Odpowiedz
Forum > Męskie sprawy > Bezplemnikowcy - TESE/mTESE
Dowiedz się czym jest OvuFriend i w jaki sposób pomoże Ci zajść w ciążę
Oceń ten wątek:
AUTOR
WIADOMOŚĆ

Zizu87
Autorytet
Postów: 1154
808

Wysłany: 26 października, 10:40
Cytuj | (0) | Zgłoś
Sesil napisała:
Myślicie że materiał pobrany z biopsji można transportować między klinikami w tym samym mieście? Chcielibyśmy biopsję przeprowadzić u dotychczasowego lekarza prowadzącego męża a całą procedurę invitro w innej klinice gdzie jest znacznie taniej..i się zastanawiam czy tak się da?

Pewnie wszystko zależy od kliniki i najlepiej zapytać w miejscu, gdzie chcecie podejść do biopsji i w klinice gdzie planujecie in vitro.

16udqqmzk0k1kbdo.png

mwm
Debiutantka
Postów: 7
3

Wysłany: 26 października, 15:26
Cytuj | (2) | Zgłoś
Hej!
My o chorobie dowiedzieliśmy się kilka miesięcy temu, u mnie ok, mąż zrobił badanie -0 plemników. Drugie, to samo. Szok, niedowierzanie, chociaż był obciążony ze względu na wnętrostwo w dzieciństwie, ale regularnie badany przed urologa, podobno wszystko miało być ok, a operacja uchronić przed problemami z płodnością. Hormony względnie w normie, FSH trochę podwyższone, jesteśmy już po biopsji igłowej, niestety nie znaleźli plemników, dr Wolski ocenił stan męża jako klasyczne zatrzymanie dojrzewania plemników. Znaleźli trochę spermatyd i zaczynamy w grudniu kurację hormonalną, a potem albo pojawią się pojedyncze w nasieniu albo m-tese.
Raz zadałam sobie pytanie "Dlaczego my?" i do dzisiaj tego żałuję. Widocznie tak miało być, wyciągamy z tej choroby ogromną lekcję życia, uczymy się siebie kochać tak naprawdę bezwarunkowo. Mimo, że brzmi to trochę nierealnie to żyjemy względnie normalnie, oboje uwielbiamy dzieci w rodzinie i mamy z nimi dobry kontakt, nie zazdrościmy nikomu szybkiej ciąży i staramy się cieszyć tym co mamy :) Wierzę mocno, że się uda i jestem bardzo pozytywnie nastawiona.
Trzymam za Was i za nas kciuki! :)

Schmetterling, Ania_84 lubią tę wiadomość


Sesil
Koleżanka
Postów: 71
5

Wysłany: 29 października, 08:57
Cytuj | (0) | Zgłoś
Ehh.. dopiero 10 listopada mamy wizytę u androloga w nowej klinice... Potem znowu oczekiwanie na biopsję. Tyle czasu to wszystko trwa :( o azoospermii dowiedzieliśmy się w marcu i dopiero jesteśmy na tym etapie :(


Necia124
Autorytet
Postów: 739
408

Wysłany: 29 października, 13:49
Cytuj | (0) | Zgłoś
Sesil napisała:
Ehh.. dopiero 10 listopada mamy wizytę u androloga w nowej klinice... Potem znowu oczekiwanie na biopsję. Tyle czasu to wszystko trwa :( o azoospermii dowiedzieliśmy się w marcu i dopiero jesteśmy na tym etapie :(

Kurcze to u nas to jakoś szybciej poszło, bo o azo dowiedzieliśmy się we wrześniu tamtego roku. Zaczęliśmy od razu działać i już w kwietniu podchodziliśmy do in vitro. Czemu to tak długo trwa? tzn macie jakieś specjalistyczne badania, terminy są takie odległe czy poprostu zwlekaliście z podjęciem decyzji>

hchygox1gpdjovq6.png

Sesil
Koleżanka
Postów: 71
5

Wysłany: 29 października, 14:25
Cytuj | (0) | Zgłoś
Necia124 napisała:
Kurcze to u nas to jakoś szybciej poszło, bo o azo dowiedzieliśmy się we wrześniu tamtego roku. Zaczęliśmy od razu działać i już w kwietniu podchodziliśmy do in vitro. Czemu to tak długo trwa? tzn macie jakieś specjalistyczne badania, terminy są takie odległe czy poprostu zwlekaliście z podjęciem decyzji>

Mieliśmy po drodze zabieg ŻPN.. oczekiwanie na zabieg (na NFZ), po zabiegu trzeba było odczekać.. a teraz znowu czekanie. Dodatkowo mamy obydwoje zmiany w genie CFTR i też badają nas bardziej dogłębnie przez to.
Czuje że łapie mnie przez to wszystko depresja już. Ta ciągła niepewność jest okropna!


Necia124
Autorytet
Postów: 739
408

Wysłany: 29 października, 14:43
Cytuj | (0) | Zgłoś
Sesil napisała:
Mieliśmy po drodze zabieg ŻPN.. oczekiwanie na zabieg (na NFZ), po zabiegu trzeba było odczekać.. a teraz znowu czekanie. Dodatkowo mamy obydwoje zmiany w genie CFTR i też badają nas bardziej dogłębnie przez to.
Czuje że łapie mnie przez to wszystko depresja już. Ta ciągła niepewność jest okropna!
Tak w przypadku operacji faktycznie czas się znacznie wydłuża. u nas było trochę inaczej bo od razu mogliśmy podejść do biopsji.

Rozumiem Cię doskonale, bo mnie też męczyło czekanie. Najgorsze były te momenty kiedy nie robiliśmy nic tylko czekaliśmy. Jak musieliśmy zaplanować no badania czy wizyty, to sam fakt, że coś robimy dawał nam poczucie takiego "spełnienia" - nie umiem tego nazwać, nie chodzi mi do końca o to słowa ale innego nie umiem znaleźć.

Skoro już tyle czekaliście i teraz naprawdę dzieli Was tak nie dużo to musicie zebrać w sobie siły i pokłady cierpliwości. Niestety jest to dużo osób (dużo za dużo), które czuja podobnie i które codziennie analizują różne opcje (tzw co będzie gdy, albo co byłoby gdybyśmy).

3mam za Was wszystkie mocno kciuki i chciałabym żebyście Wy też znaleźli plemniki (tego życzę Wam z całego serca) ale to będzie wierzchołek góry lodowej (czy jak to się tam mówi), bo jeżeli plemniki będą to później oczekiwanie na procedurę, monitoringi, punkcję, telefon o zapłodnieniu, transfer i 14 najdłuższych dni w Twoim życiu jest z etapu na etap coraz trudniejsze.

hchygox1gpdjovq6.png

Natka44
Nowa
Postów: 5
1

Wysłany: 29 października, 15:11
Cytuj | (1) | Zgłoś
Zizu87 napisała:
My podchodziliśmy do AID w nOvum.

Badania wymagane przed (tak miałam w zgodzie na leczenie):
-grupa krwi Twoja i męża,
-posiew z pochwy i szyjki macicy (ważne miesiąc, trzeba powtarzać przed każdym podejściem)
-cytologa (ważna rok)
-badanie w kierunku chlamydii metodą PCR (wymaz z szyjki macicy, ważne rok)
-toksoplazmoza IgG i IgM
-różyczka IgG i IgM
-antyHCV, Hbs-Ag, anty-HIV, VDRL (ważne 3 m-ce przed pierwszym zabiegiem)
-drożność jajowodów- niektórzy pozwalają podejść bez tego badania, akurat moja Dr wymagała przed pierwszym podejście i moim zdaniem tak trzeba zrobić, żeby się potem nie zastanawiać czy jajowody są drożne czy nie.

Ja miałam jeszcze zrobione AMH, FSH, estradiol, progesteron, glukoza, TSH, morfologia, jonogram, kreatynina, APTT, INR z badań podstawowych.

Na wizycie kwalifikacyjnej jest standardowe USG. Jeżeli jest podejrzenie polipów to przed AID jest zalecana histeroskopia. Ja akurat nie musiałam mieć.
AID można robić na cyklu naturalnym lub stymulowanym lekami. Chodzi się na monitoring cyklu i jak pęcherzyk jest wystarczająco duży dostajesz ovitrelle na pęknięcie i po 30-36 godzinach jest inseminacja. Najgorsze jest czekanie na wynik bety.
Powodzenia!

Trochę tego jest, dziękuję że poświęciłaś czas i wszystko mi napisałaś :)

Niektóre badania zrobiłam sama na początku roku..Ale.zapewne będę musiała je powtórzyć

Dziękuję jeszcze raz za informacje ... i cóż zostało mi czekać do piątku ... Mamy wizytę w klinice, zobaczymy co nasz lekarz nam powie..

Wiadomość wyedytowana przez autora 29 października, 15:12

Zizu87 lubi tę wiadomość


Zizu87
Autorytet
Postów: 1154
808

Wysłany: 29 października, 16:03
Cytuj | (0) | Zgłoś
Necia124 napisała:
Kurcze to u nas to jakoś szybciej poszło, bo o azo dowiedzieliśmy się we wrześniu tamtego roku. Zaczęliśmy od razu działać i już w kwietniu podchodziliśmy do in vitro. Czemu to tak długo trwa? tzn macie jakieś specjalistyczne badania, terminy są takie odległe czy poprostu zwlekaliście z podjęciem decyzji>

U nas było o wiele dłużej... Azoo stwierdzona w marcu 2016, m-tese październik 2017. Podejście do udanego in vitro czerwiec 2018... I cały czas od marca 2016 pod opieką lekarzy...

Sesil wiem, że bardzo ciężko się czeka, ja myślałam, że to czekanie nigdy się nie skończy. Żyliśmy ponad 2 lata w totalnym zawieszeniu bo miałam nadzieję, że zaraz będzie biopsja, zaraz będę w ciąży. Nic nie planowałam, żyliśmy tak z dnia na dzień. Jakieś wyjazdy planowałam na ostatnią chwilę bo przecież nic nie można było przewidzieć...
Ale się doczekasz i dla Was też zaświeci słońce. Czasami tak jak u nas trzeba poczekać dłużej. Ale razem dacie radę!

16udqqmzk0k1kbdo.png

mwm
Debiutantka
Postów: 7
3

Wysłany: 29 października, 17:41
Cytuj | (1) | Zgłoś
Dla mnie chyba najgorsze było czekanie na badania genetyczne, wiedziałam ze to może naprawdę przekreślić szanse na 100%. Potem hormony, biopsja wyniki biopsji itd.. Mąż zdecydowanie gorzej sobie z tym radził i po biopsji powiedziałam mu ze dopóki ni będzie gotowy sam stawić czoła chorobie to niech ich nie odbiera, ja sama wszystkiego nie uniose, mimo chęci i ogromnej miłości. Po wyniki pojechaliśmy już w miarę spokojni, wizyta przebiegała podobnie. Dopóki jest szansa i nadzieja to trzeba myśleć pozytywnie. Staram się wyznawać zasadę martwienia jedna godzinę dziennie, a przez pozostałe cieszyć się życiem, przecież i tak nic nie zmienie :)

Wiadomość wyedytowana przez autora 29 października, 17:42

Necia124 lubi tę wiadomość


Necia124
Autorytet
Postów: 739
408

Wysłany: 29 października, 22:29
Cytuj | (0) | Zgłoś
mwm napisała:
Dla mnie chyba najgorsze było czekanie na badania genetyczne, wiedziałam ze to może naprawdę przekreślić szanse na 100%. Potem hormony, biopsja wyniki biopsji itd.. Mąż zdecydowanie gorzej sobie z tym radził i po biopsji powiedziałam mu ze dopóki ni będzie gotowy sam stawić czoła chorobie to niech ich nie odbiera, ja sama wszystkiego nie uniose, mimo chęci i ogromnej miłości. Po wyniki pojechaliśmy już w miarę spokojni, wizyta przebiegała podobnie. Dopóki jest szansa i nadzieja to trzeba myśleć pozytywnie. Staram się wyznawać zasadę martwienia jedna godzinę dziennie, a przez pozostałe cieszyć się życiem, przecież i tak nic nie zmienie :)
Chciałam zacytować. A nie polubić....

Podoba mi się Twoja zasada. Muszą ją wprowadzić w życie w razie problemów (tych mam nadzieję unikać ale gdyby się jednak coś przytrafiło Muszę się nauczyć).

hchygox1gpdjovq6.png

mwm
Debiutantka
Postów: 7
3

Wysłany: 30 października, 11:47
Cytuj | (0) | Zgłoś
A czy partner którejś z Was miał leczenie hormonalne po biopsji w której znaleźli spermatydy? Czy to prawda, ze po leczeniu pojawiają się pojedyncze w nasieniu?


angelwings
Koleżanka
Postów: 110
5

Wysłany: 31 października, 17:57
Cytuj | (0) | Zgłoś
Czy znacie przypadek, w którym po biopsji m-tese plemniki nie znalazły się w badaniu tuż po zabiegu a znalazły się po analizie w badanej tkance??


mwm
Debiutantka
Postów: 7
3

Wysłany: 31 października, 18:18
Cytuj | (0) | Zgłoś
Ja gdzies o tym czytałam, nam o igłówej Wolski powiedział ze oni są w stanie sprawdzić preparat na szybko z około 30% dokładnością i jak najbardziej w badaniu histopatologicznym mogą być plemniki :)

Wiadomość wyedytowana przez autora 31 października, 18:19


angelwings
Koleżanka
Postów: 110
5

Wysłany: 31 października, 19:33
Cytuj | (0) | Zgłoś
mwm napisała:
Ja gdzies o tym czytałam, nam o igłówej Wolski powiedział ze oni są w stanie sprawdzić preparat na szybko z około 30% dokładnością i jak najbardziej w badaniu histopatologicznym mogą być plemniki :)
Nam też powiedział żeby poczekać do badania histopatologicznego, ale obawiam się, że chciał nas tylko pocieszyć


mwm
Debiutantka
Postów: 7
3

Wysłany: 31 października, 20:55
Cytuj | (0) | Zgłoś
Nie, czytałam o takich przypadkach, spokojnie :) Jeśli mieliście zabieg w novum to polecam często dzwonić po wyniki i dopytywać, bo nasz panie na recepcji zagubiły i dostaliśmy go z dwutygodniowym opóźnieniem :) To była pierwsza biopsja Twojego męża? Brał hormony?


angelwings
Koleżanka
Postów: 110
5

Wysłany: 31 października, 21:00
Cytuj | (0) | Zgłoś
mwm napisała:
Nie, czytałam o takich przypadkach, spokojnie :) Jeśli mieliście zabieg w novum to polecam często dzwonić po wyniki i dopytywać, bo nasz panie na recepcji zagubiły i dostaliśmy go z dwutygodniowym opóźnieniem :) To była pierwsza biopsja Twojego męża? Brał hormony?
Tak, jesteśmy w Novum, pierwsza biopsja igłowa, kolejna m-tese, przed którą brał hormony przez 4 miesiące


mwm
Debiutantka
Postów: 7
3

Wysłany: 4 listopada, 16:31
Cytuj | (0) | Zgłoś
Mam pytanie do dziewczyn, które już podchodziły do in vitro po biopsji, jak długo trwają przygotowania i badania? Po jakim czasie od biopsji udało Wam się podejść do całej stymulacji punkcji itd?


Cytrynowa
Znajoma
Postów: 25
1

Wysłany: 4 listopada, 23:23
Cytuj | (0) | Zgłoś
Cześć dziewczyny :) Przepadłam na trochę, ale po nieudanym ICSI musiałam odpocząć od tematu... W połowie miesiąca mamy wizytę w klinice w UK na fundusz zdrowia. Mam nadzieję, że to wizyta startowa - tak nam powiedziano. Novum sobie narazie odpuściliśmy, nie chcemy biopsji - chcemy sprobowac jeszcze raz z tego, co się znajdzie. Dodatkowo mąż chodzi mrozić, ale średnio to wychodzi, bo kiepska jakość, ale coś tam uzbieraliśmy - tylko czy te plemniki przeżyją? Staramy się żyć normalnie i nie rozdrapywać tematu i nie tracimy nadziei.

Gratulacje dla Waszystkich, którym się udało! :)

Kryptozoospermia

7.2018 I ICSI :(

mt30
Koleżanka
Postów: 40
1

Wysłany: 5 listopada, 13:48
Cytuj | (0) | Zgłoś
Czy przy azospermii jest sens brania witamin, suplementów na poprawę nasienia?
Jakie najlepiej jeść witaminy w jakich dawkach. Lepiej oddzielnie czy jakiś kompleks witamin.

Może, któraś zetknęła się z dietą poprawiającą wyniki.

Azospermia
Wysokie FSH i LH, niski T

mwm
Debiutantka
Postów: 7
3

Wysłany: 5 listopada, 14:08
Cytuj | (0) | Zgłoś
mt30, chyba nie ma reguły, mój mąż brał przez jakiś czas suplementy, ale nic nie pomogły, może za krótko. Biopsja na pewno Wam dużo powie, przede wszystkim jak wygląda spermatogeneza i na jakim etapie się zatrzymuje, wtedy będziecie mogli próbować coś wdrażać. Suplementy raczej nie zaszkodzą :)



Zajdź w ciążę dwa razy szybciej

Sprawdź OvuFriend Premium

  • wyznaczanie dni płodnych
  • dieta płodności
  • innowacyjny algorytm

Wypróbuj miesiąc za darmo, potem tylko 29 zł / mies.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)