Forum Poronienie Bóle po poronieniu
Odpowiedz

Bóle po poronieniu

Oceń ten wątek:
  • mychowe Autorytet
    Postów: 992 965

    Wysłany: 29 czerwca 2013, 15:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Matylda36, tak wspolczuje... ale zarazem gratuluje kolejnej ciazy. Jak dlugo po poronieniu udalo Ci sie zajsc? Mam nadzieje, ze dobrze sie czujesz..

    Ja mam bardzo kochanego meza, zawsze mnie wspiera... ale co jakis czas i tak mi lzy leca same i on po prostu przytula.. i jest bardzo poytywny.

    Pewnie sama bym nie dala rady.

    Matylda36 lubi tę wiadomość

    ex2bkrhmvrp7aszy.png>
  • Pinia Debiutantka
    Postów: 12 2

    Wysłany: 29 czerwca 2013, 19:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja jestem w takiej sytuacji tez 2 raz...pierwszy raz styczen 2009...potem nie probowalam byc w ciazy i teraz. Nie daje rady naprawde. Przyjaciolka umowi mnie do psychologa zebym sie ogarnela. A ojciec tego dziecka no coz...jego przy mnie nie ma...nie wiem co on tam czuje moze cos czuje moze jest to nawet smutek a moze po prostu cieszy sie ze nie bedzie mial problemu

  • Pinia Debiutantka
    Postów: 12 2

    Wysłany: 29 czerwca 2013, 19:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    wlasnie tak jak napisalas...sama nie daje rady...bo wiem ile by zmienilo gdyby kochajacy facet przytulil mnie w nocy i powiedzial kotku bedzie dobrze bedziemy probowac bo jestesmy silni.

  • Matylda36 Autorytet
    Postów: 1305 1651

    Wysłany: 29 czerwca 2013, 19:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    mychowe w aktualną ciążę zaszłam niecały rok po poronieniu

    Pinia, racja, jeśli ma się kochającego mężczyznę obok, jest zdecydowanie łatwiej przeżyć tragedię i jakoś się z niej podnieść :-)
    Życzę Ci, abyś trafiła na takiego, na którym będziesz mogła polegać w złych i dobrych chwilach. Bardzo mi Ciebie szkoda.

    Mama najcudowniejszych skarbów :-)
  • Pinia Debiutantka
    Postów: 12 2

    Wysłany: 29 czerwca 2013, 19:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Uwierzcie mi ze mi siebie tez szkoda... jaka bylam szczesliwa wystarczy zobaczyc na moje komentarze z cyklu kiedy zaszlam...to bylo dla mnie wszystko...oj...boli

  • mychowe Autorytet
    Postów: 992 965

    Wysłany: 29 czerwca 2013, 21:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pinia, ale my wierzymy, ze dasz rade. Musisz dac rade, chocby dla siebie, bo jestes tego warta, zeby jeszcze byc w zyciu szczesliwa.
    Zobaczysz... w swiecie istnieje rownowaga.. Jesli teraz jestes i bylas nieszczesliwa, to musi sie wyrownac i bedziesz bardzo szczesliwa w przyszlosci:)
    Ja w to wierze..
    Glowa do gory.

    moniaak, Maluszek lubią tę wiadomość

    ex2bkrhmvrp7aszy.png>
  • Fedra Autorytet
    Postów: 9361 19563

    Wysłany: 1 lipca 2013, 13:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    W sobotę miałam zabieg łyżeczkowania wspomagany jakimiś tabletkami dopochwowymi, których nazwy nie pamiętam...
    Nawiększy ból odczuwam kiedy pęcherz jest pełny jak go oprórznie przychodzi ulga, krwawienie skończyło mi się w sumie w sobotę po prostu 2 godziny po zabiegu mnie zalało teraz mam różowe plamienia niewielkie i od czasu do czasu odczuwam ból brzucha najczesciej jak za długo siedze w jednej pozycji...
    usg po zabiegu raczej mi nie robili bo takowego nie kojarze i antybiotyku też nie dostałam...

    17.04.2013 - 29.06.2013 - 11 tydz <3
    2015 Nati <3
    2017 Suzi <3
  • zozol Autorytet
    Postów: 1380 1236

    Wysłany: 1 lipca 2013, 13:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Fedruś ściskam Cię mocno jeszcze raz. Może wybierz się do swojego lekarza jak plamienia się skończą na USG. Ja antybiotyk dostałam na 7 dni.

    qm4p206.png

    Nasz największy skarb
    https://www.maluchy.pl/li-68536.png


  • Fedra Autorytet
    Postów: 9361 19563

    Wysłany: 1 lipca 2013, 14:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No właśnie planuje iść w przyszłym tygodniu ale jak jutro będe odbierać wypis to się jeszcze dopytam co z tym usg itd... bo w sumie to się troche poczułam dziwnie zrobili co mieli zrobić i w sumie bez słowa mnie do domu wypuścili gdybym sama się nie zapytała o to co mi akurat do głowy przyszło to pewnie nic bym się nie dowiedziała...

    17.04.2013 - 29.06.2013 - 11 tydz <3
    2015 Nati <3
    2017 Suzi <3
  • Matylda36 Autorytet
    Postów: 1305 1651

    Wysłany: 1 lipca 2013, 14:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja przy obu poronieniach usg miałam kilka razy robione, przed, w trakcie i po. Dodatkowo po pierwszym poronieniu, po tygodniu miałam kontrolne usg, a po drugim kazali mi przyjść do szpitala po dwóch dniach na kontrolę.
    W obu przypadkach dostałam antybiotyki na tydzień.

    Mama najcudowniejszych skarbów :-)
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 1 lipca 2013, 15:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Fedra wrote:
    No właśnie planuje iść w przyszłym tygodniu ale jak jutro będe odbierać wypis to się jeszcze dopytam co z tym usg itd... bo w sumie to się troche poczułam dziwnie zrobili co mieli zrobić i w sumie bez słowa mnie do domu wypuścili gdybym sama się nie zapytała o to co mi akurat do głowy przyszło to pewnie nic bym się nie dowiedziała...


    Nie wierzę Freda tak mi przykro tak Ci kibicowałam :(

    Ja usg miałam robione by potwierdzić obumarcie płodu później po pierwszej @ ale to tylko dla tego że lekarz zobaczył jaka jestem roztargniona i załamana i chciał mi pokazać że wszystko jest ok ze mną. Co do bólu po poronieniu miałam jak Freda identyko a najbardziej gdy miałam się załatwić.

  • mychowe Autorytet
    Postów: 992 965

    Wysłany: 1 lipca 2013, 18:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U mnie bole juz przeszly, te dziwne przy wyproznianiu i oddawaniu moczu.. Ostatnie dwa dni juz tego tak nie odczuwalam. Dzis mialam kontrolne usg dokladnie 12 po poronieniu i sie okazalo, ze sie oczyscilam naturalnie tylko troche krwi zostalo i moze nawet zostac do kolejnej miesiaczki.
    Nawet widzialam swoja macice na ekranie, co za pociecha.

    Teraz tylko czekac na pierwszy okres..

    Ale opowiem Wam cos. Jak rok temu bralam slub,to moj maz powiedzia: Postaramy sie w sierpniu, to dzidzia sie urodzi w maju i bedzie Bykiem tak jak my.
    Mam nadzieje, ze mial na mysli sierpien w tym roku :)

    moniaak lubi tę wiadomość

    ex2bkrhmvrp7aszy.png>
  • moniaak Autorytet
    Postów: 252 111

    Wysłany: 2 lipca 2013, 00:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    heh..żeby to było tak o..pstryk i jest :)hehe ale oby wam wyszedł byczek:)

    mychowe lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 2 lipca 2013, 04:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U mnie poronienie rozpoczęło się 29 czerwca. W piątek po odebraniu wyników bety i progesteronu lekarz podjął decyzję odstawienia wszystkich hormonów i w sobotę wystąpiło krwawienie. NA USG mam przyjść w środę - będzie kontrolować czy sama się oczyszczam (oczyściłam) czy trzeba będzie ingerować (liczę że nie). U mnie od soboty a w zasadzie od piątku mam bóle typowo miesiączkowe. Poza tym czuję się ok (fizycznie), psychicznie mniej ok.
    W pierwszej ciąży gdy zaczęłam krwawić (również w 7 tygodniu) wylądowałam w szpitalu, stwierdzili poronienie w toku, wzięli mnie na stół a potem to już nie pamiętam. Wiem że chyba jeszcze jakiś czas, może kilka godzin spędziłam w szpitalu i mnie wypisali i koniec. Nic nie powiedzieli. Tylko o tym kiedy będą wyniki badań przyczyny poronienia (cholera ma to swoją nazwę ale nie nie pamiętam). Pierwsze poronienie było ponad 9 lat temu.

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 2 lipca 2013, 04:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś

    Moniaaczku kochany a gdzie Ty mi się ukrywasz?
    moniaak wrote:
    heh..żeby to było tak o..pstryk i jest :)hehe ale oby wam wyszedł byczek:)

  • moniaak Autorytet
    Postów: 252 111

    Wysłany: 2 lipca 2013, 15:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    polarmiś wrote:
    Moniaaczku kochany a gdzie Ty mi się ukrywasz?
    nie ukrywam..jestem..tylko bez wykresu..:)dobrze Cie "uslyszec" bo sie zamartwialam..wiadomosci wysylalam..
    eh..chociaz to nie w tym watku chcialam Cie czytac:(..wierze, ze bedzie jeszcze dobrze u Ciebie!!

    polarmiś lubi tę wiadomość

  • mychowe Autorytet
    Postów: 992 965

    Wysłany: 2 lipca 2013, 16:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    polarmiś wrote:
    U mnie poronienie rozpoczęło się 29 czerwca. W piątek po odebraniu wyników bety i progesteronu lekarz podjął decyzję odstawienia wszystkich hormonów i w sobotę wystąpiło krwawienie. NA USG mam przyjść w środę - będzie kontrolować czy sama się oczyszczam (oczyściłam) czy trzeba będzie ingerować (liczę że nie). U mnie od soboty a w zasadzie od piątku mam bóle typowo miesiączkowe. Poza tym czuję się ok (fizycznie), psychicznie mniej ok.
    W pierwszej ciąży gdy zaczęłam krwawić (również w 7 tygodniu) wylądowałam w szpitalu, stwierdzili poronienie w toku, wzięli mnie na stół a potem to już nie pamiętam. Wiem że chyba jeszcze jakiś czas, może kilka godzin spędziłam w szpitalu i mnie wypisali i koniec. Nic nie powiedzieli. Tylko o tym kiedy będą wyniki badań przyczyny poronienia (cholera ma to swoją nazwę ale nie nie pamiętam). Pierwsze poronienie było ponad 9 lat temu.
    Polarmis, tak mi przykro.. Mie wyobrazam sobie przechodzic przez to znowu. Przynajmniej w Polsce robia badania histopatologiczne i wiesz co bylo przyczyna poronienia. Tutaj w UK sie nawet nie kwapia.

    A co do mojego meza,to bylo to smieszne,ale on naprawde myslal, ze to bedzie tak pstryk i juz, zajsc w ciaze w sierpniu i urodzic w maju, bez zadnych komplikacji...

    polarmiś lubi tę wiadomość

    ex2bkrhmvrp7aszy.png>
  • nezumi Autorytet
    Postów: 1815 1858

    Wysłany: 7 lipca 2013, 11:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witam. 5 lipca miałam zabieg łyżeczkowania, brzuch boli mnie do dziś ale tylko przy schylaniu, jak długo siedzę lub stoję. Generalnie jak leżę jest OK. Prawie w ogóle nie krwawiłam, po zabiegu lekko a potem już tylko krew pojawiała się przy podcieraniu a tak to lekkie plamki na wkładce. Położna powiedziała że jest dobrze (bo ja byłam pewna że będę wręcz broczyć krwią i na to byłam też przygotowana). Teraz mam dwa tygodnie leżeć i odpoczywać, oczywiste jest że boli brzuch, ale serce jest rozdarte i krwawi...

    c74bebc6c3.png
    Alicja jest już z nami! <3
    10.08.2014
  • Matylda36 Autorytet
    Postów: 1305 1651

    Wysłany: 7 lipca 2013, 12:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nezumi strasznie mi przykro :-(
    Dbaj o siebie kochana.
    Eh, to nasze skomplikowane życie ...

    Mama najcudowniejszych skarbów :-)
  • nezumi Autorytet
    Postów: 1815 1858

    Wysłany: 7 lipca 2013, 12:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Matylda - leżę, jem owoce, mąż masuje, teściowa spotulniała - więc powinnam szybko wrócić do formy. Trochę się zdenerwowałam po przyściu do domu bo jak chłop sam w domu to syf się "sam" robi. Więc się od razu wzięłam za sprzątanie i teraz trochę żałuje bo to był zbędny wysiłek :/

    c74bebc6c3.png
    Alicja jest już z nami! <3
    10.08.2014
1 2 3
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Kalendarz dni płodnych podczas starania o dziecko

Przeczytaj dlaczego coraz więcej lekarzy zaleca kobietom starającym się o dziecko prowadzenie kalendarza owulacji i obserwację własnego ciała. Kalendarz owulacji - czym jest, na czym to polega i dlaczego podczas starania o dziecko warto wiedzieć coś więcej o swoim cyklu niż czas jego trwania. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Poronienie - stres, obniżony nastrój i depresja po poronieniu.

Poronienie - bolesna strata, często przeżywana w ukryciu, samotności, niezaopiekowana i nienazwana. Dlaczego jest taka trudna? Czy kobieta, która straciła swoje dziecko jeszcze przed przyjściem jego na świat, ma prawo do żałoby? W jaki sposób sobie z nią poradzić? Jak przetrwać? Co zrobić, kiedy pojawi się depresja po poronieniu? Dowiedz się dlaczego warto pozwolić sobie na przeżycie żałoby i gdzie szukać pomocy. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Zagnieżdżenie zarodka - ile dni po stosunku? Jakie mogą być objawy zagnieżdżenia?

Czym jest i kiedy następuje zagnieżdżenie zarodka w macicy, ile dni po stosunku dochodzi do implantacji? Czy zagnieżdżenie zarodka można zaobserwować? Jakie objawy mogą towarzyszyć implantacji? 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego

Projekt OvuFriend: "Opracowanie nowych w skali światowej rozwiązań w obszarze uczenia maszynowego wspierających w planowaniu rodziny i pokonywaniu problemu niepłodności" współfinansowany przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju w ramach programu Inteligentny Rozwój 2014-2020.