Forum Męskie sprawy Bezplemnikowcy - TESE/mTESE
Odpowiedz

Bezplemnikowcy - TESE/mTESE

Oceń ten wątek:
  • lindalia Ekspertka
    Postów: 131 54

    Wysłany: 12 grudnia 2020, 16:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Baniusia wrote:
    Nie mam już nawet po co na betę w poniedziałek jechać. Dokładnie 14 dpt przyszła wstrętna @ 🥺😢😭.

    No może na razie to tylko plamienie, ale nie ma się co oszukiwać. To żywa czerwona krew. 😢

    Jest nam bardzo źle i smutno. Na szczęście w mikołajki sprawilismy sobie szczeniaczka owczarka niemieckiego (poprzednia odeszła nam w marcu tego roku), więc większość uwagi i myśli staramy się kierować w jej stronę, aby nie myśleć o niepowodzeniu.


    Smutno :( od dnia transferu codziennie trzymam kciuki za Was i zastanawiam się co słychać. Dobrze, ze zostały Wam słomki z plemnikami. Dalsze działania pewnie po nowym roku?
    Tez mysle o psie, mamy w sobie ogrom miłości której nie mamy na kogo przelać.

    Ona : PCO/PCOS
    On : azoospermia

    14 grudnia 2020: biopsja TESE - mamy plemniki !
  • Baniusia Przyjaciółka
    Postów: 91 24

    Wysłany: 12 grudnia 2020, 17:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    lindalia wrote:
    Smutno :( od dnia transferu codziennie trzymam kciuki za Was i zastanawiam się co słychać. Dobrze, ze zostały Wam słomki z plemnikami. Dalsze działania pewnie po nowym roku?
    Tez mysle o psie, mamy w sobie ogrom miłości której nie mamy na kogo przelać.

    Dziękuję. 18.12.2020 w piątek mam wizytę u lekarza. Nie mam pojęcia co dalej. Czy jakieś dodatkowe badania czy tylko przerwa, aby organizm się unormował .

    Dobrze, że te plemniczki mamy. W najgorszym przypadku jeszcze na 3 próby. Mam tylko nadzieję, że wiosenna próba bedzie ostatnią🙂.

    Odkąd wprowadziłam się na swoje pies towarzyszy mi od zawsze. Nie wyobrażam sobie domu bez zwierzaka. Na szczęście mąż też. 🙂

  • kręcona Koleżanka
    Postów: 48 20

    Wysłany: 14 grudnia 2020, 12:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć 😊dawno się nie odzywałam , ale natłok pracy i obowiązków . Oprócz tego przyznaje się chciałam trochę zresetować mózg i odciąć się trochę ..jesteśmy z mężem po mTese w Novum .
    Wczoraj maz miał zabieg.
    Mamy plemniki 💪💪to już pewne ! Doktor nam od razu powiedział , że plemniki są w dużej ilości tylko czekać na dokładniejszy wynik .Wlal w nasze serca bardzo dużo nadziei.
    Wiem , że to dopiero początek drogi , ale chcę się z wami podzielić dobrymi wiadomościami .
    W przypadku męskich spraw polecamy dr W i Novum , jesteśmy bardzo zadowoleni z przebiegu zabiegu , opieki i podejścia do sprawy 😊
    Mąż dochodzi do siebie , dzisiaj jeszcze kontrola i wracamy do domku .

    Baniusia lubi tę wiadomość

  • lindalia Ekspertka
    Postów: 131 54

    Wysłany: 14 grudnia 2020, 14:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej, ja także wracam z updatem. U nas tez znalazły się plemniki przy pierwszym nacięciu. Żywe, dobre i ruchome.
    Zrobiliśmy kariotypy, za wynikiem trzeba czekać teraz 8 tygodni.
    Pewnie procedura zaczniemy jakos w lutym.
    Czekanie to teraz chleb powszedni :)

    kręcona, Danadana, Baniusia lubią tę wiadomość

    Ona : PCO/PCOS
    On : azoospermia

    14 grudnia 2020: biopsja TESE - mamy plemniki !
  • Danadana Autorytet
    Postów: 543 276

    Wysłany: 14 grudnia 2020, 16:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Super!

    Niestety, trzeba się uzbroić... :)

    U mnie beta rośnie, w czwartek mam pierwsze USG. Zobaczymy, co i jak - będę dawać znać.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 14 grudnia 2020, 16:46

    Danadana
  • Baniusia Przyjaciółka
    Postów: 91 24

    Wysłany: 14 grudnia 2020, 20:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kręcone, Lindalia super. Wiedziałam , że się znajdą 😃. Duzo słomek?Teraz już z górki. Wszystko potoczy się szybciutko. 🙂

    Wiecie k8edy zaczynacie stymulację?

    Dananana trzymamy dalej kciuki. ✊✊

  • lindalia Ekspertka
    Postów: 131 54

    Wysłany: 15 grudnia 2020, 16:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Zaczęliśmy od zrobienia kariotypow. Czas oczekiwania na wyniki to teraz nie 4-6, a nawet 8-10 tygodni. Niestety, covid zapchal laboratoria.
    Potem z wynikami do lekarza, badania dla mnie i stymulacja. To się pewnie już luty zrobi. Ale to nic. Czekalam tyle lat to i do lutego poczekam :)

    Ona : PCO/PCOS
    On : azoospermia

    14 grudnia 2020: biopsja TESE - mamy plemniki !
  • user Znajoma
    Postów: 19 2

    Wysłany: 15 grudnia 2020, 18:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć,
    chciałabym podzielić się pewną obserwacją na naszym przykładzie. W grudniu 2019 pierwszy seminogram i azoospermia. Seminogram powtórzyliśmy, nadal azoo. Potem trafiliśmy na forum, dzięki forum do doktora Wolskiego. Dr kazał poczekać jeszcze chwilę, ale nadal azoo. Potem kuracja suplementami, sytuacja się nie zmieniała, doktor powiedział że jedyna opcja dla nas to biopsja (cftr, kariotyp itp wszystko ok). W międzyczasie mieliśmy sporo pracy, zostawiliśmy ten temat na chwilę, ale mąż odstawił już wcześniej alkohol, cały czas suplementy, witaminy, dieta, ruch i jakoś w połowie roku pojawiło się w nasieniu kilka sztuk plemników. I tak przez następne tygodnie była sytuacja, że nie było plemników w seminogramie i za kilka dni były. Trochę rozmawialiśmy w różnych klinikach płodności z labolatoriami bo tych seminogramów robiliśmy sporo i generalnie sugerowano nam, że taka mała ilość plemników to jest coś bardzo ulotnego, raz one będą, raz nie.

    Piszę to tutaj, bo może ktoś z Was ma podobną sytuację. Oczywiście nie chcę w nikim wzbudzać nadziei, ale u nas przy FSH około 30, bardzo kiepskim testosteronie (na granicy dolnej normy zawsze), podniesioną prolaktyną (tutaj mąż ją zbija Dostinexem), w dodatku z jednym jądrem (wcześniej nowotwór) wszystko wskazywało na to, że jedyna opcja to biopsja. W międzyczasie pisaliśmy na różnych forach, komentowali czasem lekarze i w związku z tym, że nam się bardzo nie spieszy, to spróbowaliśmy mrożenia plemników. Znaleźliśmy klinikę w Krakowie, gdzie jest długa ważność badań wirusowych i na mrożenie jest pół roku. Mrozimy od 3 miesięcy. 1 mrożenie było z małym sukcesem - po odwirowaniu około 10 plemników, kilka ruchomych. Mamy też informację, że tych plemników może być troche więcej bo podaje się ilość plemników bodajże w 1ml czy coś takiego i to można teoretycznie pomnożyć przez objętość. Ale zakładamy tą pesymistyczną opcję i 10 plemników. Następnie już 4 dni później 0 plemników, kolejne mrożenie tydzień poźniej - bodajże dwa, ale za mało do mrożenia. Lekka załamka, ale poczekaliśmy kolejne 2 tygodnie - nadal nic. W końcu zrobilismy dłuższą przerwę i w tym tygodniu kolejne mrożenie - udało się zamrozić dwie słomki :) Musimy odebrać wydruk, ale jest wiecej ruchomych plemników, nadal jest ich bardzo mało, ale są bez biopsji. Mamy łącznie 3 słomki. W najbliższych dniach kolejne próby, pewnie niektóre będą nieudane, mamy czas do połowy marca na mrożenie. Gdybyśmy tak spojrzeli na te podejścia do mrożenia i seminogramy to w około połowie azoo, w połowie kilka-kilkanaście sztuk. Ale były sytuacje, że pod rząd kilka razy same 0 i załamka, ale coś nas kusiło żeby poczekać i regularnie to sprawdzać. Może komuś się przyda ta informacja, może warto robić drugi seminogram za kilka dni, albo nawet trzeci..

    Szczerze mówiąc nie wiemy do końca czy mimo wszystko te plemniki się rozmrożą i czy taka ilość jest wystarczająca. Ale jak czytamy na forum, to u niektórych wystarczy te kilka plemników, u nas jest już ich kilkadziesiąt, liczymy, że będzie więcej, w dodatku w kilku słomkach, więc jakaś nadzieja jest. Zastanawiamy się też, czy po zakończeniu tej serii mrożenia (6 słomek możemy mrozić) nie podejść do kolejnego mrożenia i przez pół roku zbierać sobie kolejne plemniki. Co myślicie? Szczerze mówiac skupialiśmy się wyłączenie na tej azoo, w ogóle nie interesowaliśmy się procedurami invitro, ale tych prób do invitro może być kilka, nie zawsze są udane, więc rozmrazają pewnie jedną słomkę po drugiej?

    I na koniec tego długiego postu :) - rozpoczęliśmy jakiś czas temu, podczas większego zamieszania z koroną kurację przygotowującą do mTESE, od razu wykupiśmy przepisane przez doktora Wolskiego zastrzyki - ovitrelle i bemfolę. Trzymamy je oczywiście w lodówce, ale po tym jak udało nam się zamrażać, zdecydowaliśmy, że nie będzie biopsji, przerwaliśmy kurację (w międzyczasie były też problemy z terminami w Novum, kwarantanny itp). Jeżeli któraś z Was lub mąż potrzebuje zastrzyków, to proszę o kontakt. Nam nie będą potrzebne, odstąpimy za jakąś część kwoty, którą zapłaciliśmy w aptece. Zastrzyki cały czas trzymaliśmy dla siebie, bo nie wiedzieliśmy, czy uda się coś jeszcze zamrozić, ale po tym jak wczoraj udało się te kolejne 2 słomki mrozić, to nie będziemy mieli kuracji i biopsji.

  • kręcona Koleżanka
    Postów: 48 20

    Wysłany: 15 grudnia 2020, 21:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Baniusia wrote:
    Kręcone, Lindalia super. Wiedziałam , że się znajdą 😃. Duzo słomek?Teraz już z górki. Wszystko potoczy się szybciutko. 🙂

    Wiecie k8edy zaczynacie stymulację?

    Dananana trzymamy dalej kciuki. ✊✊

    U nas generalnie sytuacja dość nietypowa , czekamy na pewno do miesiąca na oficjalne wyniki z biopsji. dr W powiedział zeby po otrzymaniu wyników umówić się do niego na teleporade i omówić dalsze działania. Wcześniej muszę zrobić badanie genu Cftr podobne jak mąż .U nas problem z genetyka , na 99% zrośnięty nasieniowód tak nam powiedział jeszcze przed wyjściem dr W. Mamy możliwość operacji udrażniania nasieniowodów męża , ale szczegóły dopiero dr ma nam przekazać po wynikach biopsji.Takxe nie wiadomo jeszcze czy będziemy podchodzić do in vitro , plemniki zamrożone czekają ..z jednej strony jestem szczęśliwa że się udało je znaleźć ,.ale z drugiej stres zżera co dalej.
    Jeszcze co wam mogę powiedzieć to doslowanie dzień przed naszą biopsja siostra moje M poroniła i urodzila martwe dzieciątko :( to już kolejne poronienie i podobnie będą się diagnozować i leczyć ..ehh z genetyka nie ma żartów ..
    Ostatnio życie tak nam dało w kość..doszliśmy z mężem do wniosku że coraz trudniej żyć w tym kraju , z takum dostępem do opieki medycznej ..dużo by tu opowiadać ale wyobraźcie sobie że moja szwagierka nawet. Nie dostała zasiłku z ubezpieczenia bo nie było skończonego 22 tyg ciąży :( dramat, tragedia
    Ale głowa do góry trzeba cieszyć się z tego co mamy i żyć na przekor wszystkiemu

  • Baniusia Przyjaciółka
    Postów: 91 24

    Wysłany: 15 grudnia 2020, 22:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    lindalia wrote:
    Zaczęliśmy od zrobienia kariotypow. Czas oczekiwania na wyniki to teraz nie 4-6, a nawet 8-10 tygodni. Niestety, covid zapchal laboratoria.
    Potem z wynikami do lekarza, badania dla mnie i stymulacja. To się pewnie już luty zrobi. Ale to nic. Czekalam tyle lat to i do lutego poczekam :)

    Pamiętam to oczekiwanie na genetykę. AZF przed czasem - że 2 tygodnie czekaliśmy. CTFR też jakoś szybko w miarę. A kariotyp nie. Bite 6 tygodni co do dnia. Jak się przeczyta opis tego badania to wiadomo dlaczego. Niestety nie da się tego przyspieszyć.

    Jeśli w lutym, to pewnie jakoś podobnie zaczniemy 🙂. Czytałam w internetach, że ja jakoś ze 2 czy 3 cykle muszę zaczekać. Liczę, że 2 wystarczą. Tym bardziej, że pierwszy cykl już mi leci od kilku dni.

  • lindalia Ekspertka
    Postów: 131 54

    Wysłany: 15 grudnia 2020, 22:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Baniusia wrote:
    Pamiętam to oczekiwanie na genetykę. AZF przed czasem - że 2 tygodnie czekaliśmy. CTFR też jakoś szybko w miarę. A kariotyp nie. Bite 6 tygodni co do dnia. Jak się przeczyta opis tego badania to wiadomo dlaczego. Niestety nie da się tego przyspieszyć.

    Jeśli w lutym, to pewnie jakoś podobnie zaczniemy 🙂. Czytałam w internetach, że ja jakoś ze 2 czy 3 cykle muszę zaczekać. Liczę, że 2 wystarczą. Tym bardziej, że pierwszy cykl już mi leci od kilku dni.


    Właśnie w kwestii genetyki spodziewałam się calego szeregu badań dla nas, a tu tylko albo aż, kariotyp. Bez CTFR I AZF- te androlog zaproponował jako wybór: albo biopsja albo szereg genetyki.
    Jak się okazało, ze sa plemniki to jedynie kariotyp.

    Pewnie zaczniesz szybciej niż ja, nie wiem jeszcze jak lekarz podejdzie do mojego pcos. A jak samopoczucie? Wizyta teraz w piątek?

    Ona : PCO/PCOS
    On : azoospermia

    14 grudnia 2020: biopsja TESE - mamy plemniki !
  • Baniusia Przyjaciółka
    Postów: 91 24

    Wysłany: 16 grudnia 2020, 20:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    lindalia wrote:
    Właśnie w kwestii genetyki spodziewałam się calego szeregu badań dla nas, a tu tylko albo aż, kariotyp. Bez CTFR I AZF- te androlog zaproponował jako wybór: albo biopsja albo szereg genetyki.
    Jak się okazało, ze sa plemniki to jedynie kariotyp.

    Pewnie zaczniesz szybciej niż ja, nie wiem jeszcze jak lekarz podejdzie do mojego pcos. A jak samopoczucie? Wizyta teraz w piątek?

    No faktycznie. Jeśli plemniki są to AZF i CTFR już niepotrzebne.

    Samopoczucie średnie. Nie potrafimy zrozumieć dlaczego zdrowa kobieta z wszystkimi wynikami w normie, niemal idealnymi, ze zdrowymi zarodkami ......i się nie udało. Najgorsze dla nas jest to, że nigdy nie dowiemy się dlaczego. Czy to ja popełniłam gdzieś błąd? Analizowalam ostatnie 2 tygodnie kilka razy i tylko 1 puszkę coli mogę sobie zarzucić.

    Mimo to jesteśmy pełni nadzieii co do wiosennego transferu. Zobaczymy co w piątek lekarz powie.

    Zaskakującym dla mnie jest, że po tak silnej ingerencji w organizm @ przyszła niemal w terminie. Myślałam, że wróci z dużym opóźnieniem.

  • Baniusia Przyjaciółka
    Postów: 91 24

    Wysłany: 16 grudnia 2020, 20:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    kręcona wrote:
    U nas generalnie sytuacja dość nietypowa , czekamy na pewno do miesiąca na oficjalne wyniki z biopsji. dr W powiedział zeby po otrzymaniu wyników umówić się do niego na teleporade i omówić dalsze działania. Wcześniej muszę zrobić badanie genu Cftr podobne jak mąż .U nas problem z genetyka , na 99% zrośnięty nasieniowód tak nam powiedział jeszcze przed wyjściem dr W. Mamy możliwość operacji udrażniania nasieniowodów męża , ale szczegóły dopiero dr ma nam przekazać po wynikach biopsji.Takxe nie wiadomo jeszcze czy będziemy podchodzić do in vitro , plemniki zamrożone czekają ..z jednej strony jestem szczęśliwa że się udało je znaleźć ,.ale z drugiej stres zżera co dalej.
    Jeszcze co wam mogę powiedzieć to doslowanie dzień przed naszą biopsja siostra moje M poroniła i urodzila martwe dzieciątko :( to już kolejne poronienie i podobnie będą się diagnozować i leczyć ..ehh z genetyka nie ma żartów ..
    Ostatnio życie tak nam dało w kość..doszliśmy z mężem do wniosku że coraz trudniej żyć w tym kraju , z takum dostępem do opieki medycznej ..dużo by tu opowiadać ale wyobraźcie sobie że moja szwagierka nawet. Nie dostała zasiłku z ubezpieczenia bo nie było skończonego 22 tyg ciąży :( dramat, tragedia
    Ale głowa do góry trzeba cieszyć się z tego co mamy i żyć na przekor wszystkiemu

    To bardzo smutne co napisałaś o szwiagierce. Chyba nie ma nic gorszego niż być w ciąży i poronić🥺.

    A powiedz mi, jeśli macie plemniki do in vitro to po co operacja udrażniania nasieniowodu? Chcecie jeszcze próbować naturalnie począć dziecko ? Przepraszam, nie znam się, dlatego pytam, tak z ciekawości.

  • Ania 89 Autorytet
    Postów: 2376 558

    Wysłany: 16 grudnia 2020, 20:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witam User wysłałam zaproszenie na priv w sprawie kontaktu o zastrzyki. Pozdrawiam:)

    43e007b402535b35389a1a34ce3b22f8.png
  • kręcona Koleżanka
    Postów: 48 20

    Wysłany: 17 grudnia 2020, 06:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Baniusia wrote:
    To bardzo smutne co napisałaś o szwiagierce. Chyba nie ma nic gorszego niż być w ciąży i poronić🥺.

    A powiedz mi, jeśli macie plemniki do in vitro to po co operacja udrażniania nasieniowodu? Chcecie jeszcze próbować naturalnie począć dziecko ? Przepraszam, nie znam się, dlatego pytam, tak z ciekawości.

    Tak , chcemy próbować ile się da naturalnie , chcemy leczyć do końca co możliwe. In vitro dla nas to ostateczność. Mamy plemniki to ogromny sukces i nadzieja, ale biorąc pod uwagę nasza sytuację ( genetykę ) sam dr W zaproponował że jeśli będą plemniki to mrozić gdyby in vitro było potrzebne .
    Co do samej operacji to jest dużo nie wiadomych , można robić na NFZ ale nie wiemy dokładnie ile się czeka , jeśli się okaże że np mąż będzie 155 osoba na liście oczekujących za 3 lata ..to sory nie będziemy czekać bo to jakiś żart tylko spróbujemy im vitro bo plemniki już mamy 😊 można też operować prywatnie ale nie znamy z kolei kosztów 🤔
    Musimy to wszystko bardzo poważnie przemyśleć co dalej , sama też muszę zrobić badania genetyczne jeśli coś wyjdzie nie tak to wtedy on vitro daje nam szansę badać zarodki ...dużo pytań narazie pozostaje bez odpowiedzi ..
    Na chwilę obecną mąż musi dojść do siebie po biopsji , dzielny jest , na przeciwbólowych nie grymasi wiem że mu ciężko ale sam jest skłonny poddać się operacji jeśli będzie taka konieczność.
    Dr W mówił że udrażnianie nasieniowodów daje ogromną szansę na powrót do naturalnej plodnosci . Zobaczymy co dalej 😊

  • Blanka1988 Autorytet
    Postów: 439 612

    Wysłany: 17 grudnia 2020, 12:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, mój mąż pierwszy raz robił badania i mamy właśnie wyniki. Czy ktoś mógłby coś o nich powiedzieć? Zupełnie się na tym nie znamy.
    Czy znacie jakiegoś lekarza, który skonsultował by nas on-line?

    https://zapodaj.net/aed38d0e8b1d6.png.html

    🙋32 🤵30
    💚19dpo HCG 1309,92
    💚21dpo HCG 2455,25 mUI/ml


    oar8s65g50fyxhbl.png

    qdkke6ydl3jfmmh3.png

    Rodzę w październiku 😍
  • user Znajoma
    Postów: 19 2

    Wysłany: 17 grudnia 2020, 13:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ania 89 wrote:
    Witam User wysłałam zaproszenie na priv w sprawie kontaktu o zastrzyki. Pozdrawiam:)

    Wysłałam wczoraj wiadomość prywatną :)

  • Baniusia Przyjaciółka
    Postów: 91 24

    Wysłany: 17 grudnia 2020, 14:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Blanka1988 wrote:
    Dziewczyny, mój mąż pierwszy raz robił badania i mamy właśnie wyniki. Czy ktoś mógłby coś o nich powiedzieć? Zupełnie się na tym nie znamy.
    Czy znacie jakiegoś lekarza, który skonsultował by nas on-line?

    https://zapodaj.net/aed38d0e8b1d6.png.html

    Moim zdaniem wyniki godne pozazdroszczenia. Prawie 20 mln plemników w 1 ml i 35% w ruchu. Ale ja nie jestem lekarzem.

    Może spróbuj na forum Bociana. Dziewczyny wklejają tam wyniki i dostają analizę za darmo od lekarza. Nie wiem tylko ile się czeka na odpowiedź .

    Blanka1988 lubi tę wiadomość

  • Baniusia Przyjaciółka
    Postów: 91 24

    Wysłany: 17 grudnia 2020, 14:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    kręcona wrote:
    spróbujemy im vitro bo plemniki już mamy 😊 można też operować prywatnie ale nie znamy z kolei kosztów 🤔


    Powiem tak. Jeśli łapiecie się na refundację i macie już zamrożone plemniki to trzeba się liczyć z wydatkiem około 2000 zł ( zastrzyki, badania, leki wspomagające). Bez refundacji, na oko, to około 8000-10 000.

  • Danadana Autorytet
    Postów: 543 276

    Wysłany: 17 grudnia 2020, 16:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja wracam z kolejnymi informacjami - dziś miałam pierwsze USG. Jest wszystko ok, serce bije, wymiary dobre 💗 kolejna wizyta 29/12.

    Nasza historia lubi tę wiadomość

    Danadana
‹‹ 444 445 446 447 448 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Ciąża pozamaciczna - czym jest i jakie są objawy ciąży pozamacicznej?

Ciąża pozamaciczna (ektopowa) zdarza się raz na 90-100 przypadków ciąży. Jest to ciąża, która zamiast w macicy rozwija się poza nią. Objawy ciąży pozamacicznej nie są jednoznaczne. Trudno ją czasem rozpoznać, bo na początku objawy są podobne do ciąży o prawidłowym przebiegu. Na późniejszym etapie pojawia się ból podbrzusza, krwawienie oraz brak prawidłowego przyrostu hormonu hCG. 

CZYTAJ WIĘCEJ

O tym jak kalendarz dni płodnych zjednoczył kobiety podczas starania o dziecko - relacja ze spotkania Ovu dzieci!

Jeśli kiedykolwiek zastanawiałaś się co sprawia, że kobiety, matki są tak silne i wytrzymałe, to musisz to przeczytać! My znamy już odpowiedź – nasza moc leży w relacjach jakie potrafimy tworzyć z innymi kobietami. Wsparcie jakie sobie dajemy i energię do działania jaką sobie nawzajem przekazujemy jest wartością o której należy mówić głośno! Dowodem na to jest ta relacja z wyjątkowego zdarzenia – zlotu użytkowniczek OvuFriend i BellyBestFriend, wspaniałych kobiet, cudownych Mam! Przeczytaj, jak kalendarz dni płodnych zjednoczył kobiety podczas starania o dziecko  

CZYTAJ WIĘCEJ

Starania o dziecko, niepłodność? - jak powiedzieć o tym innym?

Często bywa tak, że temat kłopotów z zajściem w ciążę jest owiany tajemnicą. Jak powiedzieć rodzinie i przyjaciołom o Waszych trudnych doświadczeniach związanych z przedłużającymi się staraniami o dziecko? Doświadczony psycholog, który na co dzień pracuje z parami zmagającymi się z niepłodnością - Justyna Kuczmierowska - proponuje napisanie listu. Sprawdź, co powinno znaleźć się w liście do bliskich osób. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego