🌱 Nowy początek 🌱
-
WIADOMOŚĆ
-
Ja ostatnio mam trochę mniej czasu i nadrabiam wątek.
Zbiorczo gratuluję wszystkich serduszek, rosnących bet, trzymam kciuki za wszystkie kropeczki - niech rosną zdrowo.
Witam też nowe dziewczyny, oby szybko się wszystko ułożyło 🫂
🌈Cień mam nadzieję, że wyniki przyjdą szybko i wszystko już będzie dobrze
🌈Cerva skoro był pik to coś czuję, że nasze cykle się zejdą i mam nadzieję na zbiorową ciążę 😆
Cień, Laurelli lubią tę wiadomość
🌱Starania o pierwsze dziecko od 08.2025🌱
⏸️ 11.2025
💔12.2025 poronienie zatrzymane, łyżeczkowanie
🌈W oczekiwaniu na tęczę po deszczu🌈 -
Cześć dziewczyny,
juz od jakiegoś czasu śledzę wpisy na wątku, ale do tej pory jakoś nie odważyłam się napisać.
Dzisiejszy dzień jednak kompletnie mnie rozbił tak, że poczułam, że muszę się wygadać.
Generalnie rok 2025 był do tej pory najgorszym rokiem w moim życiu - odeszły dwie bliskie osoby, kolejna ciężko zachorowała i do tej pory w sumie nie wiadomo, co będzie dalej. Żeby uciec od czarnych myśli skupiłam się na sporcie i pod koniec roku zawitała nadzieja, że powoli wszystko zacznie się jakoś układać - udało mi się przebiec upragniony maraton a miesiąc później - dwie kreski, po 1cs. Dało mi to trochę wiary i nadziei, ze już będzie dobrze.
Jednak od samego początku ciąży czułam taki wewnętrzny niepokój - ciągłe zdenerwowanie, drażlowość i jak nie ja łapałam wszystki możliwe choroby i infekcje. Czułam się okropnie przemęczona. Święta były męczące, ale mówiłam sobie, że to po listu taki okres, że dużo się dzieje, że to zmęczenie jest normalne. Ale w ostatniej dni roku zaczęło sie plamienie, ktore kolejnego przeszło w krwawienie.
Pojechaliśmy do szpitala, gdzie na izbie przyjęć pielęgniarka bardziej przejmowała sie tym, ze im zabrudzam podłogę...
Bol byl.ogrony a o znieczulenie nie mogłam sie doprosić- bo lekarz musi wypisać, a jego nie ma . I pytania, czemu jestem taka smutna i blada..
Znieczulenie dostałam, kiedy tak na prawdę bylo juz po wszystkim i bol minął. Samo poronienie nastąpiło samoistnie, jednak zostałam skierowana ma zabieg ze względu na 20mm endometrium, jtore pozostało. Nawet nie myslalam, zeby sie sprzeciwić, chciałam mieć to juz po prostu za sobą w ubiegłym roku.
W nowy rok weszłam z nadzieja, moja ginekolog od razu dała zielone światło na ponowne starania i tak od początku lutego zaczęliśmy starania. Po terminie spodziewanej owulacji, mimo, ze testy owulacyjne cały czas były bladei malam taki wewnętrzny spokój i przeczucie,ze sie udalo, nawet wydawało mi sie, ze mam objawy - zaczęło mi sie w głowie kręcić, zmęczenie etc. Testy cały czas białe, ale nadzieja dalej była.
I dziś przyszła miesiączka i okropnie mnie to rozbiło, głównie z tego powodu, że się za bardzo nastawiałam na powodzenie...
Jak to jest u Was? Macie takie same nadzieję w każdym cyklu i jak sobie radzicie z rozczarowaniem ?
Ja wiem, ze niepowodzenie w 1cs to ie tragedia, ze trzeba probowacdalej, ale to, ze jestem juz bliżej 40 niz 30 tęez mnie dodatkowo stresuje...
Nadzieję mam dalej, zwłaszcza, jak czytal ilu z Was sie juz udalo 😊
Przepraszam za ten wywod, ale dziś juz musiałam wyrzucić to z siebie. -
yecikowa wrote:Cześć dziewczyny,
juz od jakiegoś czasu śledzę wpisy na wątku, ale do tej pory jakoś nie odważyłam się napisać.
Dzisiejszy dzień jednak kompletnie mnie rozbił tak, że poczułam, że muszę się wygadać.
Generalnie rok 2025 był do tej pory najgorszym rokiem w moim życiu - odeszły dwie bliskie osoby, kolejna ciężko zachorowała i do tej pory w sumie nie wiadomo, co będzie dalej. Żeby uciec od czarnych myśli skupiłam się na sporcie i pod koniec roku zawitała nadzieja, że powoli wszystko zacznie się jakoś układać - udało mi się przebiec upragniony maraton a miesiąc później - dwie kreski, po 1cs. Dało mi to trochę wiary i nadziei, ze już będzie dobrze.
Jednak od samego początku ciąży czułam taki wewnętrzny niepokój - ciągłe zdenerwowanie, drażlowość i jak nie ja łapałam wszystki możliwe choroby i infekcje. Czułam się okropnie przemęczona. Święta były męczące, ale mówiłam sobie, że to po listu taki okres, że dużo się dzieje, że to zmęczenie jest normalne. Ale w ostatniej dni roku zaczęło sie plamienie, ktore kolejnego przeszło w krwawienie.
Pojechaliśmy do szpitala, gdzie na izbie przyjęć pielęgniarka bardziej przejmowała sie tym, ze im zabrudzam podłogę...
Bol byl.ogrony a o znieczulenie nie mogłam sie doprosić- bo lekarz musi wypisać, a jego nie ma . I pytania, czemu jestem taka smutna i blada..
Znieczulenie dostałam, kiedy tak na prawdę bylo juz po wszystkim i bol minął. Samo poronienie nastąpiło samoistnie, jednak zostałam skierowana ma zabieg ze względu na 20mm endometrium, jtore pozostało. Nawet nie myslalam, zeby sie sprzeciwić, chciałam mieć to juz po prostu za sobą w ubiegłym roku.
W nowy rok weszłam z nadzieja, moja ginekolog od razu dała zielone światło na ponowne starania i tak od początku lutego zaczęliśmy starania. Po terminie spodziewanej owulacji, mimo, ze testy owulacyjne cały czas były bladei malam taki wewnętrzny spokój i przeczucie,ze sie udalo, nawet wydawało mi sie, ze mam objawy - zaczęło mi sie w głowie kręcić, zmęczenie etc. Testy cały czas białe, ale nadzieja dalej była.
I dziś przyszła miesiączka i okropnie mnie to rozbiło, głównie z tego powodu, że się za bardzo nastawiałam na powodzenie...
Jak to jest u Was? Macie takie same nadzieję w każdym cyklu i jak sobie radzicie z rozczarowaniem ?
Ja wiem, ze niepowodzenie w 1cs to ie tragedia, ze trzeba probowacdalej, ale to, ze jestem juz bliżej 40 niz 30 tęez mnie dodatkowo stresuje...
Nadzieję mam dalej, zwłaszcza, jak czytal ilu z Was sie juz udalo 😊
Przepraszam za ten wywod, ale dziś juz musiałam wyrzucić to z siebie.
Witaj. Jesli chodzi o rozczarowanie to ja zwyczajnie daję sobie przestrzeń na smutek i łzy. Nie wolno udawać, że wszytko jest dobrze, bo zbieranie w sobie emocji tylko szkodzi. Pamiętaj, że nie musisz się śmiać i udawać że wszytko jest dobrze. To jest Twoja własna tragedia.
Myślę że każda z nas widząc biel lub @ czuje się rozczarowana i ma pretensje do całego świata. Ja chyba zaczynam do tego przywykać, choć boli za każdym razem.
Ostatnio miałam dość mocny kryzys, pojawiły się somaty. Zaczęłam stosować sanprobi stress (jestem w połowie drugiego opakowania) i czuję się już lepiej.
Jeśli któraś z Was zmaga się też z takimi problemami to polecam spróbować.👩🏼💼’89 👨🏻💻’87
Marzymy o pierwszym bobo ✨
5 cs
06.09.2025 - ⏸️- 10 dpo
08.09 - b-hcg 65 mlU/mL, progesteron 28,1 ng/mL
10.09 - b-hcg 260 mlU/mL, progesteron 28,5 ng/mL
15.09 - b-hcg 1469 mlU/mL progesteron 28,4 ng/mL
22.09 - 5+4 widoczny pęcherzyk ciążowy i żółtkowy
09.10 - 💔
10.10.2025 - poronienie zatrzymane 8/6 tyg. Nasze serca rozpadły się na miliony kawałków 😭💔
12.12.2025 lecimy z nową suplementacją
- Prenacaps multi 1
- Magnez
- Biocardine Omega-3
- Ubiquinol (CoQ10)
- Witamina B12
- Laktoferyna
- powoli kończymy żelazo -
yecikowa wrote:Cześć dziewczyny,
juz od jakiegoś czasu śledzę wpisy na wątku, ale do tej pory jakoś nie odważyłam się napisać.
Dzisiejszy dzień jednak kompletnie mnie rozbił tak, że poczułam, że muszę się wygadać.
Generalnie rok 2025 był do tej pory najgorszym rokiem w moim życiu - odeszły dwie bliskie osoby, kolejna ciężko zachorowała i do tej pory w sumie nie wiadomo, co będzie dalej. Żeby uciec od czarnych myśli skupiłam się na sporcie i pod koniec roku zawitała nadzieja, że powoli wszystko zacznie się jakoś układać - udało mi się przebiec upragniony maraton a miesiąc później - dwie kreski, po 1cs. Dało mi to trochę wiary i nadziei, ze już będzie dobrze.
Jednak od samego początku ciąży czułam taki wewnętrzny niepokój - ciągłe zdenerwowanie, drażlowość i jak nie ja łapałam wszystki możliwe choroby i infekcje. Czułam się okropnie przemęczona. Święta były męczące, ale mówiłam sobie, że to po listu taki okres, że dużo się dzieje, że to zmęczenie jest normalne. Ale w ostatniej dni roku zaczęło sie plamienie, ktore kolejnego przeszło w krwawienie.
Pojechaliśmy do szpitala, gdzie na izbie przyjęć pielęgniarka bardziej przejmowała sie tym, ze im zabrudzam podłogę...
Bol byl.ogrony a o znieczulenie nie mogłam sie doprosić- bo lekarz musi wypisać, a jego nie ma . I pytania, czemu jestem taka smutna i blada..
Znieczulenie dostałam, kiedy tak na prawdę bylo juz po wszystkim i bol minął. Samo poronienie nastąpiło samoistnie, jednak zostałam skierowana ma zabieg ze względu na 20mm endometrium, jtore pozostało. Nawet nie myslalam, zeby sie sprzeciwić, chciałam mieć to juz po prostu za sobą w ubiegłym roku.
W nowy rok weszłam z nadzieja, moja ginekolog od razu dała zielone światło na ponowne starania i tak od początku lutego zaczęliśmy starania. Po terminie spodziewanej owulacji, mimo, ze testy owulacyjne cały czas były bladei malam taki wewnętrzny spokój i przeczucie,ze sie udalo, nawet wydawało mi sie, ze mam objawy - zaczęło mi sie w głowie kręcić, zmęczenie etc. Testy cały czas białe, ale nadzieja dalej była.
I dziś przyszła miesiączka i okropnie mnie to rozbiło, głównie z tego powodu, że się za bardzo nastawiałam na powodzenie...
Jak to jest u Was? Macie takie same nadzieję w każdym cyklu i jak sobie radzicie z rozczarowaniem ?
Ja wiem, ze niepowodzenie w 1cs to ie tragedia, ze trzeba probowacdalej, ale to, ze jestem juz bliżej 40 niz 30 tęez mnie dodatkowo stresuje...
Nadzieję mam dalej, zwłaszcza, jak czytal ilu z Was sie juz udalo 😊
Przepraszam za ten wywod, ale dziś juz musiałam wyrzucić to z siebie.
Współczuję trudnych doświadczeń 😞
W moim przypadku każde kolejne niepowodzenie przebiega lżej. Wiadomo, że jak zobaczę negatywny test to trochę zaboli, ale już nie rozpaczam tak jak za pierwszym razem 🤷🏻♀️ w tym cyklu mogłabym testować już od dzisiaj (10dpo), ale jakoś nie mam parcia i nawet mi się nie chce 😂 wiem, że to dziwnie brzmi (sama jestem zaskoczona), ale tak mam. Bo w sumie co to zmieni, że zrobię test szybciej. Jedynie go pewnie zmarnuje 🤷🏻♀️ W zeszłym cyklu miałam duży entuzjam, wiele nadzieji (silne objawy okołoowulacyjne, które u mnie są sporadycznie) a i tak nic z tego nie wyszło, także w tym cyklu mam totalnie inne nastawienie.
Każda podchodzi do tego tematu indywidualnie. Jedne przeżywają co miesiąc a u innych z każdym kolejnym cyklem „zapał słabnie”. Wydaje mi się, że trzeba też to wszystko sobie poukładać i przetrawić.👩🏻 93 👦🏻 92 👶 22
Mięśniak macicy, PCOS, Pai-1 hetero
💉 Acard, Duphaston
2026r. ⏳
badanie nasienia ✅ chromatyna ✅
07.2025r. - powrót do starań o rodzeństwo 🍀
2cs- 8tc poronienie zatrzymane 6+2 💔 09.2025r.
✨23.08.2022r. F 🩵 🌈
2021r. - 2x 5tc 💔 -
@Olcykowa podziwiam za spokój i trochę go od Ciebie biorę
miałam dziś powtarzać, ale stwierdziłam, że poczekam do piątku/ soboty skoro Tobie tak dobrze idzie
Choć oczywiście w głowie już się godzę z porażką w tym cyklu...
Starania od 2022
🙋🏻♀️ 34
🙋🏻♂️26
Nasienie ✅
Owulacja ✅
Hormony ✅
AMH 2,8 ✅
HSG ✅
Witaminy ✅
Immunologia (nadreaktywność układu odpornościowego)
Kir Bx 3/5
Kariotypy ✅
Niedoczynność tarczycy Euthyrox 88
12.2024 hsg z lipiodolem
02.2025 kwalifikacja in vitro
03.2025 scratching endometrium
04.2025 start stymulacji, protokół krótki
19.04 punkcja (18 pęcherzyków= 10 dojrzałych komórek, 6 poszło do zapłodnienia)
❄️❄️❄️
19.05 scratching endometrium
28.07 USG endometriozy= endometrioza otrzewnowa niewielkie ogniska ❌
08.2025 naturalna ciąża
24.09.2025 6+0 poronienie chybione💔
21.01.2026 histeroskopia ✅ -
Hej, to normalne, że odczuwa się mocniej. Po niepowodzeniu w 1 cs po poronieniu załamałam się, wróciły do mnie wszystkie żale i złamane marzenia związane ze śmiercią dziecka. Musiałam skorzystać z pomocy psychologa co też bardzo polecam.
-
U mnie 10dpo, biało. Przynajmniej mam pewność, ze ovi sie wyplukalo.Hashimoto + GB.
Trombofilia (PAI-1 4G homo, czynnik II protrombiny hetero, obnizone bialko S).
Nadciśnienie, arytmia, hipoglikemia reaktywna.
Atrofia endometrium.
_______________________________________________
Po ponad 2 latach starań:
Moja mała wojowniczka 💜
22.02.2022 (36+2)
_______________________________________________
Druga dzielna dziewczynka ❤️
29.11.2023 (38+4)
_______________________________________________
Nasz aniołeczek 👼
20.07.2024 💔 (18+1) -
Mati czerp ile wlezie 😂😂 sama siebie podziwiam za to podejście 😂
Księgowa szybko ci się wypłukało 🤔
Mati01 lubi tę wiadomość
👩🏻 93 👦🏻 92 👶 22
Mięśniak macicy, PCOS, Pai-1 hetero
💉 Acard, Duphaston
2026r. ⏳
badanie nasienia ✅ chromatyna ✅
07.2025r. - powrót do starań o rodzeństwo 🍀
2cs- 8tc poronienie zatrzymane 6+2 💔 09.2025r.
✨23.08.2022r. F 🩵 🌈
2021r. - 2x 5tc 💔 -
Olcykowa wrote:Mati czerp ile wlezie 😂😂 sama siebie podziwiam za to podejście 😂
Księgowa szybko ci się wypłukało 🤔
Tez jestem zaskoczona. Ale moze to i dobrze?Hashimoto + GB.
Trombofilia (PAI-1 4G homo, czynnik II protrombiny hetero, obnizone bialko S).
Nadciśnienie, arytmia, hipoglikemia reaktywna.
Atrofia endometrium.
_______________________________________________
Po ponad 2 latach starań:
Moja mała wojowniczka 💜
22.02.2022 (36+2)
_______________________________________________
Druga dzielna dziewczynka ❤️
29.11.2023 (38+4)
_______________________________________________
Nasz aniołeczek 👼
20.07.2024 💔 (18+1) -
To jedziemy na jednym wózku @Księgowa @Olcykowa.. afirmuję dla nas 6 kresek 😂

A macie jakieś objawy ? Bo u mnie od 8dpo bóle podbrzusza raz mniejsze raz większe, i wilczy głód ale to wiaodmo ze mogą być efekty progaWiadomość wyedytowana przez autora: 26 lutego, 14:29
Ninia, Księgowa lubią tę wiadomość
Starania od 2022
🙋🏻♀️ 34
🙋🏻♂️26
Nasienie ✅
Owulacja ✅
Hormony ✅
AMH 2,8 ✅
HSG ✅
Witaminy ✅
Immunologia (nadreaktywność układu odpornościowego)
Kir Bx 3/5
Kariotypy ✅
Niedoczynność tarczycy Euthyrox 88
12.2024 hsg z lipiodolem
02.2025 kwalifikacja in vitro
03.2025 scratching endometrium
04.2025 start stymulacji, protokół krótki
19.04 punkcja (18 pęcherzyków= 10 dojrzałych komórek, 6 poszło do zapłodnienia)
❄️❄️❄️
19.05 scratching endometrium
28.07 USG endometriozy= endometrioza otrzewnowa niewielkie ogniska ❌
08.2025 naturalna ciąża
24.09.2025 6+0 poronienie chybione💔
21.01.2026 histeroskopia ✅ -
Mati01 wrote:To jedziemy na jednym wózku @Księgowa @Olcykowa.. afirmuję dla nas 6 kresek 😂

A macie jakieś objawy ? Bo u mnie od 8dpo bóle podbrzusza raz mniejsze raz większe, i wilczy głód ale to wiaodmo ze mogą być efekty proga
Ja ogólnie nie mam objawów poowulacyjnych odkąd biorę dupka. Nie mam bólu/tkliwości piersi itd. W tym cyklu co jakiś czas jedynie mam odczucie kłucia/rozpierania w podbrzuszu ale przez chwilkę i nie jakoś mocno. Z plusów - tylko raz mi krew z nosa leciała (w poprzednim chyba z 4 razy 😵💫)
Także czuję się normalnie jak w każdym cyklu 🤡
Mati01 lubi tę wiadomość
👩🏻 93 👦🏻 92 👶 22
Mięśniak macicy, PCOS, Pai-1 hetero
💉 Acard, Duphaston
2026r. ⏳
badanie nasienia ✅ chromatyna ✅
07.2025r. - powrót do starań o rodzeństwo 🍀
2cs- 8tc poronienie zatrzymane 6+2 💔 09.2025r.
✨23.08.2022r. F 🩵 🌈
2021r. - 2x 5tc 💔 -
Księgowa wrote:Tez jestem zaskoczona. Ale moze to i dobrze?
Wg mnie dobrze bo przynajmniej nie będziesz się zastanawiała czy to ovi czy nie 🙂
Księgowa lubi tę wiadomość
👩🏻 93 👦🏻 92 👶 22
Mięśniak macicy, PCOS, Pai-1 hetero
💉 Acard, Duphaston
2026r. ⏳
badanie nasienia ✅ chromatyna ✅
07.2025r. - powrót do starań o rodzeństwo 🍀
2cs- 8tc poronienie zatrzymane 6+2 💔 09.2025r.
✨23.08.2022r. F 🩵 🌈
2021r. - 2x 5tc 💔 -
@Daisy1 moja lekarka podejrzewa, że to po Grypie typu A, która bardzo ciężko przeszłam i po niej zaczęły mi się plamienia.
Staram się to wyprzeć z pamięci, ale cały czas ma flashbacki z SOR’u.
Ale powiem Wam, że za drugim razem było trochę łatwiej mi, bo już wiedziałam czego się spodziewać. I poszłam do szpitala, gdzie pracuje moja lekarka. Wprawdzie jej nie było, ale opieka była cudowna wtedy i nawet zaproponowano mi konsultację z psychologiem. Żałuję, że wtedy nie skorzystałam.
Teraz tak bardzo się stresuję, bo to nasz 1Cs (zaczęły mi się dni płodne, owulacja wypada w niedzielę najprawdopodobniej) i tak bardzo bym chciała zobaczyć te dwie kreski, ale z drugiej strony boję się, że po trzeciej stracie już się psychicznie nie podniosę.
-
Powiem wam dziewczyny , ze czytam te wszystkie wpisy - ciężko nadrobić to forum dla nowej osoby 🤣.
Ale jak czytam te wszystkie historie to jest tak przerażające jak wiele kobiet sie z tym musi mierzyć.
Ja od swojej lekarki na badaniu kontrolnym usłyszałam słowa, ze obecnie więcej jest poronien niż urodzen...
Chociaz z drugiej strony podobno kolejna ciaza po poronieniu zazwyczaj jest utrzymana - wiadomo nie ma reguły.
Powiedzcie mi czy wy robiłyście jakieś dodatkowe badania po ? Ja od swojej lekarki usłyszałam ze nie muszę bo nie widzi żadnych wskazań. Miałam odczekac 2-3 miesiączki i możemy znowu sie starać . Ale w przyszłym miesiącu kończę 30 lat... i z tej okazji chce porobić sobie trochę więcej ogólnych badan i pomyslalam ze moze na jakies hormony powinnam sie zbadać? Albo jakieś badania genetyczne ?👱♀️30
🧔♂️30
18.12.2025 💔
7tc poronienie samoistne -
@Bialekwiaty96
Mi to też każdy odradzał badania, czy tu za granicą czy w PL ale zrobiłam podstawowe na trombofilie wrodzą, kartiotyp u mnie i u męża, anxa5 to jest odnośnie przepływów w macicy, białko s i c które nie wyszło pewnie przez to że nie miałam 6 tyg odstępu po poronieniu i tak samo trombofili nabytej nie zrobiłam przez ten sam powód - 6 tyg odstępu.
Podstawowe jak morfologia, tsh badam regularnie.
Wyszło mi to co mam w stopce - genotyp homozygotyczne pai 4/4 g czyli większa zdolność do sklejania się płytek krwi które mogą mieć problem na drodze jeśli już jest zakrzep bo się wszystko poskleja. W PL większość lekarzy daje heparynę i acard przy kolejnej ciąży profilaktycznie. Aha i w PL pewnie miałam bym zalecone odrazu po tych 6 tyg tą nabytą trombofilie ale to jest badanie które trzeba powtórzyć też po 3 msc.
Mieszkam za granicą i tu lekarze mają bardziej podejście -natura wie co robi, nie ma potrzeby ingerować po jednym poronieniu.
Po kons z polskim lekarzem biorę acard. Bez heparyny. Była zalecona z PL ale nie tu więc nie miałam możliwości.
Dzisiaj jestem w 10 tyg 🤰🏻🩷 Wierzę w tą magiczną tabletkę, jest odkurzaczem w moim organizmie- sprząta to co on sam nie daje rady. Tu lekarzy nie informuję że to biorę.
Wspominałam o tym przy kons jak byłam przed ciążą tą teraz, to było jedno mówione : „Nie potrzeba, ten wariant genu ma 1/3xpopulacji i donoszą ciążę normalnie”
Ale ja, nie chcę się upewniać czy doniosę czy nie bez tabletek, nie jestem królikiem doświadczalnym. Co z moją psychika?
Tak jak @yecikowa pisze : po kolejnym kolejnym razie, odechciewa się przecież żyć.
I tu chcę dodać bardzo mi przykro @yecikowa co przeżyłaś, przytulam i widzę światełko w tunelu jest nadzieja. Popatrz na ten wątek ile jest już nas brzuszatek 🥰Wiadomość wyedytowana przez autora: 26 lutego, 20:47
yecikowa lubi tę wiadomość
💃🏻 35 ✨
🦋 Niedoczynność tarczycy – leczona
🧬 PAI‑1 4G/4G homo
🧔🏻♂️ 39- zdrowy
📄 Kariotyp OK ✅
🌍 Ciąża i życie za granicą
🍬 first baby
💔👼 Poronienie X.2025 (9/7 tc)
12.01.2026 – ⏸️ + Acard 💊
03.02.2026 - 0,74 cm maluszka i mamy 💖
25.02.2026 -2,6 cm maluszka wszystko dobrze💖
🕊️ Poronienie zabiera marzenie, nie odbiera nadziei ✨🤍

-
Laurelli wrote:@Bialekwiaty96
Mi to też każdy odradzał badania, czy tu za granicą czy w PL ale zrobiłam podstawowe na trombofilie wrodzą, kartiotyp u mnie i u męża, anxa5 to jest odnośnie przepływów w macicy, białko s i c które nie wyszło pewnie przez to że nie miałam 6 tyg odstępu po poronieniu i tak samo trombofili nabytej nie zrobiłam przez ten sam powód - 6 tyg odstępu.
Podstawowe jak morfologia, tsh badam regularnie.
Wyszło mi to co mam w stopce - genotyp homozygotyczne pai 4/4 g czyli większa zdolność do sklejania się płytek krwi które mogą mieć problem na drodze jeśli już jest zakrzep bo się wszystko poskleja. W PL większość lekarzy daje heparynę i acard przy kolejnej ciąży profilaktycznie. Aha i w PL pewnie miałam bym zalecone odrazu po tych 6 tyg tą nabytą trombofilie ale to jest badanie które trzeba powtórzyć też po 3 msc.
Mieszkam za granicą i tu lekarze mają bardziej podejście -natura wie co robi, nie ma potrzeby ingerować po jednym poronieniu.
Po kons z polskim lekarzem biorę acard. Bez heparyny. Była zalecona z PL ale nie tu więc nie miałam możliwości.
Dzisiaj jestem w 10 tyg 🤰🏻🩷 Wierzę w tą magiczną tabletkę, jest odkurzaczem w moim organizmie- sprząta to co on sam nie daje rady. Tu lekarzy nie informuję że to biorę.
Wspominałam o tym przy kons jak byłam przed ciążą tą teraz, to było jedno mówione : „Nie potrzeba, ten wariant genu ma 1/3xpopulacji i donoszą ciążę normalnie”
Ale ja, nie chcę się upewniać czy doniosę czy nie bez tabletek, nie jestem królikiem doświadczalnym. Co z moją psychika?
Tak jak @yecikowa pisze : po kolejnym kolejnym razie, odechciewa się przecież żyć.
I tu chcę dodać bardzo mi przykro @yecikowa co przeżyłaś, przytulam i widzę światełko w tunelu jest nadzieja. Popatrz na ten wątek ile jest już nas brzuszatek 🥰
Dziękuję Ci bardzo za radę co do badań. Moja lekarka właśnie tez nie zalecala bo z tego co zauważyłam- w szpitalu badalo mnie w sumie 3 lekarzy plus moja pani doktor prowadząca- to pierwsze poronienia sa traktowane brzydko mówiąc jako "norma".
A właśnie co do acardu tak samo moja pani doktor powiedziała ze jak zaczniemy sie starać po tych 2-3 cyklach to od razu mam brać acard na wszelki wypadek.
Stąd pytanie od razu na przyszłość w jakiej dawce go bierzesz ? Bo byłam wtedy w takich emocjach ze nie zapytałam o nic więcej i zastanawiam sie czy jak sie uda w najbliższym czasie to od razu zacząć brać zaraz po zrobieniu testu czy wstrzymać sie do wizyty.👱♀️30
🧔♂️30
18.12.2025 💔
7tc poronienie samoistne -
Bialekwiaty96 wrote:Dziękuję Ci bardzo za radę co do badań. Moja lekarka właśnie tez nie zalecala bo z tego co zauważyłam- w szpitalu badalo mnie w sumie 3 lekarzy plus moja pani doktor prowadząca- to pierwsze poronienia sa traktowane brzydko mówiąc jako "norma".
A właśnie co do acardu tak samo moja pani doktor powiedziała ze jak zaczniemy sie starać po tych 2-3 cyklach to od razu mam brać acard na wszelki wypadek.
Stąd pytanie od razu na przyszłość w jakiej dawce go bierzesz ? Bo byłam wtedy w takich emocjach ze nie zapytałam o nic więcej i zastanawiam sie czy jak sie uda w najbliższym czasie to od razu zacząć brać zaraz po zrobieniu testu czy wstrzymać sie do wizyty.
Mi też mówiono że to wada genetyczna zarodka, tak się zdarza i trafiło na Was itp. Mówią do Ciebie rzeczowo, trudno stało się i już, a Ty przeżywasz jedne z najgorszych dni w swoim życiu…
Mi zalecono od owulacji 75mg i jeśli ciąża będzie podtrzymywać do 8 tyg i wtedy zwiększyć do 150mg.
Ja zaczęłam brać 6dpo bo nie miałam jak dostać od owulacji więc musiałam czekać.
I miałam przy tym delikatnie plamienie cappuccino tak na papierze w 11-13 dpo już jak test miałam pozytywny.
I mi doktorka z PL powiedziała że dajemy 75a później zwiększamy żeby nie robić szoku dla organizmu jak to pierwszy raz z acardem i żeby krawień nie było, bo mogą się zdarzac. 75 mg już i tak robi co ma robić. Mówiłam to już kiedyś w sieci na YouTube czy tik toku tej lepszej jego stronie jest mnóstwo filmiku zagranicznych jak bierze się acard profilaktycznie. Mama ginekolog ma o tym post i któraś z Was tu mi też pisała że on jest zalecany bardzo często, zanim ja go brałam właśnie i nie wiedziałam o tym. Teraz po tym co wiem i widzę to za jakiś czas to będzie podstawa w ciąży. Tak myślę.
Wiadomość wyedytowana przez autora: 26 lutego, 22:08
💃🏻 35 ✨
🦋 Niedoczynność tarczycy – leczona
🧬 PAI‑1 4G/4G homo
🧔🏻♂️ 39- zdrowy
📄 Kariotyp OK ✅
🌍 Ciąża i życie za granicą
🍬 first baby
💔👼 Poronienie X.2025 (9/7 tc)
12.01.2026 – ⏸️ + Acard 💊
03.02.2026 - 0,74 cm maluszka i mamy 💖
25.02.2026 -2,6 cm maluszka wszystko dobrze💖
🕊️ Poronienie zabiera marzenie, nie odbiera nadziei ✨🤍

-
Ja tez mysle, ze 75mg na start to jest dobre rozwiązanie.Hashimoto + GB.
Trombofilia (PAI-1 4G homo, czynnik II protrombiny hetero, obnizone bialko S).
Nadciśnienie, arytmia, hipoglikemia reaktywna.
Atrofia endometrium.
_______________________________________________
Po ponad 2 latach starań:
Moja mała wojowniczka 💜
22.02.2022 (36+2)
_______________________________________________
Druga dzielna dziewczynka ❤️
29.11.2023 (38+4)
_______________________________________________
Nasz aniołeczek 👼
20.07.2024 💔 (18+1) -
U mnie 12dpo i biało… trzymam kciuki @Ksiegowa @Olcykowa ✊🏼Starania od 2022
🙋🏻♀️ 34
🙋🏻♂️26
Nasienie ✅
Owulacja ✅
Hormony ✅
AMH 2,8 ✅
HSG ✅
Witaminy ✅
Immunologia (nadreaktywność układu odpornościowego)
Kir Bx 3/5
Kariotypy ✅
Niedoczynność tarczycy Euthyrox 88
12.2024 hsg z lipiodolem
02.2025 kwalifikacja in vitro
03.2025 scratching endometrium
04.2025 start stymulacji, protokół krótki
19.04 punkcja (18 pęcherzyków= 10 dojrzałych komórek, 6 poszło do zapłodnienia)
❄️❄️❄️
19.05 scratching endometrium
28.07 USG endometriozy= endometrioza otrzewnowa niewielkie ogniska ❌
08.2025 naturalna ciąża
24.09.2025 6+0 poronienie chybione💔
21.01.2026 histeroskopia ✅ -
Laurelli wrote:Tak jak @yecikowa pisze : po kolejnym kolejnym razie, odechciewa się przecież żyć.
I tu chcę dodać bardzo mi przykro @yecikowa co przeżyłaś, przytulam i widzę światełko w tunelu jest nadzieja. Popatrz na ten wątek ile jest już nas brzuszatek 🥰
Dziekuje i tak, każde wasze dwie kreseczki dają nadzieję☺️






