Forum Męskie sprawy Bezplemnikowcy - TESE/mTESE
Odpowiedz

Bezplemnikowcy - TESE/mTESE

Oceń ten wątek:
  • Zizu87 Autorytet
    Postów: 1934 1357

    Wysłany: 26 października 2018, 10:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sesil wrote:
    Myślicie że materiał pobrany z biopsji można transportować między klinikami w tym samym mieście? Chcielibyśmy biopsję przeprowadzić u dotychczasowego lekarza prowadzącego męża a całą procedurę invitro w innej klinice gdzie jest znacznie taniej..i się zastanawiam czy tak się da?

    Pewnie wszystko zależy od kliniki i najlepiej zapytać w miejscu, gdzie chcecie podejść do biopsji i w klinice gdzie planujecie in vitro.

  • mwm Autorytet
    Postów: 1366 742

    Wysłany: 26 października 2018, 15:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej!
    My o chorobie dowiedzieliśmy się kilka miesięcy temu, u mnie ok, mąż zrobił badanie -0 plemników. Drugie, to samo. Szok, niedowierzanie, chociaż był obciążony ze względu na wnętrostwo w dzieciństwie, ale regularnie badany przed urologa, podobno wszystko miało być ok, a operacja uchronić przed problemami z płodnością. Hormony względnie w normie, FSH trochę podwyższone, jesteśmy już po biopsji igłowej, niestety nie znaleźli plemników, dr Wolski ocenił stan męża jako klasyczne zatrzymanie dojrzewania plemników. Znaleźli trochę spermatyd i zaczynamy w grudniu kurację hormonalną, a potem albo pojawią się pojedyncze w nasieniu albo m-tese.
    Raz zadałam sobie pytanie "Dlaczego my?" i do dzisiaj tego żałuję. Widocznie tak miało być, wyciągamy z tej choroby ogromną lekcję życia, uczymy się siebie kochać tak naprawdę bezwarunkowo. Mimo, że brzmi to trochę nierealnie to żyjemy względnie normalnie, oboje uwielbiamy dzieci w rodzinie i mamy z nimi dobry kontakt, nie zazdrościmy nikomu szybkiej ciąży i staramy się cieszyć tym co mamy :) Wierzę mocno, że się uda i jestem bardzo pozytywnie nastawiona.
    Trzymam za Was i za nas kciuki! :)

    Schmetterling, Ania_84 lubią tę wiadomość

    Kwiecień 2020 👶🏻
  • Sesil Autorytet
    Postów: 776 467

    Wysłany: 29 października 2018, 08:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ehh.. dopiero 10 listopada mamy wizytę u androloga w nowej klinice... Potem znowu oczekiwanie na biopsję. Tyle czasu to wszystko trwa :( o azoospermii dowiedzieliśmy się w marcu i dopiero jesteśmy na tym etapie :(

    03.18 - wyrok azoospermia
    04.18 - wyniki hormonów w normie
    05.18 - inhibina B 283,65 ( 11,5-368 )
    06.18 - mutacja CFTR
    07.18 - zabieg ZPN - bez poprawy
    11.08 - biopsja TESE - kilka plemników znalezionych po odwirowaniu, sprawdzane tylko prawe jądro
    01.19 - zmiana kliniki na nOvum
    03.19 - kuracja przed biopsją
    07.19 Biopsja igłowa, multum plemników dobrej jakości!! :)
    16.07 transfer trzydniowego zarodka 😍
    26.07 beta 92,01 prog 163,70 - 10dpt 😍
    12.08 mamy 💓😍 - 27 dpt
    Mamy ⛄⛄
    Mój wniosek: Nie traćcie czasu na pseudoandrologów!
    Sesil,suwaczek.png
  • Necia124 Autorytet
    Postów: 1153 570

    Wysłany: 29 października 2018, 13:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sesil wrote:
    Ehh.. dopiero 10 listopada mamy wizytę u androloga w nowej klinice... Potem znowu oczekiwanie na biopsję. Tyle czasu to wszystko trwa :( o azoospermii dowiedzieliśmy się w marcu i dopiero jesteśmy na tym etapie :(

    Kurcze to u nas to jakoś szybciej poszło, bo o azo dowiedzieliśmy się we wrześniu tamtego roku. Zaczęliśmy od razu działać i już w kwietniu podchodziliśmy do in vitro. Czemu to tak długo trwa? tzn macie jakieś specjalistyczne badania, terminy są takie odległe czy poprostu zwlekaliście z podjęciem decyzji>

    ty0qs6r.png
  • Sesil Autorytet
    Postów: 776 467

    Wysłany: 29 października 2018, 14:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Necia124 wrote:
    Kurcze to u nas to jakoś szybciej poszło, bo o azo dowiedzieliśmy się we wrześniu tamtego roku. Zaczęliśmy od razu działać i już w kwietniu podchodziliśmy do in vitro. Czemu to tak długo trwa? tzn macie jakieś specjalistyczne badania, terminy są takie odległe czy poprostu zwlekaliście z podjęciem decyzji>

    Mieliśmy po drodze zabieg ŻPN.. oczekiwanie na zabieg (na NFZ), po zabiegu trzeba było odczekać.. a teraz znowu czekanie. Dodatkowo mamy obydwoje zmiany w genie CFTR i też badają nas bardziej dogłębnie przez to.
    Czuje że łapie mnie przez to wszystko depresja już. Ta ciągła niepewność jest okropna!

    03.18 - wyrok azoospermia
    04.18 - wyniki hormonów w normie
    05.18 - inhibina B 283,65 ( 11,5-368 )
    06.18 - mutacja CFTR
    07.18 - zabieg ZPN - bez poprawy
    11.08 - biopsja TESE - kilka plemników znalezionych po odwirowaniu, sprawdzane tylko prawe jądro
    01.19 - zmiana kliniki na nOvum
    03.19 - kuracja przed biopsją
    07.19 Biopsja igłowa, multum plemników dobrej jakości!! :)
    16.07 transfer trzydniowego zarodka 😍
    26.07 beta 92,01 prog 163,70 - 10dpt 😍
    12.08 mamy 💓😍 - 27 dpt
    Mamy ⛄⛄
    Mój wniosek: Nie traćcie czasu na pseudoandrologów!
    Sesil,suwaczek.png
  • Necia124 Autorytet
    Postów: 1153 570

    Wysłany: 29 października 2018, 14:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sesil wrote:
    Mieliśmy po drodze zabieg ŻPN.. oczekiwanie na zabieg (na NFZ), po zabiegu trzeba było odczekać.. a teraz znowu czekanie. Dodatkowo mamy obydwoje zmiany w genie CFTR i też badają nas bardziej dogłębnie przez to.
    Czuje że łapie mnie przez to wszystko depresja już. Ta ciągła niepewność jest okropna!
    Tak w przypadku operacji faktycznie czas się znacznie wydłuża. u nas było trochę inaczej bo od razu mogliśmy podejść do biopsji.

    Rozumiem Cię doskonale, bo mnie też męczyło czekanie. Najgorsze były te momenty kiedy nie robiliśmy nic tylko czekaliśmy. Jak musieliśmy zaplanować no badania czy wizyty, to sam fakt, że coś robimy dawał nam poczucie takiego "spełnienia" - nie umiem tego nazwać, nie chodzi mi do końca o to słowa ale innego nie umiem znaleźć.

    Skoro już tyle czekaliście i teraz naprawdę dzieli Was tak nie dużo to musicie zebrać w sobie siły i pokłady cierpliwości. Niestety jest to dużo osób (dużo za dużo), które czuja podobnie i które codziennie analizują różne opcje (tzw co będzie gdy, albo co byłoby gdybyśmy).

    3mam za Was wszystkie mocno kciuki i chciałabym żebyście Wy też znaleźli plemniki (tego życzę Wam z całego serca) ale to będzie wierzchołek góry lodowej (czy jak to się tam mówi), bo jeżeli plemniki będą to później oczekiwanie na procedurę, monitoringi, punkcję, telefon o zapłodnieniu, transfer i 14 najdłuższych dni w Twoim życiu jest z etapu na etap coraz trudniejsze.

    ty0qs6r.png
  • Natka44 Autorytet
    Postów: 396 326

    Wysłany: 29 października 2018, 15:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Zizu87 wrote:
    My podchodziliśmy do AID w nOvum.

    Badania wymagane przed (tak miałam w zgodzie na leczenie):
    -grupa krwi Twoja i męża,
    -posiew z pochwy i szyjki macicy (ważne miesiąc, trzeba powtarzać przed każdym podejściem)
    -cytologa (ważna rok)
    -badanie w kierunku chlamydii metodą PCR (wymaz z szyjki macicy, ważne rok)
    -toksoplazmoza IgG i IgM
    -różyczka IgG i IgM
    -antyHCV, Hbs-Ag, anty-HIV, VDRL (ważne 3 m-ce przed pierwszym zabiegiem)
    -drożność jajowodów- niektórzy pozwalają podejść bez tego badania, akurat moja Dr wymagała przed pierwszym podejście i moim zdaniem tak trzeba zrobić, żeby się potem nie zastanawiać czy jajowody są drożne czy nie.

    Ja miałam jeszcze zrobione AMH, FSH, estradiol, progesteron, glukoza, TSH, morfologia, jonogram, kreatynina, APTT, INR z badań podstawowych.

    Na wizycie kwalifikacyjnej jest standardowe USG. Jeżeli jest podejrzenie polipów to przed AID jest zalecana histeroskopia. Ja akurat nie musiałam mieć.
    AID można robić na cyklu naturalnym lub stymulowanym lekami. Chodzi się na monitoring cyklu i jak pęcherzyk jest wystarczająco duży dostajesz ovitrelle na pęknięcie i po 30-36 godzinach jest inseminacja. Najgorsze jest czekanie na wynik bety.
    Powodzenia!

    Trochę tego jest, dziękuję że poświęciłaś czas i wszystko mi napisałaś :)

    Niektóre badania zrobiłam sama na początku roku..Ale.zapewne będę musiała je powtórzyć

    Dziękuję jeszcze raz za informacje ... i cóż zostało mi czekać do piątku ... Mamy wizytę w klinice, zobaczymy co nasz lekarz nam powie..

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 29 października 2018, 15:12

    Zizu87 lubi tę wiadomość

    Jeszcze będzie pięknie, mimo wszystko. Tylko załóż wygodne buty, bo masz do przejścia całe życie - Jan Paweł II


    2018 - 1 IUI 😔
    2019 - 3x IUI 😔

    10.04. 19 - 1 wizyta w Kriobanku
    28.04. 19 - rozpoczęcie stymulacji 💉
    11.05.19 - punkcja - bardzo zle komórki 😥 brak zarodków 😥
    29.06.19-11.07.19 Początek i koniec stymulacji💉
    14.07.19 punkcja - ❄️❄️❄️
    2.10.19 transfer ❄️ (brak już ❄️😢)
    9.10.19 beta <0,100 😔😔

    4.08.2020 zaczynamy walkę...
    07.09 - 19.09💉💉💉💉
    21.09 - punkcja ✊
    26.09- transfer
    03.10 - beta 21/ 06.10 - 19 💔💔💔
  • Zizu87 Autorytet
    Postów: 1934 1357

    Wysłany: 29 października 2018, 16:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Necia124 wrote:
    Kurcze to u nas to jakoś szybciej poszło, bo o azo dowiedzieliśmy się we wrześniu tamtego roku. Zaczęliśmy od razu działać i już w kwietniu podchodziliśmy do in vitro. Czemu to tak długo trwa? tzn macie jakieś specjalistyczne badania, terminy są takie odległe czy poprostu zwlekaliście z podjęciem decyzji>

    U nas było o wiele dłużej... Azoo stwierdzona w marcu 2016, m-tese październik 2017. Podejście do udanego in vitro czerwiec 2018... I cały czas od marca 2016 pod opieką lekarzy...

    Sesil wiem, że bardzo ciężko się czeka, ja myślałam, że to czekanie nigdy się nie skończy. Żyliśmy ponad 2 lata w totalnym zawieszeniu bo miałam nadzieję, że zaraz będzie biopsja, zaraz będę w ciąży. Nic nie planowałam, żyliśmy tak z dnia na dzień. Jakieś wyjazdy planowałam na ostatnią chwilę bo przecież nic nie można było przewidzieć...
    Ale się doczekasz i dla Was też zaświeci słońce. Czasami tak jak u nas trzeba poczekać dłużej. Ale razem dacie radę!

  • mwm Autorytet
    Postów: 1366 742

    Wysłany: 29 października 2018, 17:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dla mnie chyba najgorsze było czekanie na badania genetyczne, wiedziałam ze to może naprawdę przekreślić szanse na 100%. Potem hormony, biopsja wyniki biopsji itd.. Mąż zdecydowanie gorzej sobie z tym radził i po biopsji powiedziałam mu ze dopóki ni będzie gotowy sam stawić czoła chorobie to niech ich nie odbiera, ja sama wszystkiego nie uniose, mimo chęci i ogromnej miłości. Po wyniki pojechaliśmy już w miarę spokojni, wizyta przebiegała podobnie. Dopóki jest szansa i nadzieja to trzeba myśleć pozytywnie. Staram się wyznawać zasadę martwienia jedna godzinę dziennie, a przez pozostałe cieszyć się życiem, przecież i tak nic nie zmienie :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 29 października 2018, 17:42

    Necia124 lubi tę wiadomość

    Kwiecień 2020 👶🏻
  • Necia124 Autorytet
    Postów: 1153 570

    Wysłany: 29 października 2018, 22:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    mwm wrote:
    Dla mnie chyba najgorsze było czekanie na badania genetyczne, wiedziałam ze to może naprawdę przekreślić szanse na 100%. Potem hormony, biopsja wyniki biopsji itd.. Mąż zdecydowanie gorzej sobie z tym radził i po biopsji powiedziałam mu ze dopóki ni będzie gotowy sam stawić czoła chorobie to niech ich nie odbiera, ja sama wszystkiego nie uniose, mimo chęci i ogromnej miłości. Po wyniki pojechaliśmy już w miarę spokojni, wizyta przebiegała podobnie. Dopóki jest szansa i nadzieja to trzeba myśleć pozytywnie. Staram się wyznawać zasadę martwienia jedna godzinę dziennie, a przez pozostałe cieszyć się życiem, przecież i tak nic nie zmienie :)
    Chciałam zacytować. A nie polubić....

    Podoba mi się Twoja zasada. Muszą ją wprowadzić w życie w razie problemów (tych mam nadzieję unikać ale gdyby się jednak coś przytrafiło Muszę się nauczyć).

    ty0qs6r.png
  • mwm Autorytet
    Postów: 1366 742

    Wysłany: 30 października 2018, 11:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A czy partner którejś z Was miał leczenie hormonalne po biopsji w której znaleźli spermatydy? Czy to prawda, ze po leczeniu pojawiają się pojedyncze w nasieniu?

    Kwiecień 2020 👶🏻
  • angelwings Koleżanka
    Postów: 153 17

    Wysłany: 31 października 2018, 17:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Czy znacie przypadek, w którym po biopsji m-tese plemniki nie znalazły się w badaniu tuż po zabiegu a znalazły się po analizie w badanej tkance??

  • mwm Autorytet
    Postów: 1366 742

    Wysłany: 31 października 2018, 18:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja gdzies o tym czytałam, nam o igłówej Wolski powiedział ze oni są w stanie sprawdzić preparat na szybko z około 30% dokładnością i jak najbardziej w badaniu histopatologicznym mogą być plemniki :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 31 października 2018, 18:19

    Kwiecień 2020 👶🏻
  • angelwings Koleżanka
    Postów: 153 17

    Wysłany: 31 października 2018, 19:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    mwm wrote:
    Ja gdzies o tym czytałam, nam o igłówej Wolski powiedział ze oni są w stanie sprawdzić preparat na szybko z około 30% dokładnością i jak najbardziej w badaniu histopatologicznym mogą być plemniki :)
    Nam też powiedział żeby poczekać do badania histopatologicznego, ale obawiam się, że chciał nas tylko pocieszyć

  • mwm Autorytet
    Postów: 1366 742

    Wysłany: 31 października 2018, 20:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nie, czytałam o takich przypadkach, spokojnie :) Jeśli mieliście zabieg w novum to polecam często dzwonić po wyniki i dopytywać, bo nasz panie na recepcji zagubiły i dostaliśmy go z dwutygodniowym opóźnieniem :) To była pierwsza biopsja Twojego męża? Brał hormony?

    Kwiecień 2020 👶🏻
  • angelwings Koleżanka
    Postów: 153 17

    Wysłany: 31 października 2018, 21:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    mwm wrote:
    Nie, czytałam o takich przypadkach, spokojnie :) Jeśli mieliście zabieg w novum to polecam często dzwonić po wyniki i dopytywać, bo nasz panie na recepcji zagubiły i dostaliśmy go z dwutygodniowym opóźnieniem :) To była pierwsza biopsja Twojego męża? Brał hormony?
    Tak, jesteśmy w Novum, pierwsza biopsja igłowa, kolejna m-tese, przed którą brał hormony przez 4 miesiące

  • mwm Autorytet
    Postów: 1366 742

    Wysłany: 4 listopada 2018, 16:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mam pytanie do dziewczyn, które już podchodziły do in vitro po biopsji, jak długo trwają przygotowania i badania? Po jakim czasie od biopsji udało Wam się podejść do całej stymulacji punkcji itd?

    Kwiecień 2020 👶🏻
  • Cytrynowa Przyjaciółka
    Postów: 61 33

    Wysłany: 4 listopada 2018, 23:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć dziewczyny :) Przepadłam na trochę, ale po nieudanym ICSI musiałam odpocząć od tematu... W połowie miesiąca mamy wizytę w klinice w UK na fundusz zdrowia. Mam nadzieję, że to wizyta startowa - tak nam powiedziano. Novum sobie narazie odpuściliśmy, nie chcemy biopsji - chcemy sprobowac jeszcze raz z tego, co się znajdzie. Dodatkowo mąż chodzi mrozić, ale średnio to wychodzi, bo kiepska jakość, ale coś tam uzbieraliśmy - tylko czy te plemniki przeżyją? Staramy się żyć normalnie i nie rozdrapywać tematu i nie tracimy nadziei.

    Gratulacje dla Waszystkich, którym się udało! :)

    Kryptozoospermia

    7.2018 I ICSI :(

    2.2019 II ICSI :)

    5.11.2019 💙
  • mt30 Autorytet
    Postów: 971 154

    Wysłany: 5 listopada 2018, 13:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Czy przy azospermii jest sens brania witamin, suplementów na poprawę nasienia?
    Jakie najlepiej jeść witaminy w jakich dawkach. Lepiej oddzielnie czy jakiś kompleks witamin.

    Może, któraś zetknęła się z dietą poprawiającą wyniki.

    2017 - 2019 - mąż , leczenie 2 operacje, 2 biopsje...
    ja - 37
    AMH 3,55
    2019.04 - IUI, beta 2.7
    2019.05 - IV - krótki protokół (3aa, 1bb, 1bb) - 3 transfery, beta w dwóch pierwszych przypadkach max 8, 3 transfer beta 0
    2019.10 IV - długi protokół (1aa, 1aa, 2xmorule)
    2019.12.28 - transfer 3aa, beta 0

    2programy 4transfery ciąży nie ma

    2020.01 - badam immunologię, ... no i wyszło: CBA: IL-2 wysoko 570, IL-10 2240, PAI-1, MTHR hetero, NK-9% w normie, KIR Bx, brak: 2DL5 (grupa 1), 2DS4norm, 2DS5
    2020.02 - wizyta u dr. i zlecenie szczepień, po 3 szczepieniach allo 27%
    2020.06 - transfer: 1aa po odmrożeniu umarł
    2020.06 - piąty transfer 2xmorule: beta 8dpt: 6.5, beta 10dpt: 3:(
    2020.07 -brak * :(
    2020.07 - IV długi protokół start
    2020.09 - punkcja 14(9 zarodków, w II dobie 6 zarodków, 5 doba: 2 zarodki 1aa, 3bc)
    2020.09 - transfer świeży, 5dpt -0.9, 7dpt-3.1, 9dpt - 9, 11dpt - 27, 14dpt - 77, 18dpt - 73💔
  • mwm Autorytet
    Postów: 1366 742

    Wysłany: 5 listopada 2018, 14:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    mt30, chyba nie ma reguły, mój mąż brał przez jakiś czas suplementy, ale nic nie pomogły, może za krótko. Biopsja na pewno Wam dużo powie, przede wszystkim jak wygląda spermatogeneza i na jakim etapie się zatrzymuje, wtedy będziecie mogli próbować coś wdrażać. Suplementy raczej nie zaszkodzą :)

    Kwiecień 2020 👶🏻
‹‹ 257 258 259 260 261 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Progesteron - dlaczego jest tak ważny podczas starania o dziecko?

Progesteron to jeden z najważniejszych hormonów dla kobiecej płodności. Jaką rolę odgrywa podczas starania o dziecko, przy zapłodnieniu i we wczesnej ciąży? Jakie są normy i co się dzieje, kiedy stężenie progesteronu jest za niskie? Jak wygląda leczenie luteiną dopochwową i doustną? 

CZYTAJ WIĘCEJ

„Nie mogę zajść w ciążę!” – najczęstsze problemy z płodnością u kobiet

Czy zastanawiałaś się kiedy powinnaś zacząć martwić się, jeśli pomimo waszych starań nie możesz zajść w ciążę? Czy lepiej cierpliwie czekać, czy może gdy nadejdą pierwsze obawy, od razu skonsultować się z lekarzem? Przeczytaj jakie są niepokojące objawy, których nie powinnaś ignorować i jakie są potencjalne rozwiązania zwiększające szanse na zajście w ciążę.

CZYTAJ WIĘCEJ

Choroba Hashimoto a ciąża - co musisz wiedzieć?

Hashimoto co to za choroba i jak się objawia? Przede wszystkim charakteryzuje się przewlekłym stanem zapalnym tarczycy (tzw. limfocytowym zapaleniem tarczycy). Jak ją rozpoznać i jak leczyć? Hashimoto a ciąża - jaki wpływ może mieć choroba Hashimoto na płodność kobiet oraz przebieg ciąży?

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego