Forum Poronienie Aniołkowe Mamy [*]
Odpowiedz

Aniołkowe Mamy [*]

Oceń ten wątek:
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 18 maja 2014, 15:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    wiem że złosc nic mi nie da juz mi powoli przechodzi ale poczatki były trudne czuje ogromny żala za to co sięstało

  • Lelitka Ekspertka
    Postów: 201 158

    Wysłany: 18 maja 2014, 15:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kasia ja wiele razy zastanawialam się nad tym pytaniem!!

    Ja osobiście myślę ze TAK istnieje .
    Jest wiele takich sytuacji w których mnie to utwierdza.
    Myślę ze w chwili naszych narodzin gdzieś jest tak ze zapala się swieczka i los dokładnie wie kiedy ona zgasnie.
    Jest mnustwo sytuacji w otoczeniu człowiek był tak blisko śmierci,a jednak.... Jest żywy.
    Wiem to po sobie.
    Byłam tak blisko śmierci a jednak żyje.....bo moja swieczka miała nie zgadnąć w tamtym momencie:-)
    Choć to trudne bo tyle przeszlam_wszystkie przeszlysmy ja wierze w Boga coś kiedyś w niego zwatpilam.....

    (*) 09.08.2013 Fiołeczek....25 tc
    (*) 21.01.2014 Aniołek 5 tc
    f2w3vfxm0u0xdin0.png
  • Joanna0071 Autorytet
    Postów: 2486 593

    Wysłany: 18 maja 2014, 15:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja w modlitwie odczuwam spokój zawsze tak miałam księży nie trawię ale Boga mam w sercu, wiem że nie mogę go obwiniać że nic nie dzieje się bez przyczyny ze moje dziecko powinno byc rozwojem w 4 tc a było w 8 co było ogromnym problemem w rozwoju i widać Bóg nie chciał abym drugie dziecko miała niepełnosprawne wiedział jak pragne dla mojego syna wsparcia w przyszłości zdrowego rodzeństwa gdy mnie zabraknie czasem jest to szalenie bolesne ale konieczne ja wiem co to znaczy chre dziecko szpitale, operace , smierć na ramieniu.

    uwo93e3kr6c9qk3o.png

    Liber feat. Natalia Szroeder - Nie Patrze W Dol.
    Najlepszy przekaz W Mieście- Zawsze do celu.
    Bednarek "Cisza"
    Enej - Symetryczno-Liryczna
    Polecam te utworki :-) .
  • Lelitka Ekspertka
    Postów: 201 158

    Wysłany: 18 maja 2014, 15:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kasia * wrote:
    czy wierzycie w Boga po tym wszytkim co sie nam przytrafiło ja nie potrafie isć do kościola i się modlić omijam kościól narazie szerokim łukiem czuje złość

    Kasiu miałam identycznie.
    AZ w końcu poszlam,wyplakalam mnustwo gorzkich łez,potem była mega szczera rozmowa z księdzem.
    Tak bardzo obwinialam o to Boga ze tyle muszę cierpieć.
    Ale w każdym cierpieniu jest jakiś sens.....
    Może to głupie.Ale u mnie np.to zcalilo nasze małżeństwo,zrozumielismy ile dla siebie znaczymy,jak wielka jest nasza milosc

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 18 maja 2014, 15:38

    (*) 09.08.2013 Fiołeczek....25 tc
    (*) 21.01.2014 Aniołek 5 tc
    f2w3vfxm0u0xdin0.png
  • maja35 Autorytet
    Postów: 1141 921

    Wysłany: 18 maja 2014, 15:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Widzialam już gdzies ten filmik.Moja znajoma urodziła synka,który była bardzo podobny do tego chłopca.Nie wiem do końca co on tak naprawde miał.Wiem,że małowodzie i duzo innych chorób.Lekarze dawali mu maksymalnie pół roku a żył 7 lat.Dzisiaj miałby 12. Widzialam jak on codziennie cierpiał i jak koleżanka się męczyła ale była dzielna i nie okazywała tego nikomu,że jest jej cięzko.Pierwszą ciąze poroniła , drugi synek zmarł po 7 latach i teraz już nie ma więcej dzieci.Jak ja rodziłam chłopców to ona ze mna była 2 dni w szpitalu i pomogła załatwic pogrzeb.

    yn3dsvl.png
    córcie 17 lat i 19 lat.
    Moi 2 Anielscy synkowie [*] [*] 20.02.2014. (18tc)
    Ciocia aniołka Julci (*) 24.01.2015 (37tc)
  • maja35 Autorytet
    Postów: 1141 921

    Wysłany: 18 maja 2014, 15:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja w Boga wieżę ale nie wieżę w księzy i dlatego nie chodzę do kościoła.Mam wielki,żal do księdza,że nie chciał nam pochować chłopców. Jedyną osobą w która bardzo wierzyłam był nasz papież Jan Paweł II.

    yn3dsvl.png
    córcie 17 lat i 19 lat.
    Moi 2 Anielscy synkowie [*] [*] 20.02.2014. (18tc)
    Ciocia aniołka Julci (*) 24.01.2015 (37tc)
  • Miru Autorytet
    Postów: 2039 4149

    Wysłany: 18 maja 2014, 15:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nie ma sensu obwiniać nikogo innego, siebie, natury czy Boga.
    Ja przez ciąże straciłam pracę, a za chwilę dziecko. Ale gdybym obwiniała kogoś jakie to by było egoistyczne.Przecież Bóg , natura, chłopak, życie dało mi szczęśćie - chwilowe ale tak na prawdę pozostające na zawsze w moim sercu. Więc zaczęłam to doceniać. I codziennie mówię " kochanie, pomagaj mamie,żebyś miał rodzeństwo:) Bo mamy śliczną ramkę pt family i musimy ją uzupełnić"

    Nath <3 27.07.2015
    (*) mama 5 aniołków
    w4sqflw1dflkbldc.png
    6 cykl starań
  • Joanna0071 Autorytet
    Postów: 2486 593

    Wysłany: 18 maja 2014, 15:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Oj mi też nie było dane spotać księdza z powołania, może bracia kapucyni jedynie, ale księzy to nie toleruję mają za dużo za uszami i wiem to na 100%

    uwo93e3kr6c9qk3o.png

    Liber feat. Natalia Szroeder - Nie Patrze W Dol.
    Najlepszy przekaz W Mieście- Zawsze do celu.
    Bednarek "Cisza"
    Enej - Symetryczno-Liryczna
    Polecam te utworki :-) .
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 18 maja 2014, 15:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    maja masz racje Bog jest wszedzie nie musze iśc do kościoła żeby sie pomodlić ,owszem modle sie czasami ale chyba bez przekonania wpradzie ja tez nie powinnam zyc po tym co mnie spotkalo takusłyszlam od lekarza że mże 5% osob przeżywa peknięcie ajowodu ibardzo silny krwotok wewnętrzny ponocbylam juz jedna noga po tamtej stronie ale żyje tak ale co z tego skoro mojego dziecka nie ma ,

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 18 maja 2014, 15:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    fakt ja tez nie spotkałam księdza zpowołania chociaż m,oj proboszcz nie jest zły

  • Czarnaa94 Autorytet
    Postów: 1829 1230

    Wysłany: 18 maja 2014, 15:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja również wierzę w Boga, nie w kościół i księży. Do kościoła raczej nie chodzę, tylko raz w roku do spowiedzi. Ja Wam powiem że w święta poszłam do spowiedzi i dostałam za pokutę przyjąć komunię przez kolejne 2 niedziele za nasze małżeństwo. Tak też zrobiłam, modliłam się przy okazji żeby wszystko było dobrze z naszym maleństwem, nie wiedziałam tylko że ono już wtedy nie żyło. W drugą z tych niedziel wiedziałam już że moje maleństwo nie żyje, w poniedziałek miałam iść do szpitala. Stałam w kościele przez całą mszę ze łzami w oczach i myślałam, "dlaczego?". I co mnie zaskoczyło to kazanie. Czułam się jakby było specjalnie dla mnie: o cierpieniu, ksiądz odpowiadał na pytanie dlaczego Bóg dopuszcza do nas cierpienie, dlaczego nas doświadcza? Odpowiadał na pytania, które kilka minut wcześniej wykrzykiwałam w myślach. Teraz sobie myślę że to niezwykłe że tak się stało, że to się wszystko tak złożyło, jak widać nic nie dzieje się bez powodu. Jak czekałam na zabieg miałam ogromny żal do Boga, ale teraz wiem że nie powinnam. Wiem, że Bóg zabrał to maleństwo do siebie, bo urodziłoby się niepełnosprawne, On zaopiekuje się moim synkiem lepiej niż ja. Mój Bąbelek tam na górze nie zazna cierpienia i tak jest lepiej. Dla mnie i dla niego, Bóg wie co robi. Z resztą już kiedyś przekonałam się że Bóg istnieje, ale to inna historia ;)

    thgfyx8dkbbmw2ir.png
    l22nzbmh47rkhklk.png
    Synuś Olek (*) 5.05.2014 (15tc)
    Aniołki 27.08.2014 (5tc) | 10,2014 (7tc)
  • maja35 Autorytet
    Postów: 1141 921

    Wysłany: 18 maja 2014, 15:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Są jeszcze księża z powołania ale jest już ich bardzo mało.My na szczęście znalezliśmy drugiego który się nawet nie zastanawiał mimo,że sam był pierwszy raz w takiej sytuacji.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 18 maja 2014, 15:56

    yn3dsvl.png
    córcie 17 lat i 19 lat.
    Moi 2 Anielscy synkowie [*] [*] 20.02.2014. (18tc)
    Ciocia aniołka Julci (*) 24.01.2015 (37tc)
  • Iza75 Autorytet
    Postów: 6738 5949

    Wysłany: 18 maja 2014, 16:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nie mam żalu do Boga, jeśli już to do siebie. Może powinnam bardziej o siebie dbać i oszczędzać się, starałam się ale przy małym dziecku jest to trudne.

    Nie ma co zwlekać ze staraniami, przedkładać na pierwszy plan sprawy materialne, prace itp. Nigdy nie wiadomo jak będzie, można starać się wiele lat i nic...
    Ja zaczęłam starania późno bo tak mi się życie poukładało, że wyszłam za mąż dopiero w wieku 35 lat. Nie myślałam o dziecku z po przednimi partnerami, dopiero z mężem

    1usaj44jvarwjr6x.png
    km5stv7309by4rqk.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 18 maja 2014, 16:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    mozemasz racje czarna tylkodlaczego wogóle zaszlam w ciażeskoro nie moglam jej donosic w to tez wierze ze jest mojemu dziecku teraz lepeij

  • Malinka32 Autorytet
    Postów: 1063 558

    Wysłany: 18 maja 2014, 16:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No tak a jak juz kolejny raz sie nie uda to chyba juz rutyna.... niby mowilam,ze jak za 2 razem sie nie uda to sie poddam... ale spotkalam w.szpitalu gina, ktory dal nadzieje na kolejna zdrowa ciaze. oczywiscie nie zagwaranuje ze sie uda, ale moze pomoc zeby sie udalo... narazie czekam na wyniki... troche mnie martwi to ze wogole po zabiegu nie mam plamien...

    9.01.2014 11tc
    15.05.2014 10tc
    Mam 5 dzieci
    3 przy sobie
    2 w niebie...
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 18 maja 2014, 16:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    z brzydko mówiąc malinka ale czy Cie wyczyścili w środku czy zaostawili to twojemu organizmowi ja nie bylam czyszczona plamienia tzn oczyszczanie organizmu zaczelo sie 3 dni po zabiegu i trwalo ok 10 dni potem zaczal sie nowy cykl i mieisac po zabiegu mialam juz normalna mieisaczke

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 18 maja 2014, 16:11

  • Malinka32 Autorytet
    Postów: 1063 558

    Wysłany: 18 maja 2014, 16:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Czy ktoras z Was mialam bete przed zabiegiem. 70000?

    9.01.2014 11tc
    15.05.2014 10tc
    Mam 5 dzieci
    3 przy sobie
    2 w niebie...
  • Malinka32 Autorytet
    Postów: 1063 558

    Wysłany: 18 maja 2014, 16:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mialam normalnie lyzeczkowanie macicy.. poprzednio mialam po zabiegu plamienia ze 2 dni moze a teraz tylko w nocy po zabiegu mi troche pocieklo i koniec...

    9.01.2014 11tc
    15.05.2014 10tc
    Mam 5 dzieci
    3 przy sobie
    2 w niebie...
  • maja35 Autorytet
    Postów: 1141 921

    Wysłany: 18 maja 2014, 16:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Moja kuzynka stracila 4 dzieci w 9 miesiącu ciąży i mimo to sie nie poddała.Dzisiaj jest mamą 2 doroslych córek i babcią 2 letniego wnuka. Kochane musimy dać rade i damy rade.Prędzej czy pózniej przytulimy swoje maleństwo do piersi.

    Mimi86 lubi tę wiadomość

    yn3dsvl.png
    córcie 17 lat i 19 lat.
    Moi 2 Anielscy synkowie [*] [*] 20.02.2014. (18tc)
    Ciocia aniołka Julci (*) 24.01.2015 (37tc)
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 18 maja 2014, 16:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    mam nadzieje bardzo lubię to forum tutaj przynajmniej wszystkie się rozumiemy :*******

‹‹ 135 136 137 138 139 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

4 Problemy z zajściem w ciążę, które możesz wykryć z pomocą aplikacji OvuFriend!

Kalendarz owulacji kojarzy Ci się tylko z wyznaczaniem dni płodnych i terminu owulacji? Jego możliwości są dużo większe! Aplikacja może być pomocna w wykrywaniu problemów związanych z płodnością na bardzo wczesnym etapie. O jakich problemach mowa? Co możesz wykryć z pomocą kalendarza? Kliknij i przeczytaj!   

CZYTAJ WIĘCEJ

14 zasad dobrego odżywiania podczas starania - co i jak jeść, aby szybciej zajść w ciążę

Odpowiednia dieta płodności może nie tylko polepszyć twoje zdrowie i dobre samopoczucie, ale również wspomóc twoją płodność oraz zapewnić zdrowy rozwój twojego dziecka jak już zajdziesz w ciążę. Co zatem oznacza „odpowiednia dieta”? Znajdziesz tutaj 14 wskazówek, które pomogą Ci lepiej zaplanować posiłki.

CZYTAJ WIĘCEJ

Stres oksydacyjny w plemnikach jako przyczyna męskiej niepłodności

Wiadomo, że stres może mieć negatywny wpływ na funkcjonowanie całego organizmu. Ale co ma wspólnego stres oksydacyjny z plemnikami? Czy może być on przyczyną męskiej niepłodności? Dowiedz się, skąd bierze się stres oksydacyjny oraz jak diagnozuje się jego obecność w męskim nasieniu?

CZYTAJ WIĘCEJ