Forum Poronienie Aniołkowe Mamy [*]
Odpowiedz

Aniołkowe Mamy [*]

Oceń ten wątek:
  • kasika8303 Autorytet
    Postów: 2647 2340

    Wysłany: 23 lutego 2014, 22:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Maja przykro mi :-(

    Inessa ja też po 3 miesiącach mogę zacząć staranka

    c77352d493.png
    Mój kropeczek 9tc [*] 10.01.2014
    Mój 2 kropeczek 5tc [*] 26.06.2014
  • Ewelcia Autorytet
    Postów: 2050 2915

    Wysłany: 23 lutego 2014, 23:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 22 lutego 2015, 17:54

  • ewcia21k Autorytet
    Postów: 1354 1088

    Wysłany: 24 lutego 2014, 10:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witajcie. Dołączam i ja do Was.
    Moja Madzia odeszła 16.12.2013r.w 35tc. :(

    Nasz Madziulek kochany-zasnęła w 35tc.16.12.2013r.(*)
    aniolek-dziecko.gif
    Czekamy na Alicję :D
    ad68819281.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 24 lutego 2014, 10:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny bardzo Wam współzczuję

  • dynamiczna Autorytet
    Postów: 943 896

    Wysłany: 24 lutego 2014, 10:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    jestem mi strasznie przykro ewcia21 że to Cię spotkało jestem z Tobą całym sercem :)

    https://www.maluchy.pl/ci-72114.png
    relge6yd7jws6b5o.png

  • maja35 Autorytet
    Postów: 1141 921

    Wysłany: 24 lutego 2014, 10:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ewcia21. Tak mi przykro :-( Dobrze,że do nas dołączyłaś.Dziewczynki tutaj są bardzo kochane i można otrzymać od nich duże wsparcie.Każda z nas przeżyła stratę więc dobrze jest się powspierać wzajemnie :-(
    Ja od wczoraj łapie doła:-(
    Wszyscy się dzisiaj porozchodzili dzieci do szkoły mąż do pracy a ja siedzę sama i się nakręcam.
    Jak wszyscy są w domu,to jakoś się trzymam i nie pokazuje nikomu tego ale jak ktoś nie widzi,to bym cały czas płakała :-(
    Cały czas podświadomie boję się czwartku kiedy będziemy chować dzieciaczki :-(
    Wiem,że czas zagoi trochę rany ale na razie jest ciężko kiedy wszystko jest świeże:-(

    yn3dsvl.png
    córcie 17 lat i 19 lat.
    Moi 2 Anielscy synkowie [*] [*] 20.02.2014. (18tc)
    Ciocia aniołka Julci (*) 24.01.2015 (37tc)
  • Ewelcia Autorytet
    Postów: 2050 2915

    Wysłany: 24 lutego 2014, 11:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 22 lutego 2015, 17:54

  • strumyk Ekspertka
    Postów: 128 109

    Wysłany: 24 lutego 2014, 12:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ewcia21k bardzo Ci współczuję straty Twojej córeczki Madzi. Dużo siły.

    ewelka84 lubi tę wiadomość

    czekamy na Henia :)
    Bąbelek 13.10.2013 (14tc)
    Maluszek 19.11.2014 (8tc)
  • strumyk Ekspertka
    Postów: 128 109

    Wysłany: 24 lutego 2014, 12:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Maja35 to bardzo przykre co Ciebie i Twoje Dzieciątka spotkało. Przed Tobą czwartek, jak piszesz, boisz się. Jeżeli Ci to pomoże, to powiem Ci, że ja po kremacji swojego Bąbelka i po rozsypaniu jego prochów czuję się lepiej. Jest mi lżej, że przynajmniej zrobiłam to co mogłam i tak jak należy, a nie jak się to praktykuje tutaj na "cywilizowanym" zachodzie - "idź i pochowaj w ładnym pudełeczku w ładnym miejscu".
    Jestem już spokojniejsza, jednak jeszcze zdarzają się ciężkie dni i będą się zdarzać i pamiętaj, że masz prawo płakać, żalić się, czuć tak jak się czujesz. Każda z nas ma prawo przeżyć żałobę. Bo to jest żałoba. I jak to będzie przebiegać, jak długo to będzie trwać, zależy tylko od konkretnej osoby. Stratę trzeba przepracować. Każda znajdzie swój sposób.

    Dla chłopców (*)(*)

    czekamy na Henia :)
    Bąbelek 13.10.2013 (14tc)
    Maluszek 19.11.2014 (8tc)
  • ewcia21k Autorytet
    Postów: 1354 1088

    Wysłany: 24 lutego 2014, 13:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    maja35 wrote:
    ewcia21. Tak mi przykro :-( Dobrze,że do nas dołączyłaś.Dziewczynki tutaj są bardzo kochane i można otrzymać od nich duże wsparcie.Każda z nas przeżyła stratę więc dobrze jest się powspierać wzajemnie :-(
    Ja od wczoraj łapie doła:-(
    Wszyscy się dzisiaj porozchodzili dzieci do szkoły mąż do pracy a ja siedzę sama i się nakręcam.
    Jak wszyscy są w domu,to jakoś się trzymam i nie pokazuje nikomu tego ale jak ktoś nie widzi,to bym cały czas płakała :-(
    Cały czas podświadomie boję się czwartku kiedy będziemy chować dzieciaczki :-(
    Wiem,że czas zagoi trochę rany ale na razie jest ciężko kiedy wszystko jest świeże:-(

    Ja całymi dniami jestem sama:( ,maż pracuje w Norwegii,syn w szkole a ja całymi dniami sama:(Tez jak nikt nie widzi to beczę jak bóbr,na początku kilka razy dziennie byłam na cmentarzu,teraz z każdym dniem rzadziej,jest lepiej ale dobrze już nigdy nie będzie:(
    dzięki dziewczyny za pocieszenie :)

    Nasz Madziulek kochany-zasnęła w 35tc.16.12.2013r.(*)
    aniolek-dziecko.gif
    Czekamy na Alicję :D
    ad68819281.png
  • strumyk Ekspertka
    Postów: 128 109

    Wysłany: 24 lutego 2014, 15:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ewcia21k jesteśmy tutaj dla siebie, by sobie pomagać i się wspierać
    masz rację, że już teraz nie będzie tak jak wcześniej i dziwne by było, gdyby wróciło wszystko do dawnego stanu rzeczy
    te wydarzenia na zawsze Nas zmieniają
    ja jeszcze szukam odpowiedzi na pytanie dlaczego? , następne będzie co dalej?
    i tak sobie jeszcze "wiszę"
    becz, rycz, śpiewaj, tańcz, maluj, czytaj, rób to co daje Ci ukojenie i spokój

    czekamy na Henia :)
    Bąbelek 13.10.2013 (14tc)
    Maluszek 19.11.2014 (8tc)
  • maja35 Autorytet
    Postów: 1141 921

    Wysłany: 24 lutego 2014, 15:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ewcia21 a gdzie maz jest w Norwegii? Ja tez mieszkam w Norwegii w Oslo.

    Strasznie mnie dzisiaj ksiadz zdenerwowal az plakac mi sie chce.W tamtym tyg.biuro pogrzebowe zadzwonilo do niego czy pochowa dzieci i powiedzial ze ok ale nie wiedzial nic wiecej o dzieciach.Jak do niego dzisiaj zadzwonilam zeby uzgodnic szczegoly i opwiedzialam mu mniej wiecej sytuacje to zrezygnowal piszac do mnie smsa zebym skontaktowala sie z ksiedzem jakims tam i podal mi jego numer i ze to tamten ksiadz bedzie z nami w czwartek nie on.No szlag mnie zaraz trafi.Zebym nie byla katoliczka to bym pochowala dzieci sama bez laski ksiezy ale ja tak nie umiem i zobacze co powie drugi ksiadz.Moja przyjaciolka ktora przeszla straty dzieci i tez miala nie przyjemnosci z ksiedzem powiedziala ze pojdzie ze mna do tego drugiego ksiedza i powiemu mu o tamtym ksiedzu i jak ten tez powie cos nie tak to mu podziekuje i ewentualnie powie zeby przyszedl poswiecic dzieci i to wszystko a w ostatecznosci wezme Norweskiego ksiedza.
    Caly czas mnie zastanawia czemu tamten ksiadz zrezygnowal.Moze dla niego to byly tylko plody i nie chce takich dzieci chowac :-( przykre to,ze w takich chwilach zamiast czlowiek dostac wsparcie od kosciola to jeszcze Cie gorzej doluja :-(

    yn3dsvl.png
    córcie 17 lat i 19 lat.
    Moi 2 Anielscy synkowie [*] [*] 20.02.2014. (18tc)
    Ciocia aniołka Julci (*) 24.01.2015 (37tc)
  • Kataszka86 Nowa
    Postów: 4 0

    Wysłany: 24 lutego 2014, 15:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witam!
    Niestety dołączam i ja do Was :(
    Mój Aniołek odszedł 8.01.2014 w 10tc. :(
    Bardzo tęsknię za Aniołka ;(
    Smutek, rozpacz, szok, niezapomnienia ....ech.

    Pozdrawiam wszystkich.

    Nasz Aniołek 8.01.2014r. 10 tc. [*]

    20120804310214.png
  • Czarna_88 Autorytet
    Postów: 1457 994

    Wysłany: 24 lutego 2014, 15:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dawno mnie tu nie było... Miałam ogromną nadzieję że już nikt do nas nie dołączy :( dziewczyny tak bardzo wam współczuje i przytulam bardzo mocno...

    Z Miłości Stworzeni
    ♡Kacper♡ Naszą Miłością Jest ♡
    zrz6p07wp0k766o1.png
    ♡Naszą Miłością Pozostaną♡
    3.10.2013r [*]Michałek[*] <3
    30.01.2014[*]Moja Bratanica <3
    26.06.2014[*] <3
  • ewcia21k Autorytet
    Postów: 1354 1088

    Wysłany: 24 lutego 2014, 16:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    maja35 wrote:
    Ewcia21 a gdzie maz jest w Norwegii? Ja tez mieszkam w Norwegii w Oslo.

    Strasznie mnie dzisiaj ksiadz zdenerwowal az plakac mi sie chce.W tamtym tyg.biuro pogrzebowe zadzwonilo do niego czy pochowa dzieci i powiedzial ze ok ale nie wiedzial nic wiecej o dzieciach.Jak do niego dzisiaj zadzwonilam zeby uzgodnic szczegoly i opwiedzialam mu mniej wiecej sytuacje to zrezygnowal piszac do mnie smsa zebym skontaktowala sie z ksiedzem jakims tam i podal mi jego numer i ze to tamten ksiadz bedzie z nami w czwartek nie on.No szlag mnie zaraz trafi.Zebym nie byla katoliczka to bym pochowala dzieci sama bez laski ksiezy ale ja tak nie umiem i zobacze co powie drugi ksiadz.Moja przyjaciolka ktora przeszla straty dzieci i tez miala nie przyjemnosci z ksiedzem powiedziala ze pojdzie ze mna do tego drugiego ksiedza i powiemu mu o tamtym ksiedzu i jak ten tez powie cos nie tak to mu podziekuje i ewentualnie powie zeby przyszedl poswiecic dzieci i to wszystko a w ostatecznosci wezme Norweskiego ksiedza.
    Caly czas mnie zastanawia czemu tamten ksiadz zrezygnowal.Moze dla niego to byly tylko plody i nie chce takich dzieci chowac :-( przykre to,ze w takich chwilach zamiast czlowiek dostac wsparcie od kosciola to jeszcze Cie gorzej doluja :-(

    Mój mąż mieszka w Dall,ok 60 km od Oslo,teraz 21 marca lecę do niego na krótki urlopik,odpocząć od tego wszystkiego :(

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 24 lutego 2014, 16:55

    Nasz Madziulek kochany-zasnęła w 35tc.16.12.2013r.(*)
    aniolek-dziecko.gif
    Czekamy na Alicję :D
    ad68819281.png
  • OctAngel Ekspertka
    Postów: 237 370

    Wysłany: 24 lutego 2014, 17:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    .

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 12 lipca 2018, 18:30

    3jvzwn15td2p4lbx.png
  • ewcia21k Autorytet
    Postów: 1354 1088

    Wysłany: 24 lutego 2014, 18:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    To straszne,że wszystkie nas to dotknęło :(

    Nasz Madziulek kochany-zasnęła w 35tc.16.12.2013r.(*)
    aniolek-dziecko.gif
    Czekamy na Alicję :D
    ad68819281.png
  • inessa Autorytet
    Postów: 6581 18655

    Wysłany: 24 lutego 2014, 19:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kochane mało mnie teraz tutak na ovu najwyżej wpisze coś do pamietnika aby ulżyć sobie i zajrze na jakiś wykres ale nie mam sił aby tutaj być. Tutaj nowe dziewczyny doszły - przytulam bardzo mocno do serca i wspieram <3 <3 <3
    Ja wczoraj miałm duży kryzys bo pierwszy raz wyszłam na krótki spacer i przy pieknej pogodzie pełno rodzin z dziećmi nie wytrzymałam i musieliśmy z meżem wrócić bo tak płakałam,ze nas to nigdy nie spotka,ze bedziemy mogli wyjsć na spacer chociażby we trójke ( niestety nie mamy dzieci :( )
    dziś troche lepiej ale jestem sama,maż w pracy,tesciów nie ma bo tesć w cieżkim stanie leży nadal w szpitalu po operacji guza płuc (rak) i staram sie nie myślec,pracować ale........... no własnie ale...powraca pytanie co ja źle zrobiłam,dlaczego jestem taka do niczego,ze nie moge donosić ciazy??? wiem,ze tak nie jest ale mój mózg narazie tak działa.
    Polecam bardzo dobra ksiażke:
    "Przerwane oczekiwanie" - Cozza Giorgia
    krótki opis (Serce nie bije, ciąża obumarła”. Te słowa przynoszą ogromny ból kobietom, które doświadczają straty ciąży na różnych jej etapach. Poronienie pozostawia rozczarowanie, niedowierzanie, gorycz, poczucie pustki.
    „Przerwane oczekiwanie” dostarcza odpowiedzi na wiele spośród pytań, które stawiają sobie kobiety po stracie. Dlaczego tak się stało? Czy mogłam temu zapobiec? Czy to się powtórzy? Jakie badania powinnam zrobić? Dzięki współpracy wielu specjalistów – psychologów, położników, ginekologów, neonatologów – daje klucz do zrozumienia fizycznych i emocjonalnych reakcji kobiety.
    Cisza, która zbyt często otacza problem poronienia, czyni je tematem tabu. Wyjście z kręgu milczenia może być bardzo pomocne nie tylko dla kobiety, ale także tych wszystkich – partnera, rodziny, przyjaciół – którzy chcą jej zapewnić wsparcie po trudnych przeżyciach.
    Niezwykle emocjonalne świadectwa rodziców, wzruszające opowieści o osobistych przeżyciach mogą sprawić, że przejście przez te ciężkie chwile będzie choć odrobinę lżejsze.)
    Pamietam i śle buziaki <3

    Mama 12 aniołkow i kilka c.biochemicznych oraz Cudu na ziemi synka -IUGR ( ur.w 36 tc -20.06.2016r-wazyl 2040 g) starania od 2012 r. Mam 44/45lat!
    2 Cud-Córka urodzila sie 12.01.2018r.(39 tc i 6 dz. waga 2700 hipotrofia)
  • kasika8303 Autorytet
    Postów: 2647 2340

    Wysłany: 24 lutego 2014, 19:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny strasznie mi przykro :-(
    Ewcia, Maja, Kataszka tulę mocno :-(

    Czarna co tam u Ciebie? Jak bratowa?

    c77352d493.png
    Mój kropeczek 9tc [*] 10.01.2014
    Mój 2 kropeczek 5tc [*] 26.06.2014
  • Rzodkiewka Przyjaciółka
    Postów: 100 234

    Wysłany: 24 lutego 2014, 19:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny jestem z Wami serduchem i myślami...Ja dziś złapałam maksymalnego doła, bo okazało się, że moja kuzynka jest w ciąży i nasze dzieciątka różniłby tylko od siebie 1ym miesiącem. Cieszę się, ze jej dzidzia rozwija się zdrowo, ale ona nawet nie wie jak jej cholernie zazdroszczę i cieszyłam się razem z nią, a w środku umierałam z rozpaczy... Dziś strasznie tęsknię za moimi aniołkami ;(

    inessa lubi tę wiadomość


‹‹ 67 68 69 70 71 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Jak obliczyć dni płodne?

Czy starając się zajść w ciążę powinnaś wiedzieć kiedy występuje owulacja i kiedy są dni płodne? Czy nie wystarczy zadbać o to, żeby kochać się regularnie przez cały cykl i prędzej czy później i tak zajdziesz w ciążę? Nie zawsze. Każdego cyklu masz zaledwie 20% szans na zajście w ciążę, a pary z obniżoną płodnością mają ich dużo mniej. Warto wiedzieć jak obliczyć dni płodne i poznać wady i zalety każdej z metod.  

CZYTAJ WIĘCEJ

Mierzenie temperatury podczas starań o dziecko - kiedy owulacja i dni płodne?

Temperatura ciała jest reakcją naszego organizmu na to co się w nim dzieje. Prawie wszyscy wiedzą, że temperatura ciała informuje nas, o tym, że nasz organizm walczy z infekcją. Niewiele osób zaś wie, że temperatura ciała może również dawać zaskakująco dokładne informacje na temat płodności kobiety! Wystarczą zaledwie 3 minuty dziennie, a nie wydając ani grosza dowiesz się więcej niż możesz przypuszczać. Sprawdź, po co mierzyć temperaturę podczas starania o ciążę. Dowiedz się, jak prawidłowo mierzyć temperaturę i w jaki sposób OvuFriend Ci w tym pomoże! 

CZYTAJ WIĘCEJ

Zaburzenia hormonalne - 8 najczęstszych objawów

Zaburzenia hormonalne - jakie są ich najczęstsze objawy? Które objawy powinny Cię skłonić do wizyty u lekarza i diagnostyki w kierunku zaburzeń hormonalnych? Jakie są najczęstsze przyczyny braku równowagi hormonalnej i jak wygląda leczenie? 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego