Forum Męskie sprawy Teratozoospermia
Odpowiedz

Teratozoospermia

Oceń ten wątek:
  • Nelcia Przyjaciółka
    Postów: 376 33

    Wysłany: 10 stycznia 2018, 13:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witajcie dziewczyny ;) eh no moj maz nie jest jeszcze po zabiegu na zylaki bo mu przesuneli i ma na poczatku lutego ;( ostatnio mialam zalamanie juz mnie to wszystko dobija a jeszcze sie dowiaduje, ze ktos kto nie chce dziecka jest w ciazy no kur... gdzie ta sprawiedliwosc!? Musialam sie wyzalic

    Jeszcze mam nadzieję
  • Nelcia Przyjaciółka
    Postów: 376 33

    Wysłany: 10 stycznia 2018, 13:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jezeli ta operacja nam nie pomoze to zostaje in vitro ;( a slyszalyscie o nowennie pompejansiej czy nyslicie , ze warto sprobowac? Caly czas aie przymiezam do tego , ale boje sie, ze nie podolam

    Jeszcze mam nadzieję
  • melba Autorytet
    Postów: 533 127

    Wysłany: 10 stycznia 2018, 14:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nelcia, ja mam za sobą 3 NP w moim życiu (ostatnia w ramach akcji o. Szustaka- polecam, odkryłam z nim na nowo NP). Mi NP bardzo pomaga. Na pewno dodaje sił. Chociaż 54 razu dzień w dzień to jest wyzwanie :-)
    Nam urolog powiedział,że opracja żpn daje rezultat nawet po roku (mój mąż akurat z żpn nie ma problemu).

    Endometrioza I/II
    Jajowody drożne
    mthfr 128ac, pai, v-leiden
    PCOS, niedoczynność tarczycy
    XII 2015 początek (napro)starań
    Mąż: OAT (przyczyna nieznana)
  • Nelcia Przyjaciółka
    Postów: 376 33

    Wysłany: 10 stycznia 2018, 14:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A ile czasu zajmuje dziennie odmowienie nowenny? Dzis zaczynam, wierze, ze pomoze ;)

    Jeszcze mam nadzieję
  • Nelcia Przyjaciółka
    Postów: 376 33

    Wysłany: 10 stycznia 2018, 14:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Melba, a czy to prawda, ze podczas odmawiania dzieja sie dziwne zeczy?

    Jeszcze mam nadzieję
  • melba Autorytet
    Postów: 533 127

    Wysłany: 10 stycznia 2018, 14:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    :O jak bardzo dziwne? :P
    To nie czary, tylko (albo aż) przebywanie z Bogiem :D

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 10 stycznia 2018, 14:29

    Endometrioza I/II
    Jajowody drożne
    mthfr 128ac, pai, v-leiden
    PCOS, niedoczynność tarczycy
    XII 2015 początek (napro)starań
    Mąż: OAT (przyczyna nieznana)
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 10 stycznia 2018, 14:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aa ja polecam rekolekcje z uzdrowieniem :) My w takich uczestniczyliśmy, prosiliśmy o dziecko i w trakcie dowiedziałam się o ciąży :) U nas trwały 2 miesiące, msze odbywały się w każdy czwartek. Dostaliśmy książeczki, z których codziennie wieczorem się modliliśmy.
    O tych rekolekcjach dowiedziałam się przez przypadek i poszliśmy tam bez przekonania. Bardzo jednak nam się spodobało :) Warto poszukać czegoś takiego w swoim mieście. W Gdańsku odbędą się teraz wiosną.

  • Nelcia Przyjaciółka
    Postów: 376 33

    Wysłany: 10 stycznia 2018, 15:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziwne np, ze np psuje sie rozaniec itd takie panuja informacje w internecie, ze wszystko nagle sie wali itd , o fajnie wiedziec o tych rekolekcjach

    Jeszcze mam nadzieję
  • Nelcia Przyjaciółka
    Postów: 376 33

    Wysłany: 10 stycznia 2018, 15:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja nie licze na to, ze ,sie pomodle i Bach bede w ciazy

    Jeszcze mam nadzieję
  • Saja Autorytet
    Postów: 978 242

    Wysłany: 11 stycznia 2018, 09:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    melba wrote:
    Nam urolog powiedział,że opracja żpn daje rezultat nawet po roku (mój mąż akurat z żpn nie ma problemu).

    Ale w sensie, że dopiero po roku widać pierwsze zmiany?

    Czynnik męski- ciężki OAT, DFI poniżej 15%

    Starania od 1.1.2016
    11.2016 - diagnoza OAT
    5.2017- embolizacja żpn, bez efektu
    1.2018 - ICSI w Invimed Poznań, OHSS, bez transferu
    4.2018 - I kriotransfer, bez efektu
    5.2018- II kriotransfer, ciąża bliźniacza:)
    1.2019- rodzą się nasze córki
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 11 stycznia 2018, 11:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nelcia wrote:
    Ja nie licze na to, ze ,sie pomodle i Bach bede w ciazy
    Nelcia, ja też nie liczyłam. Ale bardzo dużo mi dały te msze, więcej niż psycholog. Jak zobaczyłam na pierwszej chorych ludzi, sparaliżowaną panią na wózku, którą tak pięknie opiekowała się około 10-letnia córeczka - podziękowałam za to co mam. Za to, ze bądź co bądź jestem zdrowa, mam męża, rodziców, siostrę i nawet dziadków. Myślę, że to pozwoliło mi się skupić na sobie, na rodzinie, nie użalać się, nie płakać codziennie w poduszkę.

  • qosia Przyjaciółka
    Postów: 116 69

    Wysłany: 11 stycznia 2018, 15:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Też polecam Nowennę Pompejańską. Zaczęłam ją odmawiać rok temu w lutym a moja mama zaraz po mnie. U nas nie działy się żadne "dziwne rzeczy". Podczas odmawiania ogarnął mnie po prostu spokój, pogodzenie się z sytuacją, że nie możemy mieć dziecka i zaufanie Panu Bogu, że ma dla nas plan.

    Nam pomogła również wizyta w Medjugorje (wejście na Górę Krzyża i Objawień). Naprawdę niezwykłe miejsce. Z urlopu wróciliśmy już w trójkę :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 11 stycznia 2018, 15:52

    mhsv2n0avtn4fkhw.png
  • melba Autorytet
    Postów: 533 127

    Wysłany: 11 stycznia 2018, 17:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Saja wrote:
    Ale w sensie, że dopiero po roku widać pierwsze zmiany?

    Jakoś koślawo napisałam :D
    Tak, dokładnie tak jak piszesz. Tłumaczył,że pacjenci by chcieli widzieć poprawę już po tych 3 miesiącach, a z żpn ‚to nie taka prosta sprawa’.

    Endometrioza I/II
    Jajowody drożne
    mthfr 128ac, pai, v-leiden
    PCOS, niedoczynność tarczycy
    XII 2015 początek (napro)starań
    Mąż: OAT (przyczyna nieznana)
  • Nelcia Przyjaciółka
    Postów: 376 33

    Wysłany: 12 stycznia 2018, 23:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    nasz urolog mowil, ze po 3 msc heh , roku czasu nie bedziemy czekac , a czy jest tu jakas dziewczyna, która chce podchodzic do in vitro?

    Jeszcze mam nadzieję
  • Nelcia Przyjaciółka
    Postów: 376 33

    Wysłany: 12 stycznia 2018, 23:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    tzn androlog

    Jeszcze mam nadzieję
  • Poziomka6 Autorytet
    Postów: 610 299

    Wysłany: 13 stycznia 2018, 08:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U mojego męża w lipcu wyszła słaba morfologia tylko 0,9. Od września zaczą ćwiczyć, łykać androvit, potem fertilmen, a teraz fertilmen plus i mace. Miał usg i wszystko ok. W styczniu miał robić ponowne badanie nasienia, ale niestety w grudniu brał antybiotyk i badanie będzie dopiero w kwietniu. Chociaż przecież gdyby wyniki się poprawiły to byłabym w ciąży.Jeśli w kwietniu wynik morfologii się nie poprawi to czeka nas in vitro, którego bardzo się obawiam. Nie wiem czy dam radę. Ogólnie to jest nasz ostatni rok starań, jeśli się nie uda in vitro (bo w naturalną ciąże już nie wierzę) to w przyszłym roku zaczniemy starać się o adopcje. Ogólnie uważam świat za niesprawiedliwy.

    Starania od 2015.
    Morfologia 07.2017 - 0,9%
    Morfologia 03.2018 - 4%
    Morfologia 04.2019 - 5%
    Laparaskopowe usunięcie mięśniaka 07.2018
    Hsg -ok
    IUI 24.04.2019
    Histeroskopia 11.2019
    Kariotypy - ok
    IVF start 03.2020
    ICSI - beta w 7 dpt 34
  • Nelcia Przyjaciółka
    Postów: 376 33

    Wysłany: 13 stycznia 2018, 19:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja niestety poki co nie biore adopcji pod uwage, nie potrafie. Poziomka a jak dlugo sie staracie?

    Jeszcze mam nadzieję
  • Saja Autorytet
    Postów: 978 242

    Wysłany: 13 stycznia 2018, 23:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    melba wrote:
    Jakoś koślawo napisałam :D
    Tak, dokładnie tak jak piszesz. Tłumaczył,że pacjenci by chcieli widzieć poprawę już po tych 3 miesiącach, a z żpn ‚to nie taka prosta sprawa’.

    Ehhhh, nam lekarz mówił, że poprawa następuje od razu po usunięciu czynnika szkodzącego, czyli żylaków. Czyli jak się nie poprawilo, to już się raczej nie poprawi. I że znaczna poprawa nasienia następuje dość rzadko. A problem w tym, że większość z nas potrzebuje zdecydowanej poprawy, żeby zajść w ciążę naturalną. No nic - dowiemy się, nam zaraz stuknie 8 m-cy od operacji.

    Nelcia, my się szykujemy do in vitro.

    Czynnik męski- ciężki OAT, DFI poniżej 15%

    Starania od 1.1.2016
    11.2016 - diagnoza OAT
    5.2017- embolizacja żpn, bez efektu
    1.2018 - ICSI w Invimed Poznań, OHSS, bez transferu
    4.2018 - I kriotransfer, bez efektu
    5.2018- II kriotransfer, ciąża bliźniacza:)
    1.2019- rodzą się nasze córki
  • Nelcia Przyjaciółka
    Postów: 376 33

    Wysłany: 14 stycznia 2018, 00:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    My jak sie nie uda to bedZiemy podchodzic do in vitro jakos w czerwcu

    Jeszcze mam nadzieję
  • Poziomka6 Autorytet
    Postów: 610 299

    Wysłany: 14 stycznia 2018, 14:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    My zaczeliśmy starania w grudniu 2015. Czyli właśnie zaczął się 3 rok starań. Na początku okazało się, że potrzebny jest zabieg, bo mąż miał stulejke. Czekaliśmy pół roku na zabieg z nfz. Po zabiegu liczyłam, że już wszystko będzie dobrze, ale przez pół roku nie zaszłam w ciąże, więc się przebadaliśmy. U mnie wszystko dobrze, a u męża ta okrutna niska morfologia. Od dwóch miesięcy chodzę do psychologa, bo zaczęłam wpadać w depresje. Najgorsze jest to nieustanne czekanie. Najpierw czekałam na badania w grudniu, ale trafił się ten antybiotyk,więc teraz trzeba czekać na koniec marca. Uczę się cierpliwości, ale słabo mi to wychodzi

    Starania od 2015.
    Morfologia 07.2017 - 0,9%
    Morfologia 03.2018 - 4%
    Morfologia 04.2019 - 5%
    Laparaskopowe usunięcie mięśniaka 07.2018
    Hsg -ok
    IUI 24.04.2019
    Histeroskopia 11.2019
    Kariotypy - ok
    IVF start 03.2020
    ICSI - beta w 7 dpt 34
‹‹ 194 195 196 197 198 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Ciążooporna - historia kobiety, która pragnie zostać Mamą ♡

Emilia mówi o sobie, że jest ciążooporna. Jej walka o bycie Mamą trwa już kilka lat, więc sama zaczęła nazywać siebie dinozaurem ciążooporności. Przeczytaj prawdziwą historię kobiety starającej się o dziecko. Kobiety, która pomimo wielu trudnych doświadczeń nie poddaje się i nie traci nadziei. 

CZYTAJ WIĘCEJ

14 najczęstszych pytań o Zespół Policystycznych Jajników (PCOS)

Na PCOS, czyli Zespół Policystycznych Jajników może cierpieć nawet 10-15% kobiet w wieku rozrodczym. Czy PCOS jest groźną chorobą? Jakie są najczęstsze przyczny PCOS? Czy Zespół Policystycznych Jajników jest uleczalny? Poznaj odpowiedzi na 14 najczęstszych pytań o PCOS.  

CZYTAJ WIĘCEJ

Poronienie - stres, obniżony nastrój i depresja po poronieniu.

Poronienie - bolesna strata, często przeżywana w ukryciu, samotności, niezaopiekowana i nienazwana. Dlaczego jest taka trudna? Czy kobieta, która straciła swoje dziecko jeszcze przed przyjściem jego na świat, ma prawo do żałoby? W jaki sposób sobie z nią poradzić? Jak przetrwać? Co zrobić, kiedy pojawi się depresja po poronieniu? Dowiedz się dlaczego warto pozwolić sobie na przeżycie żałoby i gdzie szukać pomocy. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego