Forum Poronienie Aniołkowe Mamy [*]
Odpowiedz

Aniołkowe Mamy [*]

Oceń ten wątek:
  • kasika8303 Autorytet
    Postów: 2647 2340

    Wysłany: 5 lutego 2014, 11:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witajcie, wśród Aniołkowych Mam :-( Coraz więcej Nas tu :-( ehhhh

    Ja dziś mam straszny dzień, wyjątkowo bardzo tęsknie za moim maleństwem :-(

    c77352d493.png
    Mój kropeczek 9tc [*] 10.01.2014
    Mój 2 kropeczek 5tc [*] 26.06.2014
  • Rzodkiewka Przyjaciółka
    Postów: 100 234

    Wysłany: 5 lutego 2014, 17:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczynki, ja jestem po wizycie kontrolnej u lekarza i to co dowiedziałam się od niego dobiło mnie zupełnie- otóż mogłabym się dalej cieszyć moim dzieciątkiem, gdybym od początku ciąży dostała leki na jej potrzymanie i prowadziła oszczędny tryb życia...Załamałam się jak to usłyszałam. Jedyny plus to taki, że wszystko się pięknie goi i lekarz zasugerował mi nawet, ze po pierwszej miesiączce mogłabym się starać o dzidzię. Ja jednak zdecydowałam, że poczekam chociaż te dwa cykle. Założyłam sobie tabletki anty i po dwóch miesiącach odstawię zrobię badania i będę walczyć o swoje szczęście... Zapytałam się go, czy przyczyną poronienia mógł być wysiłek fizyczny ale powiedziała, ze nie miałam zbyt niski poziom progesteronu. Jak tylko zajdę w kolejną ciążę to odrazu biorę Duphaston i conajmniej do 20go tygodnia, zwolnienie i leżenie w domu...

    Z jednej strony cieszę się, ze jakiś mam plan i patrzę z lekkim entuzjazmem w przyszłość, ale jak z drugiej strony pomyślę, ze tak niewiele mi nam brakowało, aby być szczęśliwymi rodzicami to wyć mi się chce...


  • kasika8303 Autorytet
    Postów: 2647 2340

    Wysłany: 5 lutego 2014, 20:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Rzodkiewka przykro mi :-( Ja myślę, że jest tego 1 plusik, wiesz na przyszłość co trzeba robić. I myślę, że to jest ważne.

    Dziewczyny mam do Was pytanko, ile czekałyście na wynik histopatologiczny?

    Rzodkiewka lubi tę wiadomość

    c77352d493.png
    Mój kropeczek 9tc [*] 10.01.2014
    Mój 2 kropeczek 5tc [*] 26.06.2014
  • ali Debiutantka
    Postów: 8 14

    Wysłany: 6 lutego 2014, 01:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja czekałam 3 tyg na wyniki,ale ogólnie rzadko kiedy te badania hist. cokolwiek wyjaśniają :(

    Rzodkiewka nie myśl tak, nikt Ci nie da 100% pewności że gdybyś leżała i brała te leki to wszystko jednak byłoby dobrze. Może akurat coś po prostu było nie tak? To są przypuszczenia.
    Mam nadzieję, że przy następnej ciąży to wszystko Ci pomoże i będziesz się cieszyć swoim dzieciątkiem. Na pewno nie zaszkodzi. Mi mój ginekolog po poronieniu od razu zalecił leki i oszczędzanie się chociaż niby znalazłam przyczynę, ale jak mówił - to nie zaszkodzi a może pomóc.

    Aniołek luty 2012 - 12tc
    80Y1p2.png
  • Czarna_88 Autorytet
    Postów: 1457 994

    Wysłany: 6 lutego 2014, 07:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    kasika ja czekałam dwa tygodnie na wynik badania hist.

    Rzodkiewka mi też wyszło że mam za mało progesteronu ale moja lekarka się tym nie przejęła od innej dostałam luteinę i biorę ją już podczas starań o maleństwo.Tak bardzo bym chciała żeby nam się już wszystkim udało...

    Z Miłości Stworzeni
    ♡Kacper♡ Naszą Miłością Jest ♡
    zrz6p07wp0k766o1.png
    ♡Naszą Miłością Pozostaną♡
    3.10.2013r [*]Michałek[*] <3
    30.01.2014[*]Moja Bratanica <3
    26.06.2014[*] <3
  • kasika8303 Autorytet
    Postów: 2647 2340

    Wysłany: 6 lutego 2014, 08:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No właśnie bo ja czekam już prawie miesiąc.

    c77352d493.png
    Mój kropeczek 9tc [*] 10.01.2014
    Mój 2 kropeczek 5tc [*] 26.06.2014
  • Kasiula09 Autorytet
    Postów: 2497 1836

    Wysłany: 6 lutego 2014, 08:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kasika mi w szpitalu przy wypisie powiedzieli ze za 4 tygodnie bedzie ale dzwoniłam po trzech i już był.

    3jgx43r8irebp29g.png
    iv09ej28dcmqad95.png
  • ash Autorytet
    Postów: 1326 1092

    Wysłany: 6 lutego 2014, 08:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U mnie też miały być wyniki po 4-5 tygodniach a były w po 3 tygodniach. Warto zadzwonić i dopytać.

    ug3715nmrb0zdbvc.png

  • Patrycha Ekspertka
    Postów: 224 356

    Wysłany: 6 lutego 2014, 12:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ja tez mialam wynik po 3 tygodniach, ale nic nie wyszlo na badaniu,

    Aniołki 24.07.2013

    relgio4pvwnm6mxt.png

  • kasika8303 Autorytet
    Postów: 2647 2340

    Wysłany: 6 lutego 2014, 18:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzięki dziewczyny. Mam wynik i miałyście rację- nic nie wyszło.

    c77352d493.png
    Mój kropeczek 9tc [*] 10.01.2014
    Mój 2 kropeczek 5tc [*] 26.06.2014
  • Gwiazdeczka27 Autorytet
    Postów: 1843 2261

    Wysłany: 6 lutego 2014, 18:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witajcie. Ja jestem bardzo zdziwiona, ponieważ ja mam napisane w wypisie ze szpitala , że wyniki histopatologiczne mają być po 3 miesiącach! Czy oni przypadkiem się nie pomylili?

    mhsvp07w3ex0n696.png
  • zazu23l Ekspertka
    Postów: 175 64

    Wysłany: 6 lutego 2014, 19:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    gwiazdeczka...raczej to pomylka,na wynik czeka sie 2-3tyg.Zadzwon,na wypisie powinnas miec nr tel (ja mialam kontakt do dyzurki pielegniarek z oddzialu,skad odbieralam wyniki).pozdr

    zazu23l
    ISKIERKA 05.12.2013 [*] 8tc
  • ash Autorytet
    Postów: 1326 1092

    Wysłany: 6 lutego 2014, 19:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    kasika8303 wrote:
    Dzięki dziewczyny. Mam wynik i miałyście rację- nic nie wyszło.



    rzadko kiedy coś wychodzi :/

    ug3715nmrb0zdbvc.png

  • Gwiazdeczka27 Autorytet
    Postów: 1843 2261

    Wysłany: 6 lutego 2014, 20:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    zazu23l wrote:
    gwiazdeczka...raczej to pomylka,na wynik czeka sie 2-3tyg.Zadzwon,na wypisie powinnas miec nr tel (ja mialam kontakt do dyzurki pielegniarek z oddzialu,skad odbieralam wyniki).pozdr


    dziękuję, właśnie zadzwoniłam i okazało się , że to pomyłka. czeka się 3 tygodnie.

    mhsvp07w3ex0n696.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 8 lutego 2014, 21:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja tez robiłam sobie nadzieje ze cos wyniki histopatologicxnw mi wyjaśnia niestety nic nie wyjaśniły i zostało tylko gdybanie :(

  • Agusia246 Autorytet
    Postów: 853 1079

    Wysłany: 11 lutego 2014, 13:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Melduję się wśród Was, móje maleństwo odeszło 20.12, w 10 tygodniu. Wyniki histo też mi nic nie wyjaśniły. I staramy się z mężem od nowa...

    dżona lubi tę wiadomość

    3i4920mm0jlmd1e9.png

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 11 lutego 2014, 13:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witam
    Mój Aniołek odszedł 6.02.14. Zacznę może od początku. 28.01 byłam na wizycie u mojej lekarki. Wg miesiączki powinien to być 7tc. Robiąc mi usg powiedziała mi, że moja Fasolka jest troszkę za mała, za dużo nie urosła od pierwszego usg. Powiedziała mi, żebym się nie zamartwiała na zapas ponieważ często się tak dzieje. Jednak wiadomo, mimo to myślałam o tym. Niestety 5.02 zaczęły się plamienia poprzedzone lekkim bólem podbrzusza tak jak przy okresie. Mój partner od razu zawiózł mnie do szpitala. Tam zrobiono mi usg dopochwowe. I wtedy usłyszałam najgorszą wiadomość. Serduszko mojego dzieciątka nie bije... Lekarz kazał mi przyjść na drugi dzień rano do ordynatora, ponieważ on musi zadecydować co dalej. Tak więc z samego rana pojechałam razem z partnerem do szpitala. Prawie całą noc nie spaliśmy. Ordynator powiedział, że nie może mi tak często robić usg dopochwowego, więc zlecił tylko pobranie krwi na beta hcg i przyjść ponownie za dwa dni ponieważ jeszcze raz będą mi pobierać krew. Niestety po godzinie 17 zaczęłam strasznie krwawić aż skrzepami... niestety jak się okazało niecałą godzinę później, poroniłam. Ordynator był jeszcze w szpitalu. Od razu po badaniach zapadła decyzja o zabiegu łyżeczkowania. Wykonali mi go. Po zabiegu i wybudzeniu strasznie mnie bolało nie dość, że podbrzusze to jeszcze serce... Nie wiem jakbym to wytrzymała gdyby nie partner. Cały czas mnie wspierał. Druga sprawa, że jestem wdzięczna personelowi szpitala za opiekę. Nie podeszli do mnie jak do kolejnej, której się to przytrafiło. Wręcz przeciwnie. Opiekę miałam wspaniałą. Ciężko mi z tym, ale nie chce się poddawać. I za jakiś czas na pewno będziemy się starać o dzidziusia...

    dżona lubi tę wiadomość

  • zazu23l Ekspertka
    Postów: 175 64

    Wysłany: 11 lutego 2014, 15:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Szkoda,że tyle Naszych dzieciaczków od Nas odchodzi :( Malufka ściskam mocno

    zazu23l
    ISKIERKA 05.12.2013 [*] 8tc
  • dżona Autorytet
    Postów: 899 1243

    Wysłany: 11 lutego 2014, 17:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kolejne Aniołkowe Mamusie :( współczuję Wam dziewczyny :(

    100 cykl STOP 🛑 09.2020
    46 po SHSG, 90zOvuFdiend.pl
    PCOS(2011), niedoczynność tarczycy(2014), hiperinsulinemia(2015), hiperprolaktynemia cz(2015), wysokie LH, znikomy śluz, niedrożne jajowody 😐
    *od 10.2017-6.2019 depresja
    *1,5 roku z Naprotechnologią
    *kilkanaście cykli z Letrozolem
    * mąż 2% morfologia, 86 ml/ml koncentracja
    *01.2017 - SHSG Lublin - PJ udrożniono, LJ udrożniono na 2/3 długości
    *10.2016- laparoskopia -NIEDROŻNOŚĆ OBUSTRONNA 😔PCOS-kauteryzacja jajników
    *06.2014-03.2015- 8 cykli z Clostilbergyt
    *07.2014- histeroskopia-lewe ujście jajowodu niedrożne, prawe drożne, macica i szyjka ok
    *10.2013- laparoskopia- niedrożność PJ, kauteryzacja jajników
    *Aniołek [*] 13.01.2014 ♥ 6+3t 😔
    *Starania o pierwszą ciąże od 09.2012
    "Każdego dnia, dostajemy od życia kamienie, ale to od nas zależy czy zbudujemy z nich mur, czy most."

    j36regz2ei8e5moa.png
  • Gwiazdeczka27 Autorytet
    Postów: 1843 2261

    Wysłany: 11 lutego 2014, 19:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bardzo Ci współczuję malufka :( Niestety prawda jest bardzo brutalna ale prawdziwa, że do poronień dochodzi naprawdę bardzo często. Każda kobieta niezależnie od tego na jakim etapie traci ciąże przeżywa to bardzo... :/

    Wierze, że w końcu wszystkie będziemy mamami, i będziemy cieszyły się macierzyństwem. Jesteśmy w końcu tak zbudowane i tak stworzone aby zostać mamami, więc na pewno w końcu się uda, nie wolno się poddawać i trzeba walczyć o upragnione dzieci.

    mhsvp07w3ex0n696.png
‹‹ 64 65 66 67 68 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Kwas foliowy podczas starania o dziecko, kwas foliowy w ciąży - dlaczego tak ważny?

Kwas foliowy to witamina z grupy B, o której żadna starająca się o ciążę kobieta, nie powinna zapominać! Kwas foliowy ma ogromny wpływ na rozwój płodu, prawidłowy przebieg ciąży, ale i również płodność kobiety! Dodatkowo przeczytaj dlaczego suplementacja kwasu foliowego zalecana jest czasem również dla mężczyzn.   

CZYTAJ WIĘCEJ

"Nie mogę zajść w drugą ciążę" - czym jest niepłodność wtórna?

Gdy wspomnienia z porodu zaczną blednąć, a pierworodny synek lub córeczka wyrosną z etapu pieluch i kaszek, pojawienie się myśli o dalszym powiększeniu rodziny najprawdopodobniej będzie tylko kwestią czasu. Niestety, nie każdej kobiecie udaje się zajść w ciążę po raz drugi. Dlaczego tak się dzieje? Czym jest niepłodność wtórna i jak sobie z nią radzić? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Torbiel na jajniku - przyczyny, objawy i leczenie

Torbiel na jajniku od czasu do czasu pojawia się u większości kobiet. Są to cysty lub pęcherzyki, które zazwyczaj wypełnione są płynem i które najczęściej samoistnie znikają. Dowiedz się jakie są objawy torbieli i czy mogą być przeszkodą w zajściu w ciążę? Kiedy należy je leczyć i z jakimi chorobami mogą współwystępować. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego