Forum Poronienie Aniołkowe Mamy [*]
Odpowiedz

Aniołkowe Mamy [*]

Oceń ten wątek:
  • [email protected] Autorytet
    Postów: 592 568

    Wysłany: 15 września 2016, 20:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Niebieskaa wrote:
    :( Motylku ...a mozesz napisac jaki mialas zestaw lekow? badaliscie plod po poronieniu? w ktorym tygodniu poronilas?

    Bralam duphaston 3x1, luteine 100 dopochwowo 3x1, clexane 0.4, kwas foliowy 5mg, euthyrox. Mam mutacje v leiden i mthfr, niedoczynność tarczycy i insulinoopornosc.

    Mam dwa aniołki z 12tc i 9tc. Obecnie oczekuje (jeśli można tak napisać) na poronienie, zaczęłam 7tc ciąża się nie rozwija a beta hcg spada :-(
    Nic już nie mogę zrobić ale nie chcę iść do szpitala i przechodzić przez ten koszmar ponownie....psychicznie bardzo mi ciężko mimo że stało się to na tak wczesnym etapie.

    Przerażające ile nas jest:-(

    Madera mnie po zabiegu bolało kilka dni, po tygodniu fizycznie czułam się już dobrze.

    7 Aniołkow[*], synek❤
    Mutacja vleiden, Hashimoto, insulinoopornosc, wycięty jajowod- 2x cp
    06.2018 I ICSI 6 ❄
    23.10.18 transfer blastki, cb :(
    03.19 transfer❄❄ 3dniowych kropkow, cudzie trwaj❤8599s65gbunkxcej.png
  • Kingulla Autorytet
    Postów: 2694 2638

    Wysłany: 15 września 2016, 20:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Madera2000 wrote:
    Przykro mi motylek, wiem przez co przechodzisz :(.

    Dziewczyny a jak sie czujecie fizycznie po zabiegu? Ja mialam w sobote poznym popoludniem a do teraz raczej leze. Gdy tylko zrobie cos wiecej np. Pochodze z pol godzinki to zaczyna mnie bolec podbrzusze i troche sie plamienie zwieksza. Wtedy sie klade i znowu jest ok. Rok temu mialam podobnie chyba z dobry tydzien. M A wy jak szybko doszlyscie do siebie?

    Ja też miałam bóle po zabiegu, a w trzeciej dobie dostałam silnych skurczy i krwawienia z niewielkimi skrzepami. Udałam się do lekarza, który stwierdził, że to bardzo dobrze bo organizm się sam doczyszcza. Jakieś 10 dni po zabiegu pobolewał mnie brzuch i przy wysiłku nasilało się krwawienie, a teraz ustało całkowicie. Z usg wygląda wszystko ok. Ponoć po zabiegu lepiej jak się krwawi, bo organizm sam wyrzuca resztki i zwykle nie ma potrzeby ponownego zabiegu, a bóle podbrzusza od skurczającej się macicy. Przez tyle tygodni ciązy zdążyła już trochę urosnąć.

    Sebek - 2010 <3 <3
    Starania od I 2016

    18.08.2016 - zaśniad całkowity:(

    V 2019 IVF - 😭

    III 2020 😭

    Czekam na cud..

    HSG - oba jajowody drożne (lewy udrożniony po ponownym podaniu kontrastu)
  • Niebieskaa Autorytet
    Postów: 2815 3912

    Wysłany: 16 września 2016, 07:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bralam duphaston 3x1, luteine 100 dopochwowo 3x1, clexane 0.4, kwas foliowy 5mg, euthyrox. Mam mutacje v leiden i mthfr, niedoczynność tarczycy i insulinoopornosc.

    Mam dwa aniołki z 12tc i 9tc. Obecnie oczekuje (jeśli można tak napisać) na poronienie, zaczęłam 7tc ciąża się nie rozwija a beta hcg spada :-(
    Nic już nie mogę zrobić ale nie chcę iść do szpitala i przechodzić przez ten koszmar ponownie....psychicznie bardzo mi ciężko mimo że stało się to na tak wczesnym etapie.

    Przerażające ile nas jest:-(

    Madera mnie po zabiegu bolało kilka dni, po tygodniu fizycznie czułam się już dobrze.

    Przykro mi:( mam podobny zestaw, dodatkowo acard, metformina, spore dawki roznych witamin. A skoro masz insulinoopornosc to nie bralas metforminy?

    2fwaugpjrxudygqa.png
    Nasze szczescie juz z nami: kwiecien 2017
  • [email protected] Autorytet
    Postów: 592 568

    Wysłany: 16 września 2016, 20:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tak zapomnialam napisać o metforminie, chociaż bralam mala dawkę tylko 500 i w ciąży miałam zmniejszyć o połowę i tak do 12 tc a później odstawić.

    Niebieska trzymam kciuki bo widzę że to już 12tc. Miałaś już prenatalne?

    7 Aniołkow[*], synek❤
    Mutacja vleiden, Hashimoto, insulinoopornosc, wycięty jajowod- 2x cp
    06.2018 I ICSI 6 ❄
    23.10.18 transfer blastki, cb :(
    03.19 transfer❄❄ 3dniowych kropkow, cudzie trwaj❤8599s65gbunkxcej.png
  • [email protected] Autorytet
    Postów: 592 568

    Wysłany: 16 września 2016, 20:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Najgorsze jest dla mnie teraz to czekanie. Nic mnie nie boli, nie mam plamien:-(

    7 Aniołkow[*], synek❤
    Mutacja vleiden, Hashimoto, insulinoopornosc, wycięty jajowod- 2x cp
    06.2018 I ICSI 6 ❄
    23.10.18 transfer blastki, cb :(
    03.19 transfer❄❄ 3dniowych kropkow, cudzie trwaj❤8599s65gbunkxcej.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 16 września 2016, 21:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Najgorsze jest dla mnie teraz to czekanie. Nic mnie nie boli, nie mam plamien:-(
    :( wiem :( tez mi nic nie było :( gdybym nie miała usg o niczym bym nie wiedziała :/

  • Madera2000 Autorytet
    Postów: 1032 721

    Wysłany: 16 września 2016, 21:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Najgorsze jest dla mnie teraz to czekanie. Nic mnie nie boli, nie mam plamien:-(

    Motylku a synka urodzilas juz bedac na lekach na krzepliwosc? Ja dzis mialam pobrana krew do v leiden i mthfr, jak dlugo sie czeka na wyniki?
    Mialas jakies dziwne objawy w ciazach w ktorych nie wiedzialas o chorobie i nie bralas lekow?

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 16 września 2016, 21:52

    2013 córeczka 💜
    2 aniołki
    Ja: NT i przeciwciała Atg i Atpo; MTHFR 1298
    dqprx1hp00wr3pez.png
  • [email protected] Autorytet
    Postów: 592 568

    Wysłany: 16 września 2016, 22:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Madera2000 wrote:
    Motylku a synka urodzilas juz bedac na lekach na krzepliwosc? Ja dzis mialam pobrana krew do v leiden i mthfr, jak dlugo sie czeka na wyniki?
    Mialas jakies dziwne objawy w ciazach w ktorych nie wiedzialas o chorobie i nie bralas lekow?
    Tak synka urodziłam biorąc clexane i cała resztę. Na wyniki czekałam ok 3tygodni. Objawów choroby nie miałam. Po prostu po dwóch poronieniach mój gin zlecil mi szczegółowe badania i wtedy potwierdziły się te mutacje. W ciąży z synkiem miałam silne krwawienie w drugim trymestrze, że myślałam ze to już koniec a prawdopodobnie to przez clexane. Mimo to bralam do końca ciąży i później jeszcze 4 tygodnie po porodzie.

    7 Aniołkow[*], synek❤
    Mutacja vleiden, Hashimoto, insulinoopornosc, wycięty jajowod- 2x cp
    06.2018 I ICSI 6 ❄
    23.10.18 transfer blastki, cb :(
    03.19 transfer❄❄ 3dniowych kropkow, cudzie trwaj❤8599s65gbunkxcej.png
  • [email protected] Autorytet
    Postów: 592 568

    Wysłany: 16 września 2016, 22:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    _Abby_ wrote:
    :( wiem :( tez mi nic nie było :( gdybym nie miała usg o niczym bym nie wiedziała :/
    Abby a kiedy się dowiedziałas że coś nie tak z fasolką?

    7 Aniołkow[*], synek❤
    Mutacja vleiden, Hashimoto, insulinoopornosc, wycięty jajowod- 2x cp
    06.2018 I ICSI 6 ❄
    23.10.18 transfer blastki, cb :(
    03.19 transfer❄❄ 3dniowych kropkow, cudzie trwaj❤8599s65gbunkxcej.png
  • pati87 Autorytet
    Postów: 2474 1509

    Wysłany: 17 września 2016, 09:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witam aniolkowe mamusie i zycze wam duzo sily w dazeniu do marzen :)

    U mnie najblizsza wizyta 27.09.
    Potem 10.10 usg prenatalne u dr Roszkowskiego i tego samego dnia echo serca plodu u dr Dangel. Bo mam 250km do Warszawy dlatego 1dnia wszystko.

    Niedługo bo 28.09 minie 1 rocznica urodzenia mojego synka aniolka:* [*]

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 17 września 2016, 09:44

    iv09df9hp0ju3od9.png
    28.09.2015 mój kochany aniołek Ksawierek 20tc [*]
    polimorfizm C.677C/T heterozygota MTHFR

  • Lewa Znajoma
    Postów: 16 2

    Wysłany: 17 września 2016, 13:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witam dziewczyny. Ja również jestem Aniołkową mamą - podwójną. W październiku zaczynamy ponowne starania.
    Trzymam za Was kciuki :-)

    [*] Aniołek - 21 maj 2014,
    [*] Aniołek - 31 maj 2016,
    [*] Aniołek - 3 styczeń 2017.
  • czarnulka24 Autorytet
    Postów: 5607 2727

    Wysłany: 17 września 2016, 17:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć i ja dołączam do waszego grona.... niestety po raz trzeci :-(
    Myślałam, że mnie to już nie spotka bo po dwóch stratach urodziłam synka- mój największy skarb. Byłam zdiagnozowana i na zestawie leków się udało mimo problemów i miesięcznego pobytu w szpitalu do którego trafiłam z krwotokiem.
    Teraz gdy zdecydowaliśmy się na rodzeństwo ten sam zestaw leków zawiódł niestety...

    witaj [email protected] - ja też mam za sobą 2 poronienia w ostatnim czasie teraz zaczęłam ponowne starania , moja ciąża obumarła 13 tydzień i 10 tydzień .

    a badałaś płód ? na płeć po poronieniu ? dziwne że na zestawie raz donosiłaś a teraz poronienie z tym samym zestawem .. może masz problemy z donoszeniem dziewczynki ? bo synka masz .. mój lekarz mi o tym wspominał gdy ja poroniłam żeby zrobić badania na płeć i gdyby zdarzyło się ponowne poronienie też zbadać bo są przypadki że niektóre kobiety poprostu nie donoszą albo męskiej płci albo żeńskiej..

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 17 września 2016, 17:49

    27.08.17 22.00 i 22.01 - moje 2 największe skarby
    3 aniołki w niebie [ <3 13tc,<3 10tc,<3 10tc] Cb
    2d4a9f826b.png
    https://naforum.zapodaj.net/thumbs/0c82b84ea0bf.jpg

    BARDZO SKUTECZNA MODLITWA W SPRAWACH TRUDNYCH I BEZNADZIEJNYCH - Modlitwa do Św. Rity
  • czarnulka24 Autorytet
    Postów: 5607 2727

    Wysłany: 17 września 2016, 17:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Niebieskaa wrote:
    Przykro mi:( mam podobny zestaw, dodatkowo acard, metformina, spore dawki roznych witamin. A skoro masz insulinoopornosc to nie bralas metforminy?

    cześć Niebieskaa ;)
    co tam u Ciebie ? jak się czujesz, wszystko dobrze ?

    Niebieskaa lubi tę wiadomość

    27.08.17 22.00 i 22.01 - moje 2 największe skarby
    3 aniołki w niebie [ <3 13tc,<3 10tc,<3 10tc] Cb
    2d4a9f826b.png
    https://naforum.zapodaj.net/thumbs/0c82b84ea0bf.jpg

    BARDZO SKUTECZNA MODLITWA W SPRAWACH TRUDNYCH I BEZNADZIEJNYCH - Modlitwa do Św. Rity
  • [email protected] Autorytet
    Postów: 592 568

    Wysłany: 17 września 2016, 20:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    czarnulka24 wrote:
    witaj [email protected] - ja też mam za sobą 2 poronienia w ostatnim czasie teraz zaczęłam ponowne starania , moja ciąża obumarła 13 tydzień i 10 tydzień .

    a badałaś płód ? na płeć po poronieniu ? dziwne że na zestawie raz donosiłaś a teraz poronienie z tym samym zestawem .. może masz problemy z donoszeniem dziewczynki ? bo synka masz .. mój lekarz mi o tym wspominał gdy ja poroniłam żeby zrobić badania na płeć i gdyby zdarzyło się ponowne poronienie też zbadać bo są przypadki że niektóre kobiety poprostu nie donoszą albo męskiej płci albo żeńskiej..

    Płodów nie badalam niestety. Ale może coś w tym być, teraz serduszkowalismy przed owulacja więc kto wie, moze miała być dziewczynka.
    Zastanawiam czy robić teraz jakieś badania np toxo, cytomegalia, chlamydie.

    A tobie czarnulka wyszło coś po badaniach? Jakie będzie postępowanie z kolejną ciążą? Byłaś już na jakichś lekach? Trzymam kciuki żeby szybko się udało;-)

    Ja nie wiem ile teraz będę musiala odczekać, mam nadzieję, że uda się bez zabiegu. Dzisiaj zaczęłam plamic...

    7 Aniołkow[*], synek❤
    Mutacja vleiden, Hashimoto, insulinoopornosc, wycięty jajowod- 2x cp
    06.2018 I ICSI 6 ❄
    23.10.18 transfer blastki, cb :(
    03.19 transfer❄❄ 3dniowych kropkow, cudzie trwaj❤8599s65gbunkxcej.png
  • Madera2000 Autorytet
    Postów: 1032 721

    Wysłany: 17 września 2016, 20:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Zastanawiam sie nad tym niedonoszeniem ciaz dzieci o okreslonej plci. Teraz gdy stracilam 2 chlopcow a urodzilam juz zdrowa dziewczynke chcialabym sie dowiedziec jakie to ma podloze. Co chwile ktos znajomy mi mowi ze ktos tam ma problem z donoszeniem okreslonej plci ale nikt nie potrafi powiedziec zadnych szczegolow medycznych z tym zwiazanych. Dziewczyny tu tez pisaly ze maja taka sytuacje, jakis lekarz Wam to wyjasnil? Czy na badaniu kariotypow mojego i meza u genetyka to sie ujawni?

    2013 córeczka 💜
    2 aniołki
    Ja: NT i przeciwciała Atg i Atpo; MTHFR 1298
    dqprx1hp00wr3pez.png
  • Justa87 Autorytet
    Postów: 1537 1074

    Wysłany: 17 września 2016, 20:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wczoraj miałam zabieg, dziś pojechałam do kliniki z plodem i za 3 tyg będę mieć wynik...boje się co wyjdzie:(
    Tyle naczytałam się ze zabieg łyżeczkowania boli bez narkozy ale okazało się to nie prawda...a byłam tak wystraszona!
    Czuje się smutna i taka bez chęci do czegokolwiek:( trzyma mnie myśli ze zaczęłam się badac i może cos z tego wyjdzie...

    Nadzieja zawiera w sobie światło mocniejsze od ciemności jakie panują w naszych sercach...3 aniołki.
    CORCIA 06.09.17r.
  • Justa87 Autorytet
    Postów: 1537 1074

    Wysłany: 17 września 2016, 22:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Do tego z natłoku informacji w Internecie nie wiem którego lekarza wybrać...wszędzie mam daleko wiec biore pod uwagę Jerzak, Wilczynskiego, Malinowskiego( choc to za duże koszty) i Kurpisz z Poznania...Pomóżcie!

    Nadzieja zawiera w sobie światło mocniejsze od ciemności jakie panują w naszych sercach...3 aniołki.
    CORCIA 06.09.17r.
  • Wiaterek Autorytet
    Postów: 3117 4126

    Wysłany: 17 września 2016, 23:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wiecie, czesto kiedy leki zawodzą przyczyna leży w genetyce. Nie sprawdzicie już tego ale np u mnie przy drugiej ciąży wyszla wada genetyczna. A na to żaden zestaw lekow nie pomoze. Ciężko stwierdzic czy to cos faktycznie z plcia chyba ze ktores z rodzicow ma nieprawidlowy kariotyp. Ale wtedy to tak czy siak plec nie ma tu nic do rzeczy. Macie jakieś badania na ten temat? Nauczylam sie już ze większość rzeczy nie potwierdzonych naukowo to po prostu bzdury.

    Wojtuś ur. 12.11.2016 r. Cc
    Kornelia ur. 21.07.2019 r. Sn
    Moje największe szczęścia <3
    4 Aniołki
  • Wiaterek Autorytet
    Postów: 3117 4126

    Wysłany: 17 września 2016, 23:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Justa87 wrote:
    Do tego z natłoku informacji w Internecie nie wiem którego lekarza wybrać...wszędzie mam daleko wiec biore pod uwagę Jerzak, Wilczynskiego, Malinowskiego( choc to za duże koszty) i Kurpisz z Poznania...Pomóżcie!

    Justa ja chodzilam do Jerzak. Aktualnie 31 tydzien ale tak jak mówię - u mnie 2 poronienia najpewniej miały różne przyczyny.

    Wojtuś ur. 12.11.2016 r. Cc
    Kornelia ur. 21.07.2019 r. Sn
    Moje największe szczęścia <3
    4 Aniołki
  • Madera2000 Autorytet
    Postów: 1032 721

    Wysłany: 18 września 2016, 08:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wiaterek wrote:
    Wiecie, czesto kiedy leki zawodzą przyczyna leży w genetyce. Nie sprawdzicie już tego ale np u mnie przy drugiej ciąży wyszla wada genetyczna. A na to żaden zestaw lekow nie pomoze. Ciężko stwierdzic czy to cos faktycznie z plcia chyba ze ktores z rodzicow ma nieprawidlowy kariotyp. Ale wtedy to tak czy siak plec nie ma tu nic do rzeczy. Macie jakieś
    badania na ten temat? Nauczylam sie już ze większość rzeczy nie potwierdzonych naukowo to po prostu bzdury.

    No wlasnie mi sie tez wydaje ze to takie gadanie, bez potwierdzenia. Ja przy pierwszym niepowodzeniu zrobilam badanie genetyczne, mikromacierze w Genesis. Wyszlo wszystko prawidlowo, zalecenia sprawdzic chorobu ukl. Plciowo moczowego. Tylko powiedzieli, ze jesli jest jakis gen slabszy odpowiedzialny za plec meska to by nie wyszlo. Sprawdzilam z ich zalecen choroby i nic nie bylo. Teraz dodatkowo sprawdzam bakterie w moczu z posiewu moze ta e.coli.

    2013 córeczka 💜
    2 aniołki
    Ja: NT i przeciwciała Atg i Atpo; MTHFR 1298
    dqprx1hp00wr3pez.png
‹‹ 958 959 960 961 962 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Zespół PCOS – czym jest i jak z nim walczyć?

PCOS to jedno z najczęstszych zaburzeń endokrynologicznych. Jak się objawa? Jakie są metody leczenia? Czy Zespół Policystycznych Jajników może utrudniać zajście w ciążę? 

CZYTAJ WIĘCEJ

6 składników, które mogą wesprzeć Twoją płodność i zwiększyć szanse na zajście w ciążę!

Dowiedz się, które składniki są ważne i istotne w kontekście płodności. Jakie produkty mogą zwiększać szanse na zajście w ciążę i tym samym przyśpieszać starania o dziecko? Poznaj proste i sprawdzone przepisy na zastosowanie 6 składników wspierających płodność!

CZYTAJ WIĘCEJ

Śluz płodny a owulacja i dni płodne - jak prowadzić obserwacje?

Na rynku dostępnych jest wiele pomocy w wyznaczaniu dni płodnych. Większość z nich działa na podobnej zasadzie – rozpoznaje zmianę hormonów w ciele kobiety i na tej podstawie wskazuje dni płodne. Czy wiesz, że jedno z takich „narzędzi” masz już w sobie? Twój śluz płodny, który pojawia się w czasie dni płodnych, czyli przed wystąpieniem owulacji!

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego