przynajmniej tak usłyszałam od lekarza.bardzo się boję. We wtorek mam kolejną wizytę i mam mieć betę. powiedźcie mi że to prawda co mówił lekarz i że mój pęcherzyk jeszcze wędruje. :(

marzycielka29 Zyciowa strata!!! 6 kwietnia 2013, 06:31

Dziękuje Wam jesteście kochane czasami dobrze się wypłakać i całe szczęście ze mam Was :) i ten pamiętnik , który jest dla mnie jak spowiednik :).

marzycielka29 Zyciowa strata!!! 6 kwietnia 2013, 06:39

Weekend ogarnę trochę domek może podjadę do fryzjera trochę podetnę włosy moze jakieś małe szaleństwo no zobaczę :)...Kwas foliowy biorę cały czas i zastanawiam się czy może jeszcze coś dokupić z witamin ?

marzycielka29 Zyciowa strata!!! 6 kwietnia 2013, 08:34

No właśnie gdzieś o tym czytałam na forum muszę odwiedzić aptekę dzięki Miriam :).

36 dc i nadal nic...moj byl odebrac wyniki - jak najbardziej moze miec dzieci - wyniki bardzo dobre wiec problem lezy po mojej stronie....


Wiadomość wyedytowana przez autora 6 kwietnia 2013, 19:33

Czuje,że moje małżeństwo się rozpada,nie umiemy ze sobą rozmawiać,nie sypiamy nawet ze sobą oczywiście z mojej winy,nie mam ochoty całkowiecie na zbliżenia. To koniec,stałam się obojętna na wszystko, na to jak wyglądam, jak chodzę ubrana, nie odzywam się,stałam się totalnym mrukiem,mama mówi nawet jestem strasznie wredna i bezczelna. Nie zależy mi na niczym,tyje w oczach i mam wszystko i wszystkich w .....

Jestem załamana tym co się ze mną dzieje.

Karolina20 mogłoby się udać....!!! 25 kwietnia 2013, 12:54

dzisiejszy dzień jest okropny. wszystko wraca. mam w głowie mojego dzidziusia, byłabym w 7-8 tyg teraz. najchętniej zasnęłabym i obudziła się za parę lat, może wtedy nie bolałoby to tak jak teraz...:(

no i stało się, jak na złość, @ przyszła dzień wcześniej i pogrzebała wszystkie nadzieje...
cóż, teraz zabieram się ostro do roboty, kupiłam termometr elektroniczny z dwoma miejscami po przecinku (mam nadzieję, że będzie dobry - Mickrolife 16C2), testy owulacyjne, itd.

teraz już będę mierzyć temp. zawsze rano, tylko mam problem, bo pracuję na 3 zmiany, i nie wiem kiedy mam mierzyć temp. po nockach? czy dopiero jak wstanę, czy normalnie jak przyjadę do domu po nocce?
i jak mam wtedy oznaczać tą temp. jako zmierzoną o stałej porze czy jednak zaznaczyć , że później?

teoretycznie myślę, żeby mierzyć np. o 4:30, i właśnie nie wiem jak to będzie na nockach.

z góry dziękuję za odp.
:)

Paula Może po burzy przyjdzie słońce . 6 kwietnia 2013, 10:13

Dziś robimy pyszne pierogi :)
Zaraz uciekamy na zakupy .
Co myślicie o mojej temperaturze ? Testować termin miesiączki był już kilka dni temu.
Miłego dnia,

Karolina20 mogłoby się udać....!!! 6 kwietnia 2013, 10:25

to jest okropne uczucie chce mi się tylko płakać, lekarz mówił że na teście linia testowa jest słaba i ciąża może mieć 7dni i dlatego pęcherzyk jes jeszcze w drodze do macicy....

caffe Leśny zakątek :) 6 kwietnia 2013, 10:26

Dzisiaj brzuch mnie pobolewa i jest taki lekko nabrzmiały (bardziej wewnątrz niż na zewnątrz), ale to pewnie pierwsze objawy zbliżającej się @. Niech już przyjdzie i zacznie się nowy etap ;P

Kolejny dzień z głowy w odliczaniu do owu :)

marzycielka29 Zyciowa strata!!! 7 kwietnia 2013, 07:40

Niedziela pięknie nas obudziła pięknie świeci słonko :) rosołek już się gotuje a ja pierwsze co otwieram mój komputer no i oczywiście ovu trzeba uzupełnić. Dziś czuję się jak przed @ wszystko mnie gdzieś boli całe podbrzusze może to objawy zbliżającej się owulacji mam nadzieję :).....!!!!!!

Jabłkowesny Ile uniesiemy? 15 lutego 2025, 20:37

Badania nasienia wykonane. Wszystkie parametry w porządku (a zrobiliśmy baardzo rozszerzone badania) oprócz fragmentacji DNA, która wynosi 20%. Niby nie jest to dużo, czytałam o gorszych przypadkach, z których były zdrowe ciąże, ale... Wartością graniczną jest 15. Czy mogłoby to być przyczyną naszych strat?

Androlog i specjalista od płodności umówiony na marzec, może zaproponuje leczenie i/lub suplementację. Na razie stawiamy na antyoksydację w diecie i suplementach.

Wszystko stoi na razie w miejscu. Ja zaczęłam pracę, która rzeczywiście sprawia, że przez większość dnia myśli mam zajęte czymś innym. Ale tak bardzo chciałabym powrócić już do starań... Myśleć o tym, że każdy cykl jest jakimś kroczkiem w przód. Przecież nie praca jest moim sensem życia - najbardziej chciałabym założyć rodzinę. Układanie książek na półkach i obsługa klientów wydaje się żałosną wizją na resztę życia. Ale cóż, trzeba przykładać się do swoich obowiązków, robić swoje. I robię to, Bóg mi świadkiem. Czasem tylko dostrzegam jakieś niuanse w rzeczywistości, która mnie otacza, niuanse, które wytrącają mnie z równowagi, sprawiają, że drętwieję. Książka o tym, jak wychowywać swoje dzieci, tuż obok tej, która mówi, jak przeżyć żałobę po stracie. Rodziny z czworgiem, pięciorgiem, ośmiorgiem dzieci, traktujące swoje potomstwo jak trzodę, na którą można nie zwracać większej uwagi, bo sama się jakoś "ogarnie". Widzę te paradoksy, gdy młodsze ode mnie dziewczyny chodzą z ogromnym brzuchem, przed sobą jeszcze pchając wózek. Wychodzę na chwilę ze swojego ciała i chowam głęboko w umyśle, gdy w odwiedziny przychodzi do pracy dziewczyna będąca na zwolnieniu lekarskim z powodu ciąży, pokazuje zdjęcia USG, mówi, z jaką szybkością biło ostatnio na wizycie serce. I myślę o tym malutkim serduszku, które ledwo zaczęło we mnie bić, a zwalniało i zgasło nie wiadomo nawet kiedy.

Wydaje mi się, że raczej z godnością przyjmuję to, co mnie spotyka. Po pewnym czasie może nawet z jakąś dozą pokory. Ale nie potrafię cieszyć się z cudzego małego szczęścia. Nie umiem gratulować, pytać o płeć. Nie umiem nawet udzielać się na popularnych wątkach na forum, bo irytuje mnie morze infantylności, jakieś dziwne spojrzenia na starania, z jednej strony niezrozumiale optymistyczne, z drugiej pesymistyczne, gdy nie uda się przez dwa miesiące. Nie potrafię patrzeć ze zrozumieniem na kobiety, które rozpaczają, że nie udaje im się począć drugiego dziecka. Wiem, że każdy może mieć marzenie o większej rodzinie, sama zawsze takie miałam, ale nie potrafię objąć umysłem sytuacji tych ludzi, są dla mnie abstrakcyjne i absurdalne.

Czasami nawet myśl o tym, że można być w ciąży, urodzić zdrowe dziecko, a nawet kilkoro, że można miec brzuch!, zdjęcie USG twarzy tak wyraźne, by oprawić je w ramkę, by je pokazywać... Że można chwycić swoje dziecko za dłoń, nakarmić je, pokazywać mu świat... Że można bez problemu korzystać z tej części kobiecej natury, jaką jest zdolność do poczęcia i macierzyństwa... Czasem to wydaje mi się absurdem, czymś tak niedoścignionym jak to, że mogłabym na przykład mieć blond włosy, mając naturalne ciemne, i nie korzystać przy tym z pomocy farb.

Tak sobie mysle, ze moze ja mam niedrozne jajowody tylko musiala bym miec niezlego pecha zeby az oba miec niedrozna, a moze po cesarce tworza sie zrosty? miala ktoras z Was tak?

Kajka25 Fasolkowe starania..;-) 6 kwietnia 2013, 14:53

Strasznie męczące jest oczekiwanie na tą nielubiana @. Czuję się tak jakoś słabo..ból w podbrzuszu, głowa pęka mi od samego rana. Wszystko wskazuje na to, że jednak niebawem przyjdzie@. Smutno mi..nadzieja znowu znika..

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)