Forum Męskie sprawy Teratozoospermia
Odpowiedz

Teratozoospermia

Oceń ten wątek:
  • melba Autorytet
    Postów: 533 127

    Wysłany: 25 października 2017, 13:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witaj Amy. Ja tu sobie czas do czasu zaglądam ;-) My mamy koncentrację 3mln, ruch dno dna i morfo 0-1%. Ale walczymy o dzieciątko naturalnie. Jedni powiedzą 'szalony optymizm'. A my wierzymy,że damy radę. W naszym przypadku IUI nie ma sensu. Jakkolwiek to zabrzmi... Wyznaczyliśmy sobie 'deadline'. Jeśli się nie uda to ruszymy z adopcją. ;-)

    Amy333, admiralka, Totoro lubią tę wiadomość

    Endometrioza I/II
    Jajowody drożne
    mthfr 128ac, pai, v-leiden
    PCOS, niedoczynność tarczycy
    XII 2015 początek (napro)starań
    Mąż: OAT (przyczyna nieznana)
  • Amy333 Autorytet
    Postów: 2509 3868

    Wysłany: 25 października 2017, 14:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    melba wrote:
    Witaj Amy. Ja tu sobie czas do czasu zaglądam ;-) My mamy koncentrację 3mln, ruch dno dna i morfo 0-1%. Ale walczymy o dzieciątko naturalnie. Jedni powiedzą 'szalony optymizm'. A my wierzymy,że damy radę. W naszym przypadku IUI nie ma sensu. Jakkolwiek to zabrzmi... Wyznaczyliśmy sobie 'deadline'. Jeśli się nie uda to ruszymy z adopcją. ;-)

    My tez chcemy naturalnie, nawet IUI jakos tak niekoniecznie.
    A adopcja....cóż mogę powiedzieć, polecam z całego serca, moja córcia ma już 6 latek, poznałyśmy się w szpitalu:)

    Flowwer, melba, Totoro, kaha lubią tę wiadomość

    14 cs- suplementacja M- udało się w ostatnim dniu roku!
    2 cykl po sono HSG- polecam każdemu przeczyścić rurki;)
    3i49hdgeac44oma5.png
  • admiralka Autorytet
    Postów: 1992 3383

    Wysłany: 25 października 2017, 16:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Długo milczałam, bo tak bardzo się bałam, że historia się powtórzy.

    Niektóre z Was może pamiętają naszą historię. W czerwcu żaliłam się tutaj na morfologie 0% i prawie roczne bezskuteczne starania. By po niecałym miesiącu zaskoczyć się dwoma kreskami. Ciążę niestety straciliśmy, serduszko nie zabiło, a zarodek nigdy nie urósł większy niż 3mm. 3 sierpnia przeszłam zabieg łyżeczkowania i wylałam morze łez za naszym utraconym cudem. Nie wiedziałam, czy taki cud kiedykolwiek przydarzy się nam raz jeszcze. Nie wiedziałam, czy to ta morfologia zadecydowała o złym rozwoju maluszka, czy po prostu straszny przypadek. W międzyczasie u męża w posiewie nasienia stwierdzono sporo bakterii. Brał antybiotyk i ponowny posiew wyszedł już czysty. Ogólnego badania nasienia jeszcze nie mieliśmy okazji powtórzyć (czekaliśmy 3 miesiące od zakończenia antybiotyku). 29 września, w pierwszym cyklu starań po stracie zobaczyłam ponownie dwie kreski. I zaczęły się najbardziej nerwowe 3-4 tygodnie. Niekończący się strach, że znów nie zabije serduszko. Niezliczona ilość modlitw o to, byśmy mieli okazję poznać tego maluszka w czerwcu. Nieprzespane noce i ciągłe zastanawianie się, czy znów dane nam będzie przejść ten sam koszmar straty. Bardzo chciałam wierzyć, że będzie dobrze, ale w głowie ciągle miałam poprzednią ciążę. To był naprawdę ciężki czas. A wczoraj? Wczoraj usłyszeliśmy bicie serca, zobaczyliśmy ten migający punkcik na ekranie i naszego Malucha, który ma już 1 cm! Łzy pociekły ciurkiem, wychodziłam z gabinetu z czarnymi policzkami od tuszu do rzęs. Wciąż nie mogę uwierzyć, że to serduszko bije, że wszystko, wszystko jest dobrze. <3 Choć nie przestaje się modlić, by było dobrze już do samego końca. Cuda się zdarzają, naprawdę!

    Amy333, Kiciiaaa, melba, Miśkowa, Schmetterling, Guniaczek, Marcelina85, Totoro, madeline88, innamorata88, Polawola lubią tę wiadomość

    atdc9vvjhr7v1l6t.png

    h84f9vvj1bgblfir.png

    03.08.2017 - Nasze cuda 8tc [*]
    16.12.2017 - Marysia 15tc [*]
  • admiralka Autorytet
    Postów: 1992 3383

    Wysłany: 25 października 2017, 16:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    melba wrote:
    Witaj Amy. Ja tu sobie czas do czasu zaglądam ;-) My mamy koncentrację 3mln, ruch dno dna i morfo 0-1%. Ale walczymy o dzieciątko naturalnie. Jedni powiedzą 'szalony optymizm'. A my wierzymy,że damy radę. W naszym przypadku IUI nie ma sensu. Jakkolwiek to zabrzmi... Wyznaczyliśmy sobie 'deadline'. Jeśli się nie uda to ruszymy z adopcją. ;-)

    Wiara czyni cuda, naprawdę! Mocno ściskam za Was kciuki <3

    melba, Amy333 lubią tę wiadomość

    atdc9vvjhr7v1l6t.png

    h84f9vvj1bgblfir.png

    03.08.2017 - Nasze cuda 8tc [*]
    16.12.2017 - Marysia 15tc [*]
  • melba Autorytet
    Postów: 533 127

    Wysłany: 25 października 2017, 20:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    admiralka wrote:
    Wiara czyni cuda, naprawdę! Mocno ściskam za Was kciuki <3

    Admiralka dzięki! I serdecznie gratuluję! Aż mnie ciary przeszły jak przeczytałam Twoją wiadomość o ciąży! Powodzenia ;-)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 25 października 2017, 20:44

    admiralka, Amy333 lubią tę wiadomość

    Endometrioza I/II
    Jajowody drożne
    mthfr 128ac, pai, v-leiden
    PCOS, niedoczynność tarczycy
    XII 2015 początek (napro)starań
    Mąż: OAT (przyczyna nieznana)
  • Miśkowa Autorytet
    Postów: 1367 553

    Wysłany: 26 października 2017, 09:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Admirałka ale wiadomość! Super!!! Cieszę się bardzo, gratuluję i mocno ściskam kciuki!!! Znajdź sobie jakieś zajęcie żeby się trochę odizolować od tego stresu choć wiem, że to nie łatwe.

    admiralka lubi tę wiadomość

    4 cs o drugiego bobasa - II 03.01; <3 20.01
    Starania o pierwsze dziecko 2 lata (2015-2017)
    Ona: PCOS, AMH 24, niedoczynność tarczycy,
    czerwiec 2017 - laparoskopia, HSG, histeroskopia, usunięcie ognisk endometriozy
    On: oligoasthenoteratozoospermia (01.2017 koncentracja 1,7 mln/ml; morfologia 1%; ruch 10%)
  • admiralka Autorytet
    Postów: 1992 3383

    Wysłany: 26 października 2017, 09:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Strach jest wielki, ale już samo to że usłyszeliśmy bicie serca jest dla mnie cudem nad cudy! Wszystko jest możliwe <3

    atdc9vvjhr7v1l6t.png

    h84f9vvj1bgblfir.png

    03.08.2017 - Nasze cuda 8tc [*]
    16.12.2017 - Marysia 15tc [*]
  • gg88 Autorytet
    Postów: 1071 894

    Wysłany: 26 października 2017, 09:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Admiralak cudowne wiadomości, aż się popłakałam bo pamiętam twoją wcześniejszą historię :) gratulacje kochana i spokojnej ciąży ci życzę . napawasz cały ten wątek nadzieją że każdej z nas też się może udać :*

    admiralka lubi tę wiadomość

    Tomasz 09.2018 :)
    MTHFR A1298C-hetero, PAI-1 4G -hetero, IO
    Morfologia nasienia 2%
  • Guniaczek Autorytet
    Postów: 1063 843

    Wysłany: 26 października 2017, 21:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Admiralka :) poryczałam się.....cudownie, że serduszko już bije :) trzymam kciuki :)

    Amy333 my jesteśmy we Wrocławskim Invimedzie pod opieką dr Gizlera, a Wy?

    admiralka lubi tę wiadomość

    starania od 2013 r.
    czynnik męski, morfologia 1-2%, 2 operacje ŻPN, hormony,suple, dieta, sport
    Genetyka ok
    2015 nieudane IVF, jeden zarodek
    -24.07.2020 nieudany transfer
    - 15.10 transfer 4AA
    mamy jeszcze ❄️❄️❄️
  • Amy333 Autorytet
    Postów: 2509 3868

    Wysłany: 27 października 2017, 06:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Guniaczek wrote:
    Admiralka :) poryczałam się.....cudownie, że serduszko już bije :) trzymam kciuki :)

    Amy333 my jesteśmy we Wrocławskim Invimedzie pod opieką dr Gizlera, a Wy?
    Kochama to moze sie pod drzwiami spotykamz,my tez u Gizlera:)

    14 cs- suplementacja M- udało się w ostatnim dniu roku!
    2 cykl po sono HSG- polecam każdemu przeczyścić rurki;)
    3i49hdgeac44oma5.png
  • admiralka Autorytet
    Postów: 1992 3383

    Wysłany: 27 października 2017, 08:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Będę tu na pewno wciąż zaglądać, mam nadzieję, że ten cud będzie trwał, ale mam świadomość, że jeszcze wiele może się zdarzyć.

    Ściskam kciuki za Was :* Każda z nas w końcu zostanie mamą, na pewno :*

    atdc9vvjhr7v1l6t.png

    h84f9vvj1bgblfir.png

    03.08.2017 - Nasze cuda 8tc [*]
    16.12.2017 - Marysia 15tc [*]
  • Marcelina85 Autorytet
    Postów: 664 551

    Wysłany: 27 października 2017, 16:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    admiralka, jak dobrze czytać takie wspaniałe wieści :) podbudowałaś mnie, że jest dla nas nadzieja :D życzę Ci książkowej ciąży! :*

    admiralka lubi tę wiadomość

    Nasz Cud jest już z nami 😍

    myifkbc.png

    34 lata, starania przez 2,5 roku
    Ja: PAI-1 4G (heterozygota), dodatnie ANA2 1:320, niedoczynność tarczycy, hiperprolaktynemia
    On: Teratozoospermia (morfologia 1%)
    7t1d (*)
  • Nelcia Przyjaciółka
    Postów: 376 33

    Wysłany: 27 października 2017, 17:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Admiralka super! Moj maz ma juz termin na operacje zylakow na grudzien, mam nadzieje, ze po tym zajde w ciaze..

    admiralka lubi tę wiadomość

    Jeszcze mam nadzieję
  • Totoro Autorytet
    Postów: 5645 2252

    Wysłany: 27 października 2017, 17:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Melba, podziwiam za wspaniałą decyzję <3 ja też chciałam adoptować, jeśli starania nie zakończyłyby się powodzeniem, jednak mój mąż był przeciwny. Tak czy inaczej trzymam kciuki za owocne starania:)


    Amy333 - j. w., to piękne, że są pary gotowe przyjąć porzucone dzieciątko do swojej rodziny <3 również życzę owocnych starań:)


    Admiralka - wspaniała wiadomość!!!!! Aż się łzy do oczu cisną! :) Gratuluję ogromnie, wszystkiego dobrego dla Was!!!:)

    melba, Amy333 lubią tę wiadomość

    klz99vvjothg6ijw.png
    l22n9vvjii1r51bs.png
  • artystkaaa Nowa
    Postów: 2 1

    Wysłany: 7 listopada 2017, 12:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny zazwyczaj nei udzielam się na forach, tylko je podczytuje, ale postanowilam opisać nasza historię ku pokrzepieniu:)
    Staraliśmy się o dzidzię około 8 miesiecy, byłam pewna, że coś ze mną jest nie tak, ale lekarz stwierdzil, że jest ok i warto przebadać męża.
    Jakiez było moje zdziwienie gdy morfologia wyszła 2,5%- większośc wad to wady główki, nie mogliśmy się z tym pogodzić, byliśmy załamani...Mój lekarz bagatelizowal problem, przepisal dla męża jedynie kwas foliowy(bardzo duża dawka na receptę -chyba 30mg 2 tabletki). Udalam się więc do babki od leczenia nielodności,ta powiedziela, ze wyniki maaarne,jeśli dojdzie do zaplodnienia to i tak raczej poronię- świat nam się zawalił.Kazała za jakiś czas zrobić serię badan-chromatynę itd.
    Po dniach załamania płaczu, wzięliśmy się trochę w garśc- zdrowe odżywianie, codziennie rower, suplementacja. Niespełna 2 msce pózniej byla akcja z darmowymi badaniami dla mężcyzn. Wykonaliśmy je i..o dziwo poprawa morfologia 5%. Ale..bylo one wykoanane manualnie, a poprzednie komputerowo. Mąż bardzo się cieszyl, nie chciałam go dołować, że po przeliczeniu wszystkiego poprawa jest ale nie jakas kolosalna.
    I słuchajcie ten cykl okazał się szczęścliwy! Ku naszej ogromej radości zaszłam w ciążę mimo nieckawych wyników. Codzień drżałam, modląc się o to dziecko, pamietałam bowiem słowa tamtej lekarki. Dziś kończe 5 miesiąc, dzidzi zdrowo rośnie, mam nadzieję, że wszystko będzie już ok. Nam pomogła wiara i modlitwa, nie poddawajcie się, Wam równiez się uda, słabe wyniki to nie wyrok!

    Totoro lubi tę wiadomość

  • gg88 Autorytet
    Postów: 1071 894

    Wysłany: 7 listopada 2017, 13:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    artystkaaa wrote:
    Dziewczyny zazwyczaj nei udzielam się na forach, tylko je podczytuje, ale postanowilam opisać nasza historię ku pokrzepieniu:)
    Staraliśmy się o dzidzię około 8 miesiecy, byłam pewna, że coś ze mną jest nie tak, ale lekarz stwierdzil, że jest ok i warto przebadać męża.
    Jakiez było moje zdziwienie gdy morfologia wyszła 2,5%- większośc wad to wady główki, nie mogliśmy się z tym pogodzić, byliśmy załamani...Mój lekarz bagatelizowal problem, przepisal dla męża jedynie kwas foliowy(bardzo duża dawka na receptę -chyba 30mg 2 tabletki). Udalam się więc do babki od leczenia nielodności,ta powiedziela, ze wyniki maaarne,jeśli dojdzie do zaplodnienia to i tak raczej poronię- świat nam się zawalił.Kazała za jakiś czas zrobić serię badan-chromatynę itd.
    Po dniach załamania płaczu, wzięliśmy się trochę w garśc- zdrowe odżywianie, codziennie rower, suplementacja. Niespełna 2 msce pózniej byla akcja z darmowymi badaniami dla mężcyzn. Wykonaliśmy je i..o dziwo poprawa morfologia 5%. Ale..bylo one wykoanane manualnie, a poprzednie komputerowo. Mąż bardzo się cieszyl, nie chciałam go dołować, że po przeliczeniu wszystkiego poprawa jest ale nie jakas kolosalna.
    I słuchajcie ten cykl okazał się szczęścliwy! Ku naszej ogromej radości zaszłam w ciążę mimo nieckawych wyników. Codzień drżałam, modląc się o to dziecko, pamietałam bowiem słowa tamtej lekarki. Dziś kończe 5 miesiąc, dzidzi zdrowo rośnie, mam nadzieję, że wszystko będzie już ok. Nam pomogła wiara i modlitwa, nie poddawajcie się, Wam równiez się uda, słabe wyniki to nie wyrok!
    dziękujemy za opisanie swojej historii :) dajesz każdej z nas tu światełko nadziei :) spokojnej ciąży do końca

    Tomasz 09.2018 :)
    MTHFR A1298C-hetero, PAI-1 4G -hetero, IO
    Morfologia nasienia 2%
  • artystkaaa Nowa
    Postów: 2 1

    Wysłany: 7 listopada 2017, 14:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    gg88 wrote:
    dziękujemy za opisanie swojej historii :) dajesz każdej z nas tu światełko nadziei :) spokojnej ciąży do końca
    Dziękuję! Trzymam za Was wszystkie kciuki, myślę, że takie wyczekiwane dziecko naprawdę jest później przez rodziców baaardzo kochane i docenia się kazdą chwilę z nim:)

  • innamorata88 Autorytet
    Postów: 4329 4634

    Wysłany: 7 listopada 2017, 16:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    melba wrote:
    Witaj Amy. Ja tu sobie czas do czasu zaglądam ;-) My mamy koncentrację 3mln, ruch dno dna i morfo 0-1%. Ale walczymy o dzieciątko naturalnie. Jedni powiedzą 'szalony optymizm'. A my wierzymy,że damy radę. W naszym przypadku IUI nie ma sensu. Jakkolwiek to zabrzmi... Wyznaczyliśmy sobie 'deadline'. Jeśli się nie uda to ruszymy z adopcją. ;-)
    Widzę w stopce napro-czary-mary. od 2 lat. Podziwiam. U nas morfo 0% i nie traciliśmy czasu - I procedura IMSI, uzyskane 3 zarodki - 1 transfer zakończony sukcesem. Może lepiej za wczasu pomyśleć o adopcji? Na dzieciątko też nie czeka się pół roku... A napro wiele od naturalsa się nie różni. Dla mnie to troszkę strata czasu.

    Polawola lubi tę wiadomość

    Mikołaj 25.04.2011

    08.06 - transfer 3dniowego malucha, 1x❄️3dniowy, 1x❄️5dniowy
    27.02 3480g Michaś 56cm długości <3
  • innamorata88 Autorytet
    Postów: 4329 4634

    Wysłany: 7 listopada 2017, 16:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    artystkaaa wrote:
    Dziewczyny zazwyczaj nei udzielam się na forach, tylko je podczytuje, ale postanowilam opisać nasza historię ku pokrzepieniu:)
    Staraliśmy się o dzidzię około 8 miesiecy, byłam pewna, że coś ze mną jest nie tak, ale lekarz stwierdzil, że jest ok i warto przebadać męża.
    Jakiez było moje zdziwienie gdy morfologia wyszła 2,5%- większośc wad to wady główki, nie mogliśmy się z tym pogodzić, byliśmy załamani...Mój lekarz bagatelizowal problem, przepisal dla męża jedynie kwas foliowy(bardzo duża dawka na receptę -chyba 30mg 2 tabletki). Udalam się więc do babki od leczenia nielodności,ta powiedziela, ze wyniki maaarne,jeśli dojdzie do zaplodnienia to i tak raczej poronię- świat nam się zawalił.Kazała za jakiś czas zrobić serię badan-chromatynę itd.
    Po dniach załamania płaczu, wzięliśmy się trochę w garśc- zdrowe odżywianie, codziennie rower, suplementacja. Niespełna 2 msce pózniej byla akcja z darmowymi badaniami dla mężcyzn. Wykonaliśmy je i..o dziwo poprawa morfologia 5%. Ale..bylo one wykoanane manualnie, a poprzednie komputerowo. Mąż bardzo się cieszyl, nie chciałam go dołować, że po przeliczeniu wszystkiego poprawa jest ale nie jakas kolosalna.
    I słuchajcie ten cykl okazał się szczęścliwy! Ku naszej ogromej radości zaszłam w ciążę mimo nieckawych wyników. Codzień drżałam, modląc się o to dziecko, pamietałam bowiem słowa tamtej lekarki. Dziś kończe 5 miesiąc, dzidzi zdrowo rośnie, mam nadzieję, że wszystko będzie już ok. Nam pomogła wiara i modlitwa, nie poddawajcie się, Wam równiez się uda, słabe wyniki to nie wyrok!
    2,5% to jeszcze nie jest tragedia :) do IUI by starczyło. A 5% to w ogóle kosmos. Musisz pamiętać, że badanie nasienia niestety nie jest miarodajne i pokazuje jedynie stan na dany moment, spowodowany jakąś infekcją, stresem, przegrzaniem itd itd, w kółko można by wymieniać. Niemniej jednak gratuluję. :)

    Mikołaj 25.04.2011

    08.06 - transfer 3dniowego malucha, 1x❄️3dniowy, 1x❄️5dniowy
    27.02 3480g Michaś 56cm długości <3
  • innamorata88 Autorytet
    Postów: 4329 4634

    Wysłany: 7 listopada 2017, 17:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    WerkaP2 wrote:
    Maz morfologie na pierwszym badaniu mial 2%, suplememtowal tylko salfazin - spadla do 1% po kilku miesiacach:-( byl z oba wynikami u androloga- wspomnial cos o jakis zaburzeniach genetycznych, wiecie o co moze chodzic? Wyslal meza na integralnosc chromatyny- co to za badanie? Co moze wykazac? Wyslal tez meza na badania hormonalne: fsh, lh, prolaktyna, testosteron, tsh, estradiol. Zylakow nie ma.
    Test SCD - pokazuje ile plemników ma defekty genetyczne.

    Schmetterling jak tam Twoja przygoda z napro? Ruszyło coś?

    Mikołaj 25.04.2011

    08.06 - transfer 3dniowego malucha, 1x❄️3dniowy, 1x❄️5dniowy
    27.02 3480g Michaś 56cm długości <3
‹‹ 190 191 192 193 194 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Pomagając szczęściu, czyli jak szybko zajść  w ciążę

Czy jest coś, co możesz zrobić, by zwiększyć swoje szanse na zajście w ciążę? Co może pomóc? Optymalny czas współżycia, „akrobacje łóżkowe” czy zdrowa dieta? Przeczytaj na co warto zwrócić uwagę starając się o dziecko, jakie są sposoby na zwiększenie szans na zajście w ciążę, a co najlepiej odłożyć na bok i skupić myśli na czymś innym.

CZYTAJ WIĘCEJ

Znaczenie jakości męskiego nasienia

Jest wiele czynników, które wpływają na szanse na zajście w ciążę u pary, która marzy o rodzicielstwie. Jednak niewątpliwie wśród najważniejszych jest odpowiednia jakość komórki jajowej i plemników. Wyjaśniamy, dlaczego jakościowe komórki jajowe czasami nie gwarantują sukcesu. Jakie znaczenie odgrywa jakość męskiego nasienia? Jak wygląda diagnostyka i leczenie?

CZYTAJ WIĘCEJ

Metody leczenia endometriozy - techniki leczenia, skuteczność, koszty

Endometrioza jest w dalszym ciągu bardzo tajemniczą chorobą. Nic dziwnego, że zarówno diagnostyka, jak i leczenie nie należą do łatwych. Jakie metody stosuje się w zależności od postaci endometriozy? Na czym polegają? Czy są one skuteczne? Jakie czynniki zwiększają szanse na powodzenie leczenia operacyjnego? Czy leczenie endometriozy jest drogie? 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego