🌱 Nowy początek 🌱
-
WIADOMOŚĆ
-
Cerva wrote:🌿Dudu myślami z Tobą ✊
🌿Kajakowa zgadzam się z tym co Rafiki napisała. Niestety takie rzeczy mogą się utrzymywać. Możesz sprawdzić kontrolnie betę w odstępie dwóch dni czy spada. Jeśli pojawiłaby się gorączka, brzydki zapach to na SOR. Na ten moment inne badania o niczym Ci nie powiedzą, bo będą rozjechane. Musisz dać organizmowi wrócić do normy. 😟
Ja poszłam dziś na kontrolę do Luxmedu do ginekologa do którego chodzę tak normalnie, poza ciążą. Mocno mnie uspokoił. Zrobił badanie dopochwowe i dowiedzieliśmy się skąd te rozbieżne opisy z dwóch badań. Mam łożysko dwupłatowe. Główne na przedniej ścianie, wysoko położone i mały dodatkowy płat na tylnej. Nisko, ale nie przykrywa ujścia szyjki. Jest 19,5mm odsunięte więc praktycznie na granicy bezpieczeństwa do porodu SN. Z biegiem ciąży powinno się jeszcze nawet trochę odsunąć. Mam nadzieję, że za dwa tygodnie tylko dostanę potwierdzenie tej informacji ale widziałam dziś obraz USG i dokładnie mi wszystko pokazywał jak mierzy. 🥹 dziękuję za kciuki
Ale ja jestem już miesiąc po poronieniu…
Które swoją drogą też było tragiczne, odchodziłam od zmysłów od bólu. W ciągu ostatnich dwóch miesięcy krwawie ponad 30 dni łącznie…Wiadomość wyedytowana przez autora: Dzisiaj, 19:55
-
Kajakowa9 wrote:Ale ja jestem już miesiąc po poronieniu…
Które swoją drogą też było tragiczne, odchodziłam od zmysłów od bólu. W ciągu ostatnich dwóch miesięcy krwawie ponad 30 dni łącznie…
Ale to cały czas takie mocne krwawienie jak podczas miesiączki? Mój cykl po poronieniu trwał 48 dni i w trakcie co chwilę występowały plamienia, krwawienia. -
Już wracam z info, niedawno weszłam do domu 🥵
GS: 0,98
GA: 5w5d
Widać początki pęcherzyka żółtkowego takie ryski.
Z OM 5+2 ale miałam wcześniej owulację o 3 dni więc by się coś zgadzało. Kolejna wizyta za 2 tygodnie - czy wytrzymam? Nie wiem 😱😅
Jest we mnie radość pod dużą przykrywką lęku 🫠
Dostałam cyclogest na 0 zł - nie było problemu 🙆♀️
Cerva, Mq1991, nadzieja09, yecikowa lubią tę wiadomość
👩❤️💋👨 29 starania od końca 24
08.24 histeroskopia✅
1-03.25 9/12tc💔 11.25, 03.26💔 CB
💃MTHFR,PAI: hetero, KIR AA 📌accofil
🆘11.25 POI🥺 LH/FSH < 1
PRG 7 dpo ✅
OGTT + hormony ✅, DHEAS ⬇️
MUCH, APS, b.C/S, ANA, celiakia (geny), pasożyty ✅
CD138 ✨✅
💊 Euthyrox,D3, metf.,Q10, NAC, melat.,omega, Mg, Oeparol, Acard
🕺 🧪 ✅ ale morf. 2% 🙁
hormony - dolna granica
✨⏳
17.07.26🤞⏸️ beta 🚀
30.07 🔍 5w5d, GS 0,98 ✅
06.08 🔍⌛️ -
Cerva wrote:Ale to cały czas takie mocne krwawienie jak podczas miesiączki? Mój cykl po poronieniu trwał 48 dni i w trakcie co chwilę występowały plamienia, krwawienia.
W niektórych dniach było dużo więcej niż podczas miesiączki.
Ze trzy dni były tak obfite, że nie wyrabiałam z podpaskami, jak zdejmowałam majtki w toaletce to wszystko było dookoła brudne bo rozpryskiwało się… poza tymi dniami jak okres. -
Kajakowa9 wrote:W niektórych dniach było dużo więcej niż podczas miesiączki.
Ze trzy dni były tak obfite, że nie wyrabiałam z podpaskami, jak zdejmowałam majtki w toaletce to wszystko było dookoła brudne bo rozpryskiwało się… poza tymi dniami jak okres.
A co lekarze mówili po USG? Dużo jeszcze do oczyszczenia? Tak jak pisałam, ja bym zrobiła betę dwa razy żeby sprawdzić czy na pewno spada. Poza tym jeśli coś Cię bardzo niepokoi to na SOR. Inne badania nic nie powiedzą.
🌿Dudu no to maluch na miejscu. 🙂 nie puszczam kciuków
Dudu13 lubi tę wiadomość
-
Ja bym się serio wybrała na izbę przyjęć gin-poł. A tak jak @Cerva pytala- sprawdziłaś czy beta się wyzerowała?Kajakowa9 wrote:W niektórych dniach było dużo więcej niż podczas miesiączki.
Ze trzy dni były tak obfite, że nie wyrabiałam z podpaskami, jak zdejmowałam majtki w toaletce to wszystko było dookoła brudne bo rozpryskiwało się… poza tymi dniami jak okres.👱♀️ 34l👦🏻36l
Starania od 08.2020, CP 💔 w 2022, Klinika leczenia niepłodności (Ovum Lublin) od 10.2023, 4 x stymulacja owulacji, 3 x IUI, 2x histeroskopia
2025 I IVF
-25.01 stymulacja (Ovaleap, Cetrotide, Gonapeptyl)
-10.02 punkcja, 5 x ❄️
-08.03/08.04 I i II FET❌️
-08.05 III FET poronienie 21dpt💔
-17.07 IV FET❌️
-08-12.2025 leczenie immunologiczne
-20.12 V FET CB💔
2026 II IVF
-10.01 stymulacja (Ovaleap, Cetrotide, Gonapeptyl)
-22.01 punkcja, 6 x ❄️
-12.02 VI FET (Estrofem, Besins, Cyclogest, Prolutex, Accofil, Encorton, Acard, Neoparin, Prograf) poronienie 20dpt💔
-30.06 VII FET (Estrofem, Besins, Cyclogest, Prolutex, Accofil, Hydroxychloroquine) CB💔
4 x ❄️ na zimowisku -
Cerva wrote:A co lekarze mówili po USG? Dużo jeszcze do oczyszczenia? Tak jak pisałam, ja bym zrobiła betę dwa razy żeby sprawdzić czy na pewno spada. Poza tym jeśli coś Cię bardzo niepokoi to na SOR. Inne badania nic nie powiedzą.
🌿Dudu no to maluch na miejscu. 🙂 nie puszczam kciuków
Ponoć już nic nie zostało. Mam bardzo osłabiony organizm, tym bym się chciała przede wszystkim zająć. Ale chyba jestem zmuszona zrobić to na własną rękę.
Plus bóle. Nie byłabym zdziwiona gdybym miała infekcję. Z drugiej strony ciągłe zaparcia, wzdęcia - to pojawiło się chwilę przed poronieniem, kiedy płód był już martwy.
Nie wiem… smutne jest to, że zgłaszają się do lekarza z konkretnymi objawami jestem odsyłana z niczym. -
Ja też bym się zgłosiła na izbę przyjęć. Jak jest porządna to zrobią ci betę, morfologię i podstawowe badania na miejscu. Nie wiem skąd pochodzisz, ale mi na IP w szpitalu południowym w Warszawie robili serię badań jak zgłaszałam się na izbę przyjęć i wszystko naprawdę szło sprawnie. Może wpadłaś w jakąś anemię, bo tyle dni krwawić to nie jest wcale tak trudno.Kajakowa9 wrote:Nie, żadnych badań nie miałam zaleconych… tylko usg miałam robione.Starania od 09.2024
👼🏼👼🏼👼🏼👼🏼 👼🏼
12.24 5+5, 04.25 cb, 05.25 cb, 10.25 cb, 05.26 7+2 puste jajo
💁♀️98’, 🤵♂️93’
❌kariotyp żeński zrównoważony z translokacją wzajemną (6;12), KIR Bx (2DS2) + mąż c2c2, podwyższone CD3/CD56 w endometrium, dodatnie CD138 (wyleczone), podejrzenie APS (dodatnie przeciwciała IgM p. beta-2-glikoproteinie), hashimoto (hormony w normie), morfologia nasienia 1% (poprawiona na 4%)
08.26 -> powrót do starań 🤞 -
No nic, dziewczyny dziękuję wam za rady. Będę musiała robić badania na własną rękę co jest tak bardzo niesprawiedliwe, płacę na nfz i prywatne ubezpieczenie, które wiele z nich obejmuje. Dramat.
Trzymam za was kciuki. Jednocześnie podziwiam jak to znosicie i to wielokrotnie. Ja bym nie dała rady, koszmar i mordęga. Nic nie jest tego warte ani nic nie wynagrodzi czegoś takiego.
Los kobiety jest smutny… 😞
Pod koniec roku mam zabieg i już będę mieć dożywotni spokój i bezpieczeństwo i w sumie nie mogę się doczekać tego dnia - oby rekonwalescencja była dla mnie lekka.
Jesteście wielkie. Wszystkie ❤️🩹 -






