Odpowiedz
Forum > Męskie sprawy > Chromatyna plemnikowa
Zarejestruj się - śledzenie płodności zwiększa szanse na ciążę
Oceń ten wątek:
AUTOR
WIADOMOŚĆ

Kasia_eS
Debiutantka
Postów: 8
0

Wysłany: 7 września, 15:17
Cytuj | (0) | Zgłoś
Cześć dziewczyny:)

jestem tu nowa, więc z góry przepraszam, jeśli taki wątek już był, choć przejrzałam już wiele na forum.

Staramy się z mężem od blisko roku o pierwsze dziecko. Chodziłam, latałam po lekarzach, aż w końcu mąż poszedł na badanie nasienia i okazało się, że ma złą morfologię, mianowicie:
- koncentracja plemników 11mln/mL (norma >15mln/mL),
- całkowita liczba 41.80 mln (>39 mln),
- ruchliwość: postępowy 45%, niepostępowy 13% i plemniki nieruchomowe 42%,
- morfologia: prawidłowa budowa 2%, wady główki 81%, wady wstawki 22%, wady witki 13%.

Mąż od razu zaczął suplementację Fertilman 2x2, cynk, wit. c, l-arginina, która trwa już 5-ty miesiąc.

Byliśmy u androloga/urologa na konsultacji, powiedział, że nie ma tragedii, ale zlecił badanie chromatyny plemnikowej (w ramach badań naukowych, więc nie mamy wyników).

Mąż zrobił badanie, lekarz dzownił, aby je skonsultować (pomimo, że byliśmy umówieni na konsultację, ale zaginął wynik).

Androlog od razu powiedział, że liczba prawidłowych plemników wynosi 0% i ich kncentracja zmniejszyła się o połowę :( a chromatyna wynosi 36% (wyczytałam w internecie że to DFI) i nie ma w ogóle szans na naturalne zajście w ciąże i na inseminacje i pozostaje nam tylko i wyłącznie in vitro.

Wychodzi na to, że 1 badanie nasienia wyszło lepiej (gdzie mąż mało się ruszał, nie brał suplementów i miał stres w pracy) niż to już po suplementacji, aktywnym trybie życia i ograniczeniu stresu.

Wczoraj przewertowałam internet i zdania na temat DFI są podzielone, niektórzy piszą, że fragmentację DNA plemników da się poprawić,
i teraz moje pytanie,
czy któraś z Was miała podobną sytuację??
czy to możliwe, że pomimo suplementacji i zmiany trybu życia wyniki się pogorszyły??
Nie ukrywam, że załamaliśmy się tą wiadomością, ale wiem, że będzie dobrze... musi.
Będę wdzięczna za każdą odpowiedź :) :*

Starania od października 2017 r.
JA: podwyższona PRL, bromergon.
ON: morfologia 0-2%, DFI 36 %, ilość plemników 41,80 mln, PRL podwyższona.

tuonela
Ekspertka
Postów: 511
63

Wysłany: 7 września, 18:02
Cytuj | (0) | Zgłoś
My mamy chromatyne 80 proc to jest dopiero tragedia...

21.06.2018 ICSI jednej blastocysty (niestety negatyw)

Saja
Autorytet
Postów: 846
154

Wysłany: 7 września, 20:46
Cytuj | (0) | Zgłoś
Morfologia jest zmienna- u mojego męża na przestrzeni 1,5 roku badań wynosiła od 0 do 2%, raz rosła, raz spadała, mimo suplementów. Po suplementacji profertilem wyniki się pogorszyły, ale nikt nie wie, czy to suplement był winny czy taka męża uroda. Jakość nasienia nie jest dana raz na zawsze- jak się poprawi, to potem się może pogorszyć, chyba, że odnajdzie się czynnik powodujący niską morfologię i go trwale usunie i na tym należałoby się skupić. Niestety wielu mężów z tego forum ma kiepską morfologię nie wiadomo czemu (np.moj mąż). Dfi 36% to kiepski wynik, powyżej 30% potencjal do zaplodnienia jest uznawany za niski. Nie kojarzę przypadku, aby fragmentacja się znacząco poprawiła, może o kilka procent. Mój mąż miał DFI 16%, po embolizacji spadło mu do ok. 11%, a potem urosło do 13%.

U Twojego męża jeszcze jest problem z niedużą ilością plemników- przy kiepskiej morfologii i wysokim DFI ilość plemników zdolnych do zapłodnienia jest mała. Ale jakieś są, więc jakąś szansa na ciążę naturalną też jest, tylko znacznie mniejsza niż u zdrowych par. Może się udać, może się nie udać, tak naprawdę nikt Ci nie powie, bo nikt nie wie. Cuda się zdarzają, na tym forum również, ale nie każdemu.

f2w33e3k149jxiby.png

Czynnik męski- ciężki OAT, DFI poniżej 15%

Starania od 1.1.2016
11.2016 - diagnoza OAT
5.2017- embolizacja żpn, bez efektu
1.2018 - ICSI w Invimed Poznań, OHSS, bez transferu
4.2018 - I kriotransfer, bez efektu
5.2018- II kriotransfer, ciąża bliźniacza:)

Kasia_eS
Debiutantka
Postów: 8
0

Wysłany: 7 września, 21:21
Cytuj | (0) | Zgłoś
My narazie wstrzymaliśmy się z decyzją o przystąpieniu do in vitro. Daliśmy sobie czas do końca roku.
Stwierdziliśmy, że jeszcze powalczymy trochę. Może akurat właśnie jakiś cud się stanie.
Saja bardzo dziękuję za odpowiedz :-*

Starania od października 2017 r.
JA: podwyższona PRL, bromergon.
ON: morfologia 0-2%, DFI 36 %, ilość plemników 41,80 mln, PRL podwyższona.

Kulkakulka
Przyjaciółka
Postów: 108
22

Wysłany: 8 września, 00:14
Cytuj | (0) | Zgłoś
Witam, u nas dfi 53 proc. Czy jest tu ktoś z takimi beznadziejnymi wynikami po ivf komu się udało?

5 lat starań,V-leiden,nietoler.pokarmowa, hsg,stymul.owu letrozolem,1*iui za granica,ciaża 11.2016,2 laparoskopie w ciaży z powodu bóli podbrzusza,poronienie zatrzymane w 8 tyg :( Gameta Rzgów- 08. 2017 rozpoczęcie ivf:)- 2 blastki, 1 transfer 10.2017:( , histeroskopia, 2 transfer 07.2018 :( walczymy dalej

juna
Autorytet
Postów: 669
122

Wysłany: 10 września, 11:03
Cytuj | (0) | Zgłoś
Kulkakulka napisała:
Witam, u nas dfi 53 proc. Czy jest tu ktoś z takimi beznadziejnymi wynikami po ivf komu się udało?

Czytałam na forum historie dziewczyn, które zachodziły naturalnie z gorszymi wynikami partnerów, wiec takie po in vitro też na pewno są.
Co jest u Was główną przyczyną niepowodzeń według lekarzy? Właśnie fragmentacja?

Ja: OK: hormony, drożność, ANA, ASA, wymaz na chlamydię, toxo, helicobacter.
NIE OK: mutacja genu mthfr a1298c hetero, pai homo, obniżone białko s
Acard+ Clexane+ Homocystex plus + Wit. D
On: morfologia: 1%, ilość plemników: 145mln/1ml, reszta parametrów ponad normę
Fragmentacja DNA: 42%:(
Wynik po 3 miesiącach suplementacji: 5% (!!!)

Kulkakulka
Przyjaciółka
Postów: 108
22

Wysłany: 10 września, 14:57
Cytuj | (0) | Zgłoś
Cześć Juna- nie wiemy dokładnie,ale nie wierzę w naturalny cud. Jesteśmy po jednym iui, zakończonym poronieniem zatrzymanym. Po dwóch transferach blastek- bez implantacji. Zarodki rozwijajace się dobrze do 3 doby, potem połowa obumarła i zostały nam dwie blastki średniej klasy. Czytałam, że to może wskazywać na czynnik męski, bo do 3 doby po zapłodnieniu komórka jajowa jest w stanie poradzić sobie z uszkodzeniami zarodka, jeśli jednak uszkodzenia sa zbyt duże nie daje rady. U mnie nie ma nic oprócz leidena, ale to jest raczej info odnośnie możliwości poronień( co się właśnie stało po iui, wtedy nie wiedziałam, że jestem obarczona trombofilia). Endo średnio mi przyrasta, ale w połowie cyklu ok 8 mm, więc nie ma biedy. U nas dfi na poziomie 53 proc. Uważam, że nie ma szansy na naturalna ciażę, ta z iui to był właśnie cud. Co do ivf to szanse sa też niższe, napewno teraz będziemy startować z IMSI, bo ICSI przy takiej fragmentacji też jest moim zdaniem średnio wskazane.Najlepiej byłoby z Famsi,ale nie wykonuja tego w Gamecie. Czekamy na kariotypy,bo przed pierwszym ivf nie zrobiliśmy za namowa naszego poprzedniego lekarza prowadzacego ani kario ani chromatyny. Teraz żałuję, że wcześniej sama nie wpadłam, żeby to zrobić, bo coś mi świtało w głowie, że skoro morfologia nasienia na poziomie średnio2-4 proc, to może warto by było szukać przyczyny u męża. Poprzedni lekarz prowadzacy wpisał mi w protokół "niepłodność damska idiopatyczna" co jest uważam błędem,bo mam regularne cykle,owulacje, histeroskopia i hssg nic nie wykazały. Tak jakby chciał podbudować mojego M. Dopiero immunolog prof. Wilczyński wprost mi powiedział, że z takimi wynikami nasienia cudów nie ma. Teraz jestem madrzejsza o całe parę lat starań:/ czekamy na kario moje i M.

Wiadomość wyedytowana przez autora 10 września, 15:03

5 lat starań,V-leiden,nietoler.pokarmowa, hsg,stymul.owu letrozolem,1*iui za granica,ciaża 11.2016,2 laparoskopie w ciaży z powodu bóli podbrzusza,poronienie zatrzymane w 8 tyg :( Gameta Rzgów- 08. 2017 rozpoczęcie ivf:)- 2 blastki, 1 transfer 10.2017:( , histeroskopia, 2 transfer 07.2018 :( walczymy dalej

juna
Autorytet
Postów: 669
122

Wysłany: 10 września, 16:54
Cytuj | (0) | Zgłoś
Kulkakulka, u nas DFI na poziomie 42%, morfologia 1%. Ja mam PAI homo i mthfr hetero. Raz zobaczyłam na teście dwie kreski ale następnego dnia było już po wszystkim. Do ten pory nie wiem czy to był błąd testu czy biochemiczna. Jesteśmy po jednej nieudanej IUI. W październiku startujemy z tematem in vitro. Też żałuję, że wykonaliśmy badanie fragmentacji tak późno.
Przy Twojej mutacji powinnaś być na acardzie i heparynie.

Wiadomość wyedytowana przez autora 10 września, 16:57

Ja: OK: hormony, drożność, ANA, ASA, wymaz na chlamydię, toxo, helicobacter.
NIE OK: mutacja genu mthfr a1298c hetero, pai homo, obniżone białko s
Acard+ Clexane+ Homocystex plus + Wit. D
On: morfologia: 1%, ilość plemników: 145mln/1ml, reszta parametrów ponad normę
Fragmentacja DNA: 42%:(
Wynik po 3 miesiącach suplementacji: 5% (!!!)

Kulkakulka
Przyjaciółka
Postów: 108
22

Wysłany: 10 września, 17:22
Cytuj | (0) | Zgłoś
Wiem, wiem;) Zawsze przy et bierze się heparynę i acard, dodatkowo przy leidenie cała ciażę, a od hematologa usłyszałam, że nawet w trakcie stymulacji powinnam być na heparynie. Niestety nie wiedziałam o leidenie w ciaży i serce stanęło w ósmym tygodniu. Co do chromatyny to kupiliśmy Profertil i mój M zaczyna kurację. Dla pewności sprawdzimy jeszcze raz żylaki, bo miał jakiś nieoperacyjny żylak dwa lata temu, więc warto ocenić jaki jest teraz.

5 lat starań,V-leiden,nietoler.pokarmowa, hsg,stymul.owu letrozolem,1*iui za granica,ciaża 11.2016,2 laparoskopie w ciaży z powodu bóli podbrzusza,poronienie zatrzymane w 8 tyg :( Gameta Rzgów- 08. 2017 rozpoczęcie ivf:)- 2 blastki, 1 transfer 10.2017:( , histeroskopia, 2 transfer 07.2018 :( walczymy dalej

juna
Autorytet
Postów: 669
122

Wysłany: 10 września, 18:36
Cytuj | (0) | Zgłoś
Kulkakulka napisała:
Wiem, wiem;) Zawsze przy et bierze się heparynę i acard, dodatkowo przy leidenie cała ciażę, a od hematologa usłyszałam, że nawet w trakcie stymulacji powinnam być na heparynie. Niestety nie wiedziałam o leidenie w ciaży i serce stanęło w ósmym tygodniu. Co do chromatyny to kupiliśmy Profertil i mój M zaczyna kurację. Dla pewności sprawdzimy jeszcze raz żylaki, bo miał jakiś nieoperacyjny żylak dwa lata temu, więc warto ocenić jaki jest teraz.

Mój bierze osobno witaminy: D, A+E, B kompleks, C, l-karnitynę, q-10. Zobaczymy czy wyniki się poprawią :)

Ja: OK: hormony, drożność, ANA, ASA, wymaz na chlamydię, toxo, helicobacter.
NIE OK: mutacja genu mthfr a1298c hetero, pai homo, obniżone białko s
Acard+ Clexane+ Homocystex plus + Wit. D
On: morfologia: 1%, ilość plemników: 145mln/1ml, reszta parametrów ponad normę
Fragmentacja DNA: 42%:(
Wynik po 3 miesiącach suplementacji: 5% (!!!)

Kulkakulka
Przyjaciółka
Postów: 108
22

Wysłany: 11 września, 15:05
Cytuj | (0) | Zgłoś
Juna- ale zlecił wam to androlog czy na własna rękę?

5 lat starań,V-leiden,nietoler.pokarmowa, hsg,stymul.owu letrozolem,1*iui za granica,ciaża 11.2016,2 laparoskopie w ciaży z powodu bóli podbrzusza,poronienie zatrzymane w 8 tyg :( Gameta Rzgów- 08. 2017 rozpoczęcie ivf:)- 2 blastki, 1 transfer 10.2017:( , histeroskopia, 2 transfer 07.2018 :( walczymy dalej

juna
Autorytet
Postów: 669
122

Wysłany: 11 września, 19:19
Cytuj | (0) | Zgłoś
Androlog. Mąż dostał całą listę. Zapomniałam napisać o cynku jeszcze. Hormony ok, żylaków brak, tylko w tych suplementach nadzieja. Podobno te gotowe suplementy mają małe dawki poszczególnych witamin.

Ja: OK: hormony, drożność, ANA, ASA, wymaz na chlamydię, toxo, helicobacter.
NIE OK: mutacja genu mthfr a1298c hetero, pai homo, obniżone białko s
Acard+ Clexane+ Homocystex plus + Wit. D
On: morfologia: 1%, ilość plemników: 145mln/1ml, reszta parametrów ponad normę
Fragmentacja DNA: 42%:(
Wynik po 3 miesiącach suplementacji: 5% (!!!)

Kulkakulka
Przyjaciółka
Postów: 108
22

Wysłany: 11 września, 22:46
Cytuj | (0) | Zgłoś
Mhm. Mój M brał przed iui Profertil- wtedy się udało, teraz też kupiliśmy. Zobaczymy czy coś pomoże. Dwa transfery negatywne i przed ivf nie brał nic. A podchodzicie do Imsi?

5 lat starań,V-leiden,nietoler.pokarmowa, hsg,stymul.owu letrozolem,1*iui za granica,ciaża 11.2016,2 laparoskopie w ciaży z powodu bóli podbrzusza,poronienie zatrzymane w 8 tyg :( Gameta Rzgów- 08. 2017 rozpoczęcie ivf:)- 2 blastki, 1 transfer 10.2017:( , histeroskopia, 2 transfer 07.2018 :( walczymy dalej

juna
Autorytet
Postów: 669
122

Wysłany: 12 września, 14:36
Cytuj | (0) | Zgłoś
Myślę,że będziemy podchodzić właśnie do imsi, żeby maksymalnie zwiększyć szansę na powodzenie. Chyba, że lekarz zaproponuje coś innego. Będziemy decydować po powtórzeniu badań. A Wy jaką mieliście procedurę?

Wiadomość wyedytowana przez autora 12 września, 14:45

Ja: OK: hormony, drożność, ANA, ASA, wymaz na chlamydię, toxo, helicobacter.
NIE OK: mutacja genu mthfr a1298c hetero, pai homo, obniżone białko s
Acard+ Clexane+ Homocystex plus + Wit. D
On: morfologia: 1%, ilość plemników: 145mln/1ml, reszta parametrów ponad normę
Fragmentacja DNA: 42%:(
Wynik po 3 miesiącach suplementacji: 5% (!!!)

Kulkakulka
Przyjaciółka
Postów: 108
22

Wysłany: 12 września, 21:21
Cytuj | (0) | Zgłoś
Mieliśmy icsi z krótkim protokołem,ale kiepsko się wystumulowałam ( podejrzewam, że tutaj leiden zadziałał i dostalam hiperkę). Teraz idziemy do ginekologa za tydzień i zobaczymy co powie. Ogólnie to uważam, że do tej pory nikt nie prowadził nas jak powinien. Dla klinik niepłodności liczy się kasa, nie patrza na całokształt leczenia. Na immunologię dostałam skierowanie po nieudanym pierwszym transferze. Kariotypy i chromatynę robimy teraz sami, bo wcześniej nikt nie zaproponował, bo wmawiali nam, że " wina" jeśli można o niej wogóle pisać leży po mojej stronie, mimo że jestem praktycznie zdrowa.Podczas pierwszego transferu zwijałam się z bólu,bo ponoć mam jakaś szyjkę wygięta mocno. Usłyszałam tylko, że przesadzam mimo, że hagarowali mi szyjkę... Podczas drugiego fetu było wszystko ok, ale uważam, że nie trafili w okno implantacyjne albo zarodek był z góry kiepski, bo klasa 3 cc do najlepszych nie należy i na zachodzie nie podanoby mi go. Wiem, że i z takich klas sa dzieci,ale w przypadku terato i takiej defragmentacji to chyba wszystko mówi teraz za siebie. U nas w klinice nie wykonuje sie famsi, a skłaniałabym się ku temu, więc cały czas myślimy o Invikcie. Narazie mam parę planów awaryjnych w głowie min imsi z pgd i wizyta u Wolskiego, albo w całości rozpoczęcie leczenia w Invikcie. Zobaczymy za tydzień:)

5 lat starań,V-leiden,nietoler.pokarmowa, hsg,stymul.owu letrozolem,1*iui za granica,ciaża 11.2016,2 laparoskopie w ciaży z powodu bóli podbrzusza,poronienie zatrzymane w 8 tyg :( Gameta Rzgów- 08. 2017 rozpoczęcie ivf:)- 2 blastki, 1 transfer 10.2017:( , histeroskopia, 2 transfer 07.2018 :( walczymy dalej

juna
Autorytet
Postów: 669
122

Wysłany: 13 września, 07:45
Cytuj | (0) | Zgłoś
Ciekawe na jakiej podstawie stwierdzili, że wina leży po Twojej stronie.
Co to imsi z pgd?
Mnie to nawet iui bolało, a po podaniu nasienia przez 15 minut myślałam, że umrę. Dostałam mocnych skurczy i musiałam lecieć na toaletę.
Teraz będziecie podchodzić od początku do całej procedury? Transfer jest bez znieczulenia? Dopiero zaczynam zbierać info o całej procedurze. Przed nami pierwsza wizyta w październiku.
Kiedy odbieracie wyniki kariotypów?

Edit:podliczyłam sobie dzisiaj i wyszło mi, że staramy się już 3 lata, a dopiero od dwóch miesięcy wiemy o chromatynie. Niepłodność idiopatyczna... akurat. Nie ma co już liczyć na cud.

Wiadomość wyedytowana przez autora 13 września, 10:12

Ja: OK: hormony, drożność, ANA, ASA, wymaz na chlamydię, toxo, helicobacter.
NIE OK: mutacja genu mthfr a1298c hetero, pai homo, obniżone białko s
Acard+ Clexane+ Homocystex plus + Wit. D
On: morfologia: 1%, ilość plemników: 145mln/1ml, reszta parametrów ponad normę
Fragmentacja DNA: 42%:(
Wynik po 3 miesiącach suplementacji: 5% (!!!)

Kulkakulka
Przyjaciółka
Postów: 108
22

Wysłany: 13 września, 14:17
Cytuj | (1) | Zgłoś
juna-Niestety poprzedni lekarz był moim zdaniem chaotyczny. Zawierzyliśmy mu na słowo, wmawiał nam, że z takimi wynikami nasienia kobiety zachodza naturalnie w ciażę i że na pewno to niepłodność z mojej strony. Dopiero po nieudanym fecie zlecił wizytę u immunologa. Jednak już wtedy wiedziałam, że zmienię lekarza, bo po pierwsze straciłam przez niego czas, kasę na jakieś bzdury w stylu całodoboby monitoring zarodka( nie otrzymywałam info z laboratorium codziennie). Naciagnał mnie na jakaś kroplöwkę na skurcze, która nie była w moim przypadku potrzebna. Leki kazał kupować w zaprzyjaźnionej aptece. Szkoda słów. Teraz mamy innego lekarza i mimo, że fet negatywny to uważam, że jest bardziej kompetenty i nie naciaga na rzeczy niepotrzebne- przynajmniej te dla mnie.

My podchodzimy do całej procedury na nowo, ew bierzemy pod uwagę AZ( adopcję zarodka). To drugie ze wzgl na trombofilię i takie beznadziejne wyniki chromatyny. Źle znoszę stymulację i nawet samo przygotowanie do transferu mnie kosztowało dużo zdrowia, ryzyko wg hematologa jest spore.
Samo ivf to stymulacja dobrana przez lekarza i transfer. Przy stymulacji ma się punkcję jajników w znieczuleniu ogólnym. Potem znowu się bierze leki i jest transfer. To tak z grubsza. Podczas transferu nie ma się znieczulenia.

Imsi z pgd to rozszerzone icsi pod większym powiększeniem plus sprawdzenie genetyczne zarodków.

Kariotypy w przyszłym tygodniu:)

Juna- a gdzie podchodzicie?

Wiadomość wyedytowana przez autora 13 września, 14:23

juna lubi tę wiadomość

5 lat starań,V-leiden,nietoler.pokarmowa, hsg,stymul.owu letrozolem,1*iui za granica,ciaża 11.2016,2 laparoskopie w ciaży z powodu bóli podbrzusza,poronienie zatrzymane w 8 tyg :( Gameta Rzgów- 08. 2017 rozpoczęcie ivf:)- 2 blastki, 1 transfer 10.2017:( , histeroskopia, 2 transfer 07.2018 :( walczymy dalej

juna
Autorytet
Postów: 669
122

Wysłany: 13 września, 21:42
Cytuj | (0) | Zgłoś
Dzięki za objaśnienie tego wszystkiego. :)
Moja ginekolog współpracuje z kliniką w Płocku. Wiec odpadają dojazdy na monitoring itp. O samej klinice nie ma zbyt dużo w necie, ale dziewczyny na forum chwaliły lekarza tam przyjmującego. Nie wiem jednak czy robią famsi, które z tego co czytam i Ty pisałaś najlepiej sprawdza się przy dużej fragmentacji. Wszystkiego dowiemy się na pierwszej wizycie.

Ja: OK: hormony, drożność, ANA, ASA, wymaz na chlamydię, toxo, helicobacter.
NIE OK: mutacja genu mthfr a1298c hetero, pai homo, obniżone białko s
Acard+ Clexane+ Homocystex plus + Wit. D
On: morfologia: 1%, ilość plemników: 145mln/1ml, reszta parametrów ponad normę
Fragmentacja DNA: 42%:(
Wynik po 3 miesiącach suplementacji: 5% (!!!)

Kulkakulka
Przyjaciółka
Postów: 108
22

Wysłany: 18 września, 14:44
Cytuj | (0) | Zgłoś
U nas zły kariotyp męski- stad zła chromatyna i terato. Sama nie wiem co robić, o imsi z pgd naczytałam się, że szanse maleja drastycznie,bo sprawdzaja te zarodki i je uszkadzaja röwnocześnie, famsi nie wiem na ile by pomogło( genetyka to ruletka), zostaje nam ivf z dawca albo AZ. Bardzo to trudne wszystko. Przepłakałam pół nocy:(

5 lat starań,V-leiden,nietoler.pokarmowa, hsg,stymul.owu letrozolem,1*iui za granica,ciaża 11.2016,2 laparoskopie w ciaży z powodu bóli podbrzusza,poronienie zatrzymane w 8 tyg :( Gameta Rzgów- 08. 2017 rozpoczęcie ivf:)- 2 blastki, 1 transfer 10.2017:( , histeroskopia, 2 transfer 07.2018 :( walczymy dalej

juna
Autorytet
Postów: 669
122

Wysłany: 18 września, 15:33
Cytuj | (0) | Zgłoś
Kulkakulka, bardzo mi przykro :(
Czytałam, że chromatyna czy morfologia nie mają nic wspólnego z genetyką wiec to chyba nie jest powiązane. Mogę się jednak mylić. Gdzie robiliście badania kariotypów? Jakie macie podejście do dawcy czy AZ? U nas raczej nie wchodzi w grę ze względu na męża.

Ja: OK: hormony, drożność, ANA, ASA, wymaz na chlamydię, toxo, helicobacter.
NIE OK: mutacja genu mthfr a1298c hetero, pai homo, obniżone białko s
Acard+ Clexane+ Homocystex plus + Wit. D
On: morfologia: 1%, ilość plemników: 145mln/1ml, reszta parametrów ponad normę
Fragmentacja DNA: 42%:(
Wynik po 3 miesiącach suplementacji: 5% (!!!)


Zajdź w ciążę dwa razy szybciej

Sprawdź OvuFriend Premium

  • wyznaczanie dni płodnych
  • dieta płodności
  • innowacyjny algorytm

Wypróbuj miesiąc za darmo, potem tylko 29 zł / mies.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)