Forum Poronienie Jak szybko udalm sie zajść w ciąże po łyzeczkowaniu?
Odpowiedz

Jak szybko udalm sie zajść w ciąże po łyzeczkowaniu?

Oceń ten wątek:
  • juju27 Przyjaciółka
    Postów: 76 37

    Wysłany: 12 lipca 2015, 19:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mrówka zdrówka dla Ciebie i dla maleństwa. A tak wogole to co bedzie chlopak czy dziewczynka ?
    Mnie też dawno nie było, to znaczy czytałam was na bierząco ale nie udzielałam sie.
    Zabka co u Ciebie?, widze że też sie nie odzywasz.
    U mnie wszystko ok. Jestem już w 18 tyg i będe miała syna :)

    żabka04 lubi tę wiadomość

  • Eva0208 Znajoma
    Postów: 26 26

    Wysłany: 12 lipca 2015, 20:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Juju gratuluję! Mrówka wszystkiego dobrego dla Was;)

    Eva0208
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 13 lipca 2015, 07:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witajcie.
    Podczytuje was :)
    Mrówka zdrówka dla was i szybkiego rozwiązania życzę :)
    Gratulacje juju :) Macie już imię dla synka???? Jak samopoczucie? Cieszę się z tobą że brniesz do przodu. Suuuuuuper!!!!
    Co u mnie?
    Wyłączyłam się, odłączyłam się od towarzystwa gdzie są kobiety ciężarne (wśród znajomych ciężarne i rodzące), maleństw w wózkach itp. Bardzo przepraszam jeśli kogoś uraziłam na forum ale jest mi po prostu ciężko. Miewam wahania nastroju.
    Wiem że się uda niedługo czy kiedyś tam ale na chwile obecna gdzie się pojawię to widzę kobiety ciężarne lub noworodki. Oczywiście cieszę się razem z wami i również smucę.
    Szukam pracy nadal i jest bardzo ciężko. Zastanawiam się również czy nie wrócić do tej pracy na jakiś czas gdy czegoś nie znajdę. Burza myśli :) :)
    eva, marcepanek GRATULUJĘ :)
    robaczek jak tam u ciebie?????
    Agnieszka jak idą postępy :):) ????????

  • marcepanek Przyjaciółka
    Postów: 62 34

    Wysłany: 13 lipca 2015, 08:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Żabka doskonale Cie rozumiem. Niestety po takich przeżyciach jak nas spotkały nie jest łatwo. Ciąża to jest chyba jedyna "chwila"w życiu kiedy chciała bym żeby czas leciał szybciej. Ale niestety tak się nie da;) na każdą z nas przyjdzie ten czas kiedy weźmiemy w ramiona nasze dzieciątko i musimy na to niestety cierpliwie czekać;).Przysyłam Tobie Żabko fluidy ciążowe:)

    Eva0208 lubi tę wiadomość

  • Eva0208 Znajoma
    Postów: 26 26

    Wysłany: 13 lipca 2015, 10:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Marcepanek zgadzam się z Tobą! Też bym chciała żeby te dni leciały szybciej... ale wiem, że będzie dobrze. W końcu czuwają nad nami nasze aniołki;)

    Eva0208
  • Mrowka31 Koleżanka
    Postów: 55 56

    Wysłany: 13 lipca 2015, 14:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzięki dziewczyny :)
    Juju też synek będzie - Kacperek :) chociaż każdy mi wmawiał i co poniektórzy dalej mi wmawiają, że dziewczynka, a ja swoje na usg widziałam, klejnoty jak trzeba :D a ja dalej męczę się ze skurczami, w sumie to mam już dość, i bólu pleców i brzucha i wszystkiego, a tu mi się nie rozkręca na dobre...buuuu....
    Żabka, ale ja się Tobie wogóle nie dziwię, że masz takie myślenie, że smutno Tobie jak ktoś w ciaży, czy urodził. Pamiętam ten okres między poronieniem, a zaciązeniem - złość na świat, ze innym się udaje, a nam nie... że matki wyrzucają dzieci, czy zabijają, a my tak bardzo chcemy mieć drugie... ale trzymam za Was mocno kciuki, zebyście i Wy cieszyły się jak najszybciej swoimi maleństwami :*

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 13 lipca 2015, 14:44

  • juju27 Przyjaciółka
    Postów: 76 37

    Wysłany: 13 lipca 2015, 19:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A my będziemy mieli Wojtusia.
    Ja tak nastawiona byłam na dziewczynke ale szybko wybraliśmy imie i jakoś tak lepiej mi sie zrobilo że jest nasz Wojtuś. W domu mi powtarzali ze napewno corka i wogole te wszytskie przesady bo np na poczatku nie jadałam miesa, cały czas ciagnie mnie na słodkie no i masa pryszczy a tu psikus jest chłopak :)
    Zabka doskonale rozumiem co czujesz, dla mnie po poronieniu widok kobiety w ciazy był bardzo bolesny ale najlepszym lekarstwem było szybkie zajscie w ciaze.

  • marcepanek Przyjaciółka
    Postów: 62 34

    Wysłany: 13 lipca 2015, 20:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Każda moja koleżanka która zajdzie w ciążę po prostu w niej jest. I dla niej to oczywiste ze ciaza jest i ze wszystko bedzie dobrze. Na kazde kolejne usg idzie z radością ze zobacze dzidzie. Jak ja bardzo zazdroszczę takiego myślenia. A nie ciągły strach,obawa i niepewność. :(.

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 13 lipca 2015, 20:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziękuję dziewczyny za podtrzymanie na duchu :)
    Pozostaje wiara i nadzieja......Ahhhh szkoda że to czasami pod górkę idzie.
    Mam co dziennie jakieś napady płaczu i humorków :( Czuję się do d....y.
    Odebrałam dziś kolejne L4. Jakoś lepiej mi w domu a jak pomyślę o tej pracy to mi flaki przewraca. Nawet na L4 nie dadzą mi żyć! Niestety lekarz kręci nosem na dawanie kolejnych L4. Więc chyba mnie w połowie sierpnia czeka powrót no chyba że cud nastanie i pracę inną znajdę. Wybrałam też i tą najgorszą opcję: powrót do pracy totalny olewator (mało realne ale może i możliwe) wezmę wybiorę zaległy urlop i staranka między czasie .
    Szczerze chciałabym już teraz zacząć staranka ale gdzieś coś mnie blokuje a za chwile męża bym molestowała :) Po prostu chyba strach mnie zżera.
    marcepanek dziękuje za fliudy :)
    Aż się boję co to będzie jak będę w ciąży ale jak to pisałam trzeba dziewczyny pozytywnie myśleć bo nasz stres, nerwy do niczego nie są potrzebne maleństwom.

  • Robaczek89 Autorytet
    Postów: 899 486

    Wysłany: 14 lipca 2015, 23:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Juju, gratuleję Wojtusia :)

    Mrówka, jak się trzymasz?

    Żabko, ten czas pomiędzy jest wyjątkowo ciężki, ale trzeba go sobie dać, żeby odreagować. Gdy poczujesz, że to już to wrócicie do starań, a może się uda w nagłym przypływie dobrego humoru? Kto wie!

    U mnie chyba ok, mam nudności, boli mnie głowa, mam zaparcia i bardzo lekko bolą sutki. Ciężko do końca stwierdzić czy to bardziej ciąża czy duphaston. Jutro po pracy mam usg i już odliczam godziny, jeszcze 19.5. Nie wiem do końca czego się spodziewać. Z jednej strony lekarz powiedział, że powinno już być serduszko, więc mam duże nadzieje, z drugiej bardzo się boję, że go nie będzie.

    43kt9vvjbmmercyy.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 15 lipca 2015, 09:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    My byśmy bardzo chcieli już zacząć staranka. Niestety mojemu mężowi też się udzielił strach :-( Tłumaczyłam mu że ten lęk już pozostanie z nami i że musimy mocno wierzyć że się uda.
    Już myślałam czy nie po tulić się do męża i co będzie to będzie :) Tak jak robaczek mówi:).
    Lecz mam obawy ponieważ miałam rozcinany brzuch (tak jak do cesarki )i wycięty jajowód bo nie było co zbierać.
    Nie wiem jak to się ma ciąża do tej rany......
    Lekarz mój mówił na wychodne ze szpitala że za pół roku nie wcześniej. Czytałam na forum że najszybciej to trzy miesiące. Dopiero właśnie skończyłam druga @.
    Szczerze odliczam te pół roku ale myśli biją się może teraz a może nie bo co będzie?....Teraz mam spokój.
    Na dodatek leczę tarczycę bo okazało się że mam hashimoto. Chciałam jakieś badania zrobić (znaleźć winowajce poronienia, bo pozamaciczna okazała się od zapalenia po poronieniu - za szybko wyraził zgodę na starania i takie konsekwencje poniosłam) albo jakieś przyspieszacze brać żeby zwiększyć płodność albo coś na wzmocnienie ale lekarze twierdza że nie trzeba. Ja zaliczam się do tego nieszczęśliwego przypadku. No cóż poradzić chyba są mądrzejsi :)
    robaczek masz rację bardzo ciężki okres na początku myślałam że to strawiłam i będzie ok niestety to przychodzi później. A strach i panika jeszcze większa i na poczekaniu.
    Daj znać jak po wizycie u gin.
    juju i mrówka piękne imiona (ja kiedyś się zastanawiałam jakby był chłopczyk to jakie imię wybierzemy do dzisiaj nie wiem jakie byśmy mu dali hihihi a chcemy chłopczyka oczywiście ma być co będzie aby zdrowe).
    mrówka jeszcze chwila i będziesz kacperka tulić :):)A może już tulisz????

  • marcepanek Przyjaciółka
    Postów: 62 34

    Wysłany: 15 lipca 2015, 09:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Robaczek trzymam kciuki!!! Wiem jak to jest. Ja jak szłam na usg zeby zobaczyć czy jest serduszko miałam uczucie że nie czuje juz nic ,byłam pewna ze mi powiedzą ze nie tym razem a jednak;) ja ide na wizyte jutro i strasznie sie boje że usłyszę to co w poprzedniej ciąży. .:(ale staram sie nastawic pozytywnie bo inaczej na głowę bym dostała. Żabka ja po drugim poronieniu tez w ogóle nie myślałam o staraniach stwierdziłam ze ida wakacje a tu taka niespodzianka. Organizm sam wie kiedy będzie gotowy. A im dłużej się zwleka tym więcej obaw i myśli.

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 15 lipca 2015, 10:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    dzięki marcepanek ale jak tu się przełamać????.........
    nie martw się będzie dobrze bądź pozytywnej myśli :)
    oczywiście dawajcie znać jak tam po wizytach i jak się fasolki mają :)

  • Eva0208 Znajoma
    Postów: 26 26

    Wysłany: 15 lipca 2015, 16:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Żabka będzie dobrze. Ja też nie miałam łatwo uwierz. Ja "dodatkowo" już bardzo długo choruje na cukrzycę. I każdy dzień to wyzwanie ale musi być dobrze. Niby lekarze mówili, że to co się stało wtedy nie ma związku z chorobą, że to natura ale i tak jest we mnie dodatkowy strach. Nie wiem czy Wy wierzycie w Tego na górze. Ale ja wierzę i możecie się śmiać ale pod koniec maja specjalnie pojechaliśmy z mężem do Krakowa po pasek św . Dominika i trzy tygodnie potem zrobiłam test i był pozytywny;) dlatego jeszcze bardziej wierze i mi to pomagało przez te ostatnie miesiące.

    żabka04 lubi tę wiadomość

    Eva0208
  • Kikaaa Przyjaciółka
    Postów: 293 39

    Wysłany: 15 lipca 2015, 17:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    marcepanek wrote:
    Robaczek trzymam kciuki!!! Wiem jak to jest. Ja jak szłam na usg zeby zobaczyć czy jest serduszko miałam uczucie że nie czuje juz nic ,byłam pewna ze mi powiedzą ze nie tym razem a jednak;) ja ide na wizyte jutro i strasznie sie boje że usłyszę to co w poprzedniej ciąży. .:(ale staram sie nastawic pozytywnie bo inaczej na głowę bym dostała. Żabka ja po drugim poronieniu tez w ogóle nie myślałam o staraniach stwierdziłam ze ida wakacje a tu taka niespodzianka. Organizm sam wie kiedy będzie gotowy. A im dłużej się zwleka tym więcej obaw i myśli.

    marcepanek a kiedy i z jakich przyczyn miałaś poronienia? Przyjmujesz jakieś leki teraz?

    ?pokaz=69995759d13fdd9bc.png


    Aniołek 4.03.2014
    Pusty pęcherzyk 11.03.2015
  • Robaczek89 Autorytet
    Postów: 899 486

    Wysłany: 15 lipca 2015, 19:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jest! Zarodek 5,8 mm, akcja serca 116 uderzeń na minutę. :D cudownie

    żabka04 lubi tę wiadomość

    43kt9vvjbmmercyy.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 15 lipca 2015, 19:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    eva chyba faktycznie ten pasek św. Dominika jest jakiś magiczny :) niedawno o nim czytałam przez przypadek pomógł w większości kobiet.
    Powiedz mi a nie można go otrzymać jakość drogą pocztową itp.?
    Robaczku super wieści gratuluję!!! Dużo zdrówka życzę i dbaj o siebie

  • Eva0208 Znajoma
    Postów: 26 26

    Wysłany: 15 lipca 2015, 19:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Robaczek gratuluję! Ja muszę czekać dwa tygodnie na następną wizytę. Najchętniej chodziłabym do lekarza co dzień by wiedzieć, że jest wszystko dobrze.. ;)
    Żabka my byliśmy osobiście, ale też gdzieś na forum czytałam, że komuś wysłali. Na stronie tych mniszek jest adres i telefon. Wydaje mi się,że nie będzie z tym problemu :)

    żabka04 lubi tę wiadomość

    Eva0208
  • marcepanek Przyjaciółka
    Postów: 62 34

    Wysłany: 15 lipca 2015, 21:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Robaczek Gratuluję!!! Ja tez mam pasek św. Dominka:). Nosze go caly czas . W cyklu po tym jak go ubralam sie udało! Trzeba wierzyć:) ja napisalam maila do sióstr i przysłały mi pasek w liscie. Rano mogę wam przysłać link. Moje poronienia: pierwsze 1,5 roku temu po 6 cyklach starań dwa puste jaja płodowe. Później równo po roku ciąża biochemiczna. W następnym cyklu miałam laparoskopie i histeroskopie. 2 tyg po operacji okazało sie ze idąc na nia byłam juz w ciąży. . W 9 tyg na usg juz nie było serca. Lekarz nie powiedział dokładnie ale pewnie to była przyczyna. Jajo albo zostało uszkodzone podczas wlewania kontrastu . Dodatkowo narkoza, silne leki przeciwbólowe. Ja sobie to wzięłam za przyczynę ze tak sie stało . Co do leków to teraz biorę duphaston,luteine,acard i zastrzyki clexane. Jutro wielki dzień. Strasznie chciała bym cieszyć sie jak na wizyte z fasola ale strach jest silniejszy. :(

  • Kikaaa Przyjaciółka
    Postów: 293 39

    Wysłany: 15 lipca 2015, 22:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Marcepanek dziękuje za odpowiedź, nasze historie trochę podobne. Dokładnie tak jest histeroskopia na 100 powoduje poronienie, mi to lekarz powiedział, żebym przed bardzo uważała. Czyli jest coś na rzeczy??? Trzymaj kciuki ja jutro do lekarza przed dniami p. Zobaczymy...

    ?pokaz=69995759d13fdd9bc.png


    Aniołek 4.03.2014
    Pusty pęcherzyk 11.03.2015
‹‹ 31 32 33 34 35 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Pierwsze objawy ciąży - po czym poznać, że możesz być w ciąży

Starając się zajść w ciążę, często nie potrafimy przestać interpretować każdego, nawet najmniejszego ukłucia w jajniku i nie traktować go jako potencjalnego objawu ciąży. Które z objawów mogą faktycznie coś znaczyć i z czym możemy je pomylić? Które z objawów ciążowych na wczesnym etapie ciąży są po prostu rzadko spotykane? Zapoznaj się z listą pierwszych objawów ciążowych!

CZYTAJ WIĘCEJ

14 zasad dobrego odżywiania podczas starania - co i jak jeść, aby szybciej zajść w ciążę

Odpowiednia dieta płodności może nie tylko polepszyć twoje zdrowie i dobre samopoczucie, ale również wspomóc twoją płodność oraz zapewnić zdrowy rozwój twojego dziecka jak już zajdziesz w ciążę. Co zatem oznacza „odpowiednia dieta”? Znajdziesz tutaj 14 wskazówek, które pomogą Ci lepiej zaplanować posiłki.

CZYTAJ WIĘCEJ

Koronawirus a problemy z płodnością - o emocjach w obliczu pandemii

Pandemia koronawirusa szczególnie mocno uderza w pary starające się o dziecko lub zmagające się z niepłodnością. Jak radzić sobie z emocjami w tym trudnym czasie? Na czym skupić swoją energię i uwagę? Jak obecny czas może przysłużyć się płodności? Czy z obecnej sytuacji można wyciągnąć dobrą lekcję? O tym wszystkim opowiada doświadczona psycholog, każdego dnia wspierająca pary w drodze do rodzicielstwa - Justyna Kuczmierowska. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego